Dodaj do ulubionych

Imieniny Lecha i Danuty Wałęsów

19.06.05, 21:03
Nie wiem co myśleć o tym że Wałęsa pije wódkę z Kwasniewskim. Owszem, nawet
wrogom należy wybaczać. Ale wybaczać nie znaczy od razu kumplować się. Marzy
mi się żeby "lwprezydent" mi wyjaśnił jak on to widzi :)
Obserwuj wątek
    • Gość: essso Ełyta się bawi - A zwykli ludzie zdychają z głodu. IP: *.mlyniec.gda.pl 19.06.05, 23:55
      Ełyta się bawi - A zwykli ludzie zdychają z głodu...
    • Gość: ja ja Re: Imieniny Lecha i Danuty Wałęsów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 00:12
      jak to niektórym się poprawiło,a niektórym się popi....,a niektórzy się i
      przefarbowali i też natym bardzo dobrze wyszli.
      • Gość: ja 6 Re: Imieniny Lecha i Danuty Wałęsów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 01:05
        chcę zauważyć,że prezes Lotosu nie jest żadnym biznesmenem,jest wyłącznie
        prezesem czyli dawniej dyrektorem generalnym firmy.
    • Gość: Ta sama firma A KTO TU JEST WROGIEMKOGO? TO DAWNI KOLEDZY IP: 70.27.211.* 20.06.05, 02:37
    • Gość: rakunica Po imieninach IP: *.sympatico.ca 20.06.05, 08:23
      www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=9139

      Krupińskizmy - wiersze i nie tylko 2005-06-19 (10:29) Wirtualna Polonia


      cuś z Mniszkowny...
      ® © Mirosław Krupiński, 19 czerwiec 2005


      Przeszły już toasty, tańce
      i uściski – znak równości...
      Kaca mają popaprańce
      i zazdroszczą reszcie gości
      co ulegli lepszej myśli
      i poprostu tu nie przyszli.

      Cała reszta, która przyszła,
      straszną prawdą siedzi struta,
      rozważając w swoich myslach
      skutki balu u bankruta...
      Bo już wiedzą co to znaczy:
      - są już wszyscy trędowaci.

      * * *

      Oni wiedzą – lecz już pora
      by to wiedział elektorat.

      (przedruki mile widziane)
      • Gość: Dante Osoby nieobecne na imieninach IP: *.emea.umusic.net / 212.162.212.* 20.06.05, 16:21
        Nie byly obecne miedzy innymi osoby:

        Anna Walentynowicz
        Joanna i Andrzej Gwiazda
        Alina Pieńkowska
        Ewa Ossowska
        Henrykę Krzywonos

        Sw. Mikolaj bo juz wszystko oddal, nawet sanki i renifery,
        Kiszczak najprawdopodobniej ogladal w piwnicy 8mm ORWO Snuff Filmy,
        Jas Gotowka, na liscie Wildsteina: Johnny Cash ... bo ma go w ...
        Ja ... bo wole posluchac JC ...
    • Gość: General Re: Prezent dla Lecha i Danuty Wałęsów IP: 12.40.111.* 22.06.05, 03:32
      Powstały śmierdzące wyspy na Wiśle



      Fot. Igor Morye / AG



      Jakub Chełmiński 25-07-2004 , ostatnia aktualizacja 25-07-2004 23:17

      Tysiące litrów ścieków wpadają do Wisły w samym centrum. Smród nie pozwala
      spacerować po nabrzeżu na wysokości Starówki i Mariensztatu, czują go też
      kierowcy jadący Wisłostradą. Mimo obietnic urzędników śmierdzi coraz bardziej

      Smród z kolektora na wysokości ul. Karowej czuć od kilku miesięcy. W upały jest
      wprost nie do wytrzymania. Blisko lewego brzegu pojawiły się nowe wyspy usypane
      z nieczystości. Wyjątkowo niski jak na lipiec stan wody (wczoraj 103 cm)
      odsłonił w tym miejscu płycizny, na które napierają ścieki wypuszczane z
      kolektora. Kamienie pokryły się brunatną mazią, zatrzymują się na nich śmieci,
      które z zapałem wyjadają setki mew.

      - Całe błoto odkłada się na kamieniach i śmierdzi niemiłosiernie - stwierdza
      pan Józef, wędkarz, który w tym miejscu łowi od lat.

      Metro a sprawa smrodu

      O wypuszczaniu ścieków w środku miasta pisaliśmy w kwietniu. Wszystko przez
      budowę metra. Normalnie ścieki z Powiśla płyną rurami aż do kolektorów na
      Bielanach i już poza miastem trafiają do rzeki. Jednak na wysokości ul.
      Popiełuszki rury przechodzą ledwie metr nad budowanym tunelem metra. Ze względu
      na bezpieczeństwo górników trzeba było zamknąć kolektory i ścieki puścić ul.
      Karową. Teraz gdy stan Wisły jest dość niski, ujście kolektora znalazło się nad
      powierzchnią. Nieczystości spadają do rzeki z wysokości i tworzą obfitą
      kaskadę, co potęguje nieprzyjemny zapach.

      Jak zapewniał "Gazetę" w kwietniu Sebastian Bojemski z Miejskiego
      Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, wszystko miało wrócić do normy na
      przełomie maja i czerwca, gdy budowa metra minie ul. Popiełuszki.

      Kaskada przez kurzawkę

      - To Metro opóźnia się z budową - odpiera dziś Sławomir Szczepankiewicz z
      MPWiK. Okazuje się, że plany pokrzyżowała kurzawka, czyli rozwodniona ziemia na
      trasie budowy metra.

      - Natrafiliśmy na nią podczas prac w tunelu zachodnim, dokładnie pod
      kolektorem. Zawiodły tradycyjne techniki osuszenia, musimy stosować
      nowatorskie - wyjaśnia Andrzej Wojciechowski, kierownik robót górniczych w
      Przedsiębiorstwie Robót Górniczych "Metro".

      Walka z kurzawką na ponad miesiąc zatrzymała górników w miejscu, gdzie rury
      ściekowe krzyżują się z tunelem. - Kolektor cały czas jest w strefie wpływu
      tarczy, którą drążymy tunel - mówi kierownik Wojciechowski. Dodaje, że górnicy
      już prawie poradzili sobie z kurzawką i za tydzień, najwyżej dwa, miną ulicę
      Popiełuszki. A wtedy ścieki z Powiśla znów popłyną przez miasto rurami i nad
      Wisłą powinno przestać śmierdzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka