akg12
17.08.06, 09:52
Pięknie położona knajpa, ale cóż z tego jeśli obsługa do bani. Pierwszy
sygnał mieliśmy od znajomych, że obiad wstrętny. Poszliśmy sprawdziliśmy był
ok, ale bez rewelacji. Ze względu na położenie i bliskość naszego domu
postanowiliśmy zaprosić tam paru gości na obiad i to był mega błąd.
Na miesiąc przed planowanym obiadem wszystko ustaliliśmy z właścicielem na
trzy dni przed potwierdziliśmy, łacznie z menu. Wyobraźcie sobie jakie było
nasze zdziwienie gdy przysliśmy na miejsce z gośćmi, a tam nic... Stoły nie
ustawione i nienakryte, a na dodatek obsługa twierdzi, że nic nie wie o
razerwacji.
Po awantruce zaczęli wszystko przygotowywać. Gdy zjawił się właściciel,
udawał że nas nie zna, nie pofatygował się nawet przeprosić. Na obiad
czekaliśmy półtorej godziny, porcje były dużo mniejsze niż poprzednio, o
rabacie w ramach przeprosin nie było mowy, a wstydu przed gośćmi najadłam się
jak nigdy w życiu. Jest takie powiedzenie, że nie szata stroi człowieka - do
tej knajpy pasuje jak ulał, w końcu jej wygląd to trochę za mało, żeby stała
się porządną knajpą.