Dodaj do ulubionych

problem z przystawianiem

10.11.14, 09:10
Córka ma prawie tydzień i nie mamy problemu z karmieniem,mleka też jest w bród - bo 2-latka napędza laktacje,ale mała nie umie chwycić brodawki...dziś rano była prawie 20min walka o to...nie otwiera szeroko buzi tylko tak że chwyta sam sutek ale ponieważ mam chowające się sutki to nie umie dalej złapać...mam duże piersi a te chowające się brodawki nie pomagają...co zrobić żeby szerzej otwierała buzię?
Obserwuj wątek
    • Gość: maddie Re: problem z przystawianiem IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 10.11.14, 10:46
      Ona nie musi sutka zlapac, przeciez wiesz :) wystarczy ze tak ja nalozysz, ze sutek wyladuje na gornym podniebieniu. A jaki ten sutek to nie wazne, bo on i tak tylko jest transporterem mleka. Mala ma masowac otoczke jezykiem, wtedy mleko plynie.
      Ale dobra, co zrobic zeby szerzej buzie otwierala - pomiziac sutkiem po policzku, gornej wardze, wtedy paszcza sie otworzy szeroko. I wtedy naloz ja na piers, sutek kierujac na gorne podniebienie. Zawsze mozesz pozniej docisnac jej brodke, zeby jeszcze wiecej piersi od dolu zlapala.
      • blablanie Re: problem z przystawianiem 10.11.14, 12:53
        No właśnie mizianie nie wystarcza bo nie otwiera szeroko buzi,tylko tak żeby chwycić płytko sutek...a do górnego podniebienia nie dosiega bo jest za krótki...
        • mad_die Re: problem z przystawianiem 10.11.14, 13:35
          Alez on nie musi tam sięgać, wystarczy, że tak głowę małej pokierujesz, żeby sutek w stronę podniebienia był, o tak:
          https://www.nbci.ca/images/stories/whenlatching1.jpg

          A z tym otwieraniem buzi - boli Cię jej ssanie? Jest niekomfortowe? Mała się nie najada? w sensie źle przybiera na wadze? Bo jak nie, to znaczy, że dobrze łapie i dobrze ssie :)
          • blablanie Re: problem z przystawianiem 10.11.14, 17:37
            Trochę mnie boli jak za długo je...i jak złapie to mam wrażenie że za płytko chwyta...ale nie mam żadnych urazów brodawki ani ran,tylko trochę dyskomfort i lekki ból - tak jakby mnie gryzła...co do wagi to właśnie odzyskała wagę urodzeniowa-w 4dni przybrała 250g. Na pewno się najada,bo śpi i nie jest niespokojna...tylko wieczorem są maratony 4-godzinne...
            Dzięki za odzew,staram się właśnie tak przystawiać,ale na rysunku to wygląda łatwo a w rzeczywistości jest trudne...
            • blablanie Re: problem z przystawianiem 15.11.14, 12:33
              Dalej jest problem, przystawianie trwa po 15-30 min zanim dobrze chwyci...nie otwiera buzi, albo wypycha brodawkę językiem, albo dziąsłami... dopiero jak się mocno zdenerwuje i rozpłacze to czasem uda jej się złapać... je bardzo łapczywie i połyka powietrze, no i zaczęły nam się kolki... dzisiaj spała całą noc na brzuchu i tylko dlatego spała, bo poprzednie 2 noce to szkoda gadać... jak ją tylko odłożyłam to ulewała, krztusiła się i budziła... i szukała piersi, a że była najedzona to jeszcze więcej ulewała...masakra...co pomaga na kolki?
              • hybriska Re: problem z przystawianiem 15.11.14, 15:04
                Mialam ten sam problem z tym, że moj synek przez ok 1,5 tygodnia w ogóle nie był w stanie sie przyssac (!) nawet po długim probowaniu...
                pomogły rady mad_die i Amiralki, -> chwyt "na kanapkę" (zerknij np. tu louisedavidlc.blogspot.fr/2014/05/boob-sandwich-getting-that-perfect-latch.html ) -
                • blablanie Re: problem z przystawianiem 15.11.14, 18:14
                  Dzięki za odpowiedź... Już to wszystko wypróbowałam z położną i sama... nie da rady... ale zauważyłam, że problem jest najczęściej wtedy kiedy boli brzuch i są wzdęcia...wtedy ciumka, nie otwiera buzi i niespokojnie chwyta...a po kupce lub bąku jest lepiej... Co z tą kolką zrobić??? Nosidło jakieś ergonomiczne (tula, manduca czy bondolino)? czy lepiej chusta (elastyk, bo tkanej jeszcze się boję)?
                  • Gość: maddie Re: problem z przystawianiem IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 15.11.14, 20:19
                    Masz zwyklego noworodka w domu, a nie kolke.
                    Jak nie chce zlapac, to niech nie lapie - ponos albo daj polezec brzuch do brzucha.
                    Jak chce ciumkac - daj ciumkac.
                    Poki Cie karmienie nie boli to dziecko ssie dobrze.
                    A na kazdy bol w tym wieku pomaga piers i mama.
                    • blablanie Re: problem z przystawianiem 16.11.14, 00:06
                      Ale ona jest głodna tylko nie umie złapać-łapie samymi wargami a szczęki ma zamknięte...i dopiero dobrze chwyci gdy się rozpłacze po 15-20min takiego przystawiania...wtedy dopiero otwiera buzię tak że mogę ją nałożyć porządnie i wtedy chwyci...ale jest już tak zdenerwowana że ssie bardzo łapczywie i nałyka się powietrza...nie tak to powinno wyglądać wg mnie...
                      • mad_die Re: problem z przystawianiem 16.11.14, 11:19
                        To ją odłącz i dostaw ponownie.
                        Dostawiasz wg instrukcji?
                        Możesz jej pomóc i docisnąć brodę do dołu, wtedy powinna szerzej złapać.

                        Po czym poznajesz, że łyka powietrze? Spróbuj karmić pod górkę. Albo dłużej z jednej piersi/jedną piersią (czyli tzw. block feeding) - wtedy mleko będzie wolniej jej leciało.
                        Ona ma 2 tygodnie dopiero, ma prawo się dopiero uczyć ssać.
                        • blablanie Re: problem z przystawianiem 17.11.14, 09:44
                          Nawet nie muszę jej odlaczac-ona nie zasysa mocno tylko tak łapie ustami i puszcza...i się coraz bardziej denerwuje..i dopiero jak się rozpłacze to czasem chwyci dobrze i zassa...a w nocy to już w ogóle jest niefajnie-nie mogę karmić na leżąco bo w ogóle nie chwyci...muszę wstać i jeszcze ta walka z 20-25minut,a mogłabym w tym czasie nakarmić i pospać jak człowiek... Pod górkę też karmić nie mogę bo też nie umie złapać...ze starszą nie było w ogóle tego problemu-na wisząco i do góry nogami się dostawiała...
                          A moja 2latka siedzi obok i jęczy że też chce,albo że chodź mama,albo ogólnie coś rozrabia... A ja jestem w rozterce - dawać jej na żądanie,ale wtedy nic już nie zje-teraz je 1/3tego co jadła wcześniej...a jest raczej mała i drobna i wskazane jest żeby normalnie jadła...chyba nie byłam przygotowana na taki chaos i nie daje rady karmić tandemu...ale teraz starszej nie odstawie...sorry że tak marudze ale to moje jedyne źródło,do którego mogę wylać swoje żale...bo mój mąż uważa że sama sobie jestem winna-mogłam odstawic w ciąży...to samo teściowie...i w zasadzie tylko moja siostra mnie trochę rozumie,ale jest poważnie chora i nie mogę jej obarczać moimi problemami...
                          Proszę o jakiekolwiek rady w jednym i drugim temacie - najlepiej skuteczne...
                          • Gość: Ona1983.10 Re: problem z przystawianiem IP: *.centertel.pl 17.11.14, 11:34
                            Moze o karmienie tandemu zapytaj na dkp - tam sa "tandemiaste" dziewczyny. Moze starsza musi sie nacieszyc mlekiem i dac jej ssac jak chce?
                            • blablanie Re: problem z przystawianiem 17.11.14, 16:56
                              NApisałam, ale tam jest mniejszy ruch... Tak się własnie zastanawiam, czy dawać na żądanie i jej się w końcu znudzi? Ale nie zawsze się da, bo jak obie zaczynają jęczeć to mała musi mieć pierwszeństwo - nie będę trzymała głodnego noworodka...
                              • Gość: maddie Re: problem z przystawianiem IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 17.11.14, 17:26
                                Dlaczego pierwszenstwo? Masz dwojke dzieci i.dwie piersi :) dostaw jednoczesnie - dla mnie to byl czasami jedyny sposob na zapanowanie nad sytuacja ;)
                                Starszej sie znudzi za chwile, a jak nie to, jak.juz sie nacieszy mama i piersia do woli to bedzie bardziej sklonna do wspolpracy w kwestii regulowania pory mlecznej.
                                A mala.... poki rosnie dobrze a Ciebie piersi nie.bola znaczy, ze swoje wysysa :)
                                • blablanie Re: problem z przystawianiem 18.11.14, 19:47
                                  Nie umiem obu naraz przystawić...próbowałam 2 razy, ale to było mocno niekomfortowe...

                                  A dzisiaj z przystawianiem już jest lepiej, ale pojawiły się kolki - jest mocno wzdęta, robi kupkę na raty - 15 razy w ciągu dnia i krzyczy wieczorem jak obdzierana ze skóry - nic nie pomaga...
                                  Coś na to poradzisz? Przybiera ok 500g w 8 dni, a ostatnie 4 dni 160g.
                                  Bardzo cenię sobie Twoje rady i dziękuję Ci za to że się udzielasz - dajesz mi pozytywną energię i uspokajasz, że to co robię to jest ok... Bo otoczenie w ogóle nie pomaga...
                                  • mad_die Re: problem z przystawianiem 18.11.14, 21:33
                                    Próbuj dalej :) Jak to mówią w kraju, w którym mieszkam "van proberen kun jij leren" ;) czyli trening czyni mistrza :)

                                    jest mocno
                                    > wzdęta, robi kupkę na raty - 15 razy w ciągu dnia i krzyczy wieczorem jak obdz
                                    > ierana ze skóry - nic nie pomaga...
                                    > Coś na to poradzisz?
                                    Mam na to radę :)
                                    Cierpliwość. Ona ma 2 tygodnie :) Za jakieś 6tyg powinno być lepiej, a za 10 już luzik ;)
                                    Przybiera REWELACYJNIE!
                                    Więc jak marudzi, to pierś, jak krzyczy - to pierś. Jak nie chce, to daj tacie, niech nosi, tuli, najlepiej ciało do ciała :) To działa :)
                                    Możesz kąpać wcześniej i kłaść się do łóżka wcześniej, może wtedy starsza się wcześniej wyciszy? Odpocznie?
                                    A otoczenie trzeba mieć w nosie ;) A jak mają dobre rady, to podziękować i poprosić o zrobienie prania, obiadu, zakupów, posprzątania, zajęcia się starszą lub wzięcia małej na spacer.
                                    • blablanie Re: problem z przystawianiem 19.11.14, 03:34
                                      Ale oni te dobre rady to mają na odległość,przez telefon...więc niestety nie mogę zagonić do roboty...dzięki za odpowiedź.wiem że czas tu pomoże,ale kilka tygodni takiego darcia to oniezbyt miła perspektywa...
                                      • mad_die Re: problem z przystawianiem 19.11.14, 09:38
                                        Aaaa to powiedz, kochana mamusiu, zamiast mi tak mówić, to przyjedź, zajmij się wnuczką :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka