fabryka.lodow.napatyku 27.08.09, 21:25 dzis zjechalo z prostego chodnika rowerkiem z malej gorki na ulice rozpedzonych samochodow przewrocilo sie na kraweznku a ja nie moge sie uspokoic Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fabryka.lodow.napatyku Re: dziecko moje 27.08.09, 21:31 4,5 wyprzedzila mnie o jakies 3 metry Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: dziecko moje 27.08.09, 21:34 ulica byla z boku, rownolegla do chodnika, chodnik i ulice dzielilo jakies 2,5 metra Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: dziecko moje 27.08.09, 21:35 Współczuję stresu. Idź, walnij sobie setkę, popłacz i przestań myśleć tzn. analizowac każdy ułamek sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
dorisw1978 Re: dziecko moje 27.08.09, 21:39 kiedys pusciłam na sekundę wózek, bo chciałam otworzyć drzwi i wejsć z wozkiem do sklepu, a że miał duże koła, pojechał w stronę ulicy (synuś tak slodko spał)- złapałam go w momencie, jak zjeżdżał z krawężnika - to było 4 lata temu i do dziś pamiętam ten strach i wyrzuty sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: dziecko moje 27.08.09, 21:43 to byly sekundy, widzialam juz jak samochod po niej przejezdza bylam w jakims szoku, wydaje mi sie ze jeden samochod w ostatniej chwili zmienil pas, bo ona wyladawala juz na ulicy zawsze jak cos jej sie stanie, to sie na tym skupiam i ja pocieszam a tu zaczelam sie wydzierac, wykladac jej moraly, jeszcze bardziej ja przestraszylam Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: dziecko moje 27.08.09, 21:49 Ufff, posłuchaj rad - napij sie i staraj sie nie myslec coby było gdyby... Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: dziecko moje 27.08.09, 21:53 dzieki poslucham, ale kuzwa, idziesz sobie na spacerek, chwila nieuwagi i za chwile mozesz stracic dziecko rowerek chyba wywale zaraz, bo nie moge na niego patrzec Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: dziecko moje 27.08.09, 21:54 Zrób jak radzi Ci tu kilka osób. Walnij lufe i tyle. Nic sie nie stało, to najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś