tymciowamama
14.08.16, 22:08
Dziewczyny pomóżcie. Syn 20 miesięcy a więc kawał chłopa. Piersią karmiony rano, w południe do drzemki, wieczorem i w nocy zazwyczaj raz. Z jedzeniem posiłków stałych jest dramat. Nie wiem czemu. Rozszerzanie diety rok temu poszło nam gładko, próbowaliśmy nowych smaków, syn jadł zdrowe kasze, owoce, uwielbiał np śliwki, winogrona. Warzywa i mięsko też lubił. Nie przeszła nam ryba niestety. Około 14 miesiąca zaczęlo się robić coraz gorzej - syn je w tej chwili 4 zupy, czasem mięso i kaszę jęczmienną. Z surowych warzyw tylko paprykę czarwoną. Na sery i jogurty ma odruch wymiotny. żólty ser i śmietana oraz jajka tylko w wersji ukrytej -w zupie, w spagetti i np plackach czy naleśnikach. No i zupełnie przestał jeść owoce. Długi czas jadł tylko banany i jabłka - teraz dosłownie nic. Wiem, że niechęć do jedzenia w dużej mierze związana jest z późnym ząbkowaniem, ale to za długo trwa i jest coraz gorzej. Ostatnio w desperacji podałam mu kilka razy trochę soku - bo mamy już problemy z kupami w zwiąku z za małą iloscią warzyw i owoców w diecie. Co robić?