ludi007 Re: Zły komornik 05.01.06, 12:07 jasne! spieprzyli wszyscy po kolei oprocz poszkodowanego ale wina spada w najwiekszym stopniu na komornika... bo to tacy zli ludzie - zabieraja biednym ludziom ich pieniazki... BO MAJA WYROK W REKU I WYKONUJA SWOJA P R A c E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOMORNICY TO LUJE Re: Zły komornik IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.06, 12:19 CZYTAM WAS I SIE ZASTANAWIAM PO CO WY SIE TAK WSZYSCY MADRZYCIE ?? A NIE LEPIEJ BY DOJEBAC TEMU KOMORNICZYNIE W CIEMNEJ BRAMIE TAK ZEBY NAUCZYL SIE KULTURY I STARAL SIE LUDZIOM POMAGAC W KLOPOTACH A NIE DOLOWAC ICH TYLKO? PARE LAT TEMU MIALEM NIESTETY WATPLIWA PRZYJEMNOSC POZNAC PRACE KOMORNIKA I POTWIERDZAM ICH AROGANCJE ORAZ BRAK WSZELAKICH SKROPULOW WOBEC DLUZNIKKOW. WIEC MOJ WNIOSEK JEST TAKI :JAK POZNA SILE KOGOS INENGO BEDZEI MIAL WIEKSZY RESPEKT DLA SPOLECZENSTWA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszczu Re: Zły komornik IP: *.wroclaw.mm.pl 05.01.06, 12:21 I po co ta histeria , wystarczyło pojsc do prawnika a powiedziałby żeby wnieść powództwo przeiwegzekucyjne z wnioskiem o zawieszenie egzekucji - wie to kazdy student prawa IV czy V roku. Zadna filozofia i łąski bez jak sąd zawiesi egzekucjie to Komornikjest tą decyzja związany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manhu Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:51 Gość portalu: miszczu napisał(a): > I po co ta histeria , wystarczyło pojsc do prawnika a powiedziałby żeby wnieść > powództwo przeiwegzekucyjne z wnioskiem o zawieszenie egzekucji - wie to kazdy > student prawa IV czy V roku. Zadna filozofia i łąski bez jak sąd zawiesi > egzekucjie to Komornikjest tą decyzja związany. Ja nie mogę co za niedorozwój i paru innych psycholi prawniczych tutaj. Hołota prawnicza nie rozumie, że gość zrobił wszystko co powinien, a nie jeszcze wynajmować prawniczego śmiecia! Sprawę wyjaśnił z komorniczym śmieciem i koniec. A teraz to nie koniec, bo powinien się sądzić i żądać kary dla tego zwyrodnialca. Tak jak ktoś wspomniał w normalnym kraju (państwie prawa), np. USA, byłby pozew w drugą stronę komorniczy śmieć by beknął z 1mln zł, bank z 10 mln zł i byłoby OK. Ale nie w Polsce, gdyby nie dziennikarz, gość by ten kredyt spłacił z nawiązką, albo i odsiedział i dostał potem 5 zł za dzień odsiadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manhu Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:53 Aha jeszcze jedno, pamiętam jak w TV podawali jak pewien komorniczy śmieć ukradł i zlicytował pewnej rodzinie różne rzeczy, typu TV za 1zł, pralka 1 zł itp. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxxim mialem podobna sytuacje 05.01.06, 12:22 tez mi kiedys ukradziono protfel z dokumentami. bez wchodzenia w szczegoly mam tylko jedno pytanie. kiedy sam bralem kredyt, musialem przyniesc do banku dwa dokumenty ze zdjeciem, zaswidaczenie z pracy (ktore pozniej telefonicznie sprawdzono), info o moim statusie w armii (jaka kategoria, jakie ewentualnie odroczenie) mialem zyranta, ktorego tez sprawdzono, itd. masa formalnosci. bank sie zabezpieczal jakby mial pozyczyc mi co najmniej milion. a na moje skradzione dokumenty ktos w roznych bankach bral kase i (co najgorsze w tym wszystkim) dostawal ja! jak to jest? odpowiedz nasuwa sie dosc szybko, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Zły komornik 05.01.06, 12:51 Ja bym na miejscu tego pana pozwał tych co stali za tą opieszałością. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry.uk A ja jestem zadowolony ze swojego komornika 05.01.06, 13:17 w ciagu miesiaca wykonal wyrok sadu na moja korzysc. Facet ociagal sie z zaplata mojego dlugu 2,5 roku, w koncu jak mu komornik wpadl do firmy i zajal majatek, pieniadze sie znalazly. uwazam ze komornicy sa w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vigilantibus Re: Zły komornik IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.01.06, 13:28 1/ Niestety publikacja owa jest smutnym przykladem, że ignorancja prawna jest u nas poniekąd powszechna, tudzież przekonanie, że to "moj widzimiś" ma rządzić wszystkim, wiec nieważne, czy rzeczywiscie jest tak, jak mi sie widzi, zy jednak inaczej ! Zwlaszcza "wytfurca" owego tekstu, ktory go nasmarowal i w gazecie puscil w lud, wyraznie nie ma pojęcia, zwlaszcza o tym, co w takich jak opisana sytuacjach rzeczywiście mozna i nalezały zrobić, zatem zamiast o tym wlasnie informować rzeczowo ludnosc, dezinformuje, bo w roli informacji prezentuje w tym tekscie jeno swoje wyobrażenia (a zgodnosci tych z rzeczywisttym stanem rzeczy to juz oczywiscie zweryfikowac zawczasu nie raczyl) !!!! 2/ Rzeczy zaś mają się tu tak : Zarówno egzekucja, jaką prowadzi komornik sądowy jak i wszelkie insze POSTĘPOWANIA SĄDOWE są sformalizowane i po to są oglaszane drukiem przepisy, których mają się trzymać i sądy i komornicy i zainteresowani, jak sie w to bawią, żeby z gory bylo jasne, jakie są reguły gry i czego sie mozna przy tym spodziewać, co mozna zrobić a czego nie!!! To cos podobnego jak przy szachach oraz warcabach - tez szachownica jest taka sama, ale już jakby insze figury tudzież zasady gry ... !!! No a robienie zarzutu komuś, kto gra akurat w szachy, z tego powodu że ów nie stosuje sie przy tym do zasad gry w warcaby , to już samo przez się świadczy o stanie umyslu zarzucajacego, nieprawdaż ?! Rzeczy zas mają się tu tak : 1/ Bank , ktory zawarl umowe o kredyt z kims kto sie podszyl pod owego Pana Grzesia, uważal, ze to z Panem Grzesiem ma do czynienia, a skoro kredyt nie byl splacany, to od Pana Grzesia trzeba odebrać co swoje.. (nb zanim Pan Grzesio zostal poinformowany przez tego, ktory siedzi w jego suwalskim mieszkanku, ze go komornik szuka, to najpewniej przychiodzily na ten adresik i pisemka z banku, ot tak ponad rok wczesiej choćby takowe o wypowiedzeniu przez bank umowy kredytu, z zadaniem splaty calej naleznosci jednorazowo w calości...i to juz na tym etapie nalezalo sie zainteresowac, co i jak i podjąć stosowne dzialania celem wyjaśnienia sprawy z bankiem...ale pewnie jak to zwykle bywa - poszly ad kosz..) no to bank wystawil bankowy tytul egzekucyjny (bo ma takie prawo ) i polazl do sądu z wnioskiem o nadanie temu tytulowi klauzuli wykonalnosci. A tak już jest, ze w postepowaniu "klauzulowym" sąd rozpatruje taki wniosek wierzyciela na niejawnym, bez udzialu stron i NIE MA WDAwAC SIĘ W GRUNTOWNE BADANIE, czy ten, kto zostal wskazany jako dluznik, rzeczywiscie nim jest czy nie jest, ani czy w takim rozmiarze itd.. BO DO TEGO SA INNE POSTEPOWANIA NIZ KLAUZULOWE, tyle,że oczywiście wszczynane z inicjatywy samego zainteresowanego, jesli ten kwestionuje w ogole zasadnośc wystawienia na niego bankowego tytulu egzekucyjnego (ktory po nadaniu klauzuli jest juz "tulem wykonawczym" !!! ) Jasne,że trzeba jeszcze wiedzieć jak i czym.. Otoż nie robi sie tego telefonem do komornika (ani wierzyciela) czy pismami jeno do obu, ani nawet formalną "skargą na czynności komornika" do Sądu czy skargą do Rzecznika Praw Obywatelskich ( choć niektorych dziennikarzom tak sie roi) Do tego jest formalne powodztwo przeciwegzekucyjne (patrz art. 84o kodeksu postepowania cywilnego)bo tylko w wyniku jego zlozenia moze zapioać orzeczenie śadowe uchylajace nadaną klauzulę wykonalnosci ( i tym samym wyeliminowane ryzyko,ze sytuacja z zajęciem komorniczym sie powtorzy!) Komornik ( jako organ egzekucyjny, a nie czlowiek) ma bowiem to do siebie, ze jesli od wierzyciela otrzymujewniosek o przpeorqwadzenie egzekucji od dluznika X, z tytulem wykonawczym wystawionym na owego X, to nie tylko niema obowiązku, ale nawet i prawa badac na wlasną nozke , czy wierzycielowi od Pana X sie nalezy to, co jest w owym tytule , czy nie, i czynności egzekucyjne wobec X podjąc i prowadzić MUSI, chce czy nie chce (co nb jest wprost zapodane w przepisach) Dopoki zatem osoba wskazana w tytule wykonawczym jako dluznik nie podejmie dzialan obronnych( i to w taki sposób, jaki wedle przepisow jest wlaściwy , a nie wedle jeno swego widzimisia) to niech nie liczy na to,że zalatwi odczepienie się od niej komornika i nie ma tu zmiluj się !!! No więc może warto byłoby przyswoić sobie nawyk, że jak cios sie zle dzieje, to zanim sie coś w związku z tym zrobi, to nalezy jednak zaczynać od zasiegniecia porady prawnej u fachowca, zeby wiedzieć, na co monaliczyć, a na co nie a i uniknąc ryzyka,że się czegos nie zalatwi do konca jak nalezy , albo i wpuści się samodzielnie w bezwyjscowe maliny ? doidac jeszcze nalezy, że cudotworcą komornik nie też, jest zatem czy zdoła od dluznika cos wyciagnąc czy nie - to zalezy, czy dluznik ma jakies zrodla dochodów i skladniki majatkowe na ktrych lapę poluyz mozna, czy nie ma .. (ale to temat na osobne opowiadanko) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosia Re: Zły komornik IP: *.aster.pl 05.01.06, 13:41 Vigilantibus, podziwiam Cię, że Ci się chciało dać taki wykład. powinien się wyświetlać każdemu ciołkowi na ekranie po otwarciu komputera - byłoby mniej kłopotów i głupich artykułów w prasie. pzdr, M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAr Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 14:04 Nareszcie ktoś wyłuszczył o co w tym wszystkim chodzi. Otóż to - tytuł zapewne nie pochodził od sądu tylko od banku i bez problemu można było wytoczyć powództwo opozycyjne. Ale ten Pan doktor zamiast tego dzwonił do komornika. Komornik NIE MOŻE nabierac sie na sztuczki z telefonami od "biednego dłużnika", póki istnieje tytuł komornik MUSI prowadzic postepowanie. Podsumowujac- brawa dla komornika, nauczka dla Pana doktora. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Zły komornik 05.01.06, 14:23 Gość portalu: MAr napisał(a): > Komornik NIE MOŻE nabierac sie na sztuczki z telefonami od "biednego dłużnika", > póki istnieje tytuł komornik MUSI prowadzic postepowanie. Podsumowujac- brawa > dla komornika, nauczka dla Pana doktora. Tiaa, brawa dla komornika, który nie umarza postępowania pomimo wniosku wierzyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olek Re: Zły komornik - zaje.. skuu..eli IP: *.trustnet.pl 05.01.06, 13:34 może wreście ktoś wyjmie tasak i zajebie taka kanalie jak komornik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janowsik Re: Zły komornik - zaje.. skuu..eli IP: *.dolsat.pl 05.01.06, 14:07 Znalezione na Forum Humorum; Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu. Marzyła tylko o jednym: Przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą kolację, za którą musiała się tyle nalatać. Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień.. Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia. Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz. I wtedy się spotkali. Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta, obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało. -Bzzz bzzz... - Szepnęła Komarzyca -Bezy bezy -odparł Kornik. To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni, nie przejmując się niczym. Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła się po łące. I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw. Postanowili zalegalizować związek. Rodziny odwróciły się od nich, a znajomi nie chcieli już ich znać. Zostali wyklęci odrzuceni od reszty społeczeństwa. Niedługo pózniej urodziło się dziecko... Potwór zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika. Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać. - Dziecko, które tylko rodzice będą kochać.... Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców..... Tak narodził się.....KOMORNIK Odpowiedz Link Zgłoś
teddy15 Zły komornik 05.01.06, 14:31 W przedstawionym artykule autor niejasno przedstawił sytuację i sformułował zarzuty wobec komornika. Z artykułu wynika, że pan Grzegorz, dowiedziawszy się o zaistniałej sytuacji reagował w sposób żywiołowy i starał się poruszyć wszystkie moce. Z pewnością gdyby udał sie po poradę prawną, mniej miałby stresów i kłopotów. Błędem było dzwonienie do komornika z prośbą o zawieszenie egzekucji, bo poprostu komornik, jako urząd jest zobowiązany do wykonywania wniosków wierzycieli zgodnych z postanowieniem sądu. Jak najbardziej prawidłowo pan Grzegorz zwrócił sie do banku jako wierzyciel, z wnioskiem o zaniechanie wobec niego egzekucji. Jak wynika z treści artykułu potrafil przekonać bank, że nie jest jego dłużnikiem. Wynika to ze stwierdzenia, że bank wycofał roszczenia wobec dłużnika i poinformował o tym komornika. W takim przypadku sąd nie musiał wydawać żadnych decyzji gdyż wierzyciel ma prawa, a nie obowiązek dochodzić swoich roszczeń na drodze egzekucji komorniczej i w każdej chwili może się z tego wycofać informując o tym komornika. Z artykułu nie wynika kiedy następowały poszczególne czynności. To znaczy kiedy nastąpiło zajecie wynagrodzenia, kiedy bank wystąpił o umorzenie, bądź zawieszenie egzekucji i kiedy komornik ją zawiesił. I jeszcze jedno Uniwersytet Gdański nie musiał być zawiadomiony o "pomyłce", bo pomyłki ze strony komornika nie było, tylko Uniwersytet został zawiadomiony o zdjęciu zajęcia połowy wynagrodzenia pracownika. W tej całej sprawie nieznane czytelnikowi są daty kiedy nastąpiło zawieszenie przez bank egzekucji i kiedy komornik poinformował o tym pracodawcę. Jeżeli w tu z jakichś przyczyn, np bałaganu w kancelarii komorniczej, nastąpiła zwłoka to jest to karygodne i naganne. Ale o tym GW nie pisze. Treść i forma tego artykułu przypomina artykuły w brukowcach nastawionych na sensację a nie żetelne informowanie czytelnika. A tak przy okazji tego artykułu nasuwają mi się dwie refleksje: -że można by poiformować o zachowaniu sie w takiej sytuacji i możliwościach obrony przed nieuzasadnionymi roszczeniami banków, - wielu uczestników dyskusji ostro wypowiadało się przeciwko komornikom, ale przecież taka instytucja jest potrzebna. Gdyby nie komornik to egzekucją długu zajmowali by sie bandyci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:07 Niestety artukuł ten jak i cała dyskusja pokazuje dobitnie w jaki sposób niedouczony pismak może kształtowac opinie szerokiej rzeszy czytelników. Tylko "Vigilantibus" ma jakieś pojęcie o tym o czym pisze reszta mniej lub więcej ulega emocjom. Tak sie składa że akurat jestem prawnikiem i nigdy nie wypowiadałbym się np. n/t medyczne czy technicznie tak kategorycznie jak ów dziennikarz n/t prawne. Niestety w naszym pięknym kraju pisze się byle co byle jak byle by tylko był artykuł i tzw. "czytelność". a to czy komornik działa zgodnie czy niezgodnie z prawem schodzi na co najmniej 10-ty plan . Ciekawy jestem gdzie udałby się nasz szanowny pan dziennikarz, gdyby p. Michnik nie wypłacił my honorarium za swoje odkrywcze dzieło?! Naprawdę więcej pokory panowie i panie dziennikarze - to że lizneliscie "prawa" w dodatku to Gazety nie powoduje że od razu znacie się na tym temacie tak aby pisać artykuły. Niestety w naszym kraju są sami eksperci i fachowcy dlatego wyglądamy tak jak wyglądamy - pozdrawiam i więcej pokory proszę. Tak na marginesie jakby komornik na każdy telefon dłużnika wstrzymywał egzekucję to juz dawno sam znalazł by się po drugiej "stronie barykady". Może tak więcej przestrzegania prawa i jego znajomości a potem wyciąganie wniosków i formułowanie opinii?!! Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Zły komornik 06.01.06, 08:19 Gość portalu: boban napisał(a): > Tak na marginesie jakby komornik na każdy telefon dłużnika wstrzymywał > egzekucję to juz dawno sam znalazł by się po drugiej "stronie barykady". Może > tak więcej przestrzegania prawa i jego znajomości a potem wyciąganie wniosków i > > formułowanie opinii?!! Nie bronię treści artykułu, bo jak już wiele osób wspomniało jest on napisany na żenująco niskim poziomie. Nie zauważyłeś chyba jednak na czym polegał problem, a czego nie umiał dobrze wyrazić ignorancki autor. Otóż najwyraźniej komornik nie zaprzestał egzekucji pomimo, że bank-wierzyciel wnioskował o to. Cyt. "Zadzwoniliśmy do banku - okazało się, że ten wycofał już roszczenia wobec okradzionego. I poinformował o tym suwalskiego komornika. - Komornik mimo to nie przerwał działań - mówi Aleksandra Kwiatkowska, rzecznik GE Money Banku. - Jest nam przykro i wyrażamy ubolewanie z powodu kłopotów, jakie spotkały przez to pana Czerwińskiego.". Czyli naprawdopodobniej bank złozył wniosek o umorzenie egzekucji, a komornik się nie zastosował, mimo że taki miał obowiązek. To chyba jest wystarczający powód do interwencji. Choć oczywiście za pisanie artykułu mógłby się wziąć ktoś lepiej zorientowany w prawie, albo przynajmniej autor mógłby skonsultować treść z jakimś prawnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: 213.25.91.* 06.01.06, 10:35 > Tak sie składa że akurat jestem prawnikiem i nigdy nie > wypowiadałbym się np. n/t medyczne czy technicznie tak kategorycznie jak ów > dziennikarz n/t prawne. Jako prawnik wiesz zapewne, że komornik nie musi mieć żadnego wykształcenia? A komornicy tak często wypowiadają się na tematy prawne... > Tak na marginesie jakby komornik na każdy telefon dłużnika wstrzymywał > egzekucję to juz dawno sam znalazł by się po drugiej "stronie barykady". Może > tak więcej przestrzegania prawa i jego znajomości Przeczytaj jeszcze raz artykuł, na spokojnie bez emocji. Zajrzyj też na: serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3097802.html (to jest o tym samym samym przypadku, ale w Metrze). Np. to zdanie: "- Wczoraj komornik przyznał, że dostał pismo z sądu o anulowaniu windykacji, ale je przeoczył i prowadził egzekucję dalej! - opowiada nam wstrząśnięty pan Grzegorz. - To tak, jakby działał na własną rękę!" BTW, tam w Suwałkach to w ogóle z komornikami są problemy. Niedawno jeden komornik poleciał, bo grał na giełdzie pieniędzmi wierzycieli. Inwestował spokojnie, nie szalał, płacił bez kłopotów, tylko zawsze z opóźnieniem. Wszyscy byli zadowoleni bo pracował solidnie, ale jakaś cholera z sądu na niego doniosła. Szkoda chłopa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 18:33 Chciałbym być dobrze zrozumiany - nie bronię komorników jako ludzi bo jedni wykonują swoją robotę rzetelnie a inni to partacze jak zresztą w każdej branży . Ale nie moge się zgodzić z opiniami, że generalnie komornicy to c..uje i wszystkich wystrzelać. Jest to branża specyficzna i trudna, gdzie łatwo gra się na ludzkich emocjach bo jakby nie było czasami komornik "likwiduje" dorobek całego życia.Tym bardziej odpowiedzialny dziennikarz powininen dołożyć minimum starań pisząc artykuł taki czy inny. To podobnie jak było z tymi pielęgniarkami, które robiły sobie zdjęcia z noworodkami - to co wszystkie są złe czy głupie?! P.Czaplicki twierdzi,iż komornicy nie muszą mieć żadnego wyksztąłcenia co równiez wprowadza w błąd a widze że udziela się On na różnych forach i zdrowo "jeździ po komornikach" to powienien ustawę z 29 sierpnia 1997 roku znać. A tam jest napisane, że aby zostac komornikiem trzeba ukończyć wyższe studia prawnicze bądź administracyjne. Owszem są komornicy czynni ( starsi ), którzy nie mają takiego wykształcenia, ale to ustawodawca tak skonstruował nowelizację, że nie musieli oni tego wykształcenia uzupełniać. Zapewniam jednak, że zdecydowana większość w tym asesorów i aplikantów ma wyższe wyksztłacenie prawnicze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: *.visp.energis.pl 07.01.06, 00:48 > Chciałbym być dobrze zrozumiany - nie bronię komorników jako ludzi bo jedni > wykonują swoją robotę rzetelnie a inni to partacze Troszkę dużo tych partaczy jak na taką małą branżę (niecałe 600 osób). > Ale nie moge się zgodzić z opiniami, że generalnie komornicy to c..uje Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek coś takiego napisał. Raz jakiś gościu podszył się pode mnie, ale moderator usunął wypowiedź. > P.Czaplicki twierdzi,iż komornicy nie muszą mieć żadnego wyksztąłcenia co > równiez wprowadza w błąd Nie wprowadza. Czyżby art. 102 uoksie był nieprecyzyjny? Potrzebny może komentarz prawnika? > a widze że udziela się On na różnych forach A jakaś ustawa tego zabrania? > i zdrowo "jeździ po komornikach" Zbierałem materiały do książki o przestępstwach i patologiach występujących w tym zawodzie. Trzeba było w odpowiednim czasie ukarać tę "moją" komorniczkę to sprawy by nie było i tematem bym się nie interesował. To bezdenna głupota, chamstwo (w tym groźby czy dwukrotny atak szału na sali sądowej!) i nieznajomość prawa w jej wykonaniu zainspirowała mnie do zainteresowania się tematem. > to powienien ustawę z 29 sierpnia 1997 roku znać. Zna, a jakże! I to lepiej niż wielu komorników... > A tam jest napisane, że aby zostac komornikiem trzeba ukończyć [...] To jest napisane w artykule 10. Art. 102 z kolei wszystko to odwołuje. Ponadto wykształcenie komornika (funkcjonariusza publicznego - art. 1 uoksie) jest silnie strzeżoną tajemnicą państwową. Zapewniam Cię, że łatwiej było ustalić wykształcenie pewnego prezydenta niż "mojej" komorniczki. Sprawę opisała Rzepa na żółtych stronach 26.07.2002. To był pierwszy wyrok w sprawie o dostęp do informacji publicznej, ten Wojciech Cz. to ja. > Owszem są komornicy czynni ( starsi ), > którzy nie mają takiego wykształcenia, Mnie właśnie chodzi o to, żeby ich już nie było. Gdybyś tak jak ja chodził sobie na rozprawy przeciwko takim "starszym" komornikom wiedziałbyś zapewne, że są to egzemplarze całkowicie niereformowalne. BTW, wiesz dlaczego Pani Prezes nie mogła ukarać "mojej" komorniczki? Bo komorniczka nabroiła w 1997 r. a komornikiem została oficjalnie dopiero po wejściu w życie ustawy której według Ciebie podobno nie znam. Fakt, że poprzednio przez 20 lat wykonywała ten zawód nie miał już żadnego znaczenia... > ale to ustawodawca tak skonstruował > nowelizację, że nie musieli oni tego wykształcenia uzupełniać. Oczywiście! Dura lex, sed lex. Wszyscy komornicy są dobrzy, tylko prawo jest złe... Stara śpiewka i nieco nieaktualna. A kto lobbował ile wlezie, żeby tylko komornikom nie odbierać uprawnień? A kto dawał płatne ogłoszenia w poważnych gazetach przed następną nowelizacją? Kto "konsultował" projekty? A pani Ewa S. senator z SLD to pewnie zajmowała się ustawą becikową? > Zapewniam > jednak, że zdecydowana większość w tym asesorów i aplikantów ma wyższe > wyksztłacenie prawnicze. Można poprosić o źródło? Z Twojej wypowiedzi wynika, że prowadzi się jakieś statystyki. Może Rada zna te dane? Raczej nie, przecież Rada nie zna nawet adresów kancelarii komorniczych (gdyby Pani prezes wiedziała, że mam zamiar kiedyś opublikować to jej pismo, pewnie nigdy by mi takich bzdur nie napisała...). Nie rozumiemy się. Paradoksalnie to przecież ja działam na Waszą korzyść. Wciskanie kitu i ciemnoty ludziom, którzy mają żadne pojęcie o funkcjonowaniu zawodu komornika wzmacnia tylko jego negatywny stereotyp. Bez względu, czy wciska ten kit dziennikarz "Faktu" czy sami komornicy. Konieczne są głębokie reformy dotyczące tego, skądinąd bardzo potrzebnego, zawodu. Te reformy leżą w Waszym dobrze pojętym interesie. Czy naprawdę chcecie żeby kiedyś doszło do wybuchu? Niech no wygra wybory jakaś populistyczna partia i wtedy nic Wam nie pomoże pani senator S. Dojdzie do konfiskat majątków i list postskrybcyjnych. Naprawdę chcecie tego? Samorząd komorniczy nie jest w stanie wprowadzić żadnych mechanizmów samooczyszczających więc konieczne są głebokie zmiany ustawowe i pełna kontrola sądu, która obecnie jest często fikcją. Silna i skuteczna egzekucja jest bowiem podstawą państwa prawa a egzekucji tej nie zapewnią żadne "firmy windykacyjne", które nb. też lobbowały w poprzednim Sejmie ile wlezie, ale w swoją stronę. Zwróć uwagę na niektóre artykuły gazety "Fakt". Oni często piszą o komornikach (ostatnio 29 grudnia) i nie trzeba wcale być tytanem intelektu, żeby z takich artykułów wyciągnąć odpowiednie wnioski. Ale czy ktoś z komorników zadał sobie kiedyś pytanie, dlaczego ludzie zamiast walczyć na drodze prawnej od razu piszą do brukowca? Bo tylko ta droga rokuje jakieś nadzieje w walce z komornikiem, nawet jeśli ten ostatni ewidentnie złamał prawo. Znam przypadek, kiedy artykuł z prasy czerwonej uratował człowieka przed aresztowaniem, bo bezmyślna komorniczka (z tych "starych" komorników) kompletnie nie znała prawa. Wyrok w sprawie tej pani komornik był dopiero niedawno, po czterech latach od tego aresztowania. Rada w tym czasie "nie zdążyła" nawet ukarać pani komornik (a sprawa była ewidentna) sama zaś zainteresowana w tym czasie zdążyła uciec na emeryturę. Wydaje mi się więc, że zamiast wciskać ciemnotę ludowi, powinniście wziąć się za czyszczenie środowiska, zanim zrobi to pan L. albo jemu podobni. Łączę wyrazy szacunku Wojciech Czaplicki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 13:23 Mój cały post nie odnosił się do Ciebie ( skoro jesteśmy na "TY" ). To, że działasz na naszą korzyśc jak to określiłeś pozostawię bez komentarza . W Twojej argumentacji jest wiele racji tylko niestety Twoje postulaty znane są od lat i nic się nie dzieje w tej kwestii . Jest to moim skromnym zdaniem proces o wiele bardziej złożony wynikający z generalnej słabości naszego państwa i to słabości zarówno instytucjonalnej jak i personalnej. Jak dobre prawo tworzyć mają posłowie, którzy nie mają o nim zielonego pojęcia a uwagi ekspertów sejmowych mają gdzieś, jak to prawo mają tworzyć ludzie, których "ściga" komornik?! Tak naprawdę nikomu nie zależy na skutecznej egzekucji mam tu na myśli oczywiście rządzących . To że napisałeś że tych partaczy jak na 600 osób jest za dużo to prawda tylko weź pod uwagę jak każdy taki przypadek jest nagłaśniany co potem szkodzi innym rzetelnie i sumiennie wykonującym swoją pracę do których ja np. się zaliczam. W moim rewirze gdzie jestem asesorem w ciągu roku na kilkaset skarg zasadne były dwie i to z powodu omyłki pisarskiej a nie zarzutów merytorycznych. Niestety Twoje propozycje zmian systemowych nie zostaną zrealizowane bo są wygłaszane od lat i nic się nie zmienia . Dopóki politycy, posłowie i Ci kótrzy tworzą prawo będą mieli przed oczami komornika jako tego który zarabia mityczne kwoty, jako tego który ma 15% czy 21% czy i jak mu te kwoty obniżyć dopóty nic się nie zmieni tak naprawdę a nie tylko dla samej zmiany. Jest to dyskusja na małe seminarium i tutaj i teraz tego nie roztrzygniemy, mnie też krew zalewa jak słysze albo czytam wypowiedzi komorników świadczące o tym że są delikatnie mówiąc "niedouczeni" tylko co mogę zrobić ?! NIC Każdy wyrok sądu bez możliwości jego wykonania egzekucji jest tylko świstkiem papieru dopóki tego Panowie i Panie z Wiejskiej nie zrozumieja będą takie sytuacje jakie mamy. Ja mam odpowiednie wykształcenie, praktykę i wiedzę i nie boję się zmian - nawet na nie czekam ( i nie chodzi mi o swój własny rewir ) tylko chce żeby te zmiany przeprowadzili ludzie, którzy o tym mają pojęcie, znają się na tym i wiedzą co chcą osiągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
jazyda Panie Czaplicki ustawę o komornikach z1997 r. może 08.01.06, 05:23 Pan zna ale jej nie rozumie.Pisze pan, że wprawdzie art. 10 zawiera wymóg posiadania przez kandydata na komornika wyższego wykształcenia ale wymóg ten "odwołuje" art. 102. Aby osoby postronne wiedziały o czym mowa pozwolę sobie zacytować oba te przepisy: Art. 10. 1. Komornikiem sądowym może być ten, kto: 1) posiada obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich, 2) jest nieskazitelnego charakteru, 3) ukończył wyższe studia prawnicze lub administracyjne, 4) odbył aplikację komorniczą, 5) złożył egzamin komorniczy, 6) ukończył 25 lat. 2. Od wymagań określonych w ust. 1 w pkt 4 i 5 zwolnieni są sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni, notariusze oraz osoby, które ukończyły aplikację sądową, prokuratorską, adwokacką, radcowską lub notarialną, a także osoby posiadające stopień doktora nauk prawnych. natomiast art. 102 stwierdza: Art. 102. 1. Komornicy, którzy w dniu powołania na stanowisko komornika nie ukończyli 35 roku życia, mają obowiązek uzupełnić kwalifikacje wymagane w art. 10 ust. 1 pkt 3 w ciągu 10 lat od dnia wejścia w życie ustawy. 2. Minister Sprawiedliwości może, na wniosek prezesa sądu apelacyjnego właściwego dla miejsca działania komornika, zwolnić komornika od spełnienia obowiązku, o którym mowa w ust. 1, jeżeli przemawiają za tym ważne względy społeczne lub osobiste obowiązanego. 3. W przypadku niewykonania obowiązku, o którym mowa w ust. 1, Minister Sprawiedliwości odwołuje komornika ze stanowiska. A zatem gdzie tu jest "odwołanie" warunku zawartego w art. 10? Sytuacja w świetle cytowanych przepisów przedstawia się następująco: Z dniem wejścia w życie ustawy (tj 30.11.1997r) od kandydatów na komorników wymagane jest posiadanie wyższego wykształcenia.Osoby będące w tym dniu komornikami, o ile nie ukończyli 35 r. życia mają obowiązek uzupełnić wykształcenie. Osoby starsze w dniu wejścia w życie ustawy są zwolnione od obowiązku uzupełnienia wykształcenia( mając na uwadze, że zdecydowana większość komorników w tamtym czasie nie posiadała wyższego wykształcenia wprowadzenie wymogu jego posiadania ad hoc spowodowałaby nieobliczalne szkody). Być może w Pana przekonaniu jest to "odwołanie" wymogu zawartego w art. 10 albo też uważa Pan to za nieistotne, rzecz w tym, że jeżeli chce się pisać na tematy prawnicze należy wyrażać się precyzyjnie, a tego Pan nie potrafi. Dziwnym jest wobec tego,że pisze Pan "książkę o komornikach" -wydaje mi się raczej, że jest to najwyżej felieton dla "Przyjaciółki" czy innego,podobnego, pisma. Odpowiedz Link Zgłoś
jazyda I jeszcze jedno,Panie Czaplicki jest Pan 08.01.06, 05:53 niekonsekwentny. Pisze Pan: "Troszkę dużo tych partaczy jak na taką małą branżę (niecałe 600 osób)." No to odpowiem cytatem z Pana wypowiedzi: "Można poprosić o źródło? Z Twojej wypowiedzi wynika, że prowadzi się jakieś statystyki. Może Rada zna te dane? Raczej nie, przecież Rada nie zna nawet adresów kancelarii komorniczych" A zatem skąd Pan wie ilu jest tych partaczy-prowadzi Pan jakieś statystyki ( jeżeli tak w oparciu o jakie kryteria)czy też doszedł Pan do takiego przekonania po pilnej lekturze czołowego polskiego dziennika, jakim jest niewątpliwie pański ulubiony "FakT"? Jeżeli to ostatnie,to sam sobie Pan odpowiedział dlaczego tak wielu zwykłych zjadaczy chleba pisze do brukowca (to pańskie określenie) zamiast działać na drodze prawnej- po prostu ignorancja prawna tych ludzi jest wręcz zatrważająca. Do tego dochodzi jeszcze wyznawanie spiskowej teorii dziejów inspirowane artykułami ignorantów-dziennikarzy nie tylko z "Faktu" i "GW" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Czaplicki Re: I jeszcze jedno,Panie Czaplicki jest Pan IP: 213.25.91.* 09.01.06, 14:29 > niekonsekwentny. Pisze Pan: > "Troszkę dużo tych partaczy jak na taką małą branżę (niecałe 600 osób)." > No to odpowiem cytatem z Pana wypowiedzi: > "Można poprosić o źródło? Podam je natychmiast po otrzymaniu odpowiedzi na swoje pytanie. > A zatem skąd Pan wie ilu jest tych partaczy-prowadzi Pan jakieś statystyki > ( jeżeli tak w oparciu o jakie kryteria)czy też doszedł Pan do takiego > przekonania po pilnej lekturze czołowego polskiego dziennika, jakim jest > niewątpliwie pański ulubiony "FakT"? Szanowny Panie, wyluzuj Pan. Pewnie że gromadzę artykuły "Faktu" (choć wcale nie jest on ani moim ulubionym ani polskim dziennikiem, raczej polskojęzycznym). Artykuły te są mi potrzebne, żeby pokazać oczywistę prawdę, że gazety w pogoni za sensacją kłamią, również w sprawach komorniczych. Bo ja, w przeciwieństwie do komorników muszę się czasami silić na obiektywizm, i chciałem ich troszkę bronić. Pański tekst dodam więc w przypisie jako komentarz:). Widzę, że nie przygotował się Pan do merytorycznej dyskusji a i z logiką też coś nie w porządku. Szkoda. > Jeżeli to ostatnie,to sam sobie Pan odpowiedział dlaczego tak wielu zwykłych > zjadaczy chleba pisze do brukowca (to pańskie określenie) zamiast działać na > drodze prawnej- po prostu ignorancja prawna tych ludzi jest wręcz > zatrważająca. To może trzeba wprowadzić karę śmierci dla osób nie znających prawa? Wtedy "ignorancja prawna zwykłych zjadaczy chleba" przestanie istnieć :). Razem ze wspomnianymi zjadaczami. > Do tego dochodzi jeszcze wyznawanie spiskowej teorii dziejów inspirowane > artykułami ignorantów-dziennikarzy nie tylko z "Faktu" i "GW" Powtarza Pan odwieczną prawdę - wszyscy są źli, dziennikarze, zjadacze chleba, Gazeta Wyborcza i brukowce. Tylko komornicy są "w porzo". BTW, nie mieliście tam na prawie prasoznawstwa? Może trzeba je wprowadzić do programu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Czaplicki Re: Panie Czaplicki ustawę o komornikach z1997 r. IP: 213.25.91.* 09.01.06, 10:08 > Pan zna ale jej nie rozumie. Rozumie, rozumie. Z ustawy jasno wynika, że komornikiem może być nawet ten słynny elektromonter z Kamiennej Góry. > A zatem gdzie tu jest "odwołanie" warunku zawartego w art. 10? W artykule 102. > Sytuacja w świetle cytowanych przepisów przedstawia się następująco: > Z dniem wejścia w życie ustawy (tj 30.11.1997r) od kandydatów na komorników Ja mówię o komornikach nie o kandydatach. > Osoby starsze w dniu wejścia w życie ustawy są zwolnione od > obowiązku uzupełnienia wykształcenia Właśnie o to mi chodziło! Nie można było tak napisać od razu? A tyle było gadania, cytatów, komentarzy i jednak wyszło, że miałem rację... > ( mając na uwadze, że zdecydowana większość komorników w tamtym czasie nie > posiadała wyższego wykształcenia wprowadzenie wymogu jego posiadania ad hoc > spowodowałaby nieobliczalne szkody). Komu? :) Ja to rozumiem, ale 10 letni termin na uzupełnienie wykształcenia dla tych młodszych to już chyba przesada. > Być może w Pana przekonaniu jest to "odwołanie" wymogu zawartego w art. 10 No właśnie. > jeżeli chce się pisać na > tematy prawnicze należy wyrażać się precyzyjnie, "Komornik musi posiadać wyższe wykształcenie prawne lub administracyjne" - to częsty tekst w wypowiedziach. I jak precyzyjnie wyrażony! Zwłaszcza w świetle tego co powyżej... > a tego Pan nie potrafi. Czego nie potrafię? Wyrażać się precyzyjnie? "Komornik w świetle obowiązujących przepisów nie musi mieć żadnego wykształcenia" - coś tu jest nieprecyzyjnego? > Dziwnym jest wobec tego,że pisze Pan "książkę o komornikach" A co tu dziwnego? Temat rewelacyjny (nawet przy obiektywnym podejściu do tematu) krąg odbiorców praktycznie nieograniczony. Brakuje mi jeszcze wypowiedzi i stanowisk komorników. Proszę jeszcze coś napisać, gwarantuję, że umieszczę tę wypowiedź w niezmienionym kształcie. Proszę też napisać na priv, to prześlę po złożeniu cały rozdział do autoryzacji. Pozdrawiam Wojciech Czaplicki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: 213.25.91.* 09.01.06, 09:18 > Mój cały post nie odnosił się do Ciebie ( skoro jesteśmy na "TY" ) Na forach to jest normalne, zdaje się Jurek7 zaczął wcześniej. Nikt przecież nie wie z przedstawicielem jakiego zawodu rozmawia. > W Twojej argumentacji jest wiele racji tylko niestety Twoje postulaty znane > są od lat i nic się nie dzieje w tej kwestii. E tam, zaraz nie dzieje. Dzieje się od dawna a zwłaszcza przed wyborami, tylko strasznie te działania płaskie, zawężone że tak powiem do szpitali. Taki sobie populizm. Ale z tego co słyszałem PiS miał jakiś rozsądny projekt rozwiązań już parę lat temu. Czy nie były to tylko hasła pewnie się niedługo okaże. > Jest to moim skromnym zdaniem proces o wiele bardziej złożony wynikający z > generalnej słabości naszego państwa i to słabości zarówno instytucjonalnej > jak i personalnej. To akurat wiadomo od jakiś 500 lat. W sumie pierwsze próby reform państwa to był "ruch egzekucyjny"... > jak to prawo mają tworzyć ludzie, których "ściga" komornik?! Jak rozumiem chodzi o posła... powiedzmy Żymierskiego. Ale jego partia na razie ma zbyt mało miejsc w sejmie, żeby przeforsować jakąkolwiek ustawę. > Tak naprawdę nikomu nie zależy na skutecznej egzekucji mam tu na myśli > oczywiście rządzących. No nie, to już przesada. Jeśli nie ma egzekucji to i władza tych rządzących jest iluzoryczna. Po prostu jednym zależy, innym nie. > To że napisałeś że tych partaczy jak na 600 osób jest za dużo to prawda tylko > weź pod uwagę jak każdy taki przypadek jest nagłaśniany Nie każdy. Nagłaśniane są naprawdę pojedyncze przypadki. Prasa, zwłaszcza brukowa, kieruje się własnymi prawami. Musi być sensacja, najlepiej krew, duża krzywda ludzka, ewentualnie ważny interes społeczny (w poważniejszych gazetach). Wbrew pozorom ten artykuł w GW to nie był po to, żeby pokazać, że komornik nie wykonuje poleceń sądu, bo takich spraw to jest na pęczki. Chodziło o pokazanie zagrożeń związanych z utratą dokumentów. Byłem kiedyś na rozprawie cywilnej gdzie pozwaną była "stara" komorniczka, która usiłowała ukraść majątek osobie obcej (imię i nazwisko były takie same jak dłużnika). Najpierw kłamała, że adres wskazali jej wierzyciele, ale sąd był dociekliwy i sprawdził. Wtedy pani komornik z rozbrajającą szczerością oświadczyła, że to jest przecież całkowicie normalne i w jej karierze wielokrotnie się jej zdarzały takie zajęcia. Odniosłem wrażenie, że ona miała pretensję do sądu, że ten czepia się o takie drobnostki. > co potem szkodzi innym rzetelnie i sumiennie wykonującym swoją pracę do > których ja np. się zaliczam. Nie wątpię, ale bywa naprawdę różnie. To jest jak łańcuch. Jego wytrzymałość jest taka, jak najsłabsze ogniwo. > W moim rewirze gdzie jestem asesorem w ciągu roku na kilkaset skarg zasadne > były dwie i to z powodu omyłki pisarskiej a nie zarzutów merytorycznych. W mojej sprawie skarga została uwzględniona od razu i co z tego? Pani komornik po prostu nie wykonała postanowienia sądu. Tzn. częściowo wykonała, ale dopiero po 5 latach procesu cywilnego i po wyroku. I to dopiero 7 miesięcy po wyroku, jak zrobił się naprawdę duży smród. W międzyczasie poprosiłem Panią Prezes o wyznaczenie jakiegoś komornika, który wyegzekwuje ten wyrok, ale jej kancelaria po prostu nie przyjęła pisma (awizo, nie podjęto w terminie itd.) Można się było zdenerwować? A ile setek skarg było kierowanych pod adresem pana B. z Krosna? I żadna nie była zasadna, bo przecież pan B. w ogóle nie był komornikiem... > Niestety Twoje propozycje zmian systemowych nie zostaną zrealizowane bo są > wygłaszane od lat i nic się nie zmienia. Jeśli wygłaszane od wielu lat, to nie moje. Taki stary to jeszcze nie jestem :) Ale zalecałbym więcej optymizmu, wybory były niedawno. Sejm jeszcze nie miał okazji się wykazać. > Każdy wyrok sądu bez możliwości jego wykonania egzekucji jest tylko świstkiem > papieru dopóki tego Panowie i Panie z Wiejskiej nie zrozumieja będą takie > sytuacje jakie mamy. Święta racja. Ja myślę, że to jest po prostu typowy koszt transformacji. Póki nie nastąpi stabilizacja będzie raj dla cwaniaków i kredytowych oszustów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 12:12 Jazyda - daremne Twoje starania p.Czaplicki jest już "zaprogramowamy" i nic i nikt nie zmieni jego zdania. Przecież sam napisał, że zna świetnie ustawę o komornikach sądowych i egzekucji, a że ma ogromną wiedzę prawniczą systematycznie pogłębianą lekturą tabloidów stąd też mieni się znawcą w sprawie . Niestety nie tylko gazety tzw. brukowe piszą bzdury - sewgo czasu tygodnik Polityka też zamieścił błyskotliwy artykuł mający tyle wspólnego z prawdą co "Polityka" z rzetelnym dziennikarstwem . Również swego czasu w GW, którą tak chętnie podpiera się Pan Cz. napisano, ze komornik na jednej sprawie "zarobił" 300 tys.zł - bo niedouczony dzennikarzyna usłyszał gdzieś że pobiera się od wyegzekwowanych kwot 15% sprawa była na ok.2 mln. złotych no to niby prosty rachunek 2 mln * 15% daje 300 tys. tylko temu "ekspertowi" nie chciało się zajrzeć do ustawy, gdzie stoi jak byk ograniczenie i w takim wypadku pobranie opłaty było na poziomie ok.50 tys. Nie twierdze że to mało ale czytelnik mając wyobraźnie juz liczy - kurde to jak jest sprawa na 10 mln. to taki komornik "trafia" 1,5 mln.!! Ciekawe czemu nasz obrońca wtedy nie reagował skoro tak mu leży na sercu dobro egzekucji w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
jazyda I tu się z Tobą ( na forum wszyscy są na "ty") 08.01.06, 16:37 nie zgodzę. Wiem jakie zarobki osiągają komornicy, w wielu przypadkach są to kwoty przekraczające 10 000, zł netto miesięcznie( znam przypadki, że były to kwoty przekraczające nawet 30 ooo,- zł) są jednak rewiry , w których te zarobki były dużo niższe-zwłaszcza we wschodniej części kraju). Wszystko zależy od położenia rewiru i, w dużej mierze , sytuacji ekonomicznej na jego terenie.Zdarzały się, ale zupełnie sporadycznie, dochody komornika przekraczające jednorazowo kwotę 1 000 000, zł( ładnych kilka lat temu) Słyszałeś też zapewne o szkoleniach komorników odbywających się np.w hotelu "Gpłębiewski" na Mazurach bądź nawet na Cyprze? Zgadzam się też z p. Czaplickim, że po 1997 r. nadzór sądowy nad działalnością komornika jest iluzoryczny. I to są fakty. Denerwujące są natomiast "dyskusje" takich "znawców" tematu jak grandle,mad maź,maruda,ktoś,icek,majka,manhu ( który podarował komornikom immunitet) czy, zwłaszcza, Beti.Dają oni przykład nie tylko kompletnej nieznajomości problematyki lecz także braku wiedzy ogólnej i nieumiejętności dokonywania logicznej analizy treści niezbyt wysokiego lotu artykułu "GW", ale i wręcz nierozumnej skłonności do traktowania "wypocin" niedouczonych dziennikarzy jako prawdy ostatecznej. Jak mawiał cześnik Raptusiewicz-"Znaj proporcje, mociumpanie" Odpowiedz Link Zgłoś
jazyda Do Jana-napisałeś:"A co mogę zrobić gdy komornik 08.01.06, 17:48 przyjął wniosek i przez ponad rok palcem nie kiwnął- nawet nie wszczął postepowania. Na moje pisemne monity nie odpowiada.Czy ktoś może mi pomóc i poradzić co mogę w takiej sytuacji uczynić." Ma tu zastosowanie art 767. § 1.kodeksu postępowania cywilnego - "Na czynności komornika przysługuje skarga do sądu rejonowego, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. Dotyczy to także zaniechania przez komornika dokonania czynności. Do rozpoznania skargi na czynności komornika właściwy jest sąd, przy którym działa komornik. Jeżeli do prowadzenia egzekucji został wybrany komornik poza właściwością ogólną, skargę rozpoznaje sąd, który byłby właściwy według ogólnych zasad. § 2. Skargę może złożyć strona lub inna osoba, której prawa zostały przez czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone. § 3. Skarga na czynność komornika powinna czynić zadość wymaganiom pisma procesowego oraz określać zaskarżoną czynność lub czynność, której zaniechano, jak również wniosek o zmianę, uchylenie lub dokonanie czynności wraz z uzasadnieniem. § 4. Skargę wnosi się do sądu w terminie tygodniowym od dnia czynności, gdy strona lub osoba, której prawo zostało przez czynność komornika naruszone bądź zagrożone, była przy czynności obecna lub była o jej terminie zawiadomiona, w innych wypadkach - od dnia zawiadomienia o dokonaniu czynności strony lub osoby, której prawo zostało przez czynności komornika naruszone bądź zagrożone, a w braku zawiadomienia - od dnia, w którym czynność powinna być dokonana. Odpis skargi sąd przesyła komornikowi, który w terminie trzech dni na piśmie sporządza uzasadnienie dokonania zaskarżonej czynności lub przyczyn jej zaniechania oraz przekazuje je wraz z aktami sprawy do sądu, do którego skargę wniesiono, chyba że skargę w całości uwzględnia, o czym zawiadamia sąd i skarżącego oraz zainteresowanych, których uwzględnienie skargi dotyczy." Jak wynika z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 14.06.1973 r. w sprawie I Cr 250/73 Zgodnie z art. 767 § 1 zd. 2 k.p.c. skarga taka przysługuje także w wypadku zaniechania przez komornika dokonania czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: 213.25.91.* 09.01.06, 09:35 > Jazyda - daremne Twoje starania p.Czaplicki jest już "zaprogramowamy" i nic i > nikt nie zmieni jego zdania. To wina pewnej komorniczki i Pani Prezes. To one mnie tak "zaprogramowały". > Przecież sam napisał, że zna świetnie ustawę o > komornikach sądowych i egzekucji, a że ma ogromną wiedzę prawniczą > systematycznie pogłębianą lekturą tabloidów Komornicze rozdwojenie jaźni? Czy kiedykolwiek stwierdziłem, że tabloidy piszą prawdę? A tę ustawę to rozjaśniła mi Wasza Pani Prezes w kilku swoich pismach. > tygodnik Polityka też zamieścił błyskotliwy artykuł Tenże opublikował również wywiad-reklamę ze znanym kontrowersyjnym windykatorem. Brak związku czy zdolności kojarzenia? > Również swego czasu w GW, > którą tak chętnie podpiera się Pan Cz. Kiedy? Podparłem się Rzepą, która opisała moje starania o ustalenie wykształcenia pewnej komorniczki. > niby prosty rachunek 2 mln * 15% daje 300 tys. tylko temu "ekspertowi" [...] > Ciekawe czemu nasz obrońca wtedy nie reagował skoro tak mu leży na sercu > dobro egzekucji w naszym kraju. A wystarczyło zajrzeć na: rozmowywtoku.onet.pl/1,155,8,16273213,45946330,1921915,0,forum.html Wy chyba rzeczywiście nie jesteście reformowalni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 19:32 Masz rację tylko w czym się ze mną nie zgadzasz? bo nie za bardzo rozumiem? Co do szkoleń komorników to nie tylko słyszałem ale i uczestniczyłem - o Cyprze nic nie wiem chyba że miało miejsce przed 1999 r. ( po tym roku nie było napewno szkolenia komorników na Cyprze ). Ale nawet jeśliby było to co w tym złego, sami komornicy je finansują nikt czyt. podatnik im nie dokłada. Finansują to z własnej kieszeni, a nie jak wielu państwowych urzędasów z pieniędzy podatników, czyli również moich. Co do Twoich uwag odnośnie dochodów komorników to tak właśnie jest jeden zarabia więcej drugi mniej a część wiąże koniec z końcem. Zauważ że jeżeli komornik " nie zarobi na własne utrzymanie" a np. w "moim" rewirze wydatki stałe miesięczne to kwota ok.50-60 tys. złotych ( w tym sama obowiązkowo wysyłana poleconym za zwrotnym potw, poczta to koszt ok. 10-15 tys. ) to nikt mu nie da na prowadzenie kancelarii a musi prowadzić powierzone mu sprawy. Poza tym przyzwoity poziom zarobków jest również jakąś gwarancją nieprzekupności, źle opłacany funkcjonariusz z takimi uprawnieniami jak komornik to dopiero mogłoby byc zagrożenie i niebezpieczeństwo - na to również warto zwrócic uwagę . Poza tym przecież sprawa jest prosta : psioczy się na komorników, obraża ich, bezpodstawnie piętnuje, a przecież komornik działa na wniosek wierzyciela sam sobie spraw nie wysyła, nie ma przymusu "komornikowego" - nie miej długów nie będziesz musiał płacić kosztów postępowania egzekucyjnego, które muszą byc swojego rodzaju "karą" bo w przeciwnym wypadku nikt nie wywiązywąłby się ze swoich zobowiązań. Sprawa jest tak oczywista. ale lepiej zwalać całą winę na komorników a nie zapytać czemu Ci co na niego tak psioczą mają długi?! Odpowiedz Link Zgłoś
jazyda Nie zgadzam się z Twoją sugestią, że zarobki 08.01.06, 20:45 komorników są generalnie zawyżane.Nie są.Świdczy o tym między innymi fakt, że stać ich na finasowanie takich "szkoleń" ( a wyjazd na Cypr był-tyle, że pewnie nie w okręgu, w którym pracujesz). I nie epatuj tutaj ludzi z zewnątrz koniecznymi dla prowadzenia kancelarii wydatkami, powiedz raczej jakie Twój szef ma dochody-będzie uczciwiej i na temat. Zgadzam się,że zarobki muszą być również gwarancją nieprzekupności, chociaż nie bardzo wiem na czym miałoby polegać przekupstwo w tym zawodzie,i w związku z tym mam wątpliwośc czy komornik musi zarabiać 3-5 razy więcej niż prokurator prokuratury apelacyjnej czy sędzia sądu apelacyjnego, od tkórych oczekuje się ( i słusznie) kryształowej uczciwości.Wyjście jest proste - zasobne rewiry należałoby podzielić na mniejsze (sądzę, że jako asesor nie byłbyś przeciwny tej propozycji) I na koniec-na forum obraża się nie tylko komorników. Powidziałbym, że obraża się wszystkich. Czyni to tzw."motłoch forumowy",który nie jest w stanie samodzielnie myśleć a i wiedzę i horyzonty ma niezbyt szerokie -o czym świadczy bezkrytyczne przyjmowanie enuncjacji prasowych"Faktu", "Superekspresu" czy też,niestety coraz częściej,"Gazety Wyborczej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech Czaplicki Re: Nie zgadzam się z Twoją sugestią, że zarobki IP: 213.25.91.* 09.01.06, 11:20 > Wyjście jest proste - zasobne rewiry należałoby podzielić na mniejsze > (sądzę, że jako asesor nie byłbyś przeciwny tej propozycji) Jak podaje mały rocznik statystyczny z 1939 r. wtedy komorników było więcej niż obecnie, przy mniejszej ilości firm, dużo mniejszym potencjale gospodarczym i porównywalnej liczbie ludności. Z kolei np. obecnie we Francji ilość mieszkańców przypadających na jednego komornika jest kilkakrotnie niższa niż w Polsce (informacja niepewna przeczytałem to prawdopodobnie w "Gazecie Wyborczej:). Można więc wnosić, że kulejąca egzekucja jest spowodowana nie tylko złym prawem, ale również nadmiarem zadań. > I na koniec-na forum obraża się nie tylko komorników. Powidziałbym, że obraża > się wszystkich. Czyni to tzw."motłoch forumowy" Mam podstawy przypuszczać, że nie chodziło o mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misha Re: Zły komornik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:02 Przykra sprawa, moim zdaniem poraz kolejny zawiniła policja. Jak złodziej mógł tak poprostu wziąć kredyt na kradzione dokumenty, moim zdaniem zawiodłu również procedury bankowe, no ale trudno komornik wykonywał tylko swoje obowiązki... on nie ma być miły tylko ma odzyskiwac zaległe opłaty... Odpowiedz Link Zgłoś