Dodaj do ulubionych

strasznie mi przykro ....maz

21.08.09, 21:20
od roku szukam pracy..bez skutku..biegam na rozmowy, odpowiadam na ogłoszenia
wysyłam milion cv...z poprzedniej zrezygnowałam bo byłam bardzo zle
traktowana...byly ponizenia, wyzwiska...wolałam sie usunac..robie co
moge,rozsyłam cv, staram sie załatwic sobie choc staz...idzie bardzo
ciezko...syn idzie do przedszkola 1.09 wiec bede chodzic po firmach i
zostawiac namiary,,,sytuacje finansowamamy zła...mz pracuje, dorabia..ale
kredyty, dwójka dzieci...nie idzie najlepiej..troszke pomagaja mi
rodzice..ksizki córce kupia,ubrania..rachunek czasem zapłaca...mnie ta
sytuacjaz praca bardzo dołuje...okropnie schudłam.boli mnie czesto serce,
żoładek..mimo moich zaledwie 30 lat...a maz...ma do mnie pretensje ze nie
zarabiam...ze nie ma kasy przeze mnie...ze zrezygnowałam z tamtej pracy
itd...strasznie mnie toboli dołuje...bo sama sie martwie i czuje
bezuzyteczna..a on mi jeszcze dokłada...mowie mu tłumacze...na co on...to po
cos rezygnowała itp...juz sie nawet zastanawiam nad powrtotem do tej okropnej
byłej roboty..i znoszeniu tych upokorzen,..byle dołozyc ten 1000 do domu...i
przestac słuchac tych pretensji ciagłych...
Obserwuj wątek
    • superslaw Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 21:24
      moze ktos z podpowie cos...podsynie jakas konstruktywna rade..jk nie
      zwariowac..jak spojrzec z boku na to wszystko...przepraszam za literówki..
    • utrzymanka Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 21:25
      A co umiesz robic, tzn. w jakiej branzy szukasz i w jakim regionie mieszkasz, co
      by konstruktywnie do sprawy podejsc?
      • rybalon1 Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 21:27
        daj ogłoszenie na najbliższym sklepie , że zaopiekujesz się dzieckiem -
        opiekunki są bardzo poszukiwane , może od września ktoś potrzebuje akurat smile ,
        ten 1000 zł powinnaś dostać chyba
      • superslaw Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 21:28
        mieszkam w małopolse niewielkie miasto Tarnow-pracowałam jako fakturzystka,
        sekretarka,prowadziłam drobne sprAwy finansowe firmy..bankowosc int, płatnosci,
        ..obsługa bezposrednia klienta, oferty indywidualne..moge prowadzic
        tezsekretariat, pisac pisma...itp..mam licencjat z finansów...dos w pracy.ok 8
        lat.teraz zrobiłam kurs i podchodze doprawka 2 raz...coby kwalifikacje
        podniesc..jestem chetna dopracy, otwarta na nowe wyzwania,
        doswiadczenia..chetnie i szybko sie ucze..
    • super-mikunia Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 21:29
      Myslałaś mmooże o przekwalifikowaniu się, jakiś kursach z UP, lub
      dodatkowych studiach podyplomowych. Może w innych dziedzinach,
      specjalizacjach.
      Dobrze, że odeszłaś z tamtej pracy, ale z kolei nie możesz się
      zadręczać tą sytuacją. Trzeba dzialac. Szukanie pracy to tez praca.
      • superslaw Re: kursy... 21.08.09, 21:31
        wiesz up daje mozliwosc stazu...kolezanka stara mi sie załatwic staz w
        instytucji panstwowej...bo jej mama tam pracuje..na 5 m płaca 700 prawie
        złotych...a nie można skorzystac z dwóch form..albo kurs albo staz...
        • superslaw Re: kursy... 21.08.09, 21:32
          700/mc na stażu..
          • super-mikunia Re: kursy... 21.08.09, 21:54
            Może masz uraz po poprzedzniej pracy...Ja tak miałam uncertain Musiałam pół
            roku odpocząć i zacząłam w zupełnie czymś innym po zwolnieniu, a i
            tak miałm lęki - okazały sie bezpodstawne smile
    • wierzba_placzaca Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 21:42
      Mąż źle robi, że Cię dołuje. Inna rzecz, że pewnie jest zestresowany sytuacją.
      Jeśli byłaś niefajnie traktowana w poprzedniej pracy, to tam nie wracaj. Popytaj
      znajomych o pracę w urzędach czy szkołach - te są nawet w niewielkich miastach.
      Banki też są. Ewentualnie poszukaj poza swoim miastem - najwyżej się
      przeprowadzicie. Wysyłaj też aplikacje do firm, które się nie ogłaszają. Ważne,
      żeby były bez błędów (może ktoś Ci sprawdzi, coś podpowie), ładnie wyglądały.
      Jeśli chodzisz na rozmowy kwalifikacyjne, to już nie jest źle. Ładnie się
      prezentuj, raczej swobodnie. Ale jeśli jesteś nieśmiała, to nie graj luzaka.
      Jeśli jest kiepsko, to weź (tymczasowo) pracę np. w supermarkecie. A może policja?
      • utrzymanka Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 22:31
        nie komentuje zachowania Twego meza, powiem tylko ze stres i brak kasy na nim
        pewnie tez sie odbijaja.

        Szukaj pracy w zawodzie, wysylaj na maksa, ale aplikacje PRZEMYSLANE, tzn. nie z
        automatu, bo te raczej ida do kosze.

        W oczekiwaniu na: Tarnow to nie takie male miasto, jesli bys sie zabawila w
        nianke dla malych dzieciakow, w grupach np. po 3 w Twoim mieszkaniu? Wystarczy
        porozwieszac ogloszenia, zadnych prawie kosztow wlasnych.
    • eponine Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 22:34
      Twój mąż na pewno jest równie zdołowany i zmęczony tą sytuacją, co Ty. Nie
      powinien Ci tego wypominać, ale spróbuj go zrozumieć i poproś go, by spróbował
      zrozumieć Ciebie. Obojgu Wam nie jest łatwo, ale musicie próbować iść przez to
      razem, a nie obwiniać siebie nawzajem. Powiedz mężowi, czemu odeszłaś z
      poprzedniej pracy i że szukasz, że nic nie poradzisz na to, ile to trwa. Mam
      nadzieję, że niedługo coś znajdziesz. Pozdrawiam.
    • umasumak Re: strasznie mi przykro ....maz 21.08.09, 22:58
      Spróbuj sobie załatwić ten staż. Często jest tak, że gdy obie strony są
      zadowolone, ze stażu przechodzi się od razu na etat. Poza tym podpisując umowę
      stażu, pracodawca zobowiązuje się do tego, że po zakończeniu stażu, zatrudni
      stażystę na co najmniej rok
    • xmagdalenax Re: strasznie mi przykro ....maz 22.08.09, 21:17
      A może na poczcie? moja siostra też najpierw była na stażu,tylko po średniej
      szkole,w trakcie studium,potem zaproponowali jej etat,najpierw próbny w małym
      miasteczku obok naszego miasta. cały czas pracuje,zarabia ok.1500-1700 zł. Może
      i suma nie jakaś zawrotna ale pełny etat,trzynastki,wczasy pod gruszą itp,a i
      żadnych problemów w razie nagłego urlopu czy zwolnienia,nie tak jak w prywatnych
      małych firemkach.
    • gazeta_mi_placi Re: strasznie mi przykro ....maz 23.08.09, 13:08
      superslaw napisał:

      > od roku szukam pracy..bez skutku..biegam na rozmowy, odpowiadam na ogłoszenia
      > wysyłam milion cv...z poprzedniej zrezygnowałam bo byłam bardzo zle
      > traktowana...byly ponizenia, wyzwiska...wolałam sie usunac..robie co
      > moge,rozsyłam cv, staram sie załatwic sobie choc staz...idzie bardzo
      > ciezko...syn idzie do przedszkola 1.09 wiec bede chodzic po firmach i
      > zostawiac namiary,,,sytuacje finansowamamy zła...mz pracuje, dorabia..ale
      > kredyty, dwójka dzieci...nie idzie najlepiej..troszke pomagaja mi
      > rodzice..ksizki córce kupia,ubrania..rachunek czasem zapłaca...mnie ta
      > sytuacjaz praca bardzo dołuje...okropnie schudłam.boli mnie czesto serce,
      > żoładek..mimo moich zaledwie 30 lat...a maz...ma do mnie pretensje ze nie
      > zarabiam...ze nie ma kasy przeze mnie...ze zrezygnowałam z tamtej pracy
      > itd...strasznie mnie toboli dołuje...bo sama sie martwie i czuje
      > bezuzyteczna..a on mi jeszcze dokłada...mowie mu tłumacze...na co on...to po
      > cos rezygnowała itp...juz sie nawet zastanawiam nad powrtotem do tej okropnej
      > byłej roboty..i znoszeniu tych upokorzen,..byle dołozyc ten 1000 do domu...i
      > przestac słuchac tych pretensji ciagłych...

      Bardzo współczuję i sytuacji i męża.
      Na szczęście jestem na tyle zaradny i samodzielny,że teściowie nie muszą mojemu dziecku nawet na zeszyt dokładać,a moja żona spokojnie przez rok czasu szukała odpowiedniej dla niej pracy i nie słyszała złego słowa od nikogo.
      Jakby szukała i dwa lata też by się nic nie stało.
      Czemu dziewczyny nie zachodzicie w ciążę z dojrzałymi i zaradnymi życiowo facetami: ile mniej dramatów by było uncertain
      • utrzymanka Re: strasznie mi przykro ....maz 23.08.09, 19:22
        gazeta_mi_placi : brawo , bardzo konstruktwna dla autorki rada.
        No ale ty pewnie poczules sie lepiej.
        neagtywne dowartosciowanie czy zwykla chec dokopania?
        • gazeta_mi_placi Re: strasznie mi przykro ....maz 23.08.09, 19:54
          utrzymanka napisała:

          > gazeta_mi_placi : brawo , bardzo konstruktwna dla autorki rada.
          > No ale ty pewnie poczules sie lepiej.
          > neagtywne dowartosciowanie czy zwykla chec dokopania?

          Stwierdzenie faktu.
          Co to za facet któremu książki do szkoły dla dzieci muszą kupować teściowie i
          który wygania swoją żonę do upokarzającej jej pracy dla 1000zł???

      • attiya Re: strasznie mi przykro ....maz 24.08.09, 10:47
        dobre pytanie...
    • liliankaa77 Re: strasznie mi przykro ....maz 23.08.09, 13:28
      Hej też jestem z Tarnowa. Ogólnie jest bardzo wiele ofert teraz
      odnośnie pracy na stanowisku sprzedawcy w sklepach odzieżowych- choćby
      w nowo otwieranej Galerii Tarnowskiej- rekrutacje już się zaczęły.
      Może warto postarać się o taką właśnie pracę(mimo, że poniżej Twoich
      kwalifikacji), a w między czasie szukać czegoś lepszego?
    • cherry.coke Re: strasznie mi przykro ....maz 23.08.09, 15:54
      Sluchaj ale dlaczego ty "sie usuwasz" zamiast walczyc o swoje normalne prawa
      pracownika? Co bedzie, jesli dostaniesz nowa prace, a tam tez cie beda
      "ponizac"? Znowu sie "usuniesz"? Czy ty nie jestes za dobra dla kijowego
      pracodawcy? To oni maja sie zachowywac jak nalezy, a nie ty robisz im prezenty
      schodzac z oczu, a potem glodujac na skutek.

      Nie pisze tego, zeby cie zdolowac, zycze ci jak najszybszego znalezienia pracy,
      ale naprawde przemysl sobie te kwestie, bo inaczej beda sie znowu pojawiac,
      kiedy tylko cokolwiek zrobi sie nie tak.
      • umasumak Re: strasznie mi przykro ....maz 23.08.09, 17:00
        Łatwo powiedzieć. A jak to była prywatna firma i chamowaty właściciel? Miała
        koty z nim drzeć? Nerwy sobie szarpać?
        Miałam kiedyś do czynienia z takim doopkiem przez kilka miesięcy, bardzo szybko
        uciekłam.
        • superslaw Re: dzieki wszystkim... 23.08.09, 19:38
          do galeri wysłałam i do Rosmana nawet..tylko jest jedno ale..jesli chodzi o
          sklep...mąż pracuje do 19,00 codziennie i zupełnie nie makto synka z przedszkola
          zabrać...
          • osa551 Re: dzieki wszystkim... 24.08.09, 23:03
            a to nie męża synek? tzn, to jest tak, że facet pracuje do 19:00, ogranicza
            swoją pracą Twoją możliwość dostania pracy i jednocześnie ma do Ciebie
            pretensje? Kurde to jakaś niezła jazda

            Spójrz na to na chłodno. To zapewne nie jest tak, że nie możesz w ogóle znaleźć
            pracy, tylko mąż tak Cię ogranicza, że nie możesz znaleźć odpowiedniej pracy.
            Może mu to uświadom.
    • premeda Re: strasznie mi przykro ....maz 24.08.09, 08:07
      Szukałaś na stacjach benzynowych? Tam jest na ogół dość duża
      rotacja, zarobki może nie najwyższe ale na pewno więcej niż 1000 na
      rękę, tylko dniówka jest 12-godzinna.
      • gazeta_mi_placi Re: strasznie mi przykro ....maz 24.08.09, 10:35
        W życiu nie wysłałbym żony do pracy po 12-godzin.
        To już chyba ta od pługa w Limanowej miała lepiej.
        • premeda Re: strasznie mi przykro ....maz 24.08.09, 13:44
          Pracowałam w takim systemie i byłam bardzo zadowolona, bo jednak
          miałam dni wolne, w których mogłam sobie wszystko w urzędach
          załatwić, długie zakupy zrobić itd. Taka praca na stacji czy
          recepcji przecież nie jest też zbyt obciażająca.
        • gryzelda71 Re: strasznie mi przykro ....maz 24.08.09, 15:29
          > W życiu nie wysłałbym żony do pracy po 12-godzin.

          A to ty decydujesz gdzie żona może pracować?
    • attiya Re: strasznie mi przykro ....maz 24.08.09, 10:46
      absolutnie nei wracaj do poprzedniej pracy - szkoda zdrowia in erwów - nawet za
      cenę kasy
      maz- bez komentarza
      • bi_scotti Re: strasznie mi przykro ....maz 25.08.09, 00:13
        Procz wszystkich wymienionych powyzej slusznych rad i sugestii
        (pomijam teksty Gazeta_Mi_Placi, bo szkoda slow), dodam jeszcze
        koniecznosc uruchomienia znajomych i rodziny. Nie wstydz sie - niech
        WSZYSCY znajomi, koledzy, sasiedzi, bliscy i dalsi krewni z okolicy
        wiedza, ze szukasz pracy, jakiej pracy i co umiesz robic. Tym,
        ktorzy pracuja w podobnych do Twoich zainteresowan branzach daj
        swoje resume/CV z prosba o ewentualne podrzucenie na biurko
        kadrowej/szefa/osoby odpowiedzialnej za ztrudnienie. Nawet jesli
        niektorzy wezma i nigdy z tym nic nie zrobia a inni Ci wprost
        odmowia, Tobie przeciez wystarczy JEDEN zyczliwy czlowiek, ktorego
        wsparcie zadziala.
        Poza tym ponawiaj aplikacje. Tam, gdzie Cie nie chcieli miesiac czy
        dwa temu, teraz moga miec miejsce i chec przyjecia Ciebie.
        A maz... coz, pewnie sam jest zestresowany i odbija to sobie na
        Tobie. Wciagnij Go troche do swoich poszukiwan - pokaz Mu swoje CV z
        prosba o sugestie co zmienic, co poprawic. Opowiedz dokladnie gdzie
        szukalas, co zrobilas, niech Ci sam jeszcze cos zasugeruje,
        podpowie. "Zaatakuj" i Jego kolegow, znajomych, rodzine! Jesli On
        sam sie poczuje czescia Twoich poszukiwan jest szansa, ze zacznie
        doceniac Twoje wysilki i przestanie Cie wylacznie krytykowac. No i
        powiedz Mu wprost, ze potrzebujesz Jego wsparcia a nie dolowania.
        Mialo byc "na dobre i na zle" - teraz jest to "kiepskie" wiec niech
        sie wykaze smile
        Powodzenia Ci serdecznie zycze! Nie jestes sama, ludzi w Twojej
        sytuacji jest duzo i Twoje klopoty nie wynikaja z jakiejs Twojej
        personalnej ulomnosci tylko z kiepskiej sytuacji w ogole. Na Twojej
        ulicy tez zaswieci slonce! Yes, we can smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka