Dodaj do ulubionych

okropna babcia i ciotka

11.06.09, 19:13
kilka dni temu moje dziecko obchodziło 2 gi urodziny, nie zadzwoniła
ani babcia (teściowa) ani ciotka (siostra męża).
Mało tego, na 1 wsze urodziny rownież nie zadzwoniły.
Czy tłumaczy je fakt, iż nie są polkami? (rosjanki)
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:18
      > Czy tłumaczy je fakt, iż nie są polkami? (rosjanki)


      Na pewno tłumaczy je fakt, że to TEŚCIOWA i SZWAGIERKA, czyli dwa
      największe niereformowalne koszmary( według tego forum) w życiu
      każdej mężatkiwinkp
    • gryzelda71 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:46
      Bardzo dziecko przeżywa,że babcia i ciocia nie zadzwoniły i nie złożyły życzeń
      wszelkiej pomyslności?
      • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:49
        nie przezywa, jest zbyt małe. Ale nie sadzicie, ze byłoby milo.
        Przecież to najbliższa rodzina...
        • monlem Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:50
          moje też nie dzwonią !
          Ale jak ja nie dzwonie to dopiero awantura wink)
        • gryzelda71 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:53
          Byłoby.Ale nie zadzwoniły i nie ma co się nakręcać.
          • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:55
            to może i ja nie powinnam zadzwonic na urodziny teściowe?
            ona do mnie dzwoni tylko wtedy jak jej moj maż przypomni
            • gryzelda71 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:56
              To nie dzwoń.Jestem pewna,że świat się nie zatrzymasmile
              • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:58
                ale może chociaż chamki cos zrozumieja....
                • gryzelda71 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:59
                  Co zrozumieją?
                • deodyma Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 21:00
                  nie.
                  nie zrozumieja.
                  nie chca dzwonic?
                  trudno.
                  ja bym to olala i tyle a sama tez nie dzwonila.
                  a tak w ogole to jakie stosunki panuja miedzy Toba a nimi?
                  • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 21:08
                    genaralnie obojetne, ani sie kochamy ani nie lubimy, nie widujemy
                    sie czesto z uwagi na odleglosc. Ale przecież to nie o mnie chodzi,
                    tylko o dziecko.
                    Co do tej siostry (ciotki), to dziwny typ, bo do brata dzwoni tylko
                    raz w roku, gdyby tesciowa nie byla powiernikiem informacji miedzy
                    nimi, to wogole nie wiedzieliby co u siebie slychac.
          • bi_scotti Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 19:58
            Moja wlasna matka "ortodoksyjnie" wink obchodzila wylacznie imieniny.
            NIGDY nie dzwonila, nie skladala zyczen ani nie wysylala kartek na
            urodziny dla nikogo bliskiego wlaczajac mnie, Jej dziecko, wnuki,
            Jej wlasna matke itd. Taka byla i juz. Uwazala, ze obchodzenie
            urodzin to germanski zwyczaj (?) i byla w tym przekonaniu mocno
            zatwardziala. No i co? Mialam sie co roku obrazac? Bez sensu.
            Twoja tesciowa i szwagierka nie przywiazuja widocznie wagi do
            urodzin - wolno Im, nawet Rosja to teraz wolniejszy kraj wink
            • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 20:01
              nie prawda, do siebie nawzajem i swojego syna (brata) dzwonia
        • kali_pso Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 20:02
          Pewnie, że byłoby miło.
          Ale niektórzy ludzie, nawet w Rosjiwinksą mało rodzinni, zapominalscy
          i generalnie nieprzywiązujący znaczenia dla wydarzeń istotnych dla
          innych.
          Możesz to olać albo zemścić się nie dzwoniąc na imieniny teściowejwink
          • toniesamowite Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 20:30
            hehe- tak,dobra radabig_grin zemscij sie kobieto i nie dzwon z zyczeniami
            do chamekwink)))
            zlamiesz im sercawink))
            • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 20:36
              serc nie złamie, ale może troche pomyslą, dlaczego nie dzwonimy, bo
              i meza namowie
              • gryzelda71 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 20:38
                o JESU.....
                • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 20:56
                  A Wy co byście zrobiły?
                  Przecież dziecko rosnie, za rok, dwa bedzie mu przykro, ze babcia
                  zapomniała
                  • toniesamowite Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 20:59
                    generalnie dzieci maja w dupie telefony z zyczeniami-no chyba,ze
                    ich mamusia robi z tego afere,wtedy beda powtarzac po mamie jaka to
                    wielka przykrosc im babcia i ciocia zrobilywink))
                    ps.moze zapros je nastepnym razem na urodziny?
              • deodyma Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 21:02
                oj karmen...
                teraz zachowujesz sie, jak mama, rozkapryszona dziewczynka.
                co znaczy, ze namowisz meza?
                na glowe upadlas kobieto?
                toz to dorosly chlop i jak bedzie chcial, to i tak zadzwoni a Ty sama nie
                bedziesz o tym nawet wiedziala.
                • karmen24 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 21:13
                  zle sie wyraziłam, uzmysłowie mu poprostu zeby nie gonil z
                  wywieszonym jezykiem do telefonu (jak rok temu) aby zadzwonic do
                  siostrzenicy w momencie kiedy inni jego dziecko maja w dupie
                  • do_kitu_z_tym Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 22:16
                    I dobrze zrobisz. Dbałośc i troska powinny być obustronne. Dziecku i
                    owszem, będzie przykro za parę lat, jeśli będzie miało święto, może
                    imprezę, pozostali będą dzwonić, a babcia z ciocią nie. (Matka nic
                    nie musi tu mówić.) Chyba że gorliwie dzwonią z innej okazji, a
                    urodzin akurat nie obchodzą i wszystko to wyjaśnią dziecku. Ogólnie
                    mówiąc: są rzeczy, które należy w życiu robić, niezależnie od
                    własnych ąsów i dąsów, jak mawiała moja babcia. Do nich, moim
                    zdaniem, należy dzwonienie do wnuczki w dniu urodzin.
    • wierzba_placzaca Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 22:54
      Dopiero z tego forum dowiedzialam sie, ze nalezy dzwonic do rocznego i
      dwuletniego dziecka (z rodziny) z zyczeniami urodzinowymi. I nie uwazam sie za
      chamke. Mysle, ze przesadzasz, i to bardzo. Najwyrazniej swiat Twojej tesciowej
      i szwagierki nie kreci sie wokol Twojego dziecka i Ciebie.
      • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:00
        To, ze sie nie kreci to ja doskonale wiem, ale sa rzeczy ktore
        należy w zyciu robic, chocby dla podtrzymywania stosunków
        rodzinnych. Czy jej synowi (juz nie pisze o sobie, bo zaraz bede
        nazwana egoistka) nie byłoby miło gdyby babcia zadzwoniła chociazby
        z pytaniem jak sie czuje solenizant?
    • shellerka Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:04
      S.T.R.A.S.Z.N.E!!! pacz pani jakie okropne te ruskie...
      • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:11
        jakie ruskie!
        nie napisałam o tym złosliwie, tylko dlatego, ze może dla nich
        bariera jest jezyk i dogadanie sie ze mna. Aczkolwiek sadze, ze
        bysmy sie porozumiały bez problemu
        • shellerka Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:13
          samanto droga vel carmen, idz juz lepiej spac, bo myla ci sie nicki pod ktorymi
          sie logujeszsmile))
          • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:16
            nie, jestem pod samanta, tylko wtedy na poczatku sie pomyliłamsmile
            • shellerka Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:20
              smile))
            • wierzba_placzaca Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:34
              Z kazdym postem bardziej sie kompromitujesz. Jak nauczysz dziecko, ze ma mu byc
              przykro, jesli babcia z ciocia nie zadzwonia na urodziny, to zapewne bedzie mu
              przykro. Uwazam, ze zachowujesz sie malostkowo.
    • skarolina Re: okropna babcia i ciotka 11.06.09, 23:48
      karmen24 napisała:

      > kilka dni temu moje dziecko obchodziło 2 gi urodziny, nie zadzwoniła
      > ani babcia (teściowa) ani ciotka (siostra męża).
      > Mało tego, na 1 wsze urodziny rownież nie zadzwoniły.
      > Czy tłumaczy je fakt, iż nie są polkami? (rosjanki)

      Tłumaczy je fakt, że dwuletniemu, a tym bardziej rocznemu dziecku zwisa
      kalafiorem, czy ktoś zadzwoni z życzeniami czy nie. Przesadzasz i to koszmarnie.

      A tytuł postu strawestowałabym na "czepialska synowa i bratowa" big_grin
    • betty_julcia Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 09:59
      Oj Karmen. Ciesz się że masz szwagierkę i teściową w Rosji i że kontakty masz takie a nie inne. WIdzę ze naczytałaś się forum i w imię solidarności z forumkami postanowiłaś też nielubić teściowej i mieć z nią problemy...

      O ile ty nie będziesz robiła z tego problemu, to wierz mi ze twoje dziecko nawet nie zauważy że babcia nie zadzwoniła. Jeżeli ty będziesz to roztrząsać to będzie dorastało z nieprzyjemnym uczuciem że babcia i ciocia mają go w nosie. Jeden telefon w roku do dziecka na urodziny nic nie zmieni.Jak będzie straszy i będzie mu przykro wtedy weź telefon, zadzwoń i powiedz ze dziecko czeka na telefon od babci. Są po prostu tacy ludzie, którzy tak uroczystości traktują. Poza tym ona nie ejst emocjonalnie związana z dzieckiem i nie wyobraża sobie że można dzwonić do rocznego czy dwuletniego dziecka z zyczeniami i gugać do słuchawki.
      Ja jestem takim typem do którego wszyscy mają pretensje ze nie pamiętam o uroczystościach, urodzinach, imieninach. Mój teść kiedyś zwrócił mi uwagę że moglibyśmy sobie pozapisywać ich i babć, prababć, urodziny, imieniny ale w końcu dał sobie spokój i po prosty dzwoni i mówi że dziś są tej czy tej babci imieniny-zadzwońcie. JAk mi przypomną to dzwonię. Bo onio bardzo zwracają na to uwagę. Za to do teścia jeszcze ani razu nei zadzwoniłam i kompletnie nie wiem kiedy ma urodziny bo o jego urodzinach nie ma mi kto przypomniećsmile Oni do mnie też nei dzwonią ale jakoś nikt się z tego powodu na nikogo nie obraża.
      • olcia029 Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 10:17
        niektórzy ludzie są tacy, że tak powiem - mniej wylewni... mnie też bolały różne
        sprawy tego typu, ale najlepiej jest olać, a że to trudne to sama wiem najlepiej.
    • franczii Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 10:25
      Mnie smieszy takie dzwonienie do rocznego dziecka, a nawet 2letniego. do mojego
      tez na drugie urodziny dzwonila tesciowa i jakies ciocie ale tylko ze strony
      meza a mie bylo glupio bo maly w ogole nie chcial podejsc do telefonusmile Z mojej
      rodziny nikt natomiast nie zadzwonil. Dopiero w tym roku jako bardziej kumaty
      3latek wiedzial ze ma urodziny i "pogadal" nawet z polska babcia na skypie.
      Wsrod znajomych tez panuje zwyczaj dzwonienia lub smsowania do rodzicow
      dziecka, ktore ma urodziny i to im, czy ze tak powiem na ich rece sklada sie
      zyczenia dla solenizanta, to jest dopiero smieszne.
    • wieczna-gosia Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 10:37
      prawde mowiac nie pamietam kto zadzwonil do moich dzieci a kto nie- na
      ktorekolwiek urodziny i mi to zwisa. A sms od mojej mamy przypomnial mi ze ja
      mam jakiekolwiek imieniny 10 czerwca smile
    • alabama8 Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 10:48
      A co? Miały złożyć życzenia solenizantowi po rosyjsku? Zrozumiałby?
      Ale rozumiem cię, dla mnie też wszyscy dla których nie jestem
      pempkiem świata wydają się okropni i odrażający.
    • julka0712 Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 10:54
      Ja mieszkam z moją teściową, dzieciom zawsze składa życzenia i daje prezenty z
      okazji urodzin i imienin ( ja na imieniny im nic nie kupuje, maja 3 lata i 1,5
      roku). Za to mi moja teściowa życzeń nie złoży chociaż wie doskonale że mam
      urodziny czy imieniny, bo mąż i teśc życzenia mi składają, ale to męża córki
      nawet z życzeniami na dzień dziecka dzwoniła. Mi to jednak zwisa, nie chce niech
      nie składa, ja jej zawsze składam na dzień matki też.
    • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 13:38
      dla mnie jest to conajmniej dziwne zeby raz w roku nie zadzwonic.
      Jestem matka chrzestna 10latki i zawsze, nawet gdy dziecko miało 2
      latka jechałam z prezentem, lub dzwoniłam z pytaniem jak sie mała
      miewa. Dzieki temu dziecko mnie lubi, podtrzymuje stosunki rodzinne.

      Uważam, że powinny dzwonić tym bardziej ze sa daleko
      • wierzba_placzaca Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 19:18
        Wedlug mnie zdecydowanie dziwniejsze (uzylabym tutaj nawet mocniejszego slowa)
        jest nazywanie tesciowej i szwagierki "chamkami". Pomysl sobie, jakbys sie
        poczula, gdyby kot Cie tak nazwal? I to, ze Ty pamietasz o urodzinach swoich
        chrzesniakow, nie oznacza, ze jest taki obowiazek. Osoboscie nie wyobrazam sobie
        miec zal do kogos, ze zapomnial o moich urodzinach. Tez mi sie zdarza zapomniec,
        tym bardziej, ze rodzine mam duza. Dzwonie jak mi sie przypomni (np. po paru
        dniach) i nikt nie robi z tego problemu. A wazniejsze niz pamietanie o
        urodzinach/imieninach/prezencikach jest dla mnie to, ze na rodzine zawsze moge
        liczyc. I na pewno nikt z nich mi nie "obrabia tylow" na forum.
        • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 21:07
          jesli masz duża rodzine, to może masz i wymowke aby nie pamietac,
          poza tym ja nie pisze o swoich urodzinach, tylko dziecka.
          A ja i moja teściowa mamy małe rodziny, wiec tym bardziej uwazam, iż
          należałoby pamietac.
          Ja pamietam o jej urodzinach i nawet przypominam mężowi-zawsze
          dzwonie.
          Ale tak to jest jak ktoś widzi czubek własnego nosa - "bo po co
          dzwonic, najważniejsze zeby do mnie zadzwonili"

          Czyli mam rozumieć, że Wy nigdy nie wyprawiacie urodzin swoich
          dzieci, bo chyba tak, skoro Wam "lata" pamieć o nich
          • betty_julcia Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 22:01
            E tam, Samanta. Jak ktoś chce mieć problem to ze wszystkiego zrobi.
            To zależy od podejścia. Dla mnie urodziny, imieniny to nie jakieś
            wielkie uroczystości i po prostu nie przywiązuję do nich wagi. Jak
            pamiętam to dzwonię, jak nie pamiętam to nie i tyle. Co do oich
            dzieci to wyprawiam im ze wszelkimi fajerwerkami. Moja córka kończy
            6 lat za 2 tygodnie i zażyczyła sobie wielką imprezę na ktorą
            zaprosi całą grupę przedszkolną i tak będzie miała. Będzie wielka
            impreza, grill, przyjdą dzieci, ich rodzice i nasza rodzina, babcie,
            dzadki i generalnie kto będzie chciał. Teren 2 hektary więc się
            wszyscy pomieszcząsmile Jak mąż chciał imprezę urodzinową to też miał,
            wielką, mnóstwo znajomych, i zabawa do rana. A o swoich urodzinach
            gotowa jestem zapomnieć i nie odboerać zadnych telefonów z
            życzeniami. I komletnei nei mam pretensji że do mnei nikt nie
            dzwoni.
            Ja wyznaję taką zasadę. Jak wyprawiam imprezę to oczywiście
            spodziewam się kwiatów i życzeń, jak nie to nikt do mnie dzwonić nei
            musi jak nie pamięta.
            Ale ja raczej nie czepliwa jestem, więc pewnie stąd moje podejście.
            I generalnie nie lubię roztrząsać problemów i doszykiwać sie ich tam
            gdzie ich nie ma. A nawet jak są to pomyślę, zapamiętam, wyciagnę
            szybki wniosek i więcej nie myślę.
            • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 22:07
              No własnie robisz impreze, przyjda dziadkowie, a gdyby nie przyszli
              i nawet nie zadzwonili...?
              Ja tez robilam impreze, tesciowej z racji odległosci nie bylo, ale
              zatelefonowanie jak sie uroczystość udała, to chyba nie problem..?
              • betty_julcia Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 22:17
                Jak bym zaprosiła to wymagałabym przyjścia. I na roczek, dwa -
                zapraszałam. Ale nie wymagałabym wydzwaniania do rocznego albo
                dwuletniego dziecka. Rzeczywiście fajnie by było, ale sa ludzie
                którym do głowy by nie przyszło rozmawiać przez telefon z
                roczniakiem.
                • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 22:20
                  ona ma zawsze wymowke, ze za daleko!!!
                  ale do siostry do Włoch jedzie i nie jest daleko....
                  nawet jeszcze wnuka nie widziala!!
                  I co to za babcia, to po prostu BABA JAGAsmile
                  • betty_julcia Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 22:24
                    No, takie też się zdażają i to jest przykre. Bo zdrugiej strony jak
                    jest daleko i kontaktu nie ma to ten raz, na okazję mogłaby
                    zadzwonić. Co innego jak dziadkowie są blisko, interesują się,
                    nadrabiają w inny sposób,a po prostu z jakiegoś tam powodu nie
                    zadzwonią to co innego. U nas tak właśnei jest. Widzimy się,
                    dzwonimy bez okazji dlatego nie mamy pretensji o jeden telefon. Ale
                    w tym przypadku to jest jedyny telefon.
          • wierzba_placzaca Re: okropna babcia i ciotka 13.06.09, 00:52
            Nie chodzi o wynajdywanie wymowek (nie ma takiej potrzeby) ale o to, ze skoro
            sama nie przywiazuje wagi do swoich urodzin (nie wyprawiam ich od lat, wole
            zaprosic ludzi na przyjecie bez okazji, bo dla mnie kazdy dzien jest dobry do
            spotkania z rodzina i przyjaciolmi, a nie tylko moje urodziny czy imieniny), to
            trudno, zebym przezywala urodziny maluchow w rodzinie. Wazne sa dla mnie
            "okragle" rocznice w rodzinie, typu 80 urodziny babci czy 50 rodzicow. Sama
            dzieci jeszcze nie mam, i mam nadzieje, ze jak bede miala, to mi nie padnie na
            mozg i zachwowam rozsadek, nie domagajac sie stawiania w centralnej pozycji w
            rodzinie mojego dziecka. Podsumowujac, Twoj problem uwazam za zdecydowanie
            rozdmuchany, zbulwersowalo mnie natomiast to, w jaki sposob wyrazasz sie o
            rodzinie Twojego meza. Ty masz swoje wyobrazenia na temat "jaka powinna byc
            tesciowa i szwagierka", a z pewnoscia one dwie tez maja swoja opinie, jak Ty
            powinnas sie zachowywac. Jak ta "okropna tesciowa" wychowala Twojego meza?
            Chcialabys, zeby Twoj maz wiedzial, jak sie wypowiadasz o jego rodzinie? Troche
            szacunku, empatii i tolerancji nie zaszkodzi.
            • franczii Re: okropna babcia i ciotka 13.06.09, 08:21
              wierzba_placzaca napisała:

              > Jak ta "okropna tesciowa" wychowala Twojego meza?
              > Chcialabys, zeby Twoj maz wiedzial, jak sie wypowiadasz o jego rodzinie? Troche
              > szacunku, empatii i tolerancji nie zaszkodzi.

              No wlasnie ja tez sie czasem zastanawiam, jak to sie dzieje, ze tym okropnym
              tesciowym udalo sie wychowac naszych mezow na przyzwoitych ludzi i facetow, w
              ktorych my sie zakochalysmy.
              • samanta31 Re: okropna babcia i ciotka 13.06.09, 09:31
                Same ciągle piszecie o podtrzymywaniu stosunków rodzinnych, a nie
                dziwi Was fakt, ze tesciowa ani razu nie widziala wnuka i nawet
                nigdy nie dzwoni aby sie dowiedziec o niego, to nie jest kwestia
                tylko urodzin, tyle tylko, ze urodziny to doskonały pretekst aby
                zadzwonic.
                Co sie tyczy mojego męża, to zupełnie inny człowiek niz jego matka i
                siostra: ciepły, serdeczny, zawsze gdy tylko pamieta o urodzinach
                mojej mamy lub nawet babci - dzwoni, jedzie. Chciałabym aby moje
                dziecko było własnie takie
                • wierzba_placzaca Re: okropna babcia i ciotka 13.06.09, 10:40
                  Nie znam Waszej sytuacji i nie wiem, ile razy zapraszalas tesciowa, zeby
                  zobaczyla dziecko, jak czesto Ty do niej dzwonisz itd. Moze nie chce sie
                  wpraszac, zebys potem nie narzekala np. ze przyjezdza tesciowa i za dlugo siedzi
                  albo za bardzo zyje Waszym zyciem, czy cos w tym stylu (sa takie watki na forach
                  i to dosc czesto). Pomysl - inne osoby narzekaja, ze za czesto widza tesciow, a
                  mieszkaja czesto w ich domach (!) Nie chce bronic Twojej tesciowej, bo i Ty, i
                  ona - macie jakies swoje racje (swoje "prawdy"). Troche zrozumienia, pomysl, ze
                  nie jestes pepkiem swiata, nie masz monopolu na prawde i - uwierz mi- bedzie Ci
                  sie zylo latwiej, i zapewne spora czesc Twoich problemow zniknie. Ludzie sa
                  wychowani w rozny sposob, maja rozne charaktery, style zycia i, naprawde, o ile
                  nie krzywdza nikogo, jest ok. Znajdz dobre strony tej sytuacji, porozmawiaj z
                  mezem, ze chcialabys, zeby dziecko poznalo babcie i co on o tym sadzi, jak to
                  zorganizowac. Nie chce Cie pouczac, ale wydaje mi sie, ze zbyt emocjonalnie do
                  tego podchodzisz i probujesz naginac ludzi dookola do Twojego - jedynego
                  slusznego- wzorca.
    • rudy_wyjec Re: okropna babcia i ciotka 12.06.09, 22:43
      Normalnie sowieckie zbrodniarki!
      Wyluzuj, laska.
    • anmoko Re: okropna babcia i ciotka 13.06.09, 10:46
      Nie przejmuj sie i zyj wlasnym zyciem! Nie wszyscy musza rozczulac
      sie nad istnieniem naszych dzieci. Moja glupia tesciowa kiedys
      wyrazila oburzenie (!), ze jej syn nie zadzwonil do 4-letniej
      chrzesnicy z zyczeniami na dzien dziecka (!) Msci sie teraz,
      olewajac istnienie naszego dziecka (juz prawie poltora roku wnuczki
      nie widziala).
      • wierzba_placzaca Re: okropna babcia i ciotka 13.06.09, 10:54
        Moim zdaniem, ludzie, ktorzy orazaja sie i mszcza z powodu tego, ze ktos
        zapomnial o ich, ich dziecka, ich wnuczki (...) urodzianch czy imieninach, maja
        niskie (albo bardzo niskie) poczucie wlasnej wartosci. Ludzie majacy ciekawe
        zycie i swiadomosc wlasnej wartosci, jesli nawet zarejetruja w pamieci ten fakt
        (zapomnienia, pominiecia), to na krotko. Mowie tu o blahych rzeczach, typu
        wlasnie pamietanie o urodzinach, a nie szkodzeniu komus czy krzywdzeniu.
    • sir.vimes A po co dzwonić do dwulatka???? 13.06.09, 11:00
      przedziwny pomysł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka