Dodaj do ulubionych

Bardzo proszę o pomoc

03.11.09, 09:30
Córkę karmię od początku piersią. Teraz ma prawie 6 tygodni.
Do tej pory jadła co 2-3 godz., przez 15min, najadała się do syta,
przybierała ładnie na wadze. Nie umie jednak ssać mojej piersi i
karmię ją w nakładkach.

Od kilku dni jest marudna, od wczoraj krzyczy podczas karmienia
piersią, odwraca głowę. Je co godzinę, półtorej, najwyraźniej nie
najada się. Nie ma tego problemu gdy karmię ją odciągniętym mlekiem
z butelki. W desperacji nakarmiłam ją wczoraj 2 razy modyfikowanym.

Podczas odciąganie zauważyłam, ze mleko płynie wolniej, z przerwami.
Odciągam maksymalnie 80ml z jednej piersi.

Córka jest typem gorliwca-nieskutecznika :-P łatwo denerwuje się,
gdy mleko nie leci (stąd też poddałam się z próbami karmienia bez
nakładek)

Co się stało? Gdzie popełniam błąd?
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 09:51
      Wprowadzajac smoczek. Jesli chcesz karmic piersia, to smoczki w
      kazdej postaci powinne zniknac, kapturki najlepiej tez, np.metoda
      stopniowego odcinania koncowki. Ewentualne dokarmianie w okresie
      przejsciowym bezsmoczkowo z jednoczesna reedukacja ssania piersi i
      stopniowym udzialem pokarmu odciaganego. Piszesz, ze najwyrazniej
      sie nie najada- w tym wieku zdecydowana wiekszosc niemowlat sprawia
      wrazenie, jakby sie neinajadala (bo domagaja sie piersi non stop),
      choc, czesto przyrosty wagi o tym nie swiadcza. Po prostu mylnie
      interpretujesz zachowanie dziecka.
      jesli chcesz karmic piersia, to pozbadz sie smoczkow, stopniowo -
      pkapturkow, zapomnij o dokarmianiu z butelki i nastaw sie na kilka
      dni protestow, bo maluch bez walki sie pewnie nie podda. Poloz sie z
      dzieckiem przy piersi w lozku lub rozmosc przed telewizorem i
      proponuj piers do skutku. Jest protest- podnies, utul, uspokoj i
      znow do piersi. Pierwsze dni moga byc ciezkie, to zabawa dla
      zdeterminowanych i NAPRAWDE chcacych karmic piersia, latwo nie
      bedzie, ale nikt nie obiecywal, ze bedzie latwo,.
      Poczytaj sobie przyszpilony watek o slabych przyrostach wagi
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,89283591,89283591,problem_z_przybieraniem_na_wadze_skonczone_4_tyg.html
      tylko pozornie bez zwiazku z Twoim problemem.
      • m3 Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 10:22
        Tyle, ze do tej pory działało.
        Nakładek zaczęłam uzywać w szpitalu, po sugestii położnych, teraz
        nie jestem w stanie ich odstwić. Mała wrzeszczy, łyka powietrze,
        potem potężnie ulewa.

        Sama z siebie przestała ładnie ssać. Do tej pory nie dokarmiałam
        jej, ani nie podawałam odciągniętego pokarmu.
        Smoczek ją uspokaja.
        • mruwa9 Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 10:29
          Klasyka posmoczkowo-ponakladkowa. Jak poczytasz forum, to takich
          watkow, jak Twoj, znajdziesz, bez przesady, tysiace. Smoczki tak
          dzialaja,czesto z opoznionym zaplonem, stad rownie klasyczne jest
          negowanie przez matki ich-smoczkow - wplywu na problemy z karmieniem
          piesia ("dotychczas bylo dobrze, a tu nagle maluch obrazil sie na
          piers albo przyrosty wagi spadly i pediatra kazal dokarmiac").
          Najpierw sama sobie odpowiedz na pytanie, czego tak NAPRAWDE Ty
          chcesz, chcesz karmic piersia czy nie, jesli nie- wiesz, co robic
          (kontynuuj dokarmianie, az dziec calkowicie zaniecha ssania piersi).
          Jesli chcesz karmic, czeka Cie troche walki, bo tu nie ma drogi na
          skroty. Pisalam wyzej.
          • m3 Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 10:38
            Świetnie.
            Sama sobie tych nakładek i smoczka nie wymyśliłam, w szpitalu mi tak
            poradzili.
            Nie bardzo mogę sobie poradzić z wyszukiwarką. Jest gdzieś wątek,
            jak sobie i dziecku pomóc? Jakieś rady?

            No i sama nie wiem czy aż tak chcę karmić piersią.... próby
            odstawienia nakładek wspominam jako koszmar
            • misior_biorn Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 10:54
              Spokojnie, m3. Wlasciwie rady juz dostalas - smoczek wyrzucic, a
              nakladkom stopniowo odcinac koncowki (i w koncu tez wyrzucic). Jesli
              masz obawy, ze dziecko sie nie najada, dokarmiac ale bezsmoczkowo.

              Dla mnie na poczatku najwazniejsze bylo uwierzyc, ze dziecko sie
              piersia NAJADA, i ze pokarm JEST. Tu mi pomoglo forum. Reszta to
              twoja cierpliwosc i determinacja. Tu pomaga picie melisy :) i, jesli
              nie jestes pewna techniki ssania dziecka (a jesli uzywasz nakladek to
              moze tak byc), pomoc dobrego doradcy laktacyjnego.

              Nie jest to wszystko proste, wiec czy warto musisz zadecydowac sama.
            • karim1974 Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 11:10
              -skopiowałam odp p. Moniki nt nakładek

              Karmienie przez nakładki silikonowe może (ale nie musi) zmniejszać
              produkcje mleka czy tez być przyczyną problemów z piersiami takimi
              jak np. zastoje czy zapalenia piersi. Ssanie kapturka (podobnie jak
              smoczka) powoduje nieco inne uwypuklenie podniebienia niż ssanie
              samej piersi. Kapturki cieszą się nienajlepsza sławą przede
              wszystkim z powodu wpływu na wysokość produkcji mleka. Ale osobiście
              znam dwie Panie, które karmiły przez kapturki ponad rok i były to
              udane karmienia, bez problemów z piersiami. Ale być może to tylko
              wyjątki potwierdzające regułę, bo trochę więcej znam Pań,
              które miały jednak problemy. U Pani na razie nic złego się nie
              dzieje, więc można tym czasem pozostać przy kapturkach. Gdyby
              chciała Pani z nich zrezygnować proponuję metodę stopniową, raz na
              kilka dni odcina się fragmencik kapturkowej brodawki (najpierw samą
              tareczkę, w której są dziurki, a następnie milimetrowe czy
              dwumilimetrowe okręgi) i jak już cała zniknie podaje się samą
              pierś. Taką stopniową zmianę dzieci zwykle aprobują, bo jej
              właściwie nie zauważają.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska

              - jeśli chodzi o wyszukiwarkę napiszę Ci jak sobie radzić
              pod żółtym paskiem, na górze strony, jest małe prostokątne okienko
              przed nim czerwony napis nowe i słowo szukaj, w tym prostokącie
              wpisujesz interesujące Cię zwroty (np. problemy posmoczkowe) i
              klikasz na znaczek lupy po prawej stronie prostokata
              wyświetli Ci sie lista wątków w których znajduje się poszukiwany
              zwrot, po lewj stronie będą na niebiesko wymieniome fora na których
              one się znajduję, klikasz na wątek i już - bedzie dobrze spróbuj
              • m3 Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 11:39
                Na początku spróbuję z odcinaniem.
                Nawet nie zdawałam sobie sprawy, ze tyle mam boryka się z tym
                problemem.
                Dziękuję za rady i słowa otuchy
                • karim1974 Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 12:02
                  i to jest właściwa postawa :-))))))
                  • mama.zagatka Re: Bardzo proszę o pomoc 03.11.09, 12:43
                    Ja używałam nakładek tydzień może dwa po wyjściu ze szpitala,
                    wydawało mi się to jedynym sposobem na obolałe sutki. Skutek - po
                    kilku dniach mały zaczął wariować przy piersi. Nakładki schowałam i
                    w panice pognałam do doradcy - mały źle chwytał pierś.
                    Położne radzą różne rzeczy, nie zawsze mądrze (raczej nieczęsto,
                    przynajmniej w kwestii karmienia) - mi poradzono dokarmiać, bo nie
                    wykarmię dużej bestii. Karmię spokojnie.
                    Powodzenia życzę. Po drodze czeka Cię pewnie jeszcze kilka trudnych
                    momentów, ale warto poczekać, my mamy 4 mce i karmienie zrobiło się
                    przyjemne i bezproblemowe.
    • m3 Re: Bardzo proszę o pomoc 04.11.09, 09:18
      Pierwsze próby z przyciętą nakładką okazały się kompletną porażką.
      Córka wyje, odwraca głowę, łyka powietrze. Próbowałam podmieniać
      nakładki w trakcie karmienia, ale bez rezultatu. Najwyraźniej
      odcięcie niewielkiego fragmentu końcówki robi jej różnicę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka