Dodaj do ulubionych

Nelli Rokita może " beknąć"...

03.07.09, 12:46
...za swoje słowa w "Kropce nad i"

www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Nelli-Rokita-bedzie-pozwana-za-swoje-wypowiedzi-ws-in-vitro,8453,2.html

I bardzo dobrze!
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 12:52
      I słusznie. Może baba zaczniec myśłec....nie cholera,,,chyba nie zacznie-nie ma
      czym.
    • chicarica Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:02
      I dobrze. Może następnym razem pomyśli trochę, zanim chlapnie coś głupiego
      ozorem. W bajki wierzę, wiem.
    • kawka74 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:17
      Byłoby super.
      Jednak podejrzewam, że nawet gdyby dostała po łapach za te brednie, które głosi,
      będzie do końca życia przekonana, że ma rację.
      • kropkacom Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:20
        > będzie do końca życia przekonana, że ma rację.

        Większość ludzi ma takie przekonanie o swoich racjach.
        • kawka74 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:34
          Poważnie?
        • jowita771 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 07.07.09, 11:40
          > Większość ludzi ma takie przekonanie o swoich racjach.

          Ale chyba większość ludzi nie ma aż tak debilnych poglądów. Albo mają mniejszą
          siłę przebicia i nie pokazuje się ich w stacjach ogólnopolskich.
    • denea Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:31
      Brawo.
      Wprawdzie Nelly to nie uzdrowi, ale może jednak parę osób sobie
      uświadomi, że nie da się bezkarnie opowiadać pewnych rzeczy.
      trzymam kciuki.
    • chicarica Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:39
      A na mojego maila nie dostałam odpowiedzi.
      • zlotarybka_1 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:51
        a możesz nam zdradzić co jej napisałaś?
        • chicarica Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 18:22
          Pokrótce, że jest durna i lepiej żeby się nie wypowiadała, i że jak ją słyszę to
          stwierdzam, że niektóre baby nadają się tylko do garów.
    • zlotarybka_1 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 13:45
      czy jest chociaż cień szansy, że trafi do więzienia?
    • kra123snal Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 14:39
      "Najnowszy wymysł naukowców" smile Bezpłodność nie jest więc już karą
      za grzechy smile
      Mam nadzieję, że może coś trafi do jej rozumku, dzięki wszystkim
      komentującym jej wypowiedź.
    • demonii.larua Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 14:41
      I bardzo dobrze, może zacznie wypluwać z siebie publicznie trochę mniej bzdur.
      • czar_bajry Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 14:55
        Dobrze by było aby w końcu musiała wziąć odpowiedzialność za to co mówi publicznie.
        Niestety pewnie będzie tak jak zawsze - rozejdzie się po kościachsad
    • hexella Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 18:45
      Jakież ta kobieta musi znać łóżkowe sztuczki, że Jan Maria jeszcze
      nie spierniczył przed nią na koniec swiatawink
    • sanna.i Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 03.07.09, 21:21
      Ja też jestem taką mamą - po in vitro. Jak przeczytałam,co ta kobieta naplotła,
      to nawet nie poczułam wściekłości, tylko niezmierne zdumienie, że z niektórych
      los tak okrutnie zadrwił, pozbawiając ich rozumu...
      • lilabe1 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 00:29
        Gratuluję sukcesu ale powiedz ile jeszcze twoich zarodków czeka na
        zagnieżdżenie w twojej macicy i czy się doczekają? Czy przyjdzie im
        obumrzeć z tęsknoty lub po prostu inni je zabiją ( zutylizują) bo
        jest problem z przechowywaniem takiej ilości ? Żłobek Królowej
        Śniegu pęka w szwach i tak jak w bajce nie ma tam ciepła i miłości
        prawdziwej tylko chęć posiadania za wszelką cenę.
        • czar_bajry Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 00:39
          faktycznie los z Ciebie zakpił i pozbawił rozumu.
          Współczujesad
          • lilabe1 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 00:48
            Oto czasy, w których gdy brak argumentów rzuca się wyzwiska...
            Też współczuję...sad Spokojnych snów.
            • czar_bajry Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 02:06
              Wyzwiska????? może coś przeoczyłam?
              Też życzę dobrej nocy.
            • kawka74 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 06:39
              Rybeńko, ale Twoje histerie to nie są argumenty, tylko tanie chwyty pod niedouczoną i równie rozhisteryzowaną publiczkę.
              • lilabe1 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 12:20
                kawka74 napisała:

                > Rybeńko, ale Twoje histerie to nie są argumenty, tylko tanie
                chwyty pod niedouc
                > zoną i równie rozhisteryzowaną publiczkę.


                No bo widzisz koteczku trzeba umieć czytać ze zrozumieniem i łowić z
                tekstu istotę rzeczy.
                Argument brzmi : reszta ludzkich zarodków jest pozbawiona
                szansy na życie - oto cena posiadania jednego dziecka no może
                dwójki. Czy to etyczne?

                Rozwinięcie : Zarodek jest zalążkiem życia . Nie szkodzi , że
                małym. W XXI wieku nie powinno to nikogo dziwić. Żonglowanie ludzkim
                istnieniem jest nieetyczne. I nawet jakby ktoś nie chciał tego
                dojrzeć chowając głowę w piasek , udając , że jest inaczej ,
                wyśmiewając tę prawdę to tak po prostu jest. A ci , którzy
                podporządkowują zasady etyczne i moralne pod swój komfort i
                widzimisię są pozbawieni przysłowiowego kręgosłupa.
                • lilabe1 Syriano 06.07.09, 12:54
                  Zarodek jest zalążkiem życia . Nie szkodzi , że
                  > małym. W XXI wieku nie powinno to nikogo dziwić. Żonglowanie
                  ludzkim
                  > istnieniem jest nieetyczne. I nawet jakby ktoś nie chciał tego
                  > dojrzeć chowając głowę w piasek , udając , że jest inaczej ,
                  > wyśmiewając tę prawdę to tak po prostu jest. A ci , którzy
                  > podporządkowują zasady etyczne i moralne pod swój komfort i
                  > widzimisię są pozbawieni przysłowiowego kręgosłupa.

                  • syriana Re: Syriano 06.07.09, 13:03
                    tak nasz mózgu, umiem czytać i widziałam Twoje zideologizowane wypociny

                    ale o ile do pierdu-pierdu o nieetyczności in vitro już przywykłam, o tyle Twoja
                    hipoteza śmierci z tęsknoty mnie wbiła w fotel swą.. kurde,nie wiem nawet czym
                    brawurą? skrajnym i skretyniałym zideologizowaniem?
                    tak debilizującym posłużeniem się pojęciem z nieadekwatnej dziedziny, że panowie
                    purpuraci ze swą "wyrafinowaną aborcją" to się mogą schować?
                    • lilabe1 Re: Syriano 06.07.09, 13:11
                      Twoje skretyniałe wypociny i debilizujący styl też mnie wbły w
                      fotel.

                      PS. Dorównałam formą wypowiedzi ??? Pa!smile
                      • syriana Re: Syriano 06.07.09, 13:12
                        nie bejbe, nawet się nie zbiliżyłaś
                      • verdana Re: Syriano 06.07.09, 16:35
                        Lilabe - jesli masz rację, to oczywiste jest takze, ze zadna
                        dziewczyna po poronieniu, a szczególnie gdy wiadomo, ze
                        prawdopodobienstwo kolejnego jest spore, nie powinna nigdy więcej
                        próbowac zajść w ciążę. Bowiem próbujac, najprawdopodobniej skazuje
                        następny zarodek na śmierć - dla wlasnej, chorej potrzeby posiadania
                        dziecka. Kobiety, ktore ronia za kazdym razem ryzykują życiem
                        dziecka, a to powinno być zabronione. Powiem więcej - biorac pod
                        uwage, że ok 40% ciąż naturalnych ulega poronieniu w pierwszych paru
                        dniach, zanim kobieta jeszcze wie, ze jest w ciązy, każdy stosunek
                        seksualny obarczony jest ryzykiem śmierci dziecka. należaloby więc
                        albo stosować za każdym razem 100% srodki antykoncepcyjne, albo -
                        najlepiej - zrezygnowac z tak płochej przyjemnosci, obarczonej
                        wysokim prawdopodobienstwem smierci wlasnego dziecka.
                        Tyle, ze KK jakos nie potępia kobiet, ktore po 10 poronieniu staraja
                        się po raz kolejny, przeciwnie. Dlaczego?
        • kawka74 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 06:37
          Czy przyjdzie im
          > obumrzeć z tęsknoty

          Z czego???????
          • syriana Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 12:44
            Nobla, Nobla dla tej pani!

            zarodki w azocie umierają z tęsknoty, łał
            uroczyście oświadczam, że to najgłupszy tekst jaki przeczytałam w czasie
            kilkuletniej forumowej kariery
        • demonii.larua Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 06.07.09, 16:42
          >Czy przyjdzie im
          > obumrzeć z tęsknoty
          Czy ktoś może mnie uszczypnąć?
        • jowita771 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 07.07.09, 11:50
          W pierwszej chwili myślałam, że to żart i aż się zaplułam ze śmiechu wyobrażając
          sobie te stęsknione zarodki w "żłobku królowej Śniegu" (cudne określenie). A Ty
          chyba na poważnie. Jestem pod wrażeniem. Pranie mózgu daje niesamowite efekty.
        • dorotax1 Re: Nelli Rokita może " beknąć"... 07.07.09, 12:02
          Ty się dziewczyno lecz na nogi...
    • lilabe1 Do prześmiewców 06.07.09, 18:31
      Ten tekst miał poruszyć waszą wyobraźnię , rozum i serca ale jak
      miał to zrobić jeśli nie macie takowych. Potraficie tylko zlewać
      szyderstwem i wywracać kota ogonem ale to wasz problem i o was
      świadczy ( nie dobrze bynajmniej ).
      • q_fla Re: Do prześmiewców 06.07.09, 18:56
        " A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając sie w ocenę jego
        poglądów.

        Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada.

        Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je,
        niech nie osądza tego, któty je; albowiem Bóg go przyjął.

        Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do
        pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go.

        Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień
        ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.

        ...

        Przekonanie, jakie masz, zachowaj dla siebie przed Bogiem.
        Szczęśliwy ten, kto nie osądza samego siebie za to, co uważa za
        dobre."

        Frg. listu św. Pawła do Rzymian.
      • jowita771 Re: Do prześmiewców 07.07.09, 11:55
        > Ten tekst miał poruszyć waszą wyobraźnię , rozum i serca ale jak
        > miał to zrobić jeśli nie macie takowych.

        Ale mam widocznie poczucie humoru, bo ono bardzo się poruszyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka