Dodaj do ulubionych

Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram:(

27.07.09, 21:50
Witajcie mam taki problem z moim M ,że zrobił się zazdrosny jak
nigdy ale mnie to wkurzać zaczyna:/// Mamy 20 miesięczną córcie w
ciaży mi sie przytyło duzo za dużo bo 32kg długo nie mogłam zejśc do
normalnej wago a teraz od około pół roku waże mniej niż przed
ciażawyglądam suuuper każdy zauważył zmiane i wkońcu mieszcze się w
ciuszki z okresu narzeczeństwa jeszcze i tutaj jest proble bo super
ciuchy i jak sie gdzies wybieramy to słysze tylko to nie bo nie
wypada, to nie bo wyzywajace za sexowne,bo masz wygladać skrommniesad
I to mnie wkurza czy nie moge wyglądać ładnie troche sexownie nie
mowie tutaj o naprawde sexi bluzeczkach ale itd bo z tego to
zrezygnowałam sama ale czy krótka spódniczka i bluzeczka przy upale
to coś strasznego? No bo jak jedziemy do rodzinki to wujki nie moga
sie oderwać od moich piersi czy dlatego mam je zakrywać? Czy wasi
mężowie też tak mają ? Ja mu już mówi czy to nie fajnie jak idzie
koło ciebie fajna zadbana żonka i dziecko zgrabna i sie czasem za
nią ktoś oglądnie czy to coś złego?Przecież zawsze chodze z
dzieckiem to chyba wiadomo że meżatka itd.....wiem rozpisalam sie
ale chciałam sie troche wygadaćsmile
Obserwuj wątek
    • aneczka22wawa Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 22:14
      Mam to samo. Nieuleczalne niestety , ja i tak ubieram sie po
      swojemu. Pogada i mu przejdzie przyzwyczai sie.
    • krztyna Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 22:21
      No cóż - mnie samej byłoby niezręcznie, gdyby wujkowie na imprezach
      rodzinnych ślinili się na widok mojego dekoltu więc spróbuj spojrzeć
      z boku czy aby mąż nie ma choć trochę racji.
      nie chodzi o zakładanie zgrzebnego worka, ale o rzeczywiste
      dopasowanie stroju do okazji.

      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
      • peryklejtos Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 11:43
        Jak ktoś się ślini na Twój widok to jego problem, a nie Twój.
        • turbo_wesz Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 12:34
          a to zależy - bo jak do tego kobieta zachowuje się jakby nigdy nic, albo wręcz
          zachęcająco (często nieświadomie) to już bywa wkurzające dla faceta, siłą i
          przemocą przymuszonego do monogamicznego związku big_grin

          za to kiedy tak ubrana kobieta zbywa tłumek adoratorów w elegancki sposób (np.
          ignorowaniem), to w przyjemny sposób łechce ego partnera
          • mis22 Rewolucja seksualna była już dawno 28.07.09, 15:33
            Twój mąż powinien zrozumieć, że sam musi zacząć rozglądać się za każdą
            ładniejszą kobietą. Wiadomo, że dla wielu ludzi monogamia jest równoznaczna z
            monotonią. Rewolucja seksualna była już dawno. Polska z 17% małżeństw
            rozwodzących się ma jeszcze daleko do Stanów czy Rosji gdzie 50% małżeństw
            rozpada się. Ale ten wskaźnik szybko rośnie.
            • rikol Re: Rewolucja seksualna była już dawno 28.07.09, 18:23
              Zaczyna sie od kontrolowania ubran, a konczy sie na tym, ze dziewczyna jest
              uwieziona w domu, bo jej nawet samej wyjsc nie wolno. Nie ma co ustepowac
              tyranom. To taki Hitler: daj palec, wezmie reke.
    • deodyma Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 22:24
      moj maz kiedys tez sie denerwowal, gdy paradowalam w mini, fajnych
      bluzkach, ale nic sobie z tego nie robilamsmile
      zreszta u mnie kkrotka pilka i powiedzialam mu, ze nie bedzie mi
      dyktowal w co mam sie ubierac i jestemj za stara na to, zebym miala
      pytac go o pozwolenie.
      a wynikalo to z tego, ze byl zazdrosny i wkurzalo go to, ze chlopy
      sie na mnie gapia, zreszta gapia sie do dzis dnia pomimo i wcale
      mini nie musze zakladacsmile
      pare razy dostal zjebke i glupie gadanie z jego strony sie
      skonczylo, a ja nie mam cierpliwosci, zebym miala wysluchiwac glupot
      z jego strony.
    • lolinka2 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 22:33
      mój mąż krytykuje moje ubrania jeśli są a) pogniecione, b) nie pasują
      do siebie nawzajem
      chętnie doradzi, pomoże. I baaardzo się cieszy jeśli wyglądam
      rewelacyjnie i inni to dostrzegają (mężczyźni i kobiety).
    • gacusia1 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 22:43
      Moj maz sam mnie namawial na mini i jak sie w koncu odwazylam to
      mnie tak rozbawil swoim zachowaniem,ze do teraz smiac mi sie chce.
      Bylismy w sklepie przy kasie. Za nami stal mlody chlopaczek i mial
      tylko jakas jedna rzecz a moj maz wspanialomyslnie go przepuscil.
      Bylam w szoku bo moj mezus to raczej taki niesympatyczny i
      nieuprzejmy dla ludzi jest a tu nagle taki gest. No to sie go
      pytam,o co chodzilo? A on mi kit wciska,ze no przeciez koles jedna
      rzecz mial,ja do niego,ze ma mi tu bajeru nie wciskac bo nie dam sie
      nabrac.No i wtedy powiedzial "Nie bedzie jakis lepek na twoj tylek
      sie gapil!" Hahahahaha!!!! No tak,jak stal przede mna to juz nie
      mogl tylka ogladac ,-)))))
    • kosmitka06 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 23:03
      Mo po ciąży także było ciężko dojsc do wczesniejszej wagi, ale udało
      się smile
      Na początku było podobnie jak u Ciebie, nie założysz tego i koniec!
      Ale po pewnym czasie mojemu m przeszło, teraz tylko się wkurza jak
      ktos na ulicy sie ogląda. Ale ja osobiscie nie lubie ubierac sie
      zbytnio wyzywająco, a juz na pewno nie "u cioci na imieninach" wink
    • marghe_72 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 23:08
      lili.2 napisała:

      No bo jak jedziemy do rodzinki to wujki nie moga
      > sie oderwać od moich piersi czy dlatego mam je zakrywać?

      Ja tam bym nie chciala, żeby wujki zaglądały mi w dekolt..
      • bono2x Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 31.07.09, 11:37
        marghe_72 napisała:

        > lili.2 napisała:
        >
        > No bo jak jedziemy do rodzinki to wujki nie moga
        > > sie oderwać od moich piersi czy dlatego mam je zakrywać?
        >
        > Ja tam bym nie chciala, żeby wujki zaglądały mi w dekolt..
        >

        tez na ten fragment zwrocilam uwage.
        wujki sie wgapiaja? fuuuj
        • blotto Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 31.07.09, 14:11
          ale jak wujek jest niczego sobie? tez kiedys mi sie to nie podobalo ale z czasem...
          do poki nie sprobujesz to sie nie przekonasz!
          • nathasha Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 31.07.09, 14:59
            ja sprobowalam i nic nie pomoglo ze wujek byl niczego sobie
            wuje to wujeksmile
            • blotto Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 31.07.09, 15:02
              pewnie wujek mial malego....
              • nathasha Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 31.07.09, 15:07
                no wiesz, rozmiar nie ma takiego znaczenia
                ale to sie zaczyna wiedziec jak rozpoczyna sie zycie seksualnesmile
    • iwoniaw Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 27.07.09, 23:10
      > to coś strasznego? No bo jak jedziemy do rodzinki to wujki nie moga
      > sie oderwać od moich piersi czy dlatego mam je zakrywać? Czy wasi
      > mężowie też tak mają ?

      No mój tak nie ma, albowiem w miejscach publicznych nie chadzam z odkrytymi
      piersiami, podobnież nie wyobrażam sobie sytuacji, iż "wujki nie mogą się
      oderwać" (?!) od mych walorów cielesnych...
      • lili.2 iwoniaw 28.07.09, 15:04
        >No mój tak nie ma, albowiem w miejscach publicznych nie chadzam z
        odkrytymi
        piersiami, podobnież nie wyobrażam sobie sytuacji, iż "wujki nie
        mogą się
        oderwać" (?!) od mych walorów cielesnych

        Nie chodzi mi o to że na imprezy do rodzinki chodze jakoś
        wydekoltowana bo tak nie jest, ale to im zostało jeszcze z czasów
        kiedy byliśmy przed ślubem zreasztą w jego rodzinie to laski
        ciotki ,teściowe itd są płaskie miseczka A góruje a ja mam jędrne C
        i nie ważne czy zakryte czy odkryte zawsze o nich gadają zwłaszcza
        jak procenty do głowy idą to sie zaczyna, albo na weselu to
        wiadomo ,ze sukienka jakaś elegancka podkreślająca zaletysmile Ja wiem
        że na imprezki typu u cioci na imieninachsmile ubieramy sie w miare
        schludnie,ale czy fajne dzinsy i bluzeczka ze wyglądam kobieco i
        ładnie to grzech???? I podkreślam nie chodze z piersiami na
        wierzchusmile)))
        • ritsuko Re: iwoniaw 28.07.09, 15:10
          lili.2 nie to żebym się czepiała, bo sama mam nie za duży biust
          (65D/E, te co wiedzą, że nie porywający wink), ale skoro sama piszesz,
          że jesteś zgrabna i wróciłaś do formy po maleństwie, to na pewno
          Twoje C wcale miseczką C nie jest, a zapewne i rodzinne A wcale nie
          jest A wink
          • lili.2 Re: iwoniaw 28.07.09, 15:25
            No napisze tak ,że mam dalej jędrny biust biustonosz miseczkaB- C
            zależy od firmy ,przed ciązą był B a jego ciotki i kuzynki to mają
            malutkie piersi od zawsze mówiły ,że mam ładny biust w sumie zawsze
            to był mój atutwinkBuziaki
            • przeciwcialo Re: iwoniaw 28.07.09, 15:26
              B czy C nic nie znaczy, wazny jest scisły obwód pod biustem i obwód
              w biuście.
              • ritsuko Re: iwoniaw 28.07.09, 15:59
                Dokładnie o to mi chodziło smile
                Zapraszam na lobby biuściastych- tam pewnie odkryjesz, że Twój biust
                po zmniejszeniu obwodu sięgnie dalszych liter alfabetu big_grin
        • anmoko "gadaja (...) jak im procenty do glowy uderza" (!) 31.07.09, 21:37
          Zaj.biste towarzystwo, nie ma co. A Tobie gratuluje wysokiej
          samooceny i gustu. Nie ma to jak w podskokach chodzic miedzy ludzi
          naduzywajacych, a potem swintuszacych. I to na temat Twoich cyckow w
          Twojej obecnosci. Super.
    • epistilbit Ten sam mąż? 27.07.09, 23:33
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,89877885,,Wyzalic_sie_musze_a_niemam_komu_zrozumcie_.html?v=2
      • paliwodaj Re: Ten sam mąż? 28.07.09, 00:52
        no pewnie bedzie ten sam, ale to dobrze , dobrze, .....widac
        zmadrzalo sie chlopinie co teraz wiecej sie na zone patrzy niz
        patrzyl
      • maniek_ok Re: Ten sam mąż? 28.07.09, 20:24
        Trzeba przyznac ze przynajmniej dostarcza sporej dawki śmiechu. I jakże często
        musi się "wyżalic"...
        Zawsze też się dziwie że to kobiety przykładają tak ogromną wagę do swoich
        piersi... To jest niesamowite - posiadaczka byle baleronów będzie je pokazywać i
        jest święcie przekonana że "wujkowie się wpatrują"... Taaaa, a co mają robić ? -
        jak ktoś wywala co ma byle było widać i wyłaziło z biustonosza... Mam to często
        w pracy - i nie mam o takich kobietach najlepszego zdania. Ale faktem jest że
        najmocniej ten dekolt eksponują posiadaczki miernoty, oczywiście nie
        wielkościowej ale jakościowej...
        • gryzelda71 Re: Ten sam mąż? 30.07.09, 20:29
          faktem jest że
          > najmocniej ten dekolt eksponują posiadaczki miernoty, oczywiście nie
          > wielkościowej ale jakościowej...

          Czy w czasach dobrze dobranych staników istnieją jeszcze takie przypadki?
    • asia_i_p Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 09:29
      A zawsze tak marudzi, czy tylko jak jeździcie do rodziny?
      Bo jeśli tylko wtedy, to może odpuść i trochę stonuj strój? Może on tych wujków
      lubi i jest mu przykro i wstyd za nich, kiedy nie mogą oderwać oczu od twojego
      biustu zamiast brać udział w rodzinnej konwersacji?
    • ewcia1980 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 11:16
      lili.2 - ale zadbana / atrakcyjna żona za która ktoś sie odwróci to
      niekoniecznie taka z cyckami czy tyłkiem na wierzchu.

      no i czemu az tak Ci zalezy zeby ktos sie za Toba odwracał????
      chcesz sie dowartościowac, czy jak???

      urodzilam dwoje dzieci i nadal czuje sie atrakcyjnie i seksownie
      chociaz nie nosze mini, przykusych bluzek odsłaniajacych brzuch czy
      bluzek z dekoltem do pasa.
      i uwierz mi - wcale nie znaczy to ze nosze workowate łachy.
      mója maz nie ma żadnych zastrzezen co do mojego stylu ubierania.
      • paolka_82 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 11:26
        A mój ma zastrzeżenia, ale tylko w jednym przypadku. Uwielbiam strój biurowy, w
        mojej szafie jest kilkanaście koszul, bluzek koszulowych , żakietów i spodni na
        kant. Zamiłowanie do takiego stroju mam po tacie, który zawsze "pod krawatem i
        na kant".
        Mąż za to lubi luźny styl i ciągle marudzi, że znowu ubrałam się "na akademię
        szkolną" i może bym założyła jakąś krótką sukieneczkę, czy dekold jakiś większy.
        Takie stroje też lubię, ale wole elegancję, do czego mąż powoli zaczyna się
        przyzwyczajać i sam nawet zaczął stosować.
        • lacatus Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 13:13
          Uwielbiam strój biurowy, w
          > mojej szafie jest kilkanaście koszul, bluzek koszulowych ,
          żakietów i spodni na
          > kant. Zamiłowanie do takiego stroju mam po tacie, który
          zawsze "pod krawatem i
          > na kant".

          normalnie jesteś moim ideałem hehe.... - no ma Twój mąż duże
          szczęście wink
          • tomelanka Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 09:26
            jestes tez idealem mojego narzeczonego wink pozdrawiam smile
    • zloty.strzal Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 11:32
      Dziewczyno, znaków przestankowych używaj, to może ktoś cię zrozumie.
    • bri Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 11:36
      Musiałabym zobaczyć w co się ubierać, żeby stwierdzić kto ma rację.
      Może mąż nie jest zazdrosny, ale po prostu się wstydzi.
    • agatita82 dziwny ten maz :) 28.07.09, 11:46
      Moj dokladnie n odwrot. Kaze mi ubierac sie seksownie, cieszy sie jak
      sie za mna inni ogladaja i od czasu do czasu kupuje mi wyzywajace
      ciuchy big_grin Koszuleczki i spodniczki hihih
    • 4v beznadziejny facet! 28.07.09, 11:53
      co za frajer!

      "skromnie" masz wyglądać? niby czemu?

      pewnie już mu się włączyło. skromna mamuśka, ma się zająć domem i dzieckiem. a
      od seksownego wyglądu, to on będzie miał kochankę. skromnie wyglądająca żona
      tylko mu to ułatwi, umożliwi wymówkę.

      nawet jeśli nie, to z czasem i tak będzie nieszczęśliwy. no chyba że w inną
      stronę się przełączył: skromna mama, tatuś z brzuszkiem, kapcie i TV


      tak czy inaczej, powiedz mu że jest FRAJEREM. i że nic dobrego, z tego jego
      parcia na Twoją skromność, nie wyniknie.
    • aniorek Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 12:05
      Syndrom madonny i ladacznicy. Po urodzeniu dziecka stalas sie dla niego Matka
      Polka, a nie kobieta, mowiac w duzym uproszczeniu. A Matka Polka powinna chodzic
      w barchanach i worku na ziemniaki. big_grin

      PS: A co to takiego wujki?
      • snoop Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 12:31
        A ja sie zastanawiam czy wy(większość kobiet) musicie być takie próżne, żeby sie
        za wami wszyscy oglądali? dla kogo się ubieracie - dla siebie czy dla innych?

        Byłem w róznych związkach i nie miałem problemów, aby moja dziewczyna ubierała
        się seksownie, bo wiedziałem, ze robi to dla mnie i dla siebie,a nie dla stada
        samców, ktorzy beda sie slinij na kazdy jej krok. Oczywiscie rozmawialismy na
        ten temat milion razy i razem podpowiadalismy sobie na wzajem jak i w czym
        wygladamy najlepiej i najlepiej sie sobie podobamy.

        A jak czytam juz te napinki "kobiet wyzwolonych" to mnie krew zalewa, czy to tak
        wiele was kosztuje, zeby zaslonic "cycki" przed wujkami? rozumiem subtelne
        odsłoniecie piersi, ale nie wywalic wszystko na lade, najlepiej z wylewajacym
        sie jeszcze brzuchem spod przykrotkiej bluzki.
        • babcia47 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 17:20
          snoop napisał:
          > Byłem w róznych związkach i nie miałem problemów, aby moja
          dziewczyna ubierała
          > się seksownie, bo wiedziałem, ze robi to dla mnie i dla siebie,a
          nie dla stada
          > samców, ktorzy beda sie slinij na kazdy jej krok
          ..musze Cię rozczarować..wiele różnistych badań, po obu stronach
          oceanu, wykazało, ze kobiety przewaznie stroją się..dla innych
          kobiet smile))
          • todeskult Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 21:05
            Chyba wiem co masz na myśli...
            Często (zwłaszcza w środkach komunikacji miejskiej) obserwuję jak atrakcyjnie
            wyglądająca panna jedna z drugą mierzy wzrokiem inną dziewoję. Powiedziałbym że
            jest to często spojrzenie pełne nienawiści, zazdrości, itp.
            • tomelanka Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 09:28
              no brawo hehe
    • eye-witness Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 12:36
      Nie, moj maz tak nie ma. I jak najbardziej mozesz nakladac to, na co masz
      ochote. Nie jest dzieckiem, ani niewolnica swego meza.
    • rudy_kot1 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 12:37
      ubieram się jak chcę i nikomu nic do tego a NAJMNIEJ mężowi
    • pawell.wozniak Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 13:19
      Każdy ma prawo ubierać się jak chce. Oczywiście należy dopasować strój do
      sytuacji. Skoro podobałaś się mężowi w tych ubraniach w narzeczeństwie i
      akceptował je, to teraz nie ma prawa wybrzydzać wink
    • mateoeasy Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 14:27
      u mnie dokladnie tak samo.po trzecim dziecku nie moglam zrzucic paru
      kilo.maz wtedy ewidentnie mnie wkurzal,robil naprwade nieprzyjemne
      uwagi o mojej doopie.w koncu trafilam na super diete i udalo mi sie
      schudnac w ciagu ok 2 miesiecy 10 kg.no rewelacja.nie musze chyba
      pisac jak mnie ucieszyly zakupy. wowczas sie zaczelo gadanie o moim
      wieku ,co ja robie,po co mi ciuchy jak dla 20stolatki.a juz tu nie
      wspomne o kosmetykach.stal sie zazdrosny,pilnowal mnie.ale przeszlo
      mu po roku czasu.bo stylu nie zmienilam i teraz jak idziemy na
      zakupy to sam chetnie podpatruje co sie nosi i wyszukuje dla siebie
      tez ciekawe ciuszki.no.bedzie dobrze.
      • chiriko Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 22:00
        udalo mi sie
        > schudnac w ciagu ok 2 miesiecy 10 kg

        CO TO ZA DIETA??!!!!
    • panna-nikt-online Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 14:34
      Istnieje coś takiego jak: INTERPUNKCJA!!!!
    • 3xm Przede wszystkim popracuj nad polszczyzną 28.07.09, 14:39
      Może i wyglądasz seksownie w ubraniu lub bez, trudno ocenić bez zdjęcia. Jednak
      gdybym był twoim mężem to przede wszystkim zabroniłbym ci się odzywać w
      towarzystwie, bo wówczas dopiero można się wstydu najeść.
      "zrobił się zazdrosny jak nigdy ale mnie to wkurzać zaczyna"
      "nie mowie tutaj o naprawde sexi bluzeczkach ale itd bo z tego to zrezygnowałam
      sama"
      "Ja mu już mówi czy to nie fajnie jak idzie koło ciebie fajna zadbana żonka i
      dziecko zgrabna i sie czasem za nią ktoś oglądnie czy to coś złego"
      Że co?
      • panna-nikt-online Re: Przede wszystkim popracuj nad polszczyzną 28.07.09, 15:05
        Ta pani skupiła się na stylizacji i na edukację jej czasu zabrakło wink
      • li_lah Re: Przede wszystkim popracuj nad polszczyzną 28.07.09, 21:53
        3xm lepiej się tego nie dalo ująć big_grin
    • obiecanka-cacanka Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 14:54
      Moglo byc gorzej, moglby kazac Ci burke nosic wink.
      Moj maz na szczescie nigdy nie zglaszal zastrzezen do mojego ubioru.
      Lubi, kiedy zdarzy mi sie ubrac nieskromnie smile. A ze inni sie
      ogladaja? Niech sie patrza, przeciez od tego mu mnie nie ubedzie wink.
      A moze wasz problem lezy gdzie indziej? Moze Twoj maz sie troche sam
      zapuscil i zazdrosci, ze to Ty wzbudzasz podziw innych? Pogadaj z
      nim szczerze.
      • lili.2 dzięki:) 28.07.09, 15:19
        Dam niech sobie poczyta to wszystko co napisaliście smile Jedni
        doradzili ,drudzy zbesztali za pismo itd.nie skupiam sie czasem na
        literówkach ale to mało ważne.Moje stroje nie są typu dekolt po
        pępek i mini co tyłek odsłania tylko normalne fajne ciuchy. A co do
        dowartościowania tym ,że ktoś sie za mną ogląda to nie o to mi
        chodzi ,że ja chce by tak było ale tak jest i to m czasem wkurza a
        czy mam wyglądać jak niektóre mamuśki bo znam takie nieumalowane o
        fryzjerze zapomniały i ubieraja sie typowo jak mamuśka która musi
        ukryć rozstępy,celulit i fłdy po dziecku w ciuchach rozmiar XXXXL.
        Chce wyglądać fajnie bo wtedy się dobrze czuje a jak ktoś to inny
        jeszcze zauważa to też jest miłe .Pozdrawiam i dziekuje za
        odpowiedzismile
        • permanentne_7_niebo Re: dzięki:) 29.07.09, 13:34
          nie skupiam sie czasem na literówkach ale to mało ważne.

          poprawne wypowiadanie się w inteligentny sposób jest mało ważne?
          cóż. można było i tak.
    • przeciwcialo Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 15:23
      Z dzieckiem moze buyc nie tylko matka, także niania, ciocia,
      kuzynka, kolezanka itd. tak więc to że idziesz z dzieckiem nie
      oznacza automatycznie ze jestes męzatką wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka