Bicie dzieci

13.07.09, 08:22
Co zrobiłybyście, gdyby jakaś baba uderzyła Wasze dziecko, twierdząc, że zawiniło?

Nam ciśnienie podniosła wczoraj sąsiadka wspaniała.
Siedzimy sobie, gadamy z rodzicami.
Nagle ktoś puka- okazało się że to kolega mojego brata.
I mówi: proszę pani ja chciałem tylko powiedzieć, że ... sypie mnie piachem.
Ok, mama powiedziała że pogada z nim.
Przez okno zobaczyła kolegę brata, zapytała się jak było.
Okazało się, że ten mały gnojek brata kopał.
Za chwilę przychodzą jego dziadkowie.
Mówią, że tak nie może być, że ich wnusio to ideał, że jak to się powtórzy to
ona go zbije!
Nosz k... to nie ona jest od wychowywania.
Wogóle ta baba wpieprza się do zabawy dzieci, jeśli w jej mniemaniu gnojkowi
dzieje się krzywda.
A i jeszcze jej mąż przylazł i skwitował moją mamę: a pani w szkole uczy.

Pogadaliśmy z bratem.
Młody powiedział, że ten mały gnojek to niezłe ziółko.
Każe odkręcić np łańcuch komuś, a jak nie to powie babci i babcia zbije kogoś.
    • gryzelda71 Re: Bicie dzieci 13.07.09, 11:33
      No,ale zbiła,czy sobie pogadała?
    • koza_w_rajtuzach Re: Bicie dzieci 13.07.09, 12:15
      Boże, jaka opowieść big_grin.
    • insomnia0 Re: Bicie dzieci 13.07.09, 12:19
      straszny chaos w tej opowiesci ..nie wiem kto komu juz co powiedział..i czy do
      bicia doszło? uncertain
    • mniemanologia Re: Bicie dzieci 13.07.09, 13:37
      Nic nie rozumiem smile
      • ja1ja1 Re: Bicie dzieci 13.07.09, 15:54
        ja właśnie tez nie zrozumiałam.
    • na_pustyni Re: Bicie dzieci 13.07.09, 14:06
      to chodzi o Twoje brata?
    • hellious Re: Bicie dzieci 13.07.09, 14:12
      W skrocie chodzi o to, ze sasiadka straszy brata Piny, ze jak jeszcze raz cos
      tam zrobi jej wnusiowi, ona go zbije. Jednym slowem grozi dzieciakowi. W
      obecnosci jego rodzicow. I co wy byscie zrobily w tej sytuacji lub gdyby ktos
      faktycznie wam dzieciaka uderzyl?
      ps. Pina masz dzis bardzo chaotyczny sposob pisaniatongue_out
      • gryzelda71 Re: Bicie dzieci 13.07.09, 14:13
        W takiej sytuacji powiedziałabym,ze odpłacę pięknym za nadobnesmile
        • slonko1335 Re: Bicie dzieci 13.07.09, 14:28
          Moja córka jest posiadaczką takiej babci, skoczy do oczu każdemu kto w
          jakikolwiek sposób skrzywdzi jej wnuczkę i nie są to tylko groźby niestety, bo
          kilka razy wykręciła dziecku ucho w piaskownicy za sypanie na wnuczkę piaskiem.
          Póki co jakoś to się dotychczas bez większej afery skończyła bo jakoś z tymi
          dziećmi tez babcie były a takie ciąganie za uszy to chyba modne w ich czasach
          było. Ja nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek z dorosłych uderzył moje dziecko,
          prawdę mówiąc nie wiem co bym wtedy zrobiła ale furiatka jestem więc mogłoby się
          źle skończyć...
    • kotbehemot6 Re: Bicie dzieci 13.07.09, 14:28
      Przemoc wobec dziecka jest dla mnie raczej niedopuszczalna. Pisze raczej, bo
      czasami powstrzymnuje młodego człowieka przed zrobieiem sobie lub innym krzywdy.
      Ale to bardzo czasem i na pewno nie jako srodek wychowawczy.I na pewno nie przez
      osoby postronne. Cokolwiek by sie nie wydarzyło wspomniana babcia nie ma prawa
      uderzyć dziecka.Można OSTAECZNIEdziecko przytrzymac zeby nie zrobiło krzywdy...i
      to tyle i wyjatkowo.
      Gdyby babcia zawistowała taki tekst w odpowiedzi natychmiast bym postaszyła
      zawiadomieniem Policji oraz wnieiseniem sprawy do Sądu
    • figrut Re: Bicie dzieci 13.07.09, 15:08
      Nie za bardzo zrozumiałam co napisałaś, ale mój stosunek do bicia cudzych dzieci
      jest zależny od stosunku rodziców dzieci bijących do dzieci nie bijących. Pewnie
      też chaotycznie napisałam, więc tłumaczę tongue_out Jest w miejscowości mojej Mamy 9
      letni chłopak który uczy się karate. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby chłopak
      nie szkolił się również na innych dzieciach ( w tym moich). Zwracałam uwagę temu
      chłopcu i mnie zwyczajnie wyśmiał "tata nic mu nie zrobi, tylko wsadzi cię do
      więzienia" - ojciec jest policjantem. Zwracałam uwagę mamie i było tylko "synek,
      tak nie wolno robić" po czym synek nadal dzieci miał za kukły treningowe.
      Zwracałam po raz kolejny uwagę i znowu to samo " synek, nie wolno tak robić".
      Kiedy podeszłam w końcu do dzieciaka i na głos przy matce powiedziałam, że skoro
      rodzice nic mu nie zrobią, to poczuje moją siłę na własnym tyłku, po czym
      wtrąciła się mamusia i zrobiła awanturę, że "niech tylko spróbuję". Dzieciak
      wczoraj już jakiś spokojny, a mamusia na ławce koleżance się żaliła, że "jak oni
      śmieli jej synka zbić". Jakiś ojciec nie wytrzymał i młodemu w kącie na tyłek
      natrzepał. Popieram z całego serca.
      • paniwaz Re: Bicie dzieci 13.07.09, 16:09
        Czyjś kolega sypnął piachem wnusia brata babci, którego ona zabije, bo tamten go
        skopał. Genialne! Pani Wąż
    • spacey1 Re: Bicie dzieci 13.07.09, 16:12
      Ja oczywiście nie jestem za biciem dzieci przez obce osoby (ba, nawet nie jestem
      za biciem dzieci przez samych rodziców. Swoja drogą nie wiem, dlaczego rodzic
      bijący dziecko miałby mieć coś "naprzeciw" uderzeniu tegoż dziecka przez jakąś
      postronną osobę, przecież generalnie akceptuje bicie dzieci...).
      Więc wracając ... jestem przeciwko biciu dzieci. Natomiast nie zgadzam sie ze
      zdaniem "nie ona jest od wychowywania". Uważam, że otoczenie może wychowywać
      moje dziecko, zwracać mu uwagę, strofować nawet. Często to lepiej skutkuje.
      Zresztą dlaczego nie, skoro dziecko narusza normy społeczne, niech mu
      społeczeństwo zwróci uwagę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja