Dodaj do ulubionych

taka refleksja odnośnie posiadania dzieci

24.08.09, 11:28
naszło mnie wczoraj. otóż... w poprzednią ciążę zaszłam w wieku 26 lat.
Wydawało mi się, że jestem całkowicie i absolutnie gotowa na dziecko. Bardzo
pragnęłam zajść w ciążę, ale moment w którym zobaczyłam dwie kreski mnie
przeraził. Cała ciąża to był koszmar psychiczny, mimo, że pierwsze miesiące
pod względem fizycznego samopoczucia były rewelacyjne. Miałam problem z
zaakceptowaniem zmieniającego się ciała, z utratą w pewien sposób seksualności
- irytowały mnie niezaciążone kobiety, bo czułam się zagrożona w jakiś sposób.
Wogóle, zamiast koncentrowac się na byciu przyszłą mamą, koncentrowałam się na
eksponowaniu dekoltu.
W tej ciąży - od samego początku - kończę za dwa miesiące 30 lat - jestem
bardziej spokojna, skoncentrowana na moim organizmie, na dziecku, bardziej
świadoma, radosna...
I doszłam do wniosku, że dopiero teraz w wieku 30 lat jestem naprawdę gotowa
na macierzyństwo.

Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 11:32
      doszłam do wniosku, że dopiero teraz w wieku 30 lat jestem naprawdę
      gotowa
      na macierzyństwo



      Nie mogę, nie nie mogę....winkP
      Czy dla Ciebie wyznacznikiem dojrzałości do macierzyństwa jest
      potrzeba lub nie pokazywania dekoltu? Rozumiem, że teraz już nie
      pokazujesz, więc czujesz się przez to lepsza od samej siebie sprzed
      czterech lat? Jeśli tak, to wybacz ale niewiele się zmieniłaświnkp
      • shellerka Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 11:35
        lubisz wszystko spłycać kalipso...
        teraz też pokazuję dekolt, ba... nogi pokazuję, bo lepsze są niż w poprzedniej
        ciąży.
        zmieniły mi się priorytety i nastawienie do ciąży i macierzyństwa.

        chodziło mi o to, że dojrzałam i dorosłam jako kobieta.
        • lilka69 shellerka, kalipso 25.08.09, 08:43
          to nie splycanie...kali pso nazwala rzecz po imieniu. glownie rozpisalas sie
          wlasnie o wygladzie. zmienily ci sie priorytety:czyli zamist pepka i dekoltu do
          pasa pokazujesz nogi?trudno napisac, ze dojrzalas do macierzynstwa, po prostu
          pokazujesz cos innego.

          (dodam, ze nie z zawisci pisze-nie jestem wielorybem, jestem szczupla, moze
          zaryzykuje stwierdzenie bardzo szczupla, normalne jest dla mnie wystwawienie
          ciala na widok publiczny jednak stosownie do okazji. z rosnacego brzucha
          cieszylam sie bo tylko on rosl a reszta pozostawala taka jaka byla przed ciaza)
    • super-mikunia Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 11:54
      A to nie jest kwestia, że to druga ciąża i obecnej sytuacji
      życiowej, a nie wieku?
      Łatwiej jest zaakceptować swoje ciało bo i tak wiadomo, że te zmiany
      są jedyne przejściowe, wiadomo już już jak to będzie z porodem (no
      cżęściowo) i po porodzie, z opieką nad dzieckiem, stąd ten większy
      spokój i chęć cieszenia się tym stanem?
    • wieczna-gosia Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 11:59
      Dekold w ciazy mam ladny- eksponowalam majac 16 lat i majac 28 smilepoza tym twoich
      lekow nie mialam w zadnej z moich ciaz, co jest dowodem jedynie na to ze w rozny
      sposob ludzie dojrzewaja i w roznym wieku.
    • demonii.larua Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 12:22
      Wiesz co, ja miałam nieco podobnie z tą różnicą że to było moje czwarte dziecko
      smile Cała ciążę mi odwalało, nie mogłam na siebie patrzeć (wcześniej byłam
      zachwycona zmieniającą się figurą, czułam się mega sexy), psychicznie byłam
      zmasakrowana, co nie ukrywam bardzo odczuli moi bliscy (mąż zwłaszcza) i doszłam
      do wniosku że dla mnie to był ostatni moment na urodzenie dziecka, bo później
      zwyczajnie wylądowałabym na srebrzysku czy w innych tworkach smile Kwestia
      dojrzałości, gotowości to chyba bardzo mocno indywidualna sprawa.
      • shellerka Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 13:03
        big_grin może ty jesteś dziwnym przypadkiem benjamina jakiegoś tam?smile
    • karro80 Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 13:12
      Myślę, że racja właśnie nie wieku dotyczy a tego, że druga ciąża...
      W pierwszej ciąży(późno poroninej zresztą)przejmowałam się ciałem,
      ew rozstępami itp.
      W drugiej miałam dokładnie w d. jak będę wyglądać w trakcie i po -
      inetresowało mnie, żeby donosić i tyle.

      Ty ze szczęsliwym finałem pierwszej ciązy wiesz, że wynikiem było
      dziecko, które kochasz i teraz też dziecko jest najważniejsze.

      Wcześniej nie wiedziałaś czego oczekiwać(wrzeszczące cuś???wink), a
      wiedziałaś co możesz stracić...
      • shellerka Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 13:18
        ha! no właśnie - nie miałam takiego poczucia, że noszę w sobie żywą istotkę. w
        sensie, ze tak oczywiście, zdawałam sobie sprawę, że będę matką, ale tak jakby
        to do mnei nie docierało. zupełnie różne poziomy świadomoścismile))
    • karra-mia Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 13:46
      znaczy się, że na pierwsze dziecko nie byłas przygotowana, na to
      jesteś? I co teraz z tym faktem? Drugie będziesz bardziej kochać?

      Ja zaszłam w ciążę w wieku 24 lat i tez mnie trochę ciąża dziwiła,
      denerwowała, moje ciało nie takie, ale to nie miało nic wspólnego z
      gotowością do macierzyństwa.
      • shellerka Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 13:54
        tak karra-mia i to pierwsze postanowiłam oddać do adopcji.

        w kwestii kochania, to na razie kocham mojego synka, a to co czuję do dziecka
        nienarodzonego trudno mi nazwać.

        gdybym miała wybierać między zdrowiem urodzonego, a tego nienarodzonego,
        wybrałabym to urodzone.

    • nihiru trochę OT 24.08.09, 13:57
      O co chodzi z tym wyglądaniem "seksi"?

      Jakaś obsesja czy co, że każda kobieta, w każdym wieku i sytuacji musi być
      seksowna, bo inaczej to grób i mogiła?

      To już drugi wątek, jaki w ostatnim czasie przeczytałam, o "problemie" bycia
      seksowną w ciąży.

      Być może dlatego nie rozumiem tych dywagacji, bo sama nigdy (w ciąży czy bez
      ciąży) nie miałam potrzeby żeby wyglądać seksownie. Owszem: ładnie, elegancko,
      pociągająco itd, ale nie seksownie.
      • shellerka Re: trochę OT 24.08.09, 14:07
        ja tam w żadnej ciąży seksi się nie czułam, mimo wielkich cyckówsmile
        tyle, że w poprzedniej nad tym ubolewałam, a w tej to zaakceptowałam.
        jak tak dzisiaj sobie wspominam, to nawet styl ubierania i podkreślania ciąży mi
        się diametralnie zmienił. Z niemalże wulgarnego podkreślania kształtów, do
        podkreślania swojej kobiecości (nie seksualności)
        • mamongabrysi Re: trochę OT 24.08.09, 15:47
          a jak wygląda wulgarne podkreślanie kształtów w ciąży?
          • shellerka Re: trochę OT 24.08.09, 16:06
            wielkie dekolty, bardzo krótkie mini, bardzo obcisłe fasony, epatowanie
            seksualnością? tak wg mnie...
            • wieczna-gosia Re: trochę OT 25.08.09, 09:38
              eee, to ja tak nawet bez ciazy nie mialam i nie mam smile
        • lilka69 schellerka-przeczytaj co napisalas! 25.08.09, 08:49
          (...wulgarnego podkreslania ksztaltow...) opis twojego stylu ubierania sie?
          dodaj , ze masz czarne lub platynowe wlosy i dluuugie tipsy. bede miala jasnosc
          odnosnie twojej osoby.

          ktos juz napisal- wyglad elegancki, mily dla oka, zadbany. mysle, ze epatownie
          biustem i pupa to istny cud! dla robotnikow budowlanych. co innego we wlasnym
          domu dla meza/partera. mysle, ze tu jest dowolnosc ubioru.
          • lila1974 lilka69 25.08.09, 08:59
            Kobito czytaj co jest napisane a nie nadinterpretujesz.
          • shellerka Re: schellerka-przeczytaj co napisalas! 25.08.09, 09:54
            tak.. opisałam po części swój dawny sposób ubierania. D.A.W.N.Y.
            wątek jest o przemianie...
            poza tym dla każdego poziom wulgarności jest gdzie indziej - u ciebie przy
            tipsach i czarnych włosach.. być może uznałabyś mój styl, za subtelny
            • lilka69 Re: schellerka-przeczytaj co napisalas! 25.08.09, 13:38
              u mnie poziom wulgarnosci jest juz przy bluzce z dlugim rekawem ale wylewajacych
              sie piersiach z dekoltu tejze bluzki. trafilam-to twoj styl?
    • przeciwcialo Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 24.08.09, 14:37
      Moim zdaniem nie wiek zadziałał ale fakt że to druga a nie pierwsza
      ciąża.
      Równie dobrze tę sama burze mogłaś przejść w wieku 30 lat tylko
      dlatego że to pierwsza ciąż itd
    • lacitadelle iii tam :) 24.08.09, 14:38

      ja zaszłam jak miałam 25, świetnie się czułam w ciąży fizycznie i psychicznie,
      zmian fizycznych wpatrywałam z niecierpliwością i bardzo mi się one podobały,
      brzuch był śliczny, m.in. dlatego, że pokazywał, że tam w środku jest dziecko.
      Wprawdzie do końca nie urósł zbytnio i czasem, jak widzę kobiety z takim
      ogromnym brzuchem, to im jakoś tak pozytywnie zazdroszczę.

      Seksi też się czułam (ale zawsze uważałam, że to raczej stan umysłu wink, nawet
      bardzo i korzystaliśmy z tego z mężem nad wyraz często i intensywnie.

      Za to urodzenie dziecka było dla mnie prawdziwym szokiem, cały czas się
      zastanawiam, czy ja dojrzałam do tego macierzyństwa czy nie sad Wg. wielu pań z
      forum - nie, szczęśliwie mój syn (14 mies.) jakoś się tym zdaje nie przejmować
      smile Zawsze byłam na 100% pewna, że chcę mieć przynajmniej dwójkę, zaraz po
      urodzeniu to przeświadczenie też we mnie było i dostarczało prawdziwych tortur
      umysłowych (będę musiała przechodzić przez to jeszcze raz!), a od jakiś 2 mies.
      zaczynam się zastanawiać, że to jedynactwo to jednak nie jest nic złego...

      Podsumowując: mój przykład pokazuje, że reakcja na ciążowy organizm nie za wiele
      ma wspólnego z gotowością do macierzyństwa.
    • liwilla1 a ja myślę 25.08.09, 08:53
      że to nie kwestia wieku, ile doświadczenia. za pierwszym razem jest to skok w
      nieznane. za drugim juz jednak wiadomo mniej wiecej, ze diabel nie taki straszny.
      ja w pierwszej ciazy tez bylam smarkula (24 lata), koncentrowalam sie na sobie.
      w drugiej (w zeszlym roku - 26/27 lat) juz wiecej na dziecku i jakos bardziej
      emocjonalnie ja przezylam (w pierwszej wiekszosc emocjo przycmil paniczny strach
      przed porodem).
      marzy mi sie trzeci maluch (jale ale juz bede kilka lat po 30tce), chcialabym
      chociaz raz przezyc swiadomą, zaplanowaną ciązę smile
    • moofka Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:06
      mam bardzo podobne odczucia
      w pierwsza ciaze zaszlam majac lat 25, w druga w wieku 30
      zdecydowanie wtedy nie bylam jeszcze gotowa
      poradzilam sobie rzecz jasna, ale bylo to okupione duzym stresem, niepewnoscia,
      wydawalo mi sie, ze siedzac w domu z dzieckiem trace czas, szanse itd
      bo przeciez wszystko co ciekawe dzieje sie poza domem i z dala od pieluch
      teraz i ciaza cieszylam sie bardziej (chociaz zdecydowanie wole siebie solo) i
      dla dzieci mialam wiecej cierpliwosci, czuje sie na swoim miejscu pchajac
      wzeczek po parku wink
      i ciesze sie kazdym dniem spedzonym z dzieckiem, bo widze jak strasznie szybko
      mija
      • szyszunia11 Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:08
        ja ma pierwsze dziecko dopiero, planowane i chciane, urodziłam w wieku 27 lat, ale mam nadzieję, że przy nastepnym dziecku będę już bardziej dojrzała do macierzyństwawink
      • shellerka Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:58
        moofka, no właśnie - ja w tamtej ciąży pracowałam do praktycznie końca i z całej
        siły chciałam pokazać swiatu, ze ciąża w żaden sposób nie zmieni mojego życia.
        Dziecko też nie! Niecałe 4 miesiące po porodzie już na pełnych obrotach w pracy,
        na macierzyńskim też pracowałam w domu.

        Teraz - zupełnie inne podejście. Nikomu niczego nie udowadniam. Delektuję się
        macierzyństwemsmile
    • franczii Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:09
      ja mialam problem z samoakceptacja ale nie w ciazy bo w ciazy akurat czulam si
      atrakcyjnie pomimo obfitosci ksztaltow chyba hormony tak na mnie dzialaly ale po
      ciazy nie moglam sie pogodzic z tym, ze tak opornie cofaly sie moim przypadku
      slady urodzenia dziecka. Cuda wianki wyprawialam, z 10 dni po porodzie
      wskoczylam na step, 6 weidera, kregoslup mi siadl a do pelnej formy wrocilam
      dopiero po roku, bylo to dla mnie bardzo deprymujace. Po drugiej ciazy
      podeszlam do tego o wiele spokojniej i ze swiadomoscia, ze tak to moze wygladac
      i nie koncentrowalam sie tak na swoim ciele bo juz wiedzialam, ze rzucanie sie
      jak ryba w sieci nie ma sensu i w niczym nie pomoze i rzeczywiscie lepiej na tym
      wyszlam, ale wrecz mniej czasu zajelo mi dochodzenie do formy. Uwazam, ze to nie
      chodzi o gotowosc na macierzynstwo i dojrzalosc tylko o doswiadczenie i wiedze
      na temat tego, z czym trzeba sie zmierzyc.
      • franczii Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:16
        dodm, ze oboje dzieci planowane i upragnione
        nie widze tez nic zlego w tym, ze kobieta chce czuc sie atrakcyjnie, lubi
        podkreslac swoje fizyczne walory
        • azile.oli Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:47
          Urodziłam pierwsze dziecko w wieku 23 lat, było chciane i planowane.
          Nie koncentrowałam się na wyglądzie zewnętrznym, bo pierwsze 3
          miesiace przeleżałam w szpitalu. Potem było w porządku, ale brzuch
          miałam tak monstrualnych rozmiarów, że problemem było ubrać się
          jakoś sensownie. Od początku koncentrowałam się na dziecku, bo było
          ono moim celem, a ciąża do tego celu prowadziła. Drugie dziecko
          urodziłam po roku, tym razwem nie miałam problemów, ale też dziecko
          było najważniejsze, a brzuch jeszcze większy. Nie rozmyślałam o tym,
          że robią mi się rozstępy, że skóra na brzuchu rozciągnęła się ponad
          miarę i nie wiadomo, jak sobie z tym poradzę. Takie problemy dla
          mnie w ciąży nie istniały,no bo tak naprawdę jaki mogłam mieć wpływ
          na to, że urodziłam dwójkę dzieci, każde ponad 5kg, a sama jestem
          niska i drobna, więc wyglądałam w ciąży nieco dziwnie z monstrualnym
          brzuchem.
          Przypuszczam, że w każdej kolejnej ciąży też bym raczej myślała o
          dziecku, a nie o wyglądzie, natomiast wcale nie twierdzę, że np po
          30-tce byłabym bardziej spokojną i świadomą mamą. Myślę raczej, że
          im później, tym mniej byłabym gotowa na kolejne dziecko. Więc
          niekoniecznie jest tak, że wiek ma coś wspólnego z tym, jak się
          przeżywa ciążę. Znam postrzelone 30-latki w pierwszej ciąży i w
          pełni świadome 18-latki. To są sprawy bardzo indywidualne.
        • fra_mauro Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:50
          shellerko, pozostaje tylko cieszyc sie razem z Toba, iz dostrzegasz
          u siebie pozytywne zmiany, lepiej i dojrzalej radzisz sobie z
          emocjami... pozdrawiam,zycze wielu sil i zdrowia smile
          • shellerka Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:59
            dziękismile
    • atra1 Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 09:59
      to chyba magia drugiego dzieckasmile Pierwsza ciąża maksymalnie wyczekana, a jak zobaczyłam test to poczułam przerażenie i zero prywiązania emocjonalnego. Pierwsze ruchy - jak pasożyt, fuj, a ja jak inkubator. Z czasem mi przeszło, ale w ciązy psychicznie czułam się do bani. Druga ciąza - decyzja dość żywiołowa, bo przyspieszyliśmy o pół roku, udało się już po miesiącu starań i od początku wiedziałam jak czekac na to dziecko, z radością wyczekiwałam ruchów, pierwsze dziecko nauczyło mnie tej radości, bo przez pierwszego syna wiedziałąm czego mniej więcej oczekiwać.
      • emilly4 Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 16:27
        Dokladnie. W drugiej ciazy wiemy czego mniej wiecej mozemy sie
        spodziewac. Wiemy jak zachowuje sie nasze cialo, nasz partner,
        jakiego lekarza wybrac, szpital itp...
        Ja bedac w ciazy mialam 21 lat i tez troche inne priorytety na
        zycie. Bylam pewna siebie i wiedzialam, ze sobie poradze-skoro
        milion innych rodzin daje rade, to dlaczego nie ja?
        Zawiodlam sie jednak, ale nie na sobie, czy lekarzu..bardziej na
        moim partnerze, ktory pomimo tego, ze jest ode mnie starszy o kilka
        lat nie byl na to zupelnie przygotowany. Wiec wiekszosc ciazy
        chociaz czulam sie, swietnie, biegalam do pracy, bylam smutna, zla,
        balam sie co z tego bedzie.
        Wszystkim moim kolezankom, przyjaciolkom odradzam przypadkowego
        zachodzenia w ciaze (Bo sobie poradza!). W 100% jestem za swiadomym
        planowaniem macierzynstwa razem z partnerem, duzo rozmow! Najlepiej
        jesli juz mamy swoje miejsce na ziemi, prace, zajecia, hobby, jakas
        pomoc od rodziny by czasami moc wyjsc z domu. Ja mieszkajac daleko
        od domu nie mam takiego luksusu, jestem zdana na siebie i na mojego
        TZ..a ciezko to czasami wychodzi...
        I chociaz chcialabym, aby moja corka miala rodzenstwo, jak na razie
        nie zdecydowalabym sie jeszcze na druga ciaze.
    • deodyma Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 17:50
      jesli o mnie chodzi, zaszlam w ciaze w wieku 32 lat i do fdzis
      pamietam, jak bardzo sie cieszylam, gdy na tescie zobaczylam dwie
      krechysmile
      gdybym teraz zaszla w ciaze ponownie, nie wiem, czy bym cieszyla sie
      tak, jak wtedy, przed dwoma laty...
      wiec u mnie chyba jest odwrotniebig_grin
      • zuzanna56 Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 19:26
        Byłam w ciąży dokładnie w takim samym wieku jak autorka wątku - 26 i
        30 lat. Jedno i drugie planowane, nie widzę jakis specjalnych różnic
        w moim podejściu do zmieniającego się ciała czy ciąży.
    • falka32 Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 22:43
      Ja myślę, że po pierwsze, tak jak dziewczyny pisały, druga ciąża bywa zazwyczaj
      mniej abstrakcyjna od drugiej smile, a poza tym sporo kobiet, które były wcześniej
      bardzo spięte na swoim punkcie, po doświadczeniu ciąży i porodu nabywa pewien
      rodzaj akceptacji i lepszego kontaktu ze swoim ciałem, to procentuje mniejszym
      ciśnieniem na spełnianie popkulturowych wyśrubowanych standardów "bycia seksi".
      • falka32 Re: taka refleksja odnośnie posiadania dzieci 25.08.09, 22:47
        I jeszcze dodam, że odczucia na temat ciąży nijak się mają do gotowości do bycia
        matką. Prędzej mają się do stopnia akceptacji swojej dorosłej kobiecości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka