Dodaj do ulubionych

Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku?

04.09.09, 16:38
Mam 2-letnią córcię, która noc w noc przechodzi ze swojego łóżeczka do naszego. Wkurza mnie to, bo się po prostu nie wysypiam. Tak się składa, że jak leżę już na ścianie, to moja mała jakby miała jakiś magnes, zaraz leży na mnie i w dodatku targa mnie za ucho. Ostatnio podjęłam postanowienie, że będę ją za każdym razem odnosiła do łóżeczka. I tak robię. Sęk w tym, że przy przenoszeniu mała się budzi, a żeby usnęła muszę siedzieć przy jej łóżeczku, więc nadal się nie wysypiam, a w dodatku strasznie marznę. Drugi problem z tym spaniem jest taki, że u nas w łóżku mała śpi w miarę dobrze i budzi się sporadycznie. Natomiast jak śpi w łóżeczku, to potrafi się budzić co 2-3 godziny, i to z płaczem. Przestawiałam już łóżeczko, ją też raz główką do ściany, a raz do okna i nic. Na 2 lata przespała mi, tylko jedną całą noc i to też zaraz po przyjeździe ze szpitala.
Nie wiem już co jest lepsze: pozwolić jej spać z nami, czy męczyć nas wszystkich jej płaczem i nieprzespanymi nocami.

Może któraś z Was, drogie mamy ma na to jakiś sposób?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 16:43
      > Nie wiem już co jest lepsze: pozwolić jej spać z nami, czy męczyć nas wszystkic
      > h jej płaczem i nieprzespanymi nocami.

      Ja bym wolała spać z dzieckiem smile Moje w wieku dwóch lat spały w swoich
      łóżeczkach ale gdybym miała co dwie godziny się budzić wtedy wzięłabym do siebie
      (podejrzewam ze mąż tez by to wolał smile ).
    • jodi20l Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 16:47
      moja 2latka spi w lozku, ale swoim i sie sprawdza, czasem pozwalam jej
      usnac w naszym poczym ja przekladamy, srednio raz w tygodniu rano
      przychodzi do nas
    • super-mikunia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 16:50
      Młody od początku spał sam, aż do tegorocznych wakacji kiedy był
      zmuszony spać z nami. Po powrocie 1-ej nocy zasnął i po 3 godzinach
      obudził się z wielkim płaczem...Normlanie spał i plakał i łaził z
      zmakniętymi oczami po łóżeczku jakby nie wiedział gdzie jest...Nie
      wiem czy tak niefortunnie złożyło się to z lękiem separacyjnym... Po
      3 razie kiedy tej nocy odwalił to samo nie wytrzymaliśmy i wzieliśmy
      go do siebie...Od tej pory moje dziecko, któe normlanie przesypiało
      całe noce od 6 tygodnia życia budzi się, spi niepsokojnie, trzeba
      wstawać do niego. Jeżeli oczywiście nie śpi z nami...Bo wtedy
      wszystko ok...Wybieramy jednak opcję wstawania, bo chociaż część
      nocy pośpimy wygodnie...
      • beniusia79 zawsze bylam przeciwniczka spania dzieci 04.09.09, 19:47
        w rodzicielskim lozu. nasza corke z sypialni wydelegowalam gdy
        miala 9 miesiecy... zaczela lepiej spac u siebie i my tez.
        cwaniara, gdy zaczela chodzic, zaczela takze przylatic znow do
        naszego lozka w nocy. mnie to wkurzalo, maz byl zachwycony i czesto
        sie o to klocilismy. odkad pracuje, noce wykorzystuje na tulenie
        sie do mlodej i na nacieszenie sie nia smile uwielbiam jak spi z nami,
        teraz rozumiem to co czul kiedys maz... nauczylam sie tez spac,
        kiedys nie umialam zmruzyc oka gdy mala byla u nas w lozku.
        nauczylam ja zeby na nas sie nie kladla, zeby przychodzila po
        cichutku i nas budzila.
    • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 16:56
      Byl niedawno podobny watek. DOstaniesz odpowiedzi i takie i takie.
      Jak ci dzieciak przeszkadza w lozku to go naucz samodzielnego
      spania, jak chcesz wycieczek lub spania z dzieciakiem - spij, moze
      przejdzie mu niedlugo, moze w wieku 5 lat, a moze i w wieku 8 lat
      nadal bedzie potrzebowalo spania z toba.

      W odpowiedzi na twoje pytanie: - nie, moje dziecko nie sypia z nami,
      nie lazi w nocy i nie przychodzi do nas spac. Od momentu kiedy
      nauczylam go samodzielnego zasypiania w wieku 8 mies przesypia cale
      noce bez pobudek i wyc. Wie, ze do spania jest jego lozeczko i
      maszeruje tam samodzielnie, do nas przychodzi rano i to nawet nie do
      lozka tylko siada obok z zabawkami i czeka kiedy sie obudzimy.
      Dopiero kiedy sie obudzimy wskakuje zeby powariowac. Nasze lozko
      jest do zabaw i wariowan, ale nie do spania dla niego smile
      • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 19:52
        hanalui napisała:

        > spij, moze przejdzie mu niedlugo, moze w wieku 5 lat, a moze i w
        > wieku 8 lat nadal bedzie potrzebowalo spania z toba.

        Och, jak to fajnie się w niewygodnym dla siebie momencie wycofać z dyskusji, a
        potem rzucać kretyńskie teksty.
        • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:13
          e_r_i_n napisała:

          > hanalui napisała:
          >
          > > spij, moze przejdzie mu niedlugo, moze w wieku 5 lat, a moze i w
          > > wieku 8 lat nadal bedzie potrzebowalo spania z toba.
          >
          > Och, jak to fajnie się w niewygodnym dla siebie momencie wycofać z
          dyskusji, a
          > potem rzucać kretyńskie teksty.

          NIe rozsmieszaj mnie. Nie bede zaczynac tematu od nowa. Jak autorka
          bedzie miala ochote z przyjemnoscia podrzuce jej linka do
          poprzedniej dyskusji gdzie wiekszosc podobnie jak tu spi z dzieciem
          i jedynie kilka osob na krzyz ma smialosc powiedziec ze mozna
          dziecko nauczyc czegos innego procz tylko czekania. Jak widac twoje
          czekanie na nic sie nie przydalo bo masz 8 latka ktory nadal chce
          sypiac z toba i pewnei gdyby nie stanowczy sprzeciw i zezwolenie od
          czasu do czasu przez ojca zupelnie dzieciak przenioslby sie do twego
          lozka big_grin
          • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:25
            hanalui napisała:

            > Jak widac twoje czekanie na nic sie nie przydalo bo masz 8 latka
            > ktory nadal chce sypiac z toba i pewnei gdyby nie stanowczy
            > sprzeciw i zezwolenie od czasu do czasu przez ojca zupelnie
            > dzieciak przenioslby sie do twego lozka big_grin

            Bądź łaskawa (może jednak w poprzednim wątku) odnieść się do tego, co tam
            napisałam, a nie wciskasz swoje NADinterpretacje rzeczywistości mające moim
            przykładem poprzeć Twoje krytyczne zdanie o spaniu razem z dzieckiem.
            W innym przypadku - powiem delikatnie - nie pieprz głupot.
            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 23:08
              e_r_i_n napisała:

              > Bądź łaskawa (może jednak w poprzednim wątku) odnieść się do tego,
              co tam
              > napisałam,

              A do czego sie tam mam odniesc??? Do tego ze sie nasmiewasz ze nie
              wysle mojego samodzielnie zasypiajacego 2.5 latka samego na kolonie
              bo twoj 8 latek pojechal, a jak wrocil to od razu siup do mamy do
              lozka na spanie bo sie stesknil i dlatego musi sie z nia przespac???

              > a nie wciskasz swoje NADinterpretacje rzeczywistości mające moim
              > przykładem poprzeć Twoje krytyczne zdanie o spaniu razem z
              dzieckiem.

              Nadinterpretacje??? surprised?
              Cos cie to strasznie boli ze ktos smie niepochwalac spania z 8
              latkiem i wysuwane przez ciebie argumenty o dziecinnosci,
              stesknieniu i potrzebach poczucia bezpieczenstwa w polaczeniu z
              koniecznoscia spania z mama sa do bani w takim wieku. Wiesz...jak
              dla mnie to sobi spij, z 8 latkiem, nawet z 15 latkiem jak masz ty i
              twoje dziecko taka potrzebe (nie wazne czy na stale czy od czasu do
              czasu), tylko badz laskawa nie wciskac nikomu kitu ze to normalne (o
              duze dziecko mi chodzi, bo male to jeszcze ujdzie) i wszystkie
              dzieci tak maja, a jak ktos nie spi z dziecieciem w ogole (duzym czy
              malym) to krzywde mu straszna robi i na wychowaniu sie nie zna.
              • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 10:16
                hanalui napisała:

                > A do czego sie tam mam odniesc??? Do tego ze sie nasmiewasz ze nie
                > wysle mojego samodzielnie zasypiajacego 2.5 latka samego na
                > kolonie bo twoj 8 latek pojechal, a jak wrocil to od razu siup do > mamy do
                lozka na spanie bo sie stesknil i dlatego musi sie z nia
                > przespac???

                Najpierw ze ZROZUMIENIEM, nie z ZAPERZENIEM przeczytaj - czytasz dużo, jest
                szansa, że zrozumiesz.

                > Nadinterpretacje??? surprised?

                Tak, zdecydowanie.

                > tylko badz laskawa nie wciskac nikomu kitu ze to normalne (o
                > duze dziecko mi chodzi, bo male to jeszcze ujdzie) i wszystkie
                > dzieci tak maja, a jak ktos nie spi z dziecieciem w ogole (duzym
                > czy malym) to krzywde mu straszna robi i na wychowaniu sie nie zna.

                Pokaż mi, gdzie napisałam, że ktoś, kto z dzieckiem nie śpi nie zna się na
                wychowaniu.
                I tak, normalne jest to, że dziecko nawet 8 letnie może za rodzicami tęsknić i
                chcieć spędzić z nimi maksymalnie dużo czasu. Pogadamy za czas jakiś.
                • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 13:28
                  e_r_i_n napisała:

                  > hanalui napisała:
                  >
                  > > A do czego sie tam mam odniesc??? Do tego ze sie nasmiewasz ze
                  nie
                  > > wysle mojego samodzielnie zasypiajacego 2.5 latka samego na
                  > > kolonie bo twoj 8 latek pojechal, a jak wrocil to od razu siup
                  do > m
                  > amy do
                  > lozka na spanie bo sie stesknil i dlatego musi sie z nia
                  > > przespac???
                  >
                  > Najpierw ze ZROZUMIENIEM, nie z ZAPERZENIEM przeczytaj - czytasz
                  dużo, jest
                  > szansa, że zrozumiesz.
                  >
                  > > Nadinterpretacje??? surprised?
                  >
                  > Tak, zdecydowanie.
                  >
                  > > tylko badz laskawa nie wciskac nikomu kitu ze to normalne (o
                  > > duze dziecko mi chodzi, bo male to jeszcze ujdzie) i wszystkie
                  > > dzieci tak maja, a jak ktos nie spi z dziecieciem w ogole (duzym
                  > > czy malym) to krzywde mu straszna robi i na wychowaniu sie nie
                  zna.
                  >
                  > Pokaż mi, gdzie napisałam, że ktoś, kto z dzieckiem nie śpi nie
                  zna się na
                  > wychowaniu.

                  Moze jesli laskawie bedziesz pamietac o czym piszesz to nie bede
                  musiala ci pokazywac gdzie napisalas to czy tamto. Najpierw wiec ze
                  ZROZUMIENIEM jeszcze raz przeczytaj co tam napisalas, nie z
                  ZAPERZENIEM przeczytaj sobie co napisalas- czytasz dużo i piszesz,
                  jest szansa, że zrozumiesz

                  > I tak, normalne jest to, że dziecko nawet 8 letnie może za
                  rodzicami tęsknić i
                  > chcieć spędzić z nimi maksymalnie dużo czasu. Pogadamy za czas
                  jakiś.

                  Nie...nie bedzeimy musialy rozmawiac za jakis czas. Ja w ogole nie
                  mam ochoty z toba rozmawiac i myslalam ze zakumala juz w poprzednim
                  temacie. Juz ci powiedzialm poprzednio i widze nie dociera. To twoj
                  8 latek i 8 latki osob podobnych tobie ktore czekaja az dzieciaki
                  same wyleza z lozek maja takie potrzeby. Jak dziecko ma rok, mowi
                  sie ze jak 2 lata, potem przeciaga do 4-5 i tak sie to ciagnie. Jak
                  bedzie mialo 15-16 bedziesz mowic to samo, spewka jak widze sie nie
                  zmienia, od niemowlaka do 8 latka to samo - potrzeba big_grin
                  • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 14:15
                    hanalui napisała:

                    > Moze jesli laskawie bedziesz pamietac o czym piszesz to nie bede
                    > musiala ci pokazywac gdzie napisalas to czy tamto.

                    Bardzo dobrze pamiętam co i gdzie napisałam. Nie mój problem, że nie rozumiesz -
                    pewnie angielski za bardzo doszkolony masz wink, polski się trudny staje.

                    > To twoj 8 latek i 8 latki osob podobnych tobie ktore czekaja az
                    > dzieciaki same wyleza z lozek maja takie potrzeby.

                    No i widzisz, jak się sama podkładasz. W wątkach o spaniu z dzieckiem zawsze
                    powtarzam, że moje dziecko w wieku 2 lata SAMO zrezygnowało ze spania z nami. I
                    to jest dla niego norma - spanie samodzielne. A że czasami ma taki wieczór, że
                    ma ochotę spać z nami? Norma dla dziecka kochanego, nie tresowanego.
                    • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 15:09
                      e_r_i_n napisała:
                      > No i widzisz, jak się sama podkładasz. W wątkach o spaniu z
                      dzieckiem zawsze
                      > powtarzam, że moje dziecko w wieku 2 lata SAMO zrezygnowało ze
                      spania z nami. I
                      > to jest dla niego norma - spanie samodzielne.

                      A ty odrozniasz samodzielne spanie od samodzielnego zasypiania? Bo
                      jak widze nie. Wroc do poprzedniego watku, przeczytaj bo napisalam
                      tam po polsku. Dla ciebie moge specjalnie zafundowac ci to samo po
                      angielsku jesli nie rozumiecz w ojczystym smile

                      Kochaniutka...niezrezygnowalo, a ty jestes na tyle slepa ze tego nie
                      widzisz. Owszem...nie sypia juz tak czesto jak w wieku lat 2-4-5,
                      ale nadal sypia i ma takie potrzeby, bo sama o nich mowisz. W wieku
                      9-11 a moze i 15-16 tez moze bedzie mialo takie potrzeby i co?
                      Odetniesz kurek? Watpie...nadal bedziesz uwazala tak jak
                      uwazasz....ze skoro ma takie potrzeby to tak ma byc.
                      A ja ci tlumacze ze te potrzeby to ty sobie wykreowalas, bo moj 2.5
                      latek ich nie ma, co nie znaczy ze nie przychodzi sie przytulac, co
                      nie znaczy ze nie przychodzi do nas do lozka. Owszem przychodzi,
                      bobawic sie z nami, poturlac, nie spac.

                      > A że czasami ma taki wieczór, że
                      > ma ochotę spać z nami? Norma dla dziecka kochanego, nie
                      tresowanego.

                      Norma dla dziecka ktoremu niepozwala sie dorosnac.
                      Wiesz...moje dziecko bedzie moim kochanym dzieckiem nawet jak bedzie
                      mialo 30-50 lat, bede je rowniez kochac do konca moich dni, ale
                      norma dla mnie nigdy nie bedzie ze z kochanym dzieckiem trzeba spac
                      tylko dlatego ze jest kochanym dzieckiem.
                      Rob jak chcesz...spoleczenstwo pelne takich niedociumanych
                      maminsynkow, niedorobionych mamuniek co to bez mamy sobie poradzic
                      nie moga.
                      Juz jak dla mnie mala "kaleka"...na kolonie samo jedzie, a potem z
                      mama ze pozwoleniem ojca (bo pewnie gosciu kuma ze to lekko nietego)
                      sypia z mamuncia. I w sumie to nie wiadomo komu to spanie bardziej
                      potrzebne w tym wypadku: tobie czy dzieciakowi big_grin
                      • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 17:54
                        hanalui napisała:

                        > A ty odrozniasz samodzielne spanie od samodzielnego zasypiania? Bo
                        > jak widze nie.

                        A jaka jest różnica akurat w tej kwestii i tej dyskusji?

                        > Kochaniutka...niezrezygnowalo

                        Nie_zrezygnowało, jeśli już wink
                        I faktycznie, nie zrezygnowało - jedna wspólna noc raz na kilka
                        miesięcy jest faktycznie wspólnym spaniem smile
                        I dokładnie tak to wygląda od jakichś 6 lat. No ale ok, wiesz
                        lepiej wink

                        > Norma dla dziecka ktoremu niepozwala sie dorosnac.

                        Sorry, ale co Ty pieprzysz? Właśnie dlatego zapytałam Cię, czy
                        swojego 2,5 latka wysyłasz na kolonie tak, jak ja mojego 8 latka.
                        Dla mnie dorośnięcie oznacza parę spraw, w tym np. umiejętność
                        spędzania czasu w nowym otoczeniu, umiejętność adaptacji, gotowość
                        do sepracaji z rodzicami na czas jakiś. Skoro dla Ciebie dorośnięcie
                        to WYŁĄCZNIE spanie bez rodziców, to masz już dziecko gotowe na
                        wyjazdy bez Ciebie na 2 tygodnie. Powodzenia smile

                        > Rob jak chcesz...spoleczenstwo pelne takich niedociumanych
                        > maminsynkow, niedorobionych mamuniek co to bez mamy sobie poradzic
                        > nie moga.

                        Życzę Ci tak samodzielnego i rozgarniętego dziecka jak moje.
                        Oraz takiej samodzielności i zaradności, jaką ja prezentuję.
                        -
                        MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
                        Bliżej niż dalej
                        • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:15
                          e_r_i_n napisała:

                          > hanalui napisała:
                          >
                          > > A ty odrozniasz samodzielne spanie od samodzielnego zasypiania?
                          Bo
                          > > jak widze nie.
                          >
                          > A jaka jest różnica akurat w tej kwestii i tej dyskusji?

                          W tej dyskusji akurat zadna. Ale sama chcialas bym wrocila do
                          poprzednieg tematu i odnosila sie do twoich wypowiedzi ktore nie
                          odrozniaja samodzielnego spania od samodzielnego zasypiania big_grin

                          > I faktycznie, nie zrezygnowało - jedna wspólna noc raz na kilka
                          > miesięcy jest faktycznie wspólnym spaniem smile
                          > I dokładnie tak to wygląda od jakichś 6 lat. No ale ok, wiesz
                          > lepiej wink

                          Ja wiem lepiej??? Sama sie do tego przyznalas. Zwij rzeczy po
                          imieniu. Skoro mowisz ze samo zrezygnowalo a potem mowisz ze spi
                          czasami, od czasu do czasu, czy raz na kilka miesiecy to nadal
                          znaczy ze spi.
                          (by zakumac: jesli mowisz swojemu mezowi ze nie sypiasz ze swoim
                          bylym facetem, a potem dodajesz ze sypiasz od czasu do czasu to czy
                          myslisz ze bedzie znaczyc to ze sypiasz czy ze nie sypiasz smile????)

                          > Dla mnie dorośnięcie oznacza parę spraw, w tym np. umiejętność
                          > spędzania czasu w nowym otoczeniu, umiejętność adaptacji, gotowość
                          > do sepracaji z rodzicami na czas jakiś.

                          I wiesz ile takich niedojrzalych emocjonalnie, niedorosnietych
                          doroslych lazi po swiecie, ktorzy spelniaja warunki ktore wymienilas
                          powyzej

                          > Skoro dla Ciebie dorośnięcie
                          > to WYŁĄCZNIE spanie bez rodziców, to masz już dziecko gotowe na
                          > wyjazdy bez Ciebie na 2 tygodnie.

                          A dlaczego ma byc gotowy???? Bo zasypia samodzielnie i spi w swoim
                          lozku???? Nie wiedzialam tez ze spanie bez rodzicow automatycznie
                          implikuje koniecznosc wyjazdu na kolonie surprised??????
                          Baaaa...nigdzie nie powiedzialam ze dorosniecie to wylacznie
                          spanie bez rodzicow smile
                          Powiedzialam cos dokladnie odwrotnego, ze potrzeba spania dziecka z
                          rodzicami i nieumiejetnosc samodzielnego zasypiania jest oznaka
                          dziecinnosci - bo tego sie trzeba tez zwyczajnie nauczyc, jak
                          chodzenia, mowienie czy kupkania na nocnik. I ze dziecko dojrzale
                          jest do tej nauki dosyc wczesnie. Moje dziecko nauczylam w wieku 8
                          mies, a ty uwazasz ze nawet 8 latek moze miec potrzeby spania z
                          rodzicami. Znaczy wiec ze twoj 8 latek bardziej dziecinny niz moj
                          obecny 2.5 latek, ktory takich potrzeb nie ma (o czym bylo w
                          poprzednim watku). Widac wiec ze spanie przez 2 lata lata ktore
                          uskutecznialas oraz pozniejsze spania czasu do czasu nie spowodowaly
                          ze sie twoje dziecko nauczylo na tyle by samodzielnie sie od
                          ciebie "odczepic" i spac, i ze twoja teoria "z czasem przejdzie i
                          nie bedzie przychodzil do lozka rodzicow", propagowana przez ciebie
                          jest kulawa smile, bo jak na twoim przykladzie widac, 8 lat minelo i
                          lazace dziecko jest nadal big_grin, mniej lub wiecej ale nadal jest big_grin. I
                          naprawde nieistotne ze na kolonie potrafii wyjechac (cholera wie czy
                          tam nie wylo jak opetane wink). Niektorzy potrafia dorobic sie zon i
                          nadal do mamusi byc przywiazanymi big_grin

                          > Życzę Ci tak samodzielnego i rozgarniętego dziecka jak moje.
                          > Oraz takiej samodzielności i zaradności, jaką ja prezentuję.

                          Dziekuje za zyczenie. Ale ja juz to wszystko mam, niemniej dobrze
                          zyczenia zawsze sie przydaja, moze bedzie tego 2x wiecej niz juz
                          mam smile
                          • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:05
                            hanalui napisała:

                            > W tej dyskusji akurat zadna. Ale sama chcialas bym wrocila do
                            > poprzednieg tematu i odnosila sie do twoich wypowiedzi ktore nie
                            > odrozniaja samodzielnego spania od samodzielnego zasypiania big_grin

                            Cóż, moje dziecko samodzielnie nie spało, ale samodzielnie
                            zasypiało. Nadal nie widzę nic istotnego w tym rozróżnieniu.

                            > Skoro mowisz ze samo zrezygnowalo a potem mowisz ze spi
                            > czasami, od czasu do czasu, czy raz na kilka miesiecy to nadal
                            > znaczy ze spi.

                            Nie, to znaczy, że czasami śpi. Ni mniej, ni więcej, tylko DOSŁOWNIE
                            tyle. Normą jest SAMODZIELNE spanie. Tak jak normą jest codzienne
                            mycie zębów przed snem, ale CZASAMI ma 'dzień dziecka' i ich nie
                            umyje. I przykład "jesli mowisz swojemu mezowi ze nie sypiasz ze
                            swoim bylym facetem, a potem dodajesz ze sypiasz od czasu do czasu
                            to czy myslisz ze bedzie znaczyc to ze sypiasz czy ze nie
                            sypiasz smile????" jest o tyle od czapy, że chyba tylko Tobie jest
                            potrzebny, żeby cokolwiek udowodnić (czytaj: własną totalnie mylną
                            tezę).

                            > Powiedzialam cos dokladnie odwrotnego, ze potrzeba spania dziecka
                            > z rodzicami i nieumiejetnosc samodzielnego zasypiania jest oznaka
                            > dziecinnosci

                            No więc moje dziecko samodzielnie zasypia (dlaczego sugerujesz, że
                            nie?) i samodzielnie sypia.
                            Wiem, że próbujesz udowodnić swoją tezę, ale Ci się nie uda. Moje
                            dziecko samo zdecydowało, kiedy chce spać samo. I śpi samo. Fakt
                            chęci spędzenia jednej nocy (i uskutecznienie tego ZA ZGODĄ OBOJGA
                            rodziców - btw mój mąż jest temu bardziej przychylny, niż ja, więc
                            kolejna Twoja teoria o maminsynku upada) raz na kilka miesięcy po
                            długim czasie niewidzenia, kiedy dziecko ma potrzebę bycia z
                            rodzicami non stop tego NIE ZMIENIA, jakkolwiek bardzo być tego
                            chciała.

                            > I naprawde nieistotne ze na kolonie potrafii wyjechac (cholera wie
                            > czy tam nie wylo jak opetane wink).

                            Ależ bardzo istotne - bo do normalnego funkcjonowania potrzebny jest
                            sen. A ten sen na kolonii jest bez rodziców nawet obok w pokoju.
                            I nie, moje dziecko nie wyło jak opętane. Wręcz odwrotnie - pomagało
                            wolniej adaptującemu się koledze. Co więcej, moje dziecko wyjazdy
                            beze mnie uskutecznia od mniej więcej 6 lat do dziadków. I zawsze
                            tam śpi sam. A może nie śpi cały czas? W końcu beze mnie nie
                            potrafi...
                            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:15
                              e_r_i_n napisała:

                              > Cóż, moje dziecko samodzielnie nie spało, ale samodzielnie
                              > zasypiało. Nadal nie widzę nic istotnego w tym rozróżnieniu.

                              Wcale mnie nawet nie dziwi ze nie widzisz smile. Gdybys widziala to
                              wiedzialabys ze jedno wyklucza drugie. Wrocmy do podstaw...nadal nie
                              wiesz na czym polega samodzielne zasypianie i o to sie cala sprawa
                              rozbija big_grin

                              > Nie, to znaczy, że czasami śpi. Ni mniej, ni więcej, tylko
                              DOSŁOWNIE
                              > tyle. Normą jest SAMODZIELNE spanie.

                              Jak widze duzo masz tych norm dla twojego dziecka. Tu dowiaduje sie
                              ze norma jest samodzielne spanie, w kilku poprzednich twierdzilas ze
                              norma jest spanie z mama i to normalne, to w koncu jaka ta
                              norma??? big_grin Od swieta norma: spanie z mama, a na codzien bez???? big_grin

                              > I przykład "jesli mowisz swojemu mezowi ze nie sypiasz ze
                              > swoim bylym facetem, a potem dodajesz ze sypiasz od czasu do czasu
                              > to czy myslisz ze bedzie znaczyc to ze sypiasz czy ze nie
                              > sypiasz smile????" jest o tyle od czapy, że chyba tylko Tobie jest
                              > potrzebny, żeby cokolwiek udowodnić (czytaj: własną totalnie mylną
                              > tezę).


                              Alez ja nie musze nic udowadniac...spanie czasami z bylym
                              facetem jest spaniem z owym facetem. No chyba ze u ciebie
                              jest inaczej big_grin

                              > No więc moje dziecko samodzielnie zasypia (dlaczego sugerujesz, że
                              > nie?) i samodzielnie sypia.

                              NO w wieku 8 lat??? Orderu chyba nie oczekujesz???? I nie sugeruje
                              nigdzie ze nie zasypia samodzielnie, bo w tym wieku to chyba juz sie
                              samo nauczylo, mowie tylko ze nadal ma dziecinna potrzebe spania z
                              rodzicem od od swieta czy nie smile

                              > Wiem, że próbujesz udowodnić swoją tezę, ale Ci się nie uda. Moje
                              > dziecko samo zdecydowało, kiedy chce spać samo. I śpi samo.

                              I brawo smile To po kiego grzyba w wieku 8 lat nadal przylazi ci do
                              wyra? Czy moze zdecydowalo ale nie do konca????

                              > Fakt
                              > chęci spędzenia jednej nocy (i uskutecznienie tego ZA ZGODĄ OBOJGA
                              > rodziców) raz na kilka miesięcy po
                              > długim czasie niewidzenia, kiedy dziecko ma potrzebę bycia z
                              > rodzicami non stop tego NIE ZMIENIA, jakkolwiek bardzo być tego
                              > chciała.

                              Wrocmy do przydkladu z ex-facetem.
                              Czy fakt chęci spędzenia jednej nocy (i uskutecznienie tego ZA ZGODĄ
                              OBOJGA) raz na kilka miesięcy po długim czasie niewidzenia, kiedy
                              exfacet i ty macie potrzebę bycia z
                              soba non stop NIE ZMIENIA, jakkolwiek bardzo być chciala, ze staje
                              sie faktem spania ze soba??????

                              • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:28
                                hanalui napisała:

                                > Wrocmy do podstaw...nadal nie wiesz na czym polega samodzielne
                                > zasypianie i o to sie cala sprawa rozbija big_grin

                                No to mi wyjaśnij.
                                Dla mnie samodzielne ZAsypianie to samodzielne położenie się do
                                łóżka, buziak i dobranoc. I jedno (samodzielne zasypianie) nie
                                wyklucza wspólnego spania. Chyba, że w Irlandii inaczej jest wink

                                > Jak widze duzo masz tych norm dla twojego dziecka. Tu dowiaduje
                                > sie ze norma jest samodzielne spanie, w kilku poprzednich
                                > twierdzilas ze norma jest spanie z mama i to normalne, to w koncu
                                > jaka ta norma??? big_grin Od swieta norma: spanie z mama, a na codzien
                                > bez???? big_grin

                                Chciałaś być mądra, wyszło jak zwykle wink
                                NORMĄ, czyli codziennością.

                                > NO w wieku 8 lat??? Orderu chyba nie oczekujesz???? I nie sugeruje
                                > nigdzie ze nie zasypia samodzielnie, bo w tym wieku to chyba juz
                                > sie samo nauczylo, mowie tylko ze nadal ma dziecinna potrzebe
                                > spania z rodzicem od od swieta czy nie smile

                                Zaraz, zaraz, sama rozróżniasz samodzielnie zasypianie od
                                samodzielnego spania, teraz tego rozróżnienia nie stosujesz?
                                Zaczynasz się plątać, co było do przewidzenia wink
                                No i jednak już nie czepiasz się mnie, że moje dziecko samo nie
                                sypia, co próbujesz mi wmówić w kolejnej dyskusji? Zdecyduj się smile

                                > I brawo smile To po kiego grzyba w wieku 8 lat nadal przylazi ci do
                                > wyra? Czy moze zdecydowalo ale nie do konca????

                                Bo raz na ruski rok ma ochotę spać ze mną. Bo tak. Bo lubi. Biorąc
                                pod uwagę częstotliwość, jest to sprawa marginalna.
                                Wiesz, to tak, jakby uznać, że jak się dziecku zdarzy wpadka i się w
                                nocy w łóżko zsika, to znaczy, że w pieluszce nadal chodzi.

                                > Wrocmy do przydkladu z ex-facetem.
                                > Czy fakt chęci spędzenia jednej nocy (i uskutecznienie tego ZA
                                > ZGODĄ OBOJGA) raz na kilka miesięcy po długim czasie niewidzenia,
                                > kiedy exfacet i ty macie potrzebę bycia z soba non stop NIE
                                > ZMIENIA, jakkolwiek bardzo być chciala, ze staje sie faktem
                                > spania ze soba
                                ??????

                                Przepraszam, ale na tym poziomie absurdu rozmawiać nie zamierzam.
                                • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 23:28
                                  e_r_i_n napisała:

                                  > hanalui napisała:
                                  >
                                  > > Wrocmy do podstaw...nadal nie wiesz na czym polega samodzielne
                                  > > zasypianie i o to sie cala sprawa rozbija big_grin
                                  >
                                  > No to mi wyjaśnij.
                                  > Dla mnie samodzielne ZAsypianie to samodzielne położenie się do
                                  > łóżka, buziak i dobranoc. I jedno (samodzielne zasypianie) nie
                                  > wyklucza wspólnego spania. Chyba, że w Irlandii inaczej jest wink

                                  Przestan kasac i czepiac sie wyboru miejsca do zycia.
                                  Skoro dla ciebie to znaczy to niech tak zostanie. NIe zamierzam ci
                                  wyjasniac bo skoro nie pojela z poprzedniego watku, nie sadze by
                                  teraz zakumala. Szkoda klawiatury tongue_out. Zyj w niewiedzy, do niczego ci
                                  wiedza niepotrzebna smile

                                  > NORMĄ, czyli codziennością.

                                  Czyli dochodzimy do tego o czym mowie: skoro norma jest codziennosc,
                                  a wg ciebie norma jest spanie z 8 latkiem czyli zastepujac
                                  slowo "norma" slowem "codziennosc" otrzymujemy codziennoscia jest
                                  spanie z 8 latkiem big_grin - swiat wg erin big_grin
                                  > Zaraz, zaraz, sama rozróżniasz samodzielnie zasypianie od
                                  > samodzielnego spania, teraz tego rozróżnienia nie stosujesz?
                                  > Zaczynasz się plątać, co było do przewidzenia wink

                                  Platac??? Tak ci sie wydaje bo nie rozumiesz pojec ktorych uzywasz i
                                  ktore czytasz. big_grin

                                  > No i jednak już nie czepiasz się mnie, że moje dziecko samo nie
                                  > sypia

                                  Czepiam sie ze samodzielnie nie sypia a nie ze nie zasypia,
                                  wiem...j.polski trudny do zrozumienia nawet dla kogos kto wlada nim
                                  24h na dobe i otoczony z kazdej strony jezykiem big_grin

                                  > Bo raz na ruski rok ma ochotę spać ze mną. Bo tak. Bo lubi. Biorąc
                                  > pod uwagę częstotliwość, jest to sprawa marginalna.

                                  I super...zapomnialas o tym ze ma taka potrzebe co wielokrotnie
                                  podkreslalas. I czemu sie z tego tak tlumaczysz???? Myslisz ze
                                  zrozumiem i pochwale ...???? big_grin
                                  Juz ci mowialam...jak dla mnie mozesz i do 18 stki i dalej spac ze
                                  swoim dzieckiem jak ono i ty macie taka potrzebe, nic mi do tego.
                                  Nie licz tyko ze glupote bede pochawlac big_grin
                                  • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 23:33
                                    hanalui napisała:

                                    > Czyli dochodzimy do tego o czym mowie: skoro norma jest
                                    > codziennosc, a wg ciebie norma jest spanie z 8 latkiem czyli
                                    > zastepujac slowo "norma" slowem "codziennosc" otrzymujemy
                                    > codziennoscia jest spanie z 8 latkiem big_grin - swiat wg erin big_grin

                                    Cytat z mojego posta: "Normą jest SAMODZIELNE spanie"
                                    Tutaj, żeby nie było:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,99846900,99892762,Re_Czy_pozwalacie_spac_dzieciom_w_swoim_lozku_.html


                                    Wiem, bardzo byś chciała, żeby wyszło na Twoje. Nie wyjdzie.
                                    Nie jestem matką polką podporządkowaną dziecku. Nie ma rozmemłanego
                                    maminsynka, tylko fajnego, samodzielnego i uczuciowego (m.in.
                                    empatycznego) syna.
                                    A wszystko to m.in. dlatego, że wielu rzeczom pozwalam się dziać
                                    swoim torem, a nie czytam poradniki i punkt po punkcie wprowadzam je
                                    w życie.
                                    I potem nie muszę się dowartościowywać na forum uważając, że
                                    pozjadałam wszystkie rozumy. Po prostu WIEM i WIDZĘ, że mam rację.
                                    Skąd wiem? Bo mam szczęśliwe dziecko.
                                    • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 23:57
                                      e_r_i_n napisała:

                                      > Nie jestem matką polką podporządkowaną dziecku. Nie ma
                                      rozmemłanego
                                      > maminsynka, tylko fajnego, samodzielnego i uczuciowego (m.in.
                                      > empatycznego) syna.
                                      > A wszystko to m.in. dlatego, że wielu rzeczom pozwalam się dziać
                                      > swoim torem, a nie czytam poradniki i punkt po punkcie wprowadzam
                                      je
                                      > w życie.
                                      > I potem nie muszę się dowartościowywać na forum uważając, że
                                      > pozjadałam wszystkie rozumy. Po prostu WIEM i WIDZĘ, że mam rację.
                                      > Skąd wiem? Bo mam szczęśliwe dziecko.

                                      Pewnie ze nie musisz sie dowartosciowywac, wystarczy ze od czasu do
                                      czasu peana strzelilisz jakas to wspaniala, jakie to masz wspaniale
                                      dziecko i jak to wiesz wszystko lepiej i wszyscy inni co postepuja
                                      inaczej niz ty i nie sa w twoim klubie sa glupi, czytaja zle
                                      poradniki, stosuja tresure i w ogole sa do bani, a ich dzieci to sa
                                      z pewnoscia brzydkie, glupie i nieszczesliwe. A...i oczywiscie to
                                      wynika to z tego ze sa na emigracji big_grin

                                      PS: Urzekl mnie twoj hymn big_grin big_grin big_grin big_grin Strzel jeszcze jednego bedzie
                                      zabawniej big_grin
                                      • anulka.p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 23:59
                                        hanalui napisała:

                                        >
                                        Urzekl mnie twoj hymn big_grin big_grin big_grin big_grin Strzel jeszcze jednego bedzie
                                        > zabawniej big_grin

                                        Jeszcze jednego hymna?

                                        • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 00:10
                                          Chyba se daruję. Słuchałam dzisiaj polskiego 2 raz, tureckiego i
                                          irlnadzkiego. Dość wink
                                          • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 00:12
                                            e_r_i_n napisała:

                                            > Chyba se daruję. Słuchałam dzisiaj polskiego 2 raz, tureckiego i
                                            > irlnadzkiego. Dość wink

                                            Jak Polnocna IRL grala to brytyjskiego sluchalas, moze czas nauczyc
                                            sie odrozniac kraje i co gdzie przynalezy big_grin
                                            • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:00
                                              hanalui napisała:

                                              > Jak Polnocna IRL grala to brytyjskiego sluchalas

                                              Nie słuchałam hymnu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i
                                              Irlandii Północnej smile Nie graliśmy bowiem z Wielką Brytanią.
                                              Precyzja, jak już pouczasz smile
                                              • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:16
                                                e_r_i_n napisała:
                                                > Nie słuchałam hymnu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i
                                                > Irlandii Północnej smile Nie graliśmy bowiem z Wielką Brytanią.
                                                > Precyzja, jak już pouczasz smile

                                                Irlandzki tez raczej nie byl grany, wiec wyrazaj sie precyzyjnie,
                                                zwrot irlandzki rezerwowany jest dla Irlandii, a nie IRL Pol
                                                Wiem...dla wiekszosci to nadal szok ze polnoc jest innym panstwem,
                                                nalezy do Anglii i ze nawet walute inna niz Irlandia
                                                • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:24
                                                  Dziewczynko, tak samo irlandzki, jak brytyjski. Na Irlandczyków z
                                                  Irlandii Północnej też się mówi Irlandczycy, nie Irlandczycy
                                                  Północni.
                                                  Ja wiem, musisz się wykazać - ale akurat w tym temacie niespecjalnie
                                                  masz ze mną szansę (choćby dlatego, że i w jednej, i w drugiej
                                                  Irlandii byłam). Jak zresztą w większości wink
                                                  Tak, to kolejny hymno-pean na moją cześć surprised)
                                                  • anulka.p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:29
                                                    O nie Erin, znowu strzeliłaś se hymna (peana)smile
                                                  • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:40
                                                    anulka.p napisała:

                                                    > O nie Erin, znowu strzeliłaś se hymna (peana)smile

                                                    Pewnie...musi se strzelac, by sie dowartosciowac...mysli ze jak na
                                                    jedna wysepke pojechala ze swojej mazurskiej gluszy i az 2 panstwa
                                                    na niej zobaczyla (zobaczyla szumnie chyba powiedziane - pewnie
                                                    przejechala droga i ktos jej rzekl ze to juz ta druga Irlandia, a
                                                    ona w szoku ze jej bagazu nie sprawdzili) to wazniare kropi big_grin
                                                  • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:49
                                                    hanalui napisała:

                                                    > Pewnie...musi se strzelac, by sie dowartosciowac...mysli ze jak na
                                                    > jedna wysepke pojechala ze swojej mazurskiej gluszy i az 2 panstwa
                                                    > na niej zobaczyla (zobaczyla szumnie chyba powiedziane - pewnie
                                                    > przejechala droga i ktos jej rzekl ze to juz ta druga Irlandia, a
                                                    > ona w szoku ze jej bagazu nie sprawdzili) to wazniare kropi big_grin

                                                    Przy Tobie, światowa Hanalui, każdy blado wypada smile
                                                  • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:35
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > Dziewczynko, tak samo irlandzki, jak brytyjski. Na Irlandczyków z
                                                    > Irlandii Północnej też się mówi Irlandczycy, nie Irlandczycy
                                                    > Północni.

                                                    Dziwa powiadasz, ale skoro w nie wierzysz...twoj problem
                                                    najwazniejsze ze w nie wierzysz.
                                                    Widocznie w PL tak mowia...bo na calym swiecie odrozniaja i kiedy
                                                    mowia o polnocnych to zawsze zaznaczaja slowem polnocny.
                                                    A skoro juz tak jezdzisz po tym swiecie to uwazaj i nie nazwaj
                                                    nikogo w Belfasie Irlandczykiem bo z nozem w plecach wyjdziesz big_grin
                                                  • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:49
                                                    hanalui napisała:

                                                    > A skoro juz tak jezdzisz po tym swiecie to uwazaj i nie nazwaj
                                                    > nikogo w Belfasie Irlandczykiem bo z nozem w plecach wyjdziesz big_grin

                                                    Skąd, nie nazwę. Nie znam języków i tylko wożona jestem smile
                                                    Ale dziękuję za troskę smile
                                                  • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:55
                                                    e_r_i_n napisała:
                                                    > Skąd, nie nazwę. Nie znam języków i tylko wożona jestem smile

                                                    No tak...to w sumie wiele wyjasnia w takim razie.
                                        • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 00:10
                                          anulka.p napisała:
                                          > Jeszcze jednego hymna?

                                          Wiesz...ja na codzien polskim nie wladam, jezyk nieuzywany ucieka,
                                          ale wg mnie to "hymn" sie nie odmienia big_grin i powinno byc: jeszcze
                                          jeden hymn.
                                          Moze erin trzeba zapytac, bo jak nie ataki na pochodzenie to na
                                          ortografie uskutecznia big_grin wiec bedzie mogla sie wykazac jaka jest
                                          genialna po raz kolejny big_grin
                                          • anulka.p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 00:19
                                            >hanalui napisała:
                                            > ale wg mnie to "hymn" sie nie odmienia big_grin i powinno byc: jeszcze
                                            > jeden hymn.

                                            Hanalui, no jak to, jesteś jakaś niekonskwentna, teraz "jeszcze
                                            jeden", a przed chwilą było "strzel jeszcze jednego". Trzymaj się
                                            jednej opcji!

                                            >
                                            > Wiesz...ja na codzien polskim nie wladam, jezyk nieuzywany ucieka,

                                            Ech, ta kokieteriatongue_out Trudno na tym forum znaleźć kogoś, kto
                                            tworzyłby taka ilość postów. Fakt, ze w kółko o tym samym, no jak
                                            by nie było w języku matekpolek.
                                            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 00:26
                                              anulka.p napisała:
                                              > Hanalui, no jak to, jesteś jakaś niekonskwentna, teraz "jeszcze
                                              > jeden", a przed chwilą było "strzel jeszcze jednego". Trzymaj się
                                              > jednej opcji!

                                              PEANA

                                              > > Wiesz...ja na codzien polskim nie wladam, jezyk nieuzywany
                                              ucieka,
                                              >
                                              > Ech, ta kokieteriatongue_out Trudno na tym forum znaleźć kogoś, kto
                                              > tworzyłby taka ilość postów. Fakt, ze w kółko o tym samym, no
                                              jak
                                              > by nie było w języku matekpolek.

                                              Probujesz sie wkrecic w rozmowe...cos ci nie idzie big_grin. Nie masz
                                              zajec ze posty liczysz i sledzisz ile razy uzyje danego zwrotu?
                                              • anulka.p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 00:30
                                                hanalui napisała:

                                                > anulka.p napisała:
                                                > > Hanalui, no jak to, jesteś jakaś niekonskwentna, teraz "jeszcze
                                                > > jeden", a przed chwilą było "strzel jeszcze jednego". Trzymaj
                                                się
                                                > > jednej opcji!
                                                >
                                                > PEANA

                                                Strzel peana? hmm.
                                                >

                                                > >
                                                Nie masz
                                                > zajec ze posty liczysz i sledzisz ile razy uzyje danego zwrotu?

                                                Nie trzeba liczyć, to bije po oczachtongue_out
                                          • moofka Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:11
                                            >Wiesz...ja na codzien polskim nie wladam, jezyk nieuzywany ucieka,
                                            >ale wg mnie to "hymn" sie nie odmienia big_grin i powinno byc: jeszcze
                                            >jeden hymn.

                                            ???
                                            oczywiscie ze sie odmienia
                                            kakało sie nie odmienia tongue_out
                                            i nie kokietuj, bo na polskim foro siedzisz pewnie wiecej niz po anglicku gadasz
                                            • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 10:25
                                              moofka napisała:


                                              > i nie kokietuj, bo na polskim foro siedzisz pewnie wiecej niz po
                                              > anglicku gadasz

                                              Irlandzku. W końcu w Republice, nie w Północnej jest.
                                              tongue_out
                                      • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 00:11
                                        Jakie to przykre, jak się nie umie dyskutować, prawda?
                                        Może się kiedyś nauczysz.
                                        • umasumak Dziewczyny szkoda prądu na dyskusje, chodźcie 06.09.09, 00:40
                                          lepiej do Pijpulkowa wink
                              • umasumak hanalui 05.09.09, 22:45
                                Wybacz, ale przykład z exem w kontekście zwyczajów w rodzinie Erin, jest
                                absurdalny, a wręcz niesmaczny.
                                • hanalui Re: hanalui 05.09.09, 22:57
                                  umasumak napisała:

                                  > Wybacz, ale przykład z exem w kontekście zwyczajów w rodzinie
                                  Erin, jest
                                  > absurdalny, a wręcz niesmaczny.

                                  On jest ostry by wyjasnic jej kwestie slowa "czasami" i jesli w
                                  przypadku spania z kims (w senie aktu seksualnego) czasami znaczy ze
                                  z tym kims sypiamy, to to samo znaczy w przypadku dziecka: spanie z
                                  dzieckiem (nieseksualne oczywiscie) czasami znaczy dokladnie to
                                  samo - spanie.
                                  Moze tylko poziom abstrakcji niesostosowany do pozoimu matki polki
                                  erin
                                  • umasumak Re: hanalui 05.09.09, 23:06
                                    Poziom abstrakcji? To porównanie nie jest wznoszeniem się na wysoki poziom
                                    abstrakcji. Ono jest prostackie.
                                  • anulka.p Re: hanalui 05.09.09, 23:08
                                    Jest! Wreszcie padła "matka polka" ulubiony epitet Hanalui. Dopiero
                                    w 86 poscie w tym wątku, no rozczarowałaś mnietongue_out
                                    Widzisz takie to forum matekpolek, niewdzięcznic, które nie nie chcą
                                    skorzystać z twych światłych rad. Moze spróbuj nieść kaganek oświaty
                                    wśród matekirlandek? Może pójdzie coś lepiej?
                                    • e_r_i_n Re: hanalui 05.09.09, 23:21
                                      Tia, ta matka-polka w moim kierunku jest celna. Prawie jak
                                      dzisiejsze strzały naszych piłkarzy wink
                                      • umasumak Uważam, że bardzo celna ;P 05.09.09, 23:31
                                        Wszak jesteś matką smile. Polką też, czyż nie ? smile
                                      • anulka.p Re: hanalui 05.09.09, 23:34
                                        e_r_i_n napisała:

                                        Prawie jak
                                        > dzisiejsze strzały naszych piłkarzy wink

                                        Nota bene strzały w meczu z Irlandią. Ale to tak na marginesietongue_outP
                                        • e_r_i_n Re: hanalui 05.09.09, 23:37
                                          Jusz nie chciałam tego dodawać. Ale to Północna była, więc się
                                          liczy. BTW piękny kraj. Ale bez rodaków raczej wink
                                    • hanalui Re: hanalui 05.09.09, 23:32
                                      anulka.p napisała:
                                      > Widzisz takie to forum matekpolek, niewdzięcznic, które nie nie
                                      chcą
                                      > skorzystać z twych światłych rad.

                                      Czy ja ci gdzies mowie ze masz korzystac z moich rad??? Rozumu nie
                                      masz? Rob sobie co chcesz i jak chcesz, bez wzgledu czy ci to powie
                                      matka polka czy niepolka, czy bedzie nie w sensie terytorialnym czy
                                      nie big_grin
        • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:25
          e_r_i_n napisała:
          > Och, jak to fajnie się w niewygodnym dla siebie momencie wycofać z
          dyskusji, a
          > potem rzucać kretyńskie teksty.

          Ach...i moze jeszcze przeczytaj uwaznie jakie bylo pytanie autorki
          tego i poprzedniego watku o spaniu, to moze zakumasz moja
          odpowiedz big_grin
      • generation-me Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:06
        Siedzi przy łóżku i czeka?!
        A nie stoi na baczność? Dlaczegoż to?
        Ach, te uroki beztroskiego dzieciństwa...
        • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:20
          generation-me napisała:

          > Siedzi przy łóżku i czeka?!
          > A nie stoi na baczność? Dlaczegoż to?
          > Ach, te uroki beztroskiego dzieciństwa...

          A co w tym dziwnego? Siedzi, bawi sie swoimi zabawkami, czasami
          wraca do swojego pokoju by tam sie pobawic i czeka az sie obudzimy.
          Nie kazdy wychowuje dzieci pozwalajac im od razu skakac sobie po
          glowie i od razu musi stawac na bacznosc tylko dlatego ze dziec
          wstal. big_grin
          • generation-me Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:41
            Dziecinne, totalne, "biało-czarne" postrzeganie rzeczywistości. Albo "dryl" pt:
            "nie waż się podchodzić do mamusi, bo śpi" albo "wchodzenie na głowę".
            Rozczaruję cię: jesteśmy taką rodzinką, że wstajemy mniej więcej o tej samej
            porze (ok. 7.00), razem robimy i jemy śniadanie, przygotowujemy się do pracy,
            przedszkola, innych zajęć, etc. Zamiast gnić w wyrze, wolę zaczęć dzień razem z
            innymi domownikami. Także nie u wszystkich uświadczysz przedstawnione przez
            ciebie "albo-albo" (na szczęście, brrr).
            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 23:21
              generation-me napisała:

              > Dziecinne, totalne, "biało-czarne" postrzeganie rzeczywistości.
              Albo "dryl" pt:
              > "nie waż się podchodzić do mamusi, bo śpi" albo "wchodzenie na
              głowę".
              > Rozczaruję cię: jesteśmy taką rodzinką, że wstajemy mniej więcej o
              tej samej
              > porze (ok. 7.00), razem robimy i jemy śniadanie, przygotowujemy
              się do pracy,
              > przedszkola, innych zajęć, etc. Zamiast gnić w wyrze, wolę zaczęć
              dzień razem z
              > innymi domownikami. Także nie u wszystkich uświadczysz
              przedstawnione przez
              > ciebie "albo-albo" (na szczęście, brrr).

              Oj super ze jestescie taka wesola rodzinka co to wszyscy wszystko
              razem, budzicie sie o jednej porze, jecie o jednej porze, do WC o
              jednej porze, do kapieli o jednej itd. Jak w wojsku macie tongue_out. Super
              A my nie...my nie jestesmy taka wesola rodzinka tongue_out. Raz ja wstaje
              wczesniej, raz malz, raz dziecko, Raz jedno chce gnic w wyrze a
              drugie robi sniadanie, a potem to drugie gnije a to pierwsze robi
              obiad. Czasem dziecko a ochote pognic dluzej (nieczesto bo nieczesto
              ale sie zdarza) i go nie zdzieramy z lozka tylko dlatego ze my juz
              na nogach i smiadanie trzeba juz jesc. I to samo z dzieckiem, potafi
              sie zabawic samo przez pol godziny kiedy rodzice "dojrzewaja" w
              lozku. Nie wiedzialam ze to moze byc az takie szokujace ze dziecko
              nie skacze, w doslownym tego slowa znaczeniu, po rodzicach
              • lila1974 hanalui 05.09.09, 19:31
                Odnoszę wrażenie, że pozjadałaś wszystkie rozumy ... tak ciężko Ci
                zrozumieć, że ludzie są różni, że to co Ciebie drażni, innym
                wychodzi na dobre?

                Ale masz tupet!
                • kali_pso Re: hanalui 05.09.09, 19:55

                  Doprawdy, Lila?
                  Odniosłam wrażenie, że TYLKO nie zgadza się z Erin. Ale to chyba nie
                  przestępstwo?;P
        • kali_pso Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 19:49

          A co w tym dziwnego?
          Mój syn też tak robił i robi nadal. Jak wstaje to bawi się w swoim
          pokoju, przegląda książki itp., ale nie wskakuje mi na głowę kiedy
          widzi, że śpię. Zajmuje się sam sobą, co jest cenną umiejętnością.
          Dopiero jak się obudzę, to jest czas na mizianki w moim łóżku( ma 9
          lat, ale odkąd pamietam to tak było) Wie, że sen dla mnie jest
          rzeczą istotną, no ale on już w takim wieku, że rozumie, co się do
          niego mówi.
          • bogoosia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:48
            no, to cudowna umiejętność u dzieci big_grin, prawda? mój 7-latek zaczął w
            wieku chyba 2,5-3 lat... teraz nieoceniony jest komputer... nie mam
            wyrzutów, bo w weekendy, jak się wczęśniej obudzi...
      • martasz123 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 13:50
        Wie, ze do spania jest jego lozeczko i
        maszeruje tam samodzielnie, do nas przychodzi rano i to nawet nie do
        lozka tylko siada obok z zabawkami i czeka kiedy sie obudzimy.
        Dopiero kiedy sie obudzimy wskakuje zeby powariowac. Nasze lozko
        jest do zabaw i wariowan, ale nie do spania dla niego

        hanalui szczycisz sie tym, ze Twoje dziecko jest wytresowane przez
        rodzicow. Biedny taki dzieciaczek, ktory przychodzi do Was do
        sypialni i musi czekac zanim rodzice sie obudzą, zeby np do nich sie
        przytulic.

        Do autorki, tak pozwalamy spac z nami jak mala ma (raczej miala) na
        to ochote, juz teraz raczej bardzo rzadko to sie zdaza, mała
        przesypia całe noce. Jezeli jednak zdazy sie, ze przyleci do nas to
        nie wyganiamy jej.
        • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 14:45
          martasz123 napisała:
          > hanalui szczycisz sie tym, ze Twoje dziecko jest wytresowane przez
          > rodzicow. Biedny taki dzieciaczek, ktory przychodzi do Was do
          > sypialni i musi czekac zanim rodzice sie obudzą, zeby np do nich
          sie
          > przytulic.

          Ojej...nastepna nawiedzona.
          Zadzwon do opieki spolecznej ze zle sie zajmuje dzieckiem, bo
          obowiazkowo wszystkie matki powinny gnac na polamanie nog do dzieci
          bawiacych sie spokojnie zabawkmi, bo inaczej sa zlymi matkami,a ich
          dzieci nieszczesliwe big_grin
          Wiesz...zeby i ulatwic sprawe to im powiedz ze czasami mam balagan w
          mieszkaniu ....juz jedej za to dziecko zabrali, moze bede nastepna big_grin
          • martasz123 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 06.09.09, 15:04
            hanalui napisała:
            > Wiesz...zeby i ulatwic sprawe to im powiedz ze czasami mam balagan
            w
            > mieszkaniu ....juz jedej za to dziecko zabrali, moze bede
            nastepna big_grin

            hahaha smile
            Az dziwne, ze mamy jedna rzecz wspolną ja tez mam czasami balagan.

            Ale coreczce pozwalam na beztroskie dzieciństwo, na szczęscie dla
            niej.
    • mrs.solis Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 17:05
      Moja jako noworodek spala samodzielnie w swoim lozeczku. POtem jakos
      tak sie porobilo,ze zaczela zostawac z nami w lozku i teraz mamy
      problem. Co prawda lepiej spi w naszym lozku,ale my juz przestalismy
      sie dobrze wysypiac,bo mloda sie mocno kreci i kopie nas przez sen.
      Ma 18 mcy,a lozeczko to jej wrog nr.1 Kiedy spiaca przenosze ja do
      lozeczka potrafi sie ocknac i jak widzi gdzie jest to od razu
      wrzeszczy. Podjelismy decyzje o tym,zeby przesypiala noc w swoim
      lozeczku,ale co noc mamy horror. Ona sie potrafi drzec i godzine i
      za nic nie chce sie dac uspokoic. Mam juz dosc,ale jak znowu zaczne
      ja brac do lozka to ona wygra i w dodatku zakoduje sobie,ze
      wrzaskiem uzyska u nas to czego chce,a tego chcialabym uniknac
      najbardziej. Nie wiem jak dlugo to jeszcze potrwa. Jak narazie to
      juz trzecia totalnie zarwana noc i jak narazie nie widze poprawy.
      • memphis90 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 23:10
        Mam juz dosc,ale jak znowu zaczne
        > ja brac do lozka to ona wygra
        A to jest jakaś próba sił? Walka? Pokazywanie czyje na wierzchu?
      • bogoosia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:12
        jak u mrs. solis było z moim pierwszym... wszyscy w sypialni, dla
        małego łóżeczko... tyle, że nie spał od początku w łóżeczku tylko w
        naszym dużym łóżku, bo ja z kręgosłupem do bani i po cesarce i
        pierwsze dziecko i w ogóle tak razem w "legowisku" (co nawet mąż
        lubił) itd., a łóżeczko w sypialni stało na pranie zdjęte, bo jakoś
        tak mi było wygodnie ot... karmiłam cyckiem do 16 m-ca, więc
        wynieśliśmy się z mężęm do drugiego pokoju, mały dostał nasze łóżko,
        więc ja wracałam do małego, jak się budził i spałam z nim często do
        rana... budził się strasznie do 4 roku życia i nie przyłaził do nas,
        bo ja przyłaziłam, głaskałam aż zaśnie albo z nim spałam (miał
        często pobudki i czuwanie 2-3 h - gadał, bawił się koło mnie, jak
        wracałam "do siebie", wyłaził z sypialni i budził żywiciela
        jedynego), ale sam zasypia od <2 roku - najczęściej zasypiał z
        książeczką, którą oglądał...

        młodszy (3 m-ce) od początku śpi w łóżeczku, tamże zasypia po
        jedzeniu odkładany na noc(jestem w radosnym ciężkim szoku), śpi po
        6 - 7 h, jak się budzi bardzo rano odkładam go po nakarmieniu, jak
        się budzi koło 6-7, to leżymy już do "wstania"...

        nie wiem czemu tak, różne dzieci, różne historie, ale przy pierwszym
        jakoś bardzo się nie starałam, teraz mi zależało...

        przeprowadziliśmy się, jak starszy miał 4 lata, śpi sam od 4 lat w
        swoim pokoju, do sypialni do nas przyszedł może z 5 razy, ja
        natomiast często w nocy do niego biegałam, bo ciągle spał
        niespokojnie i jak się go nie ugłaskało, to wybudzał się np. o 2 czy
        4 i nie spał do rana!!! ogólnie masakra!
    • daga_j Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 17:21
      Ja mojej pozwalałam i niestety tak sięprzyzwyczaiła że spała z nami 5 lat! Nagle w tym wieku (już bez szczegółów) udało się ją przekonać i to zadziałało, od pierwszej przespanej nocy przestala przychodzić. NIe wiem zatem co Ci poradzić przy dwulatce.. wink
    • ala_bama1 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 18:00
      Mój synek ma 19 miesięcy i śpi ze mną. Pewnie że wolałabym żeby spal w łóżeczku
      ale po 5 dniach prób i wycia nocnego skapitulowałam. Zresztą śpi bardzo
      niespokojnie, do tej pory budzi się po kilka razy w nocy. Przerobiliśmy już
      bardo wiele, a przespane noce nadal w sferze marzeń...
    • zonkaboczusia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 19:00
      mój spał z nami i to od początku,chciałam tego,sprawiało mi to
      przyjemnośc,w nocu dawałam cyca i szłam dalej spać zadowolona.Jak
      miał dwa lata juz nie był na piersi i kupilismy mu łóżko
      jednoosobowe i usypiałam razem z nim w jego łóżku, przechodziłam na
      swoje a w nocy jak sie obudził to mnie wołał i szłam do niego i
      dalej szedł spać.Do tej pory tory tak jest,ma teraz 3 latka i 3
      miesiace.
    • babcia47 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 19:27
      od poczatku spały we własnych łóżkach, później nie zabraniałam ale
      same nie miały ochoty..na wyjazdach, "w gościach" gdy musielismy
      spać razem wręcz nie podobało sie im takie spanie..lubiły przestrzen
      a sypiały "jak wiatraki". Gdy byli mali czasem wybudzali się w nocy
      na picie i przewinięcie (czasy terówek) ale po załtwieniu tego co
      konieczne spały dalej do rana..z tym, ze mieli łóżeczka w sporej
      wspólnej sypialni, nie czuli sie przy zasypianiu samotni (mała
      różnica wieku) ani w nocy, bo słyszeli pozostałych członków
      rodziny..pewnie najbardziej chrapiącego małża smile) Gdy poszli do
      placówek (2 i 4 lata)przeniesliśmy się z małżem ze spaniem do
      drugiego pokoju
    • wespuczi Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 19:33
      przylazi gdzies okolo 4tej chyba, ja jestem tak padnieta ze nie czuje,
      jak sie obudze przenosze go do jego lozka, podobnie moj m,
      rzadko jednak, raczej nas nie wybudza smile
    • anmala Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 19:39
      Zasadniczo tez mnie to denerwuje.... bo jak młody 5 lat wink przychodzi w nocy to
      oczywiście musi się przytulać, tylko on mnie do tego cały czas głaszcze...Więc
      efekt jest taki, że idę spać do jego łóżka i nawet się wysypiam.
      • lena_madzia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 23:24
        anmala napisała:

        > Zasadniczo tez mnie to denerwuje.... bo jak młody 5 lat wink
        przychodzi w nocy to
        > oczywiście musi się przytulać, tylko on mnie do tego cały czas
        głaszcze...Więc
        > efekt jest taki, że idę spać do jego łóżka i nawet się wysypiam.



        hehehe w tym szaleństwie też jest metoda big_grin
    • asia_i_p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 19:50
      Powiem ci, jak było u mnie, ale jak zrobisz tak jak ja i coś pójdzie źle, to
      mnie nie pozwiesz, dobra wink?
      Moja córka najpierw spała z nami - gdzieś do końca trzeciego roku życia - potem
      była usypiana na noc na moich kolanach, kładziona do swojego małego łóżka w
      swoim pokoju i przychodziła do nas w nocy, potem usypiana u siebie w łóżku i
      przychodziła do nas w nocy albo wcześnie rano (kilka nocy przespała całych, ale
      to rzadkość), a wczoraj (w październiku skończy 4 lata) po całusie na dobranoc
      kazała mi wyjść z pokoju, bo ona będzie sama zasypiała, tak jak my.

      Nie sprawdziło się nic z tego, czym straszyli na forum:
      - nie walczyła o spanie z nami;
      - bardzo chętnie zmieniła usypianie na kolanach na zasypianie w łóżeczku.

      Karmiłam ją też prawie do końca trzeciego roku życia i odstawiłam całkowicie
      bezboleśnie. Mam wrażenie, że gdybym ją odstawiła na roczek i uczyła
      samodzielnego spania w wieku 2 lat, obie by nas to kosztowało sporo nerwów. Nie
      wiem, czy tak da się z każdym dzieckiem, ale u nas się udało, na kolejne etapy
      przechodziłyśmy, kiedy była gotowa.

      Zasada jest jedna - nie można przegapić tego momentu gotowości. Mnie bardzo
      kusiło, kiedy zostało jedno karmienie wieczorne i ona zaczęła o nim zapominać,
      żeby jej o tym przypomnieć. Nie dlatego, żebym aż tak lubiła karmić, ale się
      bałam, że sobie przypomni tuż przed zaśnięciem i usypianie się przedłuży. Tak
      samo wczoraj mnie korciło, żeby ją jednak namówić, żeby mi pozwoliła zostać -
      też się bałam, że potem wyjdzie, rozbudzi się i cały wieczór spędzimy na
      usypianiu. Ale nie można. Jeśli założymy, że zmiany wprowadzamy, kiedy dziecko
      jest gotowe, znaczy to nie wcześniej, ale i nie później, bo jak się przegapi te
      pierwsze sygnały gotowości do samodzielności, to rzeczywiście można tę
      samodzielność wytłumić (tak mi się wydaje).
    • bogoosia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:26
      pozwalałam, ale nie permanentnie, jakoś problemu nie było...
      teraz sama u dzieckaw pokoju, w łóżku wylądowałam (bez podtekstu
      proszę wink), bo jak się drugi syn pojawił, to jego łóżeczko
      postawiliśmy w dziecięcym, czyli de facto w pokoju syna nr.1.
      no i żeby starszy nie był zazdrosny, a matka słyszała malucha i nie
      biegała po nocy między pokojami, to taki miszmasz wyszedł... się
      porobiło... teraz mniejszy przesypia już coraz więcej, więc się
      zamierzam do sypialni wyprowadzić z poworotem... i dziecki same
      zostawić...
    • deodyma Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:35
      nie.
      dziecko spi od poczatku w swoim lozku a my w swoimsmile
      pamietam do dzis dnia, jak to moj brat do 11 roku zycia przychodzil
      do mojej mamy i chcial z nia spac.
      ja sobie czegos takiego po prostu nie wyobrazam.
    • bebe52 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:42
      Nie i jeszcze raz NIE przy drugim dziecku
      Przy pierwszym dziecku posłuchałam się męża bo mi niby raźniej miało być w łóżku
      jak córcia była malutka a on do pracy rano szedł no i przez następne 1.5 roku
      tak zostało sad.
      Do tej pory z nie wiadomo jakich przyczyn nagle zaczęła zasypiać u siebie i tak
      już w sumie zostało.
      Teraz córa ma 4 lata i kilka razy zdarzyło jej sie w nocy przyjść ale stanowczo
      ją odprowadzałam do jej łóżka i mam spokój.

      Przy drugiej córce już tego błędu nie popełniłam smile
      • slonko1335 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 22:49
        Nasze dzieci spały w swoim pokoju swoich łóżeczkach odkąd przyszły na świat.
        Jak młody się urodził to starsza na 10 m-cy wylądowała ze swoim łóżkiem w naszym
        pokoju, bo głośna gadzina się trafiła a głos głównie w nocy ćwiczy.
        Czasami starsza przychodzi do nas, jak nad ranem, to zostaje aż wstaniemy, jak w
        ciągu nocy to mąż zanosi ją do jej łózka, ostatnio jednak nauczyła się tak
        włazić, ze nas nie budzi, widzę dopiero rano, że z nami spała. Ponieważ zdarza
        się to rzadko i właśnie robi to tak, ze nam nie przeszkadza nie zabraniam jej tego.
    • memphis90 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 23:07
      Mi dzieć w łóżku nie przeszkadza. Mamy gigantyczne łoże, mieścimy się
      w trójkę. A z seksem i tak musimy się przenosić do innego pokoju, bo
      sypialnię mamy jedną z dzieckiem. Więc dla mnie żadna różnica, czy śpi
      w łóźeczku, czy z nami. Z tym, że jak jest z nami, to śpi lepiej -
      więc i ja się wysypiam. Nie chciałoby mi się katować wstawaniem,
      usypianiem, odkładaniem dla wątpliwej idei odseparowania dziecia na
      noc.
      • lipsmacker Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 04.09.09, 23:20
        Ja mam 8mio latka ktory sporadycznie przychodzi do nas w nocy (2 lub
        3 x w miesiacu) i 5cio latka ktory robi to troche czesciej (raz lub
        dwa w tygodniu). Mamy wielkie loze i uwielbiamy sie wtedy do nich
        przytulac. Nie przyszloby mi do glowy zabronic dziecku przytulenia
        sie do mnie gdy tego potrzebuje. To ja bede zalowala gdy ta ich
        potrzeba minie.
    • joaz Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 11:23
      Pozwalam. Moje dziewczyny mają 8 i 5 lat. Maja oczywiście swoje
      łózka, zasypiają samodzielnie. Zdarza sie jednak, ze łodsza
      przyjdzie nad ranem spać do nas. Prosze o zgode na spanie ze mna
      kiedy mąz wyjeżdza.Nie przeszkadza mi to. W trójkę na naszym łozu
      małeńskim można spać bez problemów. W czwórkę już trochę ciaśniej.
      Nie przeszkadza mi to. Lubie przytulić sie do ich ciałek. Wiem, że
      już niedługo im to minie.

      joanna
    • larenata Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 14:33
      Ja pozwalam... Jak się synek przebudzi w nocy, to przychodzi do nas i śpi spokojnie do rana. Łóżko jest duże smile Zdarzają się noce, że nie przychodzi, ale jest ich niewiele. Myślę, że teraz to się zmieni, bo poszedł do przedszkola i robi się taki dorosły ;-d Dwa dni temu nie przylazł do nas, a rano powiedział, że jest już dużym chłopcem.
    • karra-mia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 14:40
      mój 3latek śpi sam w swoim pokoju, w swoim łózku, przesypia całą noc
      spokojnie, więc nie mam problemuz niewyspaniem
      czasem tylko coś mu się w nocy przysni i przyjdzie do nas, wtedy
      pakuję go do nas do łóżka, wtulam się wniego i śpimy do rana razem,
      ale mój mąż cały czas praktycznie pracuję na nocną zmiane,w ięc i
      tak śpię sama.
    • sloooneczko Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 15:28
      miała od początku swoje łózeczko, ja spałam na kanapie w tym samym
      pokoju z nią.Budziła się na karmienie, brałam do siebie,
      odkładałam.Póxniej zaczęłam ją rano zostawiac, bardzo potrzebowałam
      w końcu jakoś dospac.Aktualnie sprawa ma się tak: zawsze zasypia u
      siebie ( bujam ją na rękach i odkładam), budzi się o różnych
      godzinach w nocy, przed/ po pólnocy i ląduje u nas.Śpimy do 6.30.
      Nie wiem jak długo tak będzie.Mamy w planach rozbudowę i zakup
      bardzo szerokiego łózkawink.Mam nadzieje ze kiedys zachce spac u
      siebie cała nocsmile Ale to typ przylepki od pierszych godzin zycia.

      Chciałabym wiedziec( jakies poparcie nauką, badaniami) ze dzieci
      spiace z rodzicami wyrastaja na maminsynki i kaleki uncertain Inaczej moze
      warto nie robic z siebie idiotki?
    • lola211 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 19:38
      Pozwalalam i pozwalam nadal 11 latce obecnie i mam nadzieje, ze
      przez jakis czas jeszcze bede mogla sie cieszyc takim wspolnym
      rodzinnym spaniem.Nie codziennie, ale ze 2 razy w tygodniu.
      • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 19:39
        O, to widzę, że nie jestem najbardziej rozmemłana mamunią
        najbardziej niedojrzałego ucznia w Polsce wink
        • lola211 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:25
          smile
          Ja to nawet czasem psu pozwalam z nami spac, np wczoraj- nasza
          dwójka, corka i pies swiezo wykąpany.Grunt to szerokie łozko.
        • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:27
          e_r_i_n napisała:

          > O, to widzę, że nie jestem najbardziej rozmemłana mamunią
          > najbardziej niedojrzałego ucznia w Polsce wink

          Pewnie...nie ma to jak znalezc sobie klub w ktorym mozna sie cieszyc
          zrozumiem wspoltowarzyszek doli i niedoli.
          Nie martw sie ten klub calkiem spory, poparcie i zrozumienie
          znajdziesz big_grin big_grin big_grin i nadal mozecie przyciagac nowe towarzyszki
          wmawiajac kolejnym pytajacym ze sa glupie i treserki jesli beda
          chcialy zrobic cos inaczej, i ze dzieciom to tak naprawde
          wszystko "samo przechodzi" big_grin big_grin, skrzetnie ukrywajac prawde ze i 8
          latkom nie przechodzi, i widac 11 latakom.
          Ciekawe ktora sie przyzna ze i 18 i 19 latkom???
          I ciekawe c by to byla za afera gdyby ty jakis tatus przyznal ze
          lubia sypiac ze swoja 8-11 czy 13 latka?????
          • sloooneczko Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:33
            a może tym matkom to odpowiada?
            każdy żyje tak jak lubi i uważa to za stosowne..
            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:49
              sloooneczko napisała:
              > a może tym matkom to odpowiada?
              > każdy żyje tak jak lubi i uważa to za stosowne..

              Z pewnoscia: jednym odpowiada, inne nie maja wyjscia, inne nie
              potrafia niczego innego zrobic.
              Tylko jak od czasu do czasu pojwia sie jakas mama co pyta i chce co
              zrobic innego niz panie z klubu doli i niedoli z dzieciami lazacymi
              po nocach do lat 11 (a moze i dluzej wink), by nie byc osamotnione w
              swojej misji wstawania i dzielenia lozka, zrownaja ja z blotem,
              zwyzywaja od wyrodnych matek treserek, ktore nie kocha swojego
              dziecka, nie chce dobrze dla swojego dziecka, na niczym sie nie zna
              i w golwkach im nawet nie zaswita ze ta mama moze miec inny lepszy
              pomysl na zycie niz one
              • lola211 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:06
                Z banalnego spania jak widze robi sie cholernie powazna sprawa.
                Prawde mowiac, to nie wiem w sumie o co chodzi.Co takiego niesie w
                skutkach spanie wspolne czy osobne?
                Argument o maminsynkach i niesamodzielnych dzieciach do mnie nie
                trafi, bo znam swoje dziecko i takie nie jest z pewnoscia.

                z dzieciami lazacymi
                > po nocach do lat 11 (a moze i dluzej wink)

                Nie ma zadnego lazenia po nocach.Jest spanie wowczas, gdy rodzice
                wyraza zgode.

          • lola211 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:54
            Ja tam nikomu nic wmawiac nie zamierzam,nie narzucam swojego stylu
            zycia.
            prawde ze i 8
            > latkom nie przechodzi, i widac 11 latakom.
            Jak nic bedziemy razem spac dopoki cora sie nie wyprowdziwinkwedle
            takich prognoz.

            A prawda jest taka, ze moja corka juz od dawna spi sama, ale ze jest
            coraz starsza to i pozniej chodzi spac.Lubimy wspolnie spedzac
            wieczory, ogladamy sobie discovery - programy o zwierzetach, a
            czasem, o zgrozo, Doctor G.- sekcje zwlok.
            I jak razem ogladamy, tak razem zasypiamy.

            > I ciekawe c by to byla za afera gdyby ty jakis tatus przyznal ze
            > lubia sypiac ze swoja 8-11 czy 13 latka?????

            A co ma byc? Moj lubi.

            • nanuk24 Lola:-) 06.09.09, 00:58
              > Jak nic bedziemy razem spac dopoki cora sie nie wyprowdziwinkwedle
              > takich prognoz.

              No co Ty! Twoja cora sie nie wyprowadzi, za to przyjdzie Ci sypiac z
              zieciem z jednej strony, a z corka z drugiejwink
              • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 01:05
                nanuk24 napisała:
                > No co Ty! Twoja cora sie nie wyprowadzi, za to przyjdzie Ci sypiac
                z zieciem z jednej strony, a z corka z drugiejwink

                Dobre big_grin
                • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 10:02
                  No. I co najgorsze, to wcale nie jest poparcie Twojego zdania wink
                  • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 10:27
                    e_r_i_n napisała:

                    > No. I co najgorsze, to wcale nie jest poparcie Twojego zdania wink

                    Myslisz ze mnie to jakos zdoluje????
                    Niepewnie sie czujesz w swoim wyborze ze musisz ciagle szukac
                    poklasku, poparacia na swoje teorie wychowawcze i stadla ktore by
                    robilo tak jak ty i ze jak masa to znaczy ze ma racje??? big_grin

                    Juz zaczynam wspolczuc jakiejs bidulce ktora zostanie zona twojego
                    dzieciaka...taka tesciowa w wyrze...brrrrrr....niesamowity koszmar smile
                    • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 10:50
                      hanalui napisała:

                      > Juz zaczynam wspolczuc jakiejs bidulce ktora zostanie zona twojego
                      > dzieciaka...taka tesciowa w wyrze...brrrrrr....niesamowity
                      > koszmar smile

                      E tam w wyrze, na co dzień jeszcze gorzej będzie wink
                      • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 10:59
                        e_r_i_n napisała:

                        > E tam w wyrze, na co dzień jeszcze gorzej będzie wink

                        No tak...tylko ze niektorzy beda miec tesciowa tylko w dzien, a moze
                        w ogole od swieta - w koncu tresuje i nie kocham mojego dziecka wg
                        twojej teorii wink - (np jak moja synowa), a twoja synowa bedzie cie
                        miec i dzien i w nocy big_grin.
                        Tak...masz racje to 2x koszmar jaki zafundujesz tej beidnej
                        dziewczynie big_grin
                        • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 11:04
                          Wiesz, to jest przemyślana strategia - mam zamiar po prostu
                          odstraszać wszystkie potencjalne żony i mieć synka dla siebie przez
                          całe życie.
                          • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 11:19
                            e_r_i_n napisała:

                            > Wiesz, to jest przemyślana strategia - mam zamiar po prostu
                            > odstraszać wszystkie potencjalne żony i mieć synka dla siebie
                            przez
                            > całe życie.

                            O...zajarzyla nareszcie. Szkoda ze dopiero teraz po przerobieniu juz
                            2 watku z ta tematyka big_grin.
                            • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 11:24
                              Rozumiem, że M zjadłaś. Cóż, od razu widać, że ciężko dosyć
                              kapujesz smile
                              • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 12:28
                                e_r_i_n napisała:
                                > Cóż, od razu widać, że ciężko dosyć
                                > kapujesz smile

                                Popatrz erinko co udalo mi sie zygrzebac z netu:

                                W sobote moje dziecko (3 lata i 8 mcy) zasypialo 2 godziny i 15
                                minut

                                https://forum.gazeta.pl/forum/w,566,25793068,25832785,Re_Usypianie_1h_
                                i_40_min_kto_da_wiecej.html?wv.x=2

                                Pewnie znajdziesz jakies wytlumaczenie jak sadze. Rewelacyjne metody
                                zastosowalas

                                Dotyczy to pierwszych 9 miesiecy zycia. Pozniej nie ma to wplywu na
                                rozwoj,
                                a zbyt dlugie (znam przypadek dziecka w wieku szkolnym spiacego z
                                mama) jest
                                juz przesada
                                .
                                forum.gazeta.pl/forum/w,566,22541707,22548447,Re_Dzieci_spia_z_wami_czy_w_lozeczku_.html

                                O...punkt widzenie zmienil sie od punktu siedzenie. Teraz spanie od
                                czasu do czasu z dzieckiem chodzacym dzo szkoly zaczelo byc ok??? smile

                                Mój Wiktor ma 3 latka i 4 miesiace i jeszcze zazwyczaj budzi sie
                                w nocy

                                https://forum.gazeta.pl/forum/w,566,20254296,20474502,Re_Kiedy_przespi
                                _wreszcie_cala_noc_.html

                                Haaahahahahah. Rewelka...to pewnie dlatego ze potrafil samodzielnie
                                usypiac wink

                                U nas nie ma już 'cyca', ale Wiktorek nadal ze mną zasypia. Spi
                                sam, w swoim
                                łózku, ale w zasypianiu ktoś mu musi towarzyszyc

                                https://forum.gazeta.pl/forum/w,566,19214566,19214607,Re_Spi_ze_mna_cz
                                y_to_dobrze_.html

                                No pewnie ze musial, skoro nikt dzieciaka nie nauczyl samodzielnego
                                zasypiania to i sie budzil w nocy i mamuni do zasypiania
                                potrzebowal big_grin

                                Power of internet big_grin
                                • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 12:42
                                  No i co te linki mają niby udowodnić? To, że moje dziecko nie jest
                                  komputerem, które raz zaprogramowane, codziennie działa tak samo?
                                  Dzięki Bogu.
                                  Tobie dziecka działającego jak zegarek nie zazdroszczę. Na dłuższą
                                  metę to raczej nudne.
                                  • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 13:03
                                    e_r_i_n napisała:

                                    > No i co te linki mają niby udowodnić? To, że moje dziecko nie jest
                                    > komputerem, które raz zaprogramowane, codziennie działa tak samo?

                                    Pokazuja tylko ze twoje dzieco w wieku lat 2 od kiedy podobno
                                    samodzielnie wyprowadzilo sie do swojego lozka, ani jeszcze sporo
                                    potem, samodzielnie nie zasypialo, ani nie przesypialo nocy,
                                    marnowalo kupe czasu na dlugie zasypiania i pobudki w nocy.
                                    Bylo przecietnym maluchem nienauczonym przez rodzica prawidlowego
                                    spania i zasypiania, a ty przecietna matka ktora bujala sie z tym
                                    jak wiele innych tu obecnie big_grin i w swojej niemocy wychowawczej lub
                                    lenistwie czekalas az samo przejdzie. Ot tyle.

                                    > Dzięki Bogu.
                                    Nie wiem czy masz za co Bogu dziekowac. Jako rodzic nie zapewnilas
                                    mu do wieku lat prawie 4. a moze i dalej, zapadniecia w gleboki sen
                                    konieczny do wlasciwego wypoczynku organizmu. Chwalic sie nie ma
                                    czym wink

                                    > Tobie dziecka działającego jak zegarek nie zazdroszczę. Na dłuższą
                                    > metę to raczej nudne.

                                    O gryziemy i kopiemy.
                                    Coz...nie wiedzialam ze zdrowo sypiajace i ogolnie zdrowe dzieci sa
                                    nudne. Nie zaluje jednak, wole swoje nudne dziecko niz syreny i
                                    wedrowki po nocach dziecka lub rodzica smile
                                    • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 13:09
                                      Tak, tak, nie mam dziecka z podręcznika. Na szczęście.
                                      Póki co żyje, ma się dobrze. I nie będzie, na szczęście, podobne do Ciebie smile
                                      • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 13:13
                                        e_r_i_n napisała:

                                        > Tak, tak, nie mam dziecka z podręcznika. Na szczęście.
                                        > Póki co żyje, ma się dobrze. I nie będzie, na szczęście, podobne
                                        do Ciebie smile

                                        O jak sie sprytniutko wycofalas....
                                        Wiesz moje tez zyje i ma sie bardzo dobrze ,i ciesze sie ze nie jest
                                        podobne do twojego przecietnego dzieciaka z problemami snu i spania
                                        w wieku lat prawie 4. big_grin
                                • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 12:47
                                  Poza tym, zacytowane posty dotyczą dziecka 3,5letniego. Moje postępowanie się
                                  nie zmieniło, a teraz dziecko i zasypia samo (bez obecności kogokolwiek) i śpi
                                  całą noc. Cuda panie dzieju, cuda.
                                  Pewnie Ty go na odległość tego nauczyłaś smile
                                  • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 13:10
                                    e_r_i_n napisała:
                                    > a teraz dziecko i zasypia samo (bez obecności kogokolwiek) i śpi
                                    > całą noc. Cuda panie dzieju, cuda.

                                    W wieku lat 8??? No orderu oczekujesz?
                                    I po kiego grzyba az 2 lata spalas skoro tylko do 9 mies przynosi to
                                    korzysci a potem niczego nie zmienia???? Czyzby z niemocy
                                    wychowawczej do wyeksmitowania dziecka????
                                    A czy twoj 8 latek do szkoly nie chodzi?? Bo podobno spanie z
                                    dzieckiem chodzacym do szkoly to przsada a ty to uskuteczniasz od
                                    czasu do czasu, to co...zmienilo ci sie czy nadal niemoc
                                    wychowawcza??? big_grin
                                    • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 13:19
                                      Kobieto, skończ już, ja Cię proszę. Bo to, co było zabawne, zaczyna być
                                      żenujące. Jeszcze parę postów temu pisałaś, że moje dziecko nie śpi samo, bo
                                      zdarza mu się spać z nami.

                                      Napiszę po raz ostatni - fakty, niedyskutowalne, jak to fakty:
                                      1. Moje dziecko śpi samo. Zasypia samo. Budzi się w nocy czasami, jak każdy. I
                                      sobie z tym świetnie radzi.
                                      2. Spaliśmy razem 2 lata, bo mieliśmy (cała trójka) taką potrzebę i na to ochotę.
                                      3. Dałam dziecku czas na nauczenie się samodzielnego spania, zasypiania,
                                      jedzenia, sikania i paru innych rzeczy. Dzięki temu uczył się tego z dnia na
                                      dzień, ja miałam spokój, on nie był tresowany i stresowany
                                      3. Nadal nie widzę uzasadnienia dla spania z dzieckiem szkolny - tzn. spania
                                      dziecka codziennie z rodzicami. Spanie raz na jakiś czas nawet z dzieckiem
                                      starszym, niż 8 lat, jest normalne i potrzebne, jeśli któraś z ZAINTERESOWANYCH
                                      stron tak uważa.
                                      4. Przy kolejnym dziecku mam zamiar postępować tak samo
                                      5. Wszystko to robiłam, bo chciałam. Na niemoc wychowawczą nie cierpię. Tyle, że
                                      inaczej niż Ty (na szczęście) pojmuję wychowywanie dziecka.
                                      • hanalui Re: Lola:-) 06.09.09, 13:44
                                        e_r_i_n napisała:
                                        > Napiszę po raz ostatni - fakty, niedyskutowalne, jak to fakty:
                                        > 1. Moje dziecko śpi samo. Zasypia samo. Budzi się w nocy czasami,
                                        jak każdy. I
                                        > sobie z tym świetnie radzi.

                                        Chwalenie sie spiacym i zasypiajacym 8-latkiem w watku o 2 latku czy
                                        roczniaku jest conajmniej smieszne. Zwlaszcza ze sie jeszcze
                                        budzi...i nie kazdy tak ma (mow za siebie i swoje genialne dziecko)
                                        bo ja sie w nocy nie budze, moje dzicko rowniez...no chyba ze jest
                                        chore. Skoro ty i twoje dziecko sie budzicie to cos nie tak z waszym
                                        spaniem, macie problemy ze spaniem smile

                                        > 3. Dałam dziecku czas na nauczenie się samodzielnego spania,
                                        zasypiania,
                                        > jedzenia, sikania i paru innych rzeczy. Dzięki temu uczył się tego
                                        z dnia na
                                        > dzień, ja miałam spokój, on nie był tresowany i stresowany

                                        Z dnia na dzien??? A kiedy ten dzien nastapil, bo z pewnosci nie
                                        wieku lat 2 i nie w wieku lat prawie 4 skoro dzieciak wtedy zasypial
                                        ponad 2 gdziny i budzil sie po nocach??? Po 4 latach to raczej nie z
                                        dnia na dzien big_grin
                                        To ze dalas czas to wiadomo...
                                        • e_r_i_n Re: Lola:-) 06.09.09, 13:47
                                          Tak, tak, mamy problem gremialnie i rodzinnie. Jest szansa, że nam pomożesz,
                                          proszę, proszę.
                                          • anulka.p A tak w ogóle 06.09.09, 14:00
                                            Tak w ogóle Hanalui, to mowi się stado, a nie jak ty z uporem -
                                            stadło. StAdło to coś zupełnie innego, zajrzyj do słownika.
                                            • hanalui Re: A tak w ogóle 06.09.09, 14:48
                                              anulka.p napisała:

                                              > Tak w ogóle Hanalui, to mowi się stado, a nie jak ty z uporem -
                                              > stadło. StAdło to coś zupełnie innego, zajrzyj do słownika.

                                              A ty czytasz mi w myslach czego chcialam uzyc???
                                              Moze w tematyce watku sie pochwal...ile sama razy w nocy pedzisz do
                                              dzieciaka big_grin
                                              • anulka.p Re: A tak w ogóle 06.09.09, 15:11
                                                Chciałaś użyć wyrazu "stadło"? A to rozumiem, nie wiedziałam, ze
                                                masz nas tu wszystkie za parę małżenskąsmile A już myslałam, że znowu
                                                ten jakze rzadko używany język polski dał o sobie znaćsmile
                                                > Moze w tematyce watku sie pochwal...ile sama razy w nocy pedzisz
                                                do
                                                > dzieciaka big_grin
                                                Juz ci raz napisałam, ale mogę powtórzyć, dla mnie nie jesteś
                                                partnerem do dyskusji. Na kogoś kto nie ma zadnych argumentów,
                                                szkoda czasu.
                                                Ale moje dziecko może przyjść do mnie zawsze jak czuje taką
                                                potrzebę, a nie siedzi jak pies przed łożkiem, czekając aż pani
                                                otworzy oko. Swoją drogą jak ty to go tak wytresowałaś? Na zasadzie
                                                wykop i spadaj z łóżka?
                                                • hanalui Re: A tak w ogóle 06.09.09, 15:48
                                                  anulka.p napisała:
                                                  > Juz ci raz napisałam, ale mogę powtórzyć, dla mnie nie jesteś
                                                  > partnerem do dyskusji. Na kogoś kto nie ma zadnych argumentów,
                                                  > szkoda czasu.

                                                  To po co probujesz sie przyczepic do moich postow. Mnie jak temat
                                                  nie interesuj, dyskutowanie z kims nie interesuje to tego nie robie,
                                                  a ty twierdzisz ze nie jestem partnerem i swoje 3 grosze wtracasz big_grin

                                                  > Ale moje dziecko może przyjść do mnie zawsze jak czuje taką
                                                  > potrzebę, a nie siedzi jak pies przed łożkiem, czekając aż pani
                                                  > otworzy oko. Swoją drogą jak ty to go tak wytresowałaś? Na
                                                  zasadzie
                                                  > wykop i spadaj z łóżka?

                                                  A na jakiej to podstawie wywnioskowalas ze nie moze przyjsc? Bo
                                                  siedzi i sie bawi to znaczy ze nie moze surprised? Przeciez przychodzi.
                                                  Bo to takie strasznie dziwne ze w wieku 2 lat wie co to szacunek do
                                                  potrzeb doroslych i dzieci surprised? Bo rozumie ze czasem musze cos
                                                  zrobic, isc do WC, ze czasem inne dzieci w zlobku spia i nie wolno
                                                  im skakac po glowie i wyczyniac dziekich wrzaskow, ze nie jest
                                                  pepkiem swiata i ze w tym czasie powinno sie zabawic samo? Bo jak
                                                  twoje dziecko nie potrafi sie samo bawic, nie ma wyobrazni i checi
                                                  znalezienia sobie zajecia i zabawy bez udzialu mamunci, to myslisz
                                                  ze wszystkie dzieci tak maja? Bo jak twoje dziecko wlazi wszystkim
                                                  na glowe i wszystko musi byc tak jak ono chce to bo ty miast
                                                  wychowywac chowasz dziecko to znaczy ze wszyscy tak powinni? Myslisz
                                                  ze wszystkie dzieci sa takie ograniczone jak twoje, a matki takie
                                                  nieudolne jak ty co to glaskaniem po glowce byleby dziecko nie
                                                  wydalo z siebie dzwieku niezadowolenia, wszystko zalatwiaja?
                                                  Wiesz...dzieciom trzeba dac swobode a nie ograniczac je tylko i
                                                  wylacznie swoja osoba i swoimi pomyslami. Stad ma sie takie
                                                  potem "kaleki" co pomimo zabawek, ksiazek, kredek przez chwile nie
                                                  potrafia sobie znalezc zajecia i zajac czyms i sie nudza, i wyja
                                                  bez mamy.
                                                  Trzeba je umiejetnie kierowac z mysleniem na przyszlosc, a nie tylko
                                                  czekaniem ze samo sie zrobi i wychowa smile
                                                  • anulka.p Re: A tak w ogóle 06.09.09, 18:55
                                                    hanalui napisała:


                                                    Mnie jak temat
                                                    > nie interesuje

                                                    No właśnie temat mnie interesuje, ale zaraz ty sie wtryniasz ze
                                                    swoimi bezsensownymi tyradami. Myślałam, że może moje uwagi cię
                                                    zniechęcą, ale widzę, że nie ma mocnychsmile. I nawet na najbardziej
                                                    błahy moj pościk ty za sekunduje odpisujesz tworząc sążniste
                                                    epistoły.
                                                    Drugiej częsci twojego wywodu nie mi się czytać (chyba niewiele
                                                    straciłam?), więc wybacz - nie ustosunkowuję sięwink


                                                  • hanalui Re: A tak w ogóle 06.09.09, 19:33
                                                    anulka.p napisała:
                                                    > No właśnie temat mnie interesuje, ale zaraz ty sie wtryniasz ze
                                                    > swoimi bezsensownymi tyradami.

                                                    Zaraz sie poczuje winna ze na forum poblicznym wyrazam swoje zdanie
                                                    i jakas anulka.p nie moze sie przecisnac ze swoja wypowiedzia. wink.
                                                    Probuj...moze ci sie uda smile

                                                    A coz cie w temacie interesuje ze tak zapytam???
                                                    Chcesz wiedziec ile sypia z dziecmi? Wiekszosc jak widac.
                                                    Powinno cie to utwierdzic w tym ze super robisz...i ze w wieku 8 lat
                                                    juz dzieciak od czasu do czasu bedzie przychodzil i jeszcze bedzie
                                                    sie budzil.
                                                    Moj sposob raczej dla takiej jak ty nieakceptowalny wiec nie bede
                                                    rozwijac ze mogloby byc inaczej wink

                                                    > Myślałam, że może moje uwagi cię
                                                    > zniechęcą, ale widzę, że nie ma mocnychsmile. I nawet na najbardziej
                                                    > błahy moj pościk ty za sekunduje odpisujesz tworząc sążniste
                                                    > epistoły.

                                                    NIe, nie zniechecily mnie twoje przycinki. Nie zwyklam zniechecac
                                                    sie byle czym i byle kim.

                                                    > Drugiej częsci twojego wywodu nie mi się czytać (chyba niewiele
                                                    > straciłam?), więc wybacz - nie ustosunkowuję sięwink

                                                    Widzisz...wiec jak chcesz wlaczyc sie do tematu jesli nawet nie
                                                    czytasz co ktos pisze? (Nie o moja osobe akurat chodzi, jak ci sie
                                                    nie podoba w ustawieniach wlacz sobie bana na moje posty, nie
                                                    bedziesz ich widziec w przyszlosci, nie bedziesz sie stresowac wink).
                                                    Z szacunku do osob z ktorymi sie zgadzam czy nie zgadzam czytam ich
                                                    posty skoro mnie temat interesuje. CIebie jak widze interesuje zeby
                                                    poklepac cie po ramieniu i stwierdzic ze jestes super.
                                                  • anulka.p Re: A tak w ogóle 06.09.09, 19:48
                                                    hanalui napisała:

                                                    CIebie jak widze interesuje zeby
                                                    > poklepac cie po ramieniu i stwierdzic ze jestes super.

                                                    Oj broń Boże. Jak ty byś mnie poklepała po ramieniu i napisała, że
                                                    jestem super, to bym się mocno zmartwiła.



                                                  • e_r_i_n Re: A tak w ogóle 06.09.09, 20:01
                                                    hanalui napisała:

                                                    > Bo to takie strasznie dziwne ze w wieku 2 lat wie co to szacunek
                                                    > do potrzeb doroslych i dzieci surprised? Bo rozumie ze czasem musze cos
                                                    > zrobic, isc do WC, ze czasem inne dzieci w zlobku spia i nie wolno
                                                    > im skakac po glowie i wyczyniac dziekich wrzaskow, ze nie jest
                                                    > pepkiem swiata i ze w tym czasie powinno sie zabawic samo? Bo jak
                                                    > twoje dziecko nie potrafi sie samo bawic, nie ma wyobrazni i checi
                                                    > znalezienia sobie zajecia i zabawy bez udzialu mamunci, to myslisz
                                                    > ze wszystkie dzieci tak maja? Bo jak twoje dziecko wlazi wszystkim
                                                    > na glowe i wszystko musi byc tak jak ono chce to bo ty miast
                                                    > wychowywac chowasz dziecko to znaczy ze wszyscy tak powinni?
                                                    > Myslisz ze wszystkie dzieci sa takie ograniczone jak twoje, a
                                                    > matki takie nieudolne jak ty co to glaskaniem po glowce byleby
                                                    > dziecko nie wydalo z siebie dzwieku niezadowolenia, wszystko
                                                    > zalatwiaja?

                                                    I Ty gdzieś śmiesz pisać o szacunku dla osób, z którymi
                                                    dyskutujesz???
                                                    Gdzie tu szacunek, skoro uważasz, że skoro ktoś nie stosuje Twoich
                                                    metod, to jest ograniczoną i nieudolną mamuńcią z dzieckiem
                                                    wchodzącym wszystkim i zawsze na głowę.
                                                    Ja wiem, trudne do zrozumienia dla osoby, której się wydaje, że jak
                                                    przeczytała 3 poradniki Tracy Hogg, to zna się na wychowaniu
                                                    dziecka, jest to, że są różne drogi dojścia do tego samego celu. I
                                                    jak ktoś nie robi tak, jak Ty, to robi źle. Przyjmij do wiadomości,
                                                    że nie źle. INACZEJ.
                                                  • hanalui Re: A tak w ogóle 07.09.09, 10:29
                                                    e_r_i_n napisała:

                                                    > I Ty gdzieś śmiesz pisać o szacunku dla osób, z którymi
                                                    > dyskutujesz???
                                                    > Gdzie tu szacunek, skoro uważasz, że skoro ktoś nie stosuje Twoich
                                                    > metod, to jest ograniczoną i nieudolną mamuńcią z dzieckiem
                                                    > wchodzącym wszystkim i zawsze na głowę.

                                                    Kochaniutka...jesli ktos mnie wyzywa od treserek, matek
                                                    niekochajachych swoje dziecko i takich innych to myslisz ze bede
                                                    znosic takie oblelgi??
                                                    Z szacunku czytam co ktos do mnie pisze, co wcale nie znaczy ze dana
                                                    osobe darze szacunkiem. WIem...dla ciebie to pewnie wsio ryba...jak
                                                    wiele innych rzeczy smile

                                                    > Ja wiem, trudne do zrozumienia dla osoby, której się wydaje, że
                                                    jak
                                                    > przeczytała 3 poradniki Tracy Hogg, to zna się na wychowaniu
                                                    > dziecka, jest to, że są różne drogi dojścia do tego samego celu.

                                                    Musze cie rozczarowac, nie czytalam zadnej T.Hogg, ale widze ze ty
                                                    ja przestudiowalas skoro do niej nawiazujesz. Widocze pisze cos
                                                    podobnego co znalazlam ja w swoich podrecznikach. Poza tym zawsze
                                                    lepiej przeczytac 3 podreczniki za duzo niz nie czytac w ogole i
                                                    czekac 4 i wicej lat tak jak ty to robilas, a teraz tu biednym
                                                    matkom 2 latkow wciskasz jakiez to wspaniale rezultaty osiagnelas,
                                                    bo masz dzieciaka lat 8 ktory spi, po czym jak sie pogrzebie w necie
                                                    to wychodzi szydlo z wora ze niczego nie osiagnelas ciekawego i
                                                    bujalas sie z problemami.

                                                    > I
                                                    > jak ktoś nie robi tak, jak Ty, to robi źle. Przyjmij do
                                                    wiadomości,
                                                    > że nie źle. INACZEJ.

                                                    Tak...to czemu ciagle slysze ze tresuje, mam nudne dziecko i takie
                                                    tam...czyzby dlatego ze robie wszystko dobrze??? surprised??
                                                  • e_r_i_n Re: A tak w ogóle 07.09.09, 11:08
                                                    hanalui napisała:

                                                    > Musze cie rozczarowac, nie czytalam zadnej T.Hogg, ale widze ze ty
                                                    > ja przestudiowalas skoro do niej nawiazujesz. Widocze pisze cos
                                                    > podobnego co znalazlam ja w swoich podrecznikach. Poza tym zawsze
                                                    > lepiej przeczytac 3 podreczniki za duzo niz nie czytac w ogole i
                                                    > czekac 4 i wicej lat tak jak ty to robilas, a teraz tu biednym
                                                    > matkom 2 latkow wciskasz jakiez to wspaniale rezultaty osiagnelas,
                                                    > bo masz dzieciaka lat 8 ktory spi, po czym jak sie pogrzebie w
                                                    > necie to wychodzi szydlo z wora ze niczego nie osiagnelas
                                                    > ciekawego i bujalas sie z problemami.

                                                    Skąd wiesz co i ile przeczytałam? Tracy Hogg nie jest moją faworytką i jej nie
                                                    czytam, natomiast metody przez Ciebie proponowane są zbieżne z tym, co ona
                                                    proponuje (skąd wiem, co proponuje? z forum, gdzie jej metody są szeroko
                                                    dyskutowane).

                                                    A co ja osiągnęłam? Dokładnie to samo, co Ty, tylko mniejszym kosztem:
                                                    "Moj plakal. bardzo plakal. Wychodzilam by nie slyszec sad, bo nie
                                                    moglam. Wracalam po odpowiednim czasie by uspokoic."
                                                    https://forum.gazeta.pl/forum/w,567,78070396,78089355,Re_pytanko.html
                                                  • hanalui Re: A tak w ogóle 07.09.09, 13:37
                                                    e_r_i_n napisała:
                                                    > Skąd wiesz co i ile przeczytałam?

                                                    No a skad niby ty wiesz co ja czytalam??? SKoro juz grzebiesz w
                                                    moich postach to wygrzeb wlasciwy tytul bo bredzisz.

                                                    > Tracy Hogg nie jest moją faworytką i jej nie
                                                    > czytam, natomiast metody przez Ciebie proponowane są zbieżne z
                                                    tym, co ona
                                                    > proponuje (skąd wiem, co proponuje? z forum, gdzie jej metody są
                                                    szeroko
                                                    > dyskutowane).

                                                    Wiesz...nieco masz dziwny zwyczaj powolywania sie na ksiazki ktorych
                                                    nie przeczytalas, twierdzenia ze cos nie jest twoim faworytem a
                                                    bladego pojecia o tym nie masz, bo przeciez nie czytalas i na
                                                    dodatek oceniania innych, ich postepowania i metod, i jeszcze
                                                    twierdzenia ze czytali owe ksiazki bo ci sie cos tam wydaje, bo na
                                                    jakism forum przeczytalas bzdure przetrawiona przez jakas mamuncie
                                                    (Swoja droga ja ostatnio wyczytalam ze jak sie ma tem 38 stopni to
                                                    sie dziecka nie powinno karmic piersia bo mleko w cyckach kwasnieje
                                                    i jest zepsute big_grin, i myslisz ze powinnam dac temu wiare bo jakas
                                                    mamuncia radzi tak drugiej???)

                                                    >
                                                    > A co ja osiągnęłam? Dokładnie to samo, co Ty, tylko mniejszym
                                                    kosztem:
                                                    > "Moj plakal. bardzo plakal. Wychodzilam by nie slyszec sad, bo nie
                                                    > moglam. Wracalam po odpowiednim czasie by uspokoic."
                                                    >
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,78070396,78089355,Re_pytanko.html

                                                    CO osiagnelas??? I jakim mniejszym kosztem? Ze 4 latek prawie nie
                                                    przespal calej nocy, nie mial porzadnego spania potrzebnego do
                                                    wlasciwego wypoczynku. Ze zasypial 2h 15 min przy udziale rodzica -
                                                    zamiast w tym czasie spac, a potem odsypial nocne pobudki i dlugi
                                                    zasypianie w ciagu dnia zamiast sie bawic i nabywac nowych
                                                    umiejetnosci? I chcesz mi jeszcze powiedziec ze radosnie do tego
                                                    fikal nozkami ze szczescia przez ten czas zasypiania i budzenia, a
                                                    ty ze spiewem na ustach radosnie siedzialas dzien w dzien przez ten
                                                    czas do lat 4 a moze i wiecej i zamiast spedzac go na zabawie z
                                                    dzieckiem czy swoich zajeciach, spedzalas go na uspokajaniu i
                                                    ukladaniu dziecka do snu? I ze 8 latek budzi sie nadal czasem po
                                                    nocach i przychodzi spac do mamy??? I ze ten mniejszy koszt to
                                                    niewyspane dziecko z problami sennymi do dzisiaj, bo sie budzi???
                                                    Przypnij sobie order skoros taka dumna big_grin

                                                    I wiem ze w twojej chorej glowie "odpowiedni czas" znaczy godziny
                                                    przez ktore dziecko wylo samotnie pozostawione samemu sobie.
                                                    I wiesz...nie bede ci nawet wyjasniac, bo nie sadze bys
                                                    uwierzyla..zostawie cie z ta bloga nieswiadomoscia
                                                  • e_r_i_n Re: A tak w ogóle 07.09.09, 13:52
                                                    hanalui napisała:

                                                    > a ty ze spiewem na ustach radosnie siedzialas dzien w dzien

                                                    Jeśli na podstawie jednego posta, opisującego JEDEN DZIEŃ, projektujesz sobie
                                                    codzienność w moim życiu przez kilka lat oraz na podstawie opisu tego, co
                                                    CZASAMI, raz na kilka miesięcy ma miejsce, dopisujesz nowe wersje mojej
                                                    rzeczywistości, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Jak bowiem dyskutować z
                                                    urojeniami?
                                                    Mi się nie chce.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • hanalui Re: A tak w ogóle 07.09.09, 21:38
                                                    e_r_i_n napisała:
                                                    > Jeśli na podstawie jednego posta, opisującego JEDEN DZIEŃ,
                                                    projektujesz sobie
                                                    > codzienność w moim życiu przez kilka lat oraz na podstawie opisu
                                                    tego, co
                                                    > CZASAMI, raz na kilka miesięcy ma miejsce, dopisujesz nowe wersje
                                                    mojej
                                                    > rzeczywistości, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać.

                                                    Hahahaha...tak jak sadzilam...to byly JEDNORAZOWE "wpadki" big_grin, jak
                                                    cala reszta twoich przypadkow - CZASAMI wink bo Wiktorek akurat byl
                                                    chory i zaspial tak dlugo, bo Wiktorek 3 latka i 4 miesiace, ktory
                                                    zazwyczaj budzi sie w nocy zwykle tak naprawde przesypial je
                                                    wszysciutkie big_grin itd.
                                                    Wiesz...ubawilas mnie.

                                                    NIe udzielaj sie na przyszlosc w watkach o zasypianiu samodzielnym
                                                    roczniakow, 2 latkow bo twoje dziecko w wieku ok 4 lat nie posiadalo
                                                    tej umiejetnosci, a ty do dzisiaj nie wiesz o co w tym wszystkim
                                                    chodzi. No chyba ze masz jakies takie hobby lazenia po watkach i
                                                    tematach, ktore sa ci obce typu np karmienie butelka i dolowanie
                                                    matek i wmawianie ze sa zlymi matkami bo nie spaly, nie karmily czy
                                                    nie postepowaly tak jak ty.
                                                    Nie pozdrawiam big_grin
              • umasumak Re: Lola:-) 06.09.09, 01:28
                moszna i tak, ciekawe co na to mosz?
          • anulka.p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:01
            O biedna tyś Hanalui, bo jakoś nigdy nie możesz znaleźć nikogo do
            takiego klubu, no żadnej chętnejsmile
            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:10
              anulka.p napisała:

              > O biedna tyś Hanalui, bo jakoś nigdy nie możesz znaleźć nikogo do
              > takiego klubu, no żadnej chętnejsmile

              To ty tak uwazasz zem biedna wink.
              Klubu nie szukam, gdybym szukala pewnie przylaczylabym sie do
              stadla. NIe kazdy musi robic tak jak stadlo by czuc sie dobrze i
              pewnie w tym co robi wink
              • lola211 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:15
                To swietnie, dziwi tylko twoja zajadłosc w stosunku do tych, ktorzy
                prowadza inny styl zycia.Jaki ma to cel? Utwierdzenie siebie i
                innych, ze twoj model jest jedyny wlasciwy?
              • anulka.p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:27
                hanalui napisała:

                > anulka.p napisała:
                >

                > Klubu nie szukam, gdybym szukala pewnie przylaczylabym sie do
                > stadla. NIe kazdy musi robic tak jak stadlo by czuc sie dobrze i
                > pewnie w tym co robi wink

                Ja to bym się zastanowiła, że skoro w kolejnym wątku nie mogę
                znaleźć choć z jednego sojusznika, który miałby podobne poglądy, to
                może jednak coś z moją metoda - choć niby taka wygodną - jest może
                nie halo?
                • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:29
                  anulka.p napisała:
                  > Ja to bym się zastanowiła, że skoro w kolejnym wątku nie mogę
                  > znaleźć choć z jednego sojusznika, który miałby podobne poglądy,
                  to
                  > może jednak coś z moją metoda - choć niby taka wygodną - jest
                  może
                  > nie halo?

                  Ty sie mozesz zastanawiac...a ja sie nie bede zastanawiac. Jak ktos
                  nie wie co ma robic i wie ze to jest sluszne to robi to co robi
                  stadlo ;D

                  Dla wyjasnienia...mama z poprzedniego watku nauczyla dziecko
                  samodzielnego zasypiania. big_grin
                  • anulka.p Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:34
                    hanalui napisała:


                    >
                    > Dla wyjasnienia...mama z poprzedniego watku nauczyla dziecko
                    > samodzielnego zasypiania. big_grin

                    Taa, jasne. Jeszcze poprzedniego dnia pytała, kiedy skończą się te
                    wrzaski, a potem po gorącej dyskusji ciach nagle płacze ustały i
                    dziecko posiadło błyskawicznie umiejetnosć samodzielnego zasypiania.
                    Tak, tak - klawiatura wszystko przyjmietongue_out
          • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:09
            Ależ moja droga, ja jestem na tyle przekonana o słuszności swojego
            postępowania, że mi jakiekolwiek kluby potrzebne nie są.
            Raczej ciekawie patrzy się na ludzi Twojego pokroju, którzy
            chcieliby bardzo rozumieć, ale im nie wychodzi wink
            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:22
              e_r_i_n napisała:
              > Raczej ciekawie patrzy się na ludzi Twojego pokroju, którzy
              > chcieliby bardzo rozumieć, ale im nie wychodzi wink

              O to masz tak jak ja, z zaciekawieniem patrze jak sie ludzie na
              wlasne zyczenie katuja wlasna glupota.
              Tylko czemu myslisz ze chce zrozumiec cos co uwazam za glupote????
              Bo jak ty usilijesz i ci nie wychodzi to myslisz ze kazdy tak
              ma??? big_grin
              Nie zwyklam tlumaczyc i rozumiec glupoty, musze ja jedynie tolerowac
              i akceptowac u innych. big_grin
              • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:32
                Straszny bełkot Ci wyszedł. Sugeruję stosowanie znaków
                interpunkcyjnych.
    • kali_pso Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 19:52

      Wiesz, u nas było inaczej- mały zasypiał u nas, później go
      przenosiliśmy ale on miał twardy sen i nic go nie ruszało. Później
      spał u siebie, rano budził się, bawił w pokoju i kładł się do nas
      jak wstaliśmy po poranną porcje pieszczotwink
    • broceliande Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:45
      My mamy wspólne gniazdosmile
      Pięciolatek nadal śpi z nami, aczkolwiek zasypia sam w naszym
      rodzinnym łóżku z zapaloną lampką i misiem. My przychodzimy do niego
      później i budzimy się razem.
      Jest to podyktowane durną architekturą mieszkania, ponieważ nie
      można zrobić pokoju dziecinnego. Sypialnia na gorze, pokój dzienny
      na dole.
      Przebiłam wszystkich?
      • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:52
        broceliande napisała:
        > Pięciolatek nadal śpi z nami,
        > Przebiłam wszystkich?

        Niestety nie big_grin.
        Przed toba w peletonie mama spiaca z 11 latka potem erin i kilka
        innych mama spiacych z 8 latkami. Spokojnie, masz jeszcze sporo
        czasu big_grin
        • lola211 Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:12
          > Przed toba w peletonie mama spiaca z 11 latka

          Zapomnialas dopisac ojca.Badz precyzyjna.
          • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 21:14
            OjcÓW wink My też wspólnie. Pewnie dlatego nie musimy emigrować, żeby
            coś w życiu osiągnąć - po prostu nawet tam nam się nie uda, banda
            nieudaczników i rozmemłańców.
            • hanalui Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:26
              e_r_i_n napisała:

              > Pewnie dlatego nie musimy emigrować, żeby
              > coś w życiu osiągnąć

              Widze ze nie masz gdzie ugryzc w tematyce watku to sie czpiasz
              wyboru zyciowego dotyczacego miejsca zamieszkania. Zaczynsz schodzic
              na psy i kasac jak kundelek big_grin
              • e_r_i_n Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:34
                Ależ skąd. Ja zawsze na tym poziomie byłam, tylko się nieźle
                kamuflowałam. Twoja obajawiona mądrość pozwoliła mi się ujawnić smile
          • bogoosia Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:27
            i psa!!! trzymajmy się faktów wink
            to u nas dochodzą dochodzące 2 koty, jeden bez oka, jeśli ma to
            znaczenie wink
        • zona_mi Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:04
          O, kura...
          Mój pięciolatek czasami przychodzi do nas, więc - jak by tego nie
          nazwać - sypia z nami.
          Kiedy mąż wyjeżdża, na zmianę śpią ze mną albo on, albo jego 11-
          letnia siostra.
          Czy już kwalifikujemy się na terapię? wink
        • broceliande Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 22:38


          E tam, czytałam Waszą dyskusję.
          Tresura konta spokojne pozwolenie na usamodzielnienie się.
          Jestem za nie-tresurą w wieku 8 miesięcy.
    • ola_motocyklistka Re: Czy pozwalacie spać dzieciom w swoim łóżku? 05.09.09, 20:48
      Moja do nas przyłazi. Chętnie bym jej tego oduczyła, ale nawet nie wiem kiedy
      ona to robi. Po prostu budzę się rano, patrzę a obok mnie mały ludek śpi słodko
      zajmując moją poduszkę. Rano w sumie za późno na reakcję, a w nocy nie czuję.
      Więc śpi, choć zdarzają jej się samodzielne noce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka