Dodaj do ulubionych

Zły komornik

    • ludi007 Re: Zły komornik 05.01.06, 12:07
      jasne! spieprzyli wszyscy po kolei oprocz poszkodowanego ale wina spada w
      najwiekszym stopniu na komornika... bo to tacy zli ludzie - zabieraja biednym
      ludziom ich pieniazki... BO MAJA WYROK W REKU I WYKONUJA SWOJA P R A c E
    • Gość: KOMORNICY TO LUJE Re: Zły komornik IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.06, 12:19
      CZYTAM WAS I SIE ZASTANAWIAM PO CO WY SIE TAK WSZYSCY MADRZYCIE ?? A NIE LEPIEJ
      BY DOJEBAC TEMU KOMORNICZYNIE W CIEMNEJ BRAMIE TAK ZEBY NAUCZYL SIE KULTURY I
      STARAL SIE LUDZIOM POMAGAC W KLOPOTACH A NIE DOLOWAC ICH TYLKO? PARE LAT TEMU
      MIALEM NIESTETY WATPLIWA PRZYJEMNOSC POZNAC PRACE KOMORNIKA I POTWIERDZAM ICH
      AROGANCJE ORAZ BRAK WSZELAKICH SKROPULOW WOBEC DLUZNIKKOW. WIEC MOJ WNIOSEK
      JEST TAKI :JAK POZNA SILE KOGOS INENGO BEDZEI MIAL WIEKSZY RESPEKT DLA
      SPOLECZENSTWA
    • Gość: miszczu Re: Zły komornik IP: *.wroclaw.mm.pl 05.01.06, 12:21
      I po co ta histeria , wystarczyło pojsc do prawnika a powiedziałby żeby wnieść
      powództwo przeiwegzekucyjne z wnioskiem o zawieszenie egzekucji - wie to kazdy
      student prawa IV czy V roku. Zadna filozofia i łąski bez jak sąd zawiesi
      egzekucjie to Komornikjest tą decyzja związany.
      • Gość: manhu Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:51
        Gość portalu: miszczu napisał(a):
        > I po co ta histeria , wystarczyło pojsc do prawnika a powiedziałby żeby wnieść
        > powództwo przeiwegzekucyjne z wnioskiem o zawieszenie egzekucji - wie to kazdy
        > student prawa IV czy V roku. Zadna filozofia i łąski bez jak sąd zawiesi
        > egzekucjie to Komornikjest tą decyzja związany.
        Ja nie mogę co za niedorozwój i paru innych psycholi prawniczych tutaj. Hołota prawnicza nie rozumie, że gość zrobił wszystko co powinien, a nie jeszcze wynajmować prawniczego śmiecia! Sprawę wyjaśnił z komorniczym śmieciem i koniec. A teraz to nie koniec, bo powinien się sądzić i żądać kary dla tego zwyrodnialca.

        Tak jak ktoś wspomniał w normalnym kraju (państwie prawa), np. USA, byłby pozew w drugą stronę komorniczy śmieć by beknął z 1mln zł, bank z 10 mln zł i byłoby OK. Ale nie w Polsce, gdyby nie dziennikarz, gość by ten kredyt spłacił z nawiązką, albo i odsiedział i dostał potem 5 zł za dzień odsiadki.
        • Gość: manhu Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 12:53
          Aha jeszcze jedno, pamiętam jak w TV podawali jak pewien komorniczy śmieć ukradł i zlicytował pewnej rodzinie różne rzeczy, typu TV za 1zł, pralka 1 zł itp.
    • maxxxim mialem podobna sytuacje 05.01.06, 12:22
      tez mi kiedys ukradziono protfel z dokumentami. bez wchodzenia w szczegoly mam
      tylko jedno pytanie.

      kiedy sam bralem kredyt, musialem przyniesc do banku dwa dokumenty ze zdjeciem,
      zaswidaczenie z pracy (ktore pozniej telefonicznie sprawdzono), info o moim
      statusie w armii (jaka kategoria, jakie ewentualnie odroczenie) mialem zyranta,
      ktorego tez sprawdzono, itd. masa formalnosci.
      bank sie zabezpieczal jakby mial pozyczyc mi co najmniej milion.

      a na moje skradzione dokumenty ktos w roznych bankach bral kase i (co najgorsze
      w tym wszystkim) dostawal ja! jak to jest?

      odpowiedz nasuwa sie dosc szybko, prawda?
    • natural7 Re: Zły komornik 05.01.06, 12:51
      Ja bym na miejscu tego pana pozwał tych co stali za tą opieszałością.
    • jerry.uk A ja jestem zadowolony ze swojego komornika 05.01.06, 13:17
      w ciagu miesiaca wykonal wyrok sadu na moja korzysc. Facet ociagal sie z
      zaplata mojego dlugu 2,5 roku, w koncu jak mu komornik wpadl do firmy i zajal
      majatek, pieniadze sie znalazly. uwazam ze komornicy sa w porzadku.
    • Gość: Vigilantibus Re: Zły komornik IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.01.06, 13:28
      1/ Niestety publikacja owa jest smutnym przykladem, że ignorancja prawna jest u
      nas poniekąd powszechna, tudzież przekonanie, że to "moj widzimiś" ma rządzić
      wszystkim, wiec nieważne, czy rzeczywiscie jest tak, jak mi sie widzi, zy
      jednak inaczej !
      Zwlaszcza "wytfurca" owego tekstu, ktory go nasmarowal i w gazecie puscil w
      lud, wyraznie nie ma pojęcia, zwlaszcza o tym, co w takich jak opisana
      sytuacjach rzeczywiście mozna i nalezały zrobić, zatem zamiast o tym wlasnie
      informować rzeczowo ludnosc, dezinformuje, bo w roli informacji prezentuje w
      tym tekscie jeno swoje wyobrażenia (a zgodnosci tych z rzeczywisttym stanem
      rzeczy to juz oczywiscie zweryfikowac zawczasu nie raczyl) !!!!
      2/ Rzeczy zaś mają się tu tak :
      Zarówno egzekucja, jaką prowadzi komornik sądowy jak i wszelkie insze
      POSTĘPOWANIA SĄDOWE są sformalizowane i po to są oglaszane drukiem przepisy,
      których mają się trzymać i sądy i komornicy i zainteresowani, jak sie w to
      bawią, żeby z gory bylo jasne, jakie są reguły gry i czego sie mozna przy tym
      spodziewać, co mozna zrobić a czego nie!!!
      To cos podobnego jak przy szachach oraz warcabach - tez szachownica jest
      taka sama, ale już jakby insze figury tudzież zasady gry ... !!! No a
      robienie zarzutu komuś, kto gra akurat w szachy, z tego powodu że ów nie
      stosuje sie przy tym do zasad gry w warcaby , to już samo przez się świadczy o
      stanie umyslu zarzucajacego, nieprawdaż ?!
      Rzeczy zas mają się tu tak :
      1/ Bank , ktory zawarl umowe o kredyt z kims kto sie podszyl pod owego Pana
      Grzesia, uważal, ze to z Panem Grzesiem ma do czynienia, a skoro kredyt nie byl
      splacany, to od Pana Grzesia trzeba odebrać co swoje.. (nb zanim Pan Grzesio
      zostal poinformowany przez tego, ktory siedzi w jego suwalskim mieszkanku, ze
      go komornik szuka, to najpewniej przychiodzily na ten adresik i pisemka z
      banku, ot tak ponad rok wczesiej choćby takowe o wypowiedzeniu przez bank umowy
      kredytu, z zadaniem splaty calej naleznosci jednorazowo w calości...i to juz na
      tym etapie nalezalo sie zainteresowac, co i jak i podjąć stosowne dzialania
      celem wyjaśnienia sprawy z bankiem...ale pewnie jak to zwykle bywa - poszly ad
      kosz..)
      no to bank wystawil bankowy tytul egzekucyjny (bo ma takie prawo ) i polazl do
      sądu z wnioskiem o nadanie temu tytulowi klauzuli wykonalnosci. A tak już
      jest, ze w postepowaniu "klauzulowym" sąd rozpatruje taki wniosek wierzyciela
      na niejawnym, bez udzialu stron i NIE MA WDAwAC SIĘ W GRUNTOWNE BADANIE, czy
      ten, kto zostal wskazany jako dluznik, rzeczywiscie nim jest czy nie jest, ani
      czy w takim rozmiarze itd.. BO DO TEGO SA INNE POSTEPOWANIA NIZ KLAUZULOWE,
      tyle,że oczywiście wszczynane z inicjatywy samego zainteresowanego, jesli ten
      kwestionuje w ogole zasadnośc wystawienia na niego bankowego tytulu
      egzekucyjnego (ktory po nadaniu klauzuli jest juz "tulem wykonawczym" !!! )
      Jasne,że trzeba jeszcze wiedzieć jak i czym.. Otoż nie robi sie tego telefonem
      do komornika (ani wierzyciela) czy pismami jeno do obu, ani nawet
      formalną "skargą na czynności komornika" do Sądu czy skargą do Rzecznika Praw
      Obywatelskich ( choć niektorych dziennikarzom tak sie roi) Do tego jest
      formalne powodztwo przeciwegzekucyjne (patrz art. 84o kodeksu postepowania
      cywilnego)bo tylko w wyniku jego zlozenia moze zapioać orzeczenie śadowe
      uchylajace nadaną klauzulę wykonalnosci ( i tym samym wyeliminowane ryzyko,ze
      sytuacja z zajęciem komorniczym sie powtorzy!)
      Komornik ( jako organ egzekucyjny, a nie czlowiek) ma bowiem to do siebie,
      ze jesli od wierzyciela otrzymujewniosek o przpeorqwadzenie egzekucji od
      dluznika X, z tytulem wykonawczym wystawionym na owego X, to nie tylko niema
      obowiązku, ale nawet i prawa badac na wlasną nozke , czy wierzycielowi od Pana
      X sie nalezy to, co jest w owym tytule , czy nie, i czynności egzekucyjne wobec
      X podjąc i prowadzić MUSI, chce czy nie chce (co nb jest wprost zapodane w
      przepisach)
      Dopoki zatem osoba wskazana w tytule wykonawczym jako dluznik nie podejmie
      dzialan obronnych( i to w taki sposób, jaki wedle przepisow jest wlaściwy , a
      nie wedle jeno swego widzimisia) to niech nie liczy na to,że zalatwi
      odczepienie się od niej komornika i nie ma tu zmiluj się !!!
      No więc może warto byłoby przyswoić sobie nawyk, że jak cios sie zle dzieje, to
      zanim sie coś w związku z tym zrobi, to nalezy jednak zaczynać od zasiegniecia
      porady prawnej u fachowca, zeby wiedzieć, na co monaliczyć, a na co nie a i
      uniknąc ryzyka,że się czegos nie zalatwi do konca jak nalezy , albo i wpuści
      się samodzielnie w bezwyjscowe maliny ?
      doidac jeszcze nalezy, że cudotworcą komornik nie też, jest zatem czy zdoła od
      dluznika cos wyciagnąc czy nie - to zalezy, czy dluznik ma jakies zrodla
      dochodów i skladniki majatkowe na ktrych lapę poluyz mozna, czy nie ma .. (ale
      to temat na osobne opowiadanko)
      • Gość: malgosia Re: Zły komornik IP: *.aster.pl 05.01.06, 13:41
        Vigilantibus, podziwiam Cię, że Ci się chciało dać taki wykład. powinien się
        wyświetlać każdemu ciołkowi na ekranie po otwarciu komputera - byłoby mniej
        kłopotów i głupich artykułów w prasie. pzdr, M
      • Gość: MAr Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 14:04
        Nareszcie ktoś wyłuszczył o co w tym wszystkim chodzi. Otóż to - tytuł zapewne
        nie pochodził od sądu tylko od banku i bez problemu można było wytoczyć
        powództwo opozycyjne. Ale ten Pan doktor zamiast tego dzwonił do komornika.
        Komornik NIE MOŻE nabierac sie na sztuczki z telefonami od "biednego dłużnika",
        póki istnieje tytuł komornik MUSI prowadzic postepowanie. Podsumowujac- brawa
        dla komornika, nauczka dla Pana doktora.
        • jurek7 Re: Zły komornik 05.01.06, 14:23
          Gość portalu: MAr napisał(a):

          > Komornik NIE MOŻE nabierac sie na sztuczki z telefonami od "biednego
          dłużnika",
          > póki istnieje tytuł komornik MUSI prowadzic postepowanie. Podsumowujac- brawa
          > dla komornika, nauczka dla Pana doktora.

          Tiaa, brawa dla komornika, który nie umarza postępowania pomimo wniosku
          wierzyciela.
    • Gość: olek Re: Zły komornik - zaje.. skuu..eli IP: *.trustnet.pl 05.01.06, 13:34
      może wreście ktoś wyjmie tasak i zajebie taka kanalie jak komornik
      • Gość: Janowsik Re: Zły komornik - zaje.. skuu..eli IP: *.dolsat.pl 05.01.06, 14:07
        Znalezione na Forum Humorum;

        Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu. Marzyła tylko o
        jednym: Przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą kolację, za którą
        musiała się tyle nalatać.
        Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień.. Zleceń
        napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia. Postanowił zrobić
        sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz.
        I wtedy się spotkali. Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta,
        obrzucała zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało.
        -Bzzz bzzz... - Szepnęła Komarzyca
        -Bezy bezy -odparł Kornik.
        To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni, nie
        przejmując się niczym. Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła się po
        łące.
        I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw.
        Postanowili zalegalizować związek. Rodziny odwróciły się od nich, a
        znajomi nie chcieli już ich znać. Zostali wyklęci odrzuceni od reszty
        społeczeństwa.
        Niedługo pózniej urodziło się dziecko... Potwór zrodzony z krwiopijcy
        Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika.
        Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać. - Dziecko, które tylko
        rodzice będą kochać....
        Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców.....
        Tak narodził się.....KOMORNIK
        • Gość: fr niezłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 15:39
          niezłe
    • teddy15 Zły komornik 05.01.06, 14:31
      W przedstawionym artykule autor niejasno przedstawił sytuację i sformułował
      zarzuty wobec komornika.
      Z artykułu wynika, że pan Grzegorz, dowiedziawszy się o zaistniałej sytuacji
      reagował w sposób żywiołowy i starał się poruszyć wszystkie moce. Z pewnością
      gdyby udał sie po poradę prawną, mniej miałby stresów i kłopotów.
      Błędem było dzwonienie do komornika z prośbą o zawieszenie egzekucji, bo
      poprostu komornik, jako urząd jest zobowiązany do wykonywania wniosków
      wierzycieli zgodnych z postanowieniem sądu.
      Jak najbardziej prawidłowo pan Grzegorz zwrócił sie do banku jako wierzyciel, z
      wnioskiem o zaniechanie wobec niego egzekucji. Jak wynika z treści artykułu
      potrafil przekonać bank, że nie jest jego dłużnikiem. Wynika to ze
      stwierdzenia, że bank wycofał roszczenia wobec dłużnika i poinformował o tym
      komornika. W takim przypadku sąd nie musiał wydawać żadnych decyzji gdyż
      wierzyciel ma prawa, a nie obowiązek dochodzić swoich roszczeń na drodze
      egzekucji komorniczej i w każdej chwili może się z tego wycofać informując o
      tym komornika.
      Z artykułu nie wynika kiedy następowały poszczególne czynności. To znaczy kiedy
      nastąpiło zajecie wynagrodzenia, kiedy bank wystąpił o umorzenie, bądź
      zawieszenie egzekucji i kiedy komornik ją zawiesił.
      I jeszcze jedno Uniwersytet Gdański nie musiał być zawiadomiony o "pomyłce", bo
      pomyłki ze strony komornika nie było, tylko Uniwersytet został zawiadomiony o
      zdjęciu zajęcia połowy wynagrodzenia pracownika.
      W tej całej sprawie nieznane czytelnikowi są daty kiedy nastąpiło zawieszenie
      przez bank egzekucji i kiedy komornik poinformował o tym pracodawcę. Jeżeli w
      tu z jakichś przyczyn, np bałaganu w kancelarii komorniczej, nastąpiła zwłoka
      to jest to karygodne i naganne. Ale o tym GW nie pisze.
      Treść i forma tego artykułu przypomina artykuły w brukowcach nastawionych na
      sensację a nie żetelne informowanie czytelnika.
      A tak przy okazji tego artykułu nasuwają mi się dwie refleksje:
      -że można by poiformować o zachowaniu sie w takiej sytuacji i możliwościach
      obrony przed nieuzasadnionymi roszczeniami banków,
      - wielu uczestników dyskusji ostro wypowiadało się przeciwko komornikom, ale
      przecież taka instytucja jest potrzebna. Gdyby nie komornik to egzekucją długu
      zajmowali by sie bandyci.
    • Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:07
      Niestety artukuł ten jak i cała dyskusja pokazuje dobitnie w jaki sposób
      niedouczony pismak może kształtowac opinie szerokiej rzeszy czytelników.
      Tylko "Vigilantibus" ma jakieś pojęcie o tym o czym pisze reszta mniej lub
      więcej ulega emocjom. Tak sie składa że akurat jestem prawnikiem i nigdy nie
      wypowiadałbym się np. n/t medyczne czy technicznie tak kategorycznie jak ów
      dziennikarz n/t prawne. Niestety w naszym pięknym kraju pisze się byle co byle
      jak byle by tylko był artykuł i tzw. "czytelność". a to czy komornik działa
      zgodnie czy niezgodnie z prawem schodzi na co najmniej 10-ty plan . Ciekawy
      jestem gdzie udałby się nasz szanowny pan dziennikarz, gdyby p. Michnik nie
      wypłacił my honorarium za swoje odkrywcze dzieło?! Naprawdę więcej pokory
      panowie i panie dziennikarze - to że lizneliscie "prawa" w dodatku to Gazety
      nie powoduje że od razu znacie się na tym temacie tak aby pisać artykuły.
      Niestety w naszym kraju są sami eksperci i fachowcy dlatego wyglądamy tak jak
      wyglądamy - pozdrawiam i więcej pokory proszę.
      Tak na marginesie jakby komornik na każdy telefon dłużnika wstrzymywał
      egzekucję to juz dawno sam znalazł by się po drugiej "stronie barykady". Może
      tak więcej przestrzegania prawa i jego znajomości a potem wyciąganie wniosków i
      formułowanie opinii?!!
      • jurek7 Re: Zły komornik 06.01.06, 08:19
        Gość portalu: boban napisał(a):

        > Tak na marginesie jakby komornik na każdy telefon dłużnika wstrzymywał
        > egzekucję to juz dawno sam znalazł by się po drugiej "stronie barykady". Może
        > tak więcej przestrzegania prawa i jego znajomości a potem wyciąganie wniosków
        i
        >
        > formułowanie opinii?!!

        Nie bronię treści artykułu, bo jak już wiele osób wspomniało jest on napisany
        na żenująco niskim poziomie. Nie zauważyłeś chyba jednak na czym polegał
        problem, a czego nie umiał dobrze wyrazić ignorancki autor. Otóż najwyraźniej
        komornik nie zaprzestał egzekucji pomimo, że bank-wierzyciel wnioskował o to.

        Cyt. "Zadzwoniliśmy do banku - okazało się, że ten wycofał już roszczenia wobec
        okradzionego. I poinformował o tym suwalskiego komornika. - Komornik mimo to
        nie przerwał działań - mówi Aleksandra Kwiatkowska, rzecznik GE Money Banku. -
        Jest nam przykro i wyrażamy ubolewanie z powodu kłopotów, jakie spotkały przez
        to pana Czerwińskiego.".

        Czyli naprawdopodobniej bank złozył wniosek o umorzenie egzekucji, a komornik
        się nie zastosował, mimo że taki miał obowiązek. To chyba jest wystarczający
        powód do interwencji.
        Choć oczywiście za pisanie artykułu mógłby się wziąć ktoś lepiej zorientowany w
        prawie, albo przynajmniej autor mógłby skonsultować treść z jakimś prawnikiem.
      • Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: 213.25.91.* 06.01.06, 10:35
        > Tak sie składa że akurat jestem prawnikiem i nigdy nie
        > wypowiadałbym się np. n/t medyczne czy technicznie tak kategorycznie jak ów
        > dziennikarz n/t prawne.

        Jako prawnik wiesz zapewne, że komornik nie musi mieć żadnego wykształcenia? A
        komornicy tak często wypowiadają się na tematy prawne...

        > Tak na marginesie jakby komornik na każdy telefon dłużnika wstrzymywał
        > egzekucję to juz dawno sam znalazł by się po drugiej "stronie barykady". Może
        > tak więcej przestrzegania prawa i jego znajomości

        Przeczytaj jeszcze raz artykuł, na spokojnie bez emocji. Zajrzyj też na:
        serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3097802.html
        (to jest o tym samym samym przypadku, ale w Metrze). Np. to zdanie:
        "- Wczoraj komornik przyznał, że dostał pismo z sądu o anulowaniu windykacji,
        ale je przeoczył i prowadził egzekucję dalej! - opowiada nam wstrząśnięty pan
        Grzegorz. - To tak, jakby działał na własną rękę!"

        BTW, tam w Suwałkach to w ogóle z komornikami są problemy. Niedawno jeden
        komornik poleciał, bo grał na giełdzie pieniędzmi wierzycieli. Inwestował
        spokojnie, nie szalał, płacił bez kłopotów, tylko zawsze z opóźnieniem. Wszyscy
        byli zadowoleni bo pracował solidnie, ale jakaś cholera z sądu na niego
        doniosła. Szkoda chłopa...
    • Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 18:33
      Chciałbym być dobrze zrozumiany - nie bronię komorników jako ludzi bo jedni
      wykonują swoją robotę rzetelnie a inni to partacze jak zresztą w każdej
      branży . Ale nie moge się zgodzić z opiniami, że generalnie komornicy to c..uje
      i wszystkich wystrzelać. Jest to branża specyficzna i trudna, gdzie łatwo gra
      się na ludzkich emocjach bo jakby nie było czasami komornik "likwiduje" dorobek
      całego życia.Tym bardziej odpowiedzialny dziennikarz powininen dołożyć minimum
      starań pisząc artykuł taki czy inny. To podobnie jak było z tymi
      pielęgniarkami, które robiły sobie zdjęcia z noworodkami - to co wszystkie są
      złe czy głupie?!

      P.Czaplicki twierdzi,iż komornicy nie muszą mieć żadnego wyksztąłcenia co
      równiez wprowadza w błąd a widze że udziela się On na różnych forach i
      zdrowo "jeździ po komornikach" to powienien ustawę z 29 sierpnia 1997 roku
      znać. A tam jest napisane, że aby zostac komornikiem trzeba ukończyć wyższe
      studia prawnicze bądź administracyjne. Owszem są komornicy czynni ( starsi ),
      którzy nie mają takiego wykształcenia, ale to ustawodawca tak skonstruował
      nowelizację, że nie musieli oni tego wykształcenia uzupełniać. Zapewniam
      jednak, że zdecydowana większość w tym asesorów i aplikantów ma wyższe
      wyksztłacenie prawnicze.
      • Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: *.visp.energis.pl 07.01.06, 00:48
        > Chciałbym być dobrze zrozumiany - nie bronię komorników jako ludzi bo jedni
        > wykonują swoją robotę rzetelnie a inni to partacze

        Troszkę dużo tych partaczy jak na taką małą branżę (niecałe 600 osób).

        > Ale nie moge się zgodzić z opiniami, że generalnie komornicy to c..uje

        Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek coś takiego napisał. Raz jakiś gościu
        podszył się pode mnie, ale moderator usunął wypowiedź.

        > P.Czaplicki twierdzi,iż komornicy nie muszą mieć żadnego wyksztąłcenia co
        > równiez wprowadza w błąd

        Nie wprowadza. Czyżby art. 102 uoksie był nieprecyzyjny? Potrzebny może
        komentarz prawnika?

        > a widze że udziela się On na różnych forach

        A jakaś ustawa tego zabrania?

        > i zdrowo "jeździ po komornikach"

        Zbierałem materiały do książki o przestępstwach i patologiach występujących w
        tym zawodzie. Trzeba było w odpowiednim czasie ukarać tę "moją" komorniczkę to
        sprawy by nie było i tematem bym się nie interesował. To bezdenna głupota,
        chamstwo (w tym groźby czy dwukrotny atak szału na sali sądowej!) i
        nieznajomość prawa w jej wykonaniu zainspirowała mnie do zainteresowania się
        tematem.

        > to powienien ustawę z 29 sierpnia 1997 roku znać.

        Zna, a jakże! I to lepiej niż wielu komorników...

        > A tam jest napisane, że aby zostac komornikiem trzeba ukończyć [...]

        To jest napisane w artykule 10. Art. 102 z kolei wszystko to odwołuje. Ponadto
        wykształcenie komornika (funkcjonariusza publicznego - art. 1 uoksie) jest
        silnie strzeżoną tajemnicą państwową. Zapewniam Cię, że łatwiej było ustalić
        wykształcenie pewnego prezydenta niż "mojej" komorniczki. Sprawę opisała Rzepa
        na żółtych stronach 26.07.2002. To był pierwszy wyrok w sprawie o dostęp do
        informacji publicznej, ten Wojciech Cz. to ja.

        > Owszem są komornicy czynni ( starsi ),
        > którzy nie mają takiego wykształcenia,

        Mnie właśnie chodzi o to, żeby ich już nie było. Gdybyś tak jak ja chodził
        sobie na rozprawy przeciwko takim "starszym" komornikom wiedziałbyś zapewne, że
        są to egzemplarze całkowicie niereformowalne. BTW, wiesz dlaczego Pani Prezes
        nie mogła ukarać "mojej" komorniczki? Bo komorniczka nabroiła w 1997 r. a
        komornikiem została oficjalnie dopiero po wejściu w życie ustawy której według
        Ciebie podobno nie znam. Fakt, że poprzednio przez 20 lat wykonywała ten zawód
        nie miał już żadnego znaczenia...

        > ale to ustawodawca tak skonstruował
        > nowelizację, że nie musieli oni tego wykształcenia uzupełniać.

        Oczywiście! Dura lex, sed lex. Wszyscy komornicy są dobrzy, tylko prawo jest
        złe... Stara śpiewka i nieco nieaktualna. A kto lobbował ile wlezie, żeby tylko
        komornikom nie odbierać uprawnień? A kto dawał płatne ogłoszenia w poważnych
        gazetach przed następną nowelizacją? Kto "konsultował" projekty? A pani Ewa S.
        senator z SLD to pewnie zajmowała się ustawą becikową?

        > Zapewniam
        > jednak, że zdecydowana większość w tym asesorów i aplikantów ma wyższe
        > wyksztłacenie prawnicze.

        Można poprosić o źródło? Z Twojej wypowiedzi wynika, że prowadzi się jakieś
        statystyki. Może Rada zna te dane? Raczej nie, przecież Rada nie zna nawet
        adresów kancelarii komorniczych (gdyby Pani prezes wiedziała, że mam zamiar
        kiedyś opublikować to jej pismo, pewnie nigdy by mi takich bzdur nie
        napisała...).

        Nie rozumiemy się. Paradoksalnie to przecież ja działam na Waszą korzyść.
        Wciskanie kitu i ciemnoty ludziom, którzy mają żadne pojęcie o funkcjonowaniu
        zawodu komornika wzmacnia tylko jego negatywny stereotyp. Bez względu, czy
        wciska ten kit dziennikarz "Faktu" czy sami komornicy. Konieczne są głębokie
        reformy dotyczące tego, skądinąd bardzo potrzebnego, zawodu. Te reformy leżą w
        Waszym dobrze pojętym interesie. Czy naprawdę chcecie żeby kiedyś doszło do
        wybuchu? Niech no wygra wybory jakaś populistyczna partia i wtedy nic Wam nie
        pomoże pani senator S. Dojdzie do konfiskat majątków i list postskrybcyjnych.
        Naprawdę chcecie tego? Samorząd komorniczy nie jest w stanie wprowadzić żadnych
        mechanizmów samooczyszczających więc konieczne są głebokie zmiany ustawowe i
        pełna kontrola sądu, która obecnie jest często fikcją. Silna i skuteczna
        egzekucja jest bowiem podstawą państwa prawa a egzekucji tej nie zapewnią
        żadne "firmy windykacyjne", które nb. też lobbowały w poprzednim Sejmie ile
        wlezie, ale w swoją stronę.
        Zwróć uwagę na niektóre artykuły gazety "Fakt". Oni często piszą o komornikach
        (ostatnio 29 grudnia) i nie trzeba wcale być tytanem intelektu, żeby z takich
        artykułów wyciągnąć odpowiednie wnioski. Ale czy ktoś z komorników zadał sobie
        kiedyś pytanie, dlaczego ludzie zamiast walczyć na drodze prawnej od razu piszą
        do brukowca? Bo tylko ta droga rokuje jakieś nadzieje w walce z komornikiem,
        nawet jeśli ten ostatni ewidentnie złamał prawo. Znam przypadek, kiedy artykuł
        z prasy czerwonej uratował człowieka przed aresztowaniem, bo bezmyślna
        komorniczka (z tych "starych" komorników) kompletnie nie znała prawa. Wyrok w
        sprawie tej pani komornik był dopiero niedawno, po czterech latach od tego
        aresztowania. Rada w tym czasie "nie zdążyła" nawet ukarać pani komornik (a
        sprawa była ewidentna) sama zaś zainteresowana w tym czasie zdążyła uciec na
        emeryturę. Wydaje mi się więc, że zamiast wciskać ciemnotę ludowi, powinniście
        wziąć się za czyszczenie środowiska, zanim zrobi to pan L. albo jemu podobni.

        Łączę wyrazy szacunku

        Wojciech Czaplicki
    • Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 13:23
      Mój cały post nie odnosił się do Ciebie ( skoro jesteśmy na "TY" ). To, że
      działasz na naszą korzyśc jak to określiłeś pozostawię bez komentarza . W
      Twojej argumentacji jest wiele racji tylko niestety Twoje postulaty znane są od
      lat i nic się nie dzieje w tej kwestii . Jest to moim skromnym zdaniem proces o
      wiele bardziej złożony wynikający z generalnej słabości naszego państwa i to
      słabości zarówno instytucjonalnej jak i personalnej. Jak dobre prawo tworzyć
      mają posłowie, którzy nie mają o nim zielonego pojęcia a uwagi ekspertów
      sejmowych mają gdzieś, jak to prawo mają tworzyć ludzie, których "ściga"
      komornik?! Tak naprawdę nikomu nie zależy na skutecznej egzekucji mam tu na
      myśli oczywiście rządzących .
      To że napisałeś że tych partaczy jak na 600 osób jest za dużo to prawda tylko
      weź pod uwagę jak każdy taki przypadek jest nagłaśniany co potem szkodzi innym
      rzetelnie i sumiennie wykonującym swoją pracę do których ja np. się zaliczam. W
      moim rewirze gdzie jestem asesorem w ciągu roku na kilkaset skarg zasadne były
      dwie i to z powodu omyłki pisarskiej a nie zarzutów merytorycznych.
      Niestety Twoje propozycje zmian systemowych nie zostaną zrealizowane bo są
      wygłaszane od lat i nic się nie zmienia . Dopóki politycy, posłowie i Ci kótrzy
      tworzą prawo będą mieli przed oczami komornika jako tego który zarabia mityczne
      kwoty, jako tego który ma 15% czy 21% czy i jak mu te kwoty obniżyć dopóty nic
      się nie zmieni tak naprawdę a nie tylko dla samej zmiany. Jest to dyskusja na
      małe seminarium i tutaj i teraz tego nie roztrzygniemy, mnie też krew zalewa
      jak słysze albo czytam wypowiedzi komorników świadczące o tym że są delikatnie
      mówiąc "niedouczeni" tylko co mogę zrobić ?! NIC
      Każdy wyrok sądu bez możliwości jego wykonania egzekucji jest tylko świstkiem
      papieru dopóki tego Panowie i Panie z Wiejskiej nie zrozumieja będą takie
      sytuacje jakie mamy. Ja mam odpowiednie wykształcenie, praktykę i wiedzę i nie
      boję się zmian - nawet na nie czekam ( i nie chodzi mi o swój własny rewir )
      tylko chce żeby te zmiany przeprowadzili ludzie, którzy o tym mają pojęcie,
      znają się na tym i wiedzą co chcą osiągnąć.
      • jazyda Panie Czaplicki ustawę o komornikach z1997 r. może 08.01.06, 05:23
        Pan zna ale jej nie rozumie.Pisze pan, że wprawdzie art. 10 zawiera wymóg
        posiadania przez kandydata na komornika wyższego wykształcenia ale wymóg ten
        "odwołuje" art. 102. Aby osoby postronne wiedziały o czym mowa pozwolę sobie
        zacytować oba te przepisy:
        Art. 10. 1. Komornikiem sądowym może być ten, kto:
        1) posiada obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i
        obywatelskich,
        2) jest nieskazitelnego charakteru,
        3) ukończył wyższe studia prawnicze lub administracyjne,
        4) odbył aplikację komorniczą,
        5) złożył egzamin komorniczy,
        6) ukończył 25 lat.
        2. Od wymagań określonych w ust. 1 w pkt 4 i 5 zwolnieni są sędziowie,
        prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni, notariusze oraz osoby, które ukończyły
        aplikację sądową, prokuratorską, adwokacką, radcowską lub notarialną, a także
        osoby posiadające stopień doktora nauk prawnych.

        natomiast art. 102 stwierdza:

        Art. 102. 1. Komornicy, którzy w dniu powołania na stanowisko komornika nie
        ukończyli 35 roku życia, mają obowiązek uzupełnić kwalifikacje wymagane w art.
        10 ust. 1 pkt 3 w ciągu 10 lat od dnia wejścia w życie ustawy.
        2. Minister Sprawiedliwości może, na wniosek prezesa sądu apelacyjnego
        właściwego dla miejsca działania komornika, zwolnić komornika od spełnienia
        obowiązku, o którym mowa w ust. 1, jeżeli przemawiają za tym ważne względy
        społeczne lub osobiste obowiązanego.
        3. W przypadku niewykonania obowiązku, o którym mowa w ust. 1, Minister
        Sprawiedliwości odwołuje komornika ze stanowiska.

        A zatem gdzie tu jest "odwołanie" warunku zawartego w art. 10?
        Sytuacja w świetle cytowanych przepisów przedstawia się następująco:
        Z dniem wejścia w życie ustawy (tj 30.11.1997r) od kandydatów na komorników
        wymagane jest posiadanie wyższego wykształcenia.Osoby będące w tym dniu
        komornikami, o ile nie ukończyli 35 r. życia mają obowiązek uzupełnić
        wykształcenie. Osoby starsze w dniu wejścia w życie ustawy są zwolnione od
        obowiązku uzupełnienia wykształcenia( mając na uwadze, że zdecydowana większość
        komorników w tamtym czasie nie posiadała wyższego wykształcenia wprowadzenie
        wymogu jego posiadania ad hoc spowodowałaby nieobliczalne szkody).
        Być może w Pana przekonaniu jest to "odwołanie" wymogu zawartego w art. 10
        albo też uważa Pan to za nieistotne, rzecz w tym, że jeżeli chce się pisać na
        tematy prawnicze należy wyrażać się precyzyjnie, a tego Pan nie potrafi.
        Dziwnym jest wobec tego,że pisze Pan "książkę o komornikach" -wydaje mi się
        raczej, że jest to najwyżej felieton dla "Przyjaciółki" czy innego,podobnego,
        pisma.
        • jazyda I jeszcze jedno,Panie Czaplicki jest Pan 08.01.06, 05:53
          niekonsekwentny. Pisze Pan:

          "Troszkę dużo tych partaczy jak na taką małą branżę (niecałe 600 osób)."

          No to odpowiem cytatem z Pana wypowiedzi:

          "Można poprosić o źródło? Z Twojej wypowiedzi wynika, że prowadzi się jakieś
          statystyki. Może Rada zna te dane? Raczej nie, przecież Rada nie zna nawet
          adresów kancelarii komorniczych"

          A zatem skąd Pan wie ilu jest tych partaczy-prowadzi Pan jakieś statystyki
          ( jeżeli tak w oparciu o jakie kryteria)czy też doszedł Pan do takiego
          przekonania po pilnej lekturze czołowego polskiego dziennika, jakim jest
          niewątpliwie pański ulubiony "FakT"?
          Jeżeli to ostatnie,to sam sobie Pan odpowiedział dlaczego tak wielu zwykłych
          zjadaczy chleba pisze do brukowca (to pańskie określenie) zamiast działać na
          drodze prawnej- po prostu ignorancja prawna tych ludzi jest wręcz zatrważająca.
          Do tego dochodzi jeszcze wyznawanie spiskowej teorii dziejów inspirowane
          artykułami ignorantów-dziennikarzy nie tylko z "Faktu" i "GW"

          • Gość: Wojciech Czaplicki Re: I jeszcze jedno,Panie Czaplicki jest Pan IP: 213.25.91.* 09.01.06, 14:29
            > niekonsekwentny. Pisze Pan:
            > "Troszkę dużo tych partaczy jak na taką małą branżę (niecałe 600 osób)."
            > No to odpowiem cytatem z Pana wypowiedzi:
            > "Można poprosić o źródło?

            Podam je natychmiast po otrzymaniu odpowiedzi na swoje pytanie.

            > A zatem skąd Pan wie ilu jest tych partaczy-prowadzi Pan jakieś statystyki
            > ( jeżeli tak w oparciu o jakie kryteria)czy też doszedł Pan do takiego
            > przekonania po pilnej lekturze czołowego polskiego dziennika, jakim jest
            > niewątpliwie pański ulubiony "FakT"?

            Szanowny Panie, wyluzuj Pan. Pewnie że gromadzę artykuły "Faktu" (choć wcale
            nie jest on ani moim ulubionym ani polskim dziennikiem, raczej
            polskojęzycznym). Artykuły te są mi potrzebne, żeby pokazać oczywistę prawdę,
            że gazety w pogoni za sensacją kłamią, również w sprawach komorniczych. Bo ja,
            w przeciwieństwie do komorników muszę się czasami silić na obiektywizm, i
            chciałem ich troszkę bronić. Pański tekst dodam więc w przypisie jako
            komentarz:). Widzę, że nie przygotował się Pan do merytorycznej dyskusji a i z
            logiką też coś nie w porządku. Szkoda.

            > Jeżeli to ostatnie,to sam sobie Pan odpowiedział dlaczego tak wielu zwykłych
            > zjadaczy chleba pisze do brukowca (to pańskie określenie) zamiast działać na
            > drodze prawnej- po prostu ignorancja prawna tych ludzi jest wręcz
            > zatrważająca.

            To może trzeba wprowadzić karę śmierci dla osób nie znających prawa?
            Wtedy "ignorancja prawna zwykłych zjadaczy chleba" przestanie istnieć :). Razem
            ze wspomnianymi zjadaczami.

            > Do tego dochodzi jeszcze wyznawanie spiskowej teorii dziejów inspirowane
            > artykułami ignorantów-dziennikarzy nie tylko z "Faktu" i "GW"

            Powtarza Pan odwieczną prawdę - wszyscy są źli, dziennikarze, zjadacze chleba,
            Gazeta Wyborcza i brukowce. Tylko komornicy są "w porzo". BTW, nie mieliście
            tam na prawie prasoznawstwa? Może trzeba je wprowadzić do programu...
        • Gość: Wojciech Czaplicki Re: Panie Czaplicki ustawę o komornikach z1997 r. IP: 213.25.91.* 09.01.06, 10:08
          > Pan zna ale jej nie rozumie.

          Rozumie, rozumie. Z ustawy jasno wynika, że komornikiem może być nawet ten
          słynny elektromonter z Kamiennej Góry.

          > A zatem gdzie tu jest "odwołanie" warunku zawartego w art. 10?

          W artykule 102.

          > Sytuacja w świetle cytowanych przepisów przedstawia się następująco:
          > Z dniem wejścia w życie ustawy (tj 30.11.1997r) od kandydatów na komorników

          Ja mówię o komornikach nie o kandydatach.

          > Osoby starsze w dniu wejścia w życie ustawy są zwolnione od
          > obowiązku uzupełnienia wykształcenia

          Właśnie o to mi chodziło! Nie można było tak napisać od razu? A tyle było
          gadania, cytatów, komentarzy i jednak wyszło, że miałem rację...

          > ( mając na uwadze, że zdecydowana większość komorników w tamtym czasie nie
          > posiadała wyższego wykształcenia wprowadzenie wymogu jego posiadania ad hoc
          > spowodowałaby nieobliczalne szkody).

          Komu? :) Ja to rozumiem, ale 10 letni termin na uzupełnienie wykształcenia dla
          tych młodszych to już chyba przesada.

          > Być może w Pana przekonaniu jest to "odwołanie" wymogu zawartego w art. 10

          No właśnie.

          > jeżeli chce się pisać na
          > tematy prawnicze należy wyrażać się precyzyjnie,

          "Komornik musi posiadać wyższe wykształcenie prawne lub administracyjne" - to
          częsty tekst w wypowiedziach. I jak precyzyjnie wyrażony! Zwłaszcza w świetle
          tego co powyżej...

          > a tego Pan nie potrafi.

          Czego nie potrafię? Wyrażać się precyzyjnie? "Komornik w świetle obowiązujących
          przepisów nie musi mieć żadnego wykształcenia" - coś tu jest nieprecyzyjnego?

          > Dziwnym jest wobec tego,że pisze Pan "książkę o komornikach"

          A co tu dziwnego? Temat rewelacyjny (nawet przy obiektywnym podejściu do
          tematu) krąg odbiorców praktycznie nieograniczony. Brakuje mi jeszcze
          wypowiedzi i stanowisk komorników. Proszę jeszcze coś napisać, gwarantuję, że
          umieszczę tę wypowiedź w niezmienionym kształcie. Proszę też napisać na priv,
          to prześlę po złożeniu cały rozdział do autoryzacji.

          Pozdrawiam

          Wojciech Czaplicki
      • Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: 213.25.91.* 09.01.06, 09:18
        > Mój cały post nie odnosił się do Ciebie ( skoro jesteśmy na "TY" )

        Na forach to jest normalne, zdaje się Jurek7 zaczął wcześniej. Nikt przecież
        nie wie z przedstawicielem jakiego zawodu rozmawia.

        > W Twojej argumentacji jest wiele racji tylko niestety Twoje postulaty znane
        > są od lat i nic się nie dzieje w tej kwestii.

        E tam, zaraz nie dzieje. Dzieje się od dawna a zwłaszcza przed wyborami, tylko
        strasznie te działania płaskie, zawężone że tak powiem do szpitali. Taki sobie
        populizm. Ale z tego co słyszałem PiS miał jakiś rozsądny projekt rozwiązań już
        parę lat temu. Czy nie były to tylko hasła pewnie się niedługo okaże.

        > Jest to moim skromnym zdaniem proces o wiele bardziej złożony wynikający z
        > generalnej słabości naszego państwa i to słabości zarówno instytucjonalnej
        > jak i personalnej.

        To akurat wiadomo od jakiś 500 lat. W sumie pierwsze próby reform państwa to
        był "ruch egzekucyjny"...

        > jak to prawo mają tworzyć ludzie, których "ściga" komornik?!

        Jak rozumiem chodzi o posła... powiedzmy Żymierskiego. Ale jego partia na razie
        ma zbyt mało miejsc w sejmie, żeby przeforsować jakąkolwiek ustawę.

        > Tak naprawdę nikomu nie zależy na skutecznej egzekucji mam tu na myśli
        > oczywiście rządzących.

        No nie, to już przesada. Jeśli nie ma egzekucji to i władza tych rządzących
        jest iluzoryczna. Po prostu jednym zależy, innym nie.

        > To że napisałeś że tych partaczy jak na 600 osób jest za dużo to prawda tylko
        > weź pod uwagę jak każdy taki przypadek jest nagłaśniany

        Nie każdy. Nagłaśniane są naprawdę pojedyncze przypadki. Prasa, zwłaszcza
        brukowa, kieruje się własnymi prawami. Musi być sensacja, najlepiej krew, duża
        krzywda ludzka, ewentualnie ważny interes społeczny (w poważniejszych
        gazetach). Wbrew pozorom ten artykuł w GW to nie był po to, żeby pokazać, że
        komornik nie wykonuje poleceń sądu, bo takich spraw to jest na pęczki. Chodziło
        o pokazanie zagrożeń związanych z utratą dokumentów.
        Byłem kiedyś na rozprawie cywilnej gdzie pozwaną była "stara" komorniczka,
        która usiłowała ukraść majątek osobie obcej (imię i nazwisko były takie same
        jak dłużnika). Najpierw kłamała, że adres wskazali jej wierzyciele, ale sąd był
        dociekliwy i sprawdził. Wtedy pani komornik z rozbrajającą szczerością
        oświadczyła, że to jest przecież całkowicie normalne i w jej karierze
        wielokrotnie się jej zdarzały takie zajęcia. Odniosłem wrażenie, że ona miała
        pretensję do sądu, że ten czepia się o takie drobnostki.

        > co potem szkodzi innym rzetelnie i sumiennie wykonującym swoją pracę do
        > których ja np. się zaliczam.

        Nie wątpię, ale bywa naprawdę różnie. To jest jak łańcuch. Jego wytrzymałość
        jest taka, jak najsłabsze ogniwo.

        > W moim rewirze gdzie jestem asesorem w ciągu roku na kilkaset skarg zasadne
        > były dwie i to z powodu omyłki pisarskiej a nie zarzutów merytorycznych.

        W mojej sprawie skarga została uwzględniona od razu i co z tego? Pani komornik
        po prostu nie wykonała postanowienia sądu. Tzn. częściowo wykonała, ale dopiero
        po 5 latach procesu cywilnego i po wyroku. I to dopiero 7 miesięcy po wyroku,
        jak zrobił się naprawdę duży smród. W międzyczasie poprosiłem Panią Prezes o
        wyznaczenie jakiegoś komornika, który wyegzekwuje ten wyrok, ale jej kancelaria
        po prostu nie przyjęła pisma (awizo, nie podjęto w terminie itd.) Można się
        było zdenerwować?
        A ile setek skarg było kierowanych pod adresem pana B. z Krosna? I żadna nie
        była zasadna, bo przecież pan B. w ogóle nie był komornikiem...

        > Niestety Twoje propozycje zmian systemowych nie zostaną zrealizowane bo są
        > wygłaszane od lat i nic się nie zmienia.

        Jeśli wygłaszane od wielu lat, to nie moje. Taki stary to jeszcze nie jestem :)
        Ale zalecałbym więcej optymizmu, wybory były niedawno. Sejm jeszcze nie miał
        okazji się wykazać.

        > Każdy wyrok sądu bez możliwości jego wykonania egzekucji jest tylko świstkiem
        > papieru dopóki tego Panowie i Panie z Wiejskiej nie zrozumieja będą takie
        > sytuacje jakie mamy.

        Święta racja. Ja myślę, że to jest po prostu typowy koszt transformacji. Póki
        nie nastąpi stabilizacja będzie raj dla cwaniaków i kredytowych oszustów.
    • Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 12:12
      Jazyda - daremne Twoje starania p.Czaplicki jest już "zaprogramowamy" i nic i
      nikt nie zmieni jego zdania. Przecież sam napisał, że zna świetnie ustawę o
      komornikach sądowych i egzekucji, a że ma ogromną wiedzę prawniczą
      systematycznie pogłębianą lekturą tabloidów stąd też mieni się znawcą w
      sprawie . Niestety nie tylko gazety tzw. brukowe piszą bzdury - sewgo czasu
      tygodnik Polityka też zamieścił błyskotliwy artykuł mający tyle wspólnego z
      prawdą co "Polityka" z rzetelnym dziennikarstwem . Również swego czasu w GW,
      którą tak chętnie podpiera się Pan Cz. napisano, ze komornik na jednej
      sprawie "zarobił" 300 tys.zł - bo niedouczony dzennikarzyna usłyszał gdzieś że
      pobiera się od wyegzekwowanych kwot 15% sprawa była na ok.2 mln. złotych no to
      niby prosty rachunek 2 mln * 15% daje 300 tys. tylko temu "ekspertowi" nie
      chciało się zajrzeć do ustawy, gdzie stoi jak byk ograniczenie i w takim
      wypadku pobranie opłaty było na poziomie ok.50 tys. Nie twierdze że to mało ale
      czytelnik mając wyobraźnie juz liczy - kurde to jak jest sprawa na 10 mln. to
      taki komornik "trafia" 1,5 mln.!! Ciekawe czemu nasz obrońca wtedy nie
      reagował skoro tak mu leży na sercu dobro egzekucji w naszym kraju.
      • jazyda I tu się z Tobą ( na forum wszyscy są na "ty") 08.01.06, 16:37
        nie zgodzę. Wiem jakie zarobki osiągają komornicy, w wielu przypadkach są to
        kwoty przekraczające 10 000, zł netto miesięcznie( znam przypadki, że były to
        kwoty przekraczające nawet 30 ooo,- zł) są jednak rewiry , w których te zarobki
        były dużo niższe-zwłaszcza we wschodniej części kraju). Wszystko zależy od
        położenia rewiru i, w dużej mierze , sytuacji ekonomicznej na jego
        terenie.Zdarzały się, ale zupełnie sporadycznie, dochody komornika
        przekraczające jednorazowo kwotę 1 000 000, zł( ładnych kilka lat temu)
        Słyszałeś też zapewne o szkoleniach komorników odbywających się np.w hotelu
        "Gpłębiewski" na Mazurach bądź nawet na Cyprze?
        Zgadzam się też z p. Czaplickim, że po 1997 r. nadzór sądowy nad działalnością
        komornika jest iluzoryczny. I to są fakty.
        Denerwujące są natomiast "dyskusje" takich "znawców" tematu jak grandle,mad
        maź,maruda,ktoś,icek,majka,manhu ( który podarował komornikom immunitet) czy,
        zwłaszcza, Beti.Dają oni przykład nie tylko kompletnej nieznajomości
        problematyki lecz także braku wiedzy ogólnej i nieumiejętności dokonywania
        logicznej analizy treści niezbyt wysokiego lotu artykułu "GW", ale i wręcz
        nierozumnej skłonności do traktowania "wypocin" niedouczonych dziennikarzy jako
        prawdy ostatecznej. Jak mawiał cześnik Raptusiewicz-"Znaj proporcje, mociumpanie"
        • jazyda Do Jana-napisałeś:"A co mogę zrobić gdy komornik 08.01.06, 17:48
          przyjął wniosek i przez ponad rok palcem nie
          kiwnął- nawet nie wszczął postepowania. Na moje pisemne monity nie
          odpowiada.Czy ktoś może mi pomóc i poradzić co mogę w takiej sytuacji uczynić."

          Ma tu zastosowanie art 767. § 1.kodeksu postępowania cywilnego - "Na czynności
          komornika przysługuje skarga do sądu rejonowego, jeżeli ustawa nie stanowi
          inaczej. Dotyczy to także zaniechania przez komornika dokonania czynności. Do
          rozpoznania skargi na czynności komornika właściwy jest sąd, przy którym działa
          komornik. Jeżeli do prowadzenia egzekucji został wybrany komornik poza
          właściwością ogólną, skargę rozpoznaje sąd, który byłby właściwy według ogólnych
          zasad.
          § 2. Skargę może złożyć strona lub inna osoba, której prawa zostały przez
          czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone.
          § 3. Skarga na czynność komornika powinna czynić zadość wymaganiom pisma
          procesowego oraz określać zaskarżoną czynność lub czynność, której zaniechano,
          jak również wniosek o zmianę, uchylenie lub dokonanie czynności wraz z
          uzasadnieniem.
          § 4. Skargę wnosi się do sądu w terminie tygodniowym od dnia czynności, gdy
          strona lub osoba, której prawo zostało przez czynność komornika naruszone bądź
          zagrożone, była przy czynności obecna lub była o jej terminie zawiadomiona, w
          innych wypadkach - od dnia zawiadomienia o dokonaniu czynności strony lub osoby,
          której prawo zostało przez czynności komornika naruszone bądź zagrożone, a w
          braku zawiadomienia - od dnia, w którym czynność powinna być dokonana. Odpis
          skargi sąd przesyła komornikowi, który w terminie trzech dni na piśmie sporządza
          uzasadnienie dokonania zaskarżonej czynności lub przyczyn jej zaniechania oraz
          przekazuje je wraz z aktami sprawy do sądu, do którego skargę wniesiono, chyba
          że skargę w całości uwzględnia, o czym zawiadamia sąd i skarżącego oraz
          zainteresowanych, których uwzględnienie skargi dotyczy."

          Jak wynika z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 14.06.1973 r. w sprawie I Cr
          250/73 Zgodnie z art. 767 § 1 zd. 2 k.p.c. skarga taka przysługuje także w
          wypadku zaniechania przez komornika dokonania czynności.





      • Gość: Wojciech Czaplicki Re: Zły komornik IP: 213.25.91.* 09.01.06, 09:35
        > Jazyda - daremne Twoje starania p.Czaplicki jest już "zaprogramowamy" i nic i
        > nikt nie zmieni jego zdania.

        To wina pewnej komorniczki i Pani Prezes. To one mnie tak "zaprogramowały".

        > Przecież sam napisał, że zna świetnie ustawę o
        > komornikach sądowych i egzekucji, a że ma ogromną wiedzę prawniczą
        > systematycznie pogłębianą lekturą tabloidów

        Komornicze rozdwojenie jaźni? Czy kiedykolwiek stwierdziłem, że tabloidy piszą
        prawdę? A tę ustawę to rozjaśniła mi Wasza Pani Prezes w kilku swoich pismach.

        > tygodnik Polityka też zamieścił błyskotliwy artykuł

        Tenże opublikował również wywiad-reklamę ze znanym kontrowersyjnym
        windykatorem. Brak związku czy zdolności kojarzenia?

        > Również swego czasu w GW,
        > którą tak chętnie podpiera się Pan Cz.

        Kiedy? Podparłem się Rzepą, która opisała moje starania o ustalenie
        wykształcenia pewnej komorniczki.

        > niby prosty rachunek 2 mln * 15% daje 300 tys. tylko temu "ekspertowi" [...]
        > Ciekawe czemu nasz obrońca wtedy nie reagował skoro tak mu leży na sercu
        > dobro egzekucji w naszym kraju.

        A wystarczyło zajrzeć na:
        rozmowywtoku.onet.pl/1,155,8,16273213,45946330,1921915,0,forum.html
        Wy chyba rzeczywiście nie jesteście reformowalni.
    • Gość: boban Re: Zły komornik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 19:32
      Masz rację tylko w czym się ze mną nie zgadzasz? bo nie za bardzo rozumiem? Co
      do szkoleń komorników to nie tylko słyszałem ale i uczestniczyłem - o Cyprze
      nic nie wiem chyba że miało miejsce przed 1999 r. ( po tym roku nie było
      napewno szkolenia komorników na Cyprze ). Ale nawet jeśliby było to co w tym
      złego, sami komornicy je finansują nikt czyt. podatnik im nie dokłada.
      Finansują to z własnej kieszeni, a nie jak wielu państwowych urzędasów z
      pieniędzy podatników, czyli również moich. Co do Twoich uwag odnośnie dochodów
      komorników to tak właśnie jest jeden zarabia więcej drugi mniej a część wiąże
      koniec z końcem. Zauważ że jeżeli komornik " nie zarobi na własne utrzymanie" a
      np. w "moim" rewirze wydatki stałe miesięczne to kwota ok.50-60 tys. złotych (
      w tym sama obowiązkowo wysyłana poleconym za zwrotnym potw, poczta to koszt ok.
      10-15 tys. ) to nikt mu nie da na prowadzenie kancelarii a musi prowadzić
      powierzone mu sprawy. Poza tym przyzwoity poziom zarobków jest również jakąś
      gwarancją nieprzekupności, źle opłacany funkcjonariusz z takimi uprawnieniami
      jak komornik to dopiero mogłoby byc zagrożenie i niebezpieczeństwo - na to
      również warto zwrócic uwagę . Poza tym przecież sprawa jest prosta : psioczy
      się na komorników, obraża ich, bezpodstawnie piętnuje, a przecież komornik
      działa na wniosek wierzyciela sam sobie spraw nie wysyła, nie ma
      przymusu "komornikowego" - nie miej długów nie będziesz musiał płacić kosztów
      postępowania egzekucyjnego, które muszą byc swojego rodzaju "karą" bo w
      przeciwnym wypadku nikt nie wywiązywąłby się ze swoich zobowiązań.
      Sprawa jest tak oczywista. ale lepiej zwalać całą winę na komorników a nie
      zapytać czemu Ci co na niego tak psioczą mają długi?!
      • jazyda Nie zgadzam się z Twoją sugestią, że zarobki 08.01.06, 20:45
        komorników są generalnie zawyżane.Nie są.Świdczy o tym między innymi fakt, że stać
        ich na finasowanie takich "szkoleń" ( a wyjazd na Cypr był-tyle, że pewnie nie w
        okręgu, w którym pracujesz). I nie epatuj tutaj ludzi z zewnątrz koniecznymi dla
        prowadzenia kancelarii wydatkami, powiedz raczej jakie Twój szef ma
        dochody-będzie uczciwiej i na temat. Zgadzam się,że zarobki muszą być również
        gwarancją nieprzekupności, chociaż nie bardzo wiem na czym miałoby polegać
        przekupstwo w tym zawodzie,i w związku z tym mam wątpliwośc czy komornik musi
        zarabiać 3-5 razy więcej niż prokurator prokuratury apelacyjnej czy sędzia sądu
        apelacyjnego, od tkórych oczekuje się ( i słusznie) kryształowej
        uczciwości.Wyjście jest proste - zasobne rewiry należałoby podzielić na mniejsze
        (sądzę, że jako asesor nie byłbyś przeciwny tej propozycji)
        I na koniec-na forum obraża się nie tylko komorników. Powidziałbym, że obraża
        się wszystkich. Czyni to tzw."motłoch forumowy",który nie jest w stanie
        samodzielnie myśleć a i wiedzę i horyzonty ma niezbyt szerokie -o czym świadczy
        bezkrytyczne przyjmowanie enuncjacji prasowych"Faktu", "Superekspresu" czy
        też,niestety coraz częściej,"Gazety Wyborczej".
        • Gość: Wojciech Czaplicki Re: Nie zgadzam się z Twoją sugestią, że zarobki IP: 213.25.91.* 09.01.06, 11:20
          > Wyjście jest proste - zasobne rewiry należałoby podzielić na mniejsze
          > (sądzę, że jako asesor nie byłbyś przeciwny tej propozycji)

          Jak podaje mały rocznik statystyczny z 1939 r. wtedy komorników było więcej niż
          obecnie, przy mniejszej ilości firm, dużo mniejszym potencjale gospodarczym i
          porównywalnej liczbie ludności. Z kolei np. obecnie we Francji ilość
          mieszkańców przypadających na jednego komornika jest kilkakrotnie niższa niż w
          Polsce (informacja niepewna przeczytałem to prawdopodobnie w "Gazecie
          Wyborczej:). Można więc wnosić, że kulejąca egzekucja jest spowodowana nie
          tylko złym prawem, ale również nadmiarem zadań.

          > I na koniec-na forum obraża się nie tylko komorników. Powidziałbym, że obraża
          > się wszystkich. Czyni to tzw."motłoch forumowy"

          Mam podstawy przypuszczać, że nie chodziło o mnie?
    • Gość: Misha Re: Zły komornik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:02
      Przykra sprawa, moim zdaniem poraz kolejny zawiniła policja. Jak złodziej mógł
      tak poprostu wziąć kredyt na kradzione dokumenty, moim zdaniem zawiodłu również
      procedury bankowe, no ale trudno komornik wykonywał tylko swoje obowiązki... on
      nie ma być miły tylko ma odzyskiwac zaległe opłaty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka