a w ogóle miałem super dzieciństwo - pełno kolegów, rower, gra w piłkę, wypady
nad rzekę, chodzenie na czereśnie do sąsiada

a teraz - szkoda gadać, na komunię komputery, w domu to to siedzi, słońca na
oczy nie widziało, kolana nigdy nie rozwaliło, a rodzice "Z jakiegoś powodu
zaczęli zwracać dużo większą uwagę na zdrowie i bezpieczeństwo swoich dzieci"
tyle tylko że efekt jest odwrotny od zamierzonego