krasnov 08.06.06, 21:17 No co chcecie, byli zajęci walką o podwyżki. Jak jest walka, to muszą być ofiary. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: q Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: 217.153.161.* 08.06.06, 21:37 Przyjmij Boze jego duszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 911 Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.dhcp.mcw.edu 08.06.06, 23:33 Z calego serca zycze rodzinie zmarlego wytrwalosci w dazeniu do wyjasnienia, czy zostal popelniony blad w sztuce lekarskiej. Niestety, zmarl mlody czlowiek w sytuacji, kiedy smierci tej najprawdopodobnie mozna bylo uniknac. Jestem lekarzem (pracujacym poza granicami Polski) i moim zdaniem dyrektor pogotowia nie ma racji. Gazeta opisuje sytuacje, kiedy po urazie noga mlodego czlowieka zostaje unieruchomiona w gipsie. W przypadku opisywanych objawow obowiazkiem lekarza staje sie wykluczenie zakrzepu zyl glebokich konczyny (tzw "deep vein thrombosis- DVT"). Jest to wazne, gdyz DVT moze doprowadzic do zatoru naczyn plucnych (tzw "pulmonary embolism- PE" ), co stanowi zagrozenie dla zycia. Z informacji podanych przez gazete nie wynika , iz zlecono i wykonano badanie doplerowskie naczyn konczyn dolnych w celu wykluczenia DVT. Nie wspomne juz o wykonaniu jakichkolwiek testow plucny w celu wykluczenia PE. W USA nieuwzglednienie przez lekarza w opisanej sytuacji mozliwosci wystapienia DVT oraz PE byloby powaznym bledem w sztuce. Oczywiscie, nie znam wszystkich szczegolow tej sprawy. Warto jednak sprawdzic w dokumentacji medycznej, czy lekarze wzieli w ogole pod uwage mozliwosc DVT i PE (obowiazujace standartowe postepowanie medyczne w obecnych czasach). Jeszcze raz pragne zyczyc rodzinie wytrwalosci - nie zrazajcie sie wypowiedziami dyrektora pogotowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny lekarz do lekarzy z zagranicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 19:09 911 i inni lekarze wypowiadający się tutaj - widzę, że dobrze, że wyjechaliście. Takich nie potrzebujemy. Ale chociaż nie przychrzaniajcie się z odległości do sytuacji w Polsce. Zapomnieliście o podstawowej zasadzie obowiązującej w medycynie - nie byłeś, nie widziałeś i nie badałeś, to się nie wypowiadaj, mądralo. Zbyt wiele tu przypadków opisano i skazano, a potem uniewinniano po zapoznaniu się z pełną dokumentacją. Namawiacie do linczu, a nie znacie dokumentacji, tylko wypowiedzi pełne emocji z prasy. Składam wniosek, żebyście się definitywnie odczepili od Polski i naszych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Jan Re: To nie lekarze...... IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.06, 23:40 Wtej sprawie expertyze powinni zrobic niezalezni lekarze, z tego co przeczytalem wynika ze juz w szpitalu nabawil sie choroby, a skrzep wiadomo od czego, podawanie srodkow przeciwbolowych niczego nie zalatwia tylko chwilowo usmierza bol, nalezalo znalezc przyczyne.............chyba zle zalozenie gipsu ......tym lekarzom odebrac uprawnienia albo wyslac na kontrakty do Libii, mysle ze otrzymaja porzadna kare za morderstwo a Pan Dyrektorze za szybko sie wypowiada...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.internal.bupa.co.uk / 194.75.37.* 09.06.06, 00:34 Ja rowniez pracuje za granica. Musze powiedziec, ze czytajac opis przypadku w pelni zgadzam sie z opinia mojego szanownego kolegi powyzej. Wydaje sie (sadzac po braku wdrozenia prawidlowego postepowania), ze badajacy pacjenta lekarze nie wykluczyli tych oczywistych powiklan. Jest to zdumiewajace zwlaszcza, ze dusznosc jest wskazaniem do przewiezienia do szpitala niezaleznie od jej przyczyny. Sprawa z pewnoscia kwalifikuje sie do roszczenia bardzo wysokiego odszkodowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medyk Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.06.06, 09:22 Jeżeli jest tak jak napisała Gazeta, to dyrektor nie ma racji- wystarczyło zrobić Dopplera i D-dimery, których brak praktycznie wyjklucza zator. Ale trzeb wziąść nakładkę, czy Gazeta napisała wszytsko. Ostatnio opisano w mediach inny przypadek, który doskonale znałem i dla podburzenia tłumów nie umieszczono połowy informacji o prowadzonej diagnostyce i leczeniu, chyba tylko po to aby znów zepsuć wizerunek służby zdrowia. Wniosek jest taki więc z mej wypowiedzi: jeśli było tak jak napisano mężczzna był źle leczony i diagnozowany, ale nie ufajmy do końca temu wszystkiemu co piszą lub pokazują o służbie zdrowia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Medyka,Lekarza Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 14:40 Wyjechałem na zachód,pracuje,mam sie dobrze i pieprze o Dopplerach,D- dimerach.Gdybym pracował w kraju popełniłbym podobny lub taki sam bład.Za granicą nic podobnego nie może mi się przydarzyć bo pracuje za konkretne pieniądze,mam standarty których się trzymam,ustawe o ratownictwie medycznym i związki zawodowe!Żal ludzi którzy umierają za błędy innych/nie tylko lekarzy/Gdyby w Gdańsku zamiast 9 ambulansów/na 460 tys.mieszkanców/było by 20 tak jak przewiduje ustawa i ludzie leczyli się w swoich ośrodkach zdrowia,można by uniknąć wielu takich wypadków> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.chello.pl 09.06.06, 20:24 Ja pracując jeszcze w Polsce nie mogę sie nie zgodzić z "lekarzami pracującymi za granicą"- czt to nobilituje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cadyk Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.gdynia.mm.pl 09.06.06, 06:40 Krasnow,jestes duren do kwadratu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adi19922 Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.pro-internet.pl 09.06.06, 18:06 dariuszu D najwyrazniej nie sledzisz dokladnie prasy .O smierci tego mlodego czlowieka pisala juz wczesniej inna gazeta.Smierc glupia i bezsennsowna,lekarze ewidentnie zaniedbali sprawe i nie tylko jes tu wina pogotowia lekarz domowy byl tez wzywany i niestety stwierdzil zapalenie oskrzeli ..tylko czy przy zapaleni oskrzeli pluje sie krwia !!!!!!!.Szczere wyrazy wspolczucia dla jego mamy i przjaciol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 09:44 To nie jest zaniedbanie. To MORDERSTWO. Co za skandal. Chlopak taki mlody jeszcze i do piachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 09:45 Nikt bledu przez miesiac nie popelnil, ale pacjent umarl. To sie nie miesci w glowie co za bezczelny facet z tego pogotowia. Rodzice powinni mu morde otrzaskac az by zsinial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Co się dzieje z le Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.06, 10:00 Czy są przemęczeni, a może planują zagraniczne wycieczki, zakup drogich samochodów, lub najzwyczajniej chcąc odpocząc w pracy, żeby móc pracować prowadząc prywatna praktykę. lekarze opamietajcie się, bo traficie kiedyś na podobnych siebie dealerów samochodowych, organizatorów wyjazdów zagranicznych, budowlańców, albo innnych lekarzy - im też może się nie chcieć. Jest duże prawdopodobieństwo, że właśnie na takich ludzi traficie. A swoją drogą powinno sie podpisywać umowe cywilno - prawna na leczenie z lekarzem, wówczas można było by przez Sąd dochodzić swoich praw znacznie łatwiej. Tylko trzeba pamiętać że lakarze mogliby wprowadzić zapis małymi literkami , że nie biora odpowiedzialności za proces leczenia. he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dariusz D Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.chello.pl 09.06.06, 13:46 A dlaczego ten facio nie leczyl sie w przychodni tylko bylo wzywane pogotowie? Pogotowie nie jest od leczenia przewleklego tylko od ratownia. To wasza wona polacy bo wzywacie pogotowie do dupereli i nie ma karetki aby ratować zycie naprawde potrzebujacym i powinniscie placic za nieuzasadnioone wezwania to byście raz na zawsze nauczli szanowac służbe zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 999 bezpłatne Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 14:29 Co prawda to prawda.Nie ma wątpliwości że śmierć młodego człowieka to dramat,mam tylko jedno pytanie,co robiła przez tyle czasu rodzina?Dlaczego przez tyle tygodni nikt nie spróbował leczyć młodego człowieka w podległej mu przychodni,co dzień wzywane było pogotowie jako lekarz 1-go kontaktu/trzeba było przewieść pacjenta do szpitala-to błąd lekarza/Gdyby ludzie zamiast leczyć się w pogotowiu,które w statusie ma ratowanie nie leczenie zaczęli uczęszczać do swojej placówki zdrowia uniknięto by wiele dramatów.PYTAM GDZIE W TYM WSZYSTKIM BYŁ LEKARZ PIERWSZEGO KONTAKTU,PROWADZĄCY CHIRURG I RODZINA!Z wyrazami współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adi19922 Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.pro-internet.pl 09.06.06, 18:23 999 najwyrazniej jestes jednym z tych konowalow lub lekarzem i bronisz swego tylka .takich jak ty powinna spotkac ta sama tragedia co rodzine tego mlodego czlowieka..Chlopak tracil przytomnosc a matka miala zabrac go do przychodni dobre!!! to byl chlop jak tur wazyl 112 kg ciekawe jak ta kobieta miala to zrobic????pogotowie wzywa sie w naglych wypadkach by ratowac komus zycie...A W TYM PRZYPADKU POGOTOWIE zaniedbalo sprawe a w rezultacie chlopak umar w cierpieniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młody lekarz Umierał pod okiem lekarzy IP: 213.25.87.* 09.06.06, 15:02 Oczywiscie bardzo mi przykro z powodu śmierc tego młodego człowieka ale...Ale takiego artykułu mozna było sie spodziewać. Strajk od poniedziałku a atak w piatek. Facet zmarł przed 2-3 tyg (nie ma w artykule dokładnej daty) a dzisiaj atak i pewnie to przypadek? Podwyzki dla lekarzy to jedno a dobra opieka nad chorym to drugie (właśnie dlatego są strajki). Chory zamiast skontrolować się u ortopedy wzywa karetkę i ogląda go powiedzmy pediatra. A w tym czasie ortopeda leczy roczne dzieci na innym dyżurze w innym poogotowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
makary21 Re: Umierał pod okiem lekarzy 11.06.06, 17:44 "Ale 30 kwietnia zaczęły się problemy: straszny ból pleców i w klatce piersiowej, krótki oddech - opowiada matka, która zadzwoniła po karetkę. - Odmówili przyjazdu, zalecając środek przeciwbólowy. Dwa tygodnie później objawy wróciły, doszedł kaszel i gorączka. Matka zamówiła wizytę lekarza, który zdiagnozował zapalenie oskrzeli i zapisał antybiotyk. Ale mężczyzna czuł się coraz gorzej. Kiedy 20 maja nie miał już siły utrzymać się na nogach, matka znów zadzwoniła do Miejskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku." A kogo miał wzywać jak objawy wskazwyały na zagorżenie życia? Laik sąd ma wiedzieć że to do nogi skoro lekarz na karetce nie wiedział lub nie przewidział? ( a w końcu specjalista)? poza tym 20 maja to sobota to kogo wzwać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adi19922 Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.pro-internet.pl 09.06.06, 17:39 Cale zycie mial przed soba .Ewidentnie zaniedbanie lekarzy ,chlopak cierpial a oni {lekarze}wmawiali mu nerwice..Sprawa wola o pomste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adi19922 Re: Umierał pod okiem lekarzy IP: *.pro-internet.pl 09.06.06, 19:00 NIE UMIERA TEN KTO TRWA W PAMIECI ZYWYCH..szczere wyrazy wspolczucia dla jego ukochanej mamy i przyjaciol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiedy reforma kogo nam Religa przysyła do leczenia IP: *.cable.satra.pl 09.06.06, 20:06 Odpowiedz Link Zgłoś