Dodaj do ulubionych

Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali oby...

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.10.04, 09:33
Przecież to polski standard. Policja ma w gdzieś głęboko swoją pracę,
prościej im jest ustawić się z radarem w krzakach albo ścigać babcie
handlującą koło dworca bez zezwolenia. Bo od babci policjanci "nie dostaną w
dziób". Na Białej kiedyś owszem, byłem świadkiem interwencji policji.
Wysadziłem kolegę pod targowiskiem zatrzymując się na 30 sekund na ulicy.
Natychmiast pojawił się partol który zażądał 50 zł mandatu. Skończyło się na
20 zł łapówki.
Nic dziwnego że zagraniczne informatory dla turystów przestrzegają przed
Gdańskiem jako najbardziej zagrożone rabunkami miasto w Polsce.
Obserwuj wątek
    • Gość: to ja Re: Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali o IP: 217.8.176.* 06.10.04, 10:43
      Od 0,5 do 0,7 promila - czyli praktycznie w Europie Zachodniej mogli by nawet
      jako trzezwi prowadzic samochod
      • sanduszko Re: Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali o 06.10.04, 11:09
        Gość portalu: to ja napisał(a):

        > Od 0,5 do 0,7 promila - czyli praktycznie w Europie Zachodniej mogli by nawet
        > jako trzezwi prowadzic samochod

        w USA tez
    • Gość: Kejs Mam jeszcze lepszy, skandaliczny przypadek IP: 62.233.199.* 06.10.04, 12:20
      W dniu 22.09.2004 jechałem tramwajem spod dworca gł. PKP w kierunku Wrzeszcza.
      Razem ze mną wsiadła młoda dziewczyna. Oprócz niej 2 dresiarzy. Gdy tranmwaj
      ruszył, po chwili pochylili się nad nią i zasłonili tak, że nie było jej widać.
      Wszyscy pasażerowie myśleli, że to jej koledzy i dlatego nikt nic nie
      podejrzewał. Gdy tramwaj zbliżał się do przystanku dziewczyna gwałtownie
      poruszyła się i usiłowała krzyknąć. Rzuciłem się na pomoc, lecz w tym momencie
      tramwaj stanął, a drzwi otwarły się. Bandyci ucielki. Ledwie musnąłem kurtkę
      jednego z nich. Zrospaczona dziewczyna powiedziała, że przyłożyli jej myśliwski
      nóż do gardła i żądali wydania komórki. Natychmiast powiadomiona została
      policja (po wielominutowym oczekiwaniu na połączenie). Oficerowie przyjechali
      po ok. 25 minutach (!!!). Zapisami dane moje i poszkodowanej, zapytali o wygląd
      bandytów i zasugerowali, żeby nie składać doniesienia. Na moją uwagę, że
      przecież mają całe tablice z najpospolitszymi trójmiejskimi łobuzami, które
      mogliby okazać poszkodowanej, powiedzieli, że to pewnie byli przyjezdni.
      Oczekiwałem, że zajmą się jakoś sprawą. Niestety. Obrócili się na pięcie i tyle
      ich widziałem. Dziewczyna była w szoku. Czy nie należało uruchomić choćby
      rutynowych czynności, a jeśi nie, to czy "stróże prawa" nie mogli choćby
      zaproponować odwiezienia rozstrzęsionej kobiety do domu? Wstyd! Wydatki na
      trójmiejską policję to zmarnowane pieniądze.
      • henryk_o Re: Takich przypadków jest wiele.... 08.10.04, 10:32
        Można by mnożyć podobne przypadki. Sam znam kilka podobnych. Zatanawiam się
        tylko, czy czasem nie warto uderzyć wyżej i wyżej w takich przypadkach ? Każdy
        ma swojego przełożonego, który chroni swego "tyłka". Szczególnie widać to w
        reportarzach TVN w "Uwadze" czy "Pod Napięciem" gdzie każdy boi się o swoją
        robotę. No i jest jeszcze często niewyżyta i nagorliwa Straż Miejska......
    • Gość: uther Re: Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali o IP: *.chello.pl 06.10.04, 17:19
      moj kolega pracuje na komisariacie na bialej i newsy jakie przynosi z roboty sa
      straszne !!! wiecie ze maja tam tak ksiazke ze zdjeciami przestepcow w ktorej
      zdjecia sa celowo niewyrazne !!! po co ?! no bo jeszcze ktos by kogos rozpoznal
      i trzeba by go wzywac, przesluchac ... itd !!! a tak bzyk bzyk dwie pieczatki i
      do szuflady
      • Gość: ormowiec Re: Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali o IP: 217.153.221.* 06.10.04, 18:19
        pewnie też mają twoje zdjęcie w albumie i sie z tego cieszysz,bo gdyby było
        wyraźne dawno temu poznałaby cie jakaś staruszka z tramwaju.pisz głupoty a
        głuptaki takie jak ty będa to łapać.i co jeszcze,pewnie mają podziemną
        organizację gliniarzy(renegatów),którzy pod osłona nocy wybijają wszystkie koty
        w dzielnicy,atakują z wiaduktów staruszki a w centrach handlowych strzelają z
        prażonego ryżu do hostess
    • Gość: wmk Re: Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali o IP: *.gdynia.mm.pl 07.10.04, 08:19
      A co ma piernik do wiatraka? Pan Sadowski nie był w Operze Leśnej po piwku?
    • Gość: kierowca Re: Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 11:03
    • Gość: 3 PRZYKŁAD Re: Jak trójmiejscy funkcjonariusze zignorowali o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 11:08
      włamano mi się do auta, pojechałem na ul. Białą do komisariatu - a tam "pan"
      policjant powiedział mi abym wymontował wszystkie zamki i na własny koszt
      założyl nowe, bo stare rozjebią i sprawdzą jak się włamali!!szok w tej sytuacji
      spóściłem głowę i poszedłem do domu - pilnować auta - nie chciałem już zawyżać
      danych statystycznych!!!!!!!! - kur...a mać złodzieje piepszeni
      • henryk_o Re: Jak funkcjonariusze z Białej..... 08.10.04, 12:24
        Nie wim jakie są podstawy prawne na takie zachowanie, ale następnym razem
        dobrze jest się uzbroić w kontakt z jakąć gazeta/tv + dyktafon/kamerkę i
        zlewaczom się dostanie....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka