mamand polecam artykuł 11.05.09, 13:08 polecam pod rozwagę interia360.pl/artykul/kraina-humanistow,15636 Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 13:50 podalas jak najgorszy przyklad, napisane przez umysl scisly, ktory g... wie o dyskalkulii.Wybacz moj syn jesli nie bedzie umial matematyki nie bedzie humanista, bedzie nim tylko wtedy gdy jego poziom wiedzy z nauk humanistyczynach bedzie b.duzy a nie przecietny, tzn. bedzie potrafil to co trzeba, by przebrnac do nastepnej klasy.Jesli bedzie dobry z wf to bedzie dla mnie spotowcem, jesli dobry wylacznie z historii to nie bede go nazywac humanista tylko historykiem.Humanista nie staje sie czlowiek, ktory nie umie matematyki jak to sadzi ten idiota, ktory ten artykul napisal, tylko ten ktory jest zdolny z tych przedmiotow.Nie znam zadnego rodzica, ktory twierdzi, ze jesli dziecko uczy sie gorzej z matematyki to jest humanista. Dyskalkulia nie jest zadnym opoznieniem w rozwoju, a teoria, ze nauczyciel nie poswiecil zbyt duzo czasu na dobre nakierowanie ucznia jest smiechu warta.Mialam indywidualne lekcje plus korepetycje.Okolo 4-6godzin dziennie przeznaczonych tylko na matematyke, bo wtedy jeszcze nikt nie wpadl na to, ze jestem dyskalkulikiem. Efektow nauki matematyki nie bylo, a zdalam z klasy do klasy, bo wszyscy wiedzieli ile czasu poswiecam na przyswojenie tej wiedzy, a nie dlatego, ze cos potrafilam. Zaswiadczenie o dyskalkulii po paru testach w przychodni bylo czystym wybawieniem, wreszcie moglam skupic sie na przedmiotach ktore mnie interesowaly, a ktore z racji tak duzego natloku godzin matematyki musialy zejsc na dalszy plan.Moje dziecko nie bedzie przez taka mordege przechodzic tylko dlatego, ze ludzie maja chore ambicje, ze wszyscy musza umiec matematyke i przedmioty pokrewne. Twierdzenie w ostatnim zdaniu, ze ludzie o umyslach scislych tak dobrze sobie w zyciu radza jest zupelnym absurdem.Kiedys byl program o bezdomnym nauczycielu matematyki, no faktycznie swietnie on sobie w zyciu radzi albo moja mama, przeciez w szkole sa tez matemtycy, czemuz wiec ona zostala dyrektorem, powinna zostac osoba o umysle scislym, bo oni sobie lepiej radza. Kolega po studiach z fizyki, jest zwyklym nauczycielem, za parenascie lat moze sie czegos dorobi, ja w tym samym wieku mam juz wykupione przeze mnie, z mojej pracy mieszkanie w Polsce. To, ze inzynier zarabia wiecej niz polonista, nie jest wyznacznikiem, lepszego radzenia sobie w zyciu. Dlatego, ze nie jestem umyslem scislym powinnam teraz na zmywaku stac czyz nie? bzdury a nie artykul Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 14:14 ale ja sporo wiem o dyskalkulii i o dysleksji, naprawdę, nie musisz się denerwować mam zdiagnozowaną dysleksję i przez 4 lata liceum, 2x w tygodniu chodziłam na zajęcia usprawniające prace mojemu mózgu, uczyłam się na pamięć słów z "trudnościami" itp. na koniec dostałam "papierek" dzięki któremu dostałam 3 z pisemnego polskiego (zaświadczenie gwarantuje ci zdanie matury, nie jest prawdą, że ocenia sie pracę pisemną nie zwracając uwagi na orty), ciągle zdarza mi się robić błędy, ale jako człowiek ambity uparcie z nimi walczę i korzystam ze słownika ortograficznego moja młodsza siostra ma zdiagnozowaną dyskalkulię, doskonale pamiętam jak wyła nad zeszytem od matmy, ale jakoś dała redę, zdała maturę, studiuje na akademii rolniczej, do tej pory 8*7 mnoży na kalkulatorze, ale wie jak policzyć ile będzie potrzeba płytek na podłogę w łazience i jak policzyć cenę netto mając podaną cenę brutto zdiagnozowanie -dys to nie stempelek na czole "ja tego nie pojmuję i odwalcie się ode mnie" to raczej kopniak w tyłek "będziesz musiał pracować 2x bardziej" Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 14:49 o tak kopniak w tylek to ja dostalam bez tego papierka gdy caly moj swiat musial sie krecic wokol matemtyki, siedzialam nad matematyka godzinami, ktore zamienily sie w lata, niczego nie pojmujac i bezsilnie placzac w zeszyt,korepetytorzy i nauczyciele dodatowi zmieniali sie ciagle, ale efektow nie bylo.Kazda lekcja matematyki tobyl atak paniki.Kazdy sprawdzian konczyl sie tylko jedna ocena.Sa rozne stopnie dyskalkulii u niektorych objawia sie ona w mniejszym stopniu lub w wiekszym.Ja nie potrafie policzyć ile będzie potrzeba płytek na podłogę w łazience i jak policzyć cenę netto mając podaną cenę brutto. po prostu nie potrafie. Nic nie daly godziny nad ksiazkami, nigdy nie nauczylam sie matematyki.Nie pojmuje jej. chce oszczedzic mojemu synowi, jesli bedzie dyskalkulikiem tego stresu i calej otoczki.Niech zajmie sie tym co mu wychodzi najlepiej, bede rozwijac jego pasje i akceptowac jego slabosci i wymagam, by nauczyciele tez to robili. Jesli nie nauczy sie jezyka polskiego, bo jest on bardzo trudny i nie bedzie mial z nimwiele do czynienia to wszem bede ubolewac, ale nie bede czuc, ze zle spelnilam misje. ja chce szczesliwe dziecko, ktore do szkoly bedzie chodzic z usmiechem i nie bedzie ponizane za cos czego nie potrafi nie z wlasnej winy. Problemem dyskalkulikow sa czesto nauczyciele, ktorzy albo nie potrafia pojac co to dyskalkulia, albo twierdza, ze wszystkie te dys. to sa po prostu usprawiedliwienia dla leniwych, ktorzy cwanie sobie je zalatwili. mysle, ze ludzie z dysleksja maja gorzej, bo o ile dyskalkulicy moga tak pokierowac swoim zyciem, by matematyke zepchnac gdzies na jego krance i tak jak u mnie bedzie ona zupelnie nie wazna.To dyslektycy musza sie z tym zmagac na codzien, gdyz musza pisac podania, notatki itd. itp. a to jest bardzo powiem ''upierdliwe''. Moj matematyk kiedys powiedzial: obym juz Twoich dzieci nie uczyl, bo nerwicy dostane Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 14:57 Ja nie potrafie policzyć ile będzie potrzeba płytek na podłogę w > łazience i jak policzyć cenę netto mając podaną cenę brutto. po prostu nie > potrafie. ale tu nie chodzi o to, czy ty umiesz to policzyć, ale czy ty znasz mechanizm taki obliczeń (tego można nauczyć się na pamięć), a żeby obliczyć cenę netto wystarczy tylko podstawić do wzoru i do przekształcić (a z tego co przeczytałam, to powinnaś umieć zrobić) Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 15:02 nie, wszystkie wzory zapomnialam wraz z ukonczeniem szkoly sredniej.Spalilam wszystkie ksiazyki i zeszyty i wiecej wzorow juz nie uzywalam.pewnie gdybym teraz siegnela do ksiazek to podstwilabym wszystko z powidzeniem, ale na tym by sie skonczylo Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 16:40 > nie, wszystkie wzory zapomnialam wraz z ukonczeniem szkoly sredniej a to już naprawdę nie ma się czym chwalić i tym się chyba różnimy - ja znam zasady ortografii, oczywiście zdarza mi się napisać "nieustający" deszcz razem, chociaż wiem, że nie z imiesłowami odczasownikowymi pisze sie oddzielnie, bo dyslektyk który nie zna zasad ortografii, to taki dyslektyk jak z koziej d....... wentylator, a co można powiedzieć o dyskalkumiku który nie zna podstaw matematyki? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: polecam artykuł 11.05.09, 17:27 > ja znam zasady ortografii, oczywiście > zdarza mi się napisać "nieustający" deszcz razem, chociaż > wiem, że nie z imiesłowami odczasownikowymi pisze sie > oddzielnie, bo dyslektyk który nie zna zasad ortografii, to taki > dyslektyk jak z koziej d....... wentylator Te zasady się zmieniły 12 lat temu i "nieustający" jest poprawną formą. so.pwn.pl/zasady.php?id=629516 Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 17:44 wybacz, ale dyslektyk, musi zanc podstawy, bo pismem posluguje sie kazdego dnia, natomiast dyskalkulik z wzorami wiecej do czynienia nie ma i nie sa mu do szczescia potrzebne.Tym to sie rozni. Dyslektyk, ktory zapomni, bedzie ''nieczytaty, niepisaty'' a dyskalkulik, bedzie sobie zyl jak i wczesniej. Myslisz, ze na co ja sie tych wzorow uczylam, by je wykorzystywac i tak nie umialabym, ja ich sie nauczylam by zdac, z chwila ukonczenia szkoly staly sie dla mnie zbedne do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 17:52 odnosnie zasad ortograficznych, tych sie nigdy nie uczylam, czytam duzo ksiazek i zapamietuje pisownie wyrazow. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: polecam artykuł 11.05.09, 17:59 To do jakiej szkoły chodziłaś? Mój pierwszak już się uczy zasad ortograficznych. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 18:15 no widzisz mi polonisci odpuszczali zasady, bo nie robilam bledow.Osobiscie zanm czlowieka co zasady gramytyki zna, a robi bledy gramatyczne.Zdaje sie, ze liczy sie czy ktos potrafi pisac bez robienia bledow, a nie to czy zna wszystkie zasady na pamiec. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: polecam artykuł 11.05.09, 18:34 Zasady ortografii i matematyki to podstawa nauki ortografii. Jak się ich nauczysz i stosujesz, to nie musisz ich recytować z pamięci. No ale ok, zasad matematyki nie znasz, a masz dyskalkulię Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: polecam artykuł 11.05.09, 18:35 e_r_i_n napisała: > Zasady ortografii i matematyki to podstawa nauki ortografii. Gramatyki miało być, oczywiście, nie matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 18:46 zasady matematyki znalam, by zdac, teraz mi juz sa zbedne.Mi nikt nie kazal tych zasad stosowac, tylko sie wyuczyc, a wiec sie ich wyuczylam, po skonczeniu szkoly rozkosznie zapomnialam.Na co mi one? Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:07 czyli osoba która nie umie liczyć ma dyskalkumię a osoba która zna zasady ortograficzne, ale dalej robi błędy to niemota tak? Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:13 czyli osoba która nie umie liczyć ma dyskalkumię dyskalkulie jesli cos jesli robi je, bo po prostu uwaza, ze to wszystko jedno to niemota, jesli robi je bo jest dyslektykiem to dysfunkcja, to tyczy sie tez dyskalkuli Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:42 > dyskalkulie jesli cos wolno mi mam, na to papier ;p > jesli robi je, bo po prostu uwaza, ze to wszystko jedno to niemota, jesli robi > je bo jest dyslektykiem to dysfunkcja, to tyczy sie tez dyskalkuli a twój znajomy od gramatyki to niemota, czy ma dysleksję? bo nie za bardzo wiem, co ten przykład ma ilustrować Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:56 niemota, dysleksji to on nie ma na pewno, po prostu nauczyl sie i nie chce mu sie stosowac Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:09 Zdaje sie, ze liczy > sie czy ktos potrafi pisac bez robienia bledow, a nie to czy zna wszystkie > zasady na pamiec. to troche źle ci się zdaje Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:14 tak, a czemu?...ja nie znam zasad, tylko pamietam jak sie pisuje wyrazy, starcza, widzisz bym strzelala byka za bykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:38 no i co w tym dziwnego? tak ma większość społeczeństwa - ta bez dys osoby z dys muszą poświęcić trochę więcej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 19:58 nie rozumiem twojej wypowiedzi, jak to sie niby ma do dyskalkulii zaawansowanej? chcesz miw mowic, ze ktos kto nie umie liczyc nagle sie nauczy? dysleksja i i dyskalkulia to dwa rozne dys. nie mozna ich przyrownywac. Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:22 > nie rozumiem twojej wypowiedzi, jak to sie niby ma do dyskalkulii zaawansowanej > ? ależ oczywiście, że jest, dysleksja zaawansowana również > chcesz miw mowic, ze ktos kto nie umie liczyc nagle sie nauczy? dysleksja i Może nie rozwiąże równania Einsteina, ale zasad, definicji i wzorów jest się w stanie nauczyć, mało tego, uważam nawet, że jest w stanie posługiwać się kalkulatorem > dyskalkulia to dwa rożne dys. nie można ich przyrównywać. a tak, już zdążyłam się zorientować, że dyskalkulia to korona dysfunkcji, cała reszta to ściema Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:42 Może nie rozwiąże równania Einsteina, ale zasad, definicji i wzorów > jest się w stanie nauczyć, > mało tego, uważam nawet, że jest w stanie posługiwać się kalkulatorem a to na maturze mozna sie kalkulatorem poslugiwac? matura jest z obliczen,a nie z definicji i wzorow wybacz ale dyslektyzm zaawnasowany nie pozwala na ukonczenie szkoly sreniej, bo niestety bez pisania i czytania wszelkie inne przedmioty sa nie do przebrniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:46 > a to na maturze mozna sie kalkulatorem poslugiwac? Owszem, można. > wybacz ale dyslektyzm zaawnasowany nie pozwala na ukonczenie szkoly sreniej, Hm, czy to nie Ty się oburzałaś, że dyskalkulików odsyła się do zawodówek? Znam dyslektyczkę ciężką, skończyła trzy kierunki i pisze doktorat. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:52 ha ciekawe jakim cudem osoba o dyslektyzmie ciezkim, czyli nie bedaca w stanie nauczyc sie czytac ani pisac na wyzej niz dennym poziomie moze ukonczyc jakiekolwiek tudia.Spytaj sie gdzie papierek sobie zalatwila Tak oburzam sie bo dyskalkulik potrafi i czytac i pisac i moze sie wykazac w innych dziedzinach niz matematyk, a analfabeta, bo dyslektyzm ciezki, to praktycznie prawie anlafabetyzm nie jest w stanie w zadnym kierunku sie wykazac umiejetnosc czytania i pisanie jest potrzebna wszedzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:01 czyli wracamy do stwierdzenia, że osoba która nie potrafi wyliczyć pola kwadratu ma dyskaliie a osoba która trudności z czytaniem i pisaniem to niemota > ha ciekawe jakim cudem osoba o dyslektyzmie ciezkim, czyli nie bedaca w stanie > nauczyc sie czytac ani pisac na wyzej niz dennym poziomie moze ukonczyc > jakiekolwiek tudia. pewnie nadrabia wrodzoną wszystkim dyslektykom inteligencją Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:09 a osoba która trudności z czytaniem i pisaniem to niemota osoba ktora, nie chce stosowac zasad choc potrafi to niemota i to mialm na mysli Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:37 napisałaś wyraźnie: >a analfabeta, bo dyslektyzm ciezki, to >praktycznie prawie anlafabetyzm nie jest w stanie w zadnym kierunku >sie wykazac >umiejetnosc czytania i pisanie jest potrzebna wszedzie no to w końcu "prawie analfabeta" to dyslektyk który chce, ale niepotrafi, czy niemaota która potrafi a nie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:39 ]nie jest w stanie w zadnym > kierunku >sie wykazac NIE JEST W STANIE!!!!!!!! czyli nie potrafi a nie niemota ktora potrafi, ale nie ma ochoty sie stosowac Odpowiedz Link Zgłoś
mamand Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:49 > a to na maturze mozna sie kalkulatorem poslugiwac? tak, można posługiwać się podstawowym kalkulatorem > matura jest z obliczen,a nie z definicji i wzorow ale przy obowiązkowej maturze można to zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:53 > > > matura jest z obliczen,a nie z definicji i wzorow > > ale przy obowiązkowej maturze można to zmienić wybacz jak na razie nie ma obowiazkowej matury, a stara matura nie byla z wzorow i obliczen i watpie czy zmienia zasady jesli ja wprowadza ponownie Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:50 maroco1977 napisała: > matura jest z obliczen,a nie z definicji i wzorow Jakby była z obliczen, to by na maturze były slupki działań, a nie zadania. > wybacz ale dyslektyzm zaawnasowany Co to jest dyslektyzm zaawansowany? Podpowiedź - na pewno nie to samo, co analfabetyzm. Nie musi mieć więc wpływu na (nie)ukończenie szkoły średniej. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:55 Jakby była z obliczen, to by na maturze były slupki działań, a nie > zadania. zadania sa na logike, logika dysklkulikow w kwesti dzialan matematycznych jest zaburzona, tysiac razy mam to pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: polecam artykuł 11.05.09, 20:57 Widzę, widzę, że logika dyskalkulików jest zaburzona. Dysleksję chyba też masz, skoro nie zrozumiałas, że ja napisała o tym, że matura z matematyki nie jest tylko z obliczeń . Nie odniosłam sie w ogóle do tematu 'dyskalkulik na maturze z matmy'. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:03 tylko ze ten temat stal sie zu tematem glownym i na ten temat piszemy, a nie o doopie maryni.nie chce mi sie juz wiecej pisac, bo i tak nic z tego nie wynika,wy swoje, ja swoje.Matura na maturze jest zbedna!amen Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:04 maroco1977 napisała: > Matura na maturze jest zbedna!amen Ta jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:10 matematyka, pomylka wynikajaca z szybkiego pisania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:10 >Matura na maturze jest zbedna!amen PRECZ Z MATURA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 21:35 ulzylas sobie! kazdy w miare inteligentny czlowiek by wiedzial, ze to pomylka wynikajaca z szybkiego pisania, ale niestety pojmowanie matematyki nie podwyzsza inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: polecam artykuł 11.05.09, 18:18 heh, to chyba Kołakowski w przedmowie do pamiętników Jasienicy napisał, że kiedyś humanista to był człek o szerokich horyzontach, znawca dziedzin wiedzy wszelakich, a teraz humanista to taki gość, co miał kłopoty w szkole z matematyką i innymi ścisłymi pamiętam, jak na koniec egzaminu z logiki (kierunek studiów jak najbardziej nieścisły) egzaminujący zapytał o nasze oceny z matmy na koniec liceum, a potem skomentował "i to widać, drodzy państwo, to widać" Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: polecam artykuł 11.05.09, 18:50 miedzy Bogiem a prawda to ja nie jestem humaniatka, owszem mam predyspozycje w tym kierunku ale jestem plastyctka i raczej to jest moje powolanie. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 14:36 Lubiłyście, poniekąd studiowałyście (medycyna). Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 19:09 Miałam beznadziejnych nudziarzy od tych przedmiotów, niektórych zagadnień z fizyki i matematyki nie mogłam pojąć, więc nie polubiłam tych dziedzin, ale uważam, że są bardzo potrzebne i ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
semida Re: fizyka i matematyka 11.05.09, 20:40 Fizyka ok,matematyka-dalej nie umiem tabliczki mnozenia Odpowiedz Link Zgłoś