strach mie oblecial przed kuratorka

))
nie no serio, to jestem sama w domu do piatku z jednym za miast pieciorga

wiec segreguje, wyrzucam odkladam, rozdaje itd.
Kupilam sobie na probe worki prozniowe- i na razie pokochalam je miloscia
niezmierna- uzywa ktos? Moje uczucie ma szanse przetrwac czy to pic na wode
fotomontaz i sie psuja? wywloklam jakies niesamowite ilosci rzeczy do oddania
i wyrzucenia, szafy zaczynaja swiecic puskami, nawet moja kuchnia przejasniala
po usunieciu 3 milionow nadpeknietych kubeczkow, wyszczerbionych miseczek i
nieostrzalnych nozy. Okazalo sie ze posiadam utensylia kuchenne w stylu kompet
tarek, mieszadlo automatyczne super chef, moj robot kuchenny ma opcje
malaksera, mam poupychane w przemyslnych katach szklanki do oznych drinkow, do
irish coffee oraz zestaw do fondue o matko.
Moj kot gania w szkolu pomiedzy tym wszystkim, ja nie wiem jak ja jutro zrobie
sniadanie, bo wybebeszylam wszystko a teraz ide rozerwac sie przy zabojczych
umyslach.
Moze ktos chce dolaczyc do watku szalenca?