empes82
13.06.08, 11:27
Witam serdecznie :] mam pewien problem. Karmię piersią na żądanie, jak większość tu :D i syn nigdy nie pił z butli. Mieliśmy spore kłopoty z karmieniem, spowodowane moim chorym kręgosłupem, (bo syn w zasadzie problemów ze ssaniem i chwytaniem nie miał :-)), często przez moje łzy i w bólach odbywało się karmienie i choć "życzliwi" namawiali do modyfikowanego, to wytrwałam i karmie do dziś, co prawda tylko na leżąco, ze względu na mój kręgosłup, co również ogranicza moje wyjścia i w zasadzie wygląda to tak, że karmię 12 razy na dobę :-), ale nie narzekam, bo syn jest zdrowy i dobrze przybiera i najważniejsze, ze oboje jesteśmy szczęśliwi. Od tygodnia synek dostaje "zupkę jarzynową", którą je z ochotą,(i teraz zjada już cały słoiczek :-)), aczkolwiek nie powiem, ze zastępuje mu ona jakiekolwiek karmienie, gdyż je tyle samo z piersi, co przed wprowadzeniem nowości. Za 2tyg muszę wyjechać na 2 dni, synek ma teraz 6 m-cy i tydzień i tu moje pytanie, osoba opiekująca się synem w dzień moje wcześniej odciągnięte mleko, będzie podawać łyżeczką, a w nocy? no właśnie i o to chciałam zapytać, jak to zrobić? z kubka niekapka? czy jak? bo odkąd syn sie urodził, to przesypia noce, tzn słyszę zawsze, ze się kreci w łóżeczku, wkładając rączki do buzi i wtedy wyciągam go z łóżeczka, karmię na leżąco w swoim łóżku i odkładam spowrotem, dodam, ze syn całą sprawę zawsze przesypia. Dlatego chciałam się poradzić jak podać mu mleko w nocy? Bo nie wiem czy wybudzać go ze snu i podawać łyżeczką? czy z kubka niekapka? a jak z kubka, to może w dzień też, a nie łyżeczką? I czy parę dni wcześniej poćwiczyć ten sposób? proszę Was, poradźcie. Pozdrawiam serdecznie :]