nulka100
21.11.04, 17:37
Dzień dobry
Mam problem z kupkami synka. Od tygodnia (obecnie ma 7 tygodni) stolce są
bardzo luźne,wsiąkające niemal całkowicie w pieluszkę. Wcześniej z powodu
anemii dziecko brało przez blisko 3 tygodnie: żelazo (3 x 15 kropli), kwas
foliowy (2 x 1/2) i wit. b6 (2x1/4). Z powodu pobytu w szpitalu Mały był w
nocy dokarmiany butelką. Troszę nam zajeło by całkowicie przejść na pierś.
Oddawanie wolnych stolców zbieglo się z odstawieniem całkowicie butelki oraz
odstawieniem przez mnie mleka i jego przetworów(stwierdzona skaza bialkowa).
Dziecko oglądane było przez kilku lekarzy, nie widać śladów odwodnienia. W 5
dobie tej rzekomej biegunki miał robiony poziom elektrolitów (są w normie).
Podawałam Mu smectę (1/2 torebki) - bez efektów oraz 3x1/2 ampulki
lacidofilu - kupki nadal luźne. Zaznaczam, że są pozbawione sluzu, ropy i
krwi. Martwi mnie ich konsystencja jak rownież czestotliwość (około 12
dziennie, z tym że nie są duże, większość z nich po wsiąknieciu jest
rozmiarów łyżki stolowej).....
Czy istnieje mozliwość, że to są fizjologiczne stolce? Dziecko odglądane było
przez 3 pediartów. Diagnozy są sprzeczne, a ja nie wiem co dalej robic.
Zaznaczam, że jest spokojny, chętnie je, nie ma temperatury.......
Co robic dalej?
anna