Kciuk a smoczek

17.06.10, 12:16
Nasz synek ma 2,5 miesiąca i od mniej więcej dwóch tygodni ssie kciuk. Robi to
zwykle wtedy gdy jest głodny lub znudzony (więc łatwo temu zaradzić karmiąc go
lub zabawiając). Ostatnio jednak zaczął ssać kciuk coraz częściej – nawet w
trakcie karmienia: robi sobie przerwę (jak zawsze) i w tym czasie ssie kciuk.
Nie jest to zwykłe ssanie, a prawie pożeranie palucha. Pediatra kazała
NATYCHMIAST przestawić go na smoczek i roztoczyła tragiczną wizję skutków
ssania kciuka (którego to ssania nie da się oduczyć, bo „kciuka mu pani
przecież nie zabierze”). Wszyscy naokoło radzą dać smoczek (co oczywiście jest
o tyle zabawne, że ci „wszyscy” twierdzą, że nie mieli mleka i karmili swoje
dzieci mm).

Dodam jeszcze, że syn jest tylko na piersi, je jak smok, przybrał już ponad 3
kg, karmiony bywa z rzadka przez osoby trzecie - strzykawką. Przyrosty są
dobre, ale zwolniły tempo – miesiąc temu w 10 dni przybierał 500g, teraz 300g.

Czytałam rady Pani Moniki, ale sama nie wiem, co myśleć – zniechęcać synka
(dłuższe rękawy, rękawiczki, plasterek?), nie ingerować? Bo smok to chyba
najgorszy pomysł, prawda?
    • terpuka Re: Kciuk a smoczek 17.06.10, 12:54
      Moja 10miesięczna córa ssie kciuka. Zaczęła około 3 miesiąca i to
      podobno normalne bo wtedy jest w stanie świadomie wcelować do
      buzi:)Nie jestem z tego powodu zachwycona, ale nie uważam tego za
      tragedię.
      Też była walka ze starszym pokoleniem o smoczek, poszperałam,
      poczytałam skonsultowałam się ze znajomą logopedką, pediatrą,
      popytałam koleżanek.
      Ssanie kciuka jest naturalnym odruchem, nie trzeba w to ingerować
      jeżeli wszystko jest w granicach normy, tzn dziecko ssie jak jest
      głodne, zmęczone, przestraszone itp. Jeżeli nie robi sobie krzywdy,
      czyli np ssie kciuka tak mocno, że robia sie ranki.
      Naturalnie ssanie kciuka powinno się nasilać koło 3-4mca, potem 7-8,
      koło roczku i około 18mca powinno samoistnie zaniknąć. Jeżeli
      próbujemy na siłę kciuka wyeliminować powoduje to jeszcze silniejszą
      potrzebę ssania. Są dzieci, które łatwo się z nim pożegnają i po
      tygodniu w rękawiczce zapomną, a są takie, dla których będzie to
      tragedia.

      Próbowałam z rękawiczką, nie pomogło, smoczka nie daję bo uważam, że
      kciuk to mniejsze zło
      a słynne hasło, że smoczek wyrzucę a palca nie, jest dla nie trochę z
      kosmosu. Jeżeli nie będzie robić się wokół tego histerii, kciuk sam
      zniknie i nie potrzebne będą histerie po wyrzuceniu smoczka.
      Smoczek może być w buzi cały czas, kciuk nie za bardzo bo do zabawy
      przeważnie potrzebne są dwie raczki:)
      Staram się żeby kciuk był w buzi jak najmniej, ale nie karcę, nie
      krzyczę tylko zajmuję jej rączki czymś innym, albo podaję pierś
      jeżeli jest głodna.

      Karmiłam wyłącznie piersią do 6 mca, potem mała piła z kubeczka,
      smoka nie używa, z butelki piła tylko kilka razy jak została z
      teściową, myślę sobie( i jest to moje prywatne zdanie, na pewno nie
      wszyscy się ze mną zgodzą), że kciuk w buzi od czasu do czasu
      tragedii nie wywoła bo i tak jej zgryz jest do przodu o godziny
      spędzone z butelką i smoczkiem :)
      • al.ya Re: Kciuk a smoczek 20.06.10, 19:30
        Kciuk jest ok !
        moim zdaniem przynajmniej duużo lepszy niż smoczek.
        jak przyjdzie czas to się oduczy.
        Osobiście uwielbiam patrzeć jak nasza Mała ssie palucha
        poza tym nie muszę wstawać w nocy za każdym razem jak smoczek wypadnie z
        buzi,co przerabiałam ze z starszą mychą :)
        • misior_biorn Re: Kciuk a smoczek 20.06.10, 21:23
          Nie chcę ci mówić, jak będzie u ciebie, bo każde dziecko jest inne,
          ale mój synek zaczął ssać kciuka w podobnym okresie i ja nie robiłam
          nic drastycznego - czasem zabawiałam go (dawałam gryzak) lub dawałam
          pierś jeśli chciał, a czasem i nic. I nawet nie wiem kiedy, ssanie
          kciuka wyszło z mody :) Gdyby nie twój post, zapomniałabym że w ogóle
          był taki problem :) Tak, że ja na podstawie skromnego doświadczenia
          dołączam do frakcji "wyrośnie sam".
    • gosia_i_lenka Re: Kciuk a smoczek 17.06.10, 13:27
      Też miałam ten dylemat, podałam smoczek ale nie wyeliminował on ssania kciuka. Kciuk ma ten plus że dziecko samo potrafi się uśpić jak się przebudzi w nocy:)

      polecam do poczytania:
      www.urwis.pl/dzieci/120.html
      i jeszcze z nowego eksperckiego forum
      forum.gazeta.pl/forum/w,1009,112655430,112655430,ssanie_palca.html
    • n_agatka Re: Kciuk a smoczek 17.06.10, 14:27
      Mam wrażenie, że obecnie wiele osób smoczek demonizuje. Mój synek ma w tej
      chwili 6 miesięcy i używa smoczka pomimo tego, że od początku karmię go piersią.
      Co prawda urodził się "bez cudownej umiejętności ssania piersi" ;P i swoje
      musiałam odcierpieć ale od 3-go miesiąca ssie pięknie i równie pięknie przybiera
      na wadze.
    • mruwa9 Re: Kciuk a smoczek 17.06.10, 15:19
      Ja w takich sytuacjach po prostu konsekwentnie zabieralam dziecku
      kciuk z buzi. W trakcie karmienia jest o to wyjatkowo latwo, mozna
      trzymac dziecko za raczke. problem zniknal rownie szybko, jak sie
      pojawil. Po prostu nigdy nie dalam dzieciom przyzwolenia na ssanie
      kciuka, ani nie dawalam smoczka w zastepstwie.
      • jul-kaa Re: Kciuk a smoczek 17.06.10, 16:30
        Ale jak zabierać kciuk w nocy? A na spacerze? Ja zabieram, on z powrotem ładuje :)
        • mruwa9 Re: Kciuk a smoczek 17.06.10, 22:58
          ja zabieram, mlode laduje, to ja zabieram znowu i tak do skutku,
          odwracajac w miedzyczasie uwage od kciuka innymi zajeciami.
          Zapomnij, ze po 2 podejsciach dziecko zaskoczylo, ale ja
          konsekwentnie lapke zabieralam, niewazne, ile razy pod rzad. W nocy
          spalam z dzieckiem i do ssania byla piers, zreszta w nocy jakos
          problem sie nie pojawial, bo stlumilam go w zarodku.
          • mad_die Re: Kciuk a smoczek 17.06.10, 23:15
            Dokladnie.
            Wiadomo, jesli nie widzę, ze ma palucha w buzi, to mu nie zabiorę. Ale jesli
            tylko zauważę, to zabieram ZAWSZE i DO SKUTKU. I widzę, że to przynosi efekty,
            bo teraz (6mscy) syn już znacznie mniej paluchem jes zainteresowany. Teraz
            raczkowanie jest na topie ;)
    • blue_jay Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 03:03
      niedawno przeczytalam artykul w "Parenting" odnosnie ssania kciuka
      do prawie 2 roku zycia jest to normalny odruch i nie powinno sie w
      niego ingerowac.
      • jul-kaa Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 08:25
        Ano właśnie - ale czy nieingerowanie to zrezygnowanie z wyjmowania palucha z
        paszczy malucha? Bo ja też doczytałam, że im uparciej będę wyjmować, tym
        uparciej maluch będzie go tam pakował i tym trudnij będzie mu ze ssania
        zrezygnować.
        • mad_die Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 09:52
          Wiesz, mój syn jak ssie palca znaczy że:
          - jest głodny
          - nudzi mu się
          - chce mu się spać
          - boi się/wystraszył się czegoś
          Na głód daję pierś - potrzeba ssania jest zaspokojona.
          NA nudę zajmuję dziecko, zabawiam. Po jakimś czasie i tak daję pierś, bo
          zabawa męczy ;)
          Na spanie - pierś daję, bo tak najszybciej i najłatwiej i z najlepszym
          pożytkiem dla niego, uśnie.
          Na strach tulę mocno i daję pierś, jeśli chce. Zwykle nie chce, tulenie
          wystarczy.
          Wiadomo, jeśli nie zaspokoisz tych potrzeb inaczej niż kciukiem (tzn bedziesz
          tylko kciuk wyjmowała a nie szukała przyczyny ssania kciuka), no to dziecię ten
          kciuk będzie ssało.
          Wiec moja rada jest jedna - kciuk wyjmij i zajmij czymś dziecko :D
          • jul-kaa Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 10:47
            Widzisz, u nas w większości przypadków jest tak, jak mówisz - o czym pisałam
            zresztą w pierwszym poście...
            Ale dziś rano było tak - mały był najedzony, marudził i ssał kciuk. Starałam się
            go uspokoić, tuliłam, dawałam pierś i nic, marudził coraz bardziej. W końcu go
            położyłam, on kciuk do buzi i po kilkudziesięciu sekundach zasnął (kciuk sam
            wypadł). Stawiam na to, że ma chłopak potrzebę ssania, a piersi ssać nie może,
            bo jest nażarty, a mleko mu leci. Moich piersi na razie nie da się ssać
            nieproduktywnie - mam ogromne ilości samowypływającego mleka - wystarczy ich
            dotknąć i leci strumień.
            Co w takim wypadku byś zrobiła..?
            • mad_die Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 12:17
              Tez tak miałam, i ja wtedy synka nosiłam i mi na rekach zasypiał albo do wozka
              kładłam i mi w wózku zasypiał.
              Jeśli przy piersi się denerwował, to najpierw go odbijałam porządnie i potem
              znowu do piersi - zwykle zasysał na tyle, żeby zasnąć - czyli dwa-trzy
              cmoknięcia i spał. A mleko nie zdąrzyło polecieć ;) albo dawałam na drugą piers
              (bo moze pierwsza była zła na ten moment?)
              Ale jesli widzisz, ze to nie pomaga, to na razie moze nie zmieniaj nic? Tzn
              jakby się cos dzialo, że kciuk wazniejszy od piersi, albo że zle by piers łapał
              albo zaczął źle przybierac, to wtedy bij na alarm. Ale tak, mozesz na spokojnie
              kciuka wyjmować kiedy tylko się da :)
            • mruwa9 Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 16:26
              Zabralabym kciuk z buzi i zostala z dzieckiem do zasniecia,
              trzymajac za raczki, ewentualnie proponujac piers. Tak robilam. To
              wymaga nieco wiecej wysilku, bo z kciukiem w buzi dziecko zasnie
              samo, a bez kciuka konieczna byla moja obecnosc, ale tak, jak
              pisalam, problem minal bezpowrotnie po kilku tygodniach. Pozwalajac
              dziecku na ssanie kciuka niewykluczone, ze problem trwalby do wieku
              nastoletniego (spotkalam nawet 12-14-laktow ssacych kciuka).
              Reszta tak, jak pisala mad_die - diagnostyka przyczyny, dla ktorej
              kciuk wedruje do buzi i dzialanie przyczynowe.
              • jul-kaa Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 19:04
                mruwa9, jakieś mi się to jednak nieprzyjemne wydaje (jak będę tak wyjmować ten kciuk zmęczonemu dziecku, to ono się w końcu rozpłacze)... I zalatuje tekstem, że jak się karmi dziecko powyżej roku, to już się nigdy nie uda odstawić. Może rzeczywiście tak, jak mówi mama_kaspra - ssanie kciuka jest czyms naturalnym, i nalezy dziecku na to pozwolic, dopoki nie staje sie to problemem. Przychodzi mi jeszcze do głowy dziecięca masturbacja - uczono mnie, że nie należy ingerować, dopóki to zwykła eksploracja i poznawanie ciała. Znam rodziców, którzy ostro/stanowczo reagują na każde dotknięcie genitaliów. A to chyba przesadza. Tak mi się skojarzyło ze ssaniem kciuka ;)
                Hmmm, sama już nie wiem.


                A, ja nie dążę do tego, by dziecko samo zasypiało, samo się sobą zajmowało - ma mnie tyle dla siebie, że chyba ma czasem dość, bo noszony, tulony, przytulany zasnąć nie może, a zasypia od razu włożony do kosza :)
                I mam jeszcze taką refleksję, że jak nie ma większych problemów, to się durna matka kciukiem przejmuje :) Jaś świetnie je (a ja BARDZO lubię karmić), dobrze przybiera, nie ma kolek (miał dwa razy), jest wesoły, pogodny.
                • mruwa9 Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 19:24
                  ja mam po prostu skrzywienie zawodowe i zbyt duzo widzialam
                  ortodontycznych efektow ssania kciuka. A jakos moje zmeczone dzieci
                  chetnie zamienialy kciuk na piers. I w tym przypadku , moim zdaniem,
                  cel uswieca srodki, bo na tym etapie oduczenie ssania kciuka trwa
                  stosunkowo krotko i jest stosunkowo latwe. Za kilka-kilkanascie
                  miesiecy,moze to byc znacznie trudniejsze i brutalniejsze (w
                  podrecznikach ortodoncji pisze sie o zaszywanych rekawach, sztywnych
                  mankietach na lokcie, uniemozliwiajacych zgiecie reki - to jest
                  dopiero sadyzm), natomiast przyzwolenie na ssaie kciuka i liczenie
                  na to, ze dziecko samo kiedys z niego zrezygnuje, moze byc
                  naiwnoscia, bo jak pisalam, widzialam calkiem sporo DUZYCH dzieci,
                  takich powyzej 10 lat, ssacych kciuka. Z koszmarnymi konsekwencjami
                  dla zgryzu. I tu nie tylko o pozniejsze koszty leczenia
                  ortodontycznego chodzi, ale o pozycje dziecka wsrod rowiesnikow,
                  narazenie na wysmiewanie, bo nastolatek z otwartym zgryzem czy
                  duzym, pokciukowym tylozgryzem rzekomym, protruzja siekaczy ,
                  wyglada naprawde bardzo nieatrakcyjnie. Ja tego po prostu nie
                  chcialam zrobic moim dzieciom i dlatego uznalam, ze cel uswieca
                  srodki.
                  • jul-kaa Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 21:00
                    mruwa, a nie wystarczy poczekać, aż dziecku z deczka zmniejszy się odruch
                    ssania? Bo przecież się zmniejszy, nie?
                    Ja też bym nie chciała fundować dziecku ortodontycznych atrakcji, sama nosiłam
                    aparat choć nie z powodu kciuka czy innego smoka.
                    • kammik Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 21:16
                      Odruch ssania sie zmniejszy, ale przyzwyczajenie zostanie.
                    • mruwa9 Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 21:21
                      no wlasnie wydaje mi sie, ze wprowadzajac jakikolwiek substytut
                      piersi do ssania (smoczek, kciuk) utrwala sie odruch ssania, ktory
                      wowczas niekoniecznie ma tendencje do zanikania, tylko wprost
                      przeciwnie. Bo przedmiot sluzacy ssaniu dla przyjemnosci jest
                      znacznie latwiej dostepny, w kazdej chwili i bez ograniczen
                      czasowych, niz piers (bo w przypadku karmienia piersia matka moze
                      oznajmic, ze mleko juz bylo i teraz trzeba zajac sie swoimi
                      sprawami). czyli wowczas odruch ssania nie ma tendencji do
                      samoistnego zanikania, tylko wlasnie jest utrwalany i podtrzymywany
                      poza okres fizjologiczny.
                      • jul-kaa Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 21:56
                        Mam nadzieję, że jeszcze Pani Monika się wypowie :)
        • mama_kaspra Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 12:55
          Mnie sie tez wydaje, ze ssanie kciuka jest czyms naturalnym, i nalezy dziecku na
          to pozwolic, dopoki nie staje sie to problemem (kciuk w buzi caly czas,
          poraniony palec itp). Jesli dziecko jest nakarmione, wytulone, i ma zapewnione
          duzo rozrywek, to ssanie kciuka bedzie tylko jedna zwielu rzeczy, ktore bedzie
          robic ze swoim cialem - i chyba ma do tego prawo?
    • blue_jay Re: Kciuk a smoczek 18.06.10, 19:34
      www.parenting.com/article/Toddler/Behavior/Ask-Dr-Sears-Stop-Thumb-Sucking
      jesli znasz ang polecam.. tutaj Dr Sears odpowiada na pytanie o
      dwulatku, ale jesli wpiszesz w wyszukiwarke thumb sucking, wyskoczy
      wiecej artykulow
    • monika_staszewska Re: Kciuk a smoczek 28.07.10, 13:12
      Bardzo mi przykro, że nie mogłam odpowiedzieć na Pani pytanie -
      niestety przez dwa miesiące byłam na zwolnieniu lekarskim z powodu
      choroby. Mam jednak nadzieję, że wsparcie, które dostała Pani od
      Forumowiczów było pomocne :)
pozdrawiam :)
monika staszewska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja