Dodaj do ulubionych

Dziewictwo aż do ślubu.

30.08.09, 19:30
Nie wiem co w dzisiejszych czasach stało się z tradycją bycia dziewicą aż do
ślubu.
Czytam i widzę, że dziewictwo dziś nie jest już skarbem, który się ofiarowuje
mężowi.
Do ślubu idziecie mieszkając z narzeczonymi, żyjąc nimi.
Albo macie dzieci.
Albo żyjecie w konkubinacie.
Te, które mają się za katoliczki, biorą ślub świadomie łamią przykazania i
liczą na rozgrzeszenie na spowiedzi przedślubnej.
A w zwykłych spowiedziach albo nie mówią że współżyją, albo obiecują poprawę
choć wiedzą że i tak nie wytrzymają.

Dlaczego tak jest?

P.s. Nie zamierzałam tym postem nikogo obrazić.
Obserwuj wątek
    • syriana Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:33
      będzie buba smile
    • dlania Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:34
      Pina, to może najpierw powiedz, jakie wg ciebie sa plusy podtrzymywania tej
      "tradycji"? Tzn. po co byc dziewica az do slubu?
      • kropkacom Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:38
        Myślę że autorka, z racji że przecież 90 procent naszego społeczeństwa smile to
        katolicy, jest zaskoczona niedotrzymywaniem tradycji nocy poślubnej.
        • dlania Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:42
          NO ale to żadna nowina, że kościól reaguje z duuuuuzym opóxnieniem na zmiany
          społeczne i kulturowewink
          ja nie widz widzę w tym hipokryzji, ale ja nie mieszam wiary z instytucja.
          • kaasto_2005 Zaraz,zaraz! Noc poslubna jest,tylko... 04.11.09, 21:59
            Juz nie pierwsza wink. Ja tam wole kota w worku nie kupowacbig_grin. Nalezy
            tez wziac pod uwage to,ze kiedys latwiej bylo w dziewictwie
            wytrwac,gdyz sluby brano zancznie wczesniej.Sorry,zebym do 30 r.z.
            czekala z pierwszym stosunkiem wink.
        • kropkacom Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:44
          Do autorki, wiekszość katolików jest tylko pseudo katolikami wybierającymi sobie
          z religii to im osobiście odpowiada. smile
          • kropkacom Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:53
            Żeby nie było też byłam taka katoliczka. Postanowiłam skończyć z tą obłudą i
            podziękowałam religii.
    • mamamonika Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:35
      Bo może faktycznie - nie jest już takim skarbem?
      Dla mnie parcie na dziewictwo jest elementem kultury
      uprzedmiatawiającej kobiety. Jak juz facet zgadzał się utrzymywać,
      to pełnowartościowy towar z gwarancją, że będzie wychowywać swoje
      dzieci. Do tej pory u muzułmanów są morderstwa dziewczyn które
      zhańbiły cześć.
    • kosmitos Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:35
      bo czasy, kiedy największym skarbem kobiety była błona dziewicza
      minęły? a faceci to tacy niewinni do ślubu idą? uważam, że jeśli
      ktoś mówi, że największym skarbem kobiety jest dziewictwo mówi o
      kobiecie pozbawionej wszelkich przymiotów rozumu i urody.
    • dlania A! 30.08.09, 19:35
      A obrazic to raczej ty nikogo nie obrazisz, predzej sama zostaniesz ostro
      obrazona w tym watku, czego ci nie zycze of kors.
      • pina_colada88 Re: A! 30.08.09, 19:38
        Dlaniu, pytasz mnie dlaczego zachowywać.
        Chociaż by dlatego że wymaga tego od nas religia.
        Idziesz do ślubu kościelnego, a świadomie łamiesz jedno z nich?
        Tak chyba nie może być.
        • dlania Re: A! 30.08.09, 19:43
          Dla mnie może, bo dla mnie własnie slub kościelny to tylko "tradycja".
          • gacusia1 A poza tym,wyspowiadasz sie i po sprawie n/t 30.08.09, 21:00

            • wobbler Re: A poza tym,wyspowiadasz sie i po sprawie n/t 31.08.09, 09:33
              Naiwna jesteś...
              • tabakierka2 Re: A poza tym,wyspowiadasz sie i po sprawie n/t 31.08.09, 10:26
                wobbler napisała:

                > Naiwna jesteś...

                troszkę niedoinformowana (warunki spowiedzi świętej).
                • wobbler Re: A poza tym,wyspowiadasz sie i po sprawie n/t 01.09.09, 12:00
                  gdzie żal za grzechy i postanowienie poprawy?
                  Kto tu jest niedoinformowany...
        • atena12345 Re: A! 30.08.09, 21:47
          pina_colada88 napisała:

          > Dlaniu, pytasz mnie dlaczego zachowywać.
          > Chociaż by dlatego że wymaga tego od nas religia.
          > Idziesz do ślubu kościelnego, a świadomie łamiesz jedno z nich?
          > Tak chyba nie może być.


          a ty nie grzeszysz?
        • mamand Re: A! 31.08.09, 14:52
          > Chociaż by dlatego że wymaga tego od nas religia.
          > Idziesz do ślubu kościelnego, a świadomie łamiesz jedno z nich

          to jeszcze dla ścisłości powiedz, które przykazanie łamie seks przed
          ślubem
          • arwena_11 Re: A! 11.09.09, 17:42
            6. nie cudzołóż
            • mamand Re: A! 03.11.09, 14:04
              > 6. nie cudzołóż

              zdajesz cobie sprawę, że to jest duże nadużycie, jeśli nie, to
              zachęcam do głębszej lektury, na początek polecam np. Wielotomową
              Encyklopedię Katolicka

              ale jeśli nie masz pod ręką to:

              cudzołóstwo: Treściowo oznacza ono niewierność małżeńską i
              zdradę małżeńską; literalnie - niewłaściwe korzystanie z
              cudzej miłości małżeńskiej

              Współżycie płciowe osoby związanej węzłem małżeńskim z osobą, która
              nie jest jej współmałżonkiem, jest cudzołóstwem. Cudzołóstwo może być
              zwykłe (jedna osoba jest zamężna) i podwójne (obydwie osoby są
              związane małżeństwami).
              • kasia10001 Re: A! 04.11.09, 11:38
                Mamand, chciałam dokładnie to samo napisaćsmile
                Poza tym, "co z miłości, to nie grzech"
    • brak.polskich.liter Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:36
      pina_colada88 napisała:

      > Nie wiem co w dzisiejszych czasach stało się z tradycją bycia dziewicą aż do
      > ślubu.
      > Czytam i widzę, że dziewictwo dziś nie jest już skarbem, który się ofiarowuje
      > mężowi.

      O tempora, o mores tongue_out

      ROTFL
    • liwilla1 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:38

      > Dlaczego tak jest?

      Mysle, ze dlatego, ze SEKS JEST PRZYJEMNY wink
    • triss_merigold6 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:38
      Kilka odpowiedzi (niepotrzebne skreślić):
      - abotak
      - krew nie woda
      - nie bierze się ślubu w liceum
      - głupio kupic kota w worku
      - tańszy konkubinat niż ślub
      - bo, pani kochana, czasy się zmieniły, demoralizacja, UE, kręgi w
      zbożu etc.
      - dziewictwo nie jest cenionym pakietem na rynku, zwłaszcza
      przechodzone
      - rodzice źle wychowali
      - KK sie nie stara
      - chłopcy zmuszają do udowodnienia miłości
      - bo niektórzy się myją zamiast zachować czystość
      • liwilla1 triss - zapomnialas o najwazniejszym: 30.08.09, 19:40
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,99626384,99626668,Re_Dziewictwo_az_do_slubu_.html
      • magiczna_marta Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:45
        triss_merigold6 napisała:

        > - bo niektórzy się myją zamiast zachować czystość

        Triss- maupo, oplulam ekran big_grin
      • wobbler Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 09:32
        Jesteś infantylna. Myślałam ze już dawno skończyłaś gimnazjum.
        • triss_merigold6 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 10:24
          Może jestem infantylna ale przynajmniej nie mam świra.
    • kali_pso Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:43
      > Czytam i widzę, że dziewictwo dziś nie jest już skarbem, który się
      ofiarowuje
      > mężowi


      Może nie zasłużył sobie?;p
    • wobbler Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:44
      Nie jest aż tak tragicznie. Znam naprawdę wiele osób obojga płci, które z "tym"
      czekają do ślubu, i to nie z żadnego przymusu, a z własnego wyboru.
      Rozwiązłość i szastanie swoimi genitaliami bardziej rzuca się w oczy i jest
      modne w mediach, ale tak całkiem nie oddaje to faktycznego stanu rzeczy.
      • liwilla1 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:47
        > Rozwiązłość i szastanie swoimi genitaliami bardziej rzuca się w oczy i jest
        > modne w mediach, ale tak całkiem nie oddaje to faktycznego stanu rzeczy.

        tak okreslasz seks w dlugoletnim zwiazku z perspektywa slubu? WOW
      • melmire Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:47
        O rany, wyobrazilam sobie chlopa (bo im jednak anatomicznie latwiej)
        szastajacego genitaliami po oczach!
    • umasumak Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:46
      Bo seks jest przyjemny.
    • przeciwcialo Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:47
      Niedawno powtarzali "U Pana Boga za piecem"
      Tam ksiądz na pytanie czy dziewczyna w ciąży może iść w białej sukni
      odpowiedział jakos tak- czemu nie, przynajmniej widac że
      antykoncepcji nie stosowała.
      • kali_pso Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:49

        he,he..pamiętamsmileOt, i zdrowe podejście do życiowych sprawwinkp
        • wobbler Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 09:28
          Ciekawą masz definicję zdrowia. To relatywizm moralny.
          Nie bardzo jest się z czego śmiać.
          Podobnie Cię ucieszy jeżeli złodziej okradając Twoją piwnicę, wystawi drzwi z
          zawiasów, zamiast przeciąć kłódkę?
          "Porządny człowiek - nie zniszczył mi kłódki!"
    • babcia47 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:50
      hmmm..moze nie uwierzysz ale są kraje gdzie płaci sie jakiemus
      facetowi (o to ciężkie pieniadze) za "rozprawiczenie"
      świezoposlubionej małżonki, bo dziewoctwo uważa się za
      coś "nieczystego"..a w innych najlepszą partią sa dziewczyny z
      dzieckiem, bo wiadomo, że są płodne..jak widac u nas przywiązanie do
      tzw. czystości też straciło znaczenie, nikt nie chce kupowac kota w
      worku i dotyczy to też mężczyzn. Kiedyś dziewictwo panny młodej było
      gwarancją, że potomstwo spłodził dany mężczyzna i ze dziedzictwo
      obejmie właśnie jego dziecko (lekko naiwne, bo słuzba
      czesto "dolewała świeżej krwi do startch rodów)..w związku z tym
      dbano o cnotę..a nawet zamykano kobiety w domach..jak np. w
      starozytnej Grecji, gdzie pełnoprawnym obywatelem mógł być tylko
      ktoś na 100% spłodzony przez obywatela z obywatelki (ty chodzi o
      klase społeczną, nie wszyscy mieszkancy danego państwa
      byli "obywatelami")..mężczyźni oczywiscie mogli sobie uzywać i to
      niezaleznie od płci kochanka/i. Dziś są testy genetyczne, więc
      problem odpadł to i dziewoctwo mniej wazne
      • syriana Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:52

        > hmmm..moze nie uwierzysz ale są kraje gdzie płaci sie jakiemus
        > facetowi (o to ciężkie pieniadze) za "rozprawiczenie"
        > świezoposlubionej małżonki, bo dziewoctwo uważa się za
        > coś "nieczystego"..a w innych najlepszą partią sa dziewczyny z
        > dzieckiem, bo wiadomo, że są płodne..

        tak z antropologicznej ciekawości, jakie to kraje?
        • babcia47 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:30
          np.Inuici
          "Eskimosi wybierają sobie za żonę kobietę przede wszystkim silną,
          która będzie mogła pracować. Jej wiek zupełnie nie jest ważny.
          Zdecydowanie natomiast nie może być ona... dziewicą!

          A tak, bo krew po defloracji jest strasznie trująca. Wie o tym
          każdy, najgłupszy nawet Eskimos.

          W związku z tym biedne dziewice, nie chcąc zostać starymi pannami,
          robią wszystko co tylko w ich mocy, żeby się szybko pozbyć
          błoniastej przeszkody. To wbrew pozorom poważna sprawa i doczekała
          się nawet nazwy „prostytucja sakralna”. Trująca krew nie może bowiem
          pozostać w wiosce, więc... każdy turysta jest tu na wagę złota"
          Co do kobiet z dziećmi to dotyczy to Afryki, opisywał to Fidler, ale
          nie pamiętam którego konkretnie kraju dotyczyło..chyba
          Madagaskaru..innym znanym obyczajem wśród wilu plemion i ludów było
          a i jeszcze jest "użyczanie" gościowi na noc swoich córek i żony
          • a.nancy Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:54
            jeszcze Indianie Bororo (Brazylia)
            tam dziewczyna jest tym lepsza partia, im wiecej ma partnerow, a kiedy zajdzie w
            ciaze, sama sposrod nich wybiera ojca swojego dziecka (czyli tego, z ktorym chce
            to dziecko wychowywac)
            • morgen_stern Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:58
              Hmmm.. może pojadę do Bororo..
              • shellerka Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 14:44
                hehe ja też zapamiętam nazwę tego miejsca (tak na wszelki wypadek)
                • nutka07 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 16:19
                  Dziewczyny we trzy bedzie razniej, nie wink
            • mamamonika Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 22:06
              A partnerzy tam tacy pokorni, że od razu się zgadzają na
              wychowywanie i nie zabierają poopy w troki? A co wtedy jak panna
              wybierze już wybranego do współwychowywania? Albo kilka jednego? tongue_out
              Ale generalnie nie jest to zły układ tongue_out
              • babcia47 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 22:29
                oni tam się tak cieszą jak u nas jakaś cnotliwa, której się jaki
                wreszcie oświadczył...
        • aurita Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 23:44
          > tak z antropologicznej ciekawości, jakie to kraje?

          rowniez ciekawa jestem?
          • babcia47 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 00:25
            > rowniez ciekawa jestem?
            co jeszcze wyjasnić?..bo odpowiedź udzielona zanim dołaczyłaś się do
            pytania..napisać gdzie żyją Inuici? czy wyjasnic gdzie leży
            Madagaskar?
    • moofka Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 19:50
      pina_colada88 napisała:

      > Nie wiem co w dzisiejszych czasach stało się z tradycją bycia dziewicą aż do
      > ślubu.
      > Czytam i widzę, że dziewictwo dziś nie jest już skarbem, który się ofiarowuje
      > mężowi.

      lol
      moszna i wielokrotnie darowac jak monsz lubi i zaplaci
      hymenoplastyka to koszt zaledwie 2 tys zl wink
    • panirogalik Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:35
      - bo dziewictwo do ślubu jest szkodliwe, co będzie jak po ślubie się okaże że
      pan ma ptaszka niewiele większego niż palec?
      - nigdy nie masz pewności ze wyjdziesz kiedyś za mąż więc szkoda żeby się lata
      seksualnej świetności marnowały
      - po to Matka Natura dała człowiekowi orgazmy żeby miał radość z seksu i
      uprawiał go dla przyjemności, tym się różnimy od zwierząt choć nie wszyscy
      • gazeta_mi_placi Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 22:17
        panirogalik napisała:

        > - bo dziewictwo do ślubu jest szkodliwe, co będzie jak po ślubie się okaże że
        > pan ma ptaszka niewiele większego niż palec?

        Wielkość nie ma znaczenia.
        • mamamonika Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 22:20
          A ty znowu o tym samym. Niech będzie że nie ma tongue_out.
        • insomnia0 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 07:10
          leczysz kompleksy?

          oczywisie ze ma znaczenie... są np choroby ktore powodują ze penis nie rosnie-
          zostaje w takiej wielkosci jak u małego dziecka... i co wtedy?
          ma wielkosc znaczenie... oczywiscie bez przesady cm w tą czy w tamtą nie..ale
          juz kilka cm ma .. ma tez znaczenie srednica..
          wink
        • nutka07 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 16:20
          Od kiedy?
        • i_love_my_babies Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 19:45
          oj ma!!!!
        • jowita771 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 01.09.09, 06:23
          > Wielkość nie ma znaczenia.

          Jeśli tak mówi facet, to pewnie w to wierzy, jeśli kobieta, to przeważnie z litości.
        • pelagaa Re: Dziewictwo aż do ślubu. 03.11.09, 10:58
          > Wielkość nie ma znaczenia.

          Tak mowia/pisza wylacznie faceci z malymi penisami, albo panie
          majace partnerow z takimiz wink
          Wspolczuje.
    • triss_merigold6 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:39
      Bo niektóre kobiety odczuwają potrzebę uszczęśliwienia sobą więcej
      niż jednego mężczyznę.
    • morgen_stern Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:43
      Powiem tak, pina.. nieco brutalnie może.. gdybyś zasmakowała rozkoszy miłości
      cielesnej i intymności między dwojgiem ludzi, nie pisałabyś takich głupot.
      • pina_colada88 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:48
        Morgen, ale dlaczego mieszasz do tego mnie?
        Nie piszę tego ze względu na siebie.
        Jestem po prostu ciekawa dlaczego łamie się świadomie przykazania.
        • morgen_stern Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:50
          No ale przecież jesteś dziewicą, prawda? I wymowa twojego postu była jednak dość
          emocjonalna.
        • triss_merigold6 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:51
          W przykazaniu stoi "nie cudzołóż" więc we własnym wyrku to nie
          grzech. A świadomość z orgazmem niewiele ma wspólnego.
        • kali_pso Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:51

          Mamy rozumieć, że temat Ci się objawił we śnie czy też szłaś z
          warzywniaka i Ci się coś skojarzyło z dziewictwem i jego brakiem?
          Średnio wierzę- albo zapodałaś ten wątek bo czujesz się lepsza albo
          gorsza od tych, co to puszczają się przed ślubemwinkP
          • pina_colada88 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:54
            Wątek powstał pod wpływem rozmyślań.
            Dziś na kazaniu była o tym mowa.
            Proste.
            • gacusia1 Pinacolada 30.08.09, 20:59
              Podaj mi 5 argumentow przemawiajacych za tym,by "hodowac" cnote do
              slubu.Bo ja ani jednego dostrzec nie moge...
              • pina_colada88 Re: Pinacolada 30.08.09, 21:01
                Podałabym, ale wyjdę na jakąś dewotkę.
                Albo bierze się religię taką jaka jest, albo nie bierzesz w ogóle.
                • gacusia1 No to ja sobie jej sama nie wzielam 30.08.09, 21:08
                  rodzice mi ja zafundowali-wiare oczywiscie. Ja skorzystalam z
                  przywileju,jakim jest spowiedz i zostalam rozgrzeszona. Do slubu
                  koscielnego szlam w ciazy .-PPPPP Ja tam chrzanie takie religijne
                  widzimisie!
                • morgen_stern Re: Pinacolada 30.08.09, 21:08
                  A tak szczerze, pina, kolejka chętnych się do ciebie po to dziewictwo ustawiała?
                  • pina_colada88 Re: Pinacolada 30.08.09, 21:11
                    A tak szczerze to to nie.
                    I? co z tego?
                    • gacusia1 Re: Pinacolada 30.08.09, 21:13
                      To wez i sie "pusc",odrazu Ci ulzy i znajdziesz wytlumaczenie
                      dlaczego sie tej przereklamowanej cnoty do slubu nie trzyma.
                      • morgen_stern Re: Pinacolada 30.08.09, 21:16
                        hahahah gacusia, bingo smile
                    • morgen_stern Re: Pinacolada 30.08.09, 21:15
                      A to z tego, że możesz sobie te rozmyślania powtórzyć w innych okolicznościach,
                      wtedy sobie pogadamy.
                      Na razie to działa na zasadzie złorzeczenia ludziom z kasą, gdy samemu się jest
                      bez grosza. Hipokryzja lub poprawianie sobie samopoczucia.
                      I pamiętaj, że nie każdy w Polsce jest katolikiem.
                      • anulka.p Re: Pinacolada 30.08.09, 21:18
                        Aleś ty delikatna Morgen... jak cholera/
                        • morgen_stern Re: Pinacolada 30.08.09, 21:22
                          No przykro mi, taka jestem, TAKŻE w realu.
                          Poza tym ogólna sytuacja piny jest moim zdaniem nieco na jej własne życzenie,
                          ale to już temat nie na forum. Wasze emaglowe głaskanie po główce niewiele daje.
                          Niektóre jej tam próbują przemówić do rozumu na szczęście.
                          A jak ktoś głupoty pisze, to reaguję, i tyle.
                          • anulka.p Re: Pinacolada 30.08.09, 21:29
                            Proszę Cię, jakie emaglowe wasze? Mnie tam w ogole nie ma.
                            Pinę kojarzę z poprzedniego nicku, a to co ty teraz robisz to
                            naprawdę czemu niby ma się przysłużyć, poza celnym/czy nie celnym
                            trafianiem dziewczyny w czułe miejsc?
                            To nie brak hipokryzji, a zupełnie co innego.
                            • morgen_stern Re: Pinacolada 30.08.09, 21:32
                              No właśnie, pina wciąż jest dla mnie mentalnie "sloneckiem w balernikach" - tak
                              pisze, takie ma poglądy, jest tak samo dla mnie drażniąca. Co ja na to poradzę?
                              Młoda jest dziewczyna, jeszcze jej się we łbie poukłada, mam nadzieję. Ale od
                              wyobrażania sobie, że z dziewictwem do ślubu i czystością cielesną będzie jej
                              lepiej to tylko sobie zaszkodzi, takie jest moje zdanie. Możesz mieć inne,
                              proszę uprzejmie wink
                              • anulka.p Re: Pinacolada 30.08.09, 21:36
                                Ach Ty więc tak dla jej dobra?
                                Przykrość jej zrobiłaś i tyle swoim drążeniem, widzisz, że zwinęła
                                się z tego wątku.
                                • morgen_stern Re: Pinacolada 30.08.09, 21:42
                                  Sama o sobie pisze sporo na ogólnodostępnym forum, to chyba może się spodziewać,
                                  że ktoś do tego, co pisze, nawiąże?
                                  • anulka.p Re: Pinacolada 30.08.09, 22:04
                                    No to rzeczywiście nawiązałaś, z całą bezwzględnością rzekłabym.
                                    • kali_pso Re: Pinacolada 31.08.09, 08:52

                                      Oj daj spokój, przypominam sobie jak koleżanka z Waszego prywatnego
                                      forum dowaliła Lipcowej o rzekomej niepełnosprawności umysłowej
                                      kogoś z jej rodziny, jakoś wtedy się nie oburzałaś na jej
                                      bezwzględnośćwinkP
                                      • pina_colada88 Re: Pinacolada 31.08.09, 08:56
                                        Bo nie czytałam wątku?
                                      • anulka.p Re: Pinacolada 31.08.09, 13:56
                                        Oj po prostu cała Kalipso w swej okazałosci. Wcinasz się bez sensu,
                                        nie znajac zupełnie kontekstu tamtej sprawy, która nijak ma się do
                                        tej, na dodatek robisz niedźwiedzią przysługę Lipcowej, a nie mojej
                                        koleżance, wyciągając w ten sposob tę sprawę i zapoznając na nowo
                                        forum z tym faktem.
                                        I skoro jesteś tak pełna wyrozumiałości dla używania watkow
                                        osobistych w dyskusji na zupełnie inne tematy, to ci powiem, że
                                        jakoś - czytając twoje smętne ględzenie - zupełnie mnie nie dziwi,
                                        że masz problem z zawieraniem znajomosci w realu.
                                        A Pina_colada chociaż potrafi założyc watek, co bije rekordy
                                        popularności, o!smile
                                        ps. I skąd na Boga tak dobrze znasz skład osobowy naszego prywatnego
                                        forum??
                                    • alesio23 Re: Pinacolada 31.08.09, 10:06
                                      Anulka rację masz. Kurna szkoda,że niektórym ciągle się wydaje, że
                                      chamstwo i złośliwość to to samo co szczerość...Brak słów ....
                                • kali_pso Re: Pinacolada 31.08.09, 08:45


                                  Ech, i tak większość zapewne wiedziała kto zacz i zna ją z
                                  poprzednich postów. Cóż, jak się zapodaje, bądz co bądz bardzo
                                  osobisty wątek, to wartoby oprócz kazań "Dlaczego tak trudno WAM",
                                  napisać, jaki jest nasz stosunek do problemu i z czego wynika.
                                  Rewelacje Morgen niestety podważają wiarygodność Piny, jako osoby,
                                  która ma tutaj prawo pytać" Dlaczego wybieracie sobie...", bo ona
                                  zdaje się jeszcze niczego nie wybrała, a więc brak jej świadomości,
                                  jak sama zachowałaby się w dość..hmmmm..pobudzającej sytuacji.

                                  I wracając do tego kazania- co, siedziała w Kościele, słuchała jak
                                  ksiądz mówi, o tym, jak KOBIETY niewłaściwie dysponują własnym
                                  ciałem, dziewictwem, nie zachowując go do ślubu dla tego jednego
                                  jedynego wartego coby go tym skarbem uszczęśliwić i wysnuła z tego
                                  jedynie wniosek, że jak ktoś to robi, to nie jest dobrym katolikiem?
                                  Ciekawe czy przyszło jej do głowy, dlaczego Kosciołowi tak lezy na
                                  sercu ta sprawa dziewictwa, czemu nadal rozlicza się z tego kobiety?
                                  Stawiam kasztany przeciw orzechom, że nie pomyślała o tym.....


                                  Pina, moze odpowiesz, bo z zasadzie to pytanie do Ciebie, nie
                                  AnulkiwinkP
                                  • pina_colada88 Re: Pinacolada 31.08.09, 08:49
                                    A umiecie czytać?
                                    Gdzie ja napisałam że ksiądz mówił o kobietach?
                                    Pudło.Ksiądz mówił o młodych ludziach obojgu płci.
                                    • syriana Re: Pinacolada 31.08.09, 09:02
                                      Pinacolada, nie to że jestem specjalnie empatyczna forumowo, bo często lubię się
                                      pośmiać z dziwnych typów charakterologicznych tu świecących, ale dobrze Ci
                                      poradzę: nie drąż tego tematu od takiej strony jakiej próbujesz, bo się
                                      kompromitujesz i stajesz obiektem drwin

                                      nie ma obowiązku współżycia przed ślubem, nie chcesz - nie rób tego
                                      ale jako katoliczka przemyśl sobie wszystko w głowie, poczytaj pisma z etyki
                                      seksualnej i miej odwagę kiedyś powiedzieć, że zachowałaś dziewictwo, bo to był
                                      Twój wybór świadomy i zgodny z wiarą, a nie dlatego, że tak wyszło i żadnej
                                      smok nie czyhał na Twoją cześć

                            • attiya Re: Pinacolada 31.08.09, 19:31
                              anulka.p napisała:

                              > Proszę Cię, jakie emaglowe wasze? Mnie tam w ogole nie ma.
                              > Pinę kojarzę z poprzedniego nicku, a to co ty teraz robisz to
                              > naprawdę czemu niby ma się przysłużyć, poza celnym/czy nie celnym
                              > trafianiem dziewczyny w czułe miejsc?
                              > To nie brak hipokryzji, a zupełnie co innego.

                              ale co Ci Anulka nie pasuje? To, że na szczęście w Polsce nie każdy jest katolikiem?
                              • anulka.p Re: Pinacolada 31.08.09, 19:35
                                attiya napisała:


                                >
                                > ale co Ci Anulka nie pasuje?
                                Następna madra. Nie wie o co chodzi, ale głos musi zabrać

                                To, że na szczęście w Polsce nie każdy jest katoli
                                > kiem?

                                Nie, w ogole nie o to. Nawet pół słowa nie napisałam na ten temat.




                                Następna madra. Nie wiesz o co chodzi
                                • attiya Re: Pinacolada 31.08.09, 19:44
                                  Morgen_stern napisała:
                                  "A to z tego, że możesz sobie te rozmyślania powtórzyć w innych okolicznościach,
                                  wtedy sobie pogadamy.
                                  Na razie to działa na zasadzie złorzeczenia ludziom z kasą, gdy samemu się jest
                                  bez grosza. Hipokryzja lub poprawianie sobie samopoczucia.
                                  I pamiętaj, że nie każdy w Polsce jest katolikiem. "

                                  odnosiłaś sie do tej wypowiedzi wiec o co kaman?
                                  • anulka.p Re: Pinacolada 31.08.09, 20:03
                                    attiya napisała:

                                    "
                                    >
                                    > odnosiłaś sie do tej wypowiedzi wiec o co kaman?

                                    Nie, nie do tej.


                                    >
                                    > wiec o co kaman?
                                    Nie chce mi się wykładać kawę na ławę, nie wiem , skup się bardziej,
                                    przeczytaj wolno jescze raz, może załapiesz.
                                    • attiya Re: Pinacolada 31.08.09, 20:18
                                      a ty załapałaś?
                                      • anulka.p Re: Pinacolada 31.08.09, 20:23
                                        attiya napisała:

                                        > a ty załapałaś?

                                        A to ja o coś o tu pytam, czy ty?
                                        Zresztą naprawdę możesz sobie odpuscić to dociekanie. Osoba do
                                        której to pisałam, zrozumiała dobrze o co chodzi. I wystarczy.
                                        • attiya Re: Pinacolada 31.08.09, 21:44
                                          hehe a to spytac sie nie mozna?
                                          no i wiesz - jak to na forum - nie znasz dnia ani godziny - piszesz do jednej
                                          osoby a odpowiada ci druga smile
                    • mamamonika Re: Pinacolada 30.08.09, 21:17
                      Łatwiej być świętym jak przystojny czort czorcicy nie kusi tongue_out
                  • gacusia1 Morgen...nie badz wisnia! .-PPP 30.08.09, 21:12
                    Pinacolada trzyma dziewictwo dla tego jedynego.....chetnego .-P
                • bswm Re: Pinacolada 30.08.09, 21:35
                  O, ja też uważam jak Pina, dlatego od wielu lat katoliczką nie jestem, ale
                  dziwię się ludziom, którzy do kościoła chadzają, katolikami się nazywają a wielu
                  przykazań nie przestrzegają, po co ta hipokryzja nie wiem...
                  • morgen_stern Re: Pinacolada 30.08.09, 21:38
                    Hm, a może dlatego, że te przykazania oraz odwoływanie się do Biblii ma się tak
                    do współczesnych czasów jak pięść do nosa? I ludzie dobrze to czują?
                    • alesio23 Re: Pinacolada 31.08.09, 10:10
                      No to morgen musisz zostać papieżem, czy kimś tam i zmienić te
                      przykazanie, tak żeby luidziom psowały... To jest jakiś kretynizm.
                      Ja też uważam, że powinno się postępować zgodnie z założeniemi
                      własnej wiary(jeśli się jest wierzącym).
                      • tabakierka2 alesio 31.08.09, 10:25
                        alesio23 napisała:

                        >
                        > Ja też uważam, że powinno się postępować zgodnie z założeniemi
                        > własnej wiary(jeśli się jest wierzącym).

                        no i masz racjęwink
                        Tyle, że zakłada sie, że każdy z nas popełnia grzechy - nawet Papież
                        spowiadał sie często. Tyle, że chodzi o to, żeby walczyć z własnymi
                        grzechami, spowiadać się (przy czym są warunki ważnej spowiedzi -
                        nie chodzi o wydukanie, i już luz...)...nie trwać w grzechu.
                        • triss_merigold6 Re: alesio 31.08.09, 10:27
                          W takim razie super być niewierzącym. Zdecydowanie korzystniej.
                          • alesio23 Re: alesio 31.08.09, 10:50
                            O kurna... świetna wypowiedź. Wkurza mnie już to wyśmiewanie się z
                            katolików. Ze wszystkiego co ich dotyczy. Takie wręcz wyszydzanie.
                            T, że ja jestem niewierząca nie uprawnia mnie absolutnie do tego,
                            żeby sprawiać komuś przykrość durnymi tekstami. Ale może to jest
                            ściśle jednak związane z charakterem danego człowieka...
                • elf_15 Re: Pinacolada 31.08.09, 11:02
                  > Albo bierze się religię taką jaka jest, albo nie bierzesz w ogóle.

                  Podpisuję się.
            • atena12345 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 08:06
              pina_colada88 napisała:

              > Wątek powstał pod wpływem rozmyślań.
              > Dziś na kazaniu była o tym mowa.
              > Proste.

              No oczywiście na kazaniu była mowa o tym, że kobiety powinny
              ofiarowywać mezom cnotę. No po prostu zwykłe szowinistyczne
              podejście naszego kleru.
              No bo przeciez jak facet sie p... na prawo i lewo, no to wiadomo...
              w końcu to facet. Ale kobieta bez dziewictwa, to dziwka jakaś.
        • mika_p Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:28
          pina_colada88 napisała:
          > Jestem po prostu ciekawa dlaczego łamie się świadomie przykazania.

          Bo z definicji grzech jest świadomym i dobrowolnym przekroczeniem przykazań.

          Równie dobrze możesz pytać:
          1. dlaczego ludzie rezygnują z wybrania na chrzestną kobiety w ciąży?
          2. dlaczego ludzie bez większego zaangażowania emocjonalnego mówią "O, Boże..."
          3. dlaczego ludzie pracują w niedzielę?
          4. dlaczego ludzie mówią o matce per "moja stara"?
          5. dlaczego ludzie zażywają narkotyki?
          7. dlaczego ludzie ściągają muzyke i filmy z netu?
          8. dlaczego ludzie rozsiewają nieprawdziwe plotki o bliźnich?
          9. dlaczego ludzie wdają się w romanse z mężatkami i żonatymi?
          10. i pożądają rzeczy bliźniego swego?
        • angazetka Re: Dziewictwo aż do ślubu. 31.08.09, 10:23
          > Jestem po prostu ciekawa dlaczego łamie się świadomie przykazania.

          Łamanie przykazań wynika chyba z natury człowieka, Bóg o tym też
          pomyślał i dał sakrament pokuty, nie? Ale Ty, jak rozumiem, nigdy
          żadnego przykazania nie złamałaś, że tak się dziwisz?
      • triss_merigold6 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:49
        Brak okazji a nie ochoty
        przyczyną niejednej cnoty.

        Możliwe, że niedokładny cytat ale sens oddany.
    • krejzimama Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 20:52
      Bo nie jesteśmy już pod wpływem religii którą wymyślili jacyś owcojebcy kilka
      tysięcy lat temu. Na szczęscie żyjemy w czasach gdzie same możemy decydować co
      robimy z naszym ciałem włącznie z błoną w kuciapce.
    • gacusia1 A co to jest dziewictwo????? .-P 30.08.09, 20:54
      Ja nie bylam juz dziewica idac pierwszy raz do lozka z chlopakiem a
      gdzie tu do slubu??? I kto by mi uwierzyl,ze tamponem pozbawilam sie
      dziewictwa,no kto????? Dziewictwo to przezytek,niemal jak zabobon.
      Gdyby mi moja corka powiedziala,ze zamierza trzymac cnote do slubu
      to bym jej to za wszelka cene z glowy wybila! Zadnego kupowania kota
      w owrku!!!
      • mamamonika Re: A co to jest dziewictwo????? .-P 30.08.09, 21:04
        Raczej kota w wyrku tongue_out
    • nangaparbat3 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:30
      Przykazania zakazują cudzołóstwa - a trudno przed ślubem "cudzołożyc".
      Gdyby chciec trzymac sie religii, to Biblia kaze pannę młodą, której
      prześcieradlo nie spłynie posoka w noc poslubną, kamienowac. (Nie bierze sie pod
      uwagę faktu, ze blona dziewicza jest atawizmem i nie wszystkie kobiety ją mają,
      w kazdym razie w ilosci powodujacej splywanie posoką, podobnie jak nie wszystkim
      wyrasta komplet osemek).
      Przede wszystkim jednak - zachowywanie dziewictwa do ślubu i darowanie go
      narzeczonemu jest wyrazem roszczenia sobie przez mężczyzn prawa do kontrolowania
      seksualizmu kobiet - zwlaszcza żon, córek i siostr.
      Na koniec proponuję linki w moim wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,99611389,99611389,rodzina_zupelnie_inaczej.html
      • morgen_stern Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:35
        Tako rzecze nangaparbat3 smile


        Cytat> Przede wszystkim jednak - zachowywanie dziewictwa do ślubu i darowanie go narzeczonemu jest wyrazem roszczenia sobie przez mężczyzn prawa do kontrolowania seksualizmu kobiet - zwlaszcza żon, córek i siostr.

        I tu masz odpowiedź na twoje pytanie. Ale tego ci na kazaniu nie powiedzą smile
        • nangaparbat3 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:38
          A Ty, Stern, czytalaś o tych Chinkach? Czy moze raczej Tybetankach?
          • morgen_stern Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:40
            Tak, czytałam smile zawsze na słowo matriarchat strzygę uszami smile
      • mamamonika Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:37
        Przy czym dziewictwo męskie w tzw "świętej tradycji w praktyce"
        było .. wstydliwe, a jak już biedak był prawiczkiem, to w przeddzień
        ślubu się "musiał nauczyć" - u prostytutek najczęściej. Przy okazji
        mógł złapać to co koledzy już mieli. Kobieta - nie dziewica była
        towarem wybrakowanym.
        I przepraszam - czy seks jest tak brudny, że człowiek, który miał
        już kontakty seksualne, nie jest "pełnowartościowym prezentem" dla
        kogoś kogo pokocha? Byle mówili sobie prawdę.
        • nangaparbat3 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:41
          W bibliotece znalazlam kiedyś broszurke napisaną na pewno przed II wojną, ale
          mozliwe, ze i przed pierwszą, przez lekarza, ktory nawolywal do zachowywania
          "czystosci" przez męzczyzn. Pisal wlaśnie, ze ochoczo korzystajac z uslug przed
          ślubem zakażają się, zakażenia te im wlasciwie nie szkodzą, za to ich mlodym i
          "czystym" zonom jak najbardziej.
          • mamamonika Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:49
            Podobnie dzieje się i teraz w "restrykcyjnych obyczajowo" krajach
            afrykańskich. W RPA pracujący w kopalniach mężowie masowo importują
            HIVa swoim wiernym skromnym żonom. Oczywiście nie uznają
            zabezpieczeń jakichkolwiek, bo to niezgodne ze świętym obyczajem.
            Ale już na ciupciańsko męskie pozamałżeńskie obyczaj oko przymyka.
            Kobietę za coś takiego się kamienuje.
            DDP z takimi świętościami.

    • bubenka Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:34
      Ja byłam dziewicą aż do ślubu. Postanowiłam postępować zgodnie z regułami
      Kościoła, itd. itp. Wydało się, że wszystko będzie grało...
      I po latach powiem Ci jedno - gdybym mogła wrócić do tamtych czasów - W ŻYCIU
      bym tego nie zrobiła drugi raz! W łóżku kicha, ale czy to powód do rozwodu?
      Część powie tak, inne że nie. Ale to bardzo dobry ojciec i mąż, tylko kochanek
      do ... Widać coś za coś... I tak pluję sobie w brodę i na te pieprzo... reguły
      kościelne...
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:39
      ina_colada88 napisała:

      >a Ty co, z kazania wrocilas?
    • atena12345 Re: Dziewictwo aż do ślubu. 30.08.09, 21:44
      pina_colada88 napisała:

      > Nie wiem co w dzisiejszych czasach stało się z tradycją bycia
      dziewicą aż do
      > ślubu.

      a była taka tradycja ??? z tego co mi wiadomo to panny bzykaly się
      na prawo i lewo po stodołach.

      > Czytam i widzę, że dziewictwo dziś nie jest już skarbem, który się
      ofiarowuje
      > mężowi.

      nie no padlam smile))))))

      > Do ślubu idziecie mieszkając z narzeczonymi, żyjąc nimi.
      > Albo macie dzieci.
      > Albo żyjecie w konkubinacie.
      > Te, które mają się za katoliczki, biorą ślub świadomie łamią
      przykazania i
      > liczą na rozgrzeszenie na spowiedzi przedślubnej.
      > A w zwykłych spowiedziach albo nie mówią że współżyją, albo
      obiecują poprawę
      > choć wiedzą że i tak nie wytrzymają.
      >
      > Dlaczego tak jest?
      >

      może dlatego, że sex jest jedną z najnaturalniejszych rzeczy w
      naszym życiu ????

      > P.s. Nie zamierzałam tym postem nikogo obrazić.


      nie obraziłaś
    • nangaparbat3 I tak dobrze 30.08.09, 21:44
      że piszesz, Pina, o "dziewictwie", a nie o cnocie.
      Mnie malo rzeczy doprowadza do podobnej furii jak twierdzenie, ze męska cnota to
      madrosc, odwaga, uczciwosc i opanowanie, czy co tam jeszcze - a kobieta ma miec
      cnotę miedzy nogami.
      • szyszunia11 Re: I tak dobrze 30.08.09, 23:22
        nangaparbat3 napisała:

        > że piszesz, Pina, o "dziewictwie", a nie o cnocie.
        > Mnie malo rzeczy doprowadza do podobnej furii jak twierdzenie, ze męska cnota t
        > o
        > madrosc, odwaga, uczciwosc i opanowanie, czy co tam jeszcze - a kobieta ma miec
        > cnotę miedzy nogami.

        Ło matko, a kto tak mówi??
        • nangaparbat3 Re: I tak dobrze 31.08.09, 17:23
          No jak to kto?
          W kolejnych postach juz masz to pieknie uzyte słowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka