pamama
19.04.04, 22:40
RTUNKU jestem jak dotąd szczęśliwą żoną i matką, mężuś jest niby wzorcowy bo
nawet nie spojrzy na inną aż tu nagle po kilku latach okazuje się, że wcale
go nie znam. Problem polega na tym, że zajmuję się maluchami w domu a on ma
pracę w delegacjach i ostatnio wyszło, że zawiera znajomości przez gadu gadu
(tylko z młodymi kobietami z tego samego miasta),twierdzi, że nie szuka ale
jednak wraca do rozmów i kontynuuje je, flirtuje w pracy itp, a w domu
warczy bo twierdzi, że jest przemęczony i sfrustrowany. Pogubiłam się kim
właściwie jestem - tą najważniejszą czy opiekunką do dzieci , praczką,
sprzątaczką etc.Mam wrażenie, że jest uzal.od komputera a ludzi z pracy
traktuje jak swoją rodzinę. Pomóżcie nie wiem co o tym myśleć. Czy żonaty
facet powinien dawać się zaczepiać młodym babkom?