aleksandra_wer
30.06.10, 04:46
Witam.
Z córcią jestem od soboty w szpitalu-diagnoza rotawirus.W czwartek zaczęły się wymioty,pojechaliśmy w piątek na izbę przyjęć.Początkowo sądzono,że to niestrawność,bad.krwi dobre,gdy wychodziliśmy zaczęła sie gorączka.Mimo to do domy.Gorączka rosła do 38.5 obniżałam w domy i niewiele spadała.Do tego doszła biegunka.W sobotę ponownie na izbe.Hania w odlocie z powwodu temp.Zbadano kupkę-rotawirus i nas przyjeto.Odwodniona-do tej pory 4 kroplówki,5 badań krwi.Pani doktor prowadząca po trzech dobach zabroniła mi ją karmić piersią-do tej pory mimo,że wróciłam do pracy karmiłam ją 5 razy-diagnoza wtórna nietolerancja laktozy,jak będe karmiła to nie wyjdziemy ze szpitala..Jestem w szoku,dziś z nią został w nocy tata,bo ja się bałam,że nie dam rady,Wczorajszy cały dzień ciągneła mnie za bluzkę,płakała-chciała cyca.Oprócz szoku,wyrzuty sumienia,że ją zostawiłam.
Proszę podzielcie się swoimi doswaidczeniami z rotawirusem i karmieniem piersią.
ps.Chciałam ją odstawić w połowie lipca na urlopie-stopniowo-czyli do dwóch razy na dobe,ale takie ostre cięcie w związku z chorobą to boli.