Dodaj do ulubionych

samotna ciąża

06.03.11, 22:33
Nie zdążyłam doczytać wątków na forum, więc nie wiem czy byłyście w podobnej sytuacji. Jestem w ciąży, facet jest totalnym durniem, agresywny, chamski, wulgarny, tyle powiedział złego przeciwko mnie i ciąży, że dużo by opowiadać. Po wszystkim łaskawie zaproponował małżeństwo, podjęłam decyzję o rozstaniu pomimo ciąży. Wiem, że słuszną. Jedynie martwi mnie cholernie smutny czas samotnej ciąży i w ogóle mam ataki strachu. To cholernie przykre. Z ciąży się ucieszyłam, bo lekarze zawsze straszyli mnie bezpłodnoscią z uwagi na zbyt małą masą ciała, on proponował usunięcie, potem wyraził, że marzyłoby mu się, aby ktoś przypadkiem kopnął mnie w brzuch i wiele innych. Dodam, że ma już jedno dziecko z byłego związku, które traktuje jak bóstwo, przechowuje nawet dodatni test ciążowy w szufladzie...Hipokryta ... Ludzi poznajemy w sytuacjach trudnych.
Obserwuj wątek
    • miaowi Re: samotna ciąża 06.03.11, 22:46
      Wypierniczaj od tego chłopa, nawet jakby ci z kwiatami pod oknem serenady śpiewał.
      Mój ex też był agresywny, chamski i wulgarny i też proponował małżeństwo, na które na szczęście się nie zgodziłam.
      Po pierwszej awanturze po pijaku przy dziecku podziękowałam panu za współpracę.
      O co poszło?
      Mając w domu 2-tygodniowego noworodka śmiałam dostać 40 stopniowej gorączki i dzwoniłam po jasnie pana, żeby wyszedł z imprezy. I przeze mnie musiał wrócic do domu o 2 nad ranem!
      Jeżeli ktoś Ci będzie wciskał kit, że się zmienił - nie wierz w to.
      • kachna2011 Re: samotna ciąża 06.03.11, 22:58
        on nawet nie wciska kitu, że sie zmienił, po prostu uważa, że jest idealnysmile i nie popełnia błędów.
        Wzór moralności, powiedział też, że skoro żona jego kuzyna poroniła w 4 miesiącu, to i tu jest nadzieja... (jestem w 2). Pozostaje mi wziąć się w garść i to przetrwać, choć jak czytam na forum moja historia to małe piwo przy niektórych...
        Dobija mnie tylko jego okrucieństwo, jest ode mnie 11 lat starszy, a taki bezdennie głupi i niedojrzały. Powiedzieć tyle złego przeciwko małej, bezbronnej istotce, która nie prosiła się na świat;-( z pierwszym dzieckiem widuje się czasem do 3 razy w tygodniu i zgrywa przed znajomymi idealnego tatusia, a tego nie chce znać... po drugie i niechciane, zabiłabym gnoja.
        • simimi Re: samotna ciąża 06.03.11, 23:03
          No to mi podobne cyrki wyprawiał mąż, pozew rozwodowy złożyłam kidy była w 2 mc. Dziecko urodziło się już po rozwodzie i nie żałuję, że z nim nie zostałam. Samotna ciąża i macierzyństwo są przykre, psychika siada, ale wytrzymasz. A tymczas odizoluj się od niego, dla dobra siebie i dziecka. Oboje potrzebujecie teraz spokoju.
        • miaowi Re: samotna ciąża 06.03.11, 23:16
          11 lat starszy? To masz jak w banku, że się nie zmieni, no ewentualnie na gorsze.
    • douglas.beauty Re: samotna ciąża 06.03.11, 23:18
      a moge spytac po co sie z nim w ogole wiazalas?
      • dragontatoo Re: samotna ciąża 06.03.11, 23:20
        Kurczę... Unikaj gościa, bo jeszcze Wam coś złego zrobi.
        • kachna2011 Re: samotna ciąża 07.03.11, 07:22
          dragontatoo napisała:

          > Kurczę... Unikaj gościa, bo jeszcze Wam coś złego zrobi.

          O to też zaczęłam się bać, kiedy powiedział o tym kopnięciu w brzuch. Mówił też że w ciągu pozostałych 7 miesięcy wiele może się wydarzyć.. Unikam go.
      • kachna2011 Re: samotna ciąża 07.03.11, 07:11
        douglas.beauty napisała:

        > a moge spytac po co sie z nim w ogole wiazalas?

        Miałam po chrześcijańsku nadzieję, że się zmieni i trzeba dać szansę. Poza tym pisałam już że przed I dzieckiem odgrywa kochającego tatusia, nie mogłam przewidzieć jak zachowa się gdy dowie się o mojej ciąży, a przekroczył moje najśmielsze oczekiwania.
        No i z głupoty, i naiwności.
        • gazeta_mi_placi Re: samotna ciąża 08.03.11, 23:09
          Może po prostu był dobry w te klocki...
    • he_xe Re: samotna ciąża 06.03.11, 23:35
      gdy byłam w takiej samej sytuacji byłam pewna, że takie rzeczy to tylko w kiepskich serialach i mnie się przytrafiło. Aż mnie zmroziło gdy trafiłam na to forum i okazało się, że takich gadów jest znacznie więcej. Płakałam, nie spałam, zmuszałam się do jeszenia i nie myślałam o dziecku. Skończyło się zagrożeniem ciąży i perspektywą szpitala, prawie zerowym przyrostem masy ciała dziecka, lekami na sen i na obniżenie napięcia brzucha, regularnymi wizytami u psychologa. Minął czas, moja córcia jest już na świecie i tłukę się po głowie jak bardzo durna byłam. Pamietaj, że czas ciąży to cudowny i wspaniały czas, jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Ciesz się każdym kopniakiem, ja strasznie za tym tęsknię. Odetnij się od tego toksycznego gościa, niech Ci nie zatruwa tego czasu. Przygotuj się na to co będzie po porodzie, czyli sprawę o ustalenie ojcostwa i alimenty. Bierz na wszystko co jest związane z wydatkami na dziecko i Twoje leczenie faktury, pójdz do psychologa, przebywaj z bliskimi Ci osobami. Mój też ma te "lepsze" dzieci, o które dba na codzień, łącznie z czytaniem bajeczek do snu i chodzeniem z nimi do kościółka co niedzielę.
      • trudnytyp Re: samotna ciąża 07.03.11, 07:04
        Skąd bierzecie takich facetów? Z ulicy? Jak można mieć seks z byle kim?
        Ja tego nie rozumiem, przecież oni się nawet nie ukrywają, tylko mówią wprost.
        Trzeba lepiej wybierać ojca dla swojego dziecka.
        • kachna2011 Re: samotna ciąża 07.03.11, 07:18
          To Ty nie wierz, ze tacy nie od razu pokazują swoją prawdziwą twarz? Póki nie było problemów, załapywał dużo plusów, był czuły i wspierający. Z biegiem czasu jego mankamenty zaczęły wyłazić na światło dzienne, ale nawet w takich sytuacjach człowiek daje szansę. Nie zakładamy z góry, że ktoś jest kanalią i na pewno nas skrzywdzi.
          • gazeta_mi_placi Re: samotna ciąża 08.03.11, 23:13
            Może trzeba było zaczekać z seksem do owego okresu " w miarę czasu"...
        • he_xe Re: samotna ciąża 07.03.11, 12:24
          Generalnie oceniam ludzi przez pryzmat swojego postępowania. Ponadto jeśli facet jest czuły, wspierający, gotuje, sprząta, dzwoni, pyta jak się czuję, czy jadłam dziś już obiadek, jaki mam makijaż, jaką będę miała fryzurę, w co jestem ubrana, co mi się śniło, czy mnie przywieźć z pracy, czy zabrać do kina, teatru, na romantyczną kolację, przynosi kwiaty i inne prezenty to raczej nie kombinujesz co z nim jest nie tak ale zakochujesz się po uszy, twierdzisz że jest Twoim ideałem i wierzysz w teorię drugiej połowy. Potem gdy nagle przychodzi i bez najmniejszego powodu mówi, że się wyprowadza nie wierzysz własnym uszom ale uświadamiasz sobie z ciężkim sercem że się pomyliłaś/pomyliłeś i jesteś w szoku jak można być tak dwulicowym draniem... a potem to juz to co opisałam wyżej i w wielu innych wątkach
        • braktalentu Re: samotna ciąża 12.03.11, 15:40
          "Jak można mieć seks z byle kim?"

          Wiele źle kończących się związków to efekt zbyt krótkiej znajomości przed podjęciem wspólnych zobowiązań. Ale jak widać dotyczy to nie tylko stosunków międzyludzkich. Można obcować z językiem od dziecka i nie znać go w stopniu wystarczającym do poprawnego sformułowania wypowiedzi. "Mieć seks" - pusto w głowie mieć.
      • kachna2011 Re: samotna ciąża 07.03.11, 07:50
        Od samego początku cieszyłam się z ciąży. Nie rozpaczam i nie traktuję tego jako porażki. Sponiewierały mnie jego ostatnie komentarze i kłótnie, stąd spadki nastroju, ale cieszę się, że twardo postawiłam przy decyzji o rozstaniu. Zachęcał do małżeństwa, żeby uratować honor, nie uratuje. Po tym jak powiedziałam mu, że spotkamy się w sądzie, przestraszył się i wycofał. Boi się konfrontacji w sądzie, w miejscowości, w której mieszkam kierowałam placówką przy Komitecie Ochrony Praw Dziecka, jestem działaczką społeczną, mogę być bardziej wiarygodna. A po tym wszystkim, nie będę go oszczędzać.
        • altz Re: samotna ciąża 07.03.11, 08:04
          > Zachęcał do małżeństwa, żeby uratować honor, nie uratuje.
          Oceniał, że da radę wytrzymać całe lata i udawać kogoś innego?
          Że się jakoś dogadacie, chociaż od początku było źle?
          Co ma z tym wszystkim honor? Dla mnie facet jest dziecinny i tyle.

          Czasami szybka decyzja, to dobra decyzja i tak tutaj będzie.
          Trzeba mieć odwagę, żeby coś przeciąć od razu i nie tkwić w tym, ale warto.
          • kachna2011 Re: samotna ciąża 07.03.11, 12:53
            Honor wg jego wizji świata, no i wizji swiata jego mamusi, która stwierdziła, że jak już spłodził drugiego dzieciaka, to wypadałoby się ustatkować. Tyle, że z pierwszą też planował ślubować, ale zwiała od niego z małym dzieckiem. A ja wierzyłam, że to Ona się nie sprawdziła i że to Ją wszystko przerosło. Dziecinny to za mało, niedostosowany do życia.
            NIGDY wcześniej nie pomyslałabym, że okaże się takim skurw.... ledwo to wszystko do mnie dochodzi.
            • fausta2 Re: samotna ciąża 08.03.11, 21:45
              hejkasmile ja miałam identyczną sytuację i kopnęłam faceta, kazałam się wynosić z mojego życia i nie bawić się w "prawo do decydowania o życiu lub śmierci dziecka" , też czekał ode mnie na wiadomość o poronieniu ale urwałam z nim całkowicie kontakt i poinformowałam rodzinę o jego zachowaniu; z jednej strony dobrze, że poznałam go (może w nie za fajnej sytuacji), na siłę nic się nie zmieni, a słysząc co chwilę o tym jak to tatuś zakatował dziecko utwierdzam się w moim postępowaniu; ja już jestem przy końcówce, ale powiem Tobie jedno: da się to przejść! są chwilę gorsze ale wtedy mała mnie kopie i już się uśmiecham; ważne jest wsparcie rodziny, jak chcesz pogadać to bardzo proszęsmile mnie też się przyda smile pozdrawiam i trzymaj się! samotna ciąża? nigdy nie jest samotna! w końcu Ktoś tam w Tobie jest smile
              • gazeta_mi_placi Re: samotna ciąża 08.03.11, 23:11
                >w końcu Ktoś tam w Tobie jest...

                I to czasem co noc ktoś inny...
                • fausta2 Re: samotna ciąża 09.03.11, 21:25
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > >w końcu Ktoś tam w Tobie jest...
                  >
                  > I to czasem co noc ktoś inny...

                  tak się składa że się mylisz... ale nie będę się tłumaczyć....
                  • kachna2011 Re: samotna ciąża 10.03.11, 09:21
                    >w końcu Ktoś tam w Tobie jest...
                    > >
                    > > I to czasem co noc ktoś inny...

                    nad takimi komentarzami pozostaje uśmiechnąć się litościwiewink
                • braktalentu Re: samotna ciąża 12.03.11, 15:43
                  "> >w końcu Ktoś tam w Tobie jest...>
                  > I to czasem co noc ktoś inny..."

                  Zazdrość. Zazdrość przez Ciebie gazetko przemawia.
    • ct19 Re: samotna ciąża 08.03.11, 22:12
      ojciec mojego dziecka ubustwiał swojego siostrzeńca, fundował mu wakacje zagranicą, kupował fajne ubrnia, drogie zabawki i poświęcał cały wolny czas... nie przyjściu na świat naszego dziecka nic się nie zmieniło:]

      Ciążę spędziłam samotnie, kilka razy płakałam... ale w sumie da się to przeżyć. Pamiętam że skupiałam się na dziecku, organizowaniu wyprawki dla niego, urządzaniu pokoju...
      • kachna2011 Re: samotna ciąża 09.03.11, 20:12
        Dzięki wszystkim za "wzmacniające" wpisy. O komentarze prosiłam głównie kobiety, będące w podobnej sytuacji i przede Wszystkim Wam dziękuję za to, że podzieliłyście się swoimi odczuciami.
        To czy był dobry w te klocki czy nie zostawię bez komentarza, jako że nie ma to już znaczenia przy tym jak zareagował na ciąże. Wiele można wyczytać innych zjadliwych komentarzy od tych, których los potraktował bardziej łaskawie i uchronił od tego typu doświadczeń. Nie na wszystko w życiu mamy wpływ. Ja poznałam w pełni swojego partnera po tym jak zaszłam w ciąże i paradoksalnie- już po pierwszej rozmowie, kiedy przekazałam mu radosną nowinę, wiedziałam, ze z nim nie będę. Nie chodzi o zgrzyty między nami, ale o jego okrucieństwo w stosunku do tak bezbronnej istoty jaką jest nienarodzone dziecko.
        Wszystkim którym się zbyt dobrze wiedzie i uważają że każdy ma to, na co zasługuje, życzę więcej pokory do życia, bo lubi zaskakiwać.
        • he_xe Re: samotna ciąża 09.03.11, 20:19
          trochę tu pobędziesz, przywykniesz do komentarzy gazety od czapy i nauczysz się je olewać i nie reagować na nie
          • kachna2011 Re: samotna ciąża 09.03.11, 20:35
            Miałam wrażenie, że niektórzy oczekują ode mnie spowiedzi i żalu za grzeszny, pozamałżeński sex ze złym panem;D
            Otóż nie żałuję, dzidziuś w drodzewink
            • he_xe Re: samotna ciąża 09.03.11, 20:54
              gdybym mogła cofnąć czas nic a nic bym nie zmieniła. Nie miałabym mojej córci którą kocham ponad wszystko i jest dla mnie całym światem
            • ct19 Re: samotna ciąża 09.03.11, 23:43
              kiedy urodziłam syna, zaczęłam mieć wyrzuty sumienia że zgotowałam mu taki los bez ojca. Ale broń boże. nigdy nie załowałam że mały został poczęty , że jestsmile
              Jest w dużej mierze tak jak piszesz. Stało się tak jak się stało, trzeba teraz zadbać o to aby dziecko miałomimo wszystko kochającą rodzine a co za tym idzie równy start z innymi dziećmi.

              Widzę nieraz, dzieci małe z takich związków, po rozpadziesmile widzę jak rodzice się nie dogadują i zapomina się o dziecku. Oni mają swoje sprawy-matka szuka faceta, ojciec szuka kobiety. każdy chce mieć rodzine, i dziecko staje się niczyje.
              • ona3010 Re: cieżko ale da sie i bedzie dobrze! 11.03.11, 11:39
                to jak widać takich skurw*** samców jest wielu
                też zostałam sama z cążą, pamietam to jako koszmar i traume gdyby nie tabletki,psycholog to nie wiem jakby sie to skonczyło...nawet myślałam o adopcji z wskazaniem bo mnie to przerastało... teraz juz po, jak widze kobiete w ciazy to mam skwaszona mine...
                teraz jest już ok córka ma 1.5 roczku i NIc nie załuje.
                co do tatusia no cóz... przykładny katolik...dbający o siastrę, mamusie w domu starców generalnie wzór cnót! nie wypowie słowo Kurwa bo to nie ladnie, ale jak zaszłam to usłyszałam ze jest bezpłodny....ze nic go to nie obchodzi...ze mam robic co chce.... i uciaal kontakt w 1 minucie wiec samca skurw*** nie wyczujesz.
                Teksty typu nie wiedziałaś z kim sypiasz to poniżej pasa, większość od przemądrzałych paniusi,którym jeszcze się nie nalało do uszów...
                Teraz tatuś (lat48!) mowi ze dziecku trzeba kupic kolczyki z brylantami!!! bo złoto to za słabe....szok wiec jak widac ze samcy dojrzewają dużo dłużej...
                Co do twojego kwiatuszka to pogon go w cholere i zadbaj o wszelkie formalnosci dla dziecka, pozbieraj informacje o nim.








                Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
                • kachna2011 Re: cieżko ale da sie i bedzie dobrze! 11.03.11, 21:11
                  Mocne komentarze, mocnych kobiet dobrze robiąwink Jeśli chodzi o samotną ciąże, to wszystko zależy od tego jakie kobieta ma warunki do życia. Ja na szczęścia nie zostałam bez mieszkania czy środków finansowych, bez tego nie wiem jakbym to ogarnęła. A tatuś z mojej historii też kochający synus swojej mamusi i tatuś pierwszego dziecka. Ciąża jako błogosławieństwo uświadomiła mi z kim mam do czynienia, facet jest zwyrodnialcem, bo życzył mi poronienia etc.
                  Wcześniej wyznawał miłość ze łzami w oczach. Teraz jestem sama, samodzielna i samo-stanowiąca o sobie. Jest dobrze.
                  • beatag05 Re: cieżko ale da sie i bedzie dobrze! 12.03.11, 00:39
                    I takiej sily Ci zycze przez cala ciaze i pozniej. Trzymam kciukismile
                    • kachna2011 Re: cieżko ale da sie i bedzie dobrze! 12.03.11, 21:20
                      dzięki mamo pięknej dwójeczkiwink)
        • braktalentu Re: samotna ciąża 12.03.11, 15:54
          "Wiele można wyczytać innych zjadliwych komentarzy od tych, których los potraktował bardziej łaskawie i uchronił od tego typu doświadczeń. "

          Bo ja wiem, czy bardziej łaskawie. Osobiście wolałabym mieć dziecko z przedmałżeńskiego seksu niż otrzymać od losu łaskę w postaci przekonań gazety.
          Ale to pewnie dlatego, że mam dziecko z przedmałżeńskiego seksu-smile.
          • baltycki Re: samotna ciąża 12.03.11, 17:52
            braktalentu napisała:

            > Bo ja wiem, czy bardziej łaskawie. Osobiście wolałabym mieć dziecko z przedmałż
            > eńskiego seksu niż otrzymać od losu łaskę w postaci przekonań gazety.
            > Ale to pewnie dlatego, że mam dziecko z przedmałżeńskiego seksu-smile.

            Bo ja wiem, czy dlatego..
            Ja mam dziecko z pomalzenskiego seksu a jestem tego samego zdaniawink
    • em.haa Re: samotna ciąża 12.03.11, 13:00
      Możemy sobie podać rękę.
      Dasz radę.
      Ja daję, muszę a nie jest łatwe. Najważniejsze żeby dziecko było zdrowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka