Dodaj do ulubionych

pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazwiska

29.03.11, 13:12
Witajcie,
mój synek ma 11 miesięcy, od lutego mam zarządzone alimenty bo ojciec nie dawał nam pieniędzy i bardzo mało się interesował. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. Z pierwszymi alimentami spóźnił się 2 tygodnie, teraz znów czekamy już 2 tygodnie. Dziś dostałam od niego sms-a (bo oczywiście telefony przestał ode mnie odbierać) że nie dostaniemy teraz tej kasy bo komornik wszedł mu na konto bo od ponad roku nie spłacał kredytu ;/. Widział Małego miesiąc temu (3-4 godzinki) i teraz nawet nie zapowiada się by chciał go odwiedzić. Mój synek jest chory, potrzebuje systematycznej rehabilitacji. Z jego stanem ogólnym zdrowia też nie jest jeszcze najlepiej. Ciągle kontrolujemy wyniki jeździmy do lekarzy (do których mamy 160km niestety specjaliści są tak daleko) . W tym roku jedziemy na 6 turnusów rehabilitacyjnych (na jednym już byliśmy), a niestety jeden taki turnus kosztuje nas w granicach 4tys.-5tys.. A ojciec mojego synka nawet nie raczy ostatnio zadzwonić zapytać się o jego zdrowie, już nie wspomnę o tym ze nie dokłada się do turnusów. Pieniądze kombinujemy z różnych fundacji. Nie mam już na niego sił. On myśli że wszystko mu wolno i ja nic z tym nie zrobię. Dlatego postanowiłam zmienić Małemu nazwisko na moje (na pewno ułatwi mi to też wiele sytuacji u lekarzy gdy będziemy mieli to samo nazwisko). Czytałam jednak na różnych forach że bardzo trudno zmienić nazwisko bez odbierania praw rodzicielskich.
Myślicie że mam szanse pozbawić go tych praw i zmienić nazwisko?
Poradźcie mi.
Obserwuj wątek
    • em.haa Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 17:34
      6 turnusów? Gdzie tak dają? Też pojadę z córką chętnie.
      Podpowiedz.
      • nasz-jeremi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 19:42
        4 razy w Stobnie (byliśmy tam w lutym i bez problemu wpisali nas w tym roku jeszcze 3 razy)
        1 raz do Zabajki i 1 raz do ośrodka rehabilitacji w Słupsku (ale to dochodzący będzie)
        W Stobnie zapisali nas już na przyszły rok na 4 turnusy smile
    • baltycki Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 18:12
      nasz-jeremi napisała:


      > Dziś dostałam od niego sms-a (bo oczywiście telefony przestał ode m
      > nie odbierać) że nie dostaniemy teraz tej kasy bo komornik wszedł mu na konto b
      > o od ponad roku nie spłacał kredytu ;/

      Cze nie powinna byc na pierwszym miejscu wizyta u komornika??
      Alimenty sciaga w pierwszej kolejnosci, Tobie zaplaci a bank poczeka.
      • nasz-jeremi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 19:39
        do komornika idę pojutrze, choć słyszałam że dopiero gdy dwa miesiące w ogóle nie płaci to da się coś z tym zrobić
        • baltycki Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 20:33
          Gdy spozni sie o jeden dzien..
          O 2 miesiace, to zeby uzyskac swiadczenia z FA
          • od.czasu.do.czasu Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 21:00
            Ciekawa sygnaturka smile (doszły mnie słuchy)
            • baltycki Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 21:52
              od.czasu.do.czasu napisała:

              > Ciekawa sygnaturka smile

              Nie czepiam sie ortow..
              To nie jest forum polonistyki UJ..
              Samodzielne mamy bywają i z doktoratem, i bez matury.. i z wieczorową podstawową..
              (lub bez)
              Ale, do cholery, czytając pozwy, pisząc uzasadnienia wyrokow.. to "sąd" jest chyba najczesciej uzywanym slowem/wyrazem..

              A moze ja sie nie znam...
              • he_xe Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 22:02
                dlatego ja mam wątpliwości czy to aby nie troll. Jak można walnąć takiego byka pisząc o swoim zawodzie??? Coś mi się tutaj nie klei
    • agnieszka_i_dzieci Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 22:17
      żeby zmienić nazwisko bez odbierania praw musiałabyś mieć jego zgodę...
      Moim zdaniem warto spróbować pozbawić go praw, choć opierając się na odwiedzinach miesiąc temu i niepłaceniu regularnym będzie trudno. Ja odebrałam bio prawa głównie na podstawie braku zainteresowania dziećmi, ale to była kwestia braku kontaktu przez kilka lat, rozmawiania z członkami mojej rodziny pomijając temat dzieci itp. Oraz tego, że układałam sobie życie z kim innym i to jego dzieci nazwały tatą.
      Spróbuj - najpierw spytaj go co on na zmianę nazwiska syna (znając życie sąd zapyta czy próbowałaś załatwić sprawę z nim), a jak się nie uda to napisz o pozbawienie - napisz w pozwie jako uzasadnienie także to, że inne nazwiska (Twoje i syna) stwarzają trudne sytuacje u lekarzy.
      Być może da się zmienić nazwisko wyrokiem sądu bez pozbawiania władzy - nie wiem, musiałabyś się podowiadywać.
      • baltycki Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 22:50
        agnieszka_i_dzieci napisała:

        > napisz w pozwie jako uzasadnienie także to, że inne nazwiska (Twoje
        > i syna) stwarzają trudne sytuacje u lekarzy
        Ty to tak na serio???
        Serio, serio, serio?????????
        Ze to powod do zmiany nazwiska dziecka bez zgody ojca?
        "trudne sytuacje u lekarzy"????
        A na czym polega ta trudnosc??????????

        Lubie baby, ale niektorym, to naprawde, w glowie sie poprzewracalo...
        • miaowi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 29.03.11, 23:20
          Może się popierniczyło, może o zakres władzy rodzicielskiej tu chodzi?
          Z moim exem na przykład kontaktu nie było, więc gdyby, odpukać, trzeba było podejmować decyzję, to do niego nie dałoby się dodzwonić. Do odebrania władzy były jeszcze i inne przesłanki, ale ludzie często biorą to razem ze zmianą/nadaniem nazwiska.
          Znaczy, rozumieją, że odebranie praw jest równoznaczne z nadaniem nazwiska matki. Zamieszałam.
          Sama nie wiem, co chciałam powiedzieć.
          Też lubię baby.
        • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 30.03.11, 19:03
          Baltycki, czy Ty nie wiesz, co piszesz???
          Czyż Ty ocipiał?! (oj, co ja też piszę..smile)
          Wiesz, jaki jest to cios dla kobiety?
          Przychodzi do lekarza, a tam mówi powiedzieć, że ona i córka mają inne nazwiska!
          Przecież to straszne. A co pomyśli sobie lekarz?!
          Przecież to jest chore! A co pielęgniarki? Zgroza!

          Moja była nawet sobie po rozwodzie nie zmieniła nazwiska, chociaż moje było e.
          Ale nie mogła córkom zmienić, więc to było dla niej okrutne.
          Nawet proponowałem, że sobie sam ograniczę prawa, dam pełnomocnictwo od notariusza itd., ale mi powiedziała, że nie trzeba, bo nie ma problemu z brakiem zgody, więc nie jest to konieczne.
          • od.czasu.do.czasu Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 30.03.11, 19:17
            A może tak dwa- na bogato big_grin
          • he_xe Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 30.03.11, 20:33
            altz, mam prośbę aby Twoje posty wnosily coś merytorycznego do tematu, a nawet jeśli nie to fajnie by było nie krzywić się na poziom komentarzy
            • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 30.03.11, 23:24
              Wiem, że sobie zadrwiłem z pani. Odzewu nie było, bo powód jest wydumany.
              A merytoryczna była końcówka, sprawdź jeszcze raz, gdzie moja była partnerka mówi, że nie ma takiej potrzeby, chociaż proponowałem sam jakieś pełnomocnictwo czy inny sposób załatwienia sprawy.
              • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 30.03.11, 23:27
                Przeczytałem jeszcze raz, faktycznie można było źle zrozumieć, coś mnie poniosło za bardzo. smile
                Chciałem dać pełnomocnictwo w sprawach medycznych i podobnych.
    • guderianka Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 30.03.11, 18:33
      Nie za szybko na odebranie praw? dziecko ma dopiero rok. jeśli ojciec jest do niczego to fakt czy prawa ma czy nie nic dla dziecka nie zmieni.a kto wie, może za jakis czas Pan się ocknie i na wlaściwą drogę wejdzie?
      Moim zdaniem nie masz szans na odebranie praw, podstawy są za słabe. Ojciec nie zagraża dziecku, ostatni kontakt był całkiem niedawno, usiłował płacić alimenty.
    • pelagaa Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 31.03.11, 09:49
      > On myśli że wszystko mu wolno i ja nic z tym nie zrobię. Dlatego postanowiłam zmienić Małemu
      > nazwisko na moje
      > na pewno ułatwi mi

      Ty postanowilas, Tobie ulatwi, itd...
      Kazda decyzje dotyczaca dziecka, czy to bedzie pozbawienie ojca wladzy rodzicielkiej, czy zmiana jego nazwiska, Sad podejmuje w oparciu o dobro dziecka, a nie widzimisie matki i nie w celu ukarania ojca. Dziecku rocznemu rowno zwisa kalafiorem, jakie nazwisko nosi. Poczytaj sobie przepisy, co musi byc spelnione, aby wladzy pozbawic. Nie masz szns na osiagniecie swoich celow, chyba, ze na sprawie ojciec powie, ze zgadza sie z Twoim wnioskiem.
      • nasz-jeremi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 31.03.11, 16:12
        Tylko krytykować potraficie
        Zapytałam o rade a nie otrzymałam zbyt wiele odpowiedzi
        Wiem jakie jest prawo, ale wiem też, ze jeśli będę siedziała w domu i nic nie robiła to już w ogóle nic nie uzyskamy
        A poza tym myślę, że gdy mój syn dorośnie i dowie się, że kilka razy gdy był młodszy jego ojciec się go wyparł ale nie chciał zrobić testów bo mu szkoda kasy (po uznaniu go) to sam stwierdzi, że dobrze zrobiłam
        i gdy mu jeszcze zależało na mnie to dzwonił codziennie, a gdy wie, że nas już nie będzie to się nie odzywa
        i tak mu zależy na dziecku?
        Chcę aby mój syn miał lepszego ojca.
        'Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś wyjątkowym, żeby być Tatą'
        i jeśli macie krytykować to już lepiej w ogóle nie piszcie
        cało rodzina mojego byłego partnera obiecała pomoc ale widocznie już o Nim zapomnieli
        • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 31.03.11, 16:55
          > nie chciał zrobić testów bo mu szkoda kasy
          Czyli tylko tak gada, że to nie jego dziecko, ale jednak uznał i nie robi badań, bo wie, że wynik będzie świadczył, że jest ojcem. Nie ma o co histeryzować. Dla wszystkich to jest trudne.

          > już w ogóle nic nie uzyskamy
          A co chcesz uzyskać? Mąż ma wrócić pod szantażem dzieckiem? Myślę, że tak rodzina męża myśli, może nawet się zastanawia, czy aby na pewno jesteś zrównoważona.
          Nie piszę to ze złością. Odpuść sobie jakieś gierki, dziecko powinno mieć rodzinę, a rodzina męża może Ci kiedyś bardzo pomóc, jak będziesz w potrzebie. To nikomu nie służy, Tobie też nie. Nie wiem, o co Wam poszło, ale ja nie wierzę w jakieś okropne zachowania męża.

          > gdy mu jeszcze zależało na mnie to dzwonił codziennie
          Nie będzie rozmawiał z dzieckiem przez telefon, bo nawet dzieci 10 letnie niekoniecznie lubią rozmawiać przez telefon. Do Ciebie nie dzwoni, bo się rozstajecie. Byliście razem, a teraz nie jesteście. Ciężko jest, ale nie warto walczyć ze wszystkimi. Masz dziecko przy sobie, uszanuj to. Ale to jest też wielki obowiązek. To od Ciebie teraz dużo zależy, czy dziecko będzie półsierotą, bez cioć i babć, czy będzie wiedzieć, że rodzice i cała rodzina z obu stron będzie go kochać i będzie mógł na nich polegać, czy choćby normalnie po ludzku odwiedzać.
          • nasz-jeremi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 31.03.11, 17:42
            po pierwsze nigdy nie byliśmy małżeństwem (i za to mogę tylko dziękować)
            a po drugie od początku naszego związku obiecywał mi raj na ziemi i nie potrafił spełnić żadnej obietnicy
            zaczynał prace za dwa dni odchodził bo coś tam zaczynał dalej szkolę (tylko by dostawać rentę) i po 2 zjazdach przestał chodzić bo nie miał czasu spał zawsze do 12 (nie mieszkaliśmy razem ale wiem)
            gdy na siedziałam z Małym w szpitalu 4 miesiące i spałam na ziemi on bawił się w najlepsze
            Jego mama przypomniała sobie o naszym synu po jakiś 2 miesiącach (gdy się urodził nie dzwoniła do mnie) gdy urodziła jej się wnuczka u drugiego dziecka, chyba tylko dlatego żeby głupio nie było. dzwoniła kilka dni i znów cisza.
            Jestem młoda, zrezygnowałam ze wszystkiego dla tego małego Szkraba, cały czas poświęcam mu. jest chory i co niby ojciec nie musi dzwonić zapytać się o zdrowie i postępy syna tylko dlatego że ten jeszcze nie potrafi mówić? I jeszcze długo nie będzie pewnie potrafił tak samo siedzieć, raczkować a tym bardziej chodzić.
            I w życiu bym nie chciała by do mnie wrócił, ostatnio nawet usłyszałam od Niego że zrujnowałam mu życie.
            I to nie ode mnie zależy czy tamta rodzina będzie go kochać. Bo niestety do miłości zmusić nie można.
            • guderianka Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 31.03.11, 19:26
              Jesteś pełna złości, rozgoryczenia i żalu. Dźwigasz wiele na swych barkach i robisz to sama, jest Ci ciężko, jest Ci źle, jest Ci smutno, że ojciec dziecka jest frajerem, który nie tylko nie pomaga ale nawet nie dostrzega jakiego fajnego ma dzieciaka.
              Jednak spróbuj okiełznać emojce i spojrzeć realnie. To co napisałaś to nie są argumenty dla sądu. Odebranie praw rodzicielskich - rozumiesz co to znaczy? Czlowiek ma prawa, gwarantuje mu je konstytucja, deklaracje praw człowieka itp- a sąd podejmuje decyzję by w pewnym zakresie człowieka tych praw pozbawić. Nie może tego zrobić dlatego, że jego ojciec spał do 12, był leserem, i miał amnezję dotyczącą istnienia dziecka.
              Poza tym-na tym etapie odebranie władzy ojcu dziecka do niczego Ci sie nie przysłuzy i w niczym nie pomoże, będzie tylko pielęgnować złe emocje.
            • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 31.03.11, 21:36
              Czy to jakaś bardzo groźna choroba? Czy uleczalna?
              Głupio, że dorosły facet tak mówi, kobiety tak mówią, ale mężczyźnie to nie przystoi.
              Mógłby zadzwonić, zmienić chociaż na jakiś czas, przecież stale są jakieś sprawy do załatwienia, a mieszka blisko.
              Jakkolwiek jest, to myślę, że nie warto włączać rodziny w konflikt.
              Może się przekonają do dziecka za jakiś czas?
              • miaowi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 31.03.11, 23:17
                Co to znaczy - czy dziecko to jakis brzydal, do którego trzeba się przekonywać? Czy rodzina to banda niepełnosprytnych durniów, którzy potrzebują czasu, żeby się "przekonać" do wnuka. Czytasz czasem to, co piszesz?
                • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 14:02
                  > Czytasz czasem to, co piszesz?
                  Czytam, co piszę. Nie obrażaj ludzi, nie znasz ich.
                  Nie wiesz też na jaką chorobę cierpi dziecko.
                  Przy poważnych chorobach trzeba mieć czas, że zaakceptować chorobę dziecka. Takie jest życie, ludzie nie są idealni.
                  Gdyby tak było pięknie, to co krok byśmy się potykali o niepełnosprawnych na ulicach.
                  Ile chorych psychicznie osób zdarza Ci się zauważać na spacerze z rodzinami? Ile osób na wózkach? Ile dzieci z Zespołem Downa? Widziałaś takie dziecko systematycznie wychodzące samotnie na dwór? Ja znam tylko dwa takie przypadki.
                  • he_xe Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 15:11
                    altz napisał:

                    > > Czytasz czasem to, co piszesz?
                    > Czytam, co piszę. Nie obrażaj ludzi, nie znasz ich.
                    haha dooooooobre!!! Ciebie obraża powyższy tekst i słowa typu "tatuś" a my mamy przejść do porządku dziennego nad tekstami o cytuję: "ocipieniu" czy "jak Bóg daje cipkę to odbiera rozum" czy jakoś tak. Czy Ty naprawdę nie czytasz tego co piszesz???
                    > Nie wiesz też na jaką chorobę cierpi dziecko.
                    > Przy poważnych chorobach trzeba mieć czas, że zaakceptować chorobę dziecka. Tak
                    > ie jest życie, ludzie nie są idealni.
                    Nie prawda. Matka nie ma czasu aby zaakceptować chorobę dziecka. Matka kocha bezwarunkowo i niezależnie od sytuacji, choroby itp. Dlaczego inaczej myśli tatuś i jego rodzinka???
                    > Gdyby tak było pięknie, to co krok byśmy się potykali o niepełnosprawnych na ul
                    > icach.
                    > Ile chorych psychicznie osób zdarza Ci się zauważać na spacerze z rodzinami? Il
                    > e osób na wózkach? Ile dzieci z Zespołem Downa? Widziałaś takie dziecko systema
                    > tycznie wychodzące samotnie na dwór? Ja znam tylko dwa takie przypadki.
                    >
                    ... serio czasem nie nadążam i gubię sens
                    • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 15:35
                      > Nie prawda. Matka nie ma czasu aby zaakceptować chorobę dziecka. Matka kocha be
                      > zwarunkowo i niezależnie od sytuacji, choroby itp. Dlaczego inaczej myśli tatuś
                      > i jego rodzinka???
                      Matka też człowiek, też ma z tym problemy.
                      Gdyby było, jak mówisz, to osoby niesprawne, chore itd. byłyby widoczne tabunami w miastach w towarzystwie swych matek, a tak nie jest. Nie są widoczne ani w towarzystwie matek, ani w towarzystwie ojców, dziadków, czy rodzeństwa, bo po prostu nasze społeczeństwo ma wielki z tym problem. Siedzą w domach i nie pokazuje ich się nikomu.
                      • guderianka Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 18:11
                        Matka potrzebje czasu by pogodzić się z chorobą dziecka-a niektórym się to nie udaje

                        Inną sprawą jest, że ogromna część matek samotnie wychowujących dzieci to matki dzieci niepełnosprawnych. Panowie niestety autują się w pięknym stylu, wszak chore dziecko to obraza ich genów.
                      • nasz-jeremi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 19:46
                        wychodzę z moim synem kiedy tylko mogę
                        i chwalę się na każdym kroku jaki jest cudowny
                        i to obcy ludzie czasem pomagają mi przetrwać te trudne chwile
                  • miaowi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 20:55
                    Pudło! Wracam właśnie z Belgii, tam niepełnosprawnych nie chowa się w czterech ścianach.
                    I owszem, pracowałam tam właśnie z osobami z niepełnosprawnością umysłową.
                    Ale oczywiście mieszkając w tym zakichanym zaścianku możesz nie wiedzieć o tym, że niepelnosprawność czy choroba to nie powód, żeby się kogoś wstydzić.
                    • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 22:04
                      > Pudło! Wracam właśnie z Belgii, tam niepełnosprawnych nie chowa się w czterech
                      > ścianach.
                      Pudło, zły adres, jeśli myślisz, że ja się cieszę, że dzieci są chowane w domach.
                      Akurat u nas na wiosce, dzieci niepełnosprawne pojawiają się na podwórkach i mi się to podoba.
                      Co wiem i czego nie wiem, to ja wiem najlepiej. Zapytaj najpierw.
                      • miaowi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 22:13
                        Przed chwilą pisałeś, że znasz tylko dwa przypadki,kiedy ludzie pojawiają się z niepełnosprawnymi dziećmi. Albo masz dysocjację osobowości i raz pisze jedna raz druga (w tym wypadku mógłbyś nam ułatwić robotę i nie wiem, podpisywać się odpowiednio Altz1 i Altz2), albo faktycznie pleciesz co ci ślina na język przyniesie, w zależności od sytuacji.
                        • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 02.04.11, 12:56
                          Czytaj i nie domyślaj się. A jak nie wiesz, to mnie nie obrażaj, tylko zapytaj.
                          Napisałem o dwóch przypadkach, kiedy dzieci mocno upośledzone wychodzą same na podwórko i te dwa przypadki są niedaleko mnie, chodzi mi konkretnie o Zespół Downa. Opiekunowie dyskretnie się przyglądają, ale dzieci same wychodzą. Takie są zalety małego środowiska.
                          Oprócz tych przypadków widzę dużo dzieci, które "wychodzą" z opiekunami, choćby na wózkach, czy same szurają nogami, ale chodzą i nikt się z nich nie śmieje. To jest budujące, bo jeszcze 10 lat temu tak nie było, czyli coś się zmienia.
                          Obawiam się jednak, że wiele dzieci i dorosłych niepełnosprawnych jest zamkniętych w domach, jak kiedyś.
              • nasz-jeremi Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 10:10
                to jest poważna choroba
                nawet jeśli teraz wszystko powoli się układa na lepsze za kilka lat może odwrócić się w drugą stronę i pogorszyć
                niestety nie jest ona do końca wyleczalna
                i naprawdę chodzi mi najbardziej o zmianę nazwiska na moje a pisze o odebraniu praw bo na forach czytałam że raczej bez tego nie jest możliwe zmiana nazwiska więc pytam czy to prawda i czy ktoś był w takiej sytuacji
                a poza tym byłam wczoraj w sądzie i rozmawiałam o tej zmianie to powiedzieli żebym poszła do komornika w sprawie alimentów napisała pozew o zmianę nazwiska i oni na pewno mi pomogą bo sami uważają że prawo w takich sytuacjach jest naprawdę dziwne
                • altz Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 14:04
                  Co Ci da zmiana nazwiska? Przekonaj nas, może wtedy uda Ci się również przekonać ojca dziecka?
                • guderianka Re: pozbawienie praw rodzicielskich i zmiana nazw 01.04.11, 18:13
                  Jeżeli dwoje rodziców ma pełnię wladzy rodzicielskiej to aby zmienić dziecku nazwisko są dwa wyjścia :
                  - zgoda obojga rodziców
                  - odebranie praw jednemu z rodziców -
    • baltycki miaowi, altz... 02.04.11, 20:12
      Czytam Was i.. nie wiem o co Wam chodzi...
      • miaowi Re: miaowi, altz... 02.04.11, 20:43
        Ja sie przyznaję bez bicia - czepiłam się o hasło "może po jakimś czasie przekonają sie do dziecka". Bo nie rozumiem, dlaczego ojcu daje się pozwolenie na to, żeby się od dziecka odwrócić, a matka ma być od początku na zawołanie i z uśmiechem na twarzy "bo nosiła pod sercem".
        MOże dlatego, że wiem z doświadczenia, że jesli ojciec na początku ściemnia, że "potrzebuje czasu", to znaczy, że owszem, potrzebuje go, ale zwykle na rozrywki inne niż dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka