nadja11
07.07.09, 17:34
Mam problem z mezem. Otoz nie wiem z czego to wynika ale moj maz je srednio
raz dziennie!Albo np. funkcjonuje cały dzien na kilku batonach. Co tydzien
robimy duze zakupy ,wyposazam lodowke , jedzenia generalnie nie brakuje ale
nie on go nie je, przypuszczam ze chodzi chyba o lenistwo , poprostu woli nie
jesc niz np zrobic sobie kanapke, bo np był poł roku za granica gdzie
sniadanie obiad kolacja wjezdzała mu pod nos i wtedy przytył kilkanascie kg!
Gdy wrocił wygladał w koncu jak facet, teraz chudnie w oczach za chwile go nie
bedzie,mozecie sobie wyobrazic jak reaguje na powyzsze tesciowa , uwaza ze
głodujemy , martwi sie o synka i przesyła gołabki.Mam serdecznie dosc bo mam
full na głowie, niepełnosprawne dziecko , prace, przychodze do domu poznym
popołudniem , nie mam czasu pilnowac dorosłego faceta czy cos jadł, a tym
bardziej podsuwac mu pod nos posiłkow. On sobie nie zrobi sam kanapki,
przeciez to nie jest 4 latek do cholery! Co z nim zrobic ?