Dodaj do ulubionych

jak zwracacie się do waszych teściów?

11.08.09, 10:32
bo ja mam z tym pewien problem. nasze początki były....ekstremalne-nie byli na
ślubie itp...teraz po latach zaciskania zębów i udawania ze pewnych rzeczy nie
słyszę, doszli do wniosku, że jestem jednak idealną zoną dla ich syna i
stosunki są mlekiem i miodem płynace...-acz, czujności nie tracęwink))
nigdy przenigdy żadne mamo, tato z moich ust nie padło. jak próbowałam
pan/pani to wzięli to za przejęzyczenie, po imieniu im przecież nie będę
mówić. rozmowa z nimi na ten temat odpada, to nie typ do dyskusji.
ale, kurcze, dlaczego do cioci, mówimy ciociu, do strja stryju, a do teściowej
nie mozna mówić TEŚCIOWO?!
przecież nie jest i nigdy nie bedzie dla mnie mamą?!
i tak do 12latach małżeństwa konwersację z nimi mam wielce utrudnioną
bezosobowym zwracaniem się ...
Obserwuj wątek
    • gku25 Re. 11.08.09, 10:35
      Pan/pani-to kara za brak ślubu kościelnegotongue_out
      • lila1974 Re: Re. 11.08.09, 10:38
        "mamo", "tato" ale tak raczej tytułem wstępu a potem lecę per "TY"
        • echtom Re: Re. 11.08.09, 11:01
          Ja dokładnie tak samo smile
        • moofka Re: Re. 11.08.09, 18:25
          lila1974 napisała:

          > "mamo", "tato" ale tak raczej tytułem wstępu a potem lecę per "TY"

          ja tak samo wink
          ale chociaz mam fajna tesciowa to i tak dlugo to trwalo zanim sie przemoglam
          tak samo z ciotkowaniem ciotkom meza na przyklad mialam problem
          no bo nie moja ciotka niby,
          teraz juz nie mam
    • chloe30 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 10:37
      Pan/Pani.
      Zaraz po ślubie teściowa powiedziała żebym mówiła mamo, usłyszała że
      mamę ma sie jedną i do tematu nie wraca. Ale mnie na dobrych
      stosunkach z nimi nie zależy, zaciskać zębów zamiaru nie mam ani
      robić czegokoliwek wbrew sobie.
      • elske Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 10:58
        Do teścia mówie :tato ,ty ,teściu.Różnie wychodzi w czasie rozowy.Teściowej
        nigdy nie miałam (tęść był wdowcem, kiedy poznałam mojego męża).Teraz od kilku
        lat żyje w konkuinacie, do jego partnerki mowie po imieniu.
    • mniemanologia Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 11:00
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,95827105,95827105,JAK_sie_zwracacie_do_swoich_tesciowych_tesciow_.html

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,29028305,29028305,Jak_zwracacie_sie_do_swoich_tesciow_mamo_tato_.html

      smile
    • kali_pso Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 11:03

      Mówię do teścia "tato".
      Nie mam z tym kłopotów i nigdy nie miałam.
      Mój mąż do mojej mamy tez mówi "mamo".
    • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 11:36
      Bezosobowo. Ewentualnie pan/pani.
    • mondovi Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 12:44
      pan/pani
    • protozoa Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 12:58
      Oboje nie zyją, ale zwracałam sie do nich per Mamo, Tato.
    • mustardseed Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 13:18
      A dlaczego nie mozna się zwracac per 'teściowo/teściu'?
      Twój przypadek pieknie pasuje do zwracania się właśnie per 'teściu'
      n.
      Oto parę pomocnych zwrotów:
      Czy teściowa woli kawę czy herbatę?
      Jak teściowej minął dzień?
      Widzę, że teść ma ochotę na jeszcze jednego gołąbka.
      Co teść myśli na temat tego samochodu?
      Dla mnie forma tesć/ tesciowo jest do przełknięcia: zero miłości,
      ale lepsze niż bezosobowo.

      • joanna266 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 13:21
        mamo i tato.a maz do moich rodziców- tesciówko i tesciu...
      • protozoa Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 13:22
        Nie kochalam moich teściów, ale byli rodzicami mojego męża, wychowali go tak jak
        wychowali - za co jestem im wdzięczna, byli przez niego kochani, byli dziadkami
        moich dzieci i to wystarcza, żebym nie siliła sie na sztuczną demonstracje i
        wyszukane formy. Z czasem stawali mi sie coraz bliżsi bo wiążąc sie z ich synem
        związałam się i z nimi. Wiem, że po 2-3 latach małzeństwa trudno to czasem
        zrozumiec.
        • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 13:25
          protozoa napisała:

          > Nie kochalam moich teściów, ale byli rodzicami mojego męża, wychowali go
          > tak jak wychowali - za co jestem im wdzięczna, byli przez niego kochani,
          > byli dziadkami moich dzieci i to wystarcza, żebym nie siliła sie na
          > sztuczną demonstracje i wyszukane formy.

          Dla mnie sztuczną demonstracją i wyszukaną formą byłoby 'mamowanie' i
          'tatowanie'. Więc też się nie silę wink


          > Z czasem stawali mi sie coraz bliżsi bo wiążąc sie z ich synem
          > związałam się i z nimi. Wiem, że po 2-3 latach małzeństwa trudno to czasem
          > zrozumiec.

          A ja się związałam z ich synem, bo tylko na to, z kim się wiąże bezpośrednio
          miałam wpływ. I nadal, po 8 latach małżeństwa mi się nie zmienia wink.
          • protozoa Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 13:28
            Dla mnie zwracanie sie per pan/pani w obrębie , badx co badź bliskiej rodziny
            jest sztuczne. Rodzice byli bliskim ludxmi dla mojego męża i tym samym stali sie
            dla mnie. Choc miałam do nich rózny stosunek w róznym okresie naszego małżeństwa.
            • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 13:32
              protozoa napisała:

              > Dla mnie zwracanie sie per pan/pani w obrębie , badx co badź bliskiej
              > rodziny jest sztuczne.

              Dla mnie rodzice mojego męża to nie jest bliska rodzina. Jakaś tam powiedzmy
              jest i też uważam, że z lekka dziwne jest 'panowanie', dlatego generalnie jest
              bezosobowo.

              > Rodzice byli bliskim ludxmi dla mojego męża i tym samym stali sie
              > dla mnie.

              Jak na taką wyemancypowaną i samodzielną kobietę dziwne masz podejście wink
              Dla mnie bliscy mojego męża nie muszą z automatu być bliscy mnie. I tak jest w
              przypadku teściów. Za to np. ulubioną ciocię męża też ubóstwiam i z
              przyjemnością jej 'ciociuję'. Oraz bardzo lubię jego kuzynkę i też mi prawie jak
              jemu bliska jest. Ten plus, że sobie mogę wybierać wink
              • protozoa Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 08:05
                Emancypacja i samodzielność nie mają tu nic do rzeczy. Wiążąc sie z mężem
                wiedziałam, ze jest blisko zżyty z rodzicami i jedyną szansą na szczęśliwą
                rodzine jest jej poszerzenie ( o mnie, moich rodziców, potem dzieci) a nie
                wyrywanie męża- choc był dorosłym facetem - z gniazda.
                Teściowie w wielu sprawach mnie draznili, ja ich pewnie też. Pochodzilismy z
                róznych środowisk, mieliśmy różne zapatrywania, ale bardzo dużo nas łączyło.
                Mamo, tato nie stanowiło dla mnie problemu. Zwracając sie pan/pani czułabym sie
                głupio i oni pewnie tez.
                • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:25
                  protozoa napisała:

                  > Wiążąc sie z mężem wiedziałam, ze jest blisko zżyty z rodzicami i > jedyną
                  szansą na szczęśliwą rodzine jest jej poszerzenie ( o mnie, > moich rodziców,
                  potem dzieci) a nie wyrywanie męża- choc był
                  > dorosłym facetem - z gniazda.

                  Dla Ciebie brak zażyłości synowej z teściami jest wyrywaniem męża z gniazda? Dla
                  mnie moje relacje z teściami a relacje mojego męża z rodzicami to dwie różne sprawy.
    • katka_tk Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 14:19
      teściu, teściowo, a może teściowa, teść... w dniu slubu oznajmiłam, że po to
      teść i teściowa nazywają się teściem i teściowa, żeby sie tak do nich zwracać. U
      mnie poczatki także ekstremalne, teraz sadzą, że jak nie mówią tzn że nic się
      nie wydarzyło... a we mnie się gotuje...
    • dziub_dziubasek Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 14:22
      Ja mówię mamo, tato, ale w trzeciej osobie czyli np oddzwaniając do teściowej
      zaczynam "dzwoniła mama"- ale akurat tu przejęłam sposób mówienia mojego męża
      (on się własnie tak zwraca do swoich rodziców).
      jak oddzwaniam do swoich rodziców to zaczynam "dzwoniłaś/dzwoiniłeś".
      • babcia47 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 11:18
        do swoich teściów w ten włąsnie sposób mama/tata ale w trzeciej
        osobie np. czy może mama mi podać..moja synowa mówi mi po imieniu,
        zamiennie na "babciu" od kiedy urodził się wnuk smile a ja do
        niej "mama" (mama podaj mi..)
    • 18_lipcowa1 po imieniu 11.08.09, 14:23
    • suazi1 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 14:51
      Tylko i wyłącznie "tato". Mam pewne opory, żeby walić po imieniu do
      kogoś, kto jest ode mnie o 40 lat i przeszło 60 kg starszywink
    • kasulka79 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 16:28
      pan/pani i nie zamierzam tego zmieniać (po ślubie jesteśmy już 4,5 roku)
      • pelzaczkowa Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 18:17
        Raz na dwadziescia zdan mowie: mamo, tato a oprocz tego na Ty.
        Tesciowie 150 razy mi powtarzali, ze uwazaja mnie za corke (troche
        to dziwne, ze niby jestyem z moim mezem rodzenstwem?) ale im tego
        nie odwzajemniam- sa rodzicami mojego meza.
        W maju, z okazji dnia matki, nawet sie pozarlam z tesciem, bo mial
        pretensje, ze tesciowej zyczen nie wyslalam. Siedzialam wtedy w
        szpitalu na patologii ciazy i gleboko gdzies mialam jego focha, za
        moje slowa, ze: mame mam jedna i moge jej zlozyc zyczenia z okazji
        dnia tesciowej. Tesciowa nie jest malostkowa i zadnych fochow nie
        robila.
        Z okazji dnia dziecka dostalam od nich zyczenia- tak na dobicie wink

        Mezu mój nigdy nie uzyl zwrotu: mamo, tato do moich rodzicow i jakos
        tak sie miga, bo oni maja to w nosie, ale tez nie uslyszal, ze teraz
        jest ich synem.

        Licza sie czyny, a nie slowa, ani zwroty.
        Pozdrowionka!
        • ola_motocyklistka Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 18:37
          Bezosobowo, od zawsze na zawsze. "Mamo" mi nie przejdzie niestety. Do jej matki
          mówię babciu, bo mnie poprawia, do cioć-pani/pan bądź bezosobowo. U mnie ta
          sytuacja nie jest godna naśladowania....smile
    • pieknalilith Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 11.08.09, 21:53
      Na początku mówiłam "mamo/tato Tomka", ale nie było to zbyt praktyczne, więc
      przeskoczyłam na formę "mamo/tato", jednak w gruncie rzeczy cały czas mi gdzieś
      to umyka i wychodzi na to, że zwracam się do nich bezosobowo.
      • szymama Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 08:24
        mam nadzieje, ze nigdy w zyciu moj syn nie wezmie sobie takiej
        pindzi za zone, ktora bedzie uwazala mnie i mojego meza za obce
        osoby. Czy sie to komus podoba czy nie, rodzice meza sa jednymi z
        najblizszych mu osob. Stworzenie szczesliwej rodziny polega na
        poszerzeniu jej a nie odgradzaniu sie i pielegnowaniu zlosci.
        Polecam rozmowe. Nawet z tymi obcymi tesciami, czesto prostakami i
        nie dorastajacymi co niektorym do piet, bo moze wspolnie mozna dojsc
        do kompromisu i mowic chociaz na "ty".
        • lillaj Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:25
          szymama napisała:

          > mam nadzieje, ze nigdy w zyciu moj syn nie wezmie sobie takiej
          > pindzi za zone, ktora bedzie uwazala mnie i mojego meza za obce
          > osoby. Czy sie to komus podoba czy nie, rodzice meza sa jednymi z
          > najblizszych mu osob. Stworzenie szczesliwej rodziny polega na
          > poszerzeniu jej a nie odgradzaniu sie i pielegnowaniu zlosci.
          > Polecam rozmowe. Nawet z tymi obcymi tesciami, czesto prostakami i
          > nie dorastajacymi co niektorym do piet, bo moze wspolnie mozna dojsc
          > do kompromisu i mowic chociaz na "ty".

          Zgadzam się. Dlatego cieszę się, że mam córkę i synowa mi nie grozi, ale
          wszystko się może jeszcze zdarzyćsmile
        • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:28
          szymama napisała:

          > Czy sie to komus podoba czy nie, rodzice meza sa jednymi z
          > najblizszych mu osob.

          A kto tak powiedział?

          > Stworzenie szczesliwej rodziny polega na poszerzeniu jej a nie
          > odgradzaniu sie i pielegnowaniu zlosci. Polecam rozmowe.

          Strasznie masz ograniczone widzenie - niemówienie 'mamo' i 'tato' nie oznacza
          rzucania w siebie piorunami i widzenia raz na 10 lat (oraz zakazowi spotkań syna
          z rodzicami).
          Ja z teściami rozmawiam, widuje się, spotykam wcale nie tak rzadko. Co nie
          zmienia faktu, że bliscy mi nigdy nie będą. Są bliscy mojemu mężowi, dziecku na
          tyle, na ile sobie zapracowali. Ja jestem tam, bo jestem z mężem i dzieckiem, a
          nie dlatego, że to moja bliska rodzina.
          • szymama Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 10:19
            no i masz prawo do tego.
            jakichkolwiek stosunkow z tesciami bym nie miala, a do poprawnych
            nawet one nie naleza, to robie wszystko, zeby dziei w ta gre nie
            wciagac. Nie wyobrazam sobie mowienia do tescio pan/pani przy
            dzieciach a ich wnukach.
            • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 10:21
              W nic dziecka nie wciągam, a zwracam się, jak już napisałam, generalnie bezosobowo.
              • szymama Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 10:26
                napisalas bezosobowo badz pan/pani. Dla mnie zwracanie sie przy
                dziecku, bo jesli dobrze rozumiem przy dzieciach nie zwracacie sie
                do nich inaczej, jest wciaganiem ich w wasze dorosle gierki czy sie
                to komus podoba czy nie.
                • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 11:00
                  szymama napisała:

                  > napisalas bezosobowo badz pan/pani

                  Owszem, ale doprecyzowując pan/pani jest w sytuacji szczególnej - zdarzyło się
                  pewnie z 5 razy przez prawie 8 lat małżeństwa.

                  > Dla mnie zwracanie sie przy dziecku, bo jesli dobrze rozumiem przy > dzieciach
                  nie zwracacie sie do nich inaczej, jest wciaganiem ich w > wasze dorosle gierki
                  czy sie to komus podoba czy nie.

                  Nie zwracacie? Raczej nie zwracasz. To raz.
                  Dwa - myślisz, że moje dziecko wyłapuje, że mówię 'czy mogę prosić o sól', bo
                  wie, że 'powinno' być 'czy mama może podać mi sól'? (btw tak to do swojej mamy
                  własnej nie mówię - lecę na 'ty') i w związku z tym ma jakąś traumę?
                  I w ogóle o jakich gierkach Ty mówisz? Uważasz, że nie zwracanie się 'mamo' i
                  'tato' do teściów = awanturom przy każdej okazji?
        • tabakierka2 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:34
          szymama napisała:

          > mam nadzieje, ze nigdy w zyciu moj syn nie wezmie sobie takiej
          > pindzi za zone, ktora bedzie uwazala mnie i mojego meza za obce
          > osoby.

          hmm...a nie jesteście obcymi ludźmi dla ewentualnej synowej?
          zdaje mi się, że tak.
          Wiele zależy jeszcze od relacji, którą się wypracuje, ale przecież
          często sie zdarza, że synowa i teściowie (zięć i teściowie) nie
          odbieraja na tych samych falach, po prostu jest między nimi przepaść
          jeśli chodzi o poglądy i priorytety. nie z każdym da się budować
          pozytywną relację.

          Czy sie to komus podoba czy nie, rodzice meza sa jednymi z
          > najblizszych mu osob. Stworzenie szczesliwej rodziny polega na
          > poszerzeniu jej a nie odgradzaniu sie i pielegnowaniu zlosci.

          A mnie się zawsze wydawało, że chodzi o to, że teraz młodzi
          małzonkowie mają być dla siebie najważniejsi, bo tworzą nową jakość -
          własną rodzinę, nie zrywając więzi z rodzinami, z których wyszli.


          > Polecam rozmowe. Nawet z tymi obcymi tesciami, czesto prostakami i
          > nie dorastajacymi co niektorym do piet, bo moze wspolnie mozna
          dojsc
          > do kompromisu i mowic chociaz na "ty".

          Teoria teorią, a życie życiem.
          Nie zależy mi na wspólnych kompromisach z teściami, bo mam poczucie,
          że nie jestem dla nich ważna, a wszelkie kontakty sprowadzają sie do
          pouczeń i 'rad'indifferent mających często charakter 'uszczęśliwiania na
          siłę'.
          • szymama Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 10:14
            tabakierka2 napisala:

            A mnie się zawsze wydawało, że chodzi o to, że teraz młodzi
            małzonkowie mają być dla siebie najważniejsi, bo tworzą nową jakość -

            własną rodzinę, nie zrywając więzi z rodzinami, z których wyszli.

            Oczywiscie, ze maja byc dla siebie najwazniejsi i maja i powinni
            tworzyc nowa jakosc. Nie powinni jednak odgradzac sie od rodzicow,
            nie zyja na bezludnej wyspie i kontakty z rodzina, z rodzicami w
            szczegolnosci bardzo ubogacaja. Zamazpojscie nie rowna sie
            porzuceniu rodziny tylko na umiejetnym wplecieniu starego zycia i
            kontakow w nowe. Inne.
            • tabakierka2 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 10:19
              szymama napisała:


              > Oczywiscie, ze maja byc dla siebie najwazniejsi i maja i powinni
              > tworzyc nowa jakosc. Nie powinni jednak odgradzac sie od rodzicow,
              > nie zyja na bezludnej wyspie i kontakty z rodzina, z rodzicami w
              > szczegolnosci bardzo ubogacaja.

              ale inicjatywy kontaktów powinna wychodzić z obu stron, prawda? a
              nie tylko od młodych, jak jest u nas. Teściowie nas rzadko
              zapraszają, a jak jedziemy sami, niezapowiedziani, to okazuje się,
              że całujemy klamkę. Jak wcześniej dzwonimy, prawie nigdy im nie
              pasuje, a jak im pasuje,to teściowa siedzi z migreną, a teść pieprzy
              trzy po trzy indifferent a później jest foch i teksty 'w ogóle nas nie
              odwiedzacie'. My na to, że nie chcemy się narzucać bez zaproszenia.
              Oni nerw - 'już nie przesadzajcie, że trzeba Was szczególnie
              zapraszać'. Szkoda, że u nas byli 2 (słownie : dwa) razy odkąd
              mieszkamy sami (od listopada)i jakoś potrzebują dodatkowego
              zaproszenia indifferent eh! I jak tu się dogadać z teściami? no, jak?
              • szymama Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 10:23
                wiesz, u mnie jest bardzo odobnie. W zasadzie teraz to juz nie mamy
                kontakow w ogole. Nie lubie moich tescio, jednak szanuje ich za to,
                ze wychowali mojego meza tak a nie inaczej. Moj maz nie ma z
                rodzicami tez kontaktow, nie chcial ich miec. Natomiast nigdy nie
                powiedzial na nich zlego slowa i ja tez nie mowie. A juz zupelnie
                nie wyobrazam sobie mowic o nich zle, badz pan/pani przy naszych
                dzieciach.
                • e_r_i_n Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 11:19
                  szymama napisała:

                  > wiesz, u mnie jest bardzo odobnie. W zasadzie teraz to juz nie
                  > mamy kontakow w ogole. Nie lubie moich tescio, jednak szanuje ich > a to, ze
                  wychowali mojego meza tak a nie inaczej. Moj maz nie ma z
                  > rodzicami tez kontaktow, nie chcial ich miec. Natomiast nigdy nie
                  > powiedzial na nich zlego slowa i ja tez nie mowie. A juz zupelnie
                  > nie wyobrazam sobie mowic o nich zle, badz pan/pani przy naszych
                  > dzieciach.

                  Aha, czyli pindzia mówiąca 'pan', 'pani' jest gorsza od 'pindzi' nie
                  utrzymującej kontaktów?
                  Domyślam się, że powody są - ale skoro twierdzisz, że teściowe to rodzina i to
                  bliska, to dlaczego mimo wszystko nie masz z nimi kontaktów? I dlaczego
                  fundujesz traumę dzieciom - chyba jednak większą z braku kontaktów niż z powodu
                  bezosobowego zwracania się do nich (na 99% niezauważalną przez dziecko).
    • chmielanka Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 08:58
      A mi-ponieważ nie zaproponowano żadnego przejścia na "mamo, tato"-przez gardło
      te zwroty nie przejdą. Tym bardziej, że kilka tygodni po ślubie nagle zmarła
      moja Mama.
      • tabakierka2 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:08
        bezosobowo - nie umiem się przemóc i mówić 'mamo' 'tato', choć kilka
        razy udało mi się tak powiedzieć na zasadzie 'czy mama chciałaby
        jeszcze kawy'? ale bardzo rzadko mi się to zdarza. Nie mam za bardzo
        kontaktu z teściami, widujemy się kilka razy w miesiącu (jak są fazy
        imienin/urodzin to cześciej), uważam ich za ludzi zakłamanych i
        dwulicowych, odnoszę wrażenie, że ja i mąż (z naciskiem na ja) nie
        jesteśmy dla nich szczególnie ważni - nie lubię udawać czegoś innego
        niż czuję w rzeczywistości, dlatego nie bardzo chcę mówić do
        nich 'mamo''tato'. Maż tak mówi do moich rodziców, ale nasze relacje
        są zdecydowanie lepsze i bliższe.
        • twix52 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:52
          Do teściowej mówię "za dwoje" np.czy chcielibyście jeszcze kawy? do teścia
          mówiłam tato. Mąż mówi do mojej mamy "teściowa" a do taty po imieniu.
          • tabakierka2 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:54
            twix52 napisała:

            > Do teściowej mówię "za dwoje" np.czy chcielibyście jeszcze kawy? .

            poważnie???big_grinbig_grinsuspicious
            a dlaczego tak dziwnie?big_grin
    • margotka28 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 09:54
      po imieniu.
      • mamamira Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 11:05
        Moja synowa mówi do nas pan/pani i syn do jej rodziców tez.Nie przeszkadza mi
        to wcale niech mówi jak chce byle nie babcia.
        • tabakierka2 mamamira:) 12.08.09, 11:07
          śliczną masz wnuczkęsmile
    • agatracz1978 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 11:26
      Rzadko się do nich zwracam ponieważ prawie ich nie widuję, ale jak
      już muszę to zgodnie z ich statusem mówię teśc/teściowa. Mam jeszcze
      pasujący do nich zwrot Królowa Matka i Mąż Królowej Matki (ale to
      raczej jak z komś o nich rozmawiam)smile
      • kocianna Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 13:37
        Przez 3 lata mowilam bezosobowo (choc od poczatku proponowano mi przejscie na
        "po imieniu"), w koncu tesciowa sie rozesmiala i wprost kazala mowic po imieniu.
        Przez jakis czas uzywalam rodzinnej ksywki, ale jakos nie bardzo pasowala,
        zwlaszcza w towarzystwie. Widze, ze bardzo chetnie uslyszala by "mamo", i nie
        mam nic przeciwko, zeby tak ja nazwac, ale jakos nie wychodzi. Bardzo ja lubie.

        Do tescia po imieniu zaczelam mowic jeszcze pozniej, chyba z 6 lat po slubie.

        Moj szwagier mowi do mojej mamy "pani matko" a do ojca "ojcze dyrektorze" i
        wszyscy maja niezly ubaw.
        • basiulek1985 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 12.08.09, 13:56
          najchetniej wcale bym do nich nie mowila ale jak sie pojawila nasza coreczka to
          od 2 miesiecy sprawa rozwiazana babcia i dziadek
    • szyszunia11 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 13.08.09, 10:52
      ja wlasnie zwracam sie bezosobowo. moze raz powiedzialam "mamo" ale teraz swiadomie tego nie robie. Nie dlatego, zebym chowala jakas uraze, ale uwazam, ze w przypadku tesciow mama i tata jest sztuczne i na sile bo rodzicow ma sie jedych.
    • mamongabrysi Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 13.08.09, 16:48
      mamo, niech mama to czy tamto. ale u nas nie było jakichś strasznych zgrzytów
      • ledzeppelin3 Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 13.08.09, 17:28
        Mówię: "Niech wrzuci krem do koszyczka!"
    • katia.seitz Re: jak zwracacie się do waszych teściów? 13.08.09, 17:49
      Moi teściowie zaproponowali mi formę "po imieniu". Za bardzo mi to nie wychodzi,
      więc zwykle zwracam się bezosobowo, ostatnio ośmielam się mówić "per ty". Za to
      mój mąż używa wobec moich rodziców form "mamo" i "tato".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka