agcie
09.10.03, 14:03
Witajcie!
Już tu kiedyś pytałam o radę w sprawie żywienia mamy która karmi dziecko
uczulone na białko krowie... odstawiłam krowę i nic... po kolei odstawiałam
wszystko inne, zostały bułki, kurczak i jabłuszka... i co? Moje dziecko jest
całe obsypane, za uszami purpurowo, pod paszkami popękana skóra... byłyśmy u
lekarza, stwierdził że trzeba odstawić moje mleko... pomyślałam głupota.
Wczoraj byliśmy u innej, podobno bardzo dobrej pani doktor. Póki jeszcze nie
zobaczyła małej, mówiła, ze te problemy ze skórką mogą mieć bardzo wiele
różnych przyczyn, ale jak tylko ją zobaczyła od razu powiedziała, ze to
skaza laktozowa i mogłabym pić tylko wodę a i tak bym uczulała Nataszkę...
mam podawać nutramigen... no i co ja mam zrobić???? Faktycznie odstawić???
Szkoda mi, bo laktacja rozkręciła się na całego, karmienie wreszcie zaczęło
mi sprawiać przyjemność... i tylko przykro mi jak patrzę na moją 6
tygodniową córeczkę, u której oka jednego nie widać tak opuchły powieki... i
taka refleksja... czy faktycznie uczulenie na laktozę objawia się tak
specyficznie, ze od razu wiadomo, ze to nie na kurz, pierze czy inne
świństwo???
Dzisiaj podałam nutramigen... mam plan, by przez tydzień podawać tylko to i
zobaczyć jaki efekt... laktacje chyba uda mi się podtrzymać, może być
problem ze ssaniem...
Poradźcie, co robić?? A może któraś z Was miała podobne problemy??
Pozdrawiam
Ag