skakanka 10.11.02, 15:05 No i jak przetrwać depresyjną jesień? Spacer nad morze? Czy to pomoże? Pozdrowienia spod deszczowej chmury nad Oliwą. Ania Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aneczka Re: skakankowo IP: *.ras.wp-sa.pl 11.11.02, 11:23 najlepiej przytulic sie do duzego cieplego "misia" i zapomniec o calym swiecie:) spacer... coz ja wole domowe ciepelko pozdrawiam aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
skakanka Re: skakankowo 11.11.02, 12:15 Biegnę po pluszaka do jakiegoś centrum handlowego :-). Pozdrowienia ze nieśmiałym słońcem w tle. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: skakankowo 11.11.02, 12:37 Wiecie co? Nie byłam przez prawie dwa lata w Trójmieście. W sobotę skoro świt poszłam na chwilę na plażę w Brzeźnie. Depresji jesiennej u siebie po tym fakcie nie stwierdziłam... Wprost przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
skakanka Re: skakankowo 11.11.02, 12:53 Bo depresja zostaje wywiana i wyszumiona :-). Tak, to chyba na tym polega. Pozdrawiam (a chmura znowu tu) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
sea_man Re: skakankowo 11.11.02, 18:20 Skakanko, na szczescie juz jutro do pracy i koniec depresji... Odpowiedz Link Zgłoś
skakanka Re: skakankowo 11.11.02, 18:31 To nie tak. To brak słońca i ciepła, a nie dostatek pracy. Minie wiosną, obojętne czy będzie dzień pracowity, czy leniuszkowaty weekend. Pozdrwawiam po omacku i po ciemku (ciemek! omacek! no gdzie jesteście?) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuńpolski Re: skakankowo IP: *.libre.retevision.es 11.11.02, 19:40 Skakanko, zachowuj się po ludzku - weź Lucka i wszystko przejdzie! Dobrze radzę i wiem co mówię - Lucek Kuńpolski. Odpowiedz Link Zgłoś
sea_man Re: skakankowo 12.11.02, 08:41 a wiec do zobaczenia w parku albo gdzies nad stawem... Odpowiedz Link Zgłoś
skakanka Wtorek... 12.11.02, 10:37 ... a jakby poniedziałek... Cuda jakieś? Pozdrawiam z Wrzeszcza tym razem, gdzie słońce dodaje urody nawet koszarom przy Słowackiego. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
skakanka Skakankowo na szlaku 17.11.02, 18:07 Pięknie, pięknie jest w lesie. A żółty szlak się ciągnie... i ciągnie... i ciągnie... Od Gdyni Głównej do Gdańska Głównego, jakieś... 40 - 42 km. Skakanki przestają skakać po 25. kilometrze... :-) Pozdrawiam spacerowiczów wytrwałych, nadmorskich i leśnych. Innych też pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
windyga Re: Skakankowo na szlaku 17.11.02, 23:56 skakanka napisała: > Pięknie, pięknie jest w lesie. A żółty szlak się ciągnie... i ciągnie... i > ciągnie... Od Gdyni Głównej do Gdańska Głównego, jakieś... 40 - 42 km. Skakanki > > przestają skakać po 25. kilometrze... > :-) > Pozdrawiam spacerowiczów wytrwałych, nadmorskich i leśnych. Innych też > pozdrawiam. > > Ania Ja tez to lubie:duzo, duzo chodzic z psem wzdluz plazy - moj szlak wiedzie z Redlowa - tuz obok knajpki KLIF do Orlowa.A kilka razy w roku - to nawet do Sopotu. Jest tu zawsze cudnie i kazdego dnia inaczej.W taka pogode jak dzis - tez. I jacy mili ludzie, zwyle pozdrawiaja sie spojrzeniem, czasem usmiechem a bywa ze i dobrym slowem. Najczesciej tacy sami, wytrwali piechurzy - bez wzgledu na pogode. Ja laduje akumulatory w ten sposb. Tego lata nie mialam urlopu, ale codziennie chodzilam, najpierw raniutko przed praca, na godzinke, a pptem po pracy. I wiecie co, miaBam od pewnego czasu alergiczne problemy z dusznosciami i chyba dzieki tym spacerom sie skonczyly... Moze to jod, kto wie. Jak my mamy dobrze z tym naszym morzem, to najlepiej wiedza ci, ktorzy mieszkaja w jakichs Warszawach, Katowicach, czy innych Rzeszowach ( za przeproszeniem, oczywiscie). Moze morze jest nostalgiczne i wzbudza nastroj melancholii, ale na pewno depresja na plaze nie ma wstepu. Odpowiedz Link Zgłoś