Dodaj do ulubionych

koszmarne noce

13.08.13, 08:38
witam,moj synek ma 5 tyg i karmie go tylko piersia,mleka mam chyba sporo,mlody przybiera na wadze(tzn wazylam go ostatnio ok 9 dni temu),ale bardzo zle spi,bardzo czesto budzi sie na jedzenie co 2 h max a ostatnio co godzine...jestem mega niewyspana,w dzien tez je bardzo czesto...czasem co 20 minut a potem ulewa.czasem zdarzylo mi sie dac mu butelke z moim mlekiem zaraz po karmieniu i zjadal ok 80 ml.nie wiem o co chodzi...coraz bardziej sklaniam sie zeby mu podac mleko modyfikowane na noc,czy on sie nie najada?
Obserwuj wątek
    • yumemi Re: koszmarne noce 13.08.13, 09:15
      A gdzie dziecko spi?
      Wstajesz w nocy?

      To ze po piersi wypije z butelki nic nie znaczy, z butelki leci bez wysiłku.
      Jesli przybiera ok i nie ma ograniczanych karmien smoczkami to znaczy ze sie najada.
      Butelki mogą niestety popsuć ssanie wiec lepiej uważać.
      • morenadenna Re: koszmarne noce 13.08.13, 11:19
        maly ssie smoczek a z butelki dalam mu tylko kilka razy,ale wstawanie w nocy co godzine bardzo mnie meczy,w dzien tez ciezko gdzies wyjsc bo ciagle glodny...spi w tym samym pokoju co ja
        • yumemi Re: koszmarne noce 13.08.13, 12:41
          To odstaw smoczka bo to niestety moze być powod takich zachowań jakie opisujesz. Dziecko moze chcieć czesciej ssac niż zwykle zeby sie najesc, plus moze wariowac przy piersi, być niespokojne przy piersi.
          Na tym etapie lepiej karmić na zadanie a smoczek tego nie ułatwia.
          Czemu wstajesz do karmien? Ułatw sobie życie i karm na lezaco.
          Ja miałam dzieci ssajace co 2-3h w nocy i spalam ok. Bo nigdzie nie wstalam. Jak dziecko jest przy mamie to budzi sie rzadziej.
          A w dzien polecam bardzo chuste. Dwie wolne ręce:-)
          Wychodzisz gdzies z dzieckiem? Spotkania z koleżankami itp?

          Jak ciągle chce ssac to smoczek moze tylko pogłębiać problem. Dziecko marnuje energię na ssanie gumy i zwyczajnie chce po prostu jeść. Duzo łatwiej po prostu dać piers.
    • niuniek3 Re: koszmarne noce 13.08.13, 12:44
      Przetrwaj. Minie. Mam w domu prawie 3 miesiecznego zarloka. Przez 2 miesiące wyszlam raz na paznokcie i wracalam na sygnale i raz do sklepu na pól godziny. Tylko że ja jestem z tym pogodzona i mogłam sobie na to pozwolić bo mąż wszystko zalatwial. Jak już udało się wyjść na dwór to karmilam na ulicy i tak.. dziecię tylko jadło i spalo. Przez pierwsze tygodnie w nocy co półtorej godziny. Potem pierwszy sen się wydluzyl do nawet 3-4 i wtedy się wysypialam. Jak skończył 2-2, 5 miesiąca zaczął się interesować światem wokół a nie tylko piersią. I już mogę wyjść. Owszem jeśli jestem to ciągle je często. Ale jak mnie nie ma to bawi się z babcią czy tatą. Po prostu. Ale jak tylko usłyszy mój głos to piers musi być już;) - cwaniak mały. W nocy śpi nawet od 9 do 3ej. A do 1ej to co najmniej. Potem już co 2h. Ale wzięłam go do łóżka i jest wygodniej. Ten pierwszy sen śpi u siebie a potem z nami. Zrób tak - i przetrwaj. To minie. I to już niedługo. Dosypiaj z nim w dzień.
    • mruwa9 Re: koszmarne noce 13.08.13, 21:37
      smoczek to proszenie sie o problemy z karmieniem.
      Po co wstaesz w nocy do dziecka? Wez do swojego lozka i karm przez sen, bez w stawania.Na polsie podajesz piers i zasypiasz, dziecko obsluguje sie bufetem samo.. W dzien tez karm na lezaco, a przy okazji ucinaj sobie drzemki. Nawet nie wiesz, ile snu i wypoczynku mozna w ten sposob zlapac. I jak bardzo wplywa to na twoje samopoczucie.
      A tak poza tym opisujesz najnormalniejsza sytuacje, taki wiek i tyle. Z tym sie nie walczy. To trzeba po prostu przetrwac, szukajac sposobow na ulatwienie sobie tego okresu i to wszystko.
      • morenadenna Re: koszmarne noce 14.08.13, 11:00
        nie karmie na lezaco bo nie lubie i nie umiem,bylabym chyba jeszcze bardziej niewyspana...
        • yumemi Re: koszmarne noce 14.08.13, 11:08
          morenadenna napisała:

          > nie karmie na lezaco bo nie lubie i nie umiem,bylabym chyba jeszcze bardziej ni
          > ewyspana...

          Zauwaz, ze od dzieci wymagamy zmian i adaptacji, a co z nami?:) Dziecko nie lubi spac samo, Ty nie lubisz karmic na lezaco. Moze jakis kompromis?:) Smiem przypuszczac ze lezac jednak bardziej sie odpoczywa niz wstajac kilka razy w nocy.

          Ale na pewno wywalilabym smoczki, samo to powinno troche pomoc.

          Inna sprawa ze taki maluch ktory spi sam w nocy budzi sie bo tak mu kaze instynkt, jesli mamy nie ma obok. Wystarczy przypomniec sobie filmy przyrodnicze, zadne ssaki nie odkladaja swoich maluchow na odleglosc w nocy:)
          U nas bylo tak ze ja karmilam w nocy po czym dziecko ladowalo na klacie u taty i tak spalo:) A tata mial obok z kazdej strony poduszki:))
          Oczywiscie takie spanie z dzieckiem odpada jesli jedno z rodzicow pali albo pilo alkohol.

          Moze pomoglaby opcja lozeczka dziecka obok waszego, ze zdjeciem barierki od strony waszego lozka? Tak zeby dziecko bylo na wyciagniecie reki i nie musialabys wstawac?
          • agus7 Re: koszmarne noce 14.08.13, 13:46
            Nie dawaj butelki. Karm. To minie. Staraj sie odpoczywac kiedy tylko mozesz, nie wymagaj od siebie zbyt wiele w tych pierwszych miesiacach po porodzie. Nie musisz spac z dzieckiem w jednym lozku jesli Ci to nie odpowiada. Ja nie umialam, nie chcialam i nie robilam tego (probowalam kilka razy i przekonalam sie ze to rade nie dla mnie). Na spacerze na lawce tez spokojnie mozesz nakarmic, a jak dziecko usnie odlozyc do wozka a sama polozyc sie na trawce pod drzewem i lapac odpoczynek zawsze kiedy nadaza sie taka okazja.
          • moniaak27 Re: koszmarne noce 14.08.13, 13:46
            ja mam po prostu wrazenie że my bardziej chcemy(te karmiące piersią) od tych co szukają na sile problemu. kobieto dostalas konkretne porady i odpowiedzi na konkretne pytanie. spróbuj jak dziewczyny radzą i wtedy zobaczysz czy jest roznica.. nie lubie na leząco.. no to polub! musisz się trochę postarać niestety dziecko się nie dostosuje do Ciebie tylko TY MUSISZ do niego.. nie które mamy maja z tym ogromny problem i dlatego wiecznie kłopoty.. ze dzieko nie spi pięknie cala noc, za dużo je za dużo sika za dużo placze.. to jest istota ludzka a wymaga się od niej nie wiem czego.. melkiem nie zapchasz dziecka na noc nawet jak podasz mm możliwe że będzie pudzic się co godiznke.. takie uroki macierzyństwa..:)
            • morenadenna Re: koszmarne noce 14.08.13, 15:50
              ze takie uroki macierzynstwa to wiem...to moje 3 dziecko.niestety wstawac bym musiala nawet jak dziecko spaloby ze mna bo robi w nocy kupe i musze go przewijac
              • mruwa9 Re: koszmarne noce 14.08.13, 19:53
                szukasz dziury w calym.
                Dziecko chyba ma ojca? To niech on wstaje i przewija w nocy dziecko. Ty spisz.
                Nie lubisz karmic, wiec szukasz byle pretekstu , zeby usprawiedliwic przed soba sama i przed innymi koniecznosc przejscia na butle.
                Ze niby sie nie dalo..a ty po prostu nie chcesz, zeby sie dalo i dlatego odrzucasz wszelkie rady.
                Nikt nie ma sily sprawczej, zeby cie zmusic do karmienia piersia wbrew tobie. Ale pewnie przy trojce dzieci na brak wydatkow nie narzekacie? Pomysl, ile kasy zostaje w budzecie rodziny dzieki temu, ze karmisz piersia ( 200? 300 zl miesiecznie? Moze wiecej?).
        • niuniek3 Re: koszmarne noce 14.08.13, 15:56
          Nie wysypiam się z dzieckiem. Ani z niemowlakiem ani z pięciolatkiem. Próbowałam - porażka. Z powodu dużego biustu i szybkiego wyplywu pokarmu noworodka też nie dawalam rady karmić na leżąco. Ale jak tylko zaczął dawać radę wzięłam go do siebie. Naprawdę różnica jest kolosalna. Owszem nie śpię tak mocno jak wtedy gdy go nie mam w łóżku. Ale o wiele bardziej się wysypiam jeśli on jest w łóżku i śpię płytko niż jak co 1,5h wstawalam i rozbudzalam się całkiem.
          Teraz jest tak że pierwsze spanie spi u siebie i ja wtedy śpię twardym snem a potem już u nas i tu już śpię czujnie. Ale spróbuj. Innej rady nie dostaniesz. No chyba że zrezygnujesz z kp i karmil będzie ojciec. ..ale to chyba nie warto co?
          • morenadenna Re: koszmarne noce 14.08.13, 16:23
            sama nie wiem...jakos nie luie karmic piersia a robie to bo czuje presje...
            • niuniek3 Re: koszmarne noce 14.08.13, 17:52
              A to już inna sprawa. Ja też nie uważam tego za jakąś przyjemność. Nie znoszę zapachu mleka a ciągle się nim zalewam. Czasem się wkurzam i mam dość. Ale presji nie czuję. Po prostu wiem że to jest dla dziecka najlepsze. I ma do tego prawo. Nie traktuje kp jako poświęcenia ale jako wysiłek. Macierzynstwo nie jest łatwe. ..i dlatego karmię i daję radę.

              A jeśli przejdziesz na mm i małe będzie dalej się budzić co godzinę a mąż się zbuntuje to co zrobisz? Bo już nie będzie opcji. .no chyba że sprzedaż brzdaca na allegro;)

              Życzę ci wytrwałości. Już niedługo naprawdę. Ale nie myśl że jak zacznie jeść rzadziej to będzie spokój. Potem będą inne atrakcje. ..i tak już zawsze. Mój mąż mówi: 'chcialas to masz. ..'
            • marcowa_aprilla Re: koszmarne noce 14.08.13, 21:37
              jak dasz mm to tez nie bedziesz sie wysypiac
              bedziesz musiala wstawac, isc do kuchni, przygotować mleko, nakarmic, odbic, jesli sie nie uspi jedzeniem to jeszcze uspic, i samej zasnac, ja tak rozbudzona potrzebowalam duzo czasu zeby sie wyciszyc a jak juz zaczelam przysypiac to jak mlody sie ruszyl to juz myslalam ze znowu sie budzi i czuwalam :(
              dla mnie to byla makabra, i wiem ze przy drugim dziecku zrobie wszystko zeby karmienie piersia mi sie udalo,
            • yumemi Re: koszmarne noce 14.08.13, 22:17
              morenadenna napisała:

              > sama nie wiem...jakos nie luie karmic piersia a robie to bo czuje presje...

              Bedac matka czesto sie czuje presje. Ja dzisiaj mialam duzo presji bo moj syn ma egzaminy i musze go gonic do nauki. Ciagle presja na cos:)
    • babyaggie Re: koszmarne noce 14.08.13, 22:04
      Życzę ci żebyś dobrze wybrała i by w wszystkim było dobrze z twoja decyzja co do karmienia. Moja córka przestała być koszmarem nocnym dopiero po 3 urodzinach jak dostała swój osobny pokój. Wcześniej kilka pobudek w ciągu nocy niezależnie od wieku ani rodzaju kolacji. Spanie razem wspominam bardzo źle. Dziecko się do mnie dobierało całą noc i nie mogłam jej od siebie odkleić. Nie chodziło tylko o jedzenie ale o kontakt cielesny. Przemyśl co może być łatwiejsze dla ciebie w praktyce, ale zdarza się ze to nie mija niezależnie co wpoisz w dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka