zła matka ze mnie

22.06.09, 17:12
Każda stara się tu zaprezentowac, jako matka idealna, a ja czasem o
sobie myślę, że jestem złą matką i że w ogóle nie powinnam miec
dzieci. Muszę się trochę wyspowiadac, może będzie mi lżej na duszy.
Oto lista grzechów, które najbardziej gryzą moje sumienie.
- moje dziecko (1,5 roku) kilka razy spadło przez moje
niedopilnowanie z łóżka (teraz już nauczyło się schodzic), a raz ze
stołu (na szczęście krzesło z ubraniami zamortyzowało upadek,
chociaż raz pomogło moje bałaganiarstwo). Tak byłam zajęta żaleniem
się mojej mamie na męża, że pozwoliłam synkowi wyleźc z krzesełka do
karmienia na stół, bo przecież nie spadnie, stoję obok i trzymam nad
nim rękę - a jednak nie zdążyłam go złapac sad
- pozwoliłam dziecku dwa razy pod rząd obejrzec wczoraj teletubisie,
a wieczorem jeszcze dobranockę (na swoje usprawiedliwienie dodam, że
przez resztę dnia telewizor był zupełnie wyłączony)
- nie mam czasem siły wmuszac w dziecko jedzenia, więc daje mu to co
je chętnie, chociaż nie jest to może super zdrowe (np. płatki
kukurydziane, ciastka owsiane)
- Zdarzyło mi się na dziecko podnieśc głos, kiedy po raz kolejny
odmówiło zjedzenia posiłku.
- czasem mam wszystkiego dośc, tego że dziecko jest ciągle chore, że
muszę ciągle sprzątac, chciałabym wszystko rzucic i uciec jak
najdalej
Więcej grzechów nie pamiętam, chociaż na pewno były i inne,
najbardziej żałuję tego wypadku ze stołem sad
    • lidia341 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 17:20
      Heh nieprzejmuj się, to nie sa takie przewinienia za które możesz nazywać siebie
      złą matką. Bo na pewno kochasz swoje dziecko. Ja jakbym podsumowała te 7 lat, to
      tez pewnie znalazłabym kupe grzechów:np.JAk byłam w sklepie z dziećmi (ola miała
      niespełna trzy miesiące) tak byłam zajęta oglądaniem śpioszków, że nie
      zauważyłam jak syn wyprowadził wózek ze sklepu. No i wózek się przewrócił i
      Olka się wyśliznęła. Prawie tydzień leżałyśmy na urazówce, na szczęście nic sie
      nie stało, ale zawsze jest obawa. Dziecko nie raz nabije sobie guza czy zetrze
      kolano, ale to nie znaczy że jesteś złą matką. Na pewno świetnie sobie radziszsmile
    • pyzunia2007 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 17:20
      no moje dziecko tylko raz spadło z łóżka,a tak poza tym, to ja tez
      jestem złą matką(jeżeli to co napisałaś, to wyznaczniki bycia złą)
    • roksanaa22 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 17:22
      Lejla daj spokójwink
      Ja pozwalam dzieciom całować psa i spac z nim w łóżku.I czasem
      kupuję im colę.I ryczę na nich jak mnie wyprowadzają z równowagi
      godzinną bijatyką...
      • echtom Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 10:14
        I ryczę na nich jak mnie wyprowadzają z równowagi
        > godzinną bijatyką...

        Ja swoim nawet parę razy w życiu pasem przyłożyłam, jak mnie
        wyprowadziły z równowagi dziecięcym uporem. Po kilkunastu latach nie
        mają traumy i nawet tego nie pamiętają. Psycholog by powiedział, że
        wyparły wink
    • shellerka Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 17:35
      e ja tez nielepszasmile
      - jak mi sie nie chce ugotowac obiadu, a meza nie ma w miescie, to jade z młodym
      do mc donaldasmile i faszeruje go frytkami i cheesburgerem,

      - jak mam ochote na chwile spokoju, to włączam "tomek i przyjaciele"

      - dwa razy, kiedy malowałam paznokcie, pomalowałam je również jemu, żeby mi
      gitary nie zawracałsmile w dodatku nei zmyłam ich przez prawie tydzieńsmile bo mu się
      spodobało hehe

      - jak miał pół roku i niosłam go z jednego pokoju do drugiego, przywaliłam nim
      we framuge drzwi (byłam spiaca i zmeczona i ledwo widziałam na oczy, ale wtedy
      momentalnie się rozbudziłam i potem przez kilka godzin beczałam, że jestem
      tragiczną matką i mogłam go zabić)

      - ostatnio jechałam z nim na ruchomych schodach i trzymałam go za rękę i tak się
      podekscytowałam nowym stołem o którym z mężem własnie rozmawiałam, że nie
      zauważyłam że młody krzywo stanął i skończyło się skręceniem kostki

      - a i czasami jak jestem zmęczona albo się zle czuję, to robię mu dzień brudaska
      i nie kąpię wieczoremsmile

      Ale nie czuję żeby go to wszystko jakoś specjalnie krzywdziło i sprawiało, że
      będzie źle wspominal dziecinstwo, wprost przeciwnie - mamy super kontakt i może
      to dziwnie zabrzmi, ale sie lubimysmile

    • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 19:41
      To sie okaże za dwadzieścia lat.
      A wiecie, że niedopilnowanie i spadanie dziecka skądś (wiadomo, ze
      się zdarza, tego nie robi sie specjalnie) mniej mnie zszokowało niż
      ten MacDonald?
      To już lepiej do baru z domowym jedzeniem. Albo na pizzę.
      Macdonald jest niebezpieczny, a zresztą drogi, więc?
      • olimpia_b81 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 19:48
        broceliande napisała:
        Macdonald jest niebezpieczny, a zresztą drogi, więc?
        >


        no racja,skaleczyc sie happy mealem!to dopiero jest niebezpieczna
        rzecz!!

        wiem widzialam filmy typu" supersize me" i co?
        najwazniejszy jest umiar

        podpisano: tez zła
        • michasia24 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 19:51
          zadlawi sie happy metalem i frytki kaloryczne tluste niedobreble, a
          ze spadlo z lozka no coz to nie szok
          • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:04
            Lepiej doczytajcie, napisałam, że "mniejszy szok", ale szok.
            Macdonald to działanie długofalowe.
            Chcecie mieć grube dzieci?
            Też tam chodzę czasem na lody. Ale OBIAD?
            • gryzelda71 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:07
              Moja córka je w tym przybytku srednio raz w miesiacu.I to nie obiad,ale pomiedzy
              posiłkami.Jest strasznie spasiona,całe 32 kg przY 149 cm.
              • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:10
                Właśnie chcę zniechęcić do przyzwyczajania dzieci, że tam się je
                obiady.
                A ile lat ma córka? To chyba norma?
                nie twierdzę, ze każdy, kto przekroczy próg MacDonalda co jakiś czas
                skończy z nadwagą.
                Skończy ten, kto zacznie traktować MacDonalda jako miejsce, gdzie
                chodzi sie na obiad.
                • gryzelda71 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:14
                  12
                  I jest wyjątkowo szczupła.
                  • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:17
                    Fajniewink
                    Ja nie mam córki.
                    Ale miałam bulimię. Jestem drażliwa na punkcie żywności.
                    No i inne dyskutantki także, okazuje się.
                    I dobrze.
                    • shellerka Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:30
                      a ja miałam anoreksję i co z tego? jestem bardziej świadoma tego co jest dobre a
                      co zle w zywieniu. znam na pamiec tabele kaloryczne. i tylko dlatego ze miałam
                      problemy ze swoją psychiką (bo i bulimia i anoreksja to są choroby o podłożu
                      psychicznym) mam zabraniac dziecku poznać smak frytek?
                      mysle ze nie warto popadac w przesade. Gdyby widziala ze dziecko ma problemy z
                      wagą, to wprowadziłabym odpowiednie ograniczenia, ale nie widze sensu żałować
                      dziecku lizaka, jeśli wiem że nie jest jakimś łakomczuchem i jedzenie nie
                      stanowi dla niego jakiejś specjalnej przyjemności.
                      Tylko kompletnie pozbawiona wyobraźni osoba traktuje cheesburgera i frytki jako
                      pelnowartosciowy posilek dla dziecka i prowadzi je tam co tydzień. Ale jesli
                      codziennie daje dziecku zbilansowane posiłki zawierające głównie gotowane
                      warzywa i mięso (nie lubimy smażonego), to myślę że tragedii nie ma.
              • michasia24 gryzelda 22.06.09, 20:18
                ty jej kup cos w tym mcdonaldzie ;p
                • gryzelda71 Re: gryzelda 22.06.09, 20:18
                  wink
            • olimpia_b81 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:12
              jasne!!!
              od 10-20 frytek co miesiac bedzie gruba jak bania i pani halinka z
              kwiaciarni!
              macdonald to wymysl globalistow,ktory nas okraza,uzaleznia i
              zajada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:15
                Czemu sie czujesz zaatakowana?
                Nie czytałaś, co piszę?
                Ale pozytywne, że Ci wyobraźnię pobudziłam.
                • olimpia_b81 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:18
                  ale ja sie nie czuje atakowana!moja 3 latka jada w McDonaldzie
                  czasami i w powazaniu mam kogos zdanie o tym!jakbym sadzila,ze zle
                  robie-nie robilabym tego
                  rozbawilas mnie poprostusmilelubie jak sie takie rozmowy zaczynaja
                  licytacje
                  • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:21
                    Każdy ma swój styl bycia matką.
                    Mój wyklucza prowadzenie trzylatka do MacDonalda.
                    Ale pewnie robię inne rzeczy, ktorych byś nie pochwaliła.
                    Baw się dobrze.
                    • michasia24 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:28
                      o i to mi sie podoba przynajmniej nie udajesz ze jestes idealna mama
                      • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:34
                        michasia24 napisała:

                        > o i to mi sie podoba przynajmniej nie udajesz ze jestes idealna
                        mama

                        Hi hi, własnie dumałam, co by nie bylo zaakceptowane: długie
                        karmienie? Spanie z dzieckiem?
                        Naleśniki z nutellą prawie codziennie, dopóki mu nie przeszło?
                        Na pewno coś.
                        • shellerka Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:36
                          przeczysz sama sobie, uwazasz ze nalesnik z nutella jest mniej kaloryczny od
                          cheesburgera, czy moze zawiera wiecej witamin?big_grin
                          zwłaszcza podawany codziennie?
                          • broceliande Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 21:22
                            Nie załapałaś kontekstu?
                            Jadł naleśniki, dopóki mu nie przeszło. Ja go nie prowadziłam tam,
                            gdzie zje coś zrobionego przez innych ludzi.
                            Robiliśmy obiad razem. Podawał jajko i mleko z lodówki, mieszał
                            ciasto.
                            To jest uczenie, że posiłki przyrządza się samemu, nie są podane na
                            czerwonej tacy.
                            Jak dla mnie kaloryczny posiłek przyrządzony samodzielnie jest jakiś
                            taki... lepszy.
                            Ale nie trzeba się ze mną zgadzać.
            • shellerka Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:21
              ale ja nie chodze do Mc donalda codziennie, albo co tydziensmile maks raz w
              miesiacu mi sie tak zdarza zalenić.

              Bar mleczny? nie dziękuję, kojarzy mi się z towarzystwem nieodpowiednim dla 3
              latka, a trudno zebym na szybko jechała do restauracji. i czy tam jest zdrowo?..
              Smiem watpic, ze za takie smieszne pieniadze mozna kupic zdrowy obiad. W mc
              donalds jest szybko i bez marudzenia i smakuje zawsze tak samo.
              w kwestii przyzwyczajen zywieniowych - mysle ze dziecko przejmuje nawyki
              rodzicow. u nas nie je sie chleba i mlody tez woli pieczywo chrupkie zamiast
              bułki, lubi owoce i warzywa, za słodyczami nie przepada bo sie ich u nas w domu
              prawie nie jada. Za to uwielbia słone paluszki i kabanosy (oczywiscie nie daje
              mu ich czesto - tych paluszkow, bo kabanosy czesciej)
              w fast foodach jada tylko w te moje leniwe dni, bo ja poprostu nie lubie
              smieciowego jedzenia, a maz wogole nie toleruje dzieci w fast foodzie wiec z
              młodym zawsze robimy z tych "obiadów" taki nasz mały sekret smile
              • ola_motocyklistka Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 21:36
                Do baru mlecznego nie zaprowadzę dziecka, ani do żadnej restauracji. Skrzywienie
                zawodowe. Jem tylko w fast foodach, może to zabrzmi śmiesznie ale jadam tylko w
                KFC, McD, oraz pizzerii Dagrasso. Ale-sporadycznie. Moja córka była w
                swej karierze 2 razy w Macu i 2 razy w KFC, kiedy jadła, ogólnie w kFC bywa
                częściej-jestem ich pracownikiem, i czasami załatwiam różne formalności. Tak jak
                napisałam we wstępie-najbardziej ufam tym knajpom, ponieważ KFC znam od
                podszewki, a Macu są bardzo podobne, ścisłe procedury kontroli żywności. Żywiłam
                się w KFC 6 lat, a wyniki badań mam bardzo dobre, wbrew obiegowej opinii. Nie
                jestem pewna co do standardów czystości w innych punktach, sieciach, a jak
                wchodzę do jakiejś restauracji to mam jeszcze nawyki patrzenia w kąty, na
                czystość, itp. Dlatego unikam tych miejsc, bo to dla mnie jest męczące.
                Nie jest to według mnie bycie złą matką, chociaż takim firmom jak Mc czy Kfc
                zależy na takich klientach z dziećmi, gdyż od małego wyrabia się w nich nawyk
                chodzenia i jadania - stąd Mc i Kfc organizują przyjęcia dla dzieci i inne tego
                typu atrakcje - hodują sobie przyszłego klienta...

                Każda z nas może mieć czasami dość, najważniejsze jest to aby nie robić krzywdy
                specjalnie, a jeżeli coś niechcący - to niech to wydarzenie się już nie powtórzy.
                Ja jak studiowałam, musiałam czasami usadzić moją córę w miejscu, bo inaczej
                brakowało mi czasu na naukę, i co? Teletubisie...lub inne bajki, życie. Nie da
                się czasami wychować bez tv i w/g zaleceń specjalistówsmile. Inne matki, żeby mieć
                spokój kupują małemu dziecku chodzik, nie zważając na ewentualne skutki jakie
                niesie za sobą przebywanie w chodziku. Być może posypią się na mnie gromy, ale
                ja jestem zagorzałym przeciwnikiem chodzików. Według moich przekonań to
                zachowanie można podciągnąć pod bezmyślną matkę, a według innych-nie.

                Dzisiaj widziałam złą matkę, ale to BARDZO ZŁĄ. Jechała kobitka samochodem a na
                przednim siedzeniu siedziała dwojka dzieci nie spiętych nawet pasem, wesolo
                podskakujących, trzymających się deski rozdzielczej...najprawdopodobniej w tym
                samym wieku. Gdybym tylko mogła ją dorwać i jej nagadać...
                Niedawno miałam stłuczkę. Za zakrętem wyskoczyła mi babeczka przed maskę,
                zdążyłam zahamować, gdyż prędkość miałam niewielką, ale babka za mną już nie
                zdążyła, i wjechała mi w tyłek. Moja córa choć zapięta w foteliku, a i przy
                niewielkiej sile uderzenia-uderzyła się w główkę-zarzuciło ją mimo wszystko do
                przodu i wyrżnęła tyłem głowy w fotelik. Płacz i nerwy....To co by było przy
                takiej dwójce luźnych skaczących dzieci? Włosy mi się jeżą na głowie!
                • lejla81 Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 09:32
                  masz rację Ola, ja raz czy dwa wiozłam z syna bez zapiętych pasów w
                  foteliku, bo wracaliśmy z długiej drogi, bo miał dośc, bo się
                  wiercił, płakał, milion usprawiedliwień można sobie znaleźc na brak
                  wyobraźni. Aż do czasu kiedy na jakimś wcale nieostrym zakręcie
                  wypadł z tegoż fotelika. Nic się na szczęście nie stało, bo wpadł w
                  torby i ubrania, ale od tej pory pilnuję, żeby pasy były zapięte.
                  Wkurza mnie we mnie, jako matce, takie "jakoś to będzie", chciałabym
                  to zmienic, ale czasem jestem taka tym wszystkim wykończona, że nie
                  mam poprostu siły się z nim użerac i ustępuję mu w rzeczach, w
                  których nie powinnam ustąpic sad
            • echtom Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 10:11
              Chodziłam regularnie raz na parę miesięcy, gdy na ekrany wchodził
              nowy film Disneya i dodawali do Happy Meala zabawki. Z wiekiem same
              z tego wyrosły. Teraz częściej jadają w Green Wayu.
    • gryzelda71 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 20:04
      Współczuję dziecku tych upadków,tu faktycznie twoja wina.
      Bo te bajki i płatki kukurydziane to podpucha.
    • takatoszymura Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 21:22
      Przykro mi to stwierdzić, ale żadna z Ciebie ZŁA matka! smile Robisz błędy, jak
      każda z nas. Ale zdecydowanie ja jestem gorsza! wink
      Moje dzieci w zimie i po 4-5 godzin oglądały bajki, jedzą paluszki słone,
      kilogramy czekolady, pizze, ze 2-3 razy w miesiącu frytki w McDonaldzie,
      codziennie kotlety (bo inne drugie danie dla ich nie istnieje), piją herbatę
      rozpuszczalną. Na okrągło na nich się wydzieram, do tego stopnia, że nic sobie z
      tego nie robią (albo już ogłuchły przeze mnie). Klapsa na otrzeźwienie czasem
      też dostaną. Jak mi się małej nie chce w dzień usypiać, to czekam żeby sama
      "padła". Jezu, mogłabym do rana wymieniać-uzbierało się tego za te 4 lata! W
      konkursie na najgorszą matkę chyba bym pierwsze miejsce zajęła.smile
    • nangaparbat3 masz racje 22.06.09, 21:29
      Zła z Ciebie matka, bo chcialabys byc matką doskonalą, nie popelniajacą nigdy
      zadnych bledów, nie dajacą się nigdy poniesc emocjom. A to dla dziecka fatalne,
      grozi nerwicą.
      Pisze to absolutnie powaznie.
      Wyluzuj - niczego więcej do szczęścia Ci nie trzeba smile
    • szyszunia11 Re: zła matka ze mnie 22.06.09, 21:49
      lejla81 napisała:

      > Każda stara się tu zaprezentowac, jako matka idealna,

      ??? o nie moja droga, nie każda!

      a ja czasem o
      > sobie myślę, że jestem złą matką i że w ogóle nie powinnam miec
      > dzieci. Muszę się trochę wyspowiadac, może będzie mi lżej na duszy.

      no może i będzie Ci lżej, ale rozgrzeszenia to tu nie dostaniesz - po nie trzeba się wybrać do konfesjonału.

      > Oto lista grzechów, które najbardziej gryzą moje sumienie.
      > - moje dziecko (1,5 roku) kilka razy spadło przez moje
      > niedopilnowanie z łóżka (teraz już nauczyło się schodzic), a raz ze
      > stołu (na szczęście krzesło z ubraniami zamortyzowało upadek,
      > chociaż raz pomogło moje bałaganiarstwo). Tak byłam zajęta żaleniem
      > się mojej mamie na męża, że pozwoliłam synkowi wyleźc z krzesełka do
      > karmienia na stół, bo przecież nie spadnie, stoję obok i trzymam nad
      > nim rękę - a jednak nie zdążyłam go złapac sad


      jesli kilka razy spadło, to faktycznie musisz coś z tym zrobić, szkoda, zeby coś mu się stało, prawda?

      > - pozwoliłam dziecku dwa razy pod rząd obejrzec wczoraj teletubisie,
      > a wieczorem jeszcze dobranockę (na swoje usprawiedliwienie dodam, że
      > przez resztę dnia telewizor był zupełnie wyłączony)


      naprawde uważasz, że to takie straszne i tak to przezywasz?

      > - nie mam czasem siły wmuszac w dziecko jedzenia, więc daje mu to co
      > je chętnie, chociaż nie jest to może super zdrowe (np. płatki
      > kukurydziane, ciastka owsiane)

      mało które dziecko je same zdrowe rzeczy

      > - Zdarzyło mi się na dziecko podnieśc głos, kiedy po raz kolejny
      > odmówiło zjedzenia posiłku.
      > - czasem mam wszystkiego dośc, tego że dziecko jest ciągle chore, że
      > muszę ciągle sprzątac, chciałabym wszystko rzucic i uciec jak
      > najdalej
      > Więcej grzechów nie pamiętam, chociaż na pewno były i inne,
      > najbardziej żałuję tego wypadku ze stołem sad

      po przeczytaniu wszystkiego, zwłaszcza o tym, że zdarzyło Ci się podnieść głos, mam wrażenie, ze piszesz ten post żeby się podbudować, wręcz pochwalić na forum, jaką wspaniałą matką jesteś o wrażliwym sumieniusmile bo skoro fakt, ze zdarzyło Ci się podnieść głos na dziecko raz że obejrzało 2x teletubisie już powoduje, że czujesz się noegodna bycia matką... to albo chwalipięctwo albo nerwica natręctwsmile
      częste spadanie dziecka - niepokojące, ale i chyb ałatwe do wyeliminowania
      • lejla81 Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 09:48
        To nie jest podpucha. Byc może po prostu wyobrażałam sobie, że będę
        inną matką. Ostatnio opowiadałam jedną z moich "akcji" znajomej i
        ona tak na mnie spojrzała, że aż niewyraźnie mi się zrobiło.
      • echtom Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 10:07
        > częste spadanie dziecka - niepokojące, ale i chyb ałatwe do
        wyeliminowania

        Niekoniecznie. Moja duża regularnie spadała z wszystkiego od 6 m-ca
        życia, choć przy niej byłam najbardziej czujna. Najbardziej
        spektakularny upadek zaliczyła w wieku 5 lat. Młodsze były
        praktycznie "bezwypadkowe."
        • szyszunia11 Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 10:10
          echtom napisała:

          >
          >
          > Niekoniecznie. Moja duża regularnie spadała z wszystkiego od 6 m-ca
          > życia,

          no, masz rację... moje dziecko jeszcze małe, mam nadzieję, że bedzie należało do tych bezwypadkowychsmile
    • magoska1984 Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 00:08
      kochana, ksiądz Ci nie da rozgrzeszenia jak nic. Bedziesz pokutowac
      w piekle za te niedopilnowania. smile
      • czar_bajry Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 00:34
        Zwariowałaś??????? jakie "zła matka" jesteś taka sama jak prawie każda inna
        matka na świeciesmile
      • asia_i_p Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 15:13
        W piekle nie, ale w czyśću i owszem, jako matka ruchliwych
        pięcioraczków na diecie bezmlecznej i bezglutenowej wink.
    • xxe-lka Re: zła matka ze mnie 23.06.09, 15:28
      ehhhhhhhh presja idealności jest koszmarna, mnie też czasem dopada
      na szczęście nieczęstowink
      Tak dzieci pod moją opieką zaliczyły równiez mniejsze lub większe
      wypadki, zdarza mi się krzczeć lub postępować wrednie lub nie fair.
      Mam tego świadomośc - jak nawalę to potem zawsze dziecko przepraszam
      i rozmawiam dlaczego tak a nie inaczej
      No nie wiem może dzięku temu dzieci nie będą miały wobec mnie
      wymagań i oczekiwań których nie będę w stanie spełnić? i będą
      wiedziały, że matka też człowiek a więc istota omylna i niedoskonała?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja