titerlitury
24.05.09, 21:50
JUż wydawało mi się, że karmienie nie ma przede mna tajemnic, i z
wielkiej walki, wyrzeczenia i boleści stało się całkiem przyjemna
codzienną rutyną, a tu taki klops. Mała ma obecnie 3 zęby, dość
wyrośnięte. Gryzie nimi niemiłosiernie. Do tego byle drobnostka jest
w stanie ją rozkojarzyć, i wtedy odrywa głowę nagłym szarpnięciem,
nie zawsze przy tym rozluźniając uścisk szczęki... Potrafi też
uszczypnąc mocno, a to w ramie, a to w pierś... Najgore jest to, że
zasypia przy piersi, i nie wyobrażam sobie innego sposobu uśpienia
jej... Więc siedzę wieczorem z tym łobuziakiem przy piersi, a łzy
jak groch lecą mi po pliczkach. Na moje groźne miny i "nie wolno"
połączone z zabieraniem piersi z ust ona reaguje po prostu
najsłodszym na świecie uśmiechem.
Dodam jeszcze że wczoraj skończyła 8 m-cy.
Pomocy! Co robić? Doradźcie, wesprzyjcie!