chimba
15.05.09, 19:56
Wiem - mogą polecieć na mnie gromy - ale ja już po prostu nie mogę - wiecie co
za dużo to nie zdrowo - a w tym przypadku za dużo teściowej - normalnie ani
poranek ani wieczór nie może zakończyć się bez teściowej... Przychodzi rano
kiedy ja w negliżu, przychodzi wieczorem kiedy przygotowuje dzieci do snu i to
w dzień w dzień - oczywiście w tak zwanym międzyczasie też... Oczywiście
dzieci też chodzą do niej... Wiem, możliwe że się boi, że zaraz dzieci nie
będzie - przeprowadzamy się - w końcu - w przeciągu miesiąca - ale od
nadmiaru... JUż nie wspomnę jak któreś dziecko płacze też przybiega na górę...
Normalnie jakby bała się, ze jak sie przeprowadzimy nie będzie w ogóle widzieć
wnuków... nie ma czego - bo będą przyjeżdżać do niej, ja pewnie mniej -
szczerze muszę od niej odpocząć - zmęczenie materiału...