Dodaj do ulubionych

Wizyta na policji w sprawie alimentów

22.08.11, 18:54
Witam.Czy któraś z was była na policji w sprawie nie płacenia alimentów przez Exa.Jak to wygląda?O co pytają?I długo takie przesłuchanie trwa?
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • harell Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 22.08.11, 19:16
      Pierwsze słyszę aby w sprawie alimentów wybierać sie na policje.
      Proponuję wybrać sie do komornika smile
      • oliwija Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 22.08.11, 19:37
        w sprawie niealimentacjin wzywaja na policje. Jesli to ty złożyłas pozew to w 99% skazany ejsty na oddalenie.
        Jesli MOPs to niestety tak wesoło dla tatusia nie bedzie. To nic strasznego. Zapytaja cie o imię nazwisko, czy nie byaś karana za skłądanie fałszywych zeznań, wiek zawód , zaptyaja ile ojciec nie płącil... czy chcesz zeby go ukarali.
        moje trawlo ok 25 minut.
        • danerzam Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 22.08.11, 20:07
          trochę nie mogę się z Tobą zgodzić oliwija, ja zgłosiłam się do prokuratury z doniesieniem o popełnieniu przestępstwa uporczywej niealimentacji, dostarczam dowody, wskazuję świadków, mam nadzieję że już niedługo sprawa skończy się w sądzie - prokurator aktualnie na urlopie
          mnie na przesłuchaniu na policji pytali podobnie jak oliwiję, ale najpierw o pochodzenie dziecka (tu trochę się obruszyłam, bo to nie sprawa o zaprzeczenie ojcostwa tylko o niepłacenie zasądzonych alimentów), byłam pytana czy ja pracuję i ile zarabiam (na to pytanie odmówiłam odpowiedzi, ale pani komisarz jakoś tego nie zapisała w protokoletongue_out niby dlaczego on ma wiedzieć ile ja zarabiam?, zresztą jaki to ma wpływ na jego płacenie czy nie płacenie alimentów), zostałam też zapytana czy chcę żeby go ścigać, oczywiście że chcę, na razie mi nie umorzyli, na policji spokojnie i rzeczowo odpowiadaj i tyle
          • ds28 Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 22.08.11, 20:53
            Dzięki za odpowiedz
            Do mnie policja sama zadzwoniła ze ma zgłoszenie i mój nr tel właśnie z mops-u, mam nadzieje że to długo nie potrwa i że pytania będą wyłącznie o nimsmile
            • danerzam Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 22.08.11, 22:26
              zależy Ci na tym żeby go ścigali? będę pytać o Ciebie - tzn. czy pracujesz, jak jest z zaspokajaniem potrzeb dziecka itp, jeśli na jakieś pytanie nie będziesz chciała odpowiedzieć to po prostu nie odpowiesz i już, czemu się boisz?
              • ds28 Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 22.08.11, 22:51
                Pewnie że mi zależy,nie o to chodzi że się boje ,nie boje się bo ja nic na sumieniu nie mam.To nie ja jestem dłużna państwu tylko on.Jedynie czego mogę się bać to to jego reakcji później,pewnie będzie wściekły na mnie....ale cóż to nie ja jestem sobie winna...
          • satelitka1 Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 23.08.11, 10:32
            otóż twoje zarobki mają znaczenie - niestety.
            Wg. organów sprawiedliwości - przestępstwo niealimentacji zachodzi wtedy, gdy ojciec uporczywie uchyla się od płacenia, ma środki finansowe - a skutkiem tegoż niepłacenia jest UWAGA: NARAŻENIE dziecka na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.
            Zatem - sprawdzą twoje zarobki - po czym - jesli dziecko nie chodzi głodne i obdarte a ty jesteś wydolna finansowo i nie korzystasz z pomocy mopsu i innych tego typu instytucji - UMORZĄ ci postępowanie z powodu braku znamion popełnienia przestępstwa.
            I nieistotne jest, że za alimenciarza obowiązek alimetacyjny wyrabiasz ty lub twoja rodzina (np. dziadkowie pełniący rolę niani - byś mogła wrócić do pracy).
            Dodam, ze mogą ci łaskawie zasugerować, byś w procesie cywilnym domagała się połowy zwrotu kosztów jakie poniosłaś na wychowanie dziecka wink pytanie tylko- czy ma to sens: skoro komornik nie może z niego wydusić alimentów - to jakim cudem wydusi wierzytelność z innego tytułu?
            Dalej - może trafi na mądrego: roszczenie alimentacyjne przedawnia się jak zwykłe roszczenia po upływie 3 lat.
            Zatem drogie Panie i Panowie (bo i tacy się zdarzają na tym forum) - Państwo robi nas w konia - umożliwiając wszelkiej maści złodziejom na okradanie dzieci ( bezpośrednio i nas) i odbierając szansę na:
            1) odzyskanie tych pieniędzy (w hipotetycznej sytuacji, gdy np. dłużnik po 10 latach wygra w totka lub co jest bardziej prawdopodobne - odziedziczy spadek wink lub
            2) zwykłe moralne zadośćuczynienie czy satysfakcję i poczucie sprawiedliwości - poprzez wsadzenie złodzieja za kratki.

            Art. 137.  § 1. Roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają się z upływem lat trzech.
            (...) Przepis ten normuje przedawnienie roszczeń o świadczenia alimentacyjne, a więc roszczenie do uzyskania poszczególnych rat alimentacyjnych za dany miesiąc.
            Nadto: obowiązek alimentacyjny wygasa bowiem w zakresie już zaspokojonych potrzeb uprawnionego (...)
            konkludując- faktem jest, ze komornik prowadzący sprawę "generuje" dług dłużnika, ale faktem jest , że nawet jak narośnie on do imponującej kwoty - dajmy na to 50 tysięcy - szanse na odzyskanie nawet najmniejszej kwoty sa zerowe. A po osiągnieciu pełnoletności - dziecko może wystąpić z powództwem lecz dostanie nie całość zrabowanych pieniędzy - a tylko tę część, która będzie służyć zaspokojeniu jego BIEŻĄCYCH potrzeb.
            Bowiem: " Społeczną funkcją alimentów jest zaspokajanie bieżących potrzeb uprawnionego, dlatego powinny być realizowane na bieżąco. Kumulowanie należności alimentacyjnych za czas dłuższy powoduje szereg ujemnych zjawisk, polegających na gromadzeniu bez uzasadnionej przyczyny znacznych aktywów, które są w przyszłości przeznaczane na inne niż zaspokajanie bieżących potrzeb cele, jak również do powstania znacznego zadłużenia osób zobowiązanych do alimentacji" - szkoda, że ustawodawca nie zainteresował się zubożeniem rodzica, który łoży i utrzymuje dziecko zmiast dwóch rodziców zobowiązanych.

            A po latach - schorowany pasożyt powołując się na art. 128 kro: "Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo" - wystąpi o to by dzieciak, ktorego wszak spłodził/ lub urodziła (gdy pasożyt jest rodzaju żeńskiego) - utrzymywał pasozyta gdyż "krew nie woda".
            Takie są realia.
            • danerzam Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 23.08.11, 18:29
              pozwolę się nie zgodzić z Tobą, satelitka1, dużo zależy o prokuratora, na tym forum są dziewczyny, które zaspokajają ze swojej pensji "podstawowe" potrzeby dziecka, a mimo to dłużnicy alimentacyjni zostali skazani prawomocnym wyrokiem za uporczywe uchylanie się, mam nadzieję, że niedługo do tego grona dołączęsmile
              mnie udało się też w dwa lata temu odzyskać dług, prawie tyle ile Ty napisałaś, co do przedawnienia - to też nie tak, tzn. przepis owszem jest, tylko zapomniałaś że jeśli działasz w sprawie odzyskania alimentów, masz egzekucję u komornika to dług się nie przedawnia, rośnie aż do spłaty, nawet kiedy dziecko będzie dorosłe, a dłużnik alimentacyjny stary i będzie miał emeryturę to mu komornik na emeryturę siądzie, dług przedawni się z upływem 3 lat jeśli wierzyciel nie robi żadnych kroków w sprawie egzekucji,
              rozumiem Twój sarkazm, mam podobne zdanie, ale nie możemy się poddawać, jak nic będziemy robić to de facto pochwalimy taki stan rzeczy, a tak być nie powinno, dlatego ja w prokuraturze jestem co tydzień, mam nadzieję, że to zmusi "mojego" dłużnika alimentacyjnego do płacenia, bo na opinii w środowisku w którym mieszka mu zależy,
              mam nadzieję satelitka1 że się mylisz, bardzo mam nadziejęsmile
              • satelitka1 Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 24.08.11, 08:53
                dług (u komornika) przedawni się z upływem 3 lat od uzyskania pełnoletności przez małego wink
                Wiem, że niektórym dziewczynom sie UDAJE - ale problem nie polega na tym - by się udawało - tylko by było to NORMĄ. Mam nadzieję, ze ci się UDA - ale tak naprawdę - to nie powinno dochodzić do sytuacji, w której MAMY NADZIEJĘ - tylko NORMĄ winno być ŚCIGANIE ZŁODZIEI.
                Pozdrawiam i życzę powodzenia.
                Niestety - do czasu wprowadzenia uczciwych rozwiązań systemowych możemy tylko "mieć nadzieję" na uczciwe załatwienie sprawy.
                • dekami Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 25.08.11, 21:52
                  Zabiorę głos w tej dyskusji i zgodzę się z danerzam satelitkosmile
                  Dług nie przedawnia się z upływem 3 lat od uzyskania przez dziecko pełnoletności, gdyż dziecko pełnoletnie ma prawo dochodzić osobiście swoich praw zarówno u komornika, jak i przed innymi organamismile Dług alimentacyjny przedawnia się tylko wtedy(jak pisała danerzam) kiedy wierzyciel nie próbuje go egzekwować. Jeśli sprawa jest u komornika i będzie tak widniała, dług nie podlega przedawnieniu do końca życia dłużnikasmile Tak więc drogie dziewczyny jedyne czego należy oczywiście pilnować to tego, żeby komornik nie zrezygnował z egzekucji-wtedy należy się odwoływać i odwoływaćsmile A nasze dzieci kiedy staną się dorosłe muszą tylko po prostu same wysłać wniosek do komornika o egzekuję-sama to właśnie przerobiłamsmile
                  Inną sprawą jest, że nasze kochane państwo jest tak nieudolne, że nasze dzieci również mogą nigdy tych pieniędzy nie odzyskaćsad Ale to już przecież inna bajka...
                  • satelitka1 Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 26.08.11, 09:03
                    Dziewczyny - mea culpa. wink
                    zwątpiłam w swój zdrowy rozsądek - po zapoznaiu się z przepisami i wykładniami SN.
                • zwiatrem Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 05.09.11, 22:24
                  Satelitko, jezeli u komornika zlozono wniosek o egzekucje alimentow, dlug sie nie przedawni po 3 latach. Gdyby nie bylo takiego wniosku wtedy dlug po 3 latach ulega przedawnieniu.
    • aneta123538 Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 31.08.11, 23:39
      Witam. W ten poniedziałek byłam właśnie na policji w sprawie alimentów.
      Pytania standardowe:
      1) czy oskarżony placił jakiekolwiek pieniądze na dziecko
      2) czy dawał jakieś paczki np z żywnością, ubranemi, pieluchami itp
      3) czy utrzymuje jakiekolwiek kontakty z dzieckiem bądź ze mną
      4)czy interesuje się losem dziecka
      5) czy znam powód jego zachowania
      6) czy oskarżony pracuje, z czego się utrzymuje
      7) czy ma on kogoś na swoim utrzymaniu
      8) gdzie ja mieszkam; czy mieszkanie spółdzielcze czy dom
      9) czy dom w którym mieszkam należy do mnie
      10) czy mieszkam sama bądź np z rodzicami
      11) kto pokrywa rachunki typu prąd, ogrzewanie, woda itp (ja powiedziałam, że mój ojciec. Policjantka będzie go wzywała na przesłuchanie jako świadka)
      12) jakie jest źródlo mojego utrzymania
      13) czy brałam z banku pożyczkę celem zaspokojenia podstawowych potrzeb dziecka
      14) czy pożyczam od znajomychh pieniądze na utrzymanie dziecka
      15) NIE PRZYGOTOWAŁAM SIĘ WYSTARCZAJĄCO DO ODPOWIEDZI NA TE PYTANIE!!!!
      KAZAŁA PODAĆ POKOLEI WYLICZAJĄC MIESIĘCZNE LUB ROCZNE WYDATKI NA DZIECKO gdybym wcześnniej w domu na spokojnie spisała to nie było by problemu a tak na szybko to za mało wymieniłam - żeby oskarżony nie powiedzieli, że spokojnie można zmniejszyć wysokość przyznanych alimentów.
      To chyba z grubsza na tyle.
    • Gość: mmmm alimenty IP: *.play-internet.pl 05.03.14, 14:07
      Alimenty się przedawniają po trzech latach jak ma się wyrok w reku a nic się z tym nie robi a jak są u komornika to się nie przedawniają
    • wiesia1601 Re: Wizyta na policji w sprawie alimentów 11.06.18, 11:16
      Witam. Mój partner dostał wyrok bo jego exs zeznała na policji ze nie placi alimentów nie daje jej grosza nie kupuje malej nic nie zajmóje sie nia wcale. Jej zeznaniem on nie interesuje sie dzieckem wcale. A to jest kłamstwo!!!! az serce boli ze mozna byc taka szm... . Dostawala pieniadze jak pracowal jak stracil prace tez dostawala tylko mniej. ubranka czy inne potrzebne artykuly dziecku tez byly zakupione i nadal sa. Faktury i inne dowody mamy a nawet świadków tylko moim zdaniem dziecko jest rozbite bo tak to dzwoni sama czy ja weznie do siebie na jakis czas a po wizycie na policji potrafi ja zabrac nam na ulicy i do tego szopki robic. Po zatym niunia przebywa z nami czasami po cale tygodnie jestesmy ze soba 4 m_c ale 2 letnia niunia jest tak kochana ze pokochalam ja i moja 9letnia córeczka. Jest jeszcze powazniejszy klopot w tym wszystkim ,jak mój partner byl ze swoja exs to niestety ale oboje zazywali uzywek (metafetamina) on od 8 mc jest czysty stara sie bardzo mimo ze nie jest latwo pokazac wszystkim ze sie zmienil ale ja mowie mu wtedy ze trzeba czasu i jeszcze pokarze wszystkim ze mozna sie odbic od dna a ja mu w tym pomoge i bede go wspierac calym sercem. a pani exs nie przestala brac tego gowna malo tego przyprowadzila sobie cpuna i kryminaliste do domu. warunki maja straszne i co jest w tym najlepsze wszyscy wiedza o tym co tam sie dzieje zaluja dzieci i gadaja o tym ale nikt nic nie robi z tym. co mozemy zrobic bo mops i policja prawdopodobnie wiedza o tym i nic nie robia a dzieci cierpia. prosze o pomoc moze to gdzies naglosnic czy cos bo jak stanie sie tragedia to dopiero wszyscy beda myslec a mozna cos bylo zrobic. pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka