wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,6870128,Solarium_smiertelnie_niebezpieczne__Jak_arszenik.html
Smażycie się? Ja kiedyś chadzałam, ale raczej okazjonalnie. Znałam natomiast
dziewczynę uzależnioną od solarium, miała prawdziwą tanoreksję. Spalona na
brąz stawała przed lustrem i jęczała, że musi iść na solarium, bo blada. Na
solarce leżała po 20 minut. Argumentów żadnych nie przyjmowała. Nie wiem, co u
niej, straciłyśmy kontakt jakieś 10 lat temu
Czasem, kiedy spoglądam na spalone na skwarek dziewoje na ulicy, mam ochotę
podejść i je mocno kopnąć w tyłek, żeby się opamiętały.