nasz-jeremi
29.03.11, 13:12
Witajcie,
mój synek ma 11 miesięcy, od lutego mam zarządzone alimenty bo ojciec nie dawał nam pieniędzy i bardzo mało się interesował. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. Z pierwszymi alimentami spóźnił się 2 tygodnie, teraz znów czekamy już 2 tygodnie. Dziś dostałam od niego sms-a (bo oczywiście telefony przestał ode mnie odbierać) że nie dostaniemy teraz tej kasy bo komornik wszedł mu na konto bo od ponad roku nie spłacał kredytu ;/. Widział Małego miesiąc temu (3-4 godzinki) i teraz nawet nie zapowiada się by chciał go odwiedzić. Mój synek jest chory, potrzebuje systematycznej rehabilitacji. Z jego stanem ogólnym zdrowia też nie jest jeszcze najlepiej. Ciągle kontrolujemy wyniki jeździmy do lekarzy (do których mamy 160km niestety specjaliści są tak daleko) . W tym roku jedziemy na 6 turnusów rehabilitacyjnych (na jednym już byliśmy), a niestety jeden taki turnus kosztuje nas w granicach 4tys.-5tys.. A ojciec mojego synka nawet nie raczy ostatnio zadzwonić zapytać się o jego zdrowie, już nie wspomnę o tym ze nie dokłada się do turnusów. Pieniądze kombinujemy z różnych fundacji. Nie mam już na niego sił. On myśli że wszystko mu wolno i ja nic z tym nie zrobię. Dlatego postanowiłam zmienić Małemu nazwisko na moje (na pewno ułatwi mi to też wiele sytuacji u lekarzy gdy będziemy mieli to samo nazwisko). Czytałam jednak na różnych forach że bardzo trudno zmienić nazwisko bez odbierania praw rodzicielskich.
Myślicie że mam szanse pozbawić go tych praw i zmienić nazwisko?
Poradźcie mi.