m3
03.11.09, 09:30
Córkę karmię od początku piersią. Teraz ma prawie 6 tygodni.
Do tej pory jadła co 2-3 godz., przez 15min, najadała się do syta,
przybierała ładnie na wadze. Nie umie jednak ssać mojej piersi i
karmię ją w nakładkach.
Od kilku dni jest marudna, od wczoraj krzyczy podczas karmienia
piersią, odwraca głowę. Je co godzinę, półtorej, najwyraźniej nie
najada się. Nie ma tego problemu gdy karmię ją odciągniętym mlekiem
z butelki. W desperacji nakarmiłam ją wczoraj 2 razy modyfikowanym.
Podczas odciąganie zauważyłam, ze mleko płynie wolniej, z przerwami.
Odciągam maksymalnie 80ml z jednej piersi.
Córka jest typem gorliwca-nieskutecznika :-P łatwo denerwuje się,
gdy mleko nie leci (stąd też poddałam się z próbami karmienia bez
nakładek)
Co się stało? Gdzie popełniam błąd?
Z góry dziękuję