15.05.09, 17:51
Witam po raz kolejny, znowu zawieszona pomiędzy poradami dwóch
lekarzy... Mój syn, 7 tygodni, dobrze przybiera na wadze, długi
(62cm), karmiony tylko piersią dostaje wit. D3 (preparat VitaD,
jedna kapsułka dziennie). jedna Pani Doktor zaleciła podawanie
podwójnej dawki obecnie, i w ogóle przyjmowanie D3 co najmniej do
ukończenia przez dziecko 1go roku życia. Inny Pan Doktor zalecił
przyjmowanie pojedynczej dawki... tylko do końca maja, bo potem juz
jest naturalna. I co ja mam robić? Chciałabym jak najbardziej
naturalnie chować moje dziecko... Ale jeśli mu zaszkodzę odstawiając
witaminę? Oboje z mężem jesteśmy wysocy (ja 178, mąż 193), lekarka
mówi, że mały szybko rośnie i dlatego. Proszę o poradę...
Obserwuj wątek
    • bernimy Re: wit. D3 15.05.09, 22:03
      Ja mogę Ci tylko napisać, że dokąd tylko na piersi to podwaj D3. To
      co my słyszeliśmy od lekarzy, to to, że latem nie podajemy w te dni,
      kiedy jest naprawdę dużo słońca i dużo ciałka jest wystawionego na
      słońce (co mało realne, aby 2-3 miesięczne dziecko wystawiać na
      słóńce!). My podawaliśmy do roku 1 kroplę devikapu.
    • aannagr Re: wit. D3 16.05.09, 10:21
      Każdy lekarz i każda mama powie Ci coś innego...
      Jedno jest pewne - nadmiar witamin (jakichkolwiek) jest bardziej niebezpieczny niż niedobór. A przy witaminie D3 nie zaleca się większej dawki bez specjalnych badań. Nie można stwierdzić "na oko", "bo szybko rośnie", że dziecko potrzebuje większej dawki. Dużo też zależy od zrastania się ciemiączka - czy nie zrasta się zbyt wolno lub zbyt szybko.
      A ze słońcem to ja czytałam inaczej: że w słoneczną pogodę wystarcza spacer z dzieckiem ok. 45 minut (nie musi być wystawione na słońce, ale i nie może być opatulone bardzo) żeby zapewnić dobową dawkę.
      Moja córka urodzona w październiku. Jesienią i zimą dawałam (choć nie jakoś regularnie) teraz już nie daję (ma 7 miesięcy).
      A tu kilka wątków z wyszukiwarki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=18194272&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=80706738&v=2&s=0
      można znaleźć więcej i tu i na forum o opiece i pielęgnacji: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1017
      • apple_isle Re: wit. D3 16.05.09, 11:09
        U nas została witamina D3 przedawkowana-skutki: brak łaknienia i ostre zmiany na skórze. Osobiście nie dawałabym większej dawki "tak na wszelki wypadek". Nam lekarz zalecił teraz jak jest więcej słońca jedną dawkę (nawet co 2 dni) a z tym słońcem to dziecko nie musi być wystawiane na bezpośrednie działania promieni słonecznych (co rzeczywiście nie jest wskazane) ale chodzi o światło odbite bo nawet w lesie czy w parku jak jesteśmy między drzewami to światło dociera odbite od liści drzew.
    • symbolica Re: wit. D3 16.05.09, 11:11
      Ja zauważyłam że lekarki sa nadgorliwe... u nas mimo iż ciemiączko prawidłowo
      zarasta i mała nie ma objawów krzywicy lekarka kazła zwiększyć dawkę do dwóch
      kropel..... przez jakiś czas podawałam dwie teraz zmniejszyłam do jednej -
      codziennie spacerujemy. dziecko nie musi być bezpośrednio wystawione na słońce
      by łapać wit. D... łapie ją nawet leżąc w cieniu w nieosłoniętych ubraniami czy
      filtrami miejscach.
      • biza7 Re: wit. D3 16.05.09, 14:15
        Też bym nie dawała większej dawki "na wszelki wypadek", co to w
        ogóle za pomysł......

        Moja córcia ma małe ciemiączko, a mimo to jak było podejerzenie że
        nie toleruje witaminy D (też dawałam VitaD - i miała strasznie
        bolesne bączki) i nie było wiadomo czy inne preparaty lepiej się
        przyjmą (testowaliśmy jeszcze Devikap i Vigantol), to lekarka
        powiedziała, że jak się nie da, to nie ma co męczyć dziecka,
        odstawić, teraz jest coraz więcej słońca więc troszkę witaminy się
        naturalnie zsyntetyzuje (nawet podczas spaceru, kiedy przecież jest
        w sumie zakryta w wózku i tylko buzia i rączki odsłonięte, ale też
        nie wystawione na bezpośrednie działanie słońca), i próbować co
        jakiś czas, jak układ pokarmowy dojrzeje.

        A w ogóle, to przecież witamina D to profilaktyka krzywicy, ale nie
        gwarancja, a jej przedawkowanie może być groźniejsze. Więc póki co
        nie stresowałabym się, dawałabym pojedynczą dawkę i obserwowała
        dziecko, a kolejne kontrone badania powinny pokazać, czy dzieje się
        coś, co wymagałoby dalszych badań albo zwiększenia dawki.
    • basiak36 Re: wit. D3 16.05.09, 15:04
      Ja nie dawalam dzieciom i nie daje, ale tutaj w UK nie podaje sie rutynowo wit
      D, lekarz mowil ze nie musi byc slonecznie aby organizm wchlanial witamine, no i
      kilka godzin biegania po dworze wystarczy. A druga polowe zapotrzebowania
      organizm wezmie z pokarmu, a pozniej dodatkowego jedzenia.
      Ale zamiast samemu decydowac, najlepiej skonsultowac to z lekarzem, bo to chyba
      dosc indywidualna sprawa?
      • mrrraaau Re: wit. D3 16.05.09, 20:57
        Dziękuję za Wasze rady i podane linki. Sama nie wiem co robić, Pani
        doktor zleciła 2 kapsułki Vita D bez żadnych badań krwi czy coś,
        tylko po obejrzeniu, zważeniu i zmierzeniu Pimpka. Może tak:
        urodzony 26.03 (w czwartek skończył 7 tygodni), waga urodzeniowa
        3700, 57cm, wyjściowa 3420, w czwartek ważył równo 5kg (w ciagu
        ostatnich 3 tygodni przybrał 800g). Ogólnie zdrowy, nic mu nie jest,
        silny, rozwija się super (podnoszenie głowy itd.), po szczepieniach
        żadnych stanów podgorączkowych, mam wrażenie, że ma mocny organizm.
        Podaję to Vita D, bo łatwe w obsłudze i dawka ponoć dopasowana. Też
        zauważyłam, że po podaniu Pimpek ma jakby kolki, dziś na przykład
        płakał mocno 40 minut 15 minut po podaniu właśnie Vita D! Drugi
        lekarz mówi, żeby podawać do końca maja tylko, bo potem jest dużo
        naturalnej witaminy. Chciałabym dla dziecka jak najlepiej, jak każda
        matka i możliwie jak najbardziej naturalnie, ale jeśli trzeba
        podawać, to podam... Tylko kto mi naprawdę powie, czy trzeba...?
        Lekarka jest przed 40stką, pracuje w szpitalu jako neonatolog-
        pediatra i prowadzi praktyke jako pediatra, więc może ma najnowszą
        wiedzę... Pan Doktor jest ok. 60tki, stary wyga, leczył jeszcze mnie
        jak byłam mała, znany z nie dawania antybiotyków pod byle pretekstem
        i stosowania starych (jak bańki i nacieranie) metod. Ktoś mi doradzi
        jak mam postapić? Bo ja na razie dawałybym może dalej, ale jedną
        dawkę i może zmieniła na jakiś inny preparat... ale sama się nie
        znam więc nie wiem :-(. Buu... Help :-((
        • bernimy Re: wit. D3 16.05.09, 22:07
          Nie podawałbym jednak zwiększonej dawki witaminy "na oko",
          zdecydowanie!
        • asia889 Re: wit. D3 17.05.09, 18:55
          Słuchaj starego wygi. Doświadczenie to rzecz bezcenna.
    • aannagr Re: wit. D3 17.05.09, 13:25
      Tak na 100% to nikt Ci nie podpowie. Musisz sama podjąć decyzję dotyczącą Twojego dziecka. Mimo, że wydaje Ci się, że się nie znasz. Nie będzie to ostatni raz - takie decyzje podejmujemy (my rodzice, szczególnie mamy) każdego dnia. A im dziecko starsze tym pewnie będzie ich więcej i bardziej skomplikowane będą :)
      Pomyśl sobie - to tylko witamina. Posłuchaj siebie - nie lekarzy. Ja niestety wciąż doświadczam tego, że ich wiedza wiedzą ale bardzo duży wpływ na ich decyzje mają firmy farmaceutyczne... Niestety. Mój kolega w jednej kiedyś pracował i nasłuchałam się historii o lekarzach. Oj! Od tamtej pory bardzo sceptyczna jestem - bo jeśli mówią, że jakiś lek to tylko pod tą postacią, to już nie wierzę nawet w to, że jest potrzebny...
      Jeśli bardzo się stresujesz poproś o zrobienie badań. Wtedy będziesz wiedziała, czy większa dawka jest potrzebna.
      Albo dawaj mniejszą. Niedobór łatwo zauważyć. I łatwo uzupełnić. Nadmiaru nie zabierzesz. Poszukaj na forum "opieka i pielęgnacja a rozwój dziecka" o niedoborze witaminy, o nadmiarze, o badaniach jakie się robi - na pewno te tematy się tam pojawiły.
      I uwierz, że każda decyzja jaką podejmiesz będzie dobra.
      • biza7 Re: wit. D3 17.05.09, 19:37
        To ja jeszcze tylko doradzę, żebyś poprosiła o receptę na Devikap -
        powiedz że mały chyba źle znosi VitaD. A Devikap to witamina D na
        wodzie, podobno (bo każde dziecko jest jednak inne)
        najmniej "ciężkostrawna".

        O różnych przypadkach i doświadczeniach mam z witaminami (skutkach
        ubocznych) mozesz też poczytać na tym wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=91880420&a=91880420
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka