pilka87
24.06.08, 21:18
Nie wiem, czy wątek był i zdaję sobie też sprawę z tego,że mój problem może
być banalny. Mój synek ma 7 tygodni a ja od samego prawie poczatku mam tak
duzo mleka,ze kiedy Młody puści pierś w trakcie karmienia lub gdy nacisnę
niechcąco pierś trzymając go do odbicia, momentalnie tryska ze mnie kilka
srużek pokarmu. Oczywiście cieszę się,że mam go duzo, lecz z utęsknieniem
czekam na osławiony moment kiedy to "laktacja się normuje". owszem, Młody je
sporo, czy zatem mleka zawsze będzie tyle,że będzie mu ono samo tryskać do
buzi, jakby "z rozpędu" Przyznam,że jest to dla mnie o tyle uciążliwe,że gdy
nosze wkładki, piersi zamakaja i się macerują(jutro będę u dermatologa, nie
wiem czy to na dodatek nie grzybica..), a bez wkłądek mam ciągle mokre bluzki,
staniki, nie zakłada koszuli na noc bo po jednej nocy jest bardzo mokra i
budzę się w nieprzyjemnej rzece mleka.
Bardzo się cieszę,że karmię z powodzeniem, ale czy ktoś może mi powiedzieć jak
to jest z tym "normowaniem sie laktacji"?
Pozdrawiam ;)