Dodaj do ulubionych

gościnnie emama....

06.02.06, 20:50
...może wy mi coś podpowiecie.Mam wrażenie że od czasu kiedy w ciąży
przytyłam te "kilka kg" chyba z 13 konkretnie-mąż mniej się mną interesuje.
tzn nie ma już komplementów, a przytula tylko... gdy robię schabowe (o ironio)
Pozatym co chwilę mówi że faktycznie widać mi te rozstępy po bokach, no i
lepiej gdybym schudła bo w lecie będę się żle czuć.Wiecie,wnerwia mnie to bo
naprawdę jak beczka nie wyglądam,a nawet gdyby to w końcu urodziłam dziecko i
te kilka kg to przeważnie każda kobieta potem ma. Tak konkretnie-nie czuję
się już dla męża atrakcyjna, mimo iż dbam o siebie.No ale widocznie nowa
ja,czyli mamuśka już się nie podoba jak przed ciążą.Czy wy też tak
napominacie żonom że przytyly, że mają rozstępy i to i tamto?
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: gościnnie emama.... 06.02.06, 21:37
      >Pozatym co chwilę mówi że faktycznie widać mi te rozstępy po bokach, no i
      lepiej gdybym schudła bo w lecie będę się żle czuć>

      Wiesz, gdybys sama głosno i przy męzu nie zwracała uwagi na te rozstepy
      podejrzewam że mąz sam z siebie nie powiedziałby tak .Osmieliłaś Go swoją
      szczerościa.Bo skoro ty o tym mówisz to on uznał,że też może.
      I nie wie,że sprawia Ci przykrość.
      Skoro przeszkadzają Ci zbedne kilogramy zrzuc je.Ale nigdy przenigdy nie
      krytykuj samą siebie przy męzu.
      Jesteś atrakcyjna dopóki za taką się uważasz smile
      Zwracaj uwage męza na to co masz ładne, krągłe, zgrabne, podkreślaj swoje atuty
      a wady ukrywaj.
      Faceci to zwrokowcy, lubia pewne siebie kobiety.
      Pozdrawiam.
      Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka