Gość: opener_1 IP: *.chello.pl 06.07.09, 10:03 Nareszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ab I po Open'erze IP: *.imz.pl 06.07.09, 10:16 Czy czujna GW nie powinna zainteresować się gestami dziewczyn, które przecież w tym momencie nie mogły zamawiać piwa. Zachodzi podejrzenie, że promują niewłaściwą ideologię!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Chlanie, ru#anie i muza IP: *.chello.pl 06.07.09, 10:33 czy trzeba czegoś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
bezebubol Re: Chlanie, ru#anie i muza 06.07.09, 15:17 Gość portalu: miko napisał(a): > Chlanie, ru#anie i muza > czy trzeba czegoś więcej? zawsze masz do wyboru-sex,drugs & rock'n'roll lub szanty,onanizm i piwo.twój wybór.ja jestem co rok na openerze od 6 lat i uważam że tegoroczna edycja śmierdziała nadmiarem tandetnej inndie popowej konfekcji w postaci tak samo brzmiąco i wyglądająco wykonawców,za dużą ilością div operowo-sypialnianych w scenie namiot która zawsze była odskocznią od blichtru dużej sceny z jej gwiazdkami rodem z mtv.z koleji scena młodych talentów potrafiła zaskoczyć świeżością lub dać kopa w potylice żałosną melodyjnością i wtórnością rodem z radia zet[the kalog-masssaaaakra!].w tym roku warto tam było być[ale nie za te pieniądze!!!]dla Madness,Thing Things,Prodigy z ich przerysowanym show.ale czuje że za rok będzie to zupełny pop festiwal z jednym czy dwoma odgrznymi kotletami dla fanów "starej szkoły".czasy kiedy na openerze tysiące ludzi szalały przy Manu Chao,Bistie Boys czy genialnymi Sex Pistols odchodzą do lamusa.tak czuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Re: Chlanie, ru#anie i muza IP: *.chello.pl 06.07.09, 18:08 Aleś się rzzzpissssałłłł, lepiej weź swoją gitarrrę i daj czadu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MB I po Open'erze IP: 94.254.244.* 06.07.09, 11:35 "Co najwyżej poprawny" występ KOL??! Zabawne. Osoba, która to pisała raczej nie była w tłumie pod sceną i nie widziała energii, jaką Kings of Leon włożyli w swój występ. Po raz kolejny udowodnili, że nie tylko są genialni pod względem muzycznym, ale i zasługują na miano najlepszego grającego na żywo zespołu. Publiczność szalała i zespół był tego świadomy. W końcu grozili, że zagoszczą na scenie na dłużej :) KINGS OF LEEEEEEEOOOOOOOOOOOOOOON!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ET I po Open'erze - Prodigy IP: *.chello.pl 06.07.09, 12:53 Prodigy - koncert smutna rąbanka. Ta muzyka wyzwala tylko agresję u zapakowanych pigułami. W czasach gdy nagrywali pierwsze 2 płyty, było to bardziej hedonistyczne, a mniej agresywne; teraz pozostało tylko nawalanie "z bańki" w kamerę i ciosy z karata do w sumie dość prymitywnego podkładu; mocno przeceniane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dolarinho I po Open'erze - najlepsza niedziela ??-buhahaha IP: *.multimo.pl 06.07.09, 13:29 Mimo całego szacunku dla Prodigy nic nie przebiło sobotniego koncertu Faith No More.....a resztę niedzielnych emo-gwiazdek pominę bo nie ma o czym pisać...za kilka lat nikt o nich nie będzie pamiętał....a autor artykułu wściekle promuje swój guścik...niestety ten Pan myli się bardzo bo najlepsza na Openerze była sobota i nic tego nie zmieni...nawet jego stronnicze pisanko...proponuje zmianę zainteresowań na polityczne bo to akurat wpisze się w słuszny i jedyny pogląd zawsze głoszony przez Wybiórczą...a organizatorom doradzam mniejsze podążanie za aktualną modą...bo powoduje to że Opener zaczyna się staczać...po równi pochyłej i niedługo pozostanie tylko wspomnienie takich imprez jak ta z 2007 r...niestety tu tez jest mocno widoczne forowanie swoich upodobań muzycznych...mimo tego że ciągle przybywa uczestników...pytam się co by było gdyby nie ostra propaganda medialna (niby najlepszy festiwal w Europie) ..i zaproszenie Faith No More....myślę że nie byłoby tylu widzów...ale cóż...ktoś wie lepiej....I jeszcze jedno dziwi mnie taki mały rozrzut gatunkowy w obrębie rocka...nie ma praktycznie progresji i metalu...brakuje tez jakiś akcentów blues- rockowych lub stonerowych. Promuje się za to DJ sieczkę i juppie granie..To faktycznie mógł być fajny festiwal muzyczny..a robi się powoli z tego impreza towarzyska gdzie największe kolejki są po browary i żarcie...za dużo wszystkiego dookoła a muzyka staje się powoli tłem ważnym tylko pomiędzy godziną 20.00 a 24.00...a chyba nie o to chodziło...??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan FNM Re: I po Open'erze - najlepsza niedziela ??-buhah IP: 80.72.34.* 06.07.09, 13:51 Byłem tam w piątek i w sobotę.Byłem także w 2007 roku i taplałem się w błotku...:) I potwierdzam: koncert FNM to najlepszy koncert jaki widziałem na Openerze. Mike Patton jest PRAWDZIMWYM artystą. Tak samo myślę, że Festival się kiepści bo ważniejsza staje się kasa a nie ludzie. Pozdrawiam wszystkich którzy stali w deszczu na FNM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: I po Open'erze IP: *.net.inotel.pl 06.07.09, 14:39 FNM byli świetni, zaskoczeniem pozytywnym było tez Pendulum. Także sobota rewelacja! Ale i tak żaden z koncertów Openera nie przebił koncertu NIN w Poznaniu. Czekamy teraz, co zrobi Radiohead. Już 25 sierpnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: I po Open'erze IP: *.chello.pl 06.07.09, 23:00 Pendulum, dla mnie bomba. Nikt o nich nie pisze a wg mnie sa na podium tego Open'era. Nie przepadam za muzyka FNM ale koncert mieli swietny. I przeszkodzil mi deszcz oraz to, ze wtedy stalem jedynie w koszulce i krotkich spodenkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xo Za co brano pieniądze ???? IP: *.chello.pl 06.07.09, 16:38 Wyjazd z parkingu to po prostu skandal !!! Ostatniego dnia nie było NIKOGO, kto mógłby pokierować ruchem. Ludzie sami momentami starali się zapanować nad tym, aby ruch samochodów był jak najlepszy. KOSZMAR !!!! Przy wjeździe jednak ochoczo (i obowiązkowo !!!) pobierano 10 zł opłaty. Ciekawe za co ? Ochroniarze z f-my Fort powiedzieli mi, że za parking odpowiedzialni byli ci z Eko-trade. ŻADNEGO z nich już nie było. Wiele osób zarwało noc, po to by obejrzeć Prodigy a rano trzeba było iść do pracy. Alter Art zadrwiło sobie z ludzi, od których wzięło wcześniej pieniądze. To ma być profesjonalny festiwal? TO amatorszczyzna przez duże A. Ani w Roskilde, ani na T In The Park czegoś podobnego w życiu nie widziałem. Sytuacja ta sprawiła, że widzowie, którzy powinni opuścić festiwal po koncertach w pełnym zadowoleniu skakali sobie do oczu o każdy centymetr wolnej przestrzeni aby tylko wyjechać. Alter Art może sobie opłacać kampanie promocyjne i co tylko zechce, ale ja nie omieszkam napisać do The Times, The Guardian, MOJO i Uncut o tym co tu się działo, już w styczniu przyszłego roku. DUUUŻO jeszcze brakuje Alter Art i ich Openerowi do poziomu festiwali zachodnich. Weż forsę i zapomnij - taka jest ich polityka. O toaletach i kantach z kartami dotykowymi, gdzie zmuszano ludzi do przepłacania już nawet nie chce mi się pisać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xo Za co brano pieniądze ???? IP: *.chello.pl 06.07.09, 16:49 Jeszcze jedno. Cała prawda o idei przyświecającej organizatorom festiwalu w wywiadzie p. Ziółkowskiego dla Polityki. Link poniżej. Dla nich nie jesteśmy fanami muzyki, ale odbiorcami marek a festiwal ma sprawić abyśmy po nie łatwiej i bez oporów sięgali, bo kojarzą się z muzyką. Ale manipulacja ludźmi.... tinyurl.com/maenn2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Za co brano pieniądze ???? IP: *.chello.pl 06.07.09, 22:59 Czlowieku, jesli chcesz zobaczyc wszytsko do konca to bierz urlop na poniedzialek. Ja pol Polski przejechalem i nie narzekam. A samochod zostawiaj w Gdyni i jedz autobusem organizatora. Jaki sens pchac sie tam autem skoro autobusem wrocisz chyba nawet szybciej. No co za kraj narzekaczy!!! Zawsze cos nie pasuje. Ja i moi znajomi bawilismy sie swietnie. Ale widze, ze jest wielu takich co poszli a potem beda przez rok wypominac, ze piwo za cieple, parking za maly a scena to zle ustawiona ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gruby I po Open'erze IP: *.interpc.pl 07.07.09, 11:46 Gulda wez pisz bardziej obiektywnie... Dramatyczna opinia jesli chodzi o KoL ... nie wiem gdzie stales... ale chyba juz pod namiotem czekajac na The Ting Tings... bo inaczej bys tak nie napisał. Szkoda ze ta mocno subiektywna jest twoja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
akukuuuumarek Re: I po Open'erze 07.07.09, 18:34 Ze zdziwieniem czytam te masakrystyczne opowieści ,ale jak sie okazuje nie widzialem wszystkiego.Pierwszy raz odprowadzałem córkę na pociąg do Wroclawia 4.47 ok godz 3.00 i zero problemów.Sznur autokarów,Ochroniarze pomagający ludziom ostrzegąjcy ich o nadjeżdżjących autobusach.Wracajać z powrotem , osobiście jednemu z nich podziękowałem przybijająć piątkę/ zakładając ,ze jestem po spożyciu specjalnie zatrzymał samochody osobowe ,abym mógł przjśc na na drugą strone ulicy/.Po porannej ulewie ok godz 9.00 nie było już żywego ducha w pomarańczowej koszulce i nie było latwo, ale zabraliśmy się trzecim autobusem.Koszmar to był po przyjeżdzie ,kiedy w TVP 2 obejrzłem reportaz z Openera z reporterką Katarzyna Kasią Burzyńską w roli głównej.To jakaś Jola Rutowicz dziennikarswa muzycznego.Narcystycznie zachwycona swoimi nogami poprosiła o autografy od muzyków grupy Pendulum na wewnętrznej stronie ud.To jest prawdziwa porażka .Kto i na podstawie jakich kryteriów przyjął ją do pracy w TVP jest dla mnie nie zrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyrolowany I po Open'erze IP: *.oswiecim.vectranet.pl 08.07.09, 13:12 Bank BZ WBK to banda naciągaczy - na festiwalu bazowali na niedopowiedzeniach. Problemy z działaniem kart pominę - wiecie jak było. Zbulwersowało mnie coś innego - można było doładować kartę festiwalową przy użyciu swojej karty płatniczej. Z tym tylko zastrzeżeniem, że nikt nie wspomniał słowem, że te kontenery banku formalnie funkcjonowały jako oddział BZ WBK. Czyli innymi słowy działało to na tej zasadzie, że wydaje Ci się, że doładowując kartę alter kart dokonujesz transakcji bezgotówkowej swoją kartą (czyli bez prowizji), a tak naprawdę na wyciągu widnieje to jako wypłata GOTÓWKI w oddziale banku (u mnie prowizja 9,50 od każdej transakcji - drożej niż wypłata z "obcego" bankomatu). Przedstawiciele banku zapomnieli nas uprzedzić, że nie można doładować alter kart od razu ze swojej karty. Czyli najpierw wypłacałem u nich w "oddziale" (tak, tej budzie z napisem toi toi!) 100 zł i potem oni je wpłacali na poczet karty festiwalowej. A ja do tego bulę prowizję, bo formalnie wypłacałem gotówkę w oddziale innego banku. Szczęście, że zdarzyło mi się to tylko 2 razy. Obok stał bankomat eCard - mogłem wypłacić gotówkę, wtedy bym kartę miał doładowaną za free. Pewne jest, że BZ WBK trafił na długą listę firm, z których usług nie skorzystam. (Czuję, że mamy na tym forum kreta, który na zlecenie AA przekonuje nas, że wszystko było OK). "Jest zuper, jest zuper - więc o co Ci chodzi?" Odpowiedz Link Zgłoś