staann
01.08.10, 20:08
jestem mamą bliźniaczek, dziewczynki urodziły się w 35tc, po porodzie miały
podawaną ampicylinę, karmię je tylko piersią, ładnie przybierają, jednak moje
panienki okazało się, że mają b. wrażliwe brzuszki ;/
Przy karmieniu starszej córki jadłam wszystko i nic jej nie było
teraz natomiast dobrze jest, jak nie jem prawie nic - gotowane mięsko, zero
surowych warzyw, owoców, a w szczególności nabiału
jak jestem "niegrzeczna" to biedactwa kwękają i nie mogą się wyprukać
kładę je na brzuszkach, masuję, ale i tak się męczą i bidulki tak ciężko
oddychają - że tracę apetyt i mówię o sucharkach i kleiku
i teraz się zastanawiam, a pediatra przyjdzie dopiero we wtorek
1. czy mogą być takie wrażliwe bo to wcześniaki?
2. a może ma to związek z tym, że podawali im antybiotyki w
szpitalu i mają przez to wrażliwsze brzuszki i to szybko przejdzie?
3. czy tak będzie do końca karmienia, czy będę mogła normalnie jeść?
4. co jaki czas ma sens testowanie, czy mogę już coś wprowadzić?
próbowałam wprowadzać wg schematu żywienia niemowląt, ale i tak surowizna to
lipa - dzisiaj zjadłam dwie małe cząstki brzoskwini i kilka winogron
-zobaczymy w nocy, czy pośpię
dodatkowo mam z niemiec sub simplex - trochę im pomaga, ale miał być dla
dzieci powyżej miesiąca, a ja stosuję w poważniejszych awariach od 2 tyg po 6
kropli, zamiast 10. Czy któraś z Was stosowała to też tak wcześnie? Z tego co
zrozumiałam z ulotki, to to działa powierzchniowo i nie wchłania się - dlatego
im podałam.
Co o tym sądzicie?