Dodaj do ulubionych

ropień piersi

06.05.04, 22:58
Po przebytej grypie w jednej piersi zatkały mi sie kanaliki mleczne, co
doprowadziło do powstania ropienia. Próbowano mnie wyleczyc antybiotykami.
Pomogło lecz nie do końca. Nadal mam zgrubienie na piersi. Boję się, że
będzie trzeba to wyleczyc chirurgicznie. I tu powstaje duży problem. Takie
leczenie wiąże sie z pobytem w szpitalu. Na to nie mogę sobie pozwolić,bowiem
moja córeczka toleruje tylko mój pokarm. Nie lubi mleka z butli. W ogóle nie
znosi sztucznych smoczków. Czy kogoś spotkało to samo?
Obserwuj wątek
    • jagusik Re: ropień piersi 08.05.04, 13:46
      Podobno są gabinety, gdzie nacinają ropień ambulatoryjnie - tyle, że trzeba
      codziennie jeździć na zmiane opatrunku. A jesteś pewna, że to zgrubienie to
      ropień? I czy robiłaś USG? Ja jeździłam karetką z gorączką 42stponie i
      podejrzeniem ropnia, dlatego pytam... A zgrubienie zostało , bez nacinania, i
      nie boli.
      Pozdrawiam, Aga
      • justyna20033 Re: ropień piersi 09.05.04, 12:49
        jagusik napisała:

        > Podobno są gabinety, gdzie nacinają ropień ambulatoryjnie - tyle, że trzeba
        > codziennie jeździć na zmiane opatrunku. A jesteś pewna, że to zgrubienie to
        > ropień? I czy robiłaś USG? Ja jeździłam karetką z gorączką 42stponie i
        > podejrzeniem ropnia, dlatego pytam... A zgrubienie zostało , bez nacinania, i
        > nie boli.
        > Pozdrawiam, Aga


        Dzieki Ago!
        ak, to jest ropień.Robiłam USG. Jak na razie jest poprawa i mam nadzieję,że
        skończysię tylko na antybiotykach.
    • mamaidy Re: ropień piersi 12.05.04, 19:59
      Witaj. Jak moja córka miała 6 tyg. to też zrobił mi się ropień w piersi, który
      niestety trzeba było naciąć. W szpitalu leżałam dwa dni, a w tym czasie tatuś
      opiekował się dzieckiem i karmił z butli sztucznym mlekiem.Jeśli masz na to
      czas to możesz naciągnąć odpowiednią ilość pokarmu i zamrozić wtedy twój bobas
      będzie jadł twój pokarm. U mnie wszystko działo się szybko i nie miałam kiedy
      tego zrobić.Po zabiegu jeżdziłam prawie codziennie przez dwa tygodnie na zmiany
      opatrunków. Czasem robiłam to sama ale to nic przyjemnego. Jeśli masz jakieś
      pytania to pisz ale mam nadzieję że ta przyjemność cię ominie.Pozdrawiam.
    • justyna20033 Re: ropień piersi 17.05.04, 22:22
      Dzięki za wsparcie.
      Okazało się, że antybiotyki pomagają. Nie trzeba ciąć. Zakończyło sie tlko na
      wielkim strachu .
      Pozdrawiam
      Justyna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka