Dodaj do ulubionych

Egzotyczne wczasy.

21.07.09, 09:03
Wczoraj ogladałam jakis program apropo biur turystycznych i słynnego
bankructwa Kopernika. W reportazu wypowiadały sie osoby ktore pojechały na
trefną wycieczkę. Jakie było moje zdziwnienie gdy usłyszałam ze kobieta z
mezem i 2 dzieci wybrała sie na egzotyczne wczasy wysłupłujac ostatnie
oszczednosci + biorąc kredyt!
W PL zagraniczne wczasy są niemal wyznacznikiem statusu materialnego, drabiny
społecznej , jak nie jedziesz do Egiptu to jestes biedniejszy sort. Moja
tesciowa np. tak wartosciuje w naszej rodzinie , powodzi sie tylko tym kto był
na extra zagranicznych wakacjach. Tak mysli wiekszosc osob.
A tu prosze takich zadłuzonych byleby tylko jechac jest sporo.Jaki to
wyznacznik zamoznosci?
Ciekawe zjawisko.
Obserwuj wątek
    • miska_malcova Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:10
      Zagraniczne wakacje nie są wyznacznikiem zamożności. Tym bardziej, jeśli ktoś na
      nie bierze kredyt, a takich ludzi jest sporo. A to, co ktoś sobie myśli na temat
      mojego spędzania wakacji mam w głębokim poważaniu.
    • default Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:18
      Moim zdaniem egzotyczne wczasy to nie jest standardowy, banalny i
      oklepany wyjazd do Egiptu, Maroka, Tunezji czy na Kanary. Egzotyczne
      wczasy to wyprawa w naprawdę dzikie rejony, jakieś safari, survival
      czy coś w tym guście. Nie widzę nic egzotycznego w snuciu się po
      zatłoczonych kurortach czy leżeniu z drinkiem przy hotelowym
      basenie. Stokroć bardziej wolałabym wypad na Mazury czy w
      Bieszczady, najlepiej jak najdalej od cywilizacji.
      A jeszcze zadłużać się na urlop.... Porażka.
    • zaziza Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:23
      > W PL zagraniczne wczasy są niemal wyznacznikiem statusu
      materialnego, drabiny
      > społecznej


      a podstawą jest wkleic foty na naszą klasę lol, biedaki duszace się
      w blokowiskach, bez praktycznie zadnego dorobku, ale pokazac sie
      muszą
      • pade Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:01
        Wiesz co, Twoje teksty są nie tylko obraźliwe i pełne pogardy dla
        innych, ale też pełne poczucia wyższości nad tymi z blokowisk i tymi
        co to ich tylko na Egipt stać. Bardzo nieprzyjemnie się Ciebie czyta.
        Przyszło Ci do głowy, ze są ludzie, którzy wolą mieszkać w 40 m2 ale
        za to zwiedzili cały świat? Albo kolekcjonują książki i wydają na to
        prawie całą pensję? Albo są fanami motoryzacji i mają gdzieś
        wakacje? Wolą kupić ...hm..no nie wiem..nowe alufelgismile
        Każdy robi to co lubi. Jedni mają domek i zadzierają nosa przed tymi
        z blokowisk. Inni nie tracą połowy życia na dojazdy ale mieszkają w
        mniejszej czy większej płycie. Jedni jeżdżą do Egiptu bo w ten
        sposób realizują swoje "skromne" marzenia inni do Japonii albo na
        Bali.
        Co Tobie do tego? Kto Ci dał prawo obrażać innych za ich sposób
        życia?
        Więcej tolerancji życzę.
        • default Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:11
          Faktem jest, że mieszkając w blokowisku ma się większe parcie na
          wyjazd urlopowy niż gdy ma się swój dom i ogród. Raz, że nie tak
          łatwo opuścić na te dwa tygodnie całe gospodarstwo (przeważnie
          trzeba kogoś zakwaterować na ten czas), dwa - jak masz swój ogród,
          las i staw tuż obok - to bezsensowne wydaje się płacenie za wyjazd,
          gdzie dostaniesz mniej więcej to samo. Ale to nie jest zadzieranie
          nosa, jak piszesz - po prostu inne warunki bytowe generują inne
          podejście do kwestii wypoczynku wakacyjnego.
          • pade Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:32
            to była odpowiedź na ten cytat: "biedaki duszace się
            w blokowiskach, bez praktycznie zadnego dorobku"

            Ja akurat mam "parcie" na wyjazdy pomimo własnego ogródkasmile
            Jesli chodzi o wpływ warunków bytowych na wybór miejsca na wakacje
            nie zauwazyłam wspomnianej przez Ciebie zależnoścismile
            Chodziło mi głównie o tę pogardę zawartą w słowach biedaki bez
            dorobku...
          • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:32
            Prawdą jest też, że działa to także odwrotnie. Ja np. swobodnie mogłabym kupić
            dom, a wybrałam świadomie mieszkanie w bloku, właśnie po to, żeby móc swobodnie
            sobie 2x w roku wyjeżdżać na porządne zagraniczne wakacje (i nie musieć na nie
            brać kredytu). Niestety, jak się ma dom, to trzeba mieć kogoś, kto przez czas
            nieobecności będzie tego domu pilnował - i to nie tak, że wpadnie na 15 minut
            przewietrzyć i podlać kwiatki. Krajów typu Egipt nie uważam za luksus, bo wczasy
            w Egipcie wychodzą niejednokrotnie taniej niż wczasy w Łebie, a pogoda na 100%
            będzie lepsza.
            Poza tym gdzieś wyżej czytałam teksty typu: mieszkają na blokowisku, ale wakacje
            w Egipcie muszą być. No cóż - może komuś trudno zrozumieć, że dla niektórych
            wyjazdy i zwiedzanie świata mogą być ważniejsze, niż obrastanie w doczesne
            dobra. Ja też mam mieszkanie w bloku i urządzone meblami z Ikei, a za granicę
            jeżdżę często. Być może dla niektórych jestem wiochą, ale zgadnijcie jak mnie to
            obchodzi.
            • zaziza Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:52
              Ja np. swobodnie mogłabym kupić
              > dom, a wybrałam świadomie mieszkanie w bloku, właśnie po to, żeby
              móc swobodnie
              > sobie 2x w roku wyjeżdżać na porządne zagraniczne wakacje (i nie
              musieć na nie
              > brać kredytu). Niestety, jak się ma dom, to trzeba mieć kogoś, kto
              przez czas
              > nieobecności będzie tego domu pilnował

              Niektorych stac na gosposie, ktora dopilnuje, na dom oraz wycieczki
              bez kredytu. To jest wyznacznikiem statusu materialnego.
              • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:00
                Może i tak, ale już widzę jak przeciętną panią default stać na gosposię, która
                dopilnuje domu. Ludzie którzy mają gosposię (mieszkającą, nie dochodzącą raz w
                tygodniu) raczej nie jeżdżą na wczasy do Hurgady, tylko w lepsze miejsca. Z tego
                co widziałam na tym forum, budowa lub kupno domu oznacza raczej oszczędzanie na
                innych rzeczach, więc o gosposi w ogóle nie rozmawiamy. Rozmawiamy o ludziach,
                którzy jadą do Chorwacji ciągnąc ze sobą walizy weków, żeby na miejscu nie wydać
                za dużo na jedzenie, czy też takich, którzy zastanawiają się czy warto dopłacić
                200 zł do All Inclusive w hotelu 3*, czy lepiej kupować colę w supermarkecie. To
                oni wstawiają na NK zdjęcia z Hurgady.
                BTW: nie mam na NK ani jednego zdjęcia z podróży. W ogóle nie mam zdjęć, poza
                jednym poglądowym, żeby znajomi wiedzieli jak teraz wyglądam.
                • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:11
                  He he, w bloku nie mieszkam, ale właśnie jedziemy na wakacje i
                  wydaliśmy w weekend kilkaset złotych na: wodę, zupki chińskie,
                  gorące kubki, batony, serki topione w plasterkach, konserwy,
                  pasztety i napoje smile A weki zrobię pojutrze big_grin I nawet cebulę
                  bierzemy (zgroza!) i jajka smile
                  Bo na miejscu nie chcemy wydawac dużo na jedzenie smile
                  Tak se dziadować będziemy tongue_out
                  • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:13
                    Ale ja tego nie krytykuję. Sama nie wożę żarcia ze sobą, bo mi się nie chce, ale
                    prawdę mówiąc nie dziwię się, że ktoś woli biedniej (w sensie, że na zupkach
                    chińskich) spędzić wakacje nad czystym i ciepłym morzem, niż za spore pieniądze
                    siedzieć w deszczu nad brudnym i zimnym Bałtykiem.
                    • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:18
                      Akurat całkiem możliwe, że będziemy siedzieć w deszczu.
                      A w Norwegii ponoć cholernie drogo sad
                      Właśnie przeczytałam, że Bic Mac w przeliczeniu kosztuje 7,88$.
                      Nam się zawsze chciało wozić ze sobą jedzenie, no chyba że
                      jechaliśmy np. do Czech czy na Słowację. Czy na Kretę, bo tam
                      mieliśmy jedzenie w pakiecie.
                      • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:19
                        Do Norwegii to może sama też bym wzięła trochę jedzenia wink
                    • pade Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:22
                      Byłam w sobotę w Łebie, zostawiłam tam dzieci z dziadkami na trzy
                      tygodnie. Było ok. 30 stopni, ciepła woda, o co chodzi z tym brudnym
                      Bałtykiem i deszczem?
                      Co roku jeździmy z mężem i dziećmi nad morze na 2 -3 tygodnie,
                      dzieci są nawet dłużej, w sumie 3/4 wakacji. Zawsze wracamy opaleni,
                      wypoczęci. Może faktycznie, jak się jedzie na tydzień lub 10 dni a w
                      między czasie 4 dni pada to urlop zmarnowany. Ale to też kwestia
                      organizacji, wyobraźni. Można przecież w czasie niepogody grać w
                      różne gry z dziećmi, powygłupiać się, czytać książki, zrobić
                      wszystko to na co nie ma się czasu w domu. To też wypoczynek, nie
                      tylko smażenie się na plazy.

                      • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:27
                        Sama piszesz, że nie zawsze jest pogoda, prawda? A ludzie chcą
                        pogodę, plażę i morze. Wiadomo, że mozna poczytać książki czy
                        powygłupiac się z dziećmi, ale jak się ma te 2 tygodnie wolnego, to
                        człowiek chce jednak porobić coś innego, coś, na co w domu nie ma
                        szans. Bierze urlop, płaci kasę - i gapi sie przez okno hotelowe na
                        deszcz... wiesz, o co mi chodzi? smile
                      • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:37
                        A ja z kolei w czwartek byłam we Władysławowie i była zimna (ze 16 stopni) i
                        mętna woda. Poza tym - w sobotę od popołudnia, w niedzielę prawie cały dzień lał
                        deszcz. Przynajmniej w Gdańsku.
                        W tej chwili na przykład nie leje, ale za to wcale nie jest szczególnie ciepło,
                        a do tego wieje strasznie. ot, polskie morze.
                      • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 12:33
                        Można przecież w czasie niepogody grać w
                        > różne gry z dziećmi, powygłupiać się, czytać książki, zrobić
                        > wszystko to na co nie ma się czasu w domu. To też wypoczynek, nie
                        > tylko smażenie się na plazy.

                        Mozna, tylko PO CO, jeli rownie dobrze mozna przez caly pobyt
                        cieszyc sie sloncem i TURKUSOWYM morzem?
                        • pade Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 13:01
                          A mozna się cieszyć turkusowym, ciepłym jak zupa, albo i ciepłym i
                          cholernie słonym morzemsmile i baaardzo gorącym piaskiem, tak gorącym,
                          ze trzeba podwójnego ręcznika żeby na nim usiąśćsmile
                          Wszystko to już przerobiłam, tym razem nad bałtyk mam bliżej.
                          • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 14:17
                            Mozna wybrac miejsce, gdzie ani goracego piasku ani morza jak zupa
                            nie ma- za Baltyk to ja serdecznie dziekuje, dla mnie to syf.
                            • pade Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 09:14
                              Bardzo proszę o info w jakim to miejsu morze jest czyste, słońce
                              świeci a piasek nie jest gorący?
                              Mnie się zawsze wydawało, ze skoro słońce świeci to piasek się
                              nagrzewa, im mocniej tym jest gorętszy, ale może ja się mylęwink
                              • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 11:43
                                Pade- sa miejsca , gdzie nie ma piasku, wiec trudno mu sie nagrzewac.
                                • pade Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 12:08
                                  No tak, rozumiem, Chorwacja.
                                  Przyszło komuś do głowy, ze małe dzieci wolą piasek? I nie lubią jak
                                  parzy w pupę?
                              • paszczakowna1 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 20:47
                                > Bardzo proszę o info w jakim to miejsu morze jest czyste, słońce
                                > świeci a piasek nie jest gorący?

                                Na północy Norwegii na przykład. Żeby nie wiem jakie słońce, nie będzie piasek
                                gorący. wink
                            • pade Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 09:17
                              aaa i serdecznie współczuję, ze stać Cię tylko na zasyfione miejsca
                              nad Bałtykiem, naprawdę współczujęsad
                              • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 11:47
                                Pade, za nerwowo reagujesz, naprawde.Moje zdanie jest wlasnie takie-
                                Baltyk jest zimny i brudny, a kapiel w nim to hardcore.Dodajac do
                                tego fatalna pogode najczesciej, mam pelne prawo do negatywnej oceny
                                naszego wybrzeza jako miejca urlopu.
                                • joanna_poz Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 11:51
                                  lola211 napisała:

                                  > Baltyk jest zimny i brudny, a kapiel w nim to hardcore.Dodajac do
                                  > tego fatalna pogode najczesciej, mam pelne prawo do negatywnej
                                  oceny
                                  > naszego wybrzeza jako miejca urlopu.

                                  dodałabym do tego, że ma kiepską infrastrukturę turystyczną i panuje
                                  tam drożyzna nieadekwatna do poziomu oferowanych usług.
                                • pade Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 12:13
                                  Nerwowo? Wydaje Ci sięsmile
                                  Denerwuje mnie jedynie dzielenie ludzi na idiotów, bidoków co to nad
                                  syfiasty bałtyk jeżdżą i mądrych bogaczy, którzy nie splamią się
                                  wizytą nad ojczystym morzem bo to obciach.
                                  Denerwuje mnie generalizowanie, po prostu.
                                  Do tej pory tylko raz od 12 lat nie mielismy pogody nad polskim
                                  morzem. I nadal zamierzam tam bywać choćby z krótka wizytą, taka ze
                                  mnie patriotkasmile A co tam patriotka, ja po prostu lubię bałtyk.
                                  Wolno mi? Wolno.
                                  • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 20:58
                                    > Denerwuje mnie jedynie dzielenie ludzi na idiotów, bidoków co to
                                    nad
                                    > syfiasty bałtyk jeżdżą i mądrych bogaczy, którzy nie splamią się
                                    > wizytą nad ojczystym morzem bo to obciach.

                                    No popatrz, a ja widze zupelnie co innego- posadzanie tych
                                    wyjezdzajacych za granice o snobizm i bufonade, to wychodzi w
                                    kolejnym juz watku.
                                    Bałtyk jaki jest kazdy widzi i po co przeczyc faktom.Jak komus to
                                    odpowiada prosze bardzo, ale po co sciema, ze tu jest fajniej, jak
                                    nie jest obiektywnie rzecz biorac? Nie mamy ani dobrego klimatu ani
                                    przyjemnego do plawienia sie w wodzie morza.Gdyby tak bylo,
                                    mielibysmy hordy zagranicznych turystow.Ale oni wola poludniowe
                                    klimaty, wiadomo czemu.
                                    • kali_pso Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 21:09

                                      No Lola, ale Ty w każdym takim wątku również udzielasz
                                      przewidywalnych odpowiedzi, więc o co Ci chodzi? Bałtyk jest be, bo
                                      się kapać nie można, pogoda brzydka i w ogóle nie ma żadnego
                                      porównania do innych, ciepłych mórz. Czy tak trudno dać wiarę
                                      ludziom, którzy twierdzą, że lubią tam jeździć, bez względu, czy
                                      będą leżeć pokotem na plaży, czy nie? Jeżeli trudno, to innym tak
                                      samo może być ciężko uwierzyć, że ci, co otwarcie gardzą Bałtykiem i
                                      jeżdżą li i jedynie na zagraniczne wojaże, nie robią tego przede
                                      wszystkim dlatego, że koledzy z pracy tak spędzają urlop, więc i oni
                                      nie będą zaniżać poziomu dyskursu biurowegowinkp


                                      Co do zagranicznych turystów- tutaj zgoda, skończmy upracie promować
                                      Bałtyk za granicą- bogaci Niemcy czy Skandynawowie wolą cieplejsze
                                      rejony. Skupmy się na tym, co mamy unikatowego, Bałtyk nie
                                      przyciąga, bo przegrywa- są morza cieplejsze i czystsze.
                                      • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 21:16
                                        Czy tak trudno dać wiarę
                                        > ludziom, którzy twierdzą, że lubią tam jeździć, bez względu, czy
                                        > będą leżeć pokotem na plaży, czy nie?

                                        Alez ja wierze, jedynie polemizuje z ich argumentami.Bo twierdzenie,
                                        ze pogoda to jednak zawsze jest ladna, a morze czyste, mnie po
                                        prostu smieszy.To zaprzeczanie faktom.I tyle.
                • zaziza Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:12
                  czy też takich, którzy zastanawiają się czy warto dopłacić
                  > 200 zł do All Inclusive w hotelu 3*,

                  a na miejscu w restauracji pakują po kieszeniach pajdy chleba z
                  kielbasa, co by bylo na pozniej.

                  > to
                  > oni wstawiają na NK zdjęcia z Hurgady.
                  • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:18
                    Owszem, ale z drugiej strony, to dokładnie ten sam typ ludzi, co robi sobie na
                    NK fotki na tle sofy Kler, tv lcd 50 cali czy samochodu, tylko energia
                    skierowana w inną stronę.
                  • latoya25 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 13:27
                    No i właśnie tacy Rodacy robią obciach za granicą.
                    Ostatnio oglądałam w wiadomościach chyba na tvn ranking najgorszych
                    turystów na świecie. Polacy byli wysoko - skąpcy, którzy nie dają
                    napiwków, stąd też niechętnie są obslugiwani.
                  • ally Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:34
                    > a na miejscu w restauracji pakują po kieszeniach pajdy chleba z
                    > kielbasa, co by bylo na pozniej.

                    współczuję przykrych doświadczeń, ja na szczęście nigdy nie wyjeżdżałam z takim
                    towarzystwem.
                  • kosmitos Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 18:08
                    serio masz znajomych co chowają chleb z kiełbasą do kieszeni?
                    jeszcze takich fajnych ludzi na wakacjach nie spotkałam; może
                    podpowiesz gdzie tak robią to polecę za rok popatrzeć, bo to lepsza
                    egzotyka niz piramidysmile
            • cofoko Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:57
              Zaciekawiło mnie to pilnowanie domu,my zamykamy dom jak kiedyś mieszkanie, nie
              zostawiamy nawet kluczy nikomu,czym się różni mieszkanie od domu w tej kwestii?
              • default Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:24
                cofoko napisała:

                > Zaciekawiło mnie to pilnowanie domu,my zamykamy dom jak kiedyś
                mieszkanie, nie zostawiamy nawet kluczy nikomu,czym się różni
                mieszkanie od domu w tej kwestii?

                No to może masz dom w mieście, ja - na peryferiach, trochę odludzie,
                zdarzały się już włamania i kradzieże. Poza tym - a może przede
                wszystkim - mam 4 psy i 3 koty, więc naturalne jest, że kogoś do
                opieki nad nmi na czas wyjazdu muszę zaangażować. Gosposi stałej nie
                mam, ale nawet ta przychodna (a raczej przychodny, bo to facet) nie
                nadaje się, bo się ze zwierzyną nie umie dogadać jak należy smile
            • abasaba Re: Egzotyczne wczasy. 28.07.09, 20:14
              podpisuję się pod tą wypowiedzią obiema rękami i nogami.
              Tak samo mieszkam w bloku - bo mi wygodniej, a gdzie by mi przyszło sprzątać te
              200m2 lub 300m2 - wole ten czas spożytkować na coś przyjemniejszego np. wycieczki.
          • ally Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:35
            > Faktem jest, że mieszkając w blokowisku ma się większe parcie na
            > wyjazd urlopowy niż gdy ma się swój dom i ogród.

            myślę, że to kwestia mentalności i priorytetów, a nie miejsca zamieszkania. wolę
            jechać dwa razy w roku za granicę i niczego sobie nie odmawiać, a nie ładować
            kasę w dom, wnętrza, ogród i inne duperele. po prostu nie mam potrzeby
            posiadania domu (wręcz przeciwnie, w dzieciństwie mieszkałam w domu z wielkim
            ogrodem, a teraz mieszkam w bloku w centrum miasta i czuję się jak w raju). mam
            potrzebę zwiedzania świata, własny ogródek mnie nie kręci.

            • joanna_poz Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:42
              ally napisała:

              > > Faktem jest, że mieszkając w blokowisku ma się większe parcie na
              > > wyjazd urlopowy niż gdy ma się swój dom i ogród.
              >
              > myślę, że to kwestia mentalności i priorytetów, a nie miejsca
              zamieszkania

              ja z kolei mam dom z ogródkiem i lasem obok, ale jako, że nie mam tu
              pięknej słonecznej pogody, plaży i morza, poza tym zwiedziłam go
              wzdłuż i wszerz, wolę pojechać gdzieś indziej od czasu do czasusmile
        • zaziza Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:11
          > Przyszło Ci do głowy, ze są ludzie, którzy wolą mieszkać w 40 m2
          ale
          > za to zwiedzili, tak n cały świat?

          Podroze podobno ksztalca, ale widac, ze niektorzy calkowicie oporni
          sa na wiedze. Watek traktuje o tych, dla ktorych wyjazd do brudnego
          Egiptu jest wyznacznikiem statusu materialnego.
          • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:13
            A ty dalej swoje wink
            • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:43
              tak zaziza - dziekujemy ci niezmiernie za uswiadomienie nam
              (biedakom z blokowisk i nie tylko) naszego nedznego statusu
              materialnego, co nie pozwala udac sie dalej niz do brudnego Egiptu i
              kaze ze wstydu zapasc sie pod ziemie z powodu niemoznosci
              zatrudnienia gosposi do stalej opieki nad domem.
              Naprawde dzieki tobie wiem, gdzie moje miejsce w szeregu. Dozgonnie
              wdzieczna pozostaje wink
        • edytek1 do Pade 14.08.09, 02:29
          Pade w 40m książek kolekcjonować się nie da. Jeśli wstawi się łóżko
          i szafę to przy 3000 tytułów nie ma już gdzie szpilki włożyć a co
          dopiero książki...( sprawdziłam) ale ganeralnie zgadzam się z
          Tobą smile
    • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:27
      akurat Egipt to jeden z tanszych kierunkow wakacyjnych, no i nie
      znowu taka egzotyka (zwlaszcza jak sie jedzie do hotelu). Sadze, ze
      jadac do Juraty mozna lekka reka wydac duzo wiecej na wczasy.
      Wartosciowanie ludzi i tego czy im sie powodzi czy nie na podstawie
      tego, gdzie byli na wczasach mnie co najwyzej smieszy.
      Ale odnosnie tego calego "Kopernika" i jemu podobnych biur
      tyou "krzak", to mnie zawsze zastanawia, co kieruje ludzmi, ktorzy
      zanosza tam te "ostatnie", uciulane pieniadze? od paru lat co roku
      sie trabi o naciaganiu turystow, o podejrzanych biurach, o
      bankructwach, siedzeniu na lotnisku, etc.. i co roku powtarza sie ta
      sama historia. Przeciez wystarczy porownac oferty paru biur - i
      odrzucic niewspolmiernie drogie, ale tez te duzo tansze - zwlaszcza
      jak o biurze slysze 1-szy raz.
    • alanis11 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:33
      No dobrze co bardziej obyte i świadome jednostki wiedzą co jest w turystyce
      passe a co wrecz obciachem np. imponowanie wczasami w Tunezji.
      Ale ja mowie o statystycznym przecietnym Kowalskim z Ciechanowa.W PL nadal sie
      uwaza ze wczasy za granicą to wyznacznik zamoznosci tak jak np. samochod.
    • aurita Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:36
      > trefną wycieczkę. Jakie było moje zdziwnienie gdy usłyszałam ze kobieta z
      mezem i 2 dzieci wybrała sie na egzotyczne wczasy wysłupłujac ostatnie
      oszczednosci + biorąc kredyt!

      Chciala dzieciom zapewnic fajne wakacje. Musiala wziac kredyt. 4 osoby to koszt
      ok 9 tys. Nie wszystkich na to stac w Polsce, co w tym dziwnego ze wziela kredyt?


      > W PL zagraniczne wczasy są niemal wyznacznikiem statusu materialnego, drabiny
      > społecznej , jak nie jedziesz do Egiptu to jestes biedniejszy sort.

      Dla mnie zagraniczne wczasy w cieplym kraju to gwarancja dobrej pogody.

      > na extra zagranicznych wakacjach. Tak mysli wiekszosc osob.

      czy Ty masz jakies kompleksy?

      Odkad urodzila sie moja corka bylam dwa razy nad polskim morzem i PRZYSIEGLAM ze
      nigdy wiecej. W lecie chce sie kapac w morzu i kropka. A nie ganiac z parasolka,
      w kaloszach!
      Dwa razy bylam zagranica i sie kapalam.
      W przyszlym roku mam nadzieje ze tez wyjedziemy nad cieple morze
    • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:37
      Choćbyście się nie wiem, jak zapierały, zagraniczny urlop JEST wyznacznikiem
      statusu materialnego, w mniej lub bardziej subtelny sposób. Potem fotki na NK i
      od razu wiadomo, że się bywało wink
      Żeby nie było - gdybym pojechała sobie, dajmy na to, na Bali, czy nawet do tej
      nieszczęsnej Tunezji, z radością wstawiłabym foty na NK, żeby się pochwalić
      znajomym. Nie widzę w tej swoistej grze nic złego i uczestniczę w niej. Naprawdę
      nie ma się czego wstydzić wink
      No, ale na razie ani Egiptu, ani Tunezji nawet nie powąchałam, więc zostają mi
      foty znad Bałtyku. Zawsze to coś ;P
      • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:43
        Aha, nie uważam wcale, żeby urlop w Tunezji był obciachem, bardzo chętnie bym
        pojechała. A co sobie myślą "bywalcy" mało mnie obchodzi, no ale ja jestem owym
        biedakiem, co to na najtańszy wyjazd się musi żyłować, więc nie wiem, co jest
        teraz trędi wink
        Poza tym zdo mi sie, że ci "wyznaczający trendy" to dopiero są obciachowi, jak
        można komuś, dla kogo wyjazd do Egiptu to wakacje marzeń, kto pierwszy raz
        opuszcza Europę prychnąć pogardliwie, że to obciach? Jak ja lubię takich
        znawców, co to jeszcze niedawno na Mazury pod namioty jeździli, a teraz straszni
        z nich globtroterzy ;P
        • kali_pso Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:23
          Aha, nie uważam wcale, żeby urlop w Tunezji był obciachem, bardzo
          chętnie bym
          pojechała


          No dokładnie. Co to za obciach? Mam się czuć obciachowo tylko
          dlatego, że chcę jechać gdzieś, gdzie większość znajomych już była?
          O rany, mnie się marzy Grecja, to już pewnie totalne dno, bo
          niektórzy byli tam już w latach 90?
      • zaziza Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:43
        > Choćbyście się nie wiem, jak zapierały, zagraniczny urlop JEST
        wyznacznikiem
        > statusu materialnego, w mniej lub bardziej subtelny sposób

        To nasza cecha narodowa- dla naszego narodu jet wyznacznikiem,
        dlatego zawsze bedziemy pariasami Europy. Zamiast inwestowac- wolimy
        sie pokazac.
        • ally Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:39
          > dlatego zawsze bedziemy pariasami Europy. Zamiast inwestowac- wolimy
          > sie pokazac.

          a może po prostu lubimy wyjeżdżać? tak po prostu?
          • moofka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:08
            ally napisała:

            > > dlatego zawsze bedziemy pariasami Europy. Zamiast inwestowac- wolimy
            > > sie pokazac.
            >
            > a może po prostu lubimy wyjeżdżać? tak po prostu?

            otoz to
            nie wiem, co gorsze
            czy chec "pokazania sie"???
            czy przypisywanie nawet wyjazdom wakacyjnym jakichs dziwnych intencji
            ale jak mowia - kazdy sadzi po sobie

            zycie jest za krotkie, zeby sobie od geby odejmowac stale
            a z drugiej strony nie kazdy ma tyle biezacych srodkow, zeby kazda zachcianke z
            nich finansowac
            i nie dziwi mnie, ze ktos jest w stanie zapozyczyc sie, zeby spelnic marzenie
            bardziej nawet jestem w stanie zrozumiec fascynacje turystyczne niz kuchnie z
            salonu za 15 tys kiedy sam zarabia tysionc pincet
            na innej tak samo sie ugotuje, a egipt taniej nie przyleci

            w zeszlym roku nie mialam porzadnych wakacji, bo sobie na sezon noworodka
            sprawilam i bardzo mi brakowalo takiego oddechu
            w tym roku bylam nad cieplym morzem i to byla wspaniala przygoda i swietny
            odpoczynek
            i na pewno wole to zamiast marznac nad zimnym baltykiem i dawac sie ladowac w
            tylek na kazdym kroku sprytnym przedsiebiorcom, ktorzy w krotkim i zimnym
            sezonie musza sie szybko oblowic, zeby na nastepny rok starczylo
            a czy komus przy okazji cos sie pokaze - naprawde pierwszy raz o tym w ogole
            pomyslalam przy okazji tego watku tongue_out

            przy okazji przypomniala mi sie sytuacja
            monsz na koszt firmy spedzil krotki urlopik w maroku
            kosztowalo go to chyba tyle co krem od slonca i kanapeczka na droge
            wiec raczej argument "sie zastaw a pokaz" odpada
            i przy okazji jakiejs rozmowy o roznych herbatach wspomnial ze w maroku to cos
            tam cos tam dziwne im podali, czego nigdy wczesniej nie widzial
            ot taka ciekawostka ze swiata
            na to kuzyn, ktory raczej nosa ze swojej miesciny nie wychylil, za to ciagle
            samochody zmienia uniosl sie, ze on sie popisuje i cwaniaczy ze w maroku byl
            no tak go ubodlo tongue_out

            tu widze ten sam mechanizm
            • lacitadelle kredyt na wakacje 21.07.09, 13:54
              > zycie jest za krotkie, zeby sobie od geby odejmowac stale
              > a z drugiej strony nie kazdy ma tyle biezacych srodkow, zeby kazda zachcianke z
              > nich finansowac
              > i nie dziwi mnie, ze ktos jest w stanie zapozyczyc sie, zeby spelnic marzenie
              > bardziej nawet jestem w stanie zrozumiec fascynacje turystyczne niz kuchnie z
              > salonu za 15 tys kiedy sam zarabia tysionc pincet

              To jest dziwna logika, bo skoro kogoś będzie stać na spłacanie kredytu z b.
              wysokimi odsetkami, to tym bardziej stać go na odłożenie gotówki na wakacje. Nie
              mówimy tu decyzji kupić mieszkanie na kredyt i spłacać przez 30 lat, czy
              mieszkać przez 30 lat na wynajmowanym, żeby na własnym zamieszkać na emeryturze.
              • lola211 Re: kredyt na wakacje 21.07.09, 14:08
                Wystarczy, ze np tak rodzina dolozyla z odlozonych pieniedzy do
                lepszego auta juz oszczednosci nie ma.I albo sobie wyjazd
                skredytuje albo nie wyjedzie.
                Ja nic w tym dziwnego i pokretnego nie widze.
                • lacitadelle Re: kredyt na wakacje 21.07.09, 14:14
                  > Wystarczy, ze np tak rodzina dolozyla z odlozonych pieniedzy do
                  > lepszego auta juz oszczednosci nie ma.I albo sobie wyjazd
                  > skredytuje albo nie wyjedzie.

                  no to wyjedzie za rok, w jakieś fajniejsze miejsce.

                  > Ja nic w tym dziwnego i pokretnego nie widze.

                  to nie jest pokrętne, tylko głupie, bo wakacje wychodzą wtedy dużo drożej.
                  • lola211 Re: kredyt na wakacje 21.07.09, 14:21
                    > no to wyjedzie za rok, w jakieś fajniejsze miejsce.

                    Faktycznie, fantastyczna perspektywa- wakacje co drugi rok.Moze dla
                    ciebie, inni wola inaczej.
                    > to nie jest pokrętne, tylko głupie, bo wakacje wychodzą wtedy dużo
                    drożej.


                    Tak jak wszystko za pozyczone pieniadze- samochody czy domu.mamy w
                    tym kraju widac miliony idiotów- kredytobiorcow.

                    Nie rozumiesz jednego- sa ludzie, dla ktorych fajny wyjazd, nawet na
                    kredyt, to bardzo wazna rzecz.Dla ciebie fanaberia, dla nich
                    potrzeba pierwszego znaczenia.
                    • lacitadelle Re: kredyt na wakacje 21.07.09, 14:32
                      > Tak jak wszystko za pozyczone pieniadze- samochody czy domu.

                      no nie, na kupnie domu na kredyt traci się zdecydowanie rzadko, często można na
                      tym sporo zarobić.

                      > Faktycznie, fantastyczna perspektywa- wakacje co drugi rok.Moze dla
                      > ciebie, inni wola inaczej.

                      jeszcze raz powtórzę, jak kogoś stać na branie kredytu co rok, to tym bardziej
                      stać go na wakacje co rok, bo są tańsze, co najwyżej musi przeczekać ten jeden
                      pierwszy rok smile

                      > mamy w
                      > tym kraju widac miliony idiotów- kredytobiorcow.

                      nie od dziś wiadomo, że społeczeństwo składa się w większości z jednostek o
                      średnim rozeznaniu ekonomicznym, co wykorzystują jednostki, które to rozeznanie
                      mają. To, ile ludzi zachowuje się głupio, nie zmienia faktu, że zachowują się
                      głupio smile Wiele osób bierze kredyt nie myśląc wcale o konsekwencjach i nie
                      wiedząc, ile będą musieli potem spłacić i czy ich na to stać, często potem
                      wkręcają się w spiralę kredytową, a kredytodawcy tylko zacierają ręce sad
                      • lola211 Re: kredyt na wakacje 21.07.09, 14:58
                        no nie, na kupnie domu na kredyt traci się zdecydowanie rzadko,
                        często można na
                        > tym sporo zarobić.


                        Te czasy to juz raczej mineły.

                        > jeszcze raz powtórzę, jak kogoś stać na branie kredytu co rok, to
                        tym bardziej
                        > stać go na wakacje co rok, bo są tańsze, co najwyżej musi
                        przeczekać ten jeden
                        > pierwszy rok smile

                        Nie wiem jak ty liczysz, ale jesli zrozumiesz, ze oprócz wakacji
                        ludzie finansuja z oszczednosci takze inne potrzeby, to moze dotrze,
                        ze po prostu cos skredytowac musza, jesli nie chca rezygnowac ani z
                        wyjazdu ani np remontu czy co tam jeszcze.
                        Wiele osób bierze kredyt nie myśląc wcale o konsekwencjach i nie
                        > wiedząc, ile będą musieli potem spłacić i czy ich na to stać,
                        często potem
                        > wkręcają się w spiralę kredytową, a kredytodawcy tylko zacierają
                        ręce sad
                        Ale skad zalozenie, ze to sa wlasnie ci "wakacyjni"" kredytobiorcy?

                        i nie
                        > wiedząc, ile będą musieli potem spłacić

                        Yyy, chce powiedziec, ze nie potrafia pomnozyc raty przez okres
                        kredytowania?
                        • lacitadelle Re: kredyt na wakacje 21.07.09, 15:13
                          > Nie wiem jak ty liczysz, ale jesli zrozumiesz, ze oprócz wakacji
                          > ludzie finansuja z oszczednosci takze inne potrzeby, to moze dotrze,
                          > ze po prostu cos skredytowac musza, jesli nie chca rezygnowac ani z
                          > wyjazdu ani np remontu czy co tam jeszcze.

                          Lola, ja naprawdę umiem liczyć i po prostu patrzę na to globalnie: w ciągu
                          całego życia zarabiamy określoną kwotę pieniędzy, jeżeli będziemy te same rzeczy
                          kupować drożej, to automatycznie stać nas będzie na mniej. Kredyty przecież
                          trzeba spłacać, więc jeżeli teraz z czegoś nie zrezygnujesz, to będziesz musiała
                          z czegoś więcej zrezygnować w przyszłości. To takie proste. Chyba, że zakładasz,
                          że przerzucisz swoje kredyty na dzieci - bo tak też można, co moim zdaniem kłóci
                          się z elementarnymi prawami człowieka.

                          > no nie, na kupnie domu na kredyt traci się zdecydowanie rzadko,
                          > często można na
                          > > tym sporo zarobić.
                          > Te czasy to juz raczej mineły.

                          nie, to że w tej chwili trwa recesja na rynku nieruchomości nie zmienia faktu,
                          że są zyskowną i bezpieczną formą inwestycji długoterminowych, a nie dobrem
                          konsumpcyjnym.

                          > Yyy, chce powiedziec, ze nie potrafia pomnozyc raty przez okres
                          > kredytowania?

                          nie wiem, czy nie potrafią, czy nie chcą, czy po prostu o tym nie myślą.
                          • lola211 Re: kredyt na wakacje 21.07.09, 19:11
                            >i po prostu patrzę na to globalnie

                            Tak myslac czlowiek by ciulal 15 lat, by lepszym autem
                            pojezdzic.Niektorzy wola moze i drozej, ale MIEC niz taniej i miec
                            za iles tam lat.
                            • lacitadelle Re: kredyt na wakacje 22.07.09, 11:25
                              > Tak myslac czlowiek by ciulal 15 lat, by lepszym autem
                              > pojezdzic.Niektorzy wola moze i drozej, ale MIEC niz taniej i miec
                              > za iles tam lat.

                              mówimy o wakacjach, a na te raczej 15 lat się nie ciuła.

                              Każdy robi tak jak chce, mi tylko chodziło o to, że zdanie, że jak kogoś na coś
                              nie stać, to bierze kredyt, jest błędne. Bo jak kogoś na coś nie stać, to po
                              prostu tego nie kupuje.
                              • lola211 Re: kredyt na wakacje 22.07.09, 11:51
                                > mówimy o wakacjach, a na te raczej 15 lat się nie ciuła.

                                Co za roznica czy wakacje czy auto?

                                Kolejna rzecz- jak juz pisalam wczesniej- mozna odkladac co miesiac
                                pieniadze i przeznaczyc je na cos innego niz wyjazd, xatem trzeba go
                                po prostu skredytowac, bo to bedZie jwedyne wyjscie.
                          • joanna_poz Re: kredyt na wakacje 22.07.09, 11:46
                            > Kredyty przecież
                            > trzeba spłacać, więc jeżeli teraz z czegoś nie zrezygnujesz, to
                            > będziesz musiała z czegoś więcej zrezygnować w przyszłości. To
                            > takie proste.

                            można też założyć, że w przyszłości dochody Ci się powiększą i wcale
                            z niczego nie będziesz musiała zrezygnować. co najwyżej nadwyżka
                            finansowa będzie niższa niż gdyby kredytu nie było.
                            • lacitadelle Re: kredyt na wakacje 22.07.09, 12:18
                              > można też założyć, że w przyszłości dochody Ci się powiększą i wcale
                              > z niczego nie będziesz musiała zrezygnować. co najwyżej nadwyżka
                              > finansowa będzie niższa niż gdyby kredytu nie było.

                              Oczywiście, można też dopuszczać ewentualność, że w przyszłości dochody Ci się
                              zmniejszą (bo będziesz miała wypadek, zlikwidują Twoje stanowisko itd...) i nie
                              będziesz miała co do garnka włożyć, o ratach nie wspominając smile

                              Ale abstrahując od tego, dalej twierdzę, że kredyty konsumpcyjne nie są dla
                              takich, których nie stać, ale takich którzy są jednak w miarę dobrze sytuowani,
                              w dodatku z perspektywami (o których piszesz), bo są po prostu bardzo drogie.
        • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:05
          To raczej inny mechanizm. Przez 50 lat z Polski nikt nie mógł wytknąć nosa,
          dlatego teraz mamy taką ciekawość świata i parcie na podróżowanie.
          Akurat obstawianie się meblami za grube dziesiątki tysięcy, czy kupowanie sobie
          najgrubszej fury we wiosce, to nie jest inwestowanie, tylko czysta konsumpcja.
          No to skoro mam wybierać na jaki rodzaj konsumpcji przeznaczę swoje ciężko
          zarobione pieniądze, to wolę sobie kupić tańsze meble i tańszy samochód i raz
          czy dwa razy w roku wyskoczyć się przewietrzyć do innego kraju.
          BTW: wyjazd od czasu do czasu i kontakt z innymi nacjami dobrze też robi na
          samopoczucie. Człowiek od razu przestaje się czuć jak parias Europy wink Wyskocz
          kiedyś, to ci dobrze zrobi.
          • zaziza Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:31
            > To raczej inny mechanizm. Przez 50 lat z Polski nikt nie mógł
            wytknąć nosa,
            > dlatego teraz mamy taką ciekawość świata i parcie na podróżowanie.

            wystarczy znac troche historii, by wiedziec, ze Polacy tracili cale
            majatki na podroze i hulanki w czasach, gdy inne narody sie pogacily
            i pmnazalaly majatki

            > Akurat obstawianie się meblami za grube dziesiątki tysięcy, czy
            kupowanie sobie
            > najgrubszej fury we wiosce, to nie jest inwestowanie, tylko czysta
            konsumpcja.

            Zgadzam sie, tak wiec skad u ciebie skojarzenie z inwestowaniem? To
            rowniez bardzo polskie, biznesmenstwo w bialych skarpetkach rodem z
            warzywniaka, jezdzace merolem i wojazujace do syfnej Turcji, zamiast
            rozwijac firmę.


            Człowiek od razu przestaje się czuć jak parias Europy wink Wyskocz
            > kiedyś, to ci dobrze zrobi.

            Dziekuje, wlasnie wrocilam z kraju, na ktory z pewnocia cie by nie
            bylo stac big_grin, oprocz tubylcow byli tam tylko naprawde bogaci
            Francuzi i Anglicy...przynajmniej nie musialam sie wstydzic za
            rodaków podkradajacych zarcie z restauracji.
            • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:33
              zaziza napisała:

              > przynajmniej nie musialam sie wstydzic za
              > rodaków podkradajacych zarcie z restauracji.

              Polacy kradną jedzenie z restauracji? Ja pierniczę, nieźle sad
            • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:39
              Łał. Skąd wiesz, na co by mnie było stać?
              Pochwal się, kto wie, może też już tam byłam.
              • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:58
                chicarica - normalnie z ust mi to "Łał" wyjelas big_grin

                rozumiem, ze wyjazd do brudnego Egiptu czy Turcji to szpan wlasciwy
                biedakom z dusznych blokowisk, natomiast obnoszenie sie wyjazdami do
                miejsc, na ktore stac i w ktorych bywaja wylacznie bogaci Francuzi i
                Anglicy jest kwintesencja dobrego smaku. Ach ten high-life - spacer
                po czerwonym dywanie w Cannes, plaze St.Tropez, jacht cumujacy w
                Monaco ...

            • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:50
              Cytat> Dziekuje, wlasnie wrocilam z kraju, na ktory z pewnocia cie by nie
              > bylo stac big_grin, oprocz tubylcow byli tam tylko naprawde bogaci
              > Francuzi i Anglicy...przynajmniej nie musialam sie wstydzic za
              > rodaków podkradajacych zarcie z restauracji.


              Ależ ty musisz mieć dziewczyno straszliwe kompleksy. Jak dobrze, że nie jeżdżę w
              tak drogie i ekskluzywne miejsca, nie muszę się wstydzić za chamskich i
              zakompleksionych rodaków..
            • mim288 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:10
              O matko, Kobieto, jak chcesz leczyć własne komleksy to lepiej do
              psychoanalityka niż na forum sie udać. Wybacz, ale nie każdy marzy o
              urlopie w "naprawdę bogatym kraju", bacząc pilnie by być w
              towarzystwie "naprawdę bogatych Francuzów i Aglików" i "nie wstydzić
              się" za innych. Większość normalnych ludzi marzy o miłych wakacjach,
              nie nadwerężających budżetu, gdzie przejmować się bedą WŁASNĄ
              RODZINĄ a nie "naprawdę bogatymi, czy biednymi" postronnymi osobami
              i dlatego pewnie urlop z w miarę niedługim lotem, na słoneczku, pod
              palmą z dzieciakami, kilkoma wodnymi zjeżdzalniami i jeszcze
              zwiedzeniem paru atrakcji (nie zaraz niewiadomo czego) jest dla
              większości satysfakcjonujący. Nie halo jest raczej przeżywanie
              własnego żywota z wiecznym pytaniem "czy aby nie robię nic
              obciachowego", "czy nie muszę się wstydzić, że inni zobaczą mnie z X
              albo Y", "czy moje wakacje, fura, ciuch itd jest wystarczająco
              trendy", wiesz takie przywiązywanie wagi do opinii (wyimaginowanego
              zresztą toczenia, bo prawdziwe otoczenie pewnie ma nas w nosie, jak
              to zwykle bywa) jest normalną cechą osobowości, ale młodszych
              nastolatków, z wiekiem człowiek powinien oceniać siebie samodzielnie
              odnosząc się do WŁASNYCH wartości, a nie tego "co ludzie powiedzą"
              bo robi się postacią z leksza komediową.
      • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:01
        Tez uwazam, ze nie ma sie co wstydzic i ze pokazywanie - "chwalenie
        sie" fotkami z wakacji jest jak najbardziej ok. Ale ja lubie sobie
        poogladac zarowno fajne fotki z Egiptu, Tunezji, Kanarow, Bali, jak
        i znad Baltyku, z Ustrzyk Gornych czy agrowczasow na Kaszubach.
        Sama bym nie wziela kredytu na wczasy, bo tak i juz. Ale w sumie
        rozumiem, ze ktos akurat ma ochote wypoczac w takim a nie innym
        miejscu, moze to zrobic tylko teraz (bo np. wakacje dzieci), a w
        danej chwili brakuje czesc kasy - wiec bierze pozyczke czy wchodzi w
        debet. Za mozliwosc wyjazdu tu i teraz placi sie po prostu odsetki i
        tyle.
        Brac kredyt zeby zaszpanowac? no w sumie tez mozna, jesli ktos ma
        kaprys bulic ekstra np. 15% pa, zeby przez chwile poczuc sie lepiej
        w "lepszym" swiecie - no to tez jego sprawa. Mnie osobiscie szpan
        wali, nie mam pojecia, jakie wczasy sa modne a jakie passe i
        absolutnie mi zwisa i powiewa, co na ten temat sadzi blizsza i
        dalsza rodzina, znajomi, sasiadka z 3-go, pani Jadzia ze
        spozywczaka, czy pan Kazio z warsztatu.
    • zlotarybka_1 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:38
      Egzotyczne wczasy mi się też raczej kojarzą z miejscami bardziej
      odległymi niż Egipt czy Tunezja. Ale prawdą jest, że Polacy traktują
      takie wyjazdy jako pewnego rodzaju szpan, no i zdjęcie na NK pod
      piramidami - to już jest coś...
      Nie widzę nic złego w zadłużaniu się na wyjazd o ile chodzi o chęć
      poznania innych części świata, poszerzenia horyzontów. Ale niestety
      częściej przyczyną zaciągania kredytów jest to, że sąsiad lub ktoś z
      rodziny już w Egipcie był.
      Z drugiej strony osobiście cieszę się, że Polaków jednak ciągnie w
      świat (nieważne z jakich pobudek), że coraz nas więcej za granicami
      jako turystów a nie gastarbeiterów. To mimo wszystko dobrze świadczy
      o społeczeństwie. Może niedługo będziemy tak jak wszechobecni
      Japończycy?
    • drinkit Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 09:54
      > W PL zagraniczne wczasy są niemal wyznacznikiem statusu materialnego, drabiny
      > społecznej , jak nie jedziesz do Egiptu to jestes biedniejszy sort.

      nie wydaje mi się, tym bardziej że poza sezonem mozna naprawdę tanio poleciec do
      Afryki. NIe spotkalam sie z ludzmi, ktorzy uznawaliby wczasy za wyznacznik
      statusu materialnego.
      • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:07
        CytatNIe spotkalam sie z ludzmi, ktorzy uznawaliby wczasy za wyznacznik
        > statusu materialnego.


        Myślisz, że powiedzieliby ci o tym? wink
        • drinkit Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:35
          > Myślisz, że powiedzieliby ci o tym?

          Myślę że taksmile
    • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:02
      Gdyby zagraniczne wczasy były wyznacznikiem statusu materialnego, to
      ludzie by się nie przyznawali, że wzięli na nie kredyt.
      Wyjeżdża się i tyle. Egipt, Grecja, Tunezja, Chorwacja, Włochy,
      Hiszpania... Południe, ciepło, woda. Polski Bałtyk - cena niewiele
      niższa, a pogoda niepewna i morze nie to smile Nie ma co poszukiwać w
      tym większej filozofii.
      A na naszej klasie mam zdjęcia i z Krety, i z Gór Izerskich. W
      Grecji i Chorwacji byliśmy, ale zdjęć stamtąd nie zamieszczam, bo
      wtedy nie mieliśmy jeszcze cyfrówki smile
    • magapaka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:23
      Dla mnie taki wyjazd do Egiptu,Tunezji,Turcji,Chorwacji,itp.to luksus.Poza 2-3 dniowym wypadem w góry na nic innego sobie nie mogę pozwolić z rodziną.Większość moich znajomych "bywa w świecie"ale ja bym na kredyt nie jechała tylko dlatego ,że oni byli.A jeżeli chodzi o wczasy poza sezonem to może i taniej ,ale jeżeli się ma dzieci w wieku szkolnym to chyba niebardzo.
    • joanna_poz Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 10:29
      ani to szpan ani obciach ani wyznacznik zamożności.
      Turcja, Tunezja i Egipt to akurat niezbyt drogie kierunki.
      co innego Alaska, Bora Bora czy podróż dookoła światasmile

      wakacje w Tunezji mogą kosztować tyle ile urlop nad bałtykiem.
      czy urlop nad bałtykiem to też wyznacznik statusu materialnegosmile?

      poza tym jestem w stanie bardziej zrozumieć wzięcie kredytu na
      wakacje i wypoczynek niż zadłużanie się na urządzenie hucznego
      wesela, nową plazmę (bo wypada) czy samochód prosto z salonu.
      • nadja11 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:02
        Co do cen i porownania Tunezji do Władysławowa już tutaj był kiedys wątek.
        Mimo oczywistych faktów , wy wciaz klepiecie ze cenowo jest podobnie otóz nie
        jest.Po co te farmazony?
        • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:10
          Owszem, jest.
          Jak mi znajdziesz w Polsce hotel z basenem i wyżywieniem HB za 1500 zł za
          tydzień, i w tym ma być jeszcze przelot i transfer na miejsce, to się z Tobą
          zgodzę. Na razie z tego co widzę, w podłym hotelu 2* bez żarcia we Władysławowie
          pokój kosztuje 240 zł (hotel Anabella). O basenie nie ma co pomarzyć oczywiście.
        • joanna_poz Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:33
          nadja11 napisała:

          > Co do cen i porownania Tunezji do Władysławowa już tutaj był
          kiedys wątek.
          > Mimo oczywistych faktów , wy wciaz klepiecie ze cenowo jest
          podobnie otóz nie
          > jest.Po co te farmazony

          jak porównasz zapyziałą kwaterę nad bałtykiem po 30 zł/ za dobę i
          żywienie w pobliskich budkach gastronomicznych z hotelem z all
          inclusive zagranicą to rzecz jasna, że będzie to farmazon.

          ale np. mam znajomych, który spędzili tydzien w hotelu nad bałtykiem
          za 5 tys. zł. - a za te pieniądze spokojnie wykupisz pobyt w
          przywoływanej tu tunezji.
          a nawet jeśli mówimy o niższych kwotach typu 3 tys. za tydzien nad
          polskim morzem za rodzinę to za taką samą kwotę lub niewiele wyższą
          kupisz jakieś last minute nad ciepłtm morzem.
          • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 13:04
            z ciekawosci na szybko sprawdzilam hotel Neptun w Juracie. Hotel
            *** - przyzwoity, ale zaden szal (bylam tam pare razy na
            szkoleniach). W sezonie pokoj 2 os to 520zl (poza sezonem 360zl),
            pokoj 3 os odpowiednio - 750zl lub 470zl. Jak dolicze wyzywienie i
            inne atrakcje (basen, sauna, etc. sa platne dodatkowo) to 10 tys na
            3 osoby na 2 tygodnie moze nie starczyc.
      • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 12:28
        > Turcja, Tunezja i Egipt to akurat niezbyt drogie kierunki.
        > co innego Alaska, Bora Bora czy podróż dookoła światasmile

        Akurat dla calkiem sporej rzeszy Polakow zagraniczne wyjazdy sa
        wciaz poza zasiegiem.Nie stac ich po prostu.Dlatego tez fakt, ze
        ktos wyjezdza nasuwa mysl, ze klopotow finansowych ci ludzie nie
        maja.
    • chicarica Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:20
      Ale z drugiej strony - mam też znajomą, która jeździ starą corollą i mieszka na
      40 m w bloku (dzieci nie ma), za to objeździła już pół świata, jej galerię w NK
      obejrzałam z zapartym tchem, bo był tam np. Kazachstan, Kilimandżaro, Indie,
      Chiny...
      • ipola Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:34
        Oboje z mężem pracujemy, wiedzie nam się nieźle, ale na wakacje zagraniczne dla
        całej rodziny nas nie stać. Wyjeżdżamy nad Bałtyk. Znajomi, którym znacznie
        gorzej się powodzi, co roku jeżdżą na egzotyczne wakacje. Nie wiem, czy biorą
        kredyty, czy co? Czasem zazdroszczę, kiedy oglądam zdjęcia, ale jeśli miałabym
        się zapożyczyć, to wolę wydać tyle na ile mnie stać i nie spłacać kredytu za
        wczasy.Chętnie pojechałabym do Grecji, może kiedyś...
        • gosiek289 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:49
          nas wczasy nad Bałtykiem podobnie wynoszą - finansowo
          dzieci nie chcą jeść "wczasowego jedzenia" - i muszę robić dodatkowe wypady po
          jedzenie
          ps. który 2 latek zje śledzia - matjasa w cebuli na kolację? - a tak zdarza się
          często...
          a na wczasach zagranicznych jest bufet szwedzki - a więc każdy coś znajdzie pod
          własny gust
          no i pogoda słoneczna
          ja polecam - wolę skromniej żyć i odpocząć na wczasach niż męczyć się 2
          tygodnie w deszczu na 8 m2 w 4 osoby
      • lukpiwo Re: Egzotyczne wczasy. 13.08.09, 14:52
        wejdź sobie na www.orzezwienie.pl, a też będziesz mógł pojechać na Kilimandżaro,
        no i foty na nk sobie porobisz smile
    • carmita80 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 11:54
      Tak , mysle, z jezdzenie na zagraniczne wakacje to dla wiekszosci (nie mylic z
      wszystkimi) wyznacznik zamoznosci oraz zwyczajnej zazdrosci. Tak sie juz sklada
      ze im spoleczenstawa sa biedniejsze, a w PL niestety brak jest klasy sredniej,
      albo sie komus bardzo dobrze powodzi, albo jest biedny, tym bardziej jedni
      zazdroszcza tym drugim i rywalizuja ze soba. Chiciazby dyskusja o tym kto
      mieszka w blokowisku, a kto w domu z ogrodem,a kto ma gosposie, a ktora sprzata
      sama. Wyjechalam za granice 8 lat temu (UK) jedynymi Polakami z ktorymi mialam
      czasami stycznosc to pokolenie z pierwszej emigracji. Po kilku latach
      przyjechalo pol Polski i sie zaczelo, kto ma lepsze auto, ciuchy z nexta czy
      wyjazd na teneryfe.Sama zauwazylam jak co niektorzy kupuja wakacje (a mieszkaja
      np. w kilka rodzin w jednym mieszkaniu)bo Agnieszka z rodzina byli, albo Tomek z
      Paulina. Kolezanka z pracy byla na Kubie, w Nowym Jorku, w Kanadzie, na
      Florydzie, na Fuji, w Australii, inna zwidzila pol Azji i Afryki, jeszcze inna w
      Brazylii, ale mam tez znajomych, ktorzy jezdza np. do Wloch co rok inny region,
      a co ciekawsze zamieszczaja zdjecia na face book i nie slyszalam aby to kogos w
      oczy kolilo.
    • sanna.i Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 13:18
      Kurczę, to ja nigdy nie będę uchodziła za zamożną, bo od lat na wakacje wybieram
      Skandynawię zamiast Egiptu (na marginesie dodam,że Skandynawia droższa wink).
      Co się zaś tyczy kredytu na wczasy - znam takich ludzi, nawet w bliskiej
      rodzinie. Ich sprawa po prostu. Ja bym się nie zdecydowała.
    • agniesia1973 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 13:46
      Chyba tylko emamy w Polsce znakomicie zarabiają, stać je na wczasy
      za gotówkę, mieszkają tylko w rezydencjach... pewnie stąd ta pogarda
      dla posiadających jakieś tam M-2 i zadłużających się na wczasy...
      Ciekawi mnie tylko jedno: co jakiś czas pojawia sie informacja w
      mediach, że Polacy są zadłużenie po uszy itd... Tak, tak emamtki są
      wyjątkowe...
      • sanna.i Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 14:02
        Wiesz, niekoniecznie o to chodzi. Gdyby nie było mnie stać, po prostu bym NIE
        pojechała. Kwestia podejścia, ja mam prawdziwą kredytofobię i taki topór wiszący
        nad głową przeraża mnie strasznie. Gdyby to była KONIECZNOŚĆ (własny kąt np.),
        no to trudno, nie ma wyjścia. Ale wakacje w Egipcie koniecznością nie są. Ale,
        jak napisałam wcześniej, to osobista sprawa każdego z nas.
        • miska_malcova Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 14:33
          wątek sie ciekawie rozwija... Właśnie sobie uświadomiłam, ze mieszkam z
          blokowisku, nie mam tv plazmowego, a na wakacje wybieram kraje byłej Jugosławii,
          albo Słowację czy Czechy, ale wiocha smile W tym roku wyjątkowo Żywiec smile
    • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 14:41
      Ja tam nie jeżdzę ani do wspominanego wielokrotnie Egpitu, ani do Tunezji, bo nie lubię się smażyć na plaży i mam w nosie kolor oraz temperaturę wody.
      Wybieram się za to na Ukrainę i do Rumunii - ciekawe, gdzie mnie to plasuje w drabinie społecznej i czy w ogóle podpada pod kategorię 'wczasy zagraniczne' ;p
      • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 14:44
        Ukraina i Ruminia podpadają pod "ostentacyjne chwalenie się
        niepopularnymi kierunkami" tongue_out
        • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:11
          E, to nie jest ze mną tak źle.
          Już myślałam, że Ukraina plus mieszkanie w bloku plus brak fot pod egipską palmą całkowicie mnie deklasuje.
          Rumunia mnie fascynuje (od czasów 'Historyka'), a co do Ukrainy, mam ochotę podreptać po potiomkinowskich schodach.
          • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:22
            Spoko smile
            Ja ostentacyjnie szpanuję Norwegią; jak jeszcze powiem, że jedziemy
            z dwuipółlatkiem, samochodem, pod namiot i że w zasadzie każda noc
            gdzie indziej - to frekwencję na zdjęciach na Naszej Klasie mam
            zapewnioną smile
            Aha, i warto jeszcze pojęczeć - że ach, i tak niestety zwiedzimy
            tylko część południową... i że musieliśmy zrezygnować z paru wypraw
            ze względu na brak czasu... itede itepe wink
            Jak sie lansować, to lansować ;D
            Jesteśmy taaaaacy fajni ;P
            (teraz brakuje kogoś, kto napisze, że to owszem, Norwegia fajna, że
            on ją kiedyś na rowerze zimą zjechał razem z Finlandią i z
            trzymiesięcznym dzieckiem w meitaiu, a teraz się wybiera na Machu
            Picchu big_grin)
            • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:40
              Iii tam, Norwegia (mój teść mieszka w Norwegii, więc trochę splendoru spływa i na mnie, nie?); dorzecze Amazonki - to by zrobiło na mnie wrażenie ;p
              Ach, w ogóle to jest jeszcze tyle miejsc do obejrzenia, że - uwaga, szpan! - szkoda byłoby mi czasu na smażenie się pod palmą przez dwa tygodnie. ;p
              • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:50
                E tam, dorzecze Amazonki to se w biurze podróży możesz wykupić wink
                www.newpoland.pl/kierunek/wycieczka.php?id=359&id_kierunku=351
                www.niebieskamila.pl/index.php?lang=default&ct=2&mod=ShowMenu&a=select&id=191
                www.lachmanski.pl/brazylia-indianie-samba-i-piranie_31_21.html
                • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:57
                  eeeeeeee
                  To może chociaż na rowerze przejadę albo co?
                  Kurna, człowiek nigdzie się ruszyć nie może, bo to szpan ;p Chyba zostanę w domu.
                  • mamamonika Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:09
                    Prawdziwy szpan to Korea Północna. Ewentualnie Antarktyda - ale
                    tylko wolontariat w stacji badawczej w celu mierzenia szybkości
                    ubywania warstwy ozonowej. Najlepiej żeby na stacji odbył się poród
                    przyjmowany przez tamtejszych brodatych mechaników i urodziły sie
                    dwukolorowe bliźnięta. To są wakacje!
                    Wszystko poniżej to komercja i banał na jakie nie powinno się będąc
                    na pewnym poziomie tracić czasu i pieniędzy, a broń Boże tego
                    dokumentować fotograficznie. Najlepiej robić to chyłkiem udając, że
                    jedzie sie na Ważną Konferencję, a rodzinę wysłać dwoma samolotami
                    zeby nikt z licealnych kolegów nie wytropił.
                    Ja ze swoim banalnym kierunkiem się nawet nie wychylę żeby nie spaść
                    ze swojego szczebla społecznodrabiniastego tongue_out. Aż wstyd się z takim
                    banałem ujawniać.
            • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:08
              jak juz sie tak lansujecie i lansujecie ta Skandynawia, to tez sie
              polansuje tongue_out i powiem, ze w piatek do Rovaniemi jade - ale tylko na
              dluzszy weekend. A za tydzien do Tallina. Taka egzotyka tongue_out
            • sanna.i Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:11
              To ja się podlansuję na tej fali - mieszkałam w Finlandii tongue_out
              Ale fot na n-k nie zamieszczę,choćbym i Gibraltar zwiedziła.
              • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:18
                sanna.i napisała:

                > To ja się podlansuję na tej fali - mieszkałam w Finlandii tongue_out

                nie tylko Ty tongue_out ale za m-c opuszczam piekny finski kraj
                • sanna.i Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 17:10
                  A jakie rejony?? smile Ja najdłużej w Järvenpää (blisko Helsinek). Cuuuudnie tam
                  jest,co? Zazdroszczę,że wciąż tam jesteś...
                  • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 21:14
                    ja na wschód od Helsinek, w Południowej Karelii. Muszę przyznać, że bardzo lubię Finlandię - piękny kraj, mili, uczciwi i przyjaźni ludzie. Cudnie jest zimą, no i teraz latem - fantastyczna przyroda w pełnym rozkwicie. Krajobrazy jak z fototapety. Białe noce. Fajnie jest jak codziennie pod okno przychodzi wiewiorka, przylatuja dzięcioł i dzięciołek, kwiczoły.
                    • sanna.i Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 22:09
                      Karelię też zwiedzałam.Pamiętam,że mnie postraszyli, że węże są?? Ale kraj
                      obłędny, pod każdym względem. I ta czystość wszechobecna. I uczciwość. I to,że
                      ci się nikt nie wtrąca...Echhhh, wrócę tam jeszcze.Pozdrawiam.
                      • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 12:20
                        mnie tez cos o zmijach gadali, alem na szczescie nie spotkala - bo
                        ja panicznie wezy sie boje. Moj chlop chce nas na przyszly rok do
                        USA wyciagnac, przyrode fotografowac, a ja mu na to - ale przeciez
                        tam to weze sa, nawet grzechotniki, a na Florydzie pytony szaleja??
                        koledzy z pracy (Amerykanie) mnie kiedys uraczyli opowiescia jakie
                        to weze smigaly u nich kolo podworka i w piwnicy - przez 2 dni
                        mialam projekcje tych gadow!!

                        sanna.i napisała:
                        > I ta czystość wszechobecna. I uczciwość. I to,że
                        > ci się nikt nie wtrąca...
                        za to ich uwielbiam! co sie dziwic - Finlandia od lat jest w
                        absolutnym topie najbardziej transparentnych krajow swiata. Sie nam
                        jeszcze chyba nie zdarzylo zamknac pod domem samochodu.

                        no i last but not least - jestem absolutnie i na zaboj zakochana w
                        finskim designie! aalto, iittala, arabia, marimekko, ze o ptaszkach
                        nie wspomne - toikka, vigna i chyba jednak sie skusze na ktoregos z
                        penttinen - piekne sa!

                        Fajnie tak znalezc kogos podzielajacego moje uczucie do chlodnej
                        Finlandii smile teraz zreszta upalne finskie lato mamy wink pozdrawiam!
          • ally Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:42
            > Już myślałam, że Ukraina plus mieszkanie w bloku plus brak fot pod egipską palm
            > ą całkowicie mnie deklasuje.

            wiesz, zależy. jeśli to kijów, to jeszcze ujdzie, tam jest dość drogo wink
            • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:46
              Najchętniej to bym się przejechała przez wsie i opłotki, ale zahaczyć o Odessę trzeba będzie.
              Wsie i opłotki - totalna degradacja, społeczne dno.

              <Kawka wstydzi się i wykupuje wczasy w Hurghadzie>
              • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:51
                kawka74 napisała:

                > Wsie i opłotki - totalna degradacja, społeczne dno.

                Szpanerka!
                • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:55
                  Toż piszę, że szpan uprawiam, nie?
                  Egpitem to ja tu nikomu nie zaimponuję, to chociaż tą ukraińską wsią...
                  • lacitadelle Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:01
                    Kobiety, jakieś 10 lat temu byłam na Ukrainie, w Czarnohorze, chodziliśmy przez
                    tydzień po górach, z czego przez pierwsze 5 dni spotkaliśmy - słownie - jednego
                    człowieka, pasterza, który był bardzo zdziwiony, jak zobaczył konserwę. A jakiś
                    czas temu przeglądam gazetę turystyka i co widzę - Czarnohora zrobiła się modnym
                    miejscem wakacyjnych wypadów dla całych rodzin, wygodne noclegi w prawdziwych
                    góralskich chatach można zarezerwować online, no zapędziłam się - przez
                    telefon... także sorry smile
                    • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:03
                      Kaszana.
                      Zmartwiłaś mnie, i czym ja teraz ludziom zaimponuję? ;p
                      Mam nadzieję, że coś tam jednak znajdę, a jeśli nie, to chociaż zaliczę te cholerne schody w Odessie, tyle że to już nie ten sznyt.
                      • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:05
                        kawka74 napisała:

                        > to chociaż zaliczę te cholerne schody w Odessie, tyle że to już
                        > nie ten sznyt.

                        Jak zaliczysz je spierniczając się z nich w wózku, to Ci zaliczymy big_grin
                        • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:10
                          Nic dwa razy się nie zdarza ;p
                          Będę cudzy szpan powielać?
        • dynema Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:10
          To teraz mamy zagwostke, czy pojechac do Egiptu i przeslac znajomym
          zdjecia jak to w koszulce na ktorej krokodylek gra w polo plawimy
          sie w luksusie czy tez wyciagnac koszulke no-logo i jechac do
          Rumunii...Co daje najwiecej komciow na nk?
    • mrowkojad2 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 15:05
      Ja tam jestem i będę fanką wakacji zagranicznych, a to dla tego, że
      mam tam gwarantowaną pogodę, za relatywnie niewielką kwotę luksusowy
      hotel, ciepłe morze i dobre jedzenie.
      Wróciłam własnie z tygodnia nad Bałtykiem: pogoda w kratkę, morze
      zimne, ani razu się nie kąpałam, żarcie drogie i w sumie słabe,
      nawet w lepszych restauracjach było tak sobie.
      Kwatera porażka jak dla mnie: ciasna klita ze skrzypiącym łóżkiem,
      ale niby luksus, bo telewizor i miroskopijna łazienka, a to wszystko
      za prawie 100 za dobę (pewnie i tak niedrogo.
      Za tę samą kwotę w Bułgarii mielismy wygodny apartament z klimą,
      podwójnym małżeńskim łózkiem, pieknym tarasem z widokiem na morze.
      A no i w pensjonacie był basen, choć mnie to zwisa, bo i tak wolę
      morze, i restauracja z pyszną kuchnią.
      O wczasach all inclusive nie będę się rozpisywać, kto był, to wie
      jak jest - odpowiedni wybór hotelu i miejsca wypoczynku gwarantuje
      oderwanie się od hord rodaków i kulturalny wypoczynek.
    • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:10
      Tak,tak nalepiej wysmiac kogoś za Egipt i Tunezje,a samemu na
      działce u znajomych sie wczasować.Jak już znajomi wrócą to kupic
      sobie lepsze auto czy cokolwiek,żeby szlag ich trafił,że tyle kasy
      wyrzucili w błoto.tylko często Ci ludzie smieja się z tych
      dorobkiewiczów,co w dupie byli i gó... widzieli,ale wszystkie
      gadżety w domu są.Mam taką ciotkę,która całe życie nigdzie nie
      była,a kazde wczasy moich rodziców posumowywała,że ona nie może
      jeczać,bo musi jeszcze:auto zmienic,łazienkę zrobić itp,ale wszytsko
      obliczone na wywołanie w nas zazdrości.Ciotka z klasy średniej,teraz
      ma ok.50lat i 200m dom,nowe auto ,zawsze nowe ciuchy itd.Teraz
      ciagle mówi o tym,jaka ona jest zaradna,ile sie dorobiła...Mnie i
      moich rodziców to rozśmiesza,bo ktoś kto nie ma w sobie potrzeby
      podróżowania(nieważne Bali czy Mazury) jak bardzo musi być
      ograniczony.Jak słysze te dyskusje pt.Co jest wiekszym obciachem
      Egipt czy Tunezja to nóż mi sie w kieszeni otwiera.Jak Cię stać to
      jedz na Bora Bora,ale ciesz sie,że twój rodak tez może coś zobaczyc
      choćby piramidy.
      • myelegans Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:29
        Sa ludzie, ktorzy po prostu nie lubia podrozowac, nie lubia byc tam,
        gdzie nie czuja sie u siebie z powodu np. bariery jezykowej i
        powoduje to w nich wiekszy stres niz przyjemnosc. To co to za
        przyjemnosc? Ale kwalifikowac ich z tego powodu jako ograniczonych,
        to kompletne ograniczenie.
        Sa tacy, ktorzy wola na dzialce, albo w starym, dobrym Zakopcu i tak
        maja od lat i tam beda jezdzic, a sa tacy, ktorzy chca spedzic 2
        tygodnie w tlumie i 40C upalach w poblizu hotelowego kurortu i zeby
        bylo zarcie i dobrze. Kazdy lubi co innego.

        Moja jedna tesciowa ma rupie w d...ie i pomimo 72 lat nadal po
        swiecie podrozuje (2-3 razy w roku po 2-3 tygodnie), ostatnio
        karnawal w Rio i Izrael i Palestyne, w jesieni do Indii jedzie.
        Wydaje na to wlasne oszczednosci i pewnie ma jakies wyrzeczenia, ale
        o nich nie mowi.
        Druga tesciowa niecierpi podrozowania, moze byc caly rok w domu i
        tam najlepiej odpoczywa, grajac na pianinie, skrzypcach, ogladajac i
        recenzujac mase filmow, chodzaz na Tai Chi i inne gimnastyki. Podroz
        samolotem i przebywanie w miejscu gdzie nie zna jezyka to zrodlo
        ogromnego stresu, chociaz dala sie namowic na 2-tygodniowa wycieczke
        statkiem z Moskwy do St. Petersburga, i tygodniowy Rzym, ale to tak
        raz na 5 lat i WSZYSTKO musi byc zorganizowane, bez zadnych
        niespodzianek. Obie rownie interesujace, choc na swoj sposob.
        Mozna wiele dowiedziec o kulturze i historii swiata nie ruszajac
        sie z kanapy.
        Oceniajac kogos pod katem tego gdzie byl to buractwo.
      • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:30
        butelnia napisała:
        ...Mnie i
        > moich rodziców to rozśmiesza,bo ktoś kto nie ma w sobie potrzeby
        > podróżowania(nieważne Bali czy Mazury) jak bardzo musi być
        > ograniczony.

        a z czym niby taki ograniczony? moze po prostu nie lubi, ma inny
        pomysl na zycie, spedzanie wolnego czasu, inne priorytety?
        wybacz (ale nawet nie wybaczaj), ale bedac taka rozsmieszona i
        szafujac tym ograniczeniem, stawiasz sie dokladnie na tym samym
        poziomie co ta ciotka, ktora cie rozmiesza.
        czy tylko jeden sposob na zycie - ten twoj - jest wlasciwy?
        jeden chce byc dorobkieiwczem i miec gadzety w domu albo nowa fure,
        drugi jedzie do Egiptu, trzeci na Bora Bora, czwarty na Mazury, a
        piaty do znajomych na dzialke.
        a niech kazdy sobie zyje jak chce.
        • myelegans Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 16:34
          No co ty Lady_nina podrozowac przecie trzeba, to horyzonty
          rozrzesza, chociaz wiekszosc jest oporna.
          • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 17:03
            Nie oceniam nikogo pod katem tego gdzie był,wiadomo,że nie każdy
            moze sobie pozwolić na wyjazd chocby z powodu chorób.Oceniam jeden
            konkretny typ ludzi,taki jak autorka wątku podejrzewam,oceniający
            wydatki na podróżowanie innych osób.Tunezja to obciach,bo za
            tanio,Bałtyk to głupota,bo zimno i lepiej plazmę kupićitp.Dzisiaj
            nie będę poprawna politycznie i nie bedę się głupio usmiechać,bo
            ktoś mi powie,że Majorka dzisiaj tyle samo kosztuje co nasze
            morze.Znam troche takich osób i zazwyczaj nie dyskutuję z nimi na
            ten temat,bo uważam,że nie ma sensu.Może jednak przeczytają sobie i
            dowiedzą się,że podróżujący tak samo śmeiją się z nich,ale w
            domu,żeby nie zadzierać nosa.Mówię oczywiscie za siebie.
            • myelegans Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 17:20
              Jak nie oceniasz, jak oceniasz, jeszcze mu latke ograniczonego
              przyczepilas.
              Nie przyszlo Ci do glowy, ze sa tacy, ktorych stac, a zwyczajnie nie
              lubia podrozowac i maja ku temu powody i nikomu nic do tego? A smiej
              sie ile chcesz, nie ma jak sie troche dowartosciowac kosztem
              innych , zaraz samoocena skacze.
              • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 17:50
                Myelegans wiem,że żyjesz w Stanach i tam rzeczywiście pewnie ludzie
                nie podróżują,bo nie lubią,itp.Chyba jednak zapomniałaś,że w PL
                rzeczywistośc jest trochę inna i większość ludzi żeby wyjechac musi
                zrezygnować z czegoś innego.Jedni nie kupuja nowszego auta,inni nie
                wyremontuja dziecku pokoju lub wezmą kredyt,żeby choc raz w zyciu
                zobaczyć piramidy.Uważam,że osoby u ktorych zawsze przegrywa opcja
                wczasy,są ograniczeni.Oczywiscie pomijam osoby chore czy
                takie,których zwyczajnie nie stać.Nie wiem czy ja pisze
                niewystarczająco jasno czy Ty wszystko przykładasz do rzeczywistości
                amerykanskiej,bo chyba piszemy o dwóch różnych sprawach.
                • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 17:56
                  ajn moment
                  W Polsce nie ma takich ludzi, którzy nie podróżują, bo nie lubią?
                  • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 18:00
                    Może i są jednostki,ja pisze o takich,którzy chcieliby
                    podróżować,ale są za chytrzy.Jasniej już nie potrafięsmile
                    • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 18:10
                      Cytat Myelegans wiem,że żyjesz w Stanach i tam rzeczywiście pewnie ludzie
                      nie podróżują,bo nie lubią,itp.Chyba jednak zapomniałaś,że w PL
                      rzeczywistośc jest trochę inna


                      Do tego się odnoszę. Jaśniej już nie potrafię.
                      • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 18:24
                        I co nie zgadzasz się z tym?To chyba ja już zapomniałam jak wygląda
                        polska rzeczywistość:p
                        • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 18:27
                          Się nie zgadzam.
                          Albo zapomniałaś, albo całym Twoim światem jest Twoja wyśmiewana ciotka.
                          • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:22
                            masz prawo,tak jak ja,mam prawo,uważać ludzi,którzy skąpią na wczasy
                            za ograniczonych.
                            • kawka74 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:25
                              To nie jest kwestia prawa, tylko wniosków z obserwacji.
                              Zaznaczam, że odnoszę się wciąż do tej samej kwestii, tzn. tego, czy w Polsce są ludzie, których stać, a nie lubią, czy też wyginęli wraz z pierwszym mrozem.
                              • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:23
                                kawka chyba nie sadzisz,że nie wiem,że tacy ludzie w Polsce na pewno
                                gdzieś są.w moim poście kluczowe jednak było słowo WIĘKSZOŚĆ.jeżeli
                                nie zgadzasz się z tym,że rzeczywistośc dotycząca stosunku ceny do
                                zarobków,a co za tym idzie mozliwości podróżowania są dużo większe w
                                krajach wysokorozwinietych.to chyba z księżyca spadłaś,albo twój
                                cały swiat to warszafka.Nie wmówisz mi,że większość wyjeżdzających
                                nie odmawia sobie czegoś w zamian za wyjazd,doskonałym przykładem są
                                tutaj kredyty na podróż.Gdyby było tak różowo,to ludzie nie braliby
                                kredytów,żeby wyjechać.Nawet klasa średnia jest na dorobku,koszty
                                zycia są w Pl tak wysokie,żę żeby utrzymać poziom zycia czyli dobre
                                auto,fajnie urządzone mieszkanie,wyjścia do kina,teatru,dobra opieka
                                medyczna trzeba tyle płacic w stosunku do zarobków,że wyjazd jest
                                istotną pozycją w budżecie.Nie sądzę natomiast,że dla kogoś z
                                amerykańskiej klasy średniej urlop to coś na co trzeba odkładać
                                (pomijam jakieś Bali itd).Ja na pewno nie mogę zaliczyć się do klasy
                                średniej w Uk,a wyjazd na wczasy to nie był megawydatek(zaznaczam,ze
                                nie pracuję).Ludzie na kierowniczych stanowiskach tu lub pracujący
                                na własny rachunek jadą na dwutygodniowe wczasy w całej Europie
                                (celowo nie pisze o reszcie,bo jest droższa)z palcem w d...I nie
                                biorą ze sobą weków.Chyba nie chcesz powiedzieć mi,że w Pl jest
                                podobnie.
                      • myelegans Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 18:28
                        Gdzie ja robilam jakies porownania pomiedzy krajami? Do tego
                        uzylabym jakiejs statystyki. Nie odnosilam sie do zadnego kraju,
                        wiec to Twoja nadinterpretacja.

                        Znam tez Polakow, mieszkajacych w Polsce, ktorzy otwarcie przyznaja,
                        ze podrozowac za granice nie lubia. Wolno im? Czy to sie leczy, czy
                        mozna z tym zyc?
                        Jak tez jasniej nie potrafie.
                        • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:20
                          myelegans napisała:

                          > Gdzie ja robilam jakies porownania pomiedzy krajami? Do tego
                          > uzylabym jakiejs statystyki. Nie odnosilam sie do zadnego kraju,
                          > wiec to Twoja nadinterpretacja.
                          >
                          > Znam tez Polakow, mieszkajacych w Polsce, ktorzy otwarcie
                          przyznaja,
                          > ze podrozowac za granice nie lubia. Wolno im? Czy to sie leczy,
                          czy
                          > mozna z tym zyc?
                          > Jak tez jasniej nie potrafie.

                          Podalaś przykład tesciowej,jakoś trudno mi sobie wyobrazić tak
                          zachowującą się staruszkę w Polsce.
                          Nie piszę o ludziach podrożujących po kraju,a o takich,którzy
                          nigdzie nie wyjeżdżają.
                          • myelegans Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:27
                            > Podalaś przykład tesciowej,jakoś trudno mi sobie wyobrazić tak
                            > zachowującą się staruszkę w Polsce.

                            To odejme jej 20 lat chwati? juz 50-latce wypada? miesci sie w
                            normach?
                  • triss_merigold6 To i ja zaszpanuję 21.07.09, 18:54
                    Ponieważ nie znoszę latać samolotem, mam niską odporność na podróżny
                    stres i alergię na niespodzianki to wybieram miejsca z atrakcjami
                    dla mnie i dla dziecka. W tym roku była agroturystyka w Bałtowie
                    (full wypas, dobre jedzenie, kucyki, plac zabaw w gospodarstwie,
                    czysto) a potem tydzień wczasów nad Bałtykiem. Bałtów - jurapark +
                    inne + porządna sportowa stajnia gdzie w końcu rzetelnie
                    pojeździłam. Dziecko też się zaczęło oswajać z końmi. Bałtyk, jak
                    Bałtyk, nie cierpię plaży ale dziecko ma nakaz wdychania jodu więc
                    ciągałam go na długie spacery. Przynajmniej pod wieczór plaża był
                    pusta.

                    Obecnie moją ulubioną wizją wypoczynku jest samotny miesiąc na końcu
                    Bieszczad z liczbą ludzi coś koło 3 na km2 + możliwość jazdy konnej.
                    Wizja wyjazdu do ciepłych krajów czy w ogóle gdziekolwiek daleko
                    mnie odstręcza.
                • myelegans Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 18:31
                  butelnia napisała:

                  > większość ludzi żeby wyjechac musi
                  > zrezygnować z czegoś innego.Jedni nie kupuja nowszego auta,inni
                  nie
                  > wyremontuja dziecku pokoju lub wezmą kredyt,żeby choc raz w zyciu
                  > zobaczyć piramidy.

                  Znaczy sie to jakis obowiazek jest? Jak dziecko te piramidy w
                  programie National Geographic zobaczy, to co? Prawa wyborcze straci?
                  • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:18
                    oczywiście,że nie jest to obowiązek,nie dla kazdego jest to tez
                    przyjemność.Jednak nie potrafię zrozumieć dlaczego autorkę wątku tak
                    dziwi to,że ludzie biora kredyt i jada,a kogos innego,że Polacy
                    wyjezdżają zamiast inwestować.Dla równowagi podałam swój punkt
                    widzenia,zupełnie odmienny.dlaczego ci co nie wyjezdżają moga
                    dowartościowywać się kosztem tych co jednak z różnych względów
                    pojechali,a w odwrotną stronę to juz nie działa?otóż moje
                    panie,działa to w obie strony,czego jestem przykładem.Żeby tym
                    GOSPODARNYM nie było tak miło.
                    • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:09
                      butelnia napisała:

                      dlaczego ci co nie wyjezdżają moga
                      > dowartościowywać się kosztem tych co jednak z różnych względów
                      > pojechali,a w odwrotną stronę to juz nie działa? otóż moje
                      > panie,działa to w obie strony,czego jestem przykładem.Żeby tym
                      > GOSPODARNYM nie było tak miło.

                      no dobra - chcesz się dowartościować kosztem tych GOSPODARNYCH, że niby tacy ograniczeni, bo tylko chata, fura, plazma, nowa pralka, etc., a Ty taka lotna i światła i horyzonty, jakie szerokie po tych podróżach wszelakich. Wraz z myelegans staramy się Ci przekazać, że dowartościowywanie się czyimś kosztem w każdym z tych przypadków jest pozbawione sensu. Każden jeden ma prawo żyć jak chce, brać kredyt na co chce bądź nie brać wcale, jeździć gdzie chce bądź nie jeździć w ogóle - i nie istotne w sumie jest dlaczego nie jeździ - bo nie lubi, nie ma kasy, woli sobie lodówkę wymienić etc..
                      Był czas, że nie z różnych względów nie jeździłam na dłuższe wakacje, ale nie dorabiałam sobie do tego ideologii typu "o matko! jaka ja jestem gospodarna, nie to co ci co trwonią kasę bezmyślnie na jakiś tam wywczasach"; teraz jeżdżę parę razy w roku i też się tym nie napawam, że mi poszerzone horyzonty łeb rozsadzają, nie to co tym ściubiącym kasę na nową hondę. I jak lecę w listopadzie do Egiptu tyłek wygrzać i odpocząć od roboty, to nie twierdzę, że mnie tam gna fascynacja historią starożytną. I wali mnie, że jeden pomyśli, że szpanuję, a drugi z politowaniem skwituje, że się pauperyzuję na biedawczasach AI w Hurghadzie zamiast się przechadzać wśród bogatych Francuzów i raczyć ostrygami z szampanem Monaco np.
                      • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:40
                        widzisz widocznie zbyt mało jeżdżę,bo nie jestem jeszcze taka
                        światła jak Wysmile
                        Już pisałam,że zazwyczaj nie komentuję docinków ze strony
                        tych,którzy nie jeżdżą,ale dzisiaj postanowiłam być czarną owcą
                        wsród tolerancyjnych emateksmile
    • shellerka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:33
      przeleciałam większość postów. moim skromnym zdaniem wszystko zależy od tego,
      jakie dana osoba ma podejście do swoich wojaży. irytują mnie ludzie, którzy
      jeżdżą na "egzotyczne" wczasy do tunezji, czy turcji tylko po to, żeby pochwalić
      się fotką z palmą na NK, ale łatwo poznać, że ktoś leci do Egiptu, nie żeby
      kupić podróbkę torby Gucci, ale dlatego, że fascynuje go starożytny Egipt
      poprostu. To samo tyczy się innych kierunków. To naprawdę można poznać po tym
      jak opowiada o tym co widział, gdzie był. Jeśli ktoś skupia się na jakości
      jedzenia w hotelu, albo poziomie obsługi w barze, czy ilości leżaków na plaży,
      to jest dla mnie jasne że jechał na "buraczany lans"
      Ale jeśli ktoś z pasją opowiada mi o świątyni miłości gdzieś tam w indiach, to
      wiem, że nie lata na drugi koniec świata po to, żeby pochwalić się fotkami na
      NK, tylko dlatego że autentycznie czerpie przyjemność i chłonie inną kulturę.
      I o ile wyśmieję takiego buraczanego ktosia za kredyt konsumpcyjny na lans w
      basenie kleopatry, o tyle z pełnym zrozumieniem przyjęłabym informację o wzięciu
      pożyczki przez drugi przykład.
      • shellerka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:36
        aczkolwiek - osobiście jestem zagorzałym przeciwnikiem kredytów konsumpcyjnych
        niezależnie od celu. Na mojej liście NEVER są:
        - wakacje
        - wesele
        - uroczystości rodzinne
        - ubrania
        - remonty
        - samochód
      • kosmitos Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:49
        rozumiem, że leżenie na plaży nad Bałtykiem to też buraczany lans?
        ja traktuję wycieczki do Turcji czy Bułgarii jako zwykłe wczasy nad
        morzem; mam dość małe dziecko (prawie 5 lat), które woli basen ze
        zjeżdżalnią niż zwiedzanie zabytków, więc właśnie tak muszę spędzić
        te dwa tygodnie- krótkie wycieczki po okolicy i zabawa w wodzie; nie
        chcę jechać nad Bałtyk, bo jako dziecko jeździełam na wczasy i nie
        podobało mi się (prawie zawsze deszcz); mam dwa tygodnie i chcę mieć
        pewną pogodę i tyle; oczywiście można spędzać cudownie czas grając w
        gry planszowe w Łebie, ale po co w takim razie wyjeżdżać z domu?
        • shellerka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:58
          nie zrozumiałaś - chodzi mi o podejście osoby wyjeżdżającej do tematu.
          buraczany lans to może być równie dobrze weekend w mielnie, albo wycieczka na Kubę.
          jedziesz tam żeby odpocząć albo pozwiedzać czy po to żeby zaimponowac komus.
          pozerstwo poprostu widać i to niezależnie od tego czy jest ono w wykonaniu i na
          miarę pana w beemce z ciemnymi szybami, czy bogatego biznesmena. i ze statusem
          materialnym ma guzik wspolnego.
          • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 14:29
            > jedziesz tam żeby odpocząć albo pozwiedzać czy po to żeby
            zaimponowac komus.

            Serio znasz ludzi, ktorzy poswiecaja czas i pieniadze tylko po to,
            by zaimponowac innym?? Jada, mimo ze ich ten wyjazd wcale nie kręci
            i woleliby urlop spedzac zupelnie gdzie indziej?

        • pade Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 09:55
          Ta aluzja dot. gier planszowych to do mnie?smile
          Nie wiem czy jasno się wyraziłam, ale moim skromnym zdaniem, nie
          mogę narzekać jesli na 21 dni pobytu 4 dni nie jestem na plaży z
          powodu niepogody. Zresztą ja w ogóle nienawidzę się opalać i na
          plażę chodzę ze względu na dzieci. Plaża w Łebie jest cudna, czysta,
          szeroka, piaszczysta, smieci w morzu też nie zauwazyłam, żadnych. W
          mieście masa rozrywek w razie gdyby pogoda nie dopisała. Moje dzieci
          uwielbiają Łebę, ja zresztą też mam do niej sentymentsmile I pewnie co
          roku będziemy tam jeździć, przynajmniej na tydzień.
          Byłam w swoim życiu w różnych krajach, nad różnymi morzami, w
          Tunezji i Egipcie nie, ale to ze względu na mój paranoiczny lęk
          przed lataniem, a mimo to dobrze mi nad Bałtykiem. Mam prawo
          twierdzić, że nad polskim morzem też jest fajnie i twierdzę.
          • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 13:06
            pade napisała:

            > Mam prawo twierdzić, że nad polskim morzem też jest fajnie i
            twierdzę.

            pade - pewnie, ze masz smile tobie sie podoba nad Baltykiem, innemu
            nad Czerwonym - i jak dla mnie nie ma sprawy, a o gustach sie nie
            dyskutuje. Kazden jeden ma prawo lubic to co chce, wszystkim nie
            moze - nie musi! sie podobac to samo.
            a juz w ogole nie nadazam za ta dyskusja, kiedy i w jakim kierunku
            wyjazd jest buraczanym lansem vs. poszerzajacym horyzonty i
            zapobiegajacym ograniczeniu umyslowemu wyjezdzajacych? a co w
            przypadku, jak ktos wyjezdza z zamiarem buraczanego lansowania sie,
            ale ujrzawszy piramidy, sfinksa czy inny posag Moai horyzonty
            buraczanego lansera sie jednak poszerza? w ostatecznym "rozrachunku"
            spolecznym bedzie sie wtedy bardziej liczyl motyw lansu, czy skutek -
            poszerzenie horyzontow?
          • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 14:38
            No widzisz, jak roznie mozna postrzegac to samo.W Łebie bylam 2
            krotnie w pensonacie ciotki i juz tam wiecej nie pojade.W takim
            dzikim tlumie odpoczynek to nie dla mnie.Na plazy jeden drugiemu na
            glowie siedzi, miasto glosne, brr...
      • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 14:32
        Jeśli ktoś skupia się na jakości
        > jedzenia w hotelu, albo poziomie obsługi w barze, czy ilości
        leżaków na plaży,
        > to jest dla mnie jasne że jechał na "buraczany lans"

        Cos nadinterpretujesz.
        Jak sie jezdzi z dzieckiem, to raczej najczesciej nie po to by
        zwiedzac i wowczas faktycznie mozna sie co najwyzej wypowiadac o
        komforcie jaki sie mialo- co to ma wspolnego z lansem , to nie wiem.
        • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 14:49
          dokladnie. Dla mnie np. komfort wypoczynku jest wazny - wiec i
          jakosc jedzenia hotelowego i poziom obslugi i ilosc lezakow - nie
          mam ochoty wcinac zimnego omleta podanego przez naburmuszonego
          kelnera, albo latac od 7 rano za lezakiem, tylko przyjsc o 10.30 i
          wybrac, na ktorym chce sie rozlozyc z kolorowym pismem dla pan wink

          poza tym co jest z tym zwiedzaniem? mus jakis czy co? to juz nie
          mozna na wywczas zwyczajnie pojechac czy poleciec, zeby sie ot tak
          po prostu w sloncu rozwalic do gory brzuchem, odmozdzyc totalnie i
          rozkoszowac nicnierobieniem?
          • joanna_poz Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 14:59
            lady_nina napisała:

            > poza tym co jest z tym zwiedzaniem? mus jakis czy co? to juz nie
            > mozna na wywczas zwyczajnie pojechac czy poleciec, zeby sie ot tak
            > po prostu w sloncu rozwalic do gory brzuchem, odmozdzyc totalnie i
            > rozkoszowac nicnierobieniem?

            nie można. zaraz się dowiesz, że poleżec to sobie możesz we własnym
            ogródku (albo na balkonie) i nie trzeba jechać po to zagranicę..
            a jak do tego, nie daj boże, masz all inclusive to już w ogóle
            szczyt obciachu.
    • panirogalik Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:38
      osobiście jestem w stanie zrozumieć ze ktoś wydaje długo oszczędzane pieniądze
      bądź bierze kredyt na wycieczkę. Podróże to nie tylko relaks i leżenie do góry
      brzuchem na plaży. To niezapomniane wrażenia, emocje którymi się długo żyje i
      pozwalają oderwać się od codziennych spraw. Podróże kształcą, odwiedzając dane
      miejsce zdobywasz wiedzę jakiej nie nadrobisz choćbyś przeczytała wszystkie
      książki na ten temat. Podróżować trzeba smile. Nie wzięłabym mebli, sprzętu na raty
      ale wycieczkę zagraniczną, gdybym nie miała wyjścia to może i tak.

      A co do wyznacznika zamożności, ja nigdy w ten sposób nie myślałam. Taka sama
      bzdura jak określanie zamożności ludzi po ich ubiorze.
    • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:42
      tak OT.. chyba mi się już na oczy rzuca.. Najpierw przeczytałam dziś rano
      "egotyczne wczasy", a teraz "erotyczne wczasy" tongue_out
      • shellerka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:45
        erotyczne mogą być ciekawsze, niż egzotyka w tunezji wink
        • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:49
          Pojechałabym na takie tongue_out
          • kosmitos Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 19:51
            poczytaj forum Faceci z Egiptu-znajdziesz informacje o animatorach i
            innych lovelasach z Egiptu; na topie jest Bob z hotelu Romasmile
            • shellerka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:00
              smile a co Ty taka świetnie zorientowana? wybierasz się? wink
              • morgen_stern Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:01
                Ee, ja się nie wybieram i to forum znam i chłopaków z Tunezji też ;P
              • kosmitos Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:05
                zastanawiam się; marzę o wycieczce do Egiptu, ale takiej z
                atrakcjami- może objazdówka? i szukalam informacji i znalazłam takie
                forum i serio pierwszy raz takie jaja czytałamsmile teraz myślę, że
                może na sex turystykę postawięsmile
                • shellerka Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:08
                  arabowie to chyba jedyna nacja / rasa na swiecie w ktorej nie wyobrażam sobie
                  potencjalnego kochanka. murzyn - do przyjęciawink, azjata - ujdzie, ale arabowie
                  NEVERsmile
                  tak samo jak latynosi uncertain
                  • kosmitos Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:10
                    no ale Bob musi być super i trendy; będę mogła należeć do elitarnego
                    klubu jego faneksmile
                    • zuzanna56 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:21
                      Takie wczasy, o których tu pisano, to dla mnie nie są wczasy
                      egzotyczne. No ale dla wielu osób Egipt to marzenie. Ja osobiście
                      nie wzięłabym kredytu na takie wczasy, szczególnie przy zarobkach 3-
                      4 tysiące, do których przyznaje się wiele osób.

                      Nie pasuję pewnie do typowego egzotycznego wczasowicza, bo nie mam
                      konta na nk i nie mieszkam w bloku...

                      My robimy sobie objazd po Europie, śpimy w fajnych hotelach, nie
                      zabieramy wałówy, będziemy się stołować w lokalnych knajpkach. Tylko
                      czemu to kosztuje drożej niż ten nieszczęsny Egipt?
                      • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:36
                        ja w przyszłym roku planuję takie wczasy,Egipt tez mnie nie
                        kręci,chociaż mój syn bardzo chce zobaczyć piramidy.Niestety mam
                        jeszcze dwulatkę i nie ma mozliwości jechac z nią na taką
                        wycieczkę,musielibyśmy jechać osobno raz mąż,a raz ja z synem,więc
                        jeszcze poczekamysmile
                        • zuzanna56 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:41
                          Moje dzieci lubią zwiedzanie smile ale po drodze zaliczymy też Legoland
                          w Niemczech i dwa parki wodne, żeby było coś dla nas i coś dla
                          nich smile
                          Nigdy nie byłam w Egipciesmile i dobrze mi z tym smile
                          • butelnia Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:48
                            bylam w Legolandzie(ale w Danii)jako nastolatka,nie zrobil na mnie
                            jednak wielkiego wrażenia,bo wczesniej widziałam już Disneyland,nie
                            byłam tez fanką LegosadNiemniej jednak warto zobaczyćsmilePamiętam,że
                            wtedy byliśmy też w Hansa Parku i to już podobało mi sie o wiele
                            bardziejsmilepolecamsmileTeraz podobno super jest też Europa Park,nie wiem
                            jeszcze nie byłam.
                            • zuzanna56 Re: Egzotyczne wczasy. 21.07.09, 20:56
                              My już raz w tym Legolandzie byliśmy 5 lat temu, dopiero jak go
                              otworzyli. Jest naprawdę fajny, a moje dzieciaki uwielbiają Lego od
                              najmłodszych lat i znowu chcą tam jechaćsmile
                      • ally Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 11:32
                        > szczególnie przy zarobkach 3-
                        > 4 tysiące, do których przyznaje się wiele osób.
                        >

                        ale to brzmi wink jak przyznanie się do winy lub przestępstwa wink
                        • lady_nina Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 13:11
                          big_grin

                          zaraz tez nasuwa sie pytanie, od jakiej kwoty zatem wypada wziac
                          kredyt na ten nieszczesny Egipt? wink
                          przeciez przy zarobkach 10-20 tys. raczej spokojnie w ciagu kwartalu
                          sie odlozy
                          • zuzanna56 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 18:27
                            O rany no dziewczyny, nie o to chodzi.
                            Każdy ma jakieś priorytety, rozumiem jeśli ktoś naprawdę marzył 5
                            lat o tym Egipcie, no niech jedzie i potem na czymś zaoszczędzi,
                            będzie miał fajne wspomnienia, OK. Nie pojmuję tylko jak ktoś wyda
                            ostatni grosz i jeszcze weźmie kredyt żeby się sąsiadce pochwalić.
                            • lola211 Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 20:17
                              Nie pojmuję tylko jak ktoś wyda
                              > ostatni grosz i jeszcze weźmie kredyt żeby się sąsiadce pochwalić.

                              Pytanie- na jakiej podstawie przypuszczasz, ze wyjezdzajacy mieli
                              takie wlasnie intencje ?
                            • kosmitos Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 20:25
                              z tym się zgadzam; jak nie mam kasy to jadę nad jezioro i też super
                              wypocznę, a jak mam to z przyjemnościa gdzieś dalej; nie chciałabym
                              brac kerdytu ani na wakacje ani na telewizor; wypoczywam w miarę
                              możliwości, sprzęt też mam taki na jaki mnie stać i wolę najpierw
                              zaoszczędzić a potem wydac niż brać na kredyt, ale to juz kwestia
                              podejścia do pieniędzy (ja z kredytofobów jestem))
          • mniemanologia Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 12:16
            Tak mi sie przypomniało smile

            https://tinyurl.com/l5jypz
    • laminja Re: Egzotyczne wczasy. 22.07.09, 21:17
      trzeba było posłuchać uważniej, wzięli kredyt, bo mieli dostać dofinansowanie z
      zakładu pracy męża.

      • wieczna-gosia Re: Egzotyczne wczasy. 13.08.09, 15:27
        raz w zyciu bylam na wakacjach we Wloszech ze znajomymi, ktorzy pojechali "na
        pokaz". W zwiazku z czym rowno sie opalali na plazy "zeby bylo widac".
        • wieczna-gosia Re: Egzotyczne wczasy. 13.08.09, 15:40
          Moja potrzeba podrozowania jest dwojaka. Bo z jednej strony jak sie dobrze
          zastanowic to bardzo lubie, po swiecie takze, dobrze znosze warunki itd.
          Z drugiej- nie mam komfortu wyjazdu na miesiac do Azji czy Afryki a przypuszczam
          ze by zrownowazyc cene przelotu (bo na miejscu podobno jest dosc tanio) na tyle
          nalezaloby sie wybrac. A 2 tygodnie all inclusive w hotelu interesuje mnie
          znikomo a 7 dni odpoczynku i 7 dni zwiedzania interesuje mnie jeszcze mniej.
          Znalazlam kilka takich trekkingow ze bardzo chetnie ale az takiej zdolnosci
          kredytowej to ja nie mam.

          Z trzeciej- ja NAPRAWDE lubie Polske. Uwazam ze mamy cudna przyrode, swietne
          bezdroza, rzeki, kajaki. I tu faktycznie stac mnie na to by wtopic sie na 3
          tygodnie, puscic w Polske i dotknac wszystkiego.

          Z czwartej- pewnie sama bym mogla pojechac albo z mezem. Ale dla mnie 80% frajdy
          to mozliwosc potarmoszenia za rekaw "czy widzisz to co ja" w stosunku do dzieci
          w kazdym wieku. Bylam na samotnych wakacjach pare razy i za kazdym razem mialam
          poczucie straty "dlaczego one tego nie chlona".

          reasumujac- trzeba bylo se nie robic tylu dzieci.

          Axha- byc moze pojedziemy sobie w cieple miejsce bo maz by chcial. Szukam wiec
          ofert smile ale ogladam te hotele, czytam te opisy o nurkowaniach, wieczorkach,
          animatorach all inslusive i czuje tresc zoladkowa w ustach. Ale maz by BARDZO
          chcial. No wiec na razie jedyne co mi sie spodobalo to rejs po Karaibach- cieplo
          i slonecznie i drinki a jednoczesnie bedzie cos do roboty smile no tylko ta cena...
          to nie Hurgada sad

          Skonczy sie zapewne na Egipcie bo ja uwazam ze on za malo na urlopy jezzi i
          kipnie mi chlop, znalazlam jakis z basanem wymiary olimpijskie, licejcje
          pletwowego nurja wygrzebie moze sie dadza pobawic smile
          • marminia Re: Egzotyczne wczasy. 13.08.09, 21:56
            Pamiętam, że raz w dzieciństwie udało mi się pojechać z rodzicami
            na "egzotyczne wczasy" (kurcze szkoda, że wtedy nie było NK, ale
            bym się mogła polansowaćsmile)i pamiętam też ile trzeba było się
            nagimnastykować, by dali nam paszporty i że następnego dnia po
            powrocie trzeba było je zwrócić. Teraz co najmniej dwa razy do roku
            jedziemy gdzieś za granicę i nie jest to spowodowane chęcią
            zaimponowania znajomym (oni też jeżdżąwink), ale potrzebą poznania
            czegoś nowego. Nie chodzi tu tylko o zabytki, czy miejsca znane mi
            do tej pory tylko z tv czy książek (niektóre mnie mocno
            rozczarowały). Myślę, że dzięki tym wyjazdom mam inny obraz świata,
            inaczej widzę sprawy związane z polityką, mam większy dystans do
            samej siebie, wyraźniej widzę jasne wartości niezależne od
            mentalności, religii, koloru skóry. Fajnie mi też obserwować, jak
            moje dzieci nawiązują kontakty w rówieśnikami z innych krajów, jak
            naturalnie posługują się j. angielskim (choć ostatnio nauczyły się
            też nieźle przeklinać po arabsku). Podróże kształcą!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka