Dodaj do ulubionych

Kaczyński vs basen

06.10.05, 15:04
Mój syn chodzący do gimnazjum na Angorskiej, miał mieć w ramach WF - basen,
ale tydzień temu dowiedział się że basenu nie będzie bo P. Prez. Kaczyński
wydał tyle na wybory, że na opłacenie basenu już nie starczy.
Wczoraj poszedłem na Siennicką - hala sportowa - chciałem znaleźć jakąś
sekcję. I tu to samo - P. Prez. Kaczyński wydał tyle na wybory, że na
opłacenie sekcji już nie starcza. Na hali są głównie zajęcia komercyjne -
siłownia, ścianka itp. a jeszcze w zeszłym roku było i to sporo.
Obserwuj wątek
    • 444a Re: Kaczyński vs basen 06.10.05, 15:32
      > Mój syn chodzący do gimnazjum na Angorskiej, miał mieć w ramach WF - basen,
      > ale tydzień temu dowiedział się że basenu nie będzie bo P. Prez. Kaczyński
      > wydał tyle na wybory, że na opłacenie basenu już nie starczy.
      > Wczoraj poszedłem na Siennicką - hala sportowa - chciałem znaleźć jakąś
      > sekcję. I tu to samo - P. Prez. Kaczyński wydał tyle na wybory, że na
      > opłacenie sekcji już nie starcza. Na hali są głównie zajęcia komercyjne -
      > siłownia, ścianka itp. a jeszcze w zeszłym roku było i to sporo.

      A Ty skąd masz takie informacje? Od pani z bazaru?
      Napisz jeszcze, że Kaczyński na wybory wydał twoje kieszonkowe od mamusi.
      • misiek991 Re: Kaczyński vs basen 06.10.05, 15:40
        Tak dziecku powiedzieli, a na siennickiej - sam usłuszałem
        • 444a Re: Kaczyński vs basen 06.10.05, 18:36
          > Tak dziecku powiedzieli, a na siennickiej - sam usłuszałem

          No świetnie, autorytetem jest dziecko i "ktoś z Siennickiej".
          Nie wdaję się w dyskusje czy Kaczyński rządzi dobrze, czy źle.
          Natomiast dziecku (i nie tylko) każdy kit wcisną osoby, które często same się
          nie przyłożą, żeby załatwić jakąś sprawę. Co do Siennickiej - jeśli chodzi o
          administrację - to znam tamte środowisko od złej strony, właśnie jako nierobów i
          łapówkarzy.
          Przykład, od czasy gdy administracją budynku zajmuje się prywatna firma, koszta
          obsługi budynku spadły nawet przez pewien czas o połowę, teraz dalej są mniejsze
          niż przy pomocy speców z S.
          Czyszczenie kominów "przez Siennicką" kosztowało coś ok. 12 000zł, "za
          prywatnego" 6 000zł.
          Nie dziwię się, że ta banda nierobów oskarży każdego polityka o wszelakie zło,
          jeśli utrudnia on łapówkarstwo.

          NIe wiem jak to jest z tym basenem, ale są jeszcze władze dzielnicowe, gdzie
          układ samorządowy jest inny niż w ratuszu.
          Proponowałbym porównać środki na szkoły etc. (i co za to się wykonuje) za
          Kaczyńskiego i za poprzednich ekip. Oraz długi jakie miasto po takich rządach ma.
      • kaemesio Re: Kaczyński vs basen 06.10.05, 16:51
        Mój syn z drugiej klasy ma dokładnie to samo - nie ma pieniedzy na basen dla
        drugoklasistów. Chodzili przez miesiąc - teraz szkoła ma sama za to zapłacić,
        bo miasto nie da.

        Biorąc pod uwagę to, że budżet na takie rzeczy jest stały i znany od dawna
        jasne jest kto (władze miasta) i dlaczego (wybory w ktorych szef władz miasta
        kandyduje na prezydenta kraju). Poza tym likwiacji takich wydatków się nie
        nagłaśnia, a bezsensowne otwarcie SKMki przy działającej znośnie KM, czy
        głupawe wizje na nieokreśloną przyszłość są trąbione wszędzie.

        KaeMeSio
        • Gość: aw Re: Kaczyński vs basen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 17:49
          I bardzo dobrze. Dzieciaki wiecznie chorowały, bo włosy nie dosuszone, ubranie
          zakładane na mokre ciało, i tylko popędzane - szybciej, szybciej, następna
          grupa czeka!

          Jak chcę, żeby moje dziecko popływało sobie spokojnie, to idziemy razem, rano w
          sobotę na "Wodnik"-a i jest super.

          Czego i Państwu życzę. Pozdrawiam.
          • misiek991 Re: Kaczyński vs basen 06.10.05, 18:35
            Jasne, tylko dziecko mówi coś o prawie i sprawiedliwości.
            • 444a Re: Kaczyński vs basen 06.10.05, 18:37
              Ile kosztował basen dla 1 dziecka?
              • Gość: rusałka Re: Kaczyński vs basen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 23:03
                A co ma piernik do wiatraka? Cała władza w Warszawie to tylko propaganda i
                arogancja. Gdzie jesteś Panie Prezydencie... Starzyński?
                • 444a Re: Kaczyński vs basen 07.10.05, 08:36
                  > A co ma piernik do wiatraka?

                  Ano to, że nie mam zamiaru dopłacać do twojego dziecka np. 200zł miesięcznie na
                  basen. Dlatego pytam ile kosztuje miasto basen dla twojego dziecka (razem z
                  kosztami administracyjnymi)?


                  Cała władza w Warszawie to tylko propaganda i
                  > arogancja. Gdzie jesteś Panie Prezydencie... Starzyński?

                  Lepper się kłania. "Cała władza", dodaj jeszcze "wszyscy kradną" (ty też?) ,
                  "nic się nie da zrobić".
                  Takie puste oskarżenia bez konkretów są właściwe raczej "dolnym warstwom
                  społecznym".
                  • esmeralda_pl Re: Kaczyński vs basen 07.10.05, 08:46
                    ja pamietam basen jako koszmar - jak ktos wyzej pisal: niedosuszone wlosy itd...
                    I powiem, ze nigdy sekcje nie byly za darmo - placilo sie - malo, ale sie
                    placilo... Za darmo to moze za komunizmu bylo - chociaz ja na basen jeszcze za
                    minionej epoki chodzilam...
                    szkoda ci pieniedzy na basen dla dziecka? Oki - niech sie utopi, po co ma
                    plywac... a moze tobie chodzi o to, ze sie nalezy? nic sie nie nalezy- mamy
                    kapitalizm...
                    Ja nie znosze Kaczynskiego, ale pisanie, ze wydal panstwowe pieniadze na
                    kampanie jest po prostu kretynskie... ja rozumiem, ze twoje dziecko jest male i
                    glupie, ale skoro ty to powtarzasz, to tez zle swiadczy o twojej ineligencji
                    • misiek991 Re: Kaczyński vs basen 07.10.05, 09:47
                      Nawet nie będę się zniżał do tego żeby Ci odpowiedzieć. Najlepiej sama się
                      utop. Ale pewnie umiesz pływać co zawdzięczasz komunistom.
                    • momas Re: Kaczyński vs basen 07.10.05, 09:59
                      Tak sobie czytam różne wypowiedzi na forum i ..... zaczyna mnie trochę trafiać.
                      Otóż jestem uczestnikiem (choć raczej bardziej czytelnikiem) dwóć forów gazety
                      (Żoliborz i tutejsze) i zauważam, co następuje: otóż na obu forach dominuje
                      następująca postawa - coś gdzieś ktoś usłyszał, na zasadzie jedna pani
                      powiedziała drugioej pani, NIC NIE SPRAWDZIŁ i dalej, huzia na józia, na
                      Kaczyńskiego wszystko.I na beznadziejnych urzędników.
                      Bo tak najłatwiej.
                      1.Jeżeli chodzi o wybory... Otóż budżet Warszawy jest dosyć sztywny i nie
                      wydaje mi się możliwe, ot takie dowolne przerzucanie środków z fudnuszu
                      przeznaczonego na dofinansowywanie oświaty na wybory prezydenckie. Takie zmiany
                      wymagałyby wielu procedur, a przede wszystkim akceptacji Rady Warszawy..To nie
                      jest takie proste, że prezydent powie przertzucamy środki finansowe i na tym
                      koniec...
                      2. Jeżeli chodzi o urzędników to może zacytuję wypowiedź Rzecznika UDz Żoliborz
                      z forum Żoliorz, Bielany" No bo
                      jestem urzędnikiem na Żoliborz i wkurza mnie jak czytam teksty , z których
                      wynika , że głupota to urzędnicza norma intelektualna. Tak, trafiają się
                      głupcy, ale jest ich nie więcej niż w każdej innej grupie zawodowej. Jest to
                      taka średnia społeczna." I tu ma rację.
                      3. Poza tym, często nie zdajemy sobie sprawy, z ograniczeń urzędników
                      wynikających z tego, że MUSZĄ działać zgodnie z prawem... Przykładpierwszy z
                      brzegu: nie można obejść ustawy o zamówieniach publicznych, zwałaszcza w
                      przypadku dużych inwestycji.... a co zrobić, jeśli jakaś firma blokuje
                      przetargi składając ciągle odwołania (ot, np. sławetne MPRD)I jak tu
                      przeprowadzić inwestycję?
                      A kto uchwalił taką ustawę? Posłowie wybrani przez nas....
                      4. Nigdy sie nikogo nie zadowoli.Zawsze ktoś bedzie miał inne zdanie(Jego
                      święte prawo). Np. Park Sawickiej. Ostatnio remontowany.Alejki żwirowane
                      specjalną technologią stosowaną w parkach na całym świecie. I co??? Słychać
                      głosy, że to złe, że lepsze byłybuy alejki betonowe. I jak tu zadowolić
                      wszystkich? Nawet najmądrzejszy urżednik nie byłby w stanie tego zrobić.
                      Uj... Trochę przydługie to, ale takie jest moje zdanie. Pragnę nadmienić, że p.
                      Kaczyński nie jesyt moim faworytem, nie jestem urzędnikiem.
                      próbuję tylko obiektywnie spojrzeć na różne sprawy i zachować zdrowy rozsądek
                      oceniając pracę innych. A nie, ktoś coś powiedział i nie sprawdzając faktów -
                      dalej szukać winnego...
                      Pozdrawiam wszystkich.
                      • Gość: XXL Kaczyński zabrał szkołom to co zarobiły! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 23:54
                        1.Z tych środków(środków specjalnych czy dochodów własnych) finansowano takie
                        rzeczy jak basen!Oczywiście nie zabrała sam tylko rękami bmw urzędników i
                        radnych PiS.
                        2.Urzędnicy Kaczyńskiego źle zaplanowali budżet oświaty i brakuje w nim środów
                        na ostanie trzy miesiące.Brakuje jakichś 100mln zł!!!
                        3.Ratusz robi wiele akcji(kosztownych!) które tylko formalnie nie są kampanią
                        wyborczą.Przykładem była broszura z wizją Warszawy 2020;-), ale jest wiele
                        imprez o takim charakterze.Niezbyt potrzebnych, ale promujących Kaczyńskiego.
                        I to by było na tyle!!!
                  • misiek991 Re: Kaczyński vs basen 07.10.05, 09:58
                    I to, że nie chcesz dopłacać jest słuszne. Mnie też na tym nie zależy, daję
                    sobie radę z utrzymaniem rodziny.
                    Skoro jednak wybrani przez nas radni uchwalili, że miasto dopłaca do basenów i
                    innych zajęć sportowych dla dzieci, bo to prawdopodobnie podniesie ich poziom
                    zdrowia i sprawności, to wycofywanie się z tego tuż po wygranych wyborach do
                    sejmu chyba o czymś świadczy.
                    Pewnie głównie o tym, że skończyły się pieniądze, ale tu pytanie: Nie wiedzieli
                    o tym wcześniej? Na miesiąc starczyło. To może lepiej było nie zaczynać i uciąć
                    te fundusze od pierwszego września.
                    Według mnie to jest oznaka tego jakim gospodarzem jest Kaczyński.
                    Takie zachowanie niestety uprawdopodobniają te teksty, że pieniądze poszły na
                    kampanię. Choć osobiście uważam, że gdyby faktycznie PiS tak zrobił to byłby
                    wyjątkowo głupie, bo konkurenci szybko by to wyciągnęli.
                  • Gość: rusałka Re: Kaczyński vs basen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 10:47
                    Potępienie całej władzy Ci nie pasuje, ale nie masz zamiaru dopłacać do
                    PROPAGANDOWYCH działań Miasta (o czym ja piszę). Skaczesz w swoim stanowisku
                    jak w komórkach do wynajecia. Moje dziecko nie chodzi na basen za Twoje
                    pieniadze, możesz spać spokojnie na "wysokich warstwach społecznych" i ze swoim
                    znawstwem odróżniania osobników z warstw dolnych. Doprawdy żenująco "wysoki"
                    poziom prezentujesz.








                    • 444a Re: Kaczyński vs basen 11.10.05, 17:50
                      > Potępienie całej władzy Ci nie pasuje

                      NIe,nie pasuje mi. Jeśli ktoś potępia w czambuł, to jest ograniczony umysłowo.

                      >le nie masz zamiaru dopłacać do
                      > PROPAGANDOWYCH działań Miasta

                      Nie mam zamiaru. Prawda tutaj nie jest czarno-biała. Staram się dostrzegać to co
                      dobre i to co złe w działaniach miasta.
                    • 444a Re: Kaczyński vs basen 11.10.05, 17:52
                      Aha, co do poziomu, to ja nie mam ochoty zniżać się do twojego. Lepper jest ci
                      bliższy, on lubi potępiać w czambuł.
                      • Gość: rusałka Re: Kaczyński vs basen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 01:12
                        Myślę, że skoro tak lubisz przytaczać przykład Leppera, to jest Ci on bliższy
                        niż sam sobie zdajesz z tego sprawę. Ja nie mam na jego temat tak dużej wiedzy
                        jak ty - zatem nie będę starała się dalej zaspakajać twoich ambicji uważania
                        się za najlepszego, nieleperowego madralę. Teraz możesz się nielepperowo
                        onanizować swoja mądrością i umiejętnością analizy - niech ci będzie na
                        zdrowie. Z basenów nie korzystaj, bo tam może być jakiś lepperowiec :)
    • 444a Wyjaśnienie całej sprawy 07.10.05, 11:51
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051007/warszawa_a_10.html

      Miasto zapłaci za lekcje pływania

      (i ktoś tu powinien przeprosić Kaczyńskiego...)

      RZECZPOSPOLITA

      Miasto zapłaci za lekcje pływania

      Nie będzie nauki pływania w szkole - alarmują rodzice ośmiolatków z Pragi
      Południe. Podobne sygnały docierały wcześniej z innych dzielnic. Stołeczne Biuro
      Edukacji zapewnia, że są pieniądze na ten cel.

      - Dziecko było trzy razy we wrześniu na basenie, a potem powiedziano nam, że w
      tym roku nauki pływania już nie będzie, bo nie ma funduszy - opowiada mama
      chłopca ze Szkoły Podstawowej nr 215 na Pradze Południe.

      - Rzeczywiście w połowie września mieliśmy informację, że nie ma środków na
      lekcje pływania - potwierdza dyrektor szkoły Małgorzata Rydzewska. - Ale już dwa
      dni później przyszło pismo, że pieniądze się znalazły. Zajęcia na basenie od
      poniedziałku będą się odbywać normalnie.

      - Nie zawiadamialiśmy, że dzielnicy nie stać na finansowanie nauki pływania dla
      ośmiolatków - wyjaśnia rzecznik Pragi Południe Anna Michalska. - Prosiliśmy
      jedynie dyrektorów szkół o przedstawienie analizy kosztów zajęć na basenie.
      Pieniądze w budżecie mamy zarezerwowane - do końca tego roku prawie 100 tys. zł.

      Władze dzielnic wskazują, że czasami to dyrektorzy sami odwołują bezpłatne
      zajęcia na basenie.

      - Kiedy szkołom brakuje środków na inną działalność, dyrektorzy skreślają
      pływalnię - tłumaczy burmistrz Woli Zdzisław Sipiera. - Ale w budżecie dzielnicy
      pieniądze znajdziemy.

      Program nauki pływania dla ośmiolatków i gimnazjalistów (dla jednego rocznika w
      szkole) jest finansowany z kasy miasta - nie ma go w tzw. minimum programowym
      Ministerstwa Oświaty. Akcja kosztuje stolicę ok. 6 mln zł rocznie.

      - Czy szkołom wystarczy pieniędzy, zależy często od tego, czy korzystają z
      własnego basenu, czy też z ośrodków sportu i rekreacji, które są drogie - mówi
      szefowa komisji oświaty Grażyna Bandych. - Do 15 października mamy dostać raport
      o kosztach wynajmu hal i basenów w poszczególnych dzielnicach.

      Dziś koszty poszczególnych zajęć w przeliczeniu na ucznia są różne w dzielnicach
      i nie do końca oszacowane.

      - W przyszłorocznym budżecie chcemy każdej szkole przekazać identyczną kwotę na
      jednego ucznia - wyjaśnia Stanisław Sławiński, wicedyrektor miejskiego Biura
      Edukacji.

      W planach jest przyznanie 300 zł na dziecko na naukę pływania. Ale to dyrektor z
      radą rodziców będzie decydował, czy np. nie podzielić tych środków na pływanie i
      inne dodatkowe zajęcia sportowe.


      Monika Górecka-Czuryłło


      • misiek991 Re: Wyjaśnienie całej sprawy 07.10.05, 11:58
        Z przeprosinami już spieszę. Przepraszam Panie Prezydencie Kaczyński.
        Mówiłem zresztą, że nie wierzę aby PiS sięgał do kasy miasta.
        Mam jednak wrażenie, że te troszkę szumu pomogło. Bo to nie jest jedyny wątek
        na ten temat.
        • 444a Re: Wyjaśnienie całej sprawy 07.10.05, 14:06
          Szczerze mówiąc, to słowa o przeprosinach były pytaniem retorycznym. No proszę,
          są jeszcze odważni ludzie, z odwagą cywilną.
    • Gość: XXL I zero odpowiedzi ratuszowego 444a;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 19:31
      Nie masz co odpowiedzieć?
      • 444a Re: I zero odpowiedzi ratuszowego 444a;-) 09.10.05, 13:37
        Nie bardzo rozumiem. Zadaj pytanie to odpowiem.
        Przecież artykuł z Rzepy wyjaśnia sprawę pieniędzy na baseny. Swoją drogą, 300
        zł na dziecko to wcale nie mała suma.
        • Gość: XXL Tekst(nie artykuł) z Rezpy niczego nie wyjasnia.On IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 16:22
          tylko cytuje mętne wyjasnienia urządników w imieniu ich szefa, odpowiedzialnego
          za taki stan rzeczy.W znanej głownie kryminalistom konwencji:"Jesli cię złapią
          za rękę mów, ze to nie twoja ręka!";-)
          • 444a Re: Tekst(nie artykuł) z Rezpy niczego nie wyjasn 09.10.05, 20:08
            Zawsze i w każdej sytuacji możesz sobie powiedzieć, że ktoś kłamie. Jak ktoś nie
            chce widzieć, to nie zobaczy.
            Jeśli ratusz kłamie, to wykaż w jakiej sprawie, masz nawet szansę na rozpoczecie
            procesu przeciw R. Póki co to zwyczajnie nie lubisz Kaczyńskiego i każdą rzecz
            mu zarzucisz, oczernisz.

            Jeśli nie zrozumiałeś tekstu, to streszczam ci, że wydatki miasta na baseny dla
            dzieci nie zmalały.
            Ciekaw jestem swoją drogą, czy przed Kaczyńskim miasto w ogóle płaciło za takie
            zajęcia dzieci.
            Inaczej mówiąc ja dopłacam do twoich bachorów.
            Miasto wydaje razem 6 mln zł. na baseny. Jeśli to informacja nieprawdziwa, to
            możesz zaskarżyć.

            W planach jest 300zł na dziecko, sorry ale nie jest mało, a to tylko za sam basen.
            • Gość: XXL Miasto przed Kaczyńskim też płaciło za basen, tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 22:25
              że naprawdę i bez krzyku.Miasto pozwalało też szkołom wydawać zarobione przez
              nie pieniądze m.in. na takie rzeczy jak dodatkowy basen.Teraz zabiera na rózne
              ukryte kampanijne wydatki!!!Co więcej - ono te baseny wybudowało, co akurat
              (budowanie) muśrednio wychodzi.Kaczyński, jak komunista, jak mówi, ze daje to
              mówi.Miasto mówi, ze ma w budżecie 6mln.na basen(to tak ładnie wyglada), ale
              pieniędzy nie daje.W grudniu się okaże, że szkoły (no bo któż!) nie wydały
              przeznaczonych na basen np.5mln.I będą oszczędności;-)To już w Warszawie
              oświata od 3 lat trenuje!!!
              • 444a Re: Miasto przed Kaczyńskim też płaciło za basen, 10.10.05, 00:26
                Jeśli w grudniu tak będzie, to będziesz mógł sobie krzyczeć, a póki co to poczekaj.
                Nikt bez wydawania konkretnej decyzji (ale to nie ma sensu), nie powstrzyma
                dyrektorów szkół od zmiany grafika wydatków. A wśród wielu rozsądnych dyrektorów
                są i tacy, co wydadzą pieniądze na różne bzdury i pseudopomoce naukowe.
                Jakie miasta wydają na szkoły porównywalną ilość pieniędzy co Warszawa?
                • Gość: XXL W grudniu będzie po wyborach, a w budzecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 00:34
                  nie ma pieniedzy juz dziś, bo tak goświadomie zaplanowano - aby do wyborów;-)
                  • 444a Re: W grudniu będzie po wyborach, a w budzecie 10.10.05, 01:32
                    A ty jesteś skarbnikiem Warszawy...
                • Gość: rusałka Re: Miasto przed Kaczyńskim też płaciło za basen, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 08:52
                  Może jakieś przykłady tych "bzdur" i "pseudopomocy naukowych"?
                  • 444a Re: Miasto przed Kaczyńskim też płaciło za basen, 10.10.05, 11:17
                    Np. wydanie pieniędzy na Macintoshe zamiast na zwykłe składaki. To akurat
                    przykład nie z Wawy, ale czy naprawdę sądzisz, że dyrektor szkoły zawsze wydaje
                    pieniądze z sensem?
                    Elementy boazerii na korytarzach - świetnie nadaje się do niszczenia przez uczniów.
                    • Gość: XXL Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem? IP: 213.241.34.* 10.10.05, 11:28
                      >Np. wydanie pieniędzy na Macintoshe zamiast na zwykłe składaki. To akurat
                      przykład nie z Wawy, ale czy naprawdę sądzisz, że dyrektor szkoły zawsze
                      wydaje pieniądze z sensem?
                      Elementy boazerii na korytarzach - świetnie nadaje się do niszczenia przez uczn
                      iów.<
                      Czy sadzisz , że miasto wydaje pieniadze z większym sensem?Te liczne
                      pseudoszkolenia i pseudoprogramy profilaktyczne służace nabijaniu kasy
                      organizatorom(i nie tylko;-)), te broszurki nadające się na makulaturę.Tyle, że
                      dyrektor z tym nietrafinym zakupem i jego uzytkownikami potem funkcjonuje.A
                      urzędas często pozostaje wręcz anonimowy.W kazdym razi skutki go ani ziębią ani
                      grzeją, on wydaje cudze czyli nasze.A dyrektor, zeby szkoła zarobiła musi się
                      napracować!Więc on te pieniądze szanuje!!!Co nie znaczy, że się nie zdarzają
                      błędy.Tylko znacznie mniejsze niż urzędasom.I odpowiedzialność też jest
                      oczywista!!!
                      • 444a Re: Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem 10.10.05, 11:49
                        > Czy sadzisz , że miasto wydaje pieniadze z większym sensem?

                        Czy odróżniasz "miasto" od Kaczyńskiego? Chyba jednak masz z tym kłopoty...

                        Jeśli chodzi o sensowność wydatków, to tak twierdzę, że obecnie jest lepiej niż
                        za poprzenich zarządów/prezydentów, no pomijając Starzyńskiego.
                        Co oczywiście nie znaczy, że nie zdarzają się bzdury jak np. broszura w Wyborczej.

                        > grzeją, on wydaje cudze czyli nasze.A dyrektor, zeby szkoła zarobiła musi się
                        > napracować!Więc on te pieniądze szanuje!!!

                        A gó.. prawda. Dyerktor dostaje pieniądze na szkołę przede wszystkim za to że
                        jest dyrektorem szkoły, a nie za pracę. Owszem na różne dodatkowe dotacje musi
                        jeszcze zapracować.

                        Co nie znaczy, że się nie zdarzają
                        > błędy.Tylko znacznie mniejsze niż urzędasom.I odpowiedzialność też jest
                        > oczywista!!!

                        Blędy są na tym samym poziomie, a zawsze jakiś (...) może, jak coś nie wyjdzie,
                        powiedzieć, że Kaczyński mu ukradł pieniądze.
                        • Gość: Irena Re: Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 12:03
                          Tak, w tej jeszcze chwili Miasto to Kaczyński (bo taki mamy ustrój w
                          Warszawie) - co szczególnie odpowiada dyktatorskiemu temperamentowi
                          Kaczyńskiego. Trzy lata chaosu i propagandy - absolutny brak moralności, kpina
                          z prawa i sprawiedliwości. Tak ja - zwykły, ale myślący obywatel postrzegam
                          rządy Kaczyńskiego w naszej stolicy. Trzy lata zapóźnienia, rozbebrania, pseudo
                          zmian, a przede wszystkim ta propaganda, bezwzględna, żadnego umiaru,
                          obrzydliwość.
                          • 444a Re: Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem 10.10.05, 20:36
                            > Tak, w tej jeszcze chwili Miasto to Kaczyński (bo taki mamy ustrój w
                            > Warszawie

                            No to powiedz mi w takjim razie jakie mają uprawienia radni miasta? Żadnych?

                            Trzy lata chaosu i propagandy - absolutny brak moralności, kpina
                            > z prawa i sprawiedliwości.

                            Zwłaszcza w porównaniu do anielskiej uczciwości i braku propagandy ekipy
                            Piskorskiego, albo Święcickiego. Oczywiście poprzedni prezydenci nie zadłużyli
                            też miasta...
                            • Gość: Irena Re: Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 21:48
                              Zapoznaj się z ustawą i poanalizuj pracę randych i prezydenta na poziomie aktów
                              im właściwych. Nikt przed Kaczyńskim tak podle nie uprzedmiotowił tego miasta
                              dla swojej własnej potrzeby!
                              • 444a Re: Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem 10.10.05, 21:52
                                To podaj akt prawny, który "upodlił" Warszawę.
                                • Gość: Irena Re: Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:16
                                  Słuchaj uchem, a nie brzuchem! Z inteligecją coś widzę na bakier - to i nie
                                  chce mi się dalej z tobą "dyskutować".
                                  • 444a Re: Czy na pewno miasto wydaje pieniadze z sensem 10.10.05, 22:39

                                    > Słuchaj uchem, a nie brzuchem! Z inteligecją coś widzę na bakier - to i nie
                                    > chce mi się dalej z tobą "dyskutować".

                                    To by było na tyle jeśli chodzi o podanie konkretów...
    • pantalon Polozyc lape na basenach :) 11.10.05, 13:09
      juz raz rzepa byla cytowana
      a teraz artykul z dziejszego wydania:


      sciskam

      PanTalon


      oryginal na:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051011/warszawa_a_3.html
      RATUSZ Projekt połączenia ośrodków rekreacji
      Scentralizować miejski sport

      Miejskie biuro sportu chce, żeby 47 miejskich hal sportowych i basenów
      podległych dzielnicom oddać ratuszowi.

      W Warszawie jest w tej chwili 11 dzielnicowych ośrodków sportu i rekreacji.
      Według miejskich urzędników wszystkie należy podporządkować Warszawskiemu
      Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, bezpośrednio podległego ratuszowi.

      - Przemawia za tym kilka argumentów - mówi Artur Piłka, szef miejskiego Biura
      Sportu. - Jeśli połączymy OSiR, na wielu rzeczach zaoszczędzimy niemałe
      pieniądze, choćby na zakupach chemikaliów do uzdatniania wody basenowej. Większy
      odbiorca może bowiem wynegocjować korzystniejsze ceny. Moglibyśmy też dzięki
      temu prowadzić jednolitą dla całego miasta politykę w zakresie sportu. Teraz
      OSiR mają nawet różne stawki na prowadzenie zajęć dla szkół. Jedne ośrodki są
      zapchane, inne - pustawe. Gdyby skoordynować ich działanie, mogłyby być lepiej
      wykorzystane.

      Pomysł centralizacji miejskiego sportu krytykują jednak związkowcy z OSiR i
      radni dzielnicowi. Związkowcy uważają, że ratusz jest do tego posunięcia za
      słabo przygotowany. Boją się też zwolnień, cięć w budżetach OSiR i ograniczenia
      ich działalności.

      -Miasto przejęło basen Polonii, którego utrzymanie jest bardzo drogie. Gdzieś
      pieniądze musi znaleźć i szuka ich u nas - przekonują przedstawiciele związków.

      - Łączenie dzielnicowych ośrodków sportu w jeden ogólnomiejski to kiepski pomysł
      - mówi Marek Kaczmarek, radny Śródmieścia. - Dzielnice lepiej znają własne
      potrzeby swoich mieszkańców niż ludzie z ratusza i bardziej są zainteresowane
      ich zaspokajaniem.

      Dziś przedstawiciele ratusza spotkają się w tej sprawie ze związkowcami z OSiR.
      jak
      • Gość: XXL I to jest cały Kaczor!Scentralizować wszystko pod IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.05, 16:58
        jego kontrolę.A potem kazda duperela będzie wymagała jego podpisu.Stalin przy
        nim to liberał - on podporządkowywał sobie ważne(!) instytucje, zarządzanie
        basenami, szaletami itd. zostawiając innym!
        • specjial Re: I to jest cały Kaczor!Scentralizować wszystko 12.10.05, 00:28
          Nie mam zdania co do tej decyzji. Za to wiem, że duże firmy robią zakupy właśnie
          hurtem - jeśli się da.
          • Gość: XXL Argumenty;-)))))))))))))))!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 06:31
            > Przemawia za tym kilka argumentów - mówi Artur Piłka, szef miejskiego Biura
            Sportu. - Jeśli połączymy OSiR, na wielu rzeczach zaoszczędzimy niemałe
            pieniądze, choćby na zakupach chemikaliów do uzdatniania wody basenowej. Większy
            odbiorca może bowiem wynegocjować korzystniejsze ceny. Moglibyśmy też dzięki
            temu prowadzić jednolitą dla całego miasta politykę w zakresie sportu. Teraz
            OSiR mają nawet różne stawki na prowadzenie zajęć dla szkół. Jedne ośrodki są
            zapchane, inne - pustawe. Gdyby skoordynować ich działanie, mogłyby być lepiej
            wykorzystane<
            1.Akurat baseny są z różnych epok i mają różne technologie uzdatniania
            wody.Jedne np.są na chlor inne posługują się ozonowaniem.Więc z tymi
            chemikaliami kupowanymi razem to nieco;-))) naciągane.
            2.Jesli na Białołęce baseny są przepełnione, a na Bemowie pustawe, to i tak
            mieszkańcy Białołęki nie będą jeździć na basen na Bemowo.Drugi argument o
            kordynacji jest więc równie naciągany.
            Chodzi o stołki i władzę.I tylko o to!!!
            • Gość: ewak Re: Argumenty;-)))))))))))))))!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 09:01
              I tak hale OSiR-ów służą głównie zamożnym mieszkańcom, których stać na wysokie
              opłaty za ich korzystanie. Nie widzę żadnej polityki ani miasta, ani dzielnic
              przybliżenia tych ośrodków mniej zamożnym osobom, że nie wspomnę o działaniach
              (z ich wykorzystaniem) zapobiegającym wykluczeniu społecznemu.
              • Gość: Fizyk Akurat dzieci chodzą ze szkołą na basen bez IP: 213.241.34.* 12.10.05, 13:11
                związku z zamożnością.W czasie ferii i wakacji mają 10-16 darmowy wstęp w dni
                robocze(było to i przed Kaczyńskim!!!).Natomiast miasto nie powinno dotować
                sportu profesjonalnego w rodzaju futbolu - stadionów, hal, stypendiów dla
                młodych osiłków itd. co akurat robi.Sport zawodowy powinien się utrzymać z
                opłat za jego ogladanie - bilety, transmisje telewizyjne reklamy!!!
    • Gość: POniePiS:-) Ten nieudolny bufon musi odejść razem ze swoimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:39
      koszmarnymi przydupasami z PiS, których pościągał z całej polskiej wiochy!!!
    • Gość: XXL Jakoś się 444a wyciszył - argumentów brak, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 12:46
      na śliskie tematy weszliśmy, to lepiej się było najmicie ratusza zmyć
      ;-))))))))))
      • 444a Bo się nie zniżam 16.10.05, 14:38
        A jakie są twoje argumenty? Bo nie i już?

        NIe biorę udziału dyskusji, bo sprawa basenów została wyjaśniona. Nie ma sensu
        dyskutować z prorokami, co wiedzą, że pieniedzy nie będzie i już. Zapewne wiedzą
        to od dobrze poinformowanego agenta "Kwiaciarka" działającego w trakcie tajnej
        akcji "Sklep mięsny".

        Zauważyłem za to, że są tu ludzie, którzy nie są w stanie pojąć, że jeśli za
        kimś się nie przepada (np. Kaczyński) to można jednak obiektywnie coś dobrego
        zauważyć w działaniach danej osoby.
        Są ludzie, którzy przez obiektywizm rozumieją generalizowanie i widzenie świata
        w dwóch kolorach, którzy za nic w świecie nie przyznają racji nielubianej
        osobie, i ty do nich należysz.

        A jeśli chodzi o zakupy dla wszystkich basenów na raz, to nie chcę się wciągać
        do nowej niekończącej się dyskusji.
        • Gość: XXL Jeszcze się obraź - jak się nie ma argumentów to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 14:51
          kazdy sposób jest dobry!!!;-)))))))))))))))))))))))))))))
          • 444a Re: Jeszcze się obraź - jak się nie ma argumentów 16.10.05, 17:48
            Dobrze, że sam się przyznałeś do tego, że używasz każdego sposobu jak nie masz
            argumentów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka