Zawieście czerwone latarnie

29.06.09, 13:03
Jak czytam wątki o wyglądzie, konieczności "dbania o siebie", bo mąż odejdzie
przypominają mi się dwa filmy - "Godziny" i "Zawieście czerwone latarnie".

Pytanie : czemu ktoś miałby przejmować się odejściem męża, który JEST W STANIE
odejść z powodu nadprogramowych 7 kilo, braku tuszu, różu czy szminki? No czemu?
    • morgen_stern Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:08
      Eee, myślałam, że o filmie będzie, uwielbiam go wink

      A co do tematu - nie sądzę, żeby chodziło tylko o parę kilo więcej i brak
      makijażu. To zawsze jest coś więcej.
      • sir.vimes ja tez uwielbiam 29.06.09, 13:22
        i IMO miedzy innymi o tym co piszę jest ten film . Człowiek wolny w takiej
        sytuacji jak kobiety z "Zawieście..." zamknąłby za sobą drzwi z drugiej strony
        li i jedynie.
        A niektórzy (niektóre) starają się podobną sytuację stworzyć sobie sami.

        > A co do tematu - nie sądzę, żeby chodziło tylko o parę kilo więcej i brak
        > makijażu. To zawsze jest coś więcej.

        Ja piję do wątków i postów w których "grozi się", ze jeśli ktoś będzie chodził
        bez mejkapu i w starych spodniach to mąż odejdzie.
      • zlotarybka_1 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:38
        morgen_stern napisała:

        > Eee, myślałam, że o filmie będzie, uwielbiam go wink
        >
        też miałam nadzieję, że to wątek o filmie. Ale nie... po prostu po
        raz 500-tny wałkujemy temat aparycji matek i postrzegania ich przez
        mężczyzn. Czyżby temat przewodni forum?
    • ameerie Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:08
      Jakby mi mąż powiedział, że mnie rzuci jeśli nie schudnę/nie przytyję/nie zacznę się ubierać w mini to bym go wyśmiała i kazała się pakować już.
      • echtom Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 15:21
        Zgadzam się - model do wymiany. Dziś zagrozi, że rzuci, jeśli nie schudniesz, za 10 lat - jeśli nie zrobisz liftingu. A za 20, jak już nawet lifting nie pomoże?
    • kotbehemot6 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:09
      Chyba popadamy ze skrajności w skrajnośc. Moze by tak wypsrodkowac????? Zona
      zajeta tylko własnym wyglądem bo mężowi się tak podoba i żona totalnie
      zaniedbana to chyba dwie skrajności, i chyba rzadko gdzie znajduja sie takie
      skrajne okazy. Przyznam w moim otoczeniu miałam do czynienia z obydwoam okazami.
      Oba związki skonczyły sie źle. Ale wiekszośc z nas, to normalne babki, czasem
      zmęczone w przydeptanych dresach ale generalnie nromalnie dbające o sbie i na
      zewnatzr i intelektualnie. Nie pzresadzajmy.
      I co najważniejsze czemu mowa tylko o kobietach???? A pzrydeptani mężczyźni??????
      • mallard Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:23
        kotbehemot6 napisała:

        > A przydeptani mężczyźni????

        Właśnie!
        Tacy p.rdzący i niedomyci! wink
    • broceliande Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:19
      Czytałam taką straszną historię... Mąż terroryzował żonę rozmiar 44
      i zaczęła się odchudzać. W końcu kupiła żakiet rozmiar 38 i nigdy go
      nie założyła. UMARŁA.
      • gryzelda71 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:25
        Od schudnięcia umarła?
        • nangaparbat3 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 14:06
          Myślę, ze od chudniecia na rozkaz, pod groźba bycia porzuconą, jak najbardziej
          mozna umrzec.
        • broceliande Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 14:19
          Brała jakieś podejrzane leki na odchudzanie . Może chorowała na
          serce, a nie wiedziała.
          Pamiętacie "Requiem dla snu"?
      • lolinka2 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:03
        też kojarzę tę historię.
    • mniemanologia Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:52
      Otóż to.
      Mąż mnie nie poznał w idealnych okolicznościach, w ogóle nigdy nie
      byłam szczupła, nie miałam ślicznie przylegających uszu ani
      wymanikiurowanych paznokci.
      Nie to, że nie zwraca uwagi na wygląd, ale po prostu nei jest on u
      niego jakimś głównym kryterium. Zresztą sam nie jest Christianem
      Bale'm, a mamy partnerski typ związku tongue_out
      Nie jest sensem mojego życia fizyczne podobanie sie facetom ani też
      marzenie o tym, by być glamour i robić wrażenie na ulicy.
      • vernalis1 proponuję tym zastraszonym kobietom/matkom 29.06.09, 13:59
        zmienic męża na lepszy (czyt. normalny) model.
    • smerfetka8801 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 13:58
      święte słowa.chyba nic więcej nie dodam bo i po co smile
    • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 15:07
      A przed ślubem też miałaś nadprogramowe 7 kg, brak tuszu, różu czy szminki?
      Bo jeśli nie to trzeba było uczciwie chłopa uprzedzić, że w głębi duszy
      wyznajesz jakiś feminizm ekstremalny, miałby możliwość zastanowienia się czy
      chce z Tobą dzielić łoże również za parę lat.
      • mor_lena Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 15:24
        Idąc tym tokiem myślenia należałoby też męża uczciwie uprzedzić, że
        będę mieć zmarszczki, siwe włosy tudzież mogę zapaść na Alzheimera.
        A on będzie za to wiecznie młodym bogiem.
        • sir.vimes Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 15:31
          należałoby też męża uczciwie uprzedzić, że
          > będę mieć zmarszczki, siwe włosy tudzież mogę zapaść na Alzheimera.

          Hehesmile
      • sir.vimes Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 15:31
        > A przed ślubem też miałaś nadprogramowe 7 kg, brak tuszu, różu czy szminki?

        Ja? Różu nie używałam i nie używam nadal. A szminkę częściej niż raz do roku od
        jakichś 2-3 lat. W czasie naszego związku rozmiar zmieniałam częściej niż
        niektórzy płaszcze, bywałam bezrobotna, bywałam zajęta 13 h poza domem, miałam
        okresy gotowania 3 daniowych obiadów i okresy lekceważenia obiadów, które
        ugotował kto inny. Miewałam wielotygodniowe chandry i wielotygodniowe wyjazdy.

        Nie zmienił się tylko mąż i poglądy.


        " trzeba było uczciwie chłopa uprzedzić, że w głębi duszy
        > wyznajesz jakiś feminizm ekstremalny"

        Mój mąż też wyznaje feminizm ekstremalny. I nie w głębi duszy tylko całkiem jawnie.
        • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:18
          Ze zmarszczkami, starzeniem i chorobami każdy się liczy.
          Ale pogląd "kochanego ciała nigdy za wiele" jest debilny.

          IMHO wygląda to tak:
          Zakochujesz się w określonej osobie ponieważ spełnia Twoje kryteria.
          Jest szczupła, ładna, okrąglutka, wysoka , niska, inteligentna, dowcipna,
          wyrozumiała , o wielkim sercu* (niepotrzebne skreśl).
          Odrzucasz zaloty innych facetów, którzy nie spełniają Twoich kryteriów.
          Rzadko kto zakochuje się w grubym obwiesiu z wiecznie tłustymi włosami, bez
          zębów, bazrobotnym, leniwym, głupim i śmierdzącym.
          Dlaczego?
          Bo nie spełnia naszych oczekiwań.
          I to samo się tyczy facetów.
          Jeżeli gość poznaje mnie, jako wesołą laskę, szczupłą, zgrabną, zawsze zadbaną,
          lubiącą seks, wykształconą, z normalnymi dochodami, bezkonfliktową, uwielbiającą
          gotować i podmaszczać swojemu facetowi.
          Zakochuje się, chce mnie mieć do końca życia, chce mieć ze mną dzieci. Wszystko
          dlatego, że spełniam jego subiektywne oczekiwania.

          Jeżeli po ślubie rodzę dzieci i zostawiam sobie "na wieczną pamiątkę" 10 kg po
          ciąży, zaczynam chodzić w wyciągniętych dresach, fryzjer czy kosmetyczka jest
          jakąś zamierzchłą historią, du.pę daję TYLKO za odkurzanie albo mycie garów ,
          zaczynam wrzeszczeć po domu itp.
          To dlaczego taki facet ma nie czuć się oszukany?
          Toż to nie jest ta sama kobitka, w której się zakochał.
          Po cholerę dorabiać ideologię do swojego zaniedbania.


          Poza tym szczupłe jest zdrowe. To raz.
          A po drugie szczupła, zadbana kobieta ładniej się starzeje.
          • gryzelda71 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:25
            Dlaczego w twoim planie nie ma mijsca na zmianę pana.I nie chodzi o to,ze
            fizycznie się zmienia,ale zmianiają się tez jego poglady.
          • iwles Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:29

            > Zakochujesz się w określonej osobie ponieważ spełnia Twoje
            > kryteria.


            a ja myślałam, że zakochanie się to chemia, a tu pacz pani, zwykła matematyka....
            • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:36
              a kto tu chemię wyklucza?
              na wstępie eliminujesz nieodpowiednich w ten sposób , że ich NIE ZAUWAŻASZ
              • iwles Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:57

                ja tam wszystkich zauważam.
          • sir.vimes Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:29
            > Jeżeli gość poznaje mnie, jako wesołą laskę, szczupłą, zgrabną, zawsze zadbaną,
            > lubiącą seks, wykształconą, z normalnymi dochodami, bezkonfliktową, uwielbiając
            > ą
            > gotować i podmaszczać swojemu facetowi.
            > Zakochuje się, chce mnie mieć do końca życia,

            Chyba nigdy nie uwielbiałam "podmaszczać", niezależnie od tego jaka czynność się
            za tym słowem kryje.

            Ale do rzeczy.

            > IMHO wygląda to tak:
            > Zakochujesz się w określonej osobie ponieważ spełnia Twoje kryteria.

            IMO wygląda to tak:
            zakochujesz się w jakiejś osobie czasem się cholernie dziwiąc jak bardzo nie
            spełnia twoich zmyślonych, wymarzonych kryteriów.
            To po pierwsze.

            Po drugie - mój mąż poznał mnie jako osobę z dwiema zdrowymi rękami. Jeżeli
            jutro utnie mi je tramwaj, mam nadzieję, że nie poczuje się oszukany i nie
            odejdzie;P
            • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:52
              sir.vimes napisała:


              > Chyba nigdy nie uwielbiałam "podmaszczać", niezależnie od tego jaka czynność si
              > ę
              > za tym słowem kryje.

              -dlatego napisałam - niepotrzebne skreślić,
              to były przykłady, nie ma znaczenia dla treści wypowiedzi czy ktoś gustuje w
              puszystych czy szczupłych

              >> IMO wygląda to tak:
              > zakochujesz się w jakiejś osobie czasem się cholernie dziwiąc jak bardzo nie
              > spełnia twoich zmyślonych, wymarzonych kryteriów.

              - w telenowelach wenezuelskich
              Jeżeli po latach małżeństwa nie trawisz swojego męża bo np.traktuje Cię jak
              przezroczystą, nie myje się, nie zajmuje się niczym oprócz picia piwa, nie ma
              ochoty spędzać z Tobą czasu to znaczy , że się zmienił na niekorzyść, bo jakoś
              nie wierzę, że można się zakochać w tak nieopdpowiedniej osobie.
            • mniemanologia Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 20:36
              sir.vimes napisała:

              > > IMHO wygląda to tak:
              > > Zakochujesz się w określonej osobie ponieważ spełnia Twoje
              > > kryteria.
              >
              > IMO wygląda to tak:
              > zakochujesz się w jakiejś osobie czasem się cholernie dziwiąc jak
              > bardzo nie spełnia twoich zmyślonych, wymarzonych kryteriów.

              I własnie tak było u nas - przecież on był zupełnie nie w moim
              typie, a w jego typie nie były duże cycate blondynki... I co,
              wszelkie kryteria poszły się [...] wink
              Tyle, jeśli chodzi o wygląd.
              • echtom Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 22:37
                . I co,
                > wszelkie kryteria poszły się [...] wink

                Tiaa, też zawsze wolałam niebieskookich blondynów wink
          • joanna35 Re: Zawieście czerwone latarnie 30.06.09, 08:24
            > A po drugie szczupła, zadbana kobieta ładniej się starzeje.

            Z całym szacunkiem - mam koleżanki, znajome różnej " maści" i mogę
            Cię zapewnić, że te z 10kg. zapasem mają mniej zmarszczekwink
      • kropotkina Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 15:43
        > A przed ślubem też miałaś nadprogramowe 7 kg, brak tuszu, różu czy szminki?
        > Bo jeśli nie to trzeba było uczciwie chłopa uprzedzić, że w głębi duszy
        > wyznajesz jakiś feminizm ekstremalny, miałby możliwość zastanowienia się czy
        > chce z Tobą dzielić łoże również za parę lat.

        A co, jeśli przed ślubem miałam "nadprogramowe 7 kg, brak tuszu, różu czy
        szminki", a po ślubie schudłam i zaczęłam się malować? Ma prawo mąż mnie
        porzucić z powodu poślubnej zmiany?
        • mniemanologia Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 15:58
          kropotkina napisała:

          > A co, jeśli przed ślubem miałam "nadprogramowe 7 kg, brak tuszu,
          > różu czy szminki", a po ślubie schudłam i zaczęłam się malować? Ma
          > prawo mąż mnie porzucić z powodu poślubnej zmiany?

          Starasz się = masz kochanka wink
          Więc ma prawo Cię porzucić big_grin
        • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:21
          patrz wyżej
          16;18
          • bi_scotti Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:46
            Ale jakos wzajemnie dla siebie starac sie warto. Bez przegiec, bez
            szalenstw ale z ta stala checia podobania sie. Bo ja sie chce Mu
            wciaz podobac i chce zeby Jemu zalezalo na tym, ze mi sie wciaz
            podoba. Nie tylko Jego charakter, dusza i cala niematerialna
            reszta wink Ja chce zeby On na mnie wciaz czasem popatrywal w
            zachwycie i z "apetytem" i sama chce miec przyjemnosc gdy na Niego
            patrze. Wiadomo, sa choroby, siwe wlosy, brudne nogi etc. Ale sa tez
            nowe sukienki podkreslajace wciaz w miare OK figure wink i blekitne
            koszule, w ktorych On wyglada wciaz jak "mlody bog" wink Ja bym tak
            nie odrzucala zupelnie waznosci wzajemnego zainteresowania swoimi
            wygladami zewnetrznymi ...
            • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 16:55


              - dodałabym jeszcze nutkę tajemniczości
              • azile.oli Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:12
                Oczywiście,że warto się starać, ale dla człowieka, który kocha nas
                pomimo wszystko - zbędbnych kilogramów po dzoiecku np. Ale nie dla
                kogoś, kto wybierał swój ideał i tego ideału oczekuje przez całe
                życie. Wyjątkiem są tu sytuacje, że wychodzi się za mąż za pracusia,
                który po roku rzuca pracę i staje się totalnym leniem, był miły, a
                staje się złośliwy czy agresywny.
                • echtom Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:15
                  > Oczywiście,że warto się starać, ale dla człowieka, który kocha nas
                  > pomimo wszystko - zbędbnych kilogramów po dzoiecku np.

                  Otóż to.
                • echtom Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:16
                  Czyli: Staram się, b o on mnie kocha, a nie: Staram się, ż e b y on mnie kochał.
              • azile.oli Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:20
                a teraz co do ideału - miałam wiele lat temu chłopaka, chodziłam z
                nim przez 5 lat. Był przystojny, miły, oczytany, tolerancyjny.
                Ideał. I ja u jego boku, dziewczę 20- letnie, piękne, miłe i
                wielbione. Zawsze zjawiał się u mnie z kwiatami. Mieliśmy wspólna
                znajomą, która w wieku 19-tu lat została matką. Kilka miesięcy
                później spotkaliśmy tę dziewczynę. Była zadbana, owszem, ale
                znacznie przytyła. Gdy się pożegnaliśmy mój ideał najpierw palnął,
                jak to dziewczyna się spasła, a potem dodał, że nie ścierpiałby
                takiej żony w domu, ale mnie na szczęście to zapewne nie grozi, bo
                moja matka szczupła. I to mówil ten tolerancyjny, zdolny wojować o
                prawa mniejszości etnicznych, wyznaniowych i seksualnych.
                Powiedziałam mu wtedy tylko tyle : ''s........j , ty dwulicowy
                s...nu''.
                • bi_scotti Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:29
                  Ze zbednymi kilogramami to nie jest taka prosta sprawa. Oczywiscie,
                  ze nie od tego zalezne jest uczucie i trwalosc zwiazku ale jesli
                  dwoje ludzi faktycznie o siebie dba to winni tez dbac o linie. Swoja
                  i partnera! I dla zdrowia, i dla urody. Jest sporo par, ktore w
                  pewnym momencie sobie odpuszczaja i oboje staja sie miekkimi
                  poduszeczkami i na pewno dalej sie kochaja ale jednoczesnie
                  wzajemnie robia sobie krzywde narazajac sie na mnostwo klopotow
                  zdrowotnych zwiazanych z tusza. Wiec nie o to chodzi zeby maz mowil
                  zonie po 3 dziecku, ze juz z nia nie moze byc, bo przytyla ale zeby
                  znalazl delikatny i skuteczny sposob na to zeby jej pomoc w zadbaniu
                  o zdrowie i figure. W druga strone to samo - na pewno nie jest
                  problemem kochanie faceta z piwnym brzuszkiem ale jesli sie tego
                  faceta naprawde kocha to warto sie zatroszczyc o to zeby ten
                  brzuszek nie skrocil mu zycia!
                  Tak czy inaczej, wszystko zalezy od FORMY przekazu smile
                • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 22:31
                  > Powiedziałam mu wtedy tylko tyle : ''s........j , ty dwulicowy
                  > s...nu''.

                  - eee... to Ty dama prawdziwa jesteś
                  • triss_merigold6 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 22:33
                    Damą jest się w towarzystwie gentelmanów.
              • triss_merigold6 Sikam 29.06.09, 17:53
                Dziekuję tej pani, oplułam monitor.
                Jestem cholernie tajemnicza na trasie przedszkole-praca-bazarek-
                przedszkole-obiad. Albo jak wieszam pranie. Albo jak dziecko się
                budzi z pawiem na ustach i muszę w nocy zmieniać pościel i wsadzać
                potomkowi czopek w d..ę. I jak zmywam też jestem tajemnicza oraz na
                placu zabaw. Tajemniczo maluję się o 7 rano i równie tajemniczo
                ścieram kurze.
                Jakby mój chłop miał potrzebe bycia tajemniczym to by miał jazdę
                24/7 dopóki by mu nie przeszło jak sen złoty.
              • nanuk24 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:59
                > - dodałabym jeszcze nutkę tajemniczości

                big_grin

                Przestan czytan poradniki dla nastolatekbig_grin

                --
                • ciociacesia a nie lepiej 'lekka nutke dekadencji?' 30.06.09, 05:59
                  > > - dodałabym jeszcze nutkę tajemniczości
                  tez o tym w reklamie mówią tongue_out
            • nangaparbat3 Bi 29.06.09, 19:23
              Mnie sie zdaje, ze to co napisałaś, jest oczywiste. Ale jeszcze o proporcje chodzi.
              I jak na przyklad czyta sie posty Bianki-bianko, to trudno żeby sie wlos nie jeżył.
        • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 22:27
          >A co, jeśli przed ślubem miałam "nadprogramowe 7 kg, brak tuszu, różu czy
          > szminki", a po ślubie schudłam i zaczęłam się malować? Ma prawo mąż mnie
          > porzucić z powodu poślubnej zmiany?

          - jeżeli facet lubi puszyste, deklarował , że Twoje oponki rajcują go jak nic na
          świecie, że Twoja buzia bez makijażu zachwyca go itp, itd to niekoniecznie
          pasuje mu Twoja metamorfoza.

          Twój cytat mojej wypowiedzi jest wyrwany z kontekstu.
          Ludzie się zakochują i łączą w pary bo im ktoś odpowiada psychicznie i FIZYCZNIE
          (upraszczam).

          Większość lasek, które po ślubie bądź urodzeniu dziecka zaniedbują swój wygląd
          zewnętrzny uparcie lansuje pogląd, że jak mąż kocha to ma się zadowolić
          wartościami intelektualnymi.
          A ja uparcie twierdzę, że to jest nabijanie gościa w butelkę.
          Poza tym rozmowy osobiście nie znam facetów, któych by podniecały rozmowy o
          wyższości prozy Bułhakowa nad Kafką, za to większość "ślini się " na widok
          zgrabnego tyłka.

          Poza tym małżeństwo to również seks. I fajniej i swobodniej jest się kochać bez
          owych nadprogramowych kilogramów.
          • mniemanologia Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 23:48
            efi-efi napisała:

            > Ludzie się zakochują i łączą w pary bo im ktoś odpowiada
            > psychicznie i FIZYCZNIE (upraszczam).

            Zgadza się. Ale nie mylmy przyczyny ze skutkiem. Inaczej do końca
            życia czekałybyśmy na księcia z bajki. A tak - przychodzi miłość i
            nakłada różowe okulary. A potem - miłość ewoluuje, oczywiście model
            Sternberga znają wszystkie Emamy wink Albo można wciąż mieć różowe
            okulary i wciąż być zakochaną w tym pierdzącym leniu w brudnych
            skarpetkach big_grin

            > Poza tym rozmowy osobiście nie znam facetów, któych by podniecały
            > rozmowy o wyższości prozy Bułhakowa nad Kafką, za to
            > większość "ślini się " na widok zgrabnego tyłka.

            Na szczęście podniecanie facetów to nie sens życia smile I większość
            czasu w związku spędza się na gadaniu, a nie na doprowadzaniu męża
            do ślinotoku.

            Cieszę się, że mój facet znał mnie przed ślubem i wiedział, że
            czasem noszę kapcie, czasem martensy. Że mam w szafie i rozciągnięte
            t-shirty i tzw. imprezowe bluzeczki. I tak było przed ślubem i po
            ślubie też tak jest smile Nic nie jest dla niego zaskoczeniem smile
          • mdro Re: Zawieście czerwone latarnie 30.06.09, 08:11
            > Poza tym rozmowy osobiście nie znam facetów, któych by podniecały
            > rozmowy o wyższości prozy Bułhakowa nad Kafką, za to
            > większość "ślini się " na widok zgrabnego tyłka.

            To mało facetów znasz wink (albo niewłaściwych). Ja np. znam niewielu
            facetów śliniących się na widok zgrabnego tyłka, za to całkiem sporo
            takich, dla których najistotniejsze są podniety intelektualne.
            • echtom Re: Zawieście czerwone latarnie 30.06.09, 08:15
              Ludzie w różnym towarzystwie się obracają, no nie? wink
          • gryzelda71 Re: Zawieście czerwone latarnie 30.06.09, 09:52
            Poza tym rozmowy osobiście nie znam facetów, któych by podniecały rozmowy o
            wyższości prozy Bułhakowa nad Kafką, za to większość "ślini się " na widok
            zgrabnego tyłka.

            Czemu mnie to nie dziwi.
          • rita75 Re: Zawieście czerwone latarnie 30.06.09, 09:55
            Poza tym rozmowy osobiście nie znam facetów, któych by podniecały
            rozmowy o
            > wyższości prozy Bułhakowa nad Kafką,

            to wynuz głowę z twojego rynsztoka- a znajdziesz
            • rita75 wynurz...oczywiscie nt. 30.06.09, 09:57
      • kai_30 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 17:39
        efi-efi napisała:

        > A przed ślubem też miałaś nadprogramowe 7 kg, brak tuszu, różu czy szminki?

        Jak się poznaliśmy, byłam świeżo po rzuceniu palenia. Plus 10 kg. W ciągu roku
        chudłam, zwierzając się już_aktualnemu, że "jeszcze tylko 5kg i będę
        zadowolona". A on tego kompletnie nie rozumiał i w kółko pytał, po co się
        odchudzam. Jego zdaniem nie musiałam.

        Teraz mamy sześciotygodniowe dziecko, a ja mam 20 kg na plusie. A do tego mój
        facet jest ode mnie o osiem lat młodszy, wysoki, szczupły i zabójczo przystojny.
        I co? Ano nic - nadal widzę w jego wzroku to samo, co na początku naszej
        znajomości. I nadal słyszę to samo. smile Rzecz jasna, zamierzam schudnąć, ale
        raczej dla siebie, niż dla niego. I mogę spokojnie rozłożyć sobie chudnięcie na
        rok-dwa lata, nie muszę katować się mega strict dietami, "bo mnie facet rzuci".

        Facet, który widziałby we mnie tylko i wyłącznie niezłą dupę i mój wygląd byłby
        dla niego najistotniejszy chyba by mnie nie pociągał.


        https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10750;443/st/20090511/n/Antos/dt/7/k/7c62/s-age.png
        • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 22:42
          >wink Rzecz jasna, zamierzam schudnąć,

          - otóż to, zamierzasz schudnąć
          Większość facetów zdaje sobie sprawę z tego, że kobiecie rośnie brzuch w ciąży,
          a po ciąży nie każda wbija się w ulubione dżinsy w 3 tygodnie po porodzie.

          Ja tu wypowiadam wojnę poglądowi, że obowiązkiem faceta jest kochać babę, która
          nie zamierza nic robić ze swoim wyglądem znacznie odbiegającym od tego sprzed
          ślubu.
          Pewnie większość mężów kocha i tak w jakimś tam stopniu matkę swoich dzieci, ale
          inny temat to czy ma ochotę ją bzyknąć. A kiedyś miał.
          • triss_merigold6 Napisz więcej o byciu tajemniczą, proszę 29.06.09, 22:46
            Proszę, napisz więcej o obowiązku bycia tajemniczą. Dawno nie
            czytałam "Cosmo", odświeżę sobie cenną i jakże przydatną wiedzę.
          • rita75 Re: Zawieście czerwone latarnie 30.06.09, 09:39
            Ja tu wypowiadam wojnę poglądowi, że obowiązkiem faceta jest kochać
            babę, która
            > nie zamierza nic robić ze swoim wyglądem znacznie odbiegającym od
            tego sprzed
            > ślubu.

            Znizasz się do pozycji mięsa...moze nawet nie znizasz sie- ty nim
            jestes
            • sir.vimes Re: Zawieście czerwone latarnie 30.06.09, 11:41
              no dokładnie jak w filmie "Zawieście..." który przywołałam. Człowiek może zostać
              zmuszony do sprowadzenia swojego życia do bycia mięsem (dupcią czy macicą -
              jeden pies) a może sam się na to zgodzić i z radością realizować.

              > Znizasz się do pozycji mięsa
          • rita75 powieś się- jak juz się zestarzejesz 30.06.09, 09:48
            zeby twój FACET nie musial wymiotowac na widok twego sflaczalego
            ciala i zeby mogl poszukac sobie mlodszego mięsa.
    • nangaparbat3 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 20:01
      Przypomniala mi sie taka historia: Kiedy zakochali sie w sobie, ona byla bardzo
      atrakcyjna, szczuplą, o oryginalnej urodzie panią, bardzo zaadbaną. W miarę jak
      rozwijal sie ich romans, zaczęla poważnie chorowac, skończyło sie na leczeniu
      sterydami i skutkach, tez dla urody: przede wszystkim twarz- okropnie
      nabrzmiała, wlasciwie odrazajaca. On ja wtedy nosił na rekach, wyremontowal dla
      nich mieszkanie, wywrócił swoje i jej zycie do góry nogami, byle mogli byc
      razem. Z naprawde atrakcyjnej kobiety stala sie patologicznie brzydka - i bylo
      widac, jak on ją kocha.To trwało ze dwa lata, potem ona wyzdrowiala, odstawila
      leki, znowu byla atrakcyjna, zadbana, tajemnicza zreszta takze, jak najbardziej
      - i zaczęlo sie psuc, stopniowo i coraz bardziej, az ona spakowala manatki i po
      prostu uciekla - z powrotem do (bylego już) męza.
      Nigdy nie przecenialam wartosci wygladu zewnetrznego, ale ta historia i tak
      zrobia na mnie wielkie wrażenie - bo na pewno nie o wyglad poszło, na odwrót,
      zaczęly sie problemy, kiedy ona na nowo byla niezwykle atrakcyjna, zadbaną,
      szczuplą, z wlasnym niepowtarzalnym stylem kobietą, a dodatkowe kilogramy,
      znieksztalcona twarz i inne oobjawy choroby i skutki leczenia, nie przeszkadzaly
      w niczym.
      Komunikaty niewerbalne stosują się same. B.Bujak
      • bi_scotti Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 20:32
        No bo zaspokajamy sie w roznych sferach. Np. facet mogl miec parcie
        na opieke a jak juz sie nie bylo kim opiekowac to sie zrobilo nudno.
        Wiem, ze upraszczam ale podejrzewam, ze kto ma zrozumiec ten
        zrozumie wink
        Ja mam problem z wybaczaniem nadmiaru sadelka, bo to sie wiaze z
        tysiacem innych spraw zdrowotno-psychiczno-charakterologicznych wiec
        to, ze ludzie sie akceptuja choc nikt nie jest idealny to jedna para
        kaloszy ale zupelnie inna to ta, ze nie reaguja, gdy ukochana osoba
        kopie sobie grob zebami objadajac sie "za dwoje" w ciazy albo pod
        jakimkolwiek innym pretekstem. I ja wiem, ze czasem trudno jest
        komus, kogo sie kocha, powiedziec wprost "masz schudnac!" ale jesli
        sie chce miec te ukochana osobe choc pare lat dluzej przy sobie i na
        dodatek w sensownej kondycji, to czesto nie ma innego wyjscia.
        Dotyczy to, oczywiscie, obu stron. Widze czasem zadbane,
        wysportowane kobiety obok spasionych, dyszacych wspolmalzonkow. Moze
        maja wysokie ubezpieczenie?
        Ja tam sie czuje odpowiedzialna za zdrowie mojej "milosci zycia" wink
        i tego oczekuje w zamian. I to przeciez widac w wielu miejscach
        swiata, ze ogolnie jemy za duzo! A tego to zadna milosc nie
        usprawiedliwia smile
        • nangaparbat3 Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 20:47
          że jemy za duzo to fakt - i w ogole za duzo uwagi poswiecamy: jedzeniu za duzo,
          jedzeniu mnie, wyszukanym potrawom, zdrowemu odzywianiu sie etc.
          W mojej rodzinie, od pokoleń lekarskiej, były cztery proste zasady: jeśc 5 razy
          dziennie, regularnie, i WSZYSTKIEGO PO TROCHU - w suumie mało. Najbardziej w
          zgodzie z tymi zasadami zyje moja mama (bo byłoby klamstwem pisac "przestrzega"
          - dla niej jak oddychanie) i od 50 lat "trzyma wagę".
          Ja sie w młodosci buntowalam, ale teraz przyznaje jej racje, system sie
          sprawdza, i na dluzszą metę smile
          • bi_scotti Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 22:04
            nangaparbat3 napisała:

            > W mojej rodzinie, od pokoleń lekarskiej, były cztery proste zasady: jeśc 5 razy
            > dziennie, regularnie, i WSZYSTKIEGO PO TROCHU - w suumie mało.

            Moja babcia dodalaby do tego jeszcze jedna zasade: ZAWSZE wstawac od stolu lekko
            glodnym. My sie tez tak staramy choc czasem naprawde trudno sobie nie pofolgowac wink
            • efi-efi Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 22:48
              Piramida zdrowego żywienia na samym dole "drabinki" ma ruch.
              Bezruch po prostu zdrowiu i sylwetce nie sprzyja.
              • bi_scotti Re: Zawieście czerwone latarnie 29.06.09, 23:30
                Wracam do starej spiewki - dbac nalezy o siebie wzajemnie, razem gotowac zdrowo,
                razem sie ruszac. To, ze jedno przytyje to nie koniec swiata ale drugie wcale
                nie powinno przechodzic nad tym do porzadku dziennego. Wrecz przeciwnie -
                wspierac i uczestniczyc w dzialaniach pomagajacych zrzucenie kilogramow. A
                zdrowe zycie rodzicow to rowniez pozytywne nawyki nabierane przez dzieci.
                Zdecydowanie lepiej dla calej rodziny wybrac sie razem na wycieczke rowerowa po
                poludniu niz ogladac TV i wsuwac chipsy/czekoladki/popcorn etc. Samo sie nie
                zdarzy - trzeba wlozyc wysilek. Z milosci smile I z miloscia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja