Gość: EDYTA_1
IP: *.*
31.10.02, 16:51
WITAM WAS WASZYSTKIE.Chcę się z wami podzielić moją radością .Udało mi się odstawić Mateuszka od piersi (A ma już dwa latka i pięć miesięcy hi, hi).Tak czytając wasze posty o problemach przy odstawianiu to aż się przeraziłam i odkładałam ten moment na później.Ale jak to jest w powiedzeniu " co się odwlecze to nie uciecze" i nie uciekło. Przyszla ta pora, ku mojemu zdumieniu w ciągu dwuch tygodni Mateuszek przestał ssać pierś i nie upomina się o nią.Czasami podchodzi do mnie i z litością w glosie mówi, że cysio ma kuku.A ja nawet nie mam zastojów mleka,żadnych bulów piersi i tym podobne sprawy.Życzę mamą , które w przyszłości chcą odstawić dzidzię od piersi aby się tak nie bały.Pozdrawiam Edzia.