Pozdro dla Kaszubów :)

21.06.06, 18:42
Rozmowa z Jerzym Gorzelikiem
Rozmawiał Józef Krzyk 2005-11-13 , ostatnia aktualizacja 2005-11-13 20:39


Czym dla Pana jest Polska?

- Jest to państwo, którego jestem obywatelem, państwo, które utrzymuje się
m.in. z moich podatków i nakłada na mnie, podobnie jak na innych obywateli,
obowiązki. To także państwo, które ma wobec mnie, jak wobec każdego
obywatela, pewne zobowiązania. I z tych zobowiązań - tak wobec mnie, jak i
innych obywateli - nie wywiązuje się zbyt sumiennie.

Ale Polska to także kraj, który ma swoją historię i kulturę - intrygującą,
ale dla mnie, jako Górnoślązaka, nieco egzotyczną, bo odmienną od tej, w
której dorastałem. Ta odmienność opierająca się na etosie walki i sarmackich
tradycjach często mnie fascynuje, ale to nie jest mój świat - świat
górnośląskiego drobnomieszczucha.

Jest Pan patriotą śląskim czy polskim?

- Słowo patriotyzm, podobnie jak ojczyzna, jest wykorzystywane jako narzędzie
manipulacji. Nierzadko patriotyzmem nazywa się to, co w istocie jest
bałwochwalczym kultem państwa. Ale żeby pan nie pomyślał, że uciekam od
pytania - mówię bez wahania, że czuję się patriotą śląskim. Nie oznacza to
bezkrytycznego stosunku do Górnego Śląska, który uważam za swoją ojczyznę, do
jego historii, tradycji i mieszkańców. Ojczyzna to dla mnie rzeczywistość
uczuć, jak by powiedział Denis de Rougemont - zbiór wspomnień i doświadczeń.
W moim przypadku te wspomnienia odnoszą się do Górnego Śląska. Z Polską nie
wiąże mnie taka intensywność przeżyć. Do Polski mam stosunek racjonalny. Jak
każde państwo oceniam ją pod kątem użytecznej służby obywatelom. Jednym z
warunków takiej użyteczności jest zapewnienie obywatelom, także Ślązakom,
poczucia "bycia u siebie". Na pewno państwo polskie to poczucie zapewnia w
stopniu niezadowalającym.

Dobro, zarówno Polski, jak i Śląska wymaga zmiany tego stanu. Tak więc
właśnie dlatego, że czuję się śląskim patriotą, chcę, żeby Polska była
państwem sprawnym, nowoczesnym i przyjaznym obywatelowi.

Czy Ślązak może być polskim patriotą?

- Oczywiście, że tak, i to w różnym wymiarze. Są Ślązacy, którzy uważają się
za część narodu polskiego, a Polskę - za swoją ojczyznę. I tacy Ślązacy mają
prawo czuć się polskimi patriotami, tak jak inni - patriotami czeskimi,
niemieckimi lub śląskimi. Nie wykluczam jednak, że w nieco innym znaczeniu
polskimi patriotami staną się również ci Ślązacy, którzy się nie identyfikują
z polską tradycją. Jeśli państwo polskie stanie się skutecznym gwarantem
obywatelskich swobód i wyrzeknie się etnicznego nacjonalizmu, to Ślązacy będą
mogli spotkać się ze swoimi polskimi współobywatelami na gruncie patriotyzmu
konstytucyjnego - przywiązania do wspólnych wartości. Przykładem mogą tutaj
być Stany Zjednoczone albo Szwajcaria. Taki stan rzeczy byłby wielkim
sukcesem państwa polskiego.

Co łączy Polaków i Ślązaków?

- Niewątpliwie to, że duża część Ślązaków to dziś obywatele państwa
polskiego. Tworzymy jedno społeczeństwo i w związku z tym dotykani jesteśmy
przez te same kryzysy. W naszym wspólnym interesie leży ich przełamywanie.

To z czego biorą się śląsko-polskie antagonizmy?

- Z ignorancji i z braku wzajemnej woli porozumienia i poznania. Wina leży po
obu stronach. Z jednej - niektórzy Ślązacy obarczają ogół Polaków
odpowiedzialnością za komunistyczną, a wcześniej sanacyjną politykę
degradacji Śląska. Nie dostrzegają przy tym, że wielu Polaków również padało
ofiarami tej polityki. Z drugiej strony - część Polaków patrzy na swoich
śląskich współobywateli przez pryzmat własnych doświadczeń historycznych.
Zapominają o tym, że Śląsk ma swoją własną historię. Wciąż jeszcze są próby
naginania nas do polskich wyobrażeń o tym, czym powinien być Śląsk. Tymczasem
po dziesięcioleciach życia we wspólnym państwie wypadałoby zaakceptować nas
takimi, jakimi jesteśmy, przestać się zżymać na rodzinne fotografie przodków
w niemieckich mundurach, na próby wyrażenia wyższych uczuć czy treści
sakralnych w śląskiej mowie i na to, że podczas meczu Legii z Schalke
Gelsenkirchen sympatie kibiców z Katowic i Chorzowa będą często po stronie
tej drugiej drużyny.

Czy powstania śląskie były zrywem narodowym Ślązaków, wojną domową czy też
polską kontrabandą?

- Te wydarzenia wymykają się naszym sądom. Z perspektywy niemieckiego Ślązaka
była to zapewne polska dywersja podważająca suwerenną decyzję plebiscytową.
Dla Ślązaków zaangażowanych w polski ruch narodowy był to zryw, który miał
przybliżyć upragnione przyłączenie do Polski - dla tych ludzi akt dziejowej
sprawiedliwości. Dla większości Ślązaków, która zachowała w powstaniach
neutralność, była to zapewne wojna domowa.

A po której stronie stanąłby Pan w tamtym momencie?

- To trudne pytanie. Mogę tylko dywagować, jak chciałbym się zachować. Sądzę,
że najlepiej czułbym się po stronie tych, którzy przelew krwi i podział
Górnego Śląska uważali za nieuzasadniony.

Za co nie lubi Pan działaczy Ruchu Obywatelskiego Polski Śląsk?

- A dlaczego nie zapyta pan, za co ich lubię?

A lubi ich Pan?

- Lubię za to, że zwalczając głoszone przez Ruch Autonomii Śląska idee, tak
naprawdę kierują uwagę opinii reszty Polski na sprawy naszego regionu. Idee,
które są atakowane z taką zaciekłością, nie mogą być przecież ideami
niepoważnymi.

Wyobraża Pan sobie współpracę z Ruchem?

- A dlaczego by nie? Działacze ROPS deklarują, że dobro regionu leży im na
sercu i że są gotowi bronić regionalnych interesów. Ta bardzo ogólna
deklaracja mogłaby stanowić przesłankę dialogu, ale za nią musiałyby pójść
konkretne czyny. Jak mówi Pismo: "Po owocach ich poznacie"

 Jerzy Gorzelik, historyk sztuki z Uniwersytetu Śląskiego, lider Ruchu
Autonomii Śląska. Dziewięć lat temu był inicjatorem powołania Związku
Ludności Narodowości Śląskiej


serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3012935.html


    • Gość: deutschpole Prawdziwy polski patriota, to ten kto kocha....... IP: *.pools.arcor-ip.net 21.06.06, 20:30
      Zwiazek Radziecki, powiedzial nie tak dawno Gierek (niewatpliwie patriota, skoro
      powrocil z obczyzny). Za rodinu, za Stalinu....., für Gott und Vaterland itd itp.
      Przeczytalem artykul, ale nie rozumiem dlaczego dedykujesz go jako "laurke"
      Kaszubom?. Ktos kiedys stwierdzil , ze " Patriotyzm to ostatnia deska ratunku
      despoty"... No chyba, ze to ma byc wymachiwanie nahajka czy innym batozkiem,
      tak na wsiakij pozarnyj sluczaj. Czyzby obawy przed rozpadem IV RP? Czytam
      krajowa prase (z prawa. lewa i srodka), i slysze tylko Afera, Uklad i Patriotyzm. O
      Patriotyzmie sie nie gada, Patriota sie JEST i mozna patriotycznie zyc. Ale
      napominac kogos do patriotyzmu to juz lekkie przegiecie paly.
      Przeciez "niepolski" i niepatriotyczny element zostal z Kaszub usuniety lub
      dobrowolnie opuscil Tatczezne. Moze to chodzi o niepoprawnosc genetyczna?.
      Jezeli tak to apele o polski patriotyzm sa glosem wolajacego na puszczy,
      szczegolnie wobec 2 mio. ludzi wyjezdzajacych za chlebem i 36% majacych
      jeszcze to zrobic. Z niepoprawnymi genetycznie ale niewatpliwie patriotycznymi
      pozdrowieniami dla Polakow i Kaszubow i Slazakow.
      • palec1 Re: Prawdziwy polski patriota, to ten kto kocha.. 27.06.06, 06:14
        Ty tez wydajesz sie byc "ciekawym" :)
        • Gość: deutschpole Re: Prawdziwy polski patriota, to ten kto kocha.. IP: *.pools.arcor-ip.net 27.06.06, 18:23
          jestem "ciekawym"? w jakim sensie?. starym sie byc "myslacy" czyli sapiens.
          czy to cos zdroznego?
    • palec1 Re: Pozdro dla Kaszubów :) 27.06.06, 06:12
      Ci Slazacy, to bardzo ciekawi ludzie............
    • fyrlok Re: Pozdro dla Kaszubów :) 28.06.06, 00:25
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35027,3428987.html
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35024,3412150.html
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35024,3414927.html
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,3406459.html
      www.welt.de/data/2006/06/14/914214.html
      www.sueddeutsche.de/,tt2l13/sport/weltfussball/special/710/65645/index.html/sport/weltfussball/artikel/202/79123/article.html

      wiadomosci.onet.pl/1342857,2677,kioskart.html
    • Gość: Szabelka Co to ma wspolnego z Kaszubami? IP: *.adsl.hansenet.de 28.06.06, 09:42
      Jako przynajmniej czesciowo Kaszub zastanawiam sie nad tym wlasnie.
      Czy forum G-S-G / Trojmiasto powinno byc wykorzystywane dla propagandy slaskiej?

      Panie Amoremio, jako pol-Kaszub czuje sie wywolany w pewien sposob do tablicy.
      Kim jest ten pan Gorzelik? Czy musimy lub powinnismy go tu na Pomorzu znac?

      OK, dla uspokojenia pogooglowalem i wiem mniej wiecej kto taki.
      Wiec, krotko i moim zdaniem - dla mnie to karierowicz, awanturnik i taki nic
      nieznaczacy stolkowiec.

      Jezeli juz ktos zabiera sie za "polityke" to moim zdaniem powinien przeprowadzic
      dokladna analize takich wielkich "drobnostek" jak dla przykladu "dlaczego nie
      darzy sie sympatia Slazakow" ? - a tak jest np. w szerokim kregu moich
      znajomych jak i w mojej rodzinie i nie tylko tej czesci "czysto-polskiej" tzw.
      naplywowej lecz takze w tej autochtonicznej kaszubsko-gdanskopolskiej. O dziwo
      (a moze nie "o dziwo" ?) tak jest i w Polsce jak i w RFN-ie.

      Wlasnie nie jest to jakas tam obojetnosc (co wydaje sie i tak wystarczajaca kara
      - nie wiadomo za co) - lecz niechec i wyrazny brak sympatii.

      Pan Gorzelik, powinien sie zastanowic - to moja rada i moje zdanie.
      1. Dlaczego na Pomorzu Kaszubskosc stala sie modna a nawet "trendy" takze wsrod
      Polakow nie majacych nic wspolnego z Kaszubami ?
      2. Dlaczego na Kaszubach sa napisy po kaszubsku ?
      3. Dlaczego w niektorych urzedach gminnych mozna urzedowo porozmawiac po
      koaszubsku ?
      4. Dlaczego mozna uczyc sie w jezyku kaszubskim i zdawac nawet mature po kaszubsku ?
      6. Dlaczego gmina Sierakowice (jedna z najbardziej kaszubskich i najbardziej
      zamoznych) zaglosowala przeciwko przystapieniu do Unii Europejskiej ?
      5. Jaka jest roznica pomiedzy panem Tuskiem a panem Gorzelikiem ? (nawiasem
      mowiac - przepraszam tu pana Tuska za takowe porownanie)


      Moim zdaniem pan Gorzelik powinien znalezc odpowiedzi na powyzsze kwestie.
      A przede wszystkim na ta jedna (najwazniejsza) dlaczego nie darzy sie Slazakow
      sympatia?

      I wtedy - tylko wtedy moze sie ewentualnie "zabrac" do polityki.


      PS
      Jako ze tematyka postu skierowana jest do Kaszubow, proponuje panu panie
      Amoremio na przyszlosc otwarcie watku na forum kaszubsko-pomorskim
      www.naszekaszuby.pl/modules/news/
      Jest to oczywiscie tylko dobrze rozumiana rada.


      I jeszcze jedno - w mojej rodzinie i w kregu moich znajomych jest obojetne czy
      jest sie Polakiem, pol-Polakiem, Kaszubem, pol-Kaszubem, Tybetanczykiem i
      pol-Tybetanczykiem itd.

      Zyjemy tu w spokoju i w zgodzie bez niesnasek - nikt nie ma zamiaru "siac"
      wiatru na nowo.


      Szabelka
      • Gość: deutschpole dobra riposta IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.06, 16:42
        nic dodac nic ujac. Podpisuje sie pod twoim postem Szabelko. Pozdrowienia
      • Gość: Zbojca Re: Co to ma wspolnego z Kaszubami? IP: *.compromis.pl 30.06.06, 16:54
        Odpowiedź jakby nie na temat. A różnica między dwiema porównywanymi postaciami
        jest chyba taka, że wymieniony Ślązak to działacz społeczny, a Tusk to
        koryciarz, który żyje z naszych podatków.
        • Gość: deutschpole Re: Co to ma wspolnego z Kaszubami? IP: *.pools.arcor-ip.net 30.06.06, 17:24
          ja rozumiem, ze szanujesz tego pana ze Slaska i nie nie lubisz p. Tuska.
          Wszystko jest relatywne/wzgledne. To wolnosc pogladow. Nie rozumiem
          natomiast, dlaczego probuje sie mieszac problematyke Slaska z Kaszubami.
          Przy calym szacunku dla Twych pogladow oraz podobienstw sytuacyjnych czy
          rozwojowych (chodzi raczej o konwergencje), ktos tutaj probuje szukac dziury w
          calym lub macic wode (aby potem w zmetnialej lapac swoje rybki). Dajcie spokoj
          Slazakom, Kaszubom i calej reszcie innych. Niech kazdy zyje sobie jak chce
          bo "Ein Reich , ein Volk" to raczej przestarzale. Z niepoprawnymi genetycznie
          pozdrowieniami !
          • Gość: Zbojca Re: Co to ma wspolnego z Kaszubami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 20:12
            Odniosłem się do bzdurnego komentarza, nie do posta otwierającego wątek, który
            geograficznie nie pasuje. Nazywanie karierowiczem działacza stowarzyszenia,
            który ma normalną pracę i zarabia na życie jak każdy, i stawianie za wzór
            partyjengo aktywisty, który żyje za dotacje z państwowej kasy, to kretynizm.
            • Gość: deutschpole Re: Co to ma wspolnego z Kaszubami? IP: *.pools.arcor-ip.net 30.06.06, 22:12
              dzieki za wyjasnienie. Ludzie porownuja "samorzadowcow" z zawodowymi
              politykami a to jest po prostu niemozliwe i wprowadzajace zamet.(jablka z
              gruszkami). Pozdrawiam
            • Gość: Szabelka Re: Co to ma wspolnego z Kaszubami? IP: *.adsl.hansenet.de 30.06.06, 23:49
              Gość portalu: Zbojca napisał(a):

              > Odpowiedź jakby nie na temat. A różnica między dwiema porównywanymi postaciami
              > jest chyba taka, że wymieniony Ślązak to działacz społeczny, a Tusk to
              > koryciarz, który żyje z naszych podatków.
              > Odniosłem się do bzdurnego komentarza, nie do posta otwierającego wątek, który
              > geograficznie nie pasuje. Nazywanie karierowiczem działacza stowarzyszenia,
              > który ma normalną pracę i zarabia na życie jak każdy, i stawianie za wzór
              > partyjengo aktywisty, który żyje za dotacje z państwowej kasy, to kretynizm.

              Panie, Zbojco
              W moim tekscie w punkcie 5 przeprosilem pana Tuska wirtualnie za zamierzone
              porownanie - wiec chyba o zadnym konkretnym porownaniu mowic nie mozemy, prawda?
              Pan nazywa owego ktosia ze Slaska "spolecznikiem". Widzi Pan, jezeli przeczyta
              sie tylko ten tekst podany przez pana Amoremio i odwiedzi strone internetowa RAS
              to moze i moznaby w to uwierzyc - w to ze on jest "spolecznikiem"
              Ja jednak "pogrzebalem" troszke "glebiej" - no powiedzmy w zrodlach
              krytyczniejszych i niezbyt przyjaznych RAS - no coz - chyba jako wolnemu
              czlowiekowi i do tego ostroznemu pol-Kaszubowi wolno mi - prawda? A poza tym
              caly czas podkreslalem i podkreslam ze jest to moje zdanie, prawda ?
              Widzi Pan, panie Zbojco znajac troszeczke kanony i zasady wladzy smiem twierdzic
              ze temu panu tzn. panu Gorzelikowi chodzi tylko o w miare szybkie
              przekameleonowanie sie ze "spolecznika" w "RAS-owego" polityka - a calemu
              ruchowi o "dzialke przy korycie"

              Panie Zbojco, zarzuca mi Pan kretynizm na podstawie mego odniesienia sie do
              podeslanej na forum Trojmiasta propagandy slaskiej.
              Doprawdy nie wiem co napisac - czy podziekowac Panu?
              Ma Pan zupelnie inne spojrzenie na ta sprawe niz ja - i wolno Panu - tak jak i
              mnie - to jasne - prawda?
              Panie Zbojco, moglbym teraz ewentualnie zastanowic sie (biorac pod uwage panski
              wyjatkowo wysoki stopien zaangazowania sie w ta sprawe) czy nie jest Pan
              przypadkiem niezalogowanym panem Amoremio - ktory to w tenze sposob chce mi tam
              w jakis sposob dokopac czy tez dosolic - no moglbym - prawda?

              Nazywa Pan, panie Zbojco moj komentarz "bzdurnym". Czyzby dlatego ze jako
              pol-Kaszub podchodze do wszystkich obiecanek z wszystkich stron strasznie ostroznie?

              No koniec jeszcze takie ogolne odniesienie - Forum Gdansk-Sopot-Gdynia jest
              forum trojmiejskim traktujacym o problemach i zyciu Trojmiasta (a szerzej
              oczywiscie takze Pruszcza, Rumi, Redy, Wejherowa i Zukowa.
              Nie sadze by propaganda slaska obojetnie czemu juz sluzaca powinna "zarzucac tu
              kotwice"
              Bylem nawet do tego stopnia uczynny ze podalem nawet linka do braci kaszubskoej
              z Forum Kaszubsko-Pomorskiego.
              Ostatecznie to Pan Amoremio napisal "pozdro dla Kaszubow" - a nie ja - wiec
              jezeli szukal kontaktu tylko i wylacznie (a tak wynikalo z jego postu) z
              Kaszubami - no to w czym rzecz?

              Zyjemy tu w spokoju i w zgodzie bez niesnasek - nikt nie ma zamiaru "siac"
              wiatru na nowo

              Pan juz zaczal panie Zbojco obrzucac pana Tuska blotem, nie chcialbym zeby
              doszlo tu u nas na Pomorzu do "jakiegostam" obrzucania w imie "czegostam"
              Niech sie "spoleczniki" Gorzeliki kapia w swym wlasnym sosie a nas tu na Pomorzu
              zostawia w spokoju.
              Wracajac do Slaska i Slazakow - no coz przyznam sie ze bardziej interesuje mnie
              piasek wyplukiwany na plazy w Jastrzebiej Gorze i snieg z zeszlorocznej zimy na
              Wiezycy.


              "Spolecznik" - tego tez tak nie zostawie - spolecznikiem bez cudzyslowia, to byl
              dla mnie Marek Kotanski a w ostatnich latach swojego zycia takze Jacek Kuron
              (obojetnie jaka juz byl kontrowersyjna postacia) - i nazywaniem spolecznikiem
              jakiegos tam pana Gorzelika - to wybaczy Pan panie Zbojco - to obraza.


              Szabelka
              • slezan Re: Co to ma wspolnego z Kaszubami? 01.07.06, 12:18
                Gość portalu: Szabelka napisał(a):

                > Panie, Zbojco
                > W moim tekscie w punkcie 5 przeprosilem pana Tuska wirtualnie za zamierzone
                > porownanie - wiec chyba o zadnym konkretnym porownaniu mowic nie mozemy,
                prawda
                > ?

                A powinien Pan przeprosic pana Gorzelika, który, z tego co mi wiadomo, w
                przeciwieństwie do pana Tuska nie żyje z pieniędzy publicznych.

                > Pan nazywa owego ktosia ze Slaska "spolecznikiem". Widzi Pan, jezeli przeczyta
                > sie tylko ten tekst podany przez pana Amoremio i odwiedzi strone internetowa
                RA
                > S
                > to moze i moznaby w to uwierzyc - w to ze on jest "spolecznikiem"
                > Ja jednak "pogrzebalem" troszke "glebiej" - no powiedzmy w zrodlach
                > krytyczniejszych i niezbyt przyjaznych RAS - no coz - chyba jako wolnemu
                > czlowiekowi i do tego ostroznemu pol-Kaszubowi wolno mi - prawda? A poza tym
                > caly czas podkreslalem i podkreslam ze jest to moje zdanie, prawda ?

                A moja opinia o Pańskim zdaniu jest moją opinią. A w swoich pochopnych sądach
                nie poparych konkretami uchybił Pan zasadom ostrożności, na które sam się Pan
                powołuje.

                > Widzi Pan, panie Zbojco znajac troszeczke kanony i zasady wladzy smiem
                twierdzi
                > c
                > ze temu panu tzn. panu Gorzelikowi chodzi tylko o w miare szybkie
                > przekameleonowanie sie ze "spolecznika" w "RAS-owego" polityka - a calemu
                > ruchowi o "dzialke przy korycie"

                Ma Pan bardzo złe zdanie o ludziach, Panie Szabelka. Może mi Pan wytumaczy,
                dlaczego pan Gorzelik i jego koledzy nie wybiorą najprosztej drogi do koryta,
                która prowadzi przez duże polityczne partie?

                > Panie Zbojco, zarzuca mi Pan kretynizm na podstawie mego odniesienia sie do
                > podeslanej na forum Trojmiasta propagandy slaskiej.

                Wyjaśniłem dość jasno, co uważam za kretynizm. Nie zamierzam się powtarzać.

                > Doprawdy nie wiem co napisac - czy podziekowac Panu?
                > Ma Pan zupelnie inne spojrzenie na ta sprawe niz ja - i wolno Panu - tak jak i
                > mnie - to jasne - prawda?

                Czuje się Pan prześladowany i ograniczany w swej wolności słowa, że zadaje Pan
                takie pytania?

                > Panie Zbojco, moglbym teraz ewentualnie zastanowic sie (biorac pod uwage
                panski
                > wyjatkowo wysoki stopien zaangazowania sie w ta sprawe) czy nie jest Pan
                > przypadkiem niezalogowanym panem Amoremio - ktory to w tenze sposob chce mi
                tam
                > w jakis sposob dokopac czy tez dosolic - no moglbym - prawda?

                Niech się Pan zatem zastanawia.

                > Nazywa Pan, panie Zbojco moj komentarz "bzdurnym". Czyzby dlatego ze jako
                > pol-Kaszub podchodze do wszystkich obiecanek z wszystkich stron strasznie
                ostro
                > znie?

                A jakich konkretnie obiecanek? I dlaczego z równą ostrożnością nie podchodzi
                Pan do negatywnych opinii wygłaszanych przez polityczną konkurencję na temat
                śląskiego stowarzyszenia?

                > No koniec jeszcze takie ogolne odniesienie - Forum Gdansk-Sopot-Gdynia jest
                > forum trojmiejskim traktujacym o problemach i zyciu Trojmiasta (a szerzej
                > oczywiscie takze Pruszcza, Rumi, Redy, Wejherowa i Zukowa.
                > Nie sadze by propaganda slaska obojetnie czemu juz sluzaca powinna "zarzucac
                tu
                > kotwice"
                > Bylem nawet do tego stopnia uczynny ze podalem nawet linka do braci
                kaszubskoej
                > z Forum Kaszubsko-Pomorskiego.

                Akurat tekst wklejony przez amoremio dotyczy spraw dość ogólnych, a nie tylko
                śląskich.

                > Ostatecznie to Pan Amoremio napisal "pozdro dla Kaszubow" - a nie ja - wiec
                > jezeli szukal kontaktu tylko i wylacznie (a tak wynikalo z jego postu) z
                > Kaszubami - no to w czym rzecz?

                Nie odniosłem się do kwestii tematu wątku i jego stosowności w tym miejscu.

                > Zyjemy tu w spokoju i w zgodzie bez niesnasek - nikt nie ma zamiaru "siac"
                > wiatru na nowo
                >
                > Pan juz zaczal panie Zbojco obrzucac pana Tuska blotem, nie chcialbym zeby
                > doszlo tu u nas na Pomorzu do "jakiegostam" obrzucania w imie "czegostam"

                W przeciwieństwie do Pana powiedziałem jasno, za co nie szanuję osoby, o której
                piszę.


                > Niech sie "spoleczniki" Gorzeliki kapia w swym wlasnym sosie a nas tu na
                Pomorz
                > u
                > zostawia w spokoju.

                Czyżby ktoś chciał Pana uszczęśliwiać na siłę?

                > Wracajac do Slaska i Slazakow - no coz przyznam sie ze bardziej interesuje
                mnie
                > piasek wyplukiwany na plazy w Jastrzebiej Gorze i snieg z zeszlorocznej zimy
                na
                > Wiezycy.

                Pana problem. Podejrzewam, że Ślązacy się tym specjalnie nie przejmą.

                > "Spolecznik" - tego tez tak nie zostawie - spolecznikiem bez cudzyslowia, to
                by
                > l
                > dla mnie Marek Kotanski a w ostatnich latach swojego zycia takze Jacek Kuron
                > (obojetnie jaka juz byl kontrowersyjna postacia) - i nazywaniem spolecznikiem
                > jakiegos tam pana Gorzelika - to wybaczy Pan panie Zbojco - to obraza.

                Tak, tak. A dwaj wymienieni to przy Jezusie Chrystusie i Matce Teresie jakieś
                nie warte wzmianki gnojki. Powinien Pan się zastanowić zanim Pan napisze coś
                podobnie inteligentnego.
                • Gość: deutschpole Co to ma Slask wspolnego z Kaszubami? IP: *.pools.arcor-ip.net 01.07.06, 16:04
                  przeczytalem nie zrozumialem !!!!!! Czyzbyscie nie mieli partnerow do dyskusji na
                  Slasku? Czy tez ludziom sie moze znudzilo? Temat jest "rzeka" ale czy forum i
                  tytul sa adekwatne do tresci?. Widzicie , na Wybrzezu panuje wzgledny spokoj
                  pomiedzy autochtonami i naplywowymi, mimo to ze kazdy zdaje sobie sprawe z
                  historii oraz jej zakretow,to wszyscy wiedza , ze trzeba zyc razem, spokojnie i w
                  miare mozliwosci bez awantur bo siedzimy w jednej lodzi. W spolecznosci
                  kaszubskiej ludzie, znajac morze, nie kwapia sie do wyskakiwania za burte.
                  Czego i wam na Slasku zycze. Z genetycznie niepoprawnymi pozdowieniami
                  rowniez 1/2 Kaszub
                  • Gość: FK Re: Co to ma Slask wspolnego z Kaszubami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 12:10
                    "Względny" spokój.... :-) Taaaa. Powiedziałbym raczej linia demarkacyjna.
                    "Napływowi" w swojej trójmiejskiej większości nie mają zielonego pojęcia gdzie
                    mieszkają i co sobą niesie dziedzictwo Pomorza. Dla nich stolicą Kaszub są
                    jakies Kartuzy, a z biedą i bóle serca przyznają, że Gdynia była kiedyś
                    kaszubską wioską... Przypomnę tylko dyskusje na tym forum gdy wchodziła ustawa o
                    języku regionalnym... Inna sprawą jest dojrzałośc elit kaszubskich, które
                    zamiast, jak Ślązacy walczyć o jakieś wyimaginowanie symbole (jesteśmy narodem)
                    skupili się na rzeczach praktycznych. I tak Kaszubi mają wszelkie prawa
                    mniejszości narodowych bez przesądzania czy takową są. A Ślązacy mają tylko
                    komiks po ślasku...
                    Tylko obiektywnie trzeba przyznać, że Śląsk z Kaszubami ma bardzo dużo
                    wspólnego, tak pod względem historii jak i wspólcześności. Tylko Ślązakom może
                    chłopskiego spokoju zabrakło... Wiedno Kaszebe :-)
                  • Gość: Szabelka Re: Co to ma Slask wspolnego z Kaszubami? IP: *.adsl.hansenet.de 03.07.06, 18:25
                    Gość portalu: deutschpole napisał(a):

                    > W spolecznosci kaszubskiej ludzie, znajac morze, nie kwapia sie do
                    wyskakiwania > za burte.

                    Wlasnie, cos takiego samego wychodzilo czesto z ust mojego dziadka :)
                    Wszyscy jestesmy "z tad" i Kaszubi i pol-Kaszubi, Kociewiacy, Gdanscy Polacy i
                    Polacy naplywowi - w miedzyczasie wszyscy porzadnie wymieszani :) obojetnie czy
                    z Gdanska czy z Gdyni

                    No a teraz pozegnam sie z Alstera i Laba i przygotuje do przywitania z Wisla,
                    Radunia i Motlawa :)


                    Pozdrowienia i szerokiej drogi sobie zycze

                    Szabelka
                • Gość: Szabelka Re: Co to ma wspolnego z Kaszubami? IP: *.adsl.hansenet.de 03.07.06, 18:19
                  slezan napisał:

                  > A powinien Pan przeprosic pana Gorzelika, który, z tego co mi wiadomo, w
                  > przeciwieństwie do pana Tuska nie żyje z pieniędzy publicznych.

                  Panie Slezan, dziwne to jakos odpowiedzialem wstepnie Panu Amoremio, pozniej na
                  moja odpowiedz odpisal Pan Zbojca, ponownie odpowiedzialem tym razem Panu Zbojcy
                  - i odpowiedzial wtedy Pan Panie Slezan.
                  W sumie to ciekawiloby mnie (z ludzkiego punktu widzenia) kto tym razem odpowie.
                  Pisze "ciekawiloby" - jedna nie ciekawi mnie. Widzi Pan Panie Slezan moj "glod"
                  wiedzy o Slasku i Slazakach zostal juz jak na caly XXI wiek zaspokojony.

                  Pan Gorzelik mnie nie interesuje zupelnie (to dla mnie ktos z Marsa lub z Koziej
                  Wolki) a Pan Tusk tak - jak najbardziej!


                  > A moja opinia o Pańskim zdaniu jest moją opinią. A w swoich pochopnych sądach
                  > nie poparych konkretami uchybił Pan zasadom ostrożności, na które sam się Pan
                  > powołuje.

                  Przeciez pisalem w poprzednich wpisach ze "pogooglowalem" na temat RAS-u i Pana
                  Gorzelika. Czyzby stawial Pan Panie Slezan moja wolnosc do wolnego wyboru pod
                  znakiem zapytania? Gdzie jest napisane ze Pana zrodla sa poprawne a moje nie?
                  Widzi Pan - dlatego jestem ostrozny - nie lubie gdy ktos probuje cokolwiek i w
                  jakikolwiek sposob narzucac a szczegolnie przez propagande.


                  > Ma Pan bardzo złe zdanie o ludziach, Panie Szabelka. Może mi Pan wytumaczy,
                  > dlaczego pan Gorzelik i jego koledzy nie wybiorą najprosztej drogi do koryta,
                  > która prowadzi przez duże polityczne partie?

                  Myli sie Pan Panie Slazan, ci ktorzy mnie znaja wiedza "ze mnie do rany przylozyc"
                  Nie bede Panu juz nic na ten temat tlumaczyl - moj "glod" Slaska zostal
                  zaspokojony - jak pisalem wyzej.
                  Ale krociutko - wie Pan pisalem Panu ze pol-Kaszub jestem - a mowia ze Kaszubi
                  uparci - druga moja polowa polskogdanska - no coz tez uparta - mieszanka uparta.
                  Po prostu ciezki orzech ze mnie - nie przekona mnie Pan Panie Slazan.

                  > Wyjaśniłem dość jasno, co uważam za kretynizm. Nie zamierzam się powtarzać.

                  No ja tez - widzi Pan Panie Slezan, jak dmucha to my Kaszubi (pol-Kaszubi tez)
                  odwracamy sie.

                  > Czuje się Pan prześladowany i ograniczany w swej wolności słowa, że zadaje Pan
                  > takie pytania?

                  Nie, absolutnie nie - tylko dalej uwazam dla propagandy nie powinno tu byc miejsca

                  > Niech się Pan zatem zastanawia.

                  Nie, juz nie bede - "glod" zaspokoilem az nadto

                  > Akurat tekst wklejony przez amoremio dotyczy spraw dość ogólnych, a nie tylko
                  > śląskich.

                  Tak? A ta reakcja lancuchowa : Pan Fyrlok, Pan Palec1, Pan Zbojca i teraz Pana
                  Panie Slezan?

                  > Nie odniosłem się do kwestii tematu wątku i jego stosowności w tym miejscu.

                  Ja sie tez do wszystkiego sie nie odnioslem. Dla przykladu jeden z linkow (chyba
                  Pana Fyrloka) co nas tu na Pomorzu moze obchodzic liczba Gorno-Slazakow
                  grajacych w reprezentacjach pilki noznej Polski czy tez Niemiec?

                  No gdyby tak Pan Fyrlok napisal o naszych chlopcach co poszli grac na Slask jak
                  na przyklad Andrzej Szarmach czy Tomasz Waldoch to juz by to inaczej wygladalo -
                  prawda? Lub chociazby ogolnie o pilce "z tad" o Kociewiaku Kaziku Deynie,
                  Sztumiaku Grzegorzu Lacie i chlopakach z Trojmiasta o Romanie Koryncie,
                  Zdzislawie Puszkarzu i o Januszu Kupcewiczu.
                  Lecz co nas tu obchodzi czy jakis tam tatus jakiegos tam Pana Klose z Opola nie
                  zyczy sobie by nazywano mu syna "Polakiem"?

                  > Nie odniosłem się do kwestii tematu wątku i jego stosowności w tym miejscu.

                  A ja tak.

                  > Czyżby ktoś chciał Pana uszczęśliwiać na siłę?

                  O nie Panie Slezan, wlasnie sie pakuje i jade do swoich nad Motlawe i nad
                  Radunie, nad Piasnice i Wierzyce - sam sie uszczesliwiam

                  > Pana problem. Podejrzewam, że Ślązacy się tym specjalnie nie przejmą.

                  To fajnie, mam nadzieje ze Ślązacy zajma sie swoimi sprawami i swoim regionem

                  > Tak, tak. A dwaj wymienieni to przy Jezusie Chrystusie i Matce Teresie jakieś
                  > nie warte wzmianki gnojki. Powinien Pan się zastanowić zanim Pan napisze coś
                  > podobnie inteligentnego.

                  Swietnie! Panow Kotanskiego i Kuronia dane mi bylo poznac osobiscie. Tego
                  trzeciego szukam caly czas - a na Matke Terese juz za pozno niestety.

                  Dziekuje Panu, Panie Slezan za inteligentny sposob odniesienia sie do tego co
                  napisalem (wystukalem)


                  Szabelka
Pełna wersja