05.11.14, 12:44
Urodziłam córeczkę o czasie przez cc.do ostatniego dnia ciąży karmiłam ponad2-latke...a 3-dniową dzidzie dokarmiam mlekiem modyf. i siedzę właśnie na laktatorze...bo nic nie przybiera na wadze pomimo wiszenia na piersi non stop. Teraz zrobiła się ospala i boję się żółtaczki...na początku zasysą ładnie-dwa trzy łyki,zalewa ją pokarm i zaczyna ciumkać...już nie mam tyle pokarmu co wczoraj,a laktator-szkoda gadać-3ml. I co wy na to?bo ja siedzę i ryczę...tak chciałabym wrócić do domu do mojej starszej córki,tak za nią tęsknię,miałam nadzieję na brak problemów z laktacją a tu taka niemila niespodzianka...
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: paradoks 05.11.14, 13:43
      Ojej, ale przecież trzydniowe dzidzie mają prawo jeszcze tracić na wadze...
      Do 10% utraty wagi jest ok. Moje dzieciaki traciły na wadze przez pierwsze dni.


      I co wy na to?bo ja siedzę i ryczę...tak chciałabym wrócić do domu do mojej starszej córki,tak za nią tęsknię,miałam nadzieję na brak problemów z laktacją a tu taka niemila niespodzianka...


      Masz baby bluesa. Wypisałabym się na żądanie, w domu, w spokojnym otoczeniu będziesz spokojnie karmić. Przez kilka dni przecież jest siara, być może teraz piersi się właśnie przestawiły na potrzeby noworodka. Nawał w ogóle jest zbędny a problemy z laktacją, jeśli jakieś są, to ze stresu. Chyba żeby sprawdzić wędzidełko.
      Dzieciątko zważysz za tydzień w przychodni. Jeśli będą siki i kupa to wrzuć na luz.

      A tak w ogóle, to gratulacje i powodzenia.
    • mad_die Re: paradoks 05.11.14, 13:49
      Odpowiedziałam Ci na dkp :)
      • martini-7 Re: paradoks 05.11.14, 13:57
        Pierwszą córkę urodziłam też przez cc, w pierwszych dniach o karmieniu nawet nie było co myśleć.. Po cc sytuacja jest troszkę bardziej złożona. Położna powiedziała mi, że czasem organizm nie do końca "wie", że już urodził, więc trzeba często przystawiać żeby dać mu o tym znać.
        Gratuluję i życzę dużo zdrowia i wytrwałości .
        • mad_die Re: paradoks 05.11.14, 14:11
          Położna Ci niezłą głupotę sprzedała...
          Organizm ZAWSZE wie, że dziecko się urodziło, bo dla niego takim pierwszym sygnałem jest urodzenie łożyska. Jak łożyska nie ma, jest kontakt skóra do skóry i jest pierwsze ssanie - momentalnie rusza fabryka mleka.
          Fakt, tego mleka (siary dokładnie) na początku jest minimalna ilość, ale tak ma być, bo żołądek noworodka jest wielkości.... wisienki!
          https://www.health-and-parenting.com/wp-content/uploads/2013/08/size-of-a-newborn-stomach.jpg
          Często przystawiać trzeba, bo ssanie=mleko. Ale o niczym organizmowi znać dawać nie trzeba, bo on to wie :)
        • Gość: Yumemi Re: paradoks IP: *.9-3.cable.virginm.net 05.11.14, 14:44
          martini-7 napisała:

          > Pierwszą córkę urodziłam też przez cc, w pierwszych dniach o karmieniu nawet ni
          > e było co myśleć.. Po cc sytuacja jest troszkę bardziej złożona. Położna powied
          > ziała mi, że czasem organizm nie do końca "wie", że już urodził, więc trzeba cz
          > ęsto przystawiać żeby dać mu o tym znać.

          Kolejne mity wam sprzedaja.. nie ma znaczenia jaki porod, czy cc czy sn - sygnal do rozpoczecia produkcji daje usuniecie lozyska - przy cc nie ma ryzyka ze zostanie cokolwiek (co moze hamowac czasem laktacje po porodzie sn, rzadko ale zdarza sie), i laktacja zaczyna sie od razu i tak samo.
          Problemem bywaja jedynie praktyki szpitalne, separacja matki od dziecka, etc
          Dziecko po cc przystawia sie do piersi od razu po zaszyciu rany.

          Do autorki watku:
          Przede wszystkim, jak czesto ssie, ile spadla na wadze? Czym dokarmiasz?
          • blablanie Re: paradoks 05.11.14, 16:55
            Ssie a właściwie ssała co godzinę przez45minut i za chwilę znowu...mi mleko tryskało ona pierwsze kilka łyków łapie,trochę się dławi a potem ciumka...przez pierwsza dobę mocno płakała i nie chciała spać,teraz robi się ospala i chyba trochę żółta...dokarmiłam 2x:20ml i 15ml pierwsze po karmieniu piersią,ale krótkim,bo zasypiała i nie chciała zupełnie jeść,ale to był taki dziwny sen - jak obudziłam to piersi nie chciała ale ze strzykawki zjadła aż 20ml...a te 15ml to po 3-krotnym 40mim karmieniu piersią...
            Waga urodzeniowa 3340,po pierwszej dobie 3120,po drugiej 3000,po nocy 2970...czekam na dzisiejszy pomiar ale słabo to widzę...miałam wisieć na laktatorze ale nie mam kiedy bo ją dostawiam...raz uciągnęłam 3ml...
            Mleka jest mniej,bo ona źle ssie,doradca laktacyjna doradzała dokarmienie piersią,później mm a później na laktator żeby dokarmia2 swoim,ale nie mam kiedy odciągac bo dostawiam dziecko....o co chodzi?
            • yumemi Re: paradoks 05.11.14, 16:59
              Przede wszystkim, rozbierz do pieluszki (naubierane dzieci sa bardziej senne), budz, i na piersi niech lezy caly czas.. nawet jesli ma tylko lezec, lizac etc. Probuj reka odciagac pokarm do buzi dziecka i w ten sposob zachecic do ssania..
              Czy po dokarmianiu zasypia? Budz co 2h przynajmniej, jesli nie czesciej.
              Dziecko musi miec energie na ssanie - jak zacznie, bedzie lepiej.
              • blablanie Re: paradoks 05.11.14, 17:29
                Ona się na początku rzuca na pierś a po kilku kilkunastu efektywnych łykach odpuszcza i ciumka teraz jest trochę lepiej,bo je efektywnie już drugi wyrzut pokarmu...tylko słabo z tym sikaniem
                Po dokarmieniu zasypia ale na max 1,5godziny.dokarmiam mm max 15ml-20ml
                • mad_die Re: paradoks 05.11.14, 17:53
                  No bardzo dobrze, że na 1.5h zasypia. Jak się obudzi, to dostaw do piersi znowu.
                  Kilka dni będzie takiego uczenia i maratonu, ale potem już z górki :)
                  • blablanie Re: paradoks 06.11.14, 04:36
                    Mocno spłyca chwyt...zaczyna dobrze a potem się zsuwa i sobie robi smoczek..zagryza dziąsłami i ciumka..po zabraniu zaciska usta i już nie daje się więcej karmić...a za chwilę powtórka...
                  • blablanie Re: paradoks 06.11.14, 07:08
                    W nocy trochę ssała,ale mało,ja byłam zmęczona i nie miałam siły jej zmuszać i znowu mało zasikana pielucha z jakimś żółtym śluzem...teraz trochę zjadła-kilkanaście łyków porządnych i zasnęła...na ważeniu znowu będzie masakra...może ona ma jakąś infekcję?zum?
                    • mama_maciupkow Re: paradoks 06.11.14, 12:55
                      moja robila kilka łyków i spała, ogarnęła się potem jak nabrała sił
    • mama_maciupkow Re: paradoks 06.11.14, 00:22
      Moja traciła na wadze do 3 doby, od 4 stanęła na chwilę w miejscu, potem ruszyła do góry. Też była bardzo ospała, ale okazało się, że miala nasiloną żółtaczkę. Ja karmiłam synka do 4 miesiąca ciąży i też miałam problemy na początku z pokarmem, choć urodziłam sn. Ale okołoporodowo przyplątało mi się zatrucie pokarmowe i miałam po porodzie dietę ryżową (ryż na śniadanie, "zupa" ryż z wodą na obiad, ryż na kolację). Jak zmienili mi dietę, a mała zaczęła sensowniej ssać (a w pierwszych dobach trudno ją było zmusić do kilku łyków w czasie jednego karmienia), to laktacja ruszyła. Najważniejsze to wyluzować i zrobić wszystko, co możesz, żeby się udało.
    • blablanie Re: paradoks 07.11.14, 19:43
      Od wczoraj jesteśmy w domu,laktacja ruszyła,pojawił się mały nawał i waga wzrosła...ale chyba te 3porcje mm były konieczne bo miała siłę ssać.teraz karmimy się naturalnie i starsza tak mi nakreca laktację że aż się boję zastoju...a nie mogę starszej cały czas dawać bo po 1ma wtedy kupkę jak niemowlę a po 2nic więcej nie chce jeść..
      Dzięki za słowa wsparcia,dodałyście mi otuchy w tym ciężkim czasie,a teraz trzymajcie kciuki za nasze kp i ogarniecie tandemu,bo na razie to jest histeria i chyba łapię deprechę...
      • mad_die Re: paradoks 07.11.14, 20:07
        super!
        Nie miej wyrzutów z powodu sztucznego mleka, ono jest po to żeby pomagać w sytuacjach takich jak Twoja :)
        Na zastój najlepszy ssący starszy ssak :) więc teraz w tym okresie daj starszej nacieszyć się mlekiem, sama zrezygnuje (albo Ty ją odgonisz, bo jej ssanie okaże się inne niż ssanie młodej).
        Ja trzymam kciuki, dacie radę :) i teraz będzie już z górki :)
        • blablanie Re: paradoks 08.11.14, 01:21
          Niestety nie jest super...starsza płacze bo chce cały czas ssać jak noworodek, jest nieznośna i rzuca rzeczami,a mała ma chyba kolki?od 17nie schodzi z piersi,nie śpi,jak wypadnie jej z buzi to drze się,ma silne wzdęcia i robi strzelające kupy w małej ilości,non stop ulewa,ale nie na zewnątrz tylko do buzi i krzywi się z bólu (tak to wygląda),nie mogę jej karmić na leżąco,choć ostatnio w nocy tylko tak karmiłam-teraz nie może złapać brodawki i zassać i się wścieka,a poza tym po wypuszczeniu sutka śpi 3-5sekund i zaczyna się jazda...starsza źle znosi brak uwagi mamy,zresztą ja też źle znoszę rozłąkę ze starszą,ale małej tacie nie oddam na dłużej bo potwornie płacze-a jeszcze rano nie było z tym żadnego problemu...
          Czy mam ja bez przerwy karmić przez 7-8godzin?jeśl nie to co zrobić w tych przerwach jak się domaga piersi i płacze? Ona na dopiero5dni,ale to nie jest chyba najzdrowsze takie karmienie bez przerwy...
          • mruwa9 Re: paradoks 08.11.14, 10:47
            takie karmienie bez przerwy jest naturalne, wlasciwe dla wieku i bardzo normalne. Jeszcze tydzien temu karmilas mlodsza non stop, 24 godziny na dobe, to dziwisz sie, ze teraz 5 sekund to kosmicznie dluga przerwa?
            Nie pamietasz , jak to bylo ze starsza w tym wieku? Pewnie bardzo podobnie, tylko juz zapomnialas...
            Masz chuste? Piers i jedna reka dla mlodszej (w chuscie), druga reka i uwaga mamy dla starszej.
            Pomoc z zewnatrz mile widziana. Sama, z dwojka uwieszona na piersi, dlugo nie pociagniesz.
          • mad_die Re: paradoks 08.11.14, 12:43
            Jejku kochana, co Ty teraz musisz robić w tym czasie? Masz leżeć, pachnieć i karmić. Więc dostaw młodszą do jednej piersi, drugą do drugiej i po kłopocie. I tak, cały boży dzień tak możesz siedzieć. Mała ma DOPIERO 5 dni!
            Serio, te pierwsze dni miną szybko i starsza zrezygnuje z mleka - tzn nie będzie ssała jak noworodek, tylko jak się nudzić będzie ;)
            Nie ma kolek, tylko pod wieczór jest już tak zmęczona, że płacze. Mowi Ci w ten sposób, że już ma dość. Więc do piersi ją, noś, tul, szuszaj i to minie, za 3msce będzie lepiej :)
            Ulewa? Też normalne. W miarę upływu czasu będzie mniej ulewać, aż koło 4-5msca przestanie wcale. Nie pamiętasz jak było ze starszą?
            :D
            Także z tego co piszesz masz całkiem normalnego noworodka w domu i całkiem normalne starsze rodzeństwo :)
            Zaproś kogoś do pomocy - u nas przez te pierwsze dni po porodzie super sprawdził się ukochany dziadek. Tak zajął się starszą, że nie miała czasu się nudzić :) Od rana do wieczora COŚ robili :) i też karmiłam dwójkę przez 7mscy w sumie razem, potem syna jeszcze do 3.5roku. Najlepszy sposób na usypianie? Jedno na jednej piersi, drugie na drugiej i luzik :)
            Jak się malec denerwuje na pierś, to ją ponoś chwilę, może odbij, zmień pieluchę i daj znowu na pierś, może drugą tym razem.
            Na leżąco jak na razie czujesz, że nie dasz rady, to nie karm. Szukaj swojej pozycji, jest ich wiele :)
            • blablanie Re: paradoks 08.11.14, 15:10
              Pomoc właśnie wyjeżdża,bo przecież już jestem w domu...mąż nerwowy i zestresowany,nie umiem karmić obydwu naraz,a młoda ciągle chce jeść i za chwilę kupa i znowu na pierś,a starszej widzę że jest przykro...taty nie lubi,bije,wierzga,przegania z pokoju,każe jemu wziąć młodą,a młoda chce tylko mamy i piersi i u taty jest meksyk...
              Ze starszą było jeszcze gorzej,alergia,refluks jej pozostał do teraz i dlatego mam taka schize na punkcie tego ulewania...poza tym chciałabym aby choć trochę polezała w wózku,bo ja po cesarce jeszcze nie odzyskałam sił,a w domu nic samo się nie zrobi...jak męża i teściów zostawiłam na 4dni to przez ten czas wstawili jedna czy dwie pralki więc mam wielkie góry prania zaległego i obecnego...nic dla dziecka nie przyszykowane i generalnie ma-sa-kra. Jak tego nie zrobię to utoniemy i dziecko nie będzie miało w czym chodzić...
              Nie umiem karmić w chuście,a nosić jeszcze się boję-jak tu zachustować takie maleństwo? Muszę chyba kupić elastyka bo tkanej to w ogóle sobie nie wyobrażam..
              A czy kupy co 1-2karmienia są ok?nawet jak strzelają?i silne wzdęcia i gazy?bo starsza miała długo i też mnie to przeraża
              • Gość: maddie Re: paradoks IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 08.11.14, 15:58
                Do pomocy wez kogos kochanego, kto Cie zrozumie, przyjmie Twoje zmeczenie na klate - mama, tata, siostra? Przyjaciolka?
                Pranie maz niech robi, sprzatanie, gotowanie - WSZYSTKO jemu zlec . Tymczasowo, ale niczym sie nie przejmuj.
                Potrzeba Ci tetaz duzo spokoju i odpoczynku. Wtedy dzieci tez beda spokojne. Starszej nie odsylaj do taty zbyt czesto, niech bedzie obok.
                Wiem ze Ci trudno i ciezko, ale przejdziesz te pierwsze dni, zlapiecie rytm i bedzie lepeij.
                • blablanie Re: paradoks 08.11.14, 23:48
                  W sumie to nie mam nikogo bliskiego oprócz teściów...mama nie żyje,ojciec szkoda gadać,siostra chora i nie ma czasu,a wszyscy inni mają swoje rodziny i problemy...mąż wiele robi ale jakbym miała mu tłumaczyć które pranie ma teraz wstawić na jaki program to wolę wstać i sama to zrobić...
                  Starszą dziś pogoniłam bo przyszła i rzuciła mi się na brzuch-nie wiem czy mi czegoś nie uszkodziła po tej cesarce i mi się odechciało ją karmić...dostała chwilę cysia i ją pogoniłam do spania,bo irytujaco ssała-jakoś zagryzała,nie wiem o co chodzi...mała też jakoś zaciska te dziąsła i boli mnie ssanie,ale może to ogólnie obolałe mam brodawki?
                  Mam kilka pytań o małą i dużą:
                  1.dzisiaj mała była wyjątkowo spokojna i jak zasnęła o 15to spala do 17 i wcale nie chciała się obudzić na jedzenie..później coś pociumkała i znów zasnela-była mocno ospala..czy to normalne?bo mam doświadczenie z noworodkami które nie chcą spać i ciągle się dra i wisza godzinami na piersi i trzeba non stop nosić,a tu takie spokojne dziecko...i się zastanawiam czy wszystko w porządku..
                  2.starsza je dużo mleka ode mnie a nie bardzo chce jeść coś innego i już drugi dzień nie ma kupy...martwię się czy jej to nie waszkodzi...przecież nie mogę jej dawać mleka non stop i pozwolić żeby nie jadła nic więcej...a może mogę?
                  Dzięki,że się odzywacie,bo pomimo że to moje drugie dziecko to czuje jakbym błądziła we mgle...
              • yumemi Re: paradoks 08.11.14, 17:37
                młoda ciągle chce jeść i za chwilę kupa i zn
                > owu na pierś,a starszej widzę że jest przykro...taty nie lubi,bije,wierzga,prze
                > gania z pokoju,każe jemu wziąć młodą,a młoda chce tylko mamy i piersi i u taty
                > jest meksyk...

                Potrzebuje czasu - tata jest teraz maksymalnie potrzebny, niech gotuje, sprzata, nosi noworodka miedzy karmieniami, kapie, wszystko poza karmieniem. To wiele ulatwia.
                • blablanie Re: paradoks 08.11.14, 23:54
                  Na to wszystko mu nie starczy czasu...starsza jest mocno absorbująca i trzeba się nią cały czas zajmować,bo inaczej jest dramat...widzę że jej ciężko i serce mi się kraje,ale czasem nie starcza mi siły i cierpliwości dla niej i ją odtracąm a później mi przykro i smutno...jak znaleźć siły i pokłady cierpliwości?
                  • Gość: niuniek3 Re: paradoks IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.14, 03:20
                    Uwierz w męża. Owszem jedna dorosła osoba jest w stanie ugotować coś tam, nastawić pranie i ogarnąć mieszkanie jednocześnie zajmując się dzieckiem. Nawet nieznośnym i mega wymagającym. Zachowanie dziecka zrozumiałe. Niech tata zaangażuje dziecko do prania(pora żeby sam to umiał) i innych prac. Super zabawa. Jak małe pozwoli bądź tylko dla starszej.
                    Gratuluję. I będzie dobrze. Tylko daj się chlopu wykazać.
                    • bieniewicka Re: paradoks 09.11.14, 05:29
                      Popieram :) a nerwowa i zestresowana to możesz czuć się Ty, kobieta kilka dni świeżo po porodzie której pokroili macice, z obolalymi piersiami i jazdami hormonalnymi. Nie wiem o co chodzi z tymi praniami :) czy Twoj maz nie obsługuje pralki? bla jesteście zespołem, teraz zwłaszcza. Z mojej perspektywy moze dobrym pomyslem by pomoc sobie jest zmiana optyki i priorytetów. Szkoda ze nikt nie przychodzi Ci do głowy jeśli chodzi jeszcze o dodatkowa pomoc, moze to też kwestia śmiałości lub wiary w ludzi, nie masz Ty sama lub wspólnych z mężem fajnych znajomych, nikt np nie odzywał się z gratulacjami? ;) jasne ze przydałby się ktos kochany i bliski ale może chetni są trochę "dalej"? Trzymaj się ciepło i oszczędzaj się przede wszystkim!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka