roar
05.02.08, 15:19
Klasyczny przykład dziennikarskiej manipulacji, w której pismak sam stawia tezy, które wywiad ma potwierdzić. Szkoda, że nieszczęsny rozmówca dał się w to wciągnąć. Poprawmy parę przekłamań, dobrze panie "dziennikarzu"?
"Klimek Murańka nie jest maszyną, która zrealizuje ustalony dla niej program"
No właśnie, wszyscy sobie już wymyślili i zaplanowali, że Klimek jeszcze dwa lata nie będzie mógł nigdzie startować, potem się go już raz na rok wystawi na jakichś poślednich zawodach, a na PŚ to w wieku 18 lat, nie wcześniej.
A tu chłopak nie chce i się burzy. Skandal.
"A dlaczego Klimek Murańka wystartował w Pucharze Świata w Zakopanem, dlaczego jest teraz wokół niego głośno?"
Bo jest dwukrotnym medalistą dwóch ostatnich mistrzostw Polski. O ile mi wiadomo, do reprezentacji wybiera się najlepszych w kraju.
"W skokach byli już utalentowani nastolatkowie, którzy nie wytrzymywali presji po szumie, jaki im towarzyszył. Forma spadała, pojawiały problemy osobiste. Przykład: Matti Nykannen."
Świetny przykład, tak mu forma spadała przez całą karierę, że jest teraz najbardziej utytułowanym skoczkiem w historii ten dyscypliny.
"Więc niech skacze. Ale nie może być traktowany jak obiekt, na którym za chwilę zawisną reklamy. Nie można patrzeć na niego tak, że im częściej pokaże się w mediach, tym szybciej jego wartość wzrośnie."
A kto go tak traktuje? Wy, pismaki.
"Od Murańki już teraz oczekuje się świetnych wyników."
Oczekuje się? Na razie to wszyscy od niego oczekują, że będzie siedział cicho i skakał na K-20.
Plus jest taki, że jeśli rzeczywiście jest silny psychicznie, to się wnerwi i specjalnie się postara, żeby wszystkim "życzliwym" zamknąć usta. Minus, że jeśli teraz, pismaki, chłopaka zaszczujecie, to będziecie sobie potem mogli z fałszywym uśmieszkiem trąbić "a nie mówiłem". Powodzenia życzę, acz sarkastycznie.